Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty



KapitanJackSparrow
24 minuty temu, Dionizy napisał:

A byłes w tym miejscu gdzie spadła i pozostawiła odcisk swoich policzków na skale?

 

No przyznam, że nie, ale skąd wiadomo,że to nie jest jakiś policzek śmiałka który pragnął zdobyć jej serce. Chociaż tak se myślę, że ta Kunegunda jeśli szpetna była to i mogła i odcisnąć coś przerośniętą szczęką. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
31 minut temu, Dionizy napisał:

A byłes w tym miejscu gdzie spadła i pozostawiła odcisk swoich policzków na skale?

 

Obejrzawszy twą blogową relację muszę powiedzieć że może i widziałem taki kamyk. Wchodziłem tam z każdej możliwej strony. Ale czas zaciera wspomnienia zwłaszcza, że to dawno temu już było. 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
10 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Obejrzawszy twą blogową relację muszę powiedzieć że może i widziałem taki kamyk….

Gdzie ta relacja blogowa? Też chętnie obejrzę 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MonIka
15 godzin temu, Nomada napisał:

Czuję się zakłopotana. Nie zamierzałam buszować ;  ) Dom mnie przywołał nie bez powodu bo nic bez niego się nie dzieje. Gdy zajrzałam do izby pierwszy raz zobaczyłam postać siedzącą w koncie z dala od okien i kominka. Skuloną, szarą i cichą. Podeszłam bliżej, wrodzona ciekawość nie dała mi wyboru. Gdy tylko się zbliżyłam owa postać spojrzała na mnie nieufnie. Przez chwilę zastanawiałam się co zrobić rozglądając się po izbie gdy natrafiłam na dwie pary wielkich oczu natarczywie wpatrujących się we mnie. To były nasze Świerszcze. Poprosiłam by wyszły na środek izby i zagrały wszystkim znaną melodię. Gdy zaczęły grać postać jakby się ożywiła i już wyciągała dłoń wydawało mi się że w geście powitania wzbijając chmurę kurzu który osiadł na jej włosach, twarzy i ramionach. Zawstydzona tym cofnęła rękę. Podeszłam do niej i wilgotnym ręcznikiem przetarłam jej czoło, powieki i policzki. Pod warstwą kurzu kryły się urocze rumieńce. Wcześniej blade i surowe rysy twarzy zamieniły się w subtelną i łagodną linię kobiecej delikatności. Szare oczy pociemniały.

- Jesteś piękna- powiedziałam.

Kąciki jej ust lekko się uniosły.

- Ale tylko wtedy gdy nie jesteś smutna- dodałam przeczesując palcami jej długie proste kruczoczarne włosy.

Uśmiechnęła się już bez obaw, wstała, serdecznie mnie uściskała i wyszła.

 

 

Myślę że już wiecie kto opuścił dom ;  )

Ślicznie piszesz jest w tym tyle ciepła, troski i dobroci:)

Dom opuściła Samotność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 3.02.2024 o 10:10, MonIka napisał:

Ślicznie piszesz jest w tym tyle ciepła, troski i dobroci:)

Dom opuściła Samotność.

Nie nadałam jej imienia celowo. Dla każdego może symbolizować inny stan. Myślę że kluczowym elementem tej historii jest coś innego.

Bardzo Ci dziękuję za ciepłe słowa.

Bo ciepłe słowa są jak ogarek w ciemną cichą noc.

Doceniamy światło dopiero gdy go zabraknie :  )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
20 minut temu, Nomada napisał:

Doceniamy światło dopiero gdy go zabraknie :  )

no, nie wiem...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
4 godziny temu, Nomada napisał:

Bo ciepłe słowa są jak ogarek w ciemną cichą noc.

Doceniamy światło dopiero gdy go zabraknie

No tak

Doceniamy rzeczy które utraciliśmy i dopiero wtedy przychodzi zastanowienie co trzeba było zrobić lub nie zrobić by wszystko trwało zawsze. Oczywiście niektóre zdarzenia nie zależą od nas ale sporo z nich tak.

Dnia 3.02.2024 o 10:10, MonIka napisał:

Ślicznie piszesz jest w tym tyle ciepła, troski i dobroci:)

Tu w stu procentach zgadzam się z Moniką Masz bardzo ciepły i mądry sposób wyrażania swoich myśli. Jesteś tu w tej izbie bardzo ważną postacią i mam takie wrażenie jakbym Cię znał już skądś wcześniej. Bądź i pisz.

xxxx

Za oknem wieje wiatr i mocno pada deszcz. Niespokojne mam myśli. Woda w potoku w pobliżu mojego domu bardzo przybrała. Ocieplenie, deszcz i szybko topniejący śnieg w górach są tego przyczyną. Dziś w wiadomościach lokalnych mówili że w miejscu gdzie zbiegają sie wszystkie rzeczki z kotliny do Bobru woda wylewa sie poza koryto. W kilku miejscach do rozlewisk przyczyniają się będące pod ochroną bobry tamując swoimi żeremiami drożność rzek. Moze jednak nie będzie źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
21 godzin temu, Dionizy napisał:

No tak

Doceniamy rzeczy które utraciliśmy

Tak.

Kiedyś gdy rzeka wylewała rolnicy się cieszyli. Użyźniała pola przylegające do niej dając gwarancję obfitych plonów. Pszenica miała 14 chromosomów i nikt nie bał się jeść chleb. Cytrusy pachniały tropikalnym słońcem a nie pestycydami, pomidory mogły w ciemnej szafce leżeć tydzień a ogórki nie pleśniały w lodówce. W sklepie można było kupić kwaśną śmietanę a nie kwaszoną (brakuje mi tego smaku) , dzieci puszczały latawce a nie drony... i mogłabym tak wymieniać bez przerwy ale obawiam się że na moich zwojach myślowych mogłoby dojść do spięcia.

Sporo od nas nie zależy.

 

Wiesz Dyziu wygląda na to że czasem za dużo myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
2 godziny temu, Nomada napisał:

Pszenica miała 14 chromosomów

 Tęsknisz Nomado za czasami sprzed jakichś 10 tysięcy lat ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

Tak, cywilizacja niepostrzeżenie pcha nas w samozagładę.  Już Linda śpiewał jak puszczyk, że niczego nie będzie. Tak masz rację Nomado. Było inaczej. Nikt nie bał się puścić dziecka na podwórko, miasto...nie było wyobraźcie sobie pedofili. Przynajmniej nie było ich tyle co obecnie i jeszcze aby gdzieś o nim słyszeć. 

Nie gdzie indziej jak w szkole słyszałem od nauczycieli: "wyciągnij ręce z kieszeni, koniec gry w ping ponga"  przy jednoczesnym rechocie reszty dziatwy. Dziś byłoby molestowanie. W wieku 15 lat przeczytałem sam nie zmuszany przez nauczycieli rodziców tyle książek, że dzisiejszy niejeden nastolatek nie ogarnie tego przez resztę swego życia. O cycki były prawdziwe, a miłosne listy ? heh   dzisiejsze emalie?  , gdzie im do pachnących kolorowych papeterii zapisanych starannie kobiecą rączką. 

Ale, ale,  są plusy dzisiejszych czasów. 🤔 Brak ,, Czarnej Wołgi" możliwości samorealizacji ( dyskusyjna sprawa wiem 😁)  podróżowanie i ha! nastoik. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Już nigdy Księżyc nie będzie tak pięknie wisiał, uwielbiam to 😄

Ale ja z kolei przeciwnie niż Wy, chociaż mam jakiś  sentyment do przeszłości, nie idealizuję jej. Wręcz uważam, że (pomijając fakt, że byliśmy piękni, młodzi i z tego powodu beztroscy) kiedyś było pod każdym niemal względem gorzej i brutalniej, nawet w szkole. I że żyjemy w najlepszych czasach jakie kiedykolwiek były, przynajmniej w naszej części świata. Dlatego tak przeżywamy każdą niesprawiedliwość, brutalność i wojnę. 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serotonina
44 minuty temu, aliada napisał:

Już nigdy Księżyc nie będzie tak pięknie wisiał, uwielbiam to 😄

Ale ja z kolei przeciwnie niż Wy, chociaż mam jakiś  sentyment do przeszłości, nie idealizuję jej. Wręcz uważam, że (pomijając fakt, że byliśmy piękni, młodzi i z tego powodu beztroscy) kiedyś było pod każdym niemal względem gorzej i brutalniej, nawet w szkole. I że żyjemy w najlepszych czasach jakie kiedykolwiek były, przynajmniej w naszej części świata. Dlatego tak przeżywamy każdą niesprawiedliwość, brutalność i wojnę. 

Nie jest źle. Szczególnie u nas ;) Grunt to doceniać, co się ma. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
3 godziny temu, Nomada napisał:

Wiesz Dyziu wygląda na to że czasem za dużo myślę.

To dobrze że myślisz

To dobrze że wszyscy myślimy swoje myśli. I nie ma większego znaczenia ze są one trochę różne i że nasze slowa i postępowanie jest różnorakie. To znaczy że jesteśmy jeszcze żywi i normalni. Że nie poddaliśmy sie całkowicie modzie, trendom i preferencjom. Istotne jest to by mieć trochę w sobie człowieczeństwa i empatii. Wydaje mi się ze Was znam doskonale od wielu lat i jest w Was takie emanujące ciepło. Szkoda że Bili się trochę zawiesil i Zuźka niezbyt często pisze nbo ale cóż. Może się to zmieni i poprawi. Ja też często wspominam minione lata i tak zwane ,,Tamte czasy,, Myślę ze wcale one nie były jakoś szczególnie lepsze niż te w których teraz żyjemy. To tylko nasza pamięć działa dość selektywnie wymazując złe zdarzenia zostawiając tylko te dobre. We wszystkim co napisała Nomi oczywiście się zgadzam dlatego cały czas utrzymuję jakąś działkę warzywną by mieć choć trochę bardziej przyjazną zieleninę ale w obejściu już nie ma kur czy klatek z królikami. No tak czasem przychodzą mi takie myśli trochę autorstwa mojej internetowej przyjaciółki Raduni.

Gdyby tak jeszcze raz uszyć ten nasz świat. Poobcinać nadprute i sterczące zle nici. Czarne i mroczne. Potem obszyć to wszystko do okola dobrymi słowami a środek wypelnić dobrymi barwami bo te już wyblakły. I zerwać zlosliwe szaty z tych którzy z nas drwią

No tak. Nie da się wszystkiego zmienić ale zawsze warto miec nadzieję

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
49 minut temu, aliada napisał:

Już nigdy Księżyc nie będzie tak pięknie wisiał, uwielbiam to 😄

No co Ty?

Jest pochmurno i deszczowo i nie ma szans na księżycowy blask

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
29 minut temu, Dionizy napisał:

No co Ty?

Jest pochmurno i deszczowo i nie ma szans na księżycowy blask

 

Wystarczy poczekać i będzie, trochę cierpliwości, Dyziu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Przed chwilą, aliada napisał:

Wystarczy poczekać i będzie, trochę cierpliwości, Dyziu.

No tak. Jak zwykle masz rację ale stalo się tak tylko dlatego że przyszlaś na moją ławkę z dwoma kubkami pachnącej malinami herbaty

Dziękuję ze przyszłaś.

Może pójde przyniosę jakiś ciepły koc bo ciągnie chłodem od Śnieżnych Kotłow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

No tak. Jak zwykle masz rację ale stalo się tak tylko dlatego że przyszlaś na moją ławkę z dwoma kubkami pachnącej malinami herbaty

Dziękuję ze przyszłaś.

Może pójde przyniosę jakiś ciepły koc bo ciągnie chłodem od Śnieżnych Kotłow.

Przyznaję, nieco nagięłam  rzeczywistość z tym księżycem, żeby Cię wywabić z domu... I odciągnąć od rozmyślań o tym, co było i trochę nawet od marzeń o przyszłości. 

 Bo naprawdę uważam, że szczęście (lub - jeśli to za duże słowo - to chociaż zadowolenie, spokój ducha, pogoda...) czeka na złapanie tylko w tej chwili, tu i teraz... A my je permanentnie przegapiamy martwiąc się, wspominając,  planując, narzekając... "Myśleniem zbytnim głowy psować" - nie warto 😉

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

Z tych czterech co wymieniasz yyy ,, imiesłowów" tak? ( Kto wie niech napisze mi) tak bym całkiem nie wyrzucał do kosza wspomnień i planowania. Oczywiście zatracenie się w tych zdarzeniach przyniesie fatalne skutki o których piszesz @aliada

Niemniej ja lubię raz, dwa... razy w roku obejrzeć wspólnie z kimś zdjęcia, wrócić wspomnieniami do pięknych chwil, które bardzo często jawią się po czasie nawet wspanialszymi niż mi się zdawało uczestnicząc. To określa nasz byt. Jego jakość. Planowanie zaś jest świetne, aby zwiększyć prawdopodobieństwo wystąpienia tych niezwykłych chwil tu i teraz o których piszesz. Ba np planowanie wyjazdu może być wspaniałym ciekawym zajęciem poznawczym. Owszem można wyjść w przestrzeń jakiegoś miejsca bez przygotowania , spontanicznie, ale gdy jest się w jakimś miejscu , ma się okazję być może jeden jedyny raz w życiu, to ominięcie czegoś bardzo istotnego,  pięknego miejsca sprawiłoby mi nieznośny zawód. Owszem wspaniałe jest w takim odkrywaniu spotkać ciekawych ludzi czy choćby kolorowego owada i tego nie zaplanujemy. Trzeba być czujnym aby nas piękne chwile nie ominęły. Czas goni, muszę do pracy nie czytam tym razem idzie prosto z głowy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Tak, oczywiście, masz rację, @KapitanJackSparrow. Wczoraj miałam lekką gorączkę i chyba "temu" wzięło mnie na rozważania pseudofilozoficzne. ;)

 

Oczywiście rozumiem, że można poczuć się szczęśliwym i wspominając fajne chwile, i marząc o czymś, czy planując. Bardziej mi może chodziło o to, żeby nam życie nie przelatywało na smętnym czekaniu na coś, co czasem nawet od nas nie zależy,  jak ten wczorajszy księżyc ;) (np. ludzie stale czekają na "dobrą" pogodę - która zdarza się niezwykle rzadko. A czasem wystarczy włożyć nieprzemakalną kurtkę).

 

To tyle niezręcznych  tłumaczeń z mojej strony - i też wracam do pracy. Miłego!

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
20 minut temu, aliada napisał:

Tak, oczywiście, masz rację, @KapitanJackSparrow. Wczoraj miałam lekką gorączkę i chyba "temu" wzięło mnie na rozważania pseudofilozoficzne. ;)

 

Oczywiście rozumiem, że można poczuć się szczęśliwym i wspominając fajne chwile, i marząc o czymś, czy planując. Bardziej mi może chodziło o to, żeby nam życie nie przelatywało na smętnym czekaniu na coś, co czasem nawet od nas nie zależy,  jak ten wczorajszy księżyc ;) (np. ludzie stale czekają na "dobrą" pogodę - która zdarza się niezwykle rzadko. A czasem wystarczy włożyć nieprzemakalną kurtkę).

 

To tyle niezręcznych  tłumaczeń z mojej strony - i też wracam do pracy. Miłego!

Oczywiście masz rację....Miłego 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
21 godzin temu, aliada napisał:

 Tęsknisz Nomado za czasami sprzed jakichś 10 tysięcy lat ;)

To tłumaczy dlaczego myślę że kiedyś byłam Dinozaurem ;  )

 

A tak na poważnie to zastanawiające jest że eksplorujemy kosmos, rozszczepiamy atom i poznajemy kwarki a nie potrafimy pomóc sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
20 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

nastoik. 

 

jedna z wielu przestrzeni.

Na raz i na dwa ;  )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 730
    • Postów
      263 328
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      978
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      czerwiec, mój ukochany miesiąc🙂     💗      
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Pieprzna
    • Nomada
      Dziś znalazłam  Szum    
    • Wikusia
      ❤️
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Cjankowy
    • Natka
      Panicznie Analizujący Dziwne Anegdoty, Lubiący Ekstremalnie Ciastka MALINA 
    • Natka
      Konfabulacja
    • Natka
      Niebieskooka 
    • Natka
      Tak 😊 Szczególnie przy dobrej książce. Zdarzało mi się zacząć czytać wieczorem, a po chwili okazywało się, że jest już środek nocy 😄   Czy kiedykolwiek tak się zamyśliłeś/aś, że przegapiłeś/aś swój przystanek albo zjazd? 😅
    • Nafto Chłopiec
      Okropne te zestawy LEGO, wolę mój świat magii i czarodziejstwa 😴 A odnośnie MŚ to zacząłem karty zbierać do albumu, już prawie 40 paczek zakupiłem 😬
    • Nomada
      Kocham miętę    Mięta – co to jest? Mięta to aromatyczna roślina zielna z rodziny jasnotowatych od wieków ceniona za swój orzeźwiający smak i charakterystyczny zapach. Swoje właściwości mięta zawdzięcza wysokiej zawartości mentolu – związku o unikalnych właściwościach chłodzących. Roślina znalazła szerokie zastosowanie w różnych gałęziach przemysłu: spożywczym: produkcja słodyczy (gumy do żucia, cukierki), napojów (herbaty) oraz jako dodatek do potraw; kosmetycznym: składnik past do zębów, płynów do płukania ust, mydeł i perfum ze względu na właściwości odświeżające; farmaceutycznym i zielarskim: preparaty na dolegliwości trawienne (niestrawność, wzdęcia), wykorzystujące jej działanie rozkurczowe, przeciwbólowe i przeciwzapalne. Właściwości zdrowotne mięty Mięta wyróżnia się bogatym profilem właściwości zdrowotnych, co sprawia, że jest jednym z najbardziej cenionych ziół leczniczych. Jej główną siłą jest wsparcie układu trawiennego. Głównym składnikiem aktywnym mięty jest mentol. Wykazuje działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Olejek miętowy, pozyskiwany z liści tej rośliny, stanowi cenny produkt stosowany w aromaterapii. Pomaga redukować stres i udrażniać drogi oddechowe. Interesujące jest to, że, mięta może działać dwojako: poprawiać koncentrację i dodawać energii, a jednocześnie – dzięki właściwościom relaksującym – pomagać w walce z napięciem nerwowym i bezsennością. Mięta pieprzowa – najpopularniejsza odmiana Mięta pieprzowa (Mentha piperita) to najbardziej rozpoznawalna i ceniona odmiana mięty na świecie. Wyróżnia się wyjątkowo intensywnym aromatem i wysoką zawartością mentolu. Jej silne działanie rozkurczowe na mięśnie przewodu pokarmowego czyni ją niezastąpioną w łagodzeniu nudności, wzdęć oraz objawów zespołu jelita drażliwego (IBS). Potwierdzają to badania kliniczne. Dodatkowo mięta pieprzowa wykazuje również silne działanie przeciwbólowe. Stanowi naturalny środek w walce z bólami głowy, migreną czy napięciami mięśniowymi. Olejek miętowy – zastosowanie i korzyści Olejek miętowy to skoncentrowana esencja mięty, która wykazuje intensywne właściwości lecznicze. W aromaterapii jest jednym z najpopularniejszych produktów. Bardzo przydatne okazuje się zastosowanie olejku miętowego przy problemach z układem oddechowym. Inhalacje z jego dodatkiem skutecznie udrażniają zatkany nos. Olejek miętowy może być skuteczną alternatywą dla leków rozkurczowych w łagodzeniu objawów zespołu jelita drażliwego (IBS). Olejek miętowy wykazuje również działanie przeciwbólowe. Delikatny masaż skroni z dodatkiem rozcieńczonego olejku miętowego może przynieść ulgę przy napięciowych bólach głowy. Jak stosować miętę? Mięta to bardzo uniwersalna roślina, którą możemy wykorzystać na wiele sposobów w codziennym życiu. Najpopularniejszą formą jej stosowania jest napar z liści i łodyg. W kuchni świeże liście mięty wzbogacają smak wielu potraw i napojów, takich jak: sałatki, koktajle owocowe i smoothie, desery, orzeźwiające napoje (np. lemoniada). Szczególnie dobrze komponuje się z owocami cytrusowymi, arbuzem czy ogórkiem. Jest kluczowym składnikiem dań kuchni śródziemnomorskiej oraz bliskowschodniej. Herbata miętowa – korzyści zdrowotne Herbata to jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów wykorzystania leczniczych właściwości mięty. Napar z liści mięty pieprzowej jest szczególnie ceniony za swoje dobroczynne działanie na układ trawienny. Warto wiedzieć, że, napar z mięty może również pobudzać apetyt. Dzięki temu może pomóc dla osób zmagających się z jego brakiem. Aby maksymalnie wykorzystać właściwości zdrowotne herbaty miętowej, najlepiej pić ją między posiłkami lub około 30 minut po jedzeniu. Optymalne efekty zdrowotne można osiągnąć, spożywając 2-3 filiżanki dziennie.   Mięta mnie kręci a Was jakie zioła kręcą ? ;       )
    • Nomada
      Korci mnie żeby zażartować w moim stylu ale nie chcę Ciebie urazić więc się powstrzymam  ;   )           
    • la primavera
      , Padrenostro' Ten włoski film przenosi nas do lat 70tych, gdy na rzymskim ulicach panował czas ołowiu. Były to lata zamachów i podczas jednego z nich został postrzelony ojciec głównego bohatera, czyli Valerio. Rodzina nie wie, że chłopiec widział zamach, zatem nie rozmawia z nim o tej sytuacji. A my widzowie też niewiele wiemy, ponieważ właśnie od strony chłopca  poznajemy tę historię. Valerio jest chłopcem wyobcowanym, ma nieistniejącego przyjaciela, który  po tej strzelaninie nie pojawia się więcej,  ale zamiast tego znikąd przychodzi Christiano, starszy o 4 lata, który zostaje jego przyjacielem,  imponując mu ,,dorosłością ". Kiedy wyjdzie na jaw, że ten nasz dziesięciolatek wszystko widział i cala rodzina wyjedzie na wieś licząc na to, że pomoże mu to zapomnieć  o zdarzeniu,  Christiano dziwnym trafem podąża za nimi. I dlatego  tak do końca nie wiemy, czy to prawdziwy chłopiec czy wytwór dziecięcej wyobraźni.Dorosli też go widzą,  zatem może on jednak jest prawdziwy?   To nie jest łatwy w odbiorze  film. Trudno mi się go oglądało. Pewnie dlatego, że to bardzo osobisty obraz reżysera Claudio Noce,  bo opowiada jego dzieciństwo,  to on jest tym chlopcem, którego ojciec został postrzelony.   Film jak film ale zaciekawiło mnie to, co było w Włoszech w telewizorze w 1976 r ktory na krótko pohawia sie w kadrze, a tam ..balum balum,  balum balum 🙂       
    • Gość w kość
      dziś widziałem zestaw Lego z okazji mistrzostw w piłce, piłkarzy można sobie poskładać,  i to jeszcze bym zrozumiał, ... a nie jakieś straszydła😬
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...