Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Monika
19 godzin temu, Dionizy napisał:

Nie wiem tylko dlaczego Monika włożyła długi do samej ziemi pióropusz i męskie odzienie przecież ona ma atrybuty do zaimponowania.

Bo to było przebranie starego Indianina, który "atrybuty do zaimponowania" posiada w głowie. A nie miałeś się skupić na drugim żłóbku? Hmm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy
6 godzin temu, Monika napisał:

A nie miałeś się skupić na drugim żłóbku? Hmm?

Tak Moniko

Chyba masz rację

Przepraszam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
23 minuty temu, Dionizy napisał:

Tak Moniko

Chyba masz rację

Przepraszam

OK, ja Ciebie też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 13.02.2024 o 20:33, Zuzia napisał:

 

To logiczne

Tak mi się zdawało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
19 godzin temu, Monika napisał:

OK, ja Ciebie też.

Sądzę że lepiej nie stwarzać sytuacji w których powinniśmy przepraszać. Im mniej takich tym bardziej doceniamy to słowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 16.02.2024 o 19:02, Nomada napisał:

Sądzę że lepiej nie stwarzać sytuacji w których powinniśmy przepraszać. Im mniej takich tym bardziej doceniamy to słowo.

Masz rację Nomado

Tylko ze czasem coś sie powie nie tak i jakoś głupio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
25 minut temu, Dionizy napisał:

Masz rację Nomado

Tylko ze czasem coś sie powie nie tak i jakoś głupio

Nie oczekiwałam przeprosin, napisałam co myślałam, Ty przeprosiłeś, bo tak widocznie poczułeś, po tym ja poczułam, że powinnam przeprosić Ciebie..i chyba już ok...Tak ? Z mojej strony tak:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
9 godzin temu, Monika napisał:

Nie oczekiwałam przeprosin, napisałam co myślałam, Ty przeprosiłeś, bo tak widocznie poczułeś, po tym ja poczułam, że powinnam przeprosić Ciebie..i chyba już ok...Tak ? Z mojej strony tak:)

Tak Moniko.

A wiesz? 

Za oknem bardzo pogodny poranek. Słoneczna zaczyna się niedziela.Nie wiem czemu moje myśli mkną nad morze. Czyżby to tęsknoty za kanikułami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
20 godzin temu, Dionizy napisał:

Masz rację Nomado

Tylko ze czasem coś sie powie nie tak i jakoś głupio

Z tej strony internet jest dobry bo daje nam czas na przemyślenie odpowiedzi, ale internet pozwala nam też myśleć (nawet być przekonanym) że znamy i rozumiemy Ludzi 

To fałszywe twierdzenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Miałam napisać coś jeszcze ale milczenie potrafi czasem powiedzieć więcej niż słowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Piszesz Nomado że każdemu lub przynajmniej większości wydaje się że znają ludzi no i że to jest nieprawda. Zgadzam się z Tobą. Nie ma możliwości by właściwie ocenić człowieka nie znając jego myśli i odczuć. Każdy z nas żyje w swoim świecie i jest w nim bardzo samotny. To ze sobą samym spędzamy najwięcej czasu, rozmawiamy ze sobą w myślach, w sobie skrywamy tak wiele tajemnic których nigdy nikt nie pozna. Każdy ma swój świat. Rodzimy się i nasz świat składa się tylko z nas i maminego cycka. Potem ten nasz świat sie rozrasta o tatę i moze rodzeństwo. Czasem pojawia sie w nim jakaś ciocia.

Gdy idziemy pierwszy raz do przedszkola tren nasz świat znowu rozrasta się o kolejne postacie Koleżanki i koledzy, Wychowawczyni. Dalszy rozrost nastepuje gdy zaczyna się szkoła. Coraz więcej ludzi w nim się pojawia ale i tak najwięcej rozmawiamy w swoich myślach ze sobą. Czas biegnie. Po chwili my dajemy nowe światy rodzącym się dzieciom.

Kolejne lata. Nasz świat coraz bardziej pustoszeje. Odchodzą w niebyt światy naszych przyjaciół znajomych. Czasem najbliższych. Ta nasza samotnosć robi się coraz bardziej szczypiąca. Coraz bardziej...........

Potem [przyjdzie dzień gdy nasz świat zgaśnie

Taki prywatny każdego koniec świata by dać miejsce na ziemi na inne młodsze światy

Tak mi się wydaje.

W naszym piecu będzie mozna jeszcze palić tylko do pierwszego lipca tego roku. Ci z ..czystego powietrza,,mówią że on kopci i trzeba uruchomić nowy. Piątej generacji  Ale jaki on tam kopciuch. Gdy bili wloży do niego dobrze suche drwa bukowe to ten dym pachnie jak z wędzarni wędlinami. No ale trzeba to trzeba. Rozglądałem się trochę po tym co oferują producenci kotłow grzewczych i myślę ze zamontujemy taki na pele drzewny i na zwykłe drwa tylko gdzie na takim piecu znaleźć miejsce na poleżenie? Chca też po oklejać naszą drewnianą chatę z drewnianych bali jakimś styropianem. To wszystko jest smutne. Może na czasie ale smutne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
22 godziny temu, Dionizy napisał:

Piszesz Nomado że każdemu lub przynajmniej większości wydaje się że znają ludzi no i że to jest nieprawda. Zgadzam się z Tobą. Nie ma możliwości by właściwie ocenić człowieka nie znając jego myśli i odczuć. Każdy z nas żyje w swoim świecie i jest w nim bardzo samotny. To ze sobą samym spędzamy najwięcej czasu, rozmawiamy ze sobą w myślach, w sobie skrywamy tak wiele tajemnic których nigdy nikt nie pozna. Każdy ma swój świat. Rodzimy się i nasz świat składa się tylko z nas i maminego cycka. Potem ten nasz świat sie rozrasta o tatę i moze rodzeństwo. Czasem pojawia sie w nim jakaś ciocia.

Gdy idziemy pierwszy raz do przedszkola tren nasz świat znowu rozrasta się o kolejne postacie Koleżanki i koledzy, Wychowawczyni. Dalszy rozrost nastepuje gdy zaczyna się szkoła. Coraz więcej ludzi w nim się pojawia ale i tak najwięcej rozmawiamy w swoich myślach ze sobą. Czas biegnie. Po chwili my dajemy nowe światy rodzącym się dzieciom.

Kolejne lata. Nasz świat coraz bardziej pustoszeje. Odchodzą w niebyt światy naszych przyjaciół znajomych. Czasem najbliższych. Ta nasza samotnosć robi się coraz bardziej szczypiąca. Coraz bardziej...........

Potem [przyjdzie dzień gdy nasz świat zgaśnie

Taki prywatny każdego koniec świata by dać miejsce na ziemi na inne młodsze światy

Tak mi się wydaje.

W naszym piecu będzie mozna jeszcze palić tylko do pierwszego lipca tego roku. Ci z ..czystego powietrza,,mówią że on kopci i trzeba uruchomić nowy. Piątej generacji  Ale jaki on tam kopciuch. Gdy bili wloży do niego dobrze suche drwa bukowe to ten dym pachnie jak z wędzarni wędlinami. No ale trzeba to trzeba. Rozglądałem się trochę po tym co oferują producenci kotłow grzewczych i myślę ze zamontujemy taki na pele drzewny i na zwykłe drwa tylko gdzie na takim piecu znaleźć miejsce na poleżenie? Chca też po oklejać naszą drewnianą chatę z drewnianych bali jakimś styropianem. To wszystko jest smutne. Może na czasie ale smutne. 

Nie oceniajmy ludzi. Ja próbuję ich tylko zrozumieć a nasze myśli są jak unikatowy egzemplarz książki. Nawet gdy część treści ma mroczny charakter to i tak jest wyjątkowa i piękna. Bo tylko nasza. 

 

Ciekawie opisałeś koleje losu człowieka gdy jest mu dany tak długi czas. Warto to docenić. Gdy się go ma.

 

Masz Dionizy szczęście (i ja je mam) że kiedyś z pamięci będziemy mogli wyłuskać wspomnienia o skaczących iskrach w kominku i zapachu chleba piekącego się w piecu.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
3 godziny temu, Nomada napisał:

Masz Dionizy szczęście (i ja je mam) że kiedyś z pamięci będziemy mogli wyłuskać wspomnienia o skaczących iskrach w kominku i zapachu chleba piekącego się w piecu.

Tak. Mam wiele wspomnień i tak na prawdę jestem szczęściarzem. Popatrz. Wychowałem się jako najmłodszy w rodzinie teraz by uważanej za wielodzietną. Wtedy taką nie była a w każdym domu była podobna liczba przychówku. Mailem dobrych rodziców choć ojciec był bardzo wymagający. Potem stworzyłem swój dom i swoje potomstwo które udało się ukształtować na przyzwoitych ludzi. Poznałem czym jest prawdziwa milość i choć nie przelewało mi się to jednak nigdy mi nie brakowało na przyzwoite życie. Co więcej wymagać?

Kocham ludzi ale nie koniecznie chcę by włazili w moje sprawy i moje zakamarki. Czasem zastanawiam się jakimi są dziwnymi osobnikami. Np Latem biorę swojego busa w ktorym śpię. Mam też w nim kuchnię ktorą w każdej chwili mogę wystawić na zewnątrz by coś ugotować. Jeżdżę nim po lasach i nad jeziora gdzie mieszkam praktycznie cały okres letni. Takich jak ja jest bardzo wielu ale do czego zmierzam. Są miejsca do biwakowania gdzie nie ma miejsca by postawić swój namiot. Nie przez to że są małe lecz tak dużo jest biwakowiczów. Niektórzy ustawiają w takich miejscach swoje przyczepy kęmpingowe na caly sezon. Wiecznie ci sami ludzie w tym samym miejscu i wieczna kłótnia o metr miejsca za głośne rozmowy o to że dzieci zbyt głośno sie zachowują i o byle co. Mówia coś o łonie natury ciszy i spokoju a sami to wszystko zakłócają. Problem w tym że bardzo blisko bop kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów sa biwakowiska gdzie nie ma żywej duszy do tego darmowe i zarastają pokrzywami. Ja korzystam właśnie z takich miejsc bo lubie spokój i kontakt z naturalnym środowiskiem. Czemu ci co chca tego spokoju i po prostu tak nie robią tylko gnieżdżą się prezentując swoje nowe przyczepy wyposażone w lazienki telewizory klimatyzacje itd. Pokazać się, pochwalić, poczuć się lepszym. No ale jeśli tak chcą,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
7 minut temu, Dionizy napisał:

Kocham ludzi ale nie koniecznie chcę by włazili w moje sprawy i moje zakamarki.

Tak to jest przyczyną ogromnego stresu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 minuty temu, Monika napisał:

Tak to jest przyczyną ogromnego stresu.

Może nie koniecznie od razu stresu ale na pewno złości, frustracji, i jakiejś żałowanej poźniej agresji. Mało jest ludzi czujących tą intymną granicę prywatności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
19 godzin temu, Dionizy napisał:

 Mało jest ludzi czujących tą intymną granicę prywatności

Wiem

Jestem za stara by nadskakiwać innym ale jeszcze za młoda by nie spełniać swoich pragnień.

 

Więc rób to co uważasz dla siebie za najlepsze a ludźmi się nie przejmuj.

 

Przepraszam 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 godziny temu, Nomada napisał:

Wiem

Jestem za stara by nadskakiwać innym ale jeszcze za młoda by nie spełniać swoich pragnień.

 

Więc rób to co uważasz dla siebie za najlepsze a ludźmi się nie przejmuj.

 

Przepraszam 

 

Jesteś...wspaniała <3 a nie tam jakaś czy takaś :P 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Zapędziliśmy się w jakieś bardzo ważne rozważanie. Pewnie by ucząc się wyrozumiałości zdobyć klucz do empatycznej mądrości. No cóż. Wydaje mi się ze nie nie ma jednej recepty bo każdy człowiek jest inny. Nie da się.

Szukamy też akceptacji, bratniej duszy a w niej ukojenia, pocieszenia, zrozumienia a tejże miłości. Zastanawiam się czy także rozgrzeszenia własnej niedoskonałości. Gdy taką duszę znajdziemy nie ruszają nas już nieprzyjazne gorzkie słowa. Skrywamy się. i przemy do przodu. Choćby to było pod prąd

Widzieliście w ogrodzie? Zakwitły już pierwsze krokusy nie mówiąc o przebiśniegach. Tulipany mają już jakieś dziesięć centymetrów. Ogrodnicy mowią ze aby co roku powtarzały kwitnienie trzeba je ścinać w fazie wczesnego rozkwitu ale mi jest jakoś szkoda. Nie chcę tego robić bo czuję się jakbym je zabijał. Magnolia ta przy furtce ma już bardzo napęczniałe pąki a przecież to dopiero luty. Dziś znalazłem w magazynku dużą wiązankę sztucznych białych irysów. Poobcinałem je tak by pod każdym kwiatem było jeszcze kilka centymetrów drucianej łodygi. Potem poupinałem je na magnolii. Jakiż miły był zachwyt zatrzymujących się ludzi. Niektórzy robili zdjęcia. Chyba jestem oszustem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 21.02.2024 o 22:08, Dionizy napisał:

Nie przepraszaj Nomi

Po prostu bądź i pisz co myślisz 

Jestem

Właśnie czytam ''Sztuka życia czyli Rady przeciwko śmierci''

''Kto lubi myśleć o rzeczach silnych, górach,, strumieniach i drzewach, przyciąga do siebie pierwiastki takiej samej siły.''

Nie lubię tego autora za połów wielorybów ale to co było mu pisane stało się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 23.02.2024 o 19:33, Nomada napisał:

''Kto lubi myśleć o rzeczach silnych, górach,, strumieniach i drzewach, przyciąga do siebie pierwiastki takiej samej siły.''

Tak. W ludziach gór albo nie ma wcale albo jest znikome zło. Nie wywyższają się bo szczyty są wyższe a skały twardsze. Można tylko na nich położyć głowę jak na kolanach Ojca i zastanowić sie nad Twórcą oprogramowania każącym ptakom śpiewac wiosną i o świcie latem i płynąć pelnym ryb strumieniom.

Można też modlić się do Tej Potęgi.

Bez nic nie znaczących słów

Tu nie potrzebne słowa

I wierzyć gdy slyszysz

Dobrze że jesteś

Bracie

xxxxx

Coraz bliżej wiosny choć mamy dopiero luty. W sklepiku u Pani Zosi zatrzymał się jakiś dziwny wędrowiec. Skromnie ubrany ale posiadał czarną teczkę która po chwili okazala sie laptopem. Pokazywal jakieś wykresy i mówił ze w tym roku nastąpiło przesunięcie temperatur o jakieś dwa miesiące.

Czyli co?

Mamy już kwiecień?

Sam nie wiem co o tym myśleć. Monika dziś ze spaceru z Zuzią przyniosła ogromny bukiet bazi Wstawiła do wazonu i dołożyła kilka gałązek obciętych z wiśni tej co ją trzy lata temu posadził Jacek z Bilim. Moze nie zauważą i nie będzie wymówek.

Nie wiem czemu Nomi jest ostatnio taka milcząca. Siedzi na bujanym foteli z okrytymi kocem nogami z ksiąźką obłożoną w szary papier i co chwilę wpatruje sie gdzieś w nieokreśloną dal tam gdzieś za oknem, za horyzontem. Ania ma wiecznie zbyt malo czasu na pogaduszki bo praca, bo obowiązki, bo coś.....

gubię się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 1.02.2024 o 22:07, Zuzia napisał:

Widział ktoś @BrakLoginu? Brak mi go tu

Zawsze przybiegał z szarlotką, a w piątki proponował Heńka

Ja widziałem 😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 9.12.2023 o 11:53, Nomada napisał:

Poproszę  @BrakLoginu żeby z desek zbił skrzynkę w niej posadzimy choinkę. Tak przetrwa do wiosny. Będzie mogła wrócić do lasu

Oczywiście, że zbiję. Masz to jak w banku i przepraszam, że tak późno, ale będzie to najlepsza skrzynka we wszechświecie... tak się postaram.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 8.12.2023 o 00:03, Dionizy napisał:

Pamiętasz Piotruś?

Tą tu chatę na skraju wsi budowaliśmy wspólnie. Powstała ona w moi przypadku z tęsknoty za takim domostwem gdzie jest wspólna izba i wielki stół przy którym każdy się zmieści. Przy ktorym każdy może co mu leży na sercu i znajdzie wysłuchanie i zrozumienie. To takie ważne by być szczęśliwym, potrzebnym i istotnym. Znam taki jeden dom gdzieś w Wielkopolsce Niestety u mnie przy stole stoją puste krzesła.....

Odpowiem krótko, pamiętam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 3.12.2023 o 18:02, Nomada napisał:

Tym bardziej dziękuję, przyjaciel jest jak miód na ranę.

Ja może nie jestem tym plastrem miodu, ale zawsze i chętnie pomogę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 722
    • Postów
      262 265
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      972
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Stashaks
    Najnowszy użytkownik
    Stashaks
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Teściowie świeżo kupili więc musiałem przetestować 😎
    • Nafto Chłopiec
      No no, ćwierćfinał Ligi Mistrzów 😎
    • Vitalinka
      Pizza by mogła dla mnie nie istnieć, ale jeśli już, to na grubym cieście.... i hawajska... czyli  pizzy nie jadam🙂
    • Vitalinka
      Strona 2633 😊
    • Vitalinka
      O kurcze grill jak w The Sims😍 fajnie tam macie❤️
    • Vitalinka
      On Ci dowalił, że zrozumiałeś, bo ostatnio więcej praktykujesz....czyli myślisz.... (to nie moje słowa, on jest złośliwy, czepia się)
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Ja myślę, że nie dla siebie, no co Ty! Ona chce ogłosić światu, że : - nie ma uczulenia na białko mleka - nie ma nietolerancji laktozy - nie ma cukrzycy   dla siebie pfff, ale żeś wymyślił...
    • Vitalinka
    • Pieprzna
      Najważniejsze, że meczyk się podgląda 😄
    • Nafto Chłopiec
      Coś mi mówi, że ten bieg na 5km będzie trudniejszy niż półmaraton...
    • albatros
      Wat został podwyższony przez PO na 23 %. Później PiS nie mógł obniżyć watu gdyż partia PO zagłosowała by przeciwko zmianie watu swojego autorstwa.
    • albatros
      We Francji podobnie czesto sa wybory. Sławna już od dziesiesięleci prawicowa Marie Le Pen chce ratować swój kraj ale lewactwo ciagle przed wyborami się przeciwko niej zmawia i i buntuję . Kolejne trzy rządy lewackie nic nie umiały we Francji zmienić na lepsze.
    • KapitanJackSparrow
      A pomoże na kręgosłup bo mnie coś łupie?
    • KapitanJackSparrow
      Oż musiała no doprecyzować, a gdzie pole do popisu dla mnie 😁
    • Nomada
      Cholina dziś. Charakterystyka ogólna Cholina to organiczny związek chemiczny doskonale rozpuszczalny w wodzie. Jego odkrycie nastąpiło w latach 30 XX wieku, kiedy to początkowo zakwalifikowano go do witamin z grupy B. Do tej pory potoczna nazwa tego związku, to witamina B4. Jest ona syntetyzowana w naszym organizmie przez bakterie jelitowe i wykazuje dość duże znaczenie biologiczne, co spowodowało zaklasyfikowanie jej do substancji witaminopodobnych. Bierze udział w metabolizmie cholesterolu oraz pozostałych tłuszczów. Cholina: (1), (2) przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu homocysteiny przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu tłuszczów pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu wątroby Zapotrzebowanie naszego organizmu na cholinę Zapotrzebowanie na ten składnik różni się w zależności od płci, wieku oraz stanu fizjologicznego. Mężczyźni powinni dostarczać sobie aż 550 mg choliny na dobę, u kobiet wartość ta jest nieznacznie mniejsza: 425 mg/ dobę. W okresie ciąży i karmienia piersią zapotrzebowanie na cholinę wzrasta odpowiednio do 450 i 550 mg/ dobę. Normy na cholinę opracowano na podstawie wystarczającego spożycia . Źródła choliny Wiele produktów spożywczych jest doskonałym źródłem choliny. Produkty roślinne zawierają dużo mniejsze ilości choliny niż produkty pochodzenia zwierzęcego. Poniżej przedstawiamy zawartość tego związku w poszczególnych produktach spożywczych : Żółtko jaja: 680 mg/100g produktu Nasiona lnu: 80 mg/100g produktu Wątroba wołowa: 430 mg/100g produktu Młoda soja: 60 mg/100g produktu Wątroba cielęca: 400 mg/100g produktu Migdały: 50 mg/100g produktu Wątróbka z kurczaka: 330 mg/100g produktu Kalafior: 40 mg/100g produktu Jaja: 270 mg/100g produktu Wątróbka z indyka: 220 mg/100g produktu Maliny: 10 mg/100g produktu Szynka wieprzowa: 100 mg/100g produktu Łosoś: 90 mg/100g produktu Podudzie z kurczaka: 80 mg/100g produktu Ciekawostka: cholina, a układ nerwowy Cholina jest związkiem, który posiada zdolność do przekraczania bariery krew-mózg, co sprawia, iż ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego oraz sygnalizację międzyneuronalną. Jak do tego dochodzi? Jednym z najważniejszych neurotransmiterów jest acetylocholina odpowiedzialna za funkcje poznawcze. Acetylocholina powstaje poprzez przyłączenie się cząsteczki choliny do reszty kwasu octowego, dlatego też do prawidłowego przebiegu tej reakcji oraz utrzymania odpowiedniego poziomu koncentracji, zdolności zapamiętywania i uczenia się niezbędne jest utrzymywanie wysokiego stężenia choliny w organizmie.
    • Nomada
      Różowy, dobrze ukrwiony świadczy o dobrym zdrowiu rzecz jasna, język😝 
    • Nomada
      Powiem smacznego i zamknę oczy gdy będziesz przełykał😂
    • Nomada
      Żłopią melisę. Emocjonalny rollercoaster rozwalił moją wewnętrzną równowagę. Dobrze, że zrobiło się ciepło- tak na koniec z pozytywów ;  )
    • pomocnik cieśli
      Historia pomocnika ciesli 6 lat. temu zainteresowałem się problemem handlu dziećmi na świecie Szukajac w czerusciach internetu natrafiłem na obrzydliwe video z małą dziewczynką. Moja wrażliwa dusza umarła. Wszystko we mnie pękło. Znajdując się na terenie budowy wśród ludzi padłem na kolana. Padłem na kolana i zobaczyłem piekło. Widziałem setki demonów wokol mnie i zacząłem krzyczeć "żydzi- będę waszym sługom, ale nie zabijajcie dzieci -czując niewyobrażalny strach. I wtedy tak po prostu bez zapowiedzi- poczułem w sobie obecnosc Jezusa. Jeden czuły dotyk. Skrawek ciepła. I to wystarczyło aby zalała mnie fala miłości. Falą miłości która wypaliła ze mnie strach i ból. Zdjąłem buty. Symbolicznie, aby pożegnać dawne życie. I wyruszyłem na spacer. Musiałem pobyć sam na sam z Jezusem. Mijały godziny, dnie i nocy- a ja szedłem. Szedłem rozmyślając nad tym "co teraz" Bez mapy, telefonu, pieniędzy i jedzenia- niczym się nie przejmowalem- bo zaufałem Ojcu. Czulem się jak dziecko. Dziecko prowadzone przez Ojca nie przejmuje się drogą, bo wie że Ojciec o wszystko zadba. 🙂‍↕️ Stałem się dzieckiem Dzieckiem, ktoremu w głowie pojawiły się słowa "„Zaprawdę powiadam wam: jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: ‘Przesuń się stąd tam’ – a przesunie się. I nic nie będzie dla was niemożliwego.” I te słowa sprawiły, że wszystkie bariery, kalkulacje i wątpliwości przeminęły. Zrozumiałem, że wiara w Boga to nie tylko akceptacja tego że Bóg istnieje. Wiara w Boga to życie dla Boga, bycie życiem i dawanie życia. Pojąłem że klękanie przed krzyżem na sens wtedy kiedy klękamy przed cierpiącymi. Bo czym są piękne słówka w synagogach  bez uczynków, poświęcenia i walki o miłość na świecie. Zawsze uwazalem że fundamentem wiary są słowa "miłuj blizniego słowa". Słowo miłuj z greckiego oznacza najwyższą formę poświęcenia w imieniu miłości. Nawet kosztem własnego życia. Dni mijały, omijałem miasta. Nocami, w deszczu i chłodzie dzielnie szedłem ciemnym lasem gdzieś w Belgii. Cały się trząsłem i nagle nadepnąłem na coś miękkiego. Okazało się że to wielki kawał cielęcej skóry. Z dwoma wycięciami na dłonie. Płaszcz. Bez zastanowienia założyłem go na siebie. Nieliczni na mój widok uśmiechali się serdecznie robiąc  zdjęcia i krzycząc "Hej Gandalf". Inni, szczególnie starsi użyli zdania "o mój Boże,  Jezus:) I usłyszałem skrawek piosenki z przejeżdżającego samochodu. O tytule "i can be the One" "Mogę być wybranym." Nie czułem się wybranym, jako ten jedyny. Nie przyszło mi to do głowy, że taki obrzydliwy  grzesznik może nim być. Ale wiedziałem, że chce zostać człowiekiem, który uświadomi ludzkości, że każdy z nas jest wybrany. Wybrany do wielkich czynow Przypomniały mi się słowa Księdza "chrześcijaństwo tu droga". I wszyscy jesteśmy Wybrani do drogi, na której mimo wszystko zawsze należy walczyć o prawdę, dobro i miłość. Szczególnie wtedy, kiedy nie masz żadnych szans- bo właśnie wtedy pojawiają się cuda. Szedłem boso w płaszczu Mojżesza wesoło śpiewając taki duży taki mały może świętym być Za każdym razem kiedy na drodze pojawiła się rzeka-- przepływalem przez nią. Maszerowalem w trudnych czasach dla ludzkości. Po wybuchu pandemii Świat zalała fala strachu- a ja byłem odwagą. Świat wstrzymał oddech, lecz ja byłem tym ostatnim tchnieniem. Bóg zaskakiwał mnie na każdym kroku zsyłając dobrych ludzi na mojej drodze. Zawsze trafiałem na Polaków. Zawsze byli życzliwi i gotowi by podzielic się kawałkiem chleba. Kiedy cudem znalazłem się w Polsce, padłem na kolana. Każdy skrawek mojego ciała był wypełniony miłościa Jezusa. Czułem jak kopuła niebios drży. Czułem że całe niebo, cały legion aniołów jest wypatrzony we mnie. I krzyknąłem "Ojcze, największą obrzydliwoscią w twoich więc i w moich oczach jest handel dziećmi na świecie. Zrobię wszystko co w mojej mocy aby zająć się  tą obrzydliwoscią. Chce uratować jedno życie!! Chce byc twoją małą iskierką, która mając wiarę jest wstanie rozproszyć nawet największy mrok!! I zdarzył się cud. Podniosłem kamien, na którym widniał napis "ratując jedno życie ratujesz cały świat" Rodzina widząc moje stopy we krwi i  mówiącego tylko o Bogu co chwilę płaczącego ze szczęścia zawiozła mnie do szpitala psychiatrycznego. Wchodząc na główny korytarz jeden z pacjentów wskazał na mnie palcem mówiąc "przyszedł nasz Pan cały we krwi". W miejscu gdzie panuje ciemność. W miejscu gdzie chorzy nie mieli już nawet nadzieji. Ja widziałem swoje przeznaczenie. Widząc zawsze uśmiechnięte pielęgniarki uwierzyłem w ludzkość Uwierzyłem w to, że nawet kiedy nie ma   nadzieji na poprawę, i tak trzeba walczyc. Przestałem dużo mowic, a zacząłem dużo słuchać. Bo czułem, że pacjenci tego potrzebują. Lekarzom na pytanie "jak się czujesz" odpowiadałem cytatami z pisma świętego. Oni po pół roku uznali że jestem poważnie chory. Widząc chłopca który mało śpi, ciągle jest w ruchu i zawsze uśmiechnięty widzieli  we mnie chorobę. Wstrzykneli mi bardzo mocny zastrzyk starej generacji. Upadłem pogrążony w ciemnościach. I obudziłem się w łóżku. W pieluchach. Czując paraliż ciała Przyjaciele karmili mnie, bo sam łyżką nie byłem wstanie jeść. Czułem pustkę. Wyssali ze mnie odwagę, chęci, nadzieję i wszystko co sprawia że człowiek wstaje z łóżka. Przestałem żyć Przestałem marzyć Po wielu miesiącach w łóżku nie mogłem znaleźć ani jednej rzeczy, dzięki której moje życie nabierze sens. Nigdy nie wierzyłem w depresję. Teraz zrozumiałem, że depresja to absolutnie najgorsza forma choroby jaką może spotkać człowieka. Widziałem człowieka  bez nóg, lecz uśmiechającego się. Widzialem bezdomnych, lecz uśmiechających się Ja miałem wszystko, oprócz sensu życia. Po roku samotności w piekle poszedłem do kościoła. Wyspowiadalem się, czując łzy. Spytałem się ksiedza co mogę zrobić, aby się podniesc. Proboszcz przyniosl mi książkę o tytule "o naśladowaniu Chrystusa" I tylko dzięki tej książce, czytając ją przez rok powoli, coraz bardziej zacząłem żyć. Zrozumiałem, dlaczego nasz papież zawsze ją miał przy sobie. Nie moge powiedzieć, że przestałem czuć pustkę w sobie czy jakiekolwiek szczęście. Pogodziłem się ze swoim żywotem wiedząc o tym, że bez pustyni nie ma królestwa. Długo zbierałem informacje na temat handlu dziećmi. Wrzuciłem wszystko na płytę CD i pojechałem 300 km do Warszawy. Do studia radia Zet. Ochroniarza w środku spytałem się o rozmowę z jakimkolwiek dziennikarzem. O rozmowe o handlu dziećmi. Ochroniarz powiedział bez litości, że radio się takimi sprawami na zajmuje. Odpowiedziałem mu "powinieneś jako gospodarz być czujnym, bo w każdym napotkanym może być aniol".  Szedłem ulicami Warszawy mając w głowie szok. Doszło do mnie to że  zwykły szary chłopak ze wsi nie jest przekonujący i nie zwróci na siebie uwagi mediów. Bo dla większości nie liczy to co się mówi tylko to kto mówi. W radiu usłyszałem piosenkę "moje życie jest jak film". I przyszla myśl, że film na faktach omawiający to co ważne jest jedynym sposobem na nagłośnienie handlu dziećmi. Udałem się do najbliższego szpitala psychiatrycznego. Na izbie przyjęć powiedziałem dzielnie "jestem ojcem bratem i synem. Jestem sterem, białym zolnierzem- urodziłem się by służyć wam. Życie wśród chorych to jedyny sposób na moje życie. " Zobaczyli we mnie wariata i mnie przyjęli. 5 ostatnich lat mojego życia to słuzenie i zajmowanie się tymi cierpiącymi. Ostatnie pięć lat mojego życia to naśladowanie Chrystusa będąc w szpitalach psychiatrycznych. Dziesiątki rozmów i świadectw życia w piekle. Opis tego, jak jeden błąd w życiu może doprowadzić do bólu i cierpienia. Film o  tym co jest potrzebne dla ludzkości w czasach ostatecznych a nie o tym czego ludzie chcą. Ujęcia ludzi, którzy po narkotykach tygodniami krzyczeli zapięci w pasach słowa "i tak się zabije. Nienawidzę tego życia!!!" Chce aby po filmie młodzież zrozumiała, że używki to krok w stronę piekła. Lecz także zależy mi na tym, aby nagłośnić problem zbyt mocnych leków w formie zastrzyków, szczegolnie starej generacji. Sceny, gdzie o trzeciej w nocy kobieta z nerwów ręcznie robiła pranie.(Była gwałcona przez Ojca, miała prawo robić pranie według mnie o obojętnie której godzinie). Lecz Pielęgniarze widząc to, zapieli ja w pasy a następnie dali jej nie jeden, a dwa zastrzyki na raz. Te najmocniejsze. Usłyszałem tylko slowa rozpaczy "Jezu pomóż mi" Lecz kiedy wbieglem do jej pokoju, ona już zasnęła. Nikt nie przypuszczał, że serce chudziutkiej pacjentki może nie wytrzymać tak silnych zastrzyków. Nikt z personelu nie sprawdził reakcji organizmu  po aplikacji leków sprawdzając chociaż tętno. Próbowałem ją obudzić. Tak jak co poranek. Zapraszając na kawkę w palarni. Lecz ona była zimna jak lód. Była martwa. Życie z ojcem który ją gwałcił skończylo się bedac w pasach i w szarym pokoju z kratami w oknach. W głowie miałem dziesiątki chwil, gdzie po prostu siedzimy wtuleni w siebie. Poznałem też ludzi szczęśliwych, dla lekarzy zbyt szczęśliwych. Ludzi którzy często mówili o  Jezusie. Ludzi którzy tak jak ja dostali silne zastrzyki. I przestali się odzywać. Przestali nawet wstawać z łóżka Dla lekarzy pacjent który nic nie mówi i ciągle lezy w łóżku to pacjent zdrowy. Marcin miesiąc po zastrzyku poddał się. Dzień po wyjściu popełnił samobojstwo. A umówiliśmy się na pielgrzymkę. Nie wytrzymałem. Byłem wściekły. Rzuczalem krzesłami po oknach krzycząc "jesteście mordercami". Zapieli mnie w pasy. Podali zastrzyki. Dużo zastrzyków. Podszedł pacjent z pustką w oczach który powiedział do mnie "pan kamyczek się poddaje?". Usłyszałem w jego głosie śmiech szatana. Krzyknąłem - zniszczę cię przeciwniku. Nie boje  sie kłamcy. Minęła godzina I stało się Bóg mnie nie zostawił. Leżałem nagi w pasach i nagle do pokoju wszedł chory chłopak. Bardzo czule pocałował mnie w czoło, następnie założył koronę z gałązek na głowę mówiąc "ty jesteś Ojcem tego świata a my jesteśmy twoimi dziećmi". Później poznałem mężczyznę o imieniu Jan. Facet który od dziecka  słyszy głosy. Słyszy demony które karzą mu zabijać matkę i wszystkich na których mu zależy. Głosy  są tak mocne, że bywaja momenty w których Jan przez minute stoi cały sparaliżowany. Lecz mimo to, uśmiecha się i pomaga innym. Uznałem że jest bohaterem i właśnie jemu opowiem o sobie i moich planach. Jan po rozmowie odezwał się "ojcze, za tobą pójdę w ogień". Wstał i wrócił trzymajac miskę wody. Wylał wodę na mnie mówiąc po prostu "ja ciebie chrzszcze w imieniu wszystkiego co święte. Odważyłem nagrać się na skrzynce radia Zet mówiąc. "Byłem u was pięć lat temu niesmialo mówiąc o handlu ludźmi. Nawet mnie nie wysłuchaliscie. Tym razem przedstawię się Jestem ostatnim synem Ewy. Imię Ewa po hebrajsku oznacza "życie" więc ja jako jej syn jestem ponownym życiem Jestem ojcem Jana Pochodzę za miejscowości w której przetłumaczono pismo święte. Z miejscowości na której mapie jest wielki niebieski krzyż (skrzyżowanie rzek). Jan Paweł drugi wspomnial o tym że drugim Chrystusem będzie chrześcijanin. Moje imię w języku hebrajskim oznacza chrześcijanin Moje nazwisko Majchrzak zaczyna się od słowa maj. A maj to symbol ponownego życia. Moje nazwisko pisze się przez "J" i "CH". To nazwisko symbolizuje następny żywot Jezusa Chrystusa. Jezus był hebrajczykiem. Słowo Hebrajczyk oznacza "przechodzący przez rzeki". Ja wędrując po Europie wielokrotnie przechodziłem przez rzeki. Mój pesel kończy się liczbą 777 Symbol wiecznego przebaczenia. Dzwonie bo mimo wszystko nie czuje do was urazy i na was liczę Szukam dwunastu człowieka. Dwunastu uczniów Chętnych na kolację, w czasie której obmyje stopy oliwą Marii Magdalenie. Zanim zjednocze narody, muszę zjednoczyć swoją rodzine. Mycie stopy rodzinie, najbliższym a nawet wrogom to szczegolna forma szacunku. Przemówienia Marii Magdaleny w roli polityka będą elektryzowac i zwalać z nóg. Ja jako polityk zacznę od zdania które powiedziałem 6 lat temu. Ale tym razem bez strachu - "żydzi, będę waszym sługom ale nie zabijajcie moich dzieci. " Kłaniam się K jak kochać M jak miłość."   Po 15 minutach usłyszałem w radiu wesole słowa prowadzącej : "M jak miłość !!!!!Ojcze przyjeżdżaj do nas  do Warszawy. Będzie wino, będą tańce i będzie nawet czerwony dywan. Przepraszam, popłakałam się- Jezu Chryste niby kwiecień  a u nas w radiu juz mamy Boże Narodzenie:) I puścili piosenkę 'ostatni" Z dedykacją W której padają słowa "gdy ciebie zabraknie Ziemia rozstąpi się:) Byłem w Wielkanoc w kościele nieśmiało pytając się proboszcza czy mogę przed mszą coś powiedzieć przed mikrofonem. On odpowiedział - nie jesteś Chrystusem, żeby pouczac innych. Zajmij się swoimi dziećmi a nie dziećmi w Afryce. Odpowiedziałem mu- Nie jestem nim. Jestem z zawodu pomocnikiem cieśli. A sam cieśla powiedział że wszyscy jesteśmy braćmi. Więc głodne dziecko w Afryce dla mnie jest tak samo ważne jak moja rodzina. Bóg wybral prostego wiesniaka aby dzięki cierpliwości udowodnił mędrcom to że każdą wiedzę świata i całą filozofię zastępują trzy zdania Chrystus umarł Chrystus zmartwychwstał Chrystus powrócił. Byłem najgorszym, wstrętnym, nie mającym za grosz sumienia grzesznikiem. Mając trójkę dzieci, kredyty i źle w pojedynkę prowadzona restauracje zacząłem brać narkotyki. Klientów miałem mnóstwo. Lecz kasowałem za mało a dawałem za dużo. Człowiek w nerwach nie myśli logicznie. Wstawiłem automaty do gier Licząc na zysk Na drugi dzień zawitał urząd celny. Kara- 100tys złotych. Walczyłem. 7 dni 15h/dziennie. W desperacji. Nie widziałem jak dorastają dzieci. Mając w głowie - nigdy więcej nie wrócę do korporacji w Polsce. Kiedy zacząłem conieco zarabiac,- BHP stwierdzili że mam za niski sufit- kredyt, kucie posadzki i kładzenie płytek. Nerwy spowodowały że jedną płytkę kładłem dwie godziny. Bałem się prosić znajomych o pomoc. Nie ma słów aby opisać piekło w głowie człowieka który nie ma wsparcia. Nie ma Jezusa. 7 lat temu wesoło powiedziałem klientowi "dzisiaj wykarmie Wągrowiec, a jutro cały swiatxd Po tylu latach, młodzież widząc mnie na ulicy krzyczy "siema Sułtan". Bo tak nazywała się moja knajpa. U mnie wszyscy mają mnie za margines, i ćpuna który mając cudową rodzinę wybrał narkotyki. Nikt nie zna moje historii. Ale powiadam wam "nie oceniajcie, bo sami będziecie oceniani przez Ojca" W każdym człowieku, który popełnił błąd jest historia. Wiara mnie zmienila. Mijając się z ludźmi, zawsze patrzę w oczy uśmiechając się kończąc porostym dzień doberek. Większość milczy. Widząc gościa z twarzą zniszczona życiem widzą szaleńca i margines. Jedyne słowa mojego dziadka które pamiętam to "patrz  ludziom w oczy. Zawsze się uśmiechaj. I przestań tyle myśleć". W pojedynkę nic nie zdziałamy. Mój IQ po tym wszystkim wynosi pięć. Mam problem z wypowiadaniem się, a po przeczytaniu książki nic nie potrafię zapamiętać. Znalazłem parę książek o tym że neuroleptyki robią spustoszenie w mózgu. Realnie - rozsądny człowiek powie- nie ma żadnych szan na moje życie w roli polityka. Ale ja na to- chłopie, spokojna twoja rozczochrana. Przytrzymaj mi wino:). Z chęcią wybiorę się z tobą na pielgrzymkę. Im będzie nas więcej pod studiem radia a Zet tym będę spokojniejszy:) Liczę na cud Nie ukrywam że czuje lekki, lecz irytujący stresik.  Mając ciębie przy sobie będę zdecydowanie pewniejszy:) Ten ostatni zostanie pierwszym
    • Gość w kość
      zajrzałem🤨 a na głodniaka się nie biega🤷‍♂️  
    • Nafto Chłopiec
      https://zapodaj.net/plik-9hgiUkeTs0 A za chwilę dwa biegi uliczne 😬
    • KapitanJackSparrow
      Z cyklu fajny film obejrzałeh ,, Teściowie 3 " 2025 Już ,,3" w nazwie jak dla mnie , brzmi zniechęcająco, jak odgrzewany po raz który kotlet na obiad. Nic bardziej mylnego. Trójka daje radę, jest wyśmienita trzyma poziom i chętnie postawię ją na szczycie panteonu polskich komedii tuż obok Trylogii o Pawiaku i Kargulu.i Kogla Mogła (1,2)  Wreszcie nienachalna i przezabawna komedia  opowiadająca spojną historię z świetnie zbudowanymi postaciami, dialogami  i  wyśmienitymi rolami aktorów.  Tu pozwolę sobie na wyróżnienie w szczególności  Maja Ostaszewska ❤️,  Izabela Kuna, ❤️    Adam Woronowicz😁,  a także Marcin Dorociński👍 Magdalena Popławska. ❤️ Co wam będę truł, kto nie oglądał na Ej Żbi O ,  to jest okazja nadrobić i świetnie lekko spędzić czas przed tv, aktualnie dostępna na tym, chyba,  najpopularniejszym streamingu. N( reklama)x    
    • Antypatyk
    • Antypatyk
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...