Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty



Nomada

Dzień dobry

Widziałam wiele takich wschodów i zachodów Słońca i choć każdy jest inny wyjątkowy to mają jedną  wspólną i niezmienną cechę. Zwiastują ładny dzień.

 

Z tego miejsca życzę Wszystkim Użytkownikom i Bywalcom forum Nastroik takich świąt jakie chcą zapamiętać

Od sienie zdrowych i pogodnych : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Sikorki mówią że wraca mroźna Zima. Trzeba nanieść zapas drewna do kominka i przy okazji zajrzeć do jabłek czy mają się dobrze. Zenek twierdzi ze Wiosna w tym roku przyjdzie późno bo strzela mu w stawach. Poczęstowałam go diabelskim pazurem poczuł się lepiej. Myszce spod miotły doniosłam o planach Zimy i zaopatrzyłam w owies to ostatnia szansa zanim wejście do norki zakryje świeży śnieg.

Chyba wybiorę się na spacer w górę strumienia posłucham co ma mi do powiedzenia

 

Witam w Nowym Roku: )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
4 godziny temu, Nomada napisał:

Myszce spod miotły doniosłam o planach Zimy i zaopatrzyłam w owies to ostatnia szansa zanim wejście do norki zakryje świeży śnieg.

Czy to ta myszka co zmówiła się z dźdżownicą i pomogła jej wciągnąć liść by ta przetrwała zimę? To było takie urocze:)

 

4 godziny temu, Nomada napisał:

Witam w Nowym Roku: )

Hej. Powiem Ci, że jakoś dziś o Tobie pomyślałam i proszę...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
6 godzin temu, Monika napisał:

Czy to ta myszka co zmówiła się z dźdżownicą i pomogła jej wciągnąć liść by ta przetrwała zimę? To było takie urocze:)

 

Hej. Powiem Ci, że jakoś dziś o Tobie pomyślałam i proszę...:)

Miło mi Moniko

Tak to Alberta ale nie zmówiła się z Balbiną to był z jej strony zwykły akt dobroduszności. Cieszę się że widzisz urok w prostych gestach.

I cieszę się że czytasz moje wpisy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
12 godzin temu, Nomada napisał:

Miło mi Moniko

Tak to Alberta ale nie zmówiła się z Balbiną to był z jej strony zwykły akt dobroduszności. Cieszę się że widzisz urok w prostych gestach.

I cieszę się że czytasz moje wpisy.

Lubię je:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
10 godzin temu, Monika napisał:

Lubię je:)

Co szemrał Strumyk? Związał mnie tajemnicą: )

Dziś Tobie oddaje głos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
2 godziny temu, Nomada napisał:

Co szemrał Strumyk? Związał mnie tajemnicą: )

Dziś Tobie oddaje głos

Tajemnica rzecz święta i niech takową pozostanie skoro strumyk tak sobie zażyczył:)

Nie za wiele napiszę, prócz tego, że jest cudownie zimowo: mroźno, iskrząco i cicho.

Dziś cały świat wydaje się być magiczną tajemnicą otuloną białą pierzynką.

Dobranoc Nomado, dobra czarownico:)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
19 godzin temu, Monika napisał:

Tajemnica rzecz święta i niech takową pozostanie skoro strumyk tak sobie zażyczył:)

 

 

Hmm zaiste nich taką pozostanie jakiś czas; )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
20 godzin temu, Monika napisał:

 

Nie za wiele napiszę, prócz tego, że jest cudownie zimowo: mroźno, iskrząco i cicho.

Dziś cały świat wydaje się być magiczną tajemnicą otuloną białą pierzynką.

Dobranoc Nomado, dobra czarownico:)

 

Tak pogoda wspaniała lekki mróz i Słońce zachęcało do spaceru Nawet Bobry stały się aktywniejsze Powaliły sporo drzew nicponie Wygląda na to że mają się bardzo dobrze

Dziękuję Moniko

 

Dopóki jest jutro

Możemy sądzić że jesteśmy (pomyślałam patrząc na poświatę Księżyca)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 18.12.2023 o 21:01, Nomada napisał:

Dziś zachodzące Słońce pomalowało chmury szkarłatem i nawet sierp Księżyca jakby zbladł przyglądając się temu płonącemu Niebu

 

Nie wiem czy to był szkarłat. Raczej kolory jak w palenisku w kuźni Hefajstosa Ponura czerń ciężkich śnieżnych chmur a na zachodzie tam gdzie Karkonosze łączą się z Izerami przełęczą zwaną przez wędrowców Rozdrożem serce paleniska Płynnie i z mistrzowską precyzją rozłożone barwy Od ciemnej szarości poprzez czerwień, dalej pomarańcz az do parzącego wzrok jaskrawości złota Pewnie purpura też tam była ale mój jakże ułomny umysł i smak nie zapamiętał jej odcienia.

Teraz za oknem bardzo zimno. Niech nikt nie wychodzi bez czapki i cieplych rękawiczek. Albo niech nikt wcale nie wychodzi. No chyba na chwilkę by pomorsować w potoku ze mną. Rozalia w obórce zakopała się cała w słomie razem z Anatolem Pewnie wiosną będą z tego koźlęta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
22 godziny temu, Dionizy napisał:

Rozalia w obórce zakopała się cała w słomie razem z Anatolem Pewnie wiosną będą z tego koźlęta

O czym Ty myślisz Dyziu?

To nie możliwe, Rozalia to też koziołek.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 minutę temu, Zuzia napisał:

O czym Ty myślisz Dyziu?

To nie możliwe, Rozalia to też koziołek.

Taaakkkkk??????

Wiesz Zuziu ja się na tym nie znam ale pamiętam jak Rozalia przyszła na świat a my byliśmy akuszerami to powiedzialaś

-Jaka piękna kózka. Damy więc na imię Rozalka

Czas leciał a ja jakoś nigdy jej nie zaglądałem pod ogon a poza tym w sekrecie powiem że ona nie jest w moim typie i trochę szpeci ją ta jasna plama sierści na prawym oku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

ona nie jest w moim typie i trochę szpeci ją ta jasna plama sierści na prawym oku.

yyyy, a gdyby nie miała plamy, to by była w Twoim typie?

Koza? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
10 godzin temu, Monika napisał:

yyyy, a gdyby nie miała plamy, to by była w Twoim typie?

Koza? :D

No nie wiem Moniko

Male koźlęta są takie urocze zresztą jak wszystkie nowo przyszłe na świat stworzenia. Łatwo potrafią skraść serca. Pamiętam jak pojechaliśmy dawno temu po Brunera. Bruner to był rottweiler tylko że wtedy był taką uroczą czarną puszystą kulką do tulenia i zabawy Wszyscy byli zachwyceni i skorzy do zabawy i pieszczot. Wszystko zmieniło się po jakimś półtora roku gdy ta kulka sierści zmieniła się w prawie siedemdziesiąt kilogramów mięśni.  Pomimo tej masy nadal był bardzo łagodnym pieszczochem. Bardzo mądrym psem. I tak przez ponad siedemnaście lat gdy schorowany odszedł bardzo świadomie do psiego raju. Pożegnał się dzień wcześniej jakby skądś wiedział że w poniedziałek nie będzie mnie w domu gdzieś do godziny piętnastej. Wtedy wróciłem z różnych powodów dwie godziny wcześniej i towarzyszyłem mu w jego ostatniej wyprawie do krainy czarów po drugiej stronie lustra.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
21 godzin temu, Zuzia napisał:

 

To nie możliwe, Rozalia to też koziołek.

 

No tak, to wyjaśnia co ubodło mnie w zadek gdy zbierałam zioła na łące

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 10.01.2024 o 18:05, Nomada napisał:

No tak, to wyjaśnia co ubodło mnie w zadek gdy zbierałam zioła na łące

To nie byl Rozalia

Wtedy Monika uparła się żeby BiLi wygrabił trawnik ten co jest po prawej stronie rabaty koło chodnika z ganku do furtki. Wiesz jakim chlopakiem jest Bili. Trochę pyskuje, sprzecza sie ale na końcu i tak wszystko zrobi. Ot taka natura. Poszedł wtedy do obórki po grabie i nie zamknął za sobą drzwi. Wybiegły wtedy oba kozły. I Rozalia i Leon.. Rozalia pobiegła do kuchni licząc na jakąś marchewkę od Zuzi a Leon korzystając z okazji pobiegł na łąkę. No i to Leon widząc zgrabną pupę Nomady okrytą barwną spódnicą do ziemi trykną delikatnie.

No cóż. Tu jest jakaś niesprawiedliwość bo gdybym ja to zrobił pewnie dostałbym w pysk no a jemu uszło wszystko bezkarnie. 

Taaaaak

To było późnym latem. Lipy już przekwitły a zapach ich kwiecia ciąglę oszołamiał. Dziewczyny narwały kwiatów do sporych pluciennych worków które wisiały w sieni na zimową herbatę podobnie jak czarne perełki bzu lekarskiego tyle że te leżaly na drobniutkich sitach. Nomada bardzo dba o nasz zielnik i tylko ona wie co jest na co. Czy to wrotycz, pokrzywa, ruta, koński szczaw czy wiele wiele innych specyfików

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

Rozalia pobiegła do kuchni licząc na jakąś marchewkę od Zuzi

Rozalia wyżarł mi jesienią cały zagonek marchwi, teraz mu dozuje po jednej 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
Dnia 10.01.2024 o 18:05, Nomada napisał:

No tak, to wyjaśnia co ubodło mnie w zadek gdy zbierałam zioła na łące

To widzisz był Leon, choć Dyziek też miał taki pomysł. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
2 godziny temu, Dionizy napisał:

Wtedy Monika uparła się

:D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 11.01.2024 o 21:24, Monika napisał:

:D 

Tak.

Właśnie tak bo przecież wszyscy wiedzą znakomicie że Monika czasem bywa uparciuszkiem.

Bardzo zimno jest za oknami. Do tego ten wiatr. Zaczynają się ferie zimowe u nas i zasadniczo powinno cieszyć to że jest sporo śniegu i mroźno tylko ten wiater co duje od regli a nad rozdrożem jakby się warzyła kwaśnica. Nie będą chodzily żadne wyciągi a na hali nie da się ustać bo meteorologi gwarzą że tam jest ponad 100km/h

Jedyną pociechą jest ta misa pachnących rogalików stojąca na stole. Ciekawe która z dziewczyn upiekla je. Nie wiem. Bili wymyślił ze w przyszłym tygodniu zrobimy zimową spartakiadę naszej wsi. Wymyślił też kilka przykładowych konkurencji. I tak:

1} Bieg w gumofilcach po zaspach

2} Skoki na klepkach z beczki z naszego dachu do zaspy

3} Biatlon

No i ten biatlon sprawia jakiś kłopot bo we wsi nie ma nawet ani jednej wiatrów a co dopiero karabinku sportowego. W grę wchodzi proca bo te wyprodukowałby Bili dla każdego zawodnika o ile znowu Zuzia nie zrobi mu awantury o gumy od weków. Zobaczymy.

Jakby ktoś wymyślił jakąś konkurencję to jest czas by zglosić do BL jako do komitetu organizacyjnego. Nomada pięknie jeździ na sankach ale nikt jej nie chce ciągać  a górek we wsi brak. Monika może łyżwy?

Zapodział się KJS. Czy ktoś go widział

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
13 minut temu, Dionizy napisał:

Monika może łyżwy?

Jeśli nie przeszkadza Ci, że się Ciebie ktoś kurczowo cały czas trzyma i w sumie to musisz go za sobą ciągnąć - to spoko :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 11.01.2024 o 20:12, Zuzia napisał:

To widzisz był Leon, choć Dyziek też miał taki pomysł. 

Do jasnej Anielci Zuziu przecież to jest zabytkowy zadek i trzeba obchodzić się z nim ostrożnie. Zatem wnioskuję o oddelegowanie Leona do Pacanowa może tam nauczą go jak obchodzić się z obiektami muzealnymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
21 godzin temu, Dionizy napisał:

.

Bardzo zimno jest za oknami. Do tego ten wiatr. Zaczynają się ferie zimowe u nas i zasadniczo powinno cieszyć to że jest sporo śniegu i mroźno tylko ten wiater co duje od regli a nad rozdrożem jakby się warzyła kwaśnica. Nie będą chodzily żadne wyciągi a na hali nie da się ustać bo meteorologi gwarzą że tam jest ponad 100km/h

Nomada pięknie jeździ na sankach ale nikt jej nie chce ciągać  a górek we wsi brak.

 

O nie ja z zapiecka w taką pogodę nie wychodzę chyba że przestanie wiać. Wtedy uzbroję się w ten zielony kombinezon co go dostałam od Gwiazdora i śniegowce. Ulepię przed domem dużego pięknego Bałwana. Uśmiechem będzie witał wszystkich wchodzących i wychodzących z domu.

A co do Nikogo to trzeba go wysłać do naszych mądrych chłopaków niech znajdą mu jakieś sensowne zajęcie. Nikt nie musi nie chcieć mnie ciągać gdy mi się zachce pociągnę się sama no chyba że mi się nie zachce hmm

 

No i pogubiłam się z tymi koziołkami bo czy Leon to Anatol czy koziołki są trzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

No chyba faktycznie mamy trzy koziołki

Dionizemu się rozmnożyły, ciekawie jak to się stało.

 

Dziś była fatalna pogoda. Nie pamiętam burzy śniegowej, a dziś takowa miała miejsce u nas.

Pioruny przeszywały niebo i wyglądało to trochę strasznie, gdy wokół szalała zamieć śnieżna.

A wieczorem wszystko ucichło, więc poszłam na spacer z psem, choć mogłam z trzema koziołkami ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 730
    • Postów
      263 328
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      978
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      czerwiec, mój ukochany miesiąc🙂     💗      
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Pieprzna
    • Nomada
      Dziś znalazłam  Szum    
    • Wikusia
      ❤️
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Cjankowy
    • Natka
      Panicznie Analizujący Dziwne Anegdoty, Lubiący Ekstremalnie Ciastka MALINA 
    • Natka
      Konfabulacja
    • Natka
      Niebieskooka 
    • Natka
      Tak 😊 Szczególnie przy dobrej książce. Zdarzało mi się zacząć czytać wieczorem, a po chwili okazywało się, że jest już środek nocy 😄   Czy kiedykolwiek tak się zamyśliłeś/aś, że przegapiłeś/aś swój przystanek albo zjazd? 😅
    • Nafto Chłopiec
      Okropne te zestawy LEGO, wolę mój świat magii i czarodziejstwa 😴 A odnośnie MŚ to zacząłem karty zbierać do albumu, już prawie 40 paczek zakupiłem 😬
    • Nomada
      Kocham miętę    Mięta – co to jest? Mięta to aromatyczna roślina zielna z rodziny jasnotowatych od wieków ceniona za swój orzeźwiający smak i charakterystyczny zapach. Swoje właściwości mięta zawdzięcza wysokiej zawartości mentolu – związku o unikalnych właściwościach chłodzących. Roślina znalazła szerokie zastosowanie w różnych gałęziach przemysłu: spożywczym: produkcja słodyczy (gumy do żucia, cukierki), napojów (herbaty) oraz jako dodatek do potraw; kosmetycznym: składnik past do zębów, płynów do płukania ust, mydeł i perfum ze względu na właściwości odświeżające; farmaceutycznym i zielarskim: preparaty na dolegliwości trawienne (niestrawność, wzdęcia), wykorzystujące jej działanie rozkurczowe, przeciwbólowe i przeciwzapalne. Właściwości zdrowotne mięty Mięta wyróżnia się bogatym profilem właściwości zdrowotnych, co sprawia, że jest jednym z najbardziej cenionych ziół leczniczych. Jej główną siłą jest wsparcie układu trawiennego. Głównym składnikiem aktywnym mięty jest mentol. Wykazuje działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Olejek miętowy, pozyskiwany z liści tej rośliny, stanowi cenny produkt stosowany w aromaterapii. Pomaga redukować stres i udrażniać drogi oddechowe. Interesujące jest to, że, mięta może działać dwojako: poprawiać koncentrację i dodawać energii, a jednocześnie – dzięki właściwościom relaksującym – pomagać w walce z napięciem nerwowym i bezsennością. Mięta pieprzowa – najpopularniejsza odmiana Mięta pieprzowa (Mentha piperita) to najbardziej rozpoznawalna i ceniona odmiana mięty na świecie. Wyróżnia się wyjątkowo intensywnym aromatem i wysoką zawartością mentolu. Jej silne działanie rozkurczowe na mięśnie przewodu pokarmowego czyni ją niezastąpioną w łagodzeniu nudności, wzdęć oraz objawów zespołu jelita drażliwego (IBS). Potwierdzają to badania kliniczne. Dodatkowo mięta pieprzowa wykazuje również silne działanie przeciwbólowe. Stanowi naturalny środek w walce z bólami głowy, migreną czy napięciami mięśniowymi. Olejek miętowy – zastosowanie i korzyści Olejek miętowy to skoncentrowana esencja mięty, która wykazuje intensywne właściwości lecznicze. W aromaterapii jest jednym z najpopularniejszych produktów. Bardzo przydatne okazuje się zastosowanie olejku miętowego przy problemach z układem oddechowym. Inhalacje z jego dodatkiem skutecznie udrażniają zatkany nos. Olejek miętowy może być skuteczną alternatywą dla leków rozkurczowych w łagodzeniu objawów zespołu jelita drażliwego (IBS). Olejek miętowy wykazuje również działanie przeciwbólowe. Delikatny masaż skroni z dodatkiem rozcieńczonego olejku miętowego może przynieść ulgę przy napięciowych bólach głowy. Jak stosować miętę? Mięta to bardzo uniwersalna roślina, którą możemy wykorzystać na wiele sposobów w codziennym życiu. Najpopularniejszą formą jej stosowania jest napar z liści i łodyg. W kuchni świeże liście mięty wzbogacają smak wielu potraw i napojów, takich jak: sałatki, koktajle owocowe i smoothie, desery, orzeźwiające napoje (np. lemoniada). Szczególnie dobrze komponuje się z owocami cytrusowymi, arbuzem czy ogórkiem. Jest kluczowym składnikiem dań kuchni śródziemnomorskiej oraz bliskowschodniej. Herbata miętowa – korzyści zdrowotne Herbata to jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów wykorzystania leczniczych właściwości mięty. Napar z liści mięty pieprzowej jest szczególnie ceniony za swoje dobroczynne działanie na układ trawienny. Warto wiedzieć, że, napar z mięty może również pobudzać apetyt. Dzięki temu może pomóc dla osób zmagających się z jego brakiem. Aby maksymalnie wykorzystać właściwości zdrowotne herbaty miętowej, najlepiej pić ją między posiłkami lub około 30 minut po jedzeniu. Optymalne efekty zdrowotne można osiągnąć, spożywając 2-3 filiżanki dziennie.   Mięta mnie kręci a Was jakie zioła kręcą ? ;       )
    • Nomada
      Korci mnie żeby zażartować w moim stylu ale nie chcę Ciebie urazić więc się powstrzymam  ;   )           
    • la primavera
      , Padrenostro' Ten włoski film przenosi nas do lat 70tych, gdy na rzymskim ulicach panował czas ołowiu. Były to lata zamachów i podczas jednego z nich został postrzelony ojciec głównego bohatera, czyli Valerio. Rodzina nie wie, że chłopiec widział zamach, zatem nie rozmawia z nim o tej sytuacji. A my widzowie też niewiele wiemy, ponieważ właśnie od strony chłopca  poznajemy tę historię. Valerio jest chłopcem wyobcowanym, ma nieistniejącego przyjaciela, który  po tej strzelaninie nie pojawia się więcej,  ale zamiast tego znikąd przychodzi Christiano, starszy o 4 lata, który zostaje jego przyjacielem,  imponując mu ,,dorosłością ". Kiedy wyjdzie na jaw, że ten nasz dziesięciolatek wszystko widział i cala rodzina wyjedzie na wieś licząc na to, że pomoże mu to zapomnieć  o zdarzeniu,  Christiano dziwnym trafem podąża za nimi. I dlatego  tak do końca nie wiemy, czy to prawdziwy chłopiec czy wytwór dziecięcej wyobraźni.Dorosli też go widzą,  zatem może on jednak jest prawdziwy?   To nie jest łatwy w odbiorze  film. Trudno mi się go oglądało. Pewnie dlatego, że to bardzo osobisty obraz reżysera Claudio Noce,  bo opowiada jego dzieciństwo,  to on jest tym chlopcem, którego ojciec został postrzelony.   Film jak film ale zaciekawiło mnie to, co było w Włoszech w telewizorze w 1976 r ktory na krótko pohawia sie w kadrze, a tam ..balum balum,  balum balum 🙂       
    • Gość w kość
      dziś widziałem zestaw Lego z okazji mistrzostw w piłce, piłkarzy można sobie poskładać,  i to jeszcze bym zrozumiał, ... a nie jakieś straszydła😬
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...