Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Dionizy
Napisano (edytowany)

Połaziłem wzdłuż i wszerz po całych tutejszych włościach. Obejrzałem każdą morgę gruntu , każda polankę każdy zakamarek. Przy okazji posłuchałem radosnego śpiewu ptactwa i rechotu żab na moczarach Głaskałem sarny i rysie. A wszystko to by właściwie wybrać miejsce na budowę wielkiego wspólnego domu w którym każdy znajdzie miejsce dla siebie. W którym przy wielkim wspólnym stole każdy będzie mógł sie pożalić. poopowiadać jak minął dzień Co cieszy a co boli. Pogadać jak chłop z babą albo jakoś w innych kombinacjach. Dobrze że jest w naszym gronie BL Chyba jemu należy powierzyć budowę Zizi zajmie sie wystrojem razem z Aniołkiem123 Jakąś funkcję znajdziemy dla Rawika i pozostałych Trochę sie martwię o Rawika. On jest czasem tak bardzo zamyślony. Ubiera te czarne łachy a na rzemieniu skubniętym ze stajni wiesza sobie na szyi Tą gwiazdę pięcioramienną. Początkowo myślałem że to ruska a on jest komunistą ale Pablo mi wytłumaczył ze to nie gwiazda lecz jakiś pentagram i ze ma to coś wspólnego z czortem czy jakimś tam innych Belzebubem. Jesli budowa przebiegnie sprawnie to myśle ze zamieszkają tu też inni . A więc jako pierwszy wbijam łopatę w ziemię i zaczynam budowę , pod wspólnym dachem,,  Ciekawe czy ktoś mi pomoże

 

z5iwkP1.jpg

Edytowano przez admin
Dodane zdjęcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy

Piękny jest ten nasz nowy dom. Wtopiony w otaczający krajobraz. Kamienna podmurówka reszta z ciosanego drewna z niedalekiej puszczy. Widać wielką wprawę w sztuce budowlanej i ciesielskiej BL Wszystko dopracowane do najmniejszego szczegółu no i  swoj ślad zostawiły tu już kobiece delikatne dłonie. W oknach wiszą wydziergana szydełkiem krótki firany a raczej zazdroski ale to dobrze bo po co zasłaniać sie przed światem To zapewne robota tej drobniutkiej istotki. Drobniutkiej ale jakże cudownej Zizi.

To ona zajmuje się wnętrzem nowej siedziby Ogród, kwiaty, rośliny, strumyk z kolorowymi rybkami przekierowany przez Rawika tak by płynął przez naszą posiadłość tylko po to byśmy mieli drewniany mostek do pokonania w drodze z i do domu. A więc pieczę  nad tym wszystkim posiada Exa..... kurde jak to było? Dobra . A więc tą pieczę ma Aniołek

Na pewno doskonale sobie z tym poradzi z jej wrodzonym poczuciem piękna. Chodzę, zaglądam, zastanawiam się. Ciekawe jaką rolę mi przypiszą w tym wszystkim

A kto tu przybił tą dechę? Zaraz. Coś jest na niej niezgrabnie napisane szarą farbą. Moze przy odrobinie dobrej woli uda mi się to rozszyfrować. >>> budynek nawet nowy i piękny to tylko mury. By stał się domem mieszkańcy muszą sie stać rodziną<<<<

Kto to mógł napisać???? Kto nawet gwoździ nie potrafi wbić prosto a jednocześnie ma tak wielką wewnętrzną mądrość???. Hmmm Czyżby Pablo tu się też kręcił. Może sie odezwie. Ciekawe jak wyglądać będzie wnętrze. Czy ktoś opowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
30 minut temu, Dionizy napisał:

Ciekawe jak wyglądać będzie wnętrze. Czy ktoś opowie?

Wnętrze już od progu będzie przyjemnie otulało wszystkich pragnących zaznać duchowego uniesienia. Obok kominka stoi stare radio jeszcze takie z gramofonem :) na którym radośnie "trzeszczy" Grechuta a poprzez zazdroski wkradają się promienie słoneczne łaskocząc domowników swoimi promieniami.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

No hej ! 

No pięknie tu się robi.

Ale tu pachnie ciastem, kto upiekł szarlotkę? to chyba Example. Świetnie, rankiem zjemy sobie do kawusi, bo teraz to tylko szklanka wody i spać. Zmęczyłam się, bo przyniosłam ze strychu ten fotel bujany, potem go jakoś wcisnęłam do auta i tu przywiozłam. Mam jeszcze kilka drobiazgów, ale trzeba je wyczyścić i naprawić. Ale to jutro. Dobranoc.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

...dam Ci serce szczerozlote

dam konika cukrowego

weź to serce wyjdź na drogę

i nie pytaj się dlaczego....

Cholera kto jeszcze tego ( oprócz mnie:$) słucha i skąd wziął się tu ten gramofon??? pewnie go Pablo skądś przytargał tylko gdzie on się podział? To jest piękne. Myślę tu o lekko pofalowanej upływem czasu czarnej płycie kręcącej się na starym sprzęcie. Na myśl przychodzą mi tamte czasy, dorastanie, pierwsze jakże nieśmiałe pocałunki. Pierwsze prywatki w organizacji których  dominowała wielka ochota na poprzytulanie się. Uśmiecham się

- Boże jacy my byliśmy młodzi i głupiutcy choć wtedy nam się wydawało że wiemy już wszystko!!!

Powiedziałem chyba za głośno bo z odwróconego do wejścia plecami fotela dobiegł mnie głos Zizi

-No i co sie tak wydzierasz Dyziek. Nie widzisz ze odpoczywam po ciężkim poranku?

Teraz dopiero poczułem zapach pieczonego ciasta. I cynamon. No tak Tylko jedna osoba na świecie potrafi piec taką szarlotkę. I te nowe serwetki

- Wiesz Zizi. Miałem dziś kiepski dzień. Zjem kawałek ciasta i na chwilę się położę

Zizi wstała z fotela obróciła sie do mnie a ja zobaczyłem jej udawaną złość w pełnej okazałości

- Dobrze Dyziu Ale następny raz pamiętaj o zdejmowaniu butów i praniu swoich skarpet. My z Example nie jesteśmy waszymi służącymi. Dopiero wczoraj posprzątałyśmy wszystko a tu proszę BL na środku zostawił swoją skrzynkę z młotkami, śrubokrętami i czymś tam jeszcze, Rawik wlazł w ubłoconych po nocnej ulewie buciorach. A swoją drogą ciekawe gdzie on tak łazi po nocach? Jest teraz pełnia?

- Nie wiem Zizi

Odpowiedziałem automatycznie

-Ale raczej nie

Zamyśliła sie po czym prawdopodobnie do siebie wyszeptała

-To znaczy że chyba nie jest wilkołakiem. Dobrze

 

 

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
9 godzin temu, Dionizy napisał:

a tu proszę BL na środku zostawił swoją skrzynkę z młotkami

Mi się pali robota i muszę to gniazdko budować, a od sprzątania po mnie jest Rawik :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Rawik??? no przestań BL Zastanawiam sie tak naprawdę kim on jest. Jak myślisz?

Jakie lubisz piwko?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Mam kiepski Internet dzisiaj.Chyba sobie nie popiszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Dionizy napisał:

Rawik??? no przestań BL Zastanawiam sie tak naprawdę kim on jest. Jak myślisz?

Jakie lubisz piwko?

 

Piwa lubię chmielne najbardziej :)
Rawik to taki już nasz prawie ksiądz, ale on nie ma sutanny, więc mu nie będzie wadzić przy zamiataniu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

u mnie też kiepsko z netem ale jakoś jeszcze chodzi. Fajnie że jesteś Zizi A są piwa też bez chmielne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Dzisiaj zakupiłam składniki na karpatkę, którą upiekę na weekend i wtedy usiądziemy i skosztujecie. Nie wiem tylko czy  karpatka pasuje do piwa hmm, jak myślicie? ale mówi się trudno i tak zostanie zjedzona jak zawsze. Ten bałagan musi zniknąć do tego czasu oczywiście. Zizi ma pełną głowę jak udekorować salon a psotny Dyziek chowa jej co ciekawsze propozycje i wtedy Zizi patrzy na Niego tak groźnie, że nawet pająki chowają się za obraz.:)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

Fajnie tutaj jest, Przepraszam za ślady po buciorach i te skrzynkę z narzędziami *wnet zabrał skrzynkę z narzędziami i złapał za mopa, wyczyścił podłogę z buciorów tak aż lśni*  Posprzątałem już :P

*spogląda na rzeczkę i zatopił w niej rękę*

Ale ona piękna :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Rawik. Nie poznaję Cię9_9 Pamiętasz ? Kiedy byłeś jeszcze małym chłopcem mówiłem Ci że wyrośniesz na kogoś bardzo wielkiego i znaczącego. Wierzyłem w to już przy pierwszym spotkaniu i teraz już się ziszcza.

Aniołku a czy może być karpatka lajtowa bez cukru?

Cieszę się ze tu jesteście

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

Tak, pamiętam to, ale czy to nie za wcześnie na takowe wnioski? Lubię po prostu czystość :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Takiej jeszcze nie robiłam Dionizy ale mam magiczną stronę w której wszystko znaleźć mogę i dla Ciebie zrobię nawet bez cukru:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

Mnie drażni tzw. burdel, niektórzy potrafią się w tym odnaleźć, ale ja niestety jestem z tych osób które muszą mieć wszystko poukładane i najlepiej minimalistycznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Milo zabrzmiały Twoje słowa. Bardzo miło. Poczułem sie kimś bardzo ważnym Example

m

5 minut temu, example123 napisał:

Takiej jeszcze nie robiłam Dionizy ale mam magiczną stronę w której wszystko znaleźć mogę i dla Ciebie zrobię nawet bez cukru:)

Poczułem się kimś wielkim. Ważnym.

Co znaczy poukładać minimalistycznie?

 

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
4 minuty temu, Dionizy napisał:

co to znaczy minimalistycznie?

Jak najmniej rzeczy na biurku, wszystko ułożone tak by nie było widać brzydkich kabli i innych bzdetów - mam obsesje na tym punkcie - nawet głupia ładowarka od telefonu potrafi mnie zdenerwować xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Czyli wnioskuję że spędzasz sporo czasu przy biurku. Czyli masz stosunkowo mały teren do pracy dlatego musi tam być porządek. Logiczne choć nie dla wszystkich.Ja pracuję w znacznie większej przestrzeni i często równolegle muszę realizować kilka zleceń= bałagan jest nie do uniknięcia.

Trochę się niepokoję jutrzejszym dniem po tym dzisiejszym pokazie policyjnym. Te wszystkie oczy sąsiadów, pytania, dociekania, domysły,

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
Teraz, Dionizy napisał:

Czyli wnioskuję że spędzasz sporo czasu przy biurku. Czyli masz stosunkowo mały teren do pracy dlatego musi tam być porządek. Logiczne choć nie dla wszystkich.Ja pracuję w znacznie większej przestrzeni i często równolegle muszę realizować kilka zleceń= bałagan jest nie do uniknięcia.

Trochę się niepokoję jutrzejszym dniem po tym dzisiejszym pokazie policyjnym. Te wszystkie oczy sąsiadów, pytania, dociekania, domysły,

 

Dużo spędzam czasu przy biurku, ale też nie całe dnie :) Właśnie ten problem że biurka nie mam małego, ale wykorzystuje jego minimalną powierzchnie, reszta jest pusta a że jestem typem pedanta to jednak porządek jest najważniejszy, ale też zależy od zawodu, bo aktualnie nic nie robię, ale zajmuje się głównie branżą IT/Grafiką, a ty z tego co orientuje to tworzysz przeróżne fajne figury :)

 

Z tą akcją, to będzie ciężko, sąsiedzi będą plotkować, bo to jest niestety nie do uniknięcia w Polsce, ale wystarczy jednej starszej pani puścić tę prawdziwą 'plotkę' i ona zajmie się 'PRem'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Zobaczymy jak to jutro będzie. Trochę mi głupio bo tak naprawdę ich broniłem przed sąsiadami. A ze jeszcze młodzi to trochę inaczej ubrani, trochę bardziej hałaśliwi itd. Teraz wyszło inaczej. No cóż. A co do mojej pracy to figury głównie owadów to jest spory ale tylko fragment mojej pracy. Robię też typowe usługi ślusarskie, kowalskie i jak mam czas to trochę bawię się w bardziej artystyczne instalacje Tyle że z tym czasem trochę kiepsko i trzeba robić to z czego są najlepsze dochody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

Nie ma co się przejmować, co będzie to będzie, ludzie zawsze będą plotkować, najlepiej to nie brać tego co mówią do siebie, a żyć wtedy będzie się lepiej - ja jestem młody i ubrany owszem inaczej, ale raczej nie jestem hałaśliwy :P Ale to chyba zależy od człowieka.

Wiadomo ze trzeba robić to co jest najbardziej opłacalne, bo z samej pasji się nie wyżyje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
51 minut temu, Dionizy napisał:

Trochę się niepokoję jutrzejszym dniem po tym dzisiejszym pokazie policyjnym. Te wszystkie oczy sąsiadów, pytania, dociekania, domysły,


Kiedyś nie byłem grzecznym chłopcem, naloty do mojego domu, przeszukiwania itd. Nie do końca z mojej winy, no ale jednak coś tam musiałem przeskrobać, że się pojawili. Nie będę się rozpisywał o tym co zostało zrobione, jak to policja pięknie działała... Co do sąsiadów, będą gadać, nawet jak im nie dasz najmniejszego powodu, u mnie jak raz mi niemal przekopali posesję to ludzie myśleli, że jestem dilerem narkotyków, jakimś mafiozem :)  Kupę śmiechu miałem od ich bólu głowy i dupy, te ich prześciganie się w wymyślaniu ile dostanę lat odsiadki, czego to u mnie nie znaleźli, ilu ludzi nie zamordowałem. Najlepszą premią dla mnie było to ich zdziwienie, że ja nadal chodzę na wolności no i szok że w ogole nie siedziałem :)
Opinie innych należy mieć w głębokim poszanowaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Pomimo wczorajszych wrażeń i zmęczenia dziś obudziłem się bardzo wcześnie. Nie zostało zamknięte okno naprzeciw mojego spania i całą noc słychać było urzędujące sowy i jakieś inne ptaki. Dobrze jest mieszkać tak na uboczu z dala od pędzących gdzieś ludzi. W moim nowym kubku z motylami zaparzyłem sobie aromatyczną kawę. Lubię ten zapach i smak w chwili gdy jeszcze nie muszę się spieszyć a senne marzenia jeszcze nie uleciały w niepamięć.   Zewnętrzną częścią dłoni dotykam policzka i snu Zizi. Ślicznie wygląda otulona kołderką  tak mocno że można dostrzec tylko zaróżowioną  piękną, prawie dziecinną twarz .

BL tez jeszcze śpi. A zawsze wszystkich zapewniał o swoim wczesnym wstawaniu.  Lekko pochrapuje jego nieogolona twarz otoczona kraciastym kocem. Czasem trochę mlaska jakby przypominał sobie smaki przyrządzonej wczoraj na kolację  przez Aniołka kombinację warzyw i wędlin. Gdy patrzyłem jak ładuje sobie na swój talerz ogromną porcję zastanawiałem się czy da radę. Dał. Example jak zwykle już nie ma. Pobiegła do swoich obowiązków o świcie  nie pozostawiając po sobie bałaganu na łóżku w łazience czy nawet swojego kubeczka po porannej kawie.

Idę na chwilkę do ogrodu jeszcze taki bosy tylko w nocnej różowej koszuli ze śpiącym misiem  na piersiach.

Patrzę jak z mchu wystaje maleńki łepek. Nieruchomo wpatruje się w moją twarz. Czy widzi mnie tymi maleńkimi kropkami?
Czy takie maleńkie stworzonko to już jest życie? Wślizguje się swoim ślicznie błyszczącym kształtem między moje stopy. Słyszę.
- Te błękitne blaski na kropelkach rosy to nie jest niebo!!!!
Krzyknął do mnie z całych sił. Pochyliłem się by lepiej zrozumieć.
-Twoje niebo jest tam w górze ale musisz oślepnąć i ogłuchnąć by go dostrzec. Bez tego szare chochliki codzienności nie pozwolą Ci go zobaczyć.
Wziąłem go do ręki i przytuliłem do policzka. Potem z kieszeni wyjąłem ostry nóż i zastrugałem z gałęzi ostre ciernie po jednym do każdego oka i ucha.  Czy teraz ujrzę niebo?

- Nie!  
Kos krzyknął a ja zacząłem szukać wzrokiem kto to taki
- Nie! Wyrzuć to!

To był wróbel siedzący na gałęzi młodego dębu

- Każdy z nas ma w sobie taki mały wyłącznik, który pozwala ogłuchnąć i oślepnąć na chwilę. Nie musisz się kaleczyć by uzyskać to, co masz w sobie. Wystarczy poszukać. Wszystko jest w Tobie.

Ten śpiewny krzyk wróbla przeleciał przez mój kręgosłup. Nigdy jeszcze w moich uszach nie zabrzmiało nic tak jak to wołanie przed chwilą. ( na prawdę)
- To tylko ptak.
Pomyślałem głośno i patrząc  na gałąź z kołyszącym się wróblem.  Jego rytmiczne kołysanie się na gałęzi wprowadzało mnie powoli w  stan uspokojenia i hipnotycznych wizji. Zobaczyłem w nich polanę obrośniętą smukłymi sosnami, jej środkiem zmierzała w moją stroną  dziewczyna w kwiecistej sukience w towarzystwie gromady saren i wesoło skaczących wiewiórek.
-Możesz tu zawsze przychodzić gdy nie będą cię chcieli tam. Wystarczy że zamkniesz oczy i zapragniesz mnie dotknąć.

-Tak Wiem

Odpowiedziałem szeptem.

Wiem już że zawsze gdy dzieje się u mnie w realnym świecie coś złego, smutnego mogę zamknąć zmęczone codziennością oczy i pobiec  gdzieś tam do borów przeciętych na wskroś cudowną rzeką  i usianych jeziorami jak pyszna drożdżówka  cioci Krysi rodzynkami i choć przez chwilę być z tamtą dziewczyną. A jak bardzo zapragnę to nawet zobaczyć jej uśmiech, poczuć jej zapach, dotyk.

Czy też potraficie tak uciekać w świat swoich marzeń, tęsknot, pragnień?

Dobrego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 602
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Dziękuję ;  ) Wzajemnie:  )
    • Nomada
      Wolałam się upewnić. Koloru granatowego nie lubię, znośny staje się w towarzystwie innych kolorów. Za to lubię wszystkie odcienie niebieskiego (poza granatowym). 
    • Nomada
      Telewizor, ciekawe dlaczego akurat rubin🤔 Jako kamień nazywano go kamieniem krwi ;  ) 
    • Nomada
      Wada wrodzona lub zmiany zwyrodnieniowe, zdrowe stopy to zdrowa postawa całego ciała.   Czy śmierdzące czy nie śmierdzące, zdrowe to szczęście ;  )
    • Nomada
      Ranking 
    • Nomada
      Niech będzie 😁
    • KapitanJackSparrow
      czyżbyś chciał się pochwalić jaki jesteś długi? 
    • Gość w kość
      ... chyba jednak jadę się zgubić🤨    
    • Gość w kość
      a może powinnaś?🤨 palce dłoni też masz ściśnięte?
    • Pieprzna
      🥳🇵🇱🏐🥇
    • Pieprzna
      No właśnie, co to kurde jest? Japonki wrodzone? 😜
    • Vitalinka
      Sam jesteś inny gatunek (taki do wszystkiego uprzedzony) Posłuchaj całego.  Tu masz wersję jakbyś znów .... nie wytrzymał🤭          
    • Vitalinka
      Popatrz na niego tak dłużej, tak się opatrz trochę😉 Też nie kupię, będę grzebać po szafach babci🙂
    • Vitalinka
      To jakaś grafika, by nie kupować za małych butów... Tak do takich botków z czubkiem trzeba mieć małe stopy, bo ten szpic powiększa stopę... No i kobiety kupują za małe i pchają i wygląda to właśnie tak jak na rysunku, zresztą to samo robią z sandałami na obcasach, aż im ten mały paluch wypada...😏 Ja kupuję buty w swoim rozmiarze, nie potrzebuję udawać, że mam mniejszą stopę, bo mam akurat, że nawet może być z przodu szpic i moja stopa nie jest taka zgnieciona, bo nie mam takich rozlazłych palców , tylko pisałam Ci, że szczuplutkie! I nie mam takiej dziury pomiędzy palcami jak u małpy jakiś paluch chwytny na tym rysunku😄 I nic nie muszę pieścić by zmieścić, bo mi buty spadają, bo mam za wąską stopę no ile razy mam Ci pisać. Ech🙁  
    • LadyTiger
      Sobotni wieczorny chill  
    • Pieprzna
      Może być, ale ja chyba bym takiego nie kupiła.
    • Gość w kość
      wiem, jak się popieści, to się zmieści🤨  
    • Gość w kość
      i to jest piękne w muzyce,... że istnieją inne gatunki🤨 dobre pierwszych piętnaście sekund, a potem... ... a potem to już nie wytrzymałem🥴    
    • Vitalinka
      Ja miałam narkozę wiele razy (pełną, i dwa razy taką od nóg w dół) i nie miałam żadnych skutków ubocznych🙂 Po pełnej też nie, wszystko normalnie i ok🙂  
    • Vitalinka
      Jak mały to mogą być bóle wzrostowe niedobór witaminy D! DO LEKARZA!!!
    • Vitalinka
      Po to, bo masz 1,70 cm wzrostu🙂 No dobra jak wolisz takie trepy w góry, to ok, może być, że ubiorę takie w góry, ale nie będę w takich chodzić na randki po mieście!
    • Vitalinka
      aaaa o to Ci chodzi, o Rycerzy Chrystusa.  Tak jestem Rycerzem Chrystusa,  oczywiście, że tak! .....a nie żadną Rycerką, weeeez...😄   ❤️🤗
    • Vitalinka
      a właśnie, że pasuje! Ja mam wąską stopę i paluszki od największego do najmniejszego, a nie jakies wystające krzywulce, a ten przód-nosek zostaje pusty, Ty się nie znasz!  Takie buty są wygodniejsze niż balerinki, bo przynajmniej się trzymają na nodze, jak ktoś ma wąskie stopy! To Wy z Nafto macie jakieś gargulce-stopy z podbiciem pewnie za wysokim i za małym wżłobieniem i dlatego macie takie problemy, ja mam tylko problem, że buty są za szerokie, choć mają mój numer i mi spadają, więc muszę zawsze jakies z paseczkami balerinki....   nie chcę, chcę ładnie wyglądać☹️   wcale nie też, bo mi jest wygodnie w takich botkach! I mnie nie bolą nogi w takich☹️   Kociu Ty chyba wszędzie jezdzisz autem, pobrudzić buty to ja mogę na zwykłym spacerze😄 nie będę jechać w góry, żeby mnie zjadł Misio np. 
    • Horche
      W tych czasach każda dziewczyna , która otrzyma nawet najmniejsze zadanie z Nieba , musi się szybko wcielić w rycerskie cechy charakteru, bo bez tego w ogóle nie da rady przeżyć. Już nie piszę o licznych bohaterstwach jakie musi ponieść aby utrzymaqć narodzone dziecko przy zyciu nie majac na przykład pracy. Np. u pewnej nastolatki  która miała małe zadanie udrożnić uzdrawiające źródło ze skalnej groty .powstały problemy niebotyczne i z biegiem czasu zadania nawet heroiczne.   Na początku wiekszych problemów nie miałą ale znalazła się z powodu plotek pod obserwacją licznych dzienników i gazet w pierwszych latach działania wydawnictw z całej Francji. Zaraz po pierwszych jej pojawieniu się w okolicznych gazetach miała już interwencje  sierżanta miejscowej policji , któremu nie podobały się jej spotkania z kilku tyś tłumem. Potem było już gorzej. Każde jej działanie byłó osądzane jako łamanie jakiegoś tam prawa. Pojawił się prefekt policji z województwa i zaczął prowadzić osobne śledztwo a zaraz po tym przybył biskup z Newers, który szedł na przesłuchania tam dzie ta dziewczyna prywatnie byłą i przesłuchiwał  wszystkich. To jeszcze nie wzystko gdyż po kilku tygodniach gdzie na jej temat miejscowa poczta była oblegana przez setkę reporterów wysyłających telegramy do swoich wydawnictw w całym kraju,, do miejscowości przyjechała karetą delegacja lekarzy by ją zabrać do szpitala. Dziewczyna o imieniu Bernadetta miała prywatne widzenia w tej grocie z Nieba ale nie wiedziała kto to jest, zanim piękna Pani się jej przedstawiła jako Matka Bożą. Na dodatek ze stolicy przybyłą delegacjia rządu cesatrstwa pruskiego, który okupował wówczas Francję . Delegacja ta chciała ratować reputację swego rządu okupacyjnego wmawiając Bernadetcie że objawia sie jej nie Natka Boża ale cesarzowa Prus i pokazywano dziewczynie zdjęcie aby potwierdziła jej wizerunek. Na widok tej fotografii Bernadetta powiedziała że nie i że jej wizerunek w porównaniu do Pięknej Pani z groty jest zerem. Na tę odpowiedź delegacja wszczeła  proces o zniesławienie cesarzowej W czasie tych zawirowań Bernadetta trafiła kilka razy do aresztu i siedziała tam z różnymi przestępcami. Na koniec gdy była już śledzona przez wszystkich przybyła jeszcze czarna kareta z inkwizycją po tym gdy Bernadette odsłoniła przybywającejj chorej  bandaże i pocałowała jej oczy. Po tym zaraz chora przejrzała . Miejscowy proboszcz nie chciał oddać dziewczyny lekażom ani inkwizycji gduż wiedział co z nią te bestie uczynią. Gdy już kolejny raz siedziała w areszcie , nagle wszystko się uspokoiło. bo woda  z groty o której Bernadetka zapewniałą nagle zaczęła uzdrawiać. Po kilku uzdrowieniach spakowali się psychiatrzy i inkwizycja oraz wojsko i odjechali. Dziwczyna została uwolniona,i dali jej spokój.  Małe zadanie z Nieba zostało wykonane.   Miejscowość w której to wszystko się działo nazywa się Lourdes i dzisiaj ma tam gościć papież Leon XIV .        
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...