Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Zadowolony
Dionizy
Napisano (edytowany)

Połaziłem wzdłuż i wszerz po całych tutejszych włościach. Obejrzałem każdą morgę gruntu , każda polankę każdy zakamarek. Przy okazji posłuchałem radosnego śpiewu ptactwa i rechotu żab na moczarach Głaskałem sarny i rysie. A wszystko to by właściwie wybrać miejsce na budowę wielkiego wspólnego domu w którym każdy znajdzie miejsce dla siebie. W którym przy wielkim wspólnym stole każdy będzie mógł sie pożalić. poopowiadać jak minął dzień Co cieszy a co boli. Pogadać jak chłop z babą albo jakoś w innych kombinacjach. Dobrze że jest w naszym gronie BL Chyba jemu należy powierzyć budowę Zizi zajmie sie wystrojem razem z Aniołkiem123 Jakąś funkcję znajdziemy dla Rawika i pozostałych Trochę sie martwię o Rawika. On jest czasem tak bardzo zamyślony. Ubiera te czarne łachy a na rzemieniu skubniętym ze stajni wiesza sobie na szyi Tą gwiazdę pięcioramienną. Początkowo myślałem że to ruska a on jest komunistą ale Pablo mi wytłumaczył ze to nie gwiazda lecz jakiś pentagram i ze ma to coś wspólnego z czortem czy jakimś tam innych Belzebubem. Jesli budowa przebiegnie sprawnie to myśle ze zamieszkają tu też inni . A więc jako pierwszy wbijam łopatę w ziemię i zaczynam budowę , pod wspólnym dachem,,  Ciekawe czy ktoś mi pomoże

 

z5iwkP1.jpg

Edytowano przez admin
Dodane zdjęcie. (zobacz historię edycji)
  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Dionizy

Piękny jest ten nasz nowy dom. Wtopiony w otaczający krajobraz. Kamienna podmurówka reszta z ciosanego drewna z niedalekiej puszczy. Widać wielką wprawę w sztuce budowlanej i ciesielskiej BL Wszystko dopracowane do najmniejszego szczegółu no i  swoj ślad zostawiły tu już kobiece delikatne dłonie. W oknach wiszą wydziergana szydełkiem krótki firany a raczej zazdroski ale to dobrze bo po co zasłaniać sie przed światem To zapewne robota tej drobniutkiej istotki. Drobniutkiej ale jakże cudownej Zizi.

To ona zajmuje się wnętrzem nowej siedziby Ogród, kwiaty, rośliny, strumyk z kolorowymi rybkami przekierowany przez Rawika tak by płynął przez naszą posiadłość tylko po to byśmy mieli drewniany mostek do pokonania w drodze z i do domu. A więc pieczę  nad tym wszystkim posiada Exa..... kurde jak to było? Dobra . A więc tą pieczę ma Aniołek

Na pewno doskonale sobie z tym poradzi z jej wrodzonym poczuciem piękna. Chodzę, zaglądam, zastanawiam się. Ciekawe jaką rolę mi przypiszą w tym wszystkim

A kto tu przybił tą dechę? Zaraz. Coś jest na niej niezgrabnie napisane szarą farbą. Moze przy odrobinie dobrej woli uda mi się to rozszyfrować. >>> budynek nawet nowy i piękny to tylko mury. By stał się domem mieszkańcy muszą sie stać rodziną<<<<

Kto to mógł napisać???? Kto nawet gwoździ nie potrafi wbić prosto a jednocześnie ma tak wielką wewnętrzną mądrość???. Hmmm Czyżby Pablo tu się też kręcił. Może sie odezwie. Ciekawe jak wyglądać będzie wnętrze. Czy ktoś opowie?

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
30 minut temu, Dionizy napisał:

Ciekawe jak wyglądać będzie wnętrze. Czy ktoś opowie?

Wnętrze już od progu będzie przyjemnie otulało wszystkich pragnących zaznać duchowego uniesienia. Obok kominka stoi stare radio jeszcze takie z gramofonem :) na którym radośnie "trzeszczy" Grechuta a poprzez zazdroski wkradają się promienie słoneczne łaskocząc domowników swoimi promieniami.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

No hej ! 

No pięknie tu się robi.

Ale tu pachnie ciastem, kto upiekł szarlotkę? to chyba Example. Świetnie, rankiem zjemy sobie do kawusi, bo teraz to tylko szklanka wody i spać. Zmęczyłam się, bo przyniosłam ze strychu ten fotel bujany, potem go jakoś wcisnęłam do auta i tu przywiozłam. Mam jeszcze kilka drobiazgów, ale trzeba je wyczyścić i naprawić. Ale to jutro. Dobranoc.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Dionizy

...dam Ci serce szczerozlote

dam konika cukrowego

weź to serce wyjdź na drogę

i nie pytaj się dlaczego....

Cholera kto jeszcze tego ( oprócz mnie:$) słucha i skąd wziął się tu ten gramofon??? pewnie go Pablo skądś przytargał tylko gdzie on się podział? To jest piękne. Myślę tu o lekko pofalowanej upływem czasu czarnej płycie kręcącej się na starym sprzęcie. Na myśl przychodzą mi tamte czasy, dorastanie, pierwsze jakże nieśmiałe pocałunki. Pierwsze prywatki w organizacji których  dominowała wielka ochota na poprzytulanie się. Uśmiecham się

- Boże jacy my byliśmy młodzi i głupiutcy choć wtedy nam się wydawało że wiemy już wszystko!!!

Powiedziałem chyba za głośno bo z odwróconego do wejścia plecami fotela dobiegł mnie głos Zizi

-No i co sie tak wydzierasz Dyziek. Nie widzisz ze odpoczywam po ciężkim poranku?

Teraz dopiero poczułem zapach pieczonego ciasta. I cynamon. No tak Tylko jedna osoba na świecie potrafi piec taką szarlotkę. I te nowe serwetki

- Wiesz Zizi. Miałem dziś kiepski dzień. Zjem kawałek ciasta i na chwilę się położę

Zizi wstała z fotela obróciła sie do mnie a ja zobaczyłem jej udawaną złość w pełnej okazałości

- Dobrze Dyziu Ale następny raz pamiętaj o zdejmowaniu butów i praniu swoich skarpet. My z Example nie jesteśmy waszymi służącymi. Dopiero wczoraj posprzątałyśmy wszystko a tu proszę BL na środku zostawił swoją skrzynkę z młotkami, śrubokrętami i czymś tam jeszcze, Rawik wlazł w ubłoconych po nocnej ulewie buciorach. A swoją drogą ciekawe gdzie on tak łazi po nocach? Jest teraz pełnia?

- Nie wiem Zizi

Odpowiedziałem automatycznie

-Ale raczej nie

Zamyśliła sie po czym prawdopodobnie do siebie wyszeptała

-To znaczy że chyba nie jest wilkołakiem. Dobrze

 

 

Edytowano przez Dionizy (zobacz historię edycji)
  • Lubię to! 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
BrakLoginu
9 godzin temu, Dionizy napisał:

a tu proszę BL na środku zostawił swoją skrzynkę z młotkami

Mi się pali robota i muszę to gniazdko budować, a od sprzątania po mnie jest Rawik :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Dionizy

Rawik??? no przestań BL Zastanawiam sie tak naprawdę kim on jest. Jak myślisz?

Jakie lubisz piwko?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Mam kiepski Internet dzisiaj.Chyba sobie nie popiszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
BrakLoginu
3 minuty temu, Dionizy napisał:

Rawik??? no przestań BL Zastanawiam sie tak naprawdę kim on jest. Jak myślisz?

Jakie lubisz piwko?

 

Piwa lubię chmielne najbardziej :)
Rawik to taki już nasz prawie ksiądz, ale on nie ma sutanny, więc mu nie będzie wadzić przy zamiataniu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Dionizy

u mnie też kiepsko z netem ale jakoś jeszcze chodzi. Fajnie że jesteś Zizi A są piwa też bez chmielne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Dzisiaj zakupiłam składniki na karpatkę, którą upiekę na weekend i wtedy usiądziemy i skosztujecie. Nie wiem tylko czy  karpatka pasuje do piwa hmm, jak myślicie? ale mówi się trudno i tak zostanie zjedzona jak zawsze. Ten bałagan musi zniknąć do tego czasu oczywiście. Zizi ma pełną głowę jak udekorować salon a psotny Dyziek chowa jej co ciekawsze propozycje i wtedy Zizi patrzy na Niego tak groźnie, że nawet pająki chowają się za obraz.:)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

Fajnie tutaj jest, Przepraszam za ślady po buciorach i te skrzynkę z narzędziami *wnet zabrał skrzynkę z narzędziami i złapał za mopa, wyczyścił podłogę z buciorów tak aż lśni*  Posprzątałem już :P

*spogląda na rzeczkę i zatopił w niej rękę*

Ale ona piękna :) 

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Dionizy

Rawik. Nie poznaję Cię9_9 Pamiętasz ? Kiedy byłeś jeszcze małym chłopcem mówiłem Ci że wyrośniesz na kogoś bardzo wielkiego i znaczącego. Wierzyłem w to już przy pierwszym spotkaniu i teraz już się ziszcza.

Aniołku a czy może być karpatka lajtowa bez cukru?

Cieszę się ze tu jesteście

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

Tak, pamiętam to, ale czy to nie za wcześnie na takowe wnioski? Lubię po prostu czystość :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Dionizy

Ja też tylko mam kłopoty z jej utrzymaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Takiej jeszcze nie robiłam Dionizy ale mam magiczną stronę w której wszystko znaleźć mogę i dla Ciebie zrobię nawet bez cukru:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

Mnie drażni tzw. burdel, niektórzy potrafią się w tym odnaleźć, ale ja niestety jestem z tych osób które muszą mieć wszystko poukładane i najlepiej minimalistycznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Dionizy

Milo zabrzmiały Twoje słowa. Bardzo miło. Poczułem sie kimś bardzo ważnym Example

m

5 minut temu, example123 napisał:

Takiej jeszcze nie robiłam Dionizy ale mam magiczną stronę w której wszystko znaleźć mogę i dla Ciebie zrobię nawet bez cukru:)

Poczułem się kimś wielkim. Ważnym.

Co znaczy poukładać minimalistycznie?

 

Edytowano przez Dionizy (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
4 minuty temu, Dionizy napisał:

co to znaczy minimalistycznie?

Jak najmniej rzeczy na biurku, wszystko ułożone tak by nie było widać brzydkich kabli i innych bzdetów - mam obsesje na tym punkcie - nawet głupia ładowarka od telefonu potrafi mnie zdenerwować xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Dionizy

Czyli wnioskuję że spędzasz sporo czasu przy biurku. Czyli masz stosunkowo mały teren do pracy dlatego musi tam być porządek. Logiczne choć nie dla wszystkich.Ja pracuję w znacznie większej przestrzeni i często równolegle muszę realizować kilka zleceń= bałagan jest nie do uniknięcia.

Trochę się niepokoję jutrzejszym dniem po tym dzisiejszym pokazie policyjnym. Te wszystkie oczy sąsiadów, pytania, dociekania, domysły,

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
Teraz, Dionizy napisał:

Czyli wnioskuję że spędzasz sporo czasu przy biurku. Czyli masz stosunkowo mały teren do pracy dlatego musi tam być porządek. Logiczne choć nie dla wszystkich.Ja pracuję w znacznie większej przestrzeni i często równolegle muszę realizować kilka zleceń= bałagan jest nie do uniknięcia.

Trochę się niepokoję jutrzejszym dniem po tym dzisiejszym pokazie policyjnym. Te wszystkie oczy sąsiadów, pytania, dociekania, domysły,

 

Dużo spędzam czasu przy biurku, ale też nie całe dnie :) Właśnie ten problem że biurka nie mam małego, ale wykorzystuje jego minimalną powierzchnie, reszta jest pusta a że jestem typem pedanta to jednak porządek jest najważniejszy, ale też zależy od zawodu, bo aktualnie nic nie robię, ale zajmuje się głównie branżą IT/Grafiką, a ty z tego co orientuje to tworzysz przeróżne fajne figury :)

 

Z tą akcją, to będzie ciężko, sąsiedzi będą plotkować, bo to jest niestety nie do uniknięcia w Polsce, ale wystarczy jednej starszej pani puścić tę prawdziwą 'plotkę' i ona zajmie się 'PRem'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Dionizy

Zobaczymy jak to jutro będzie. Trochę mi głupio bo tak naprawdę ich broniłem przed sąsiadami. A ze jeszcze młodzi to trochę inaczej ubrani, trochę bardziej hałaśliwi itd. Teraz wyszło inaczej. No cóż. A co do mojej pracy to figury głównie owadów to jest spory ale tylko fragment mojej pracy. Robię też typowe usługi ślusarskie, kowalskie i jak mam czas to trochę bawię się w bardziej artystyczne instalacje Tyle że z tym czasem trochę kiepsko i trzeba robić to z czego są najlepsze dochody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

Nie ma co się przejmować, co będzie to będzie, ludzie zawsze będą plotkować, najlepiej to nie brać tego co mówią do siebie, a żyć wtedy będzie się lepiej - ja jestem młody i ubrany owszem inaczej, ale raczej nie jestem hałaśliwy :P Ale to chyba zależy od człowieka.

Wiadomo ze trzeba robić to co jest najbardziej opłacalne, bo z samej pasji się nie wyżyje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
BrakLoginu
51 minut temu, Dionizy napisał:

Trochę się niepokoję jutrzejszym dniem po tym dzisiejszym pokazie policyjnym. Te wszystkie oczy sąsiadów, pytania, dociekania, domysły,


Kiedyś nie byłem grzecznym chłopcem, naloty do mojego domu, przeszukiwania itd. Nie do końca z mojej winy, no ale jednak coś tam musiałem przeskrobać, że się pojawili. Nie będę się rozpisywał o tym co zostało zrobione, jak to policja pięknie działała... Co do sąsiadów, będą gadać, nawet jak im nie dasz najmniejszego powodu, u mnie jak raz mi niemal przekopali posesję to ludzie myśleli, że jestem dilerem narkotyków, jakimś mafiozem :)  Kupę śmiechu miałem od ich bólu głowy i dupy, te ich prześciganie się w wymyślaniu ile dostanę lat odsiadki, czego to u mnie nie znaleźli, ilu ludzi nie zamordowałem. Najlepszą premią dla mnie było to ich zdziwienie, że ja nadal chodzę na wolności no i szok że w ogole nie siedziałem :)
Opinie innych należy mieć w głębokim poszanowaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Dionizy

Pomimo wczorajszych wrażeń i zmęczenia dziś obudziłem się bardzo wcześnie. Nie zostało zamknięte okno naprzeciw mojego spania i całą noc słychać było urzędujące sowy i jakieś inne ptaki. Dobrze jest mieszkać tak na uboczu z dala od pędzących gdzieś ludzi. W moim nowym kubku z motylami zaparzyłem sobie aromatyczną kawę. Lubię ten zapach i smak w chwili gdy jeszcze nie muszę się spieszyć a senne marzenia jeszcze nie uleciały w niepamięć.   Zewnętrzną częścią dłoni dotykam policzka i snu Zizi. Ślicznie wygląda otulona kołderką  tak mocno że można dostrzec tylko zaróżowioną  piękną, prawie dziecinną twarz .

BL tez jeszcze śpi. A zawsze wszystkich zapewniał o swoim wczesnym wstawaniu.  Lekko pochrapuje jego nieogolona twarz otoczona kraciastym kocem. Czasem trochę mlaska jakby przypominał sobie smaki przyrządzonej wczoraj na kolację  przez Aniołka kombinację warzyw i wędlin. Gdy patrzyłem jak ładuje sobie na swój talerz ogromną porcję zastanawiałem się czy da radę. Dał. Example jak zwykle już nie ma. Pobiegła do swoich obowiązków o świcie  nie pozostawiając po sobie bałaganu na łóżku w łazience czy nawet swojego kubeczka po porannej kawie.

Idę na chwilkę do ogrodu jeszcze taki bosy tylko w nocnej różowej koszuli ze śpiącym misiem  na piersiach.

Patrzę jak z mchu wystaje maleńki łepek. Nieruchomo wpatruje się w moją twarz. Czy widzi mnie tymi maleńkimi kropkami?
Czy takie maleńkie stworzonko to już jest życie? Wślizguje się swoim ślicznie błyszczącym kształtem między moje stopy. Słyszę.
- Te błękitne blaski na kropelkach rosy to nie jest niebo!!!!
Krzyknął do mnie z całych sił. Pochyliłem się by lepiej zrozumieć.
-Twoje niebo jest tam w górze ale musisz oślepnąć i ogłuchnąć by go dostrzec. Bez tego szare chochliki codzienności nie pozwolą Ci go zobaczyć.
Wziąłem go do ręki i przytuliłem do policzka. Potem z kieszeni wyjąłem ostry nóż i zastrugałem z gałęzi ostre ciernie po jednym do każdego oka i ucha.  Czy teraz ujrzę niebo?

- Nie!  
Kos krzyknął a ja zacząłem szukać wzrokiem kto to taki
- Nie! Wyrzuć to!

To był wróbel siedzący na gałęzi młodego dębu

- Każdy z nas ma w sobie taki mały wyłącznik, który pozwala ogłuchnąć i oślepnąć na chwilę. Nie musisz się kaleczyć by uzyskać to, co masz w sobie. Wystarczy poszukać. Wszystko jest w Tobie.

Ten śpiewny krzyk wróbla przeleciał przez mój kręgosłup. Nigdy jeszcze w moich uszach nie zabrzmiało nic tak jak to wołanie przed chwilą. ( na prawdę)
- To tylko ptak.
Pomyślałem głośno i patrząc  na gałąź z kołyszącym się wróblem.  Jego rytmiczne kołysanie się na gałęzi wprowadzało mnie powoli w  stan uspokojenia i hipnotycznych wizji. Zobaczyłem w nich polanę obrośniętą smukłymi sosnami, jej środkiem zmierzała w moją stroną  dziewczyna w kwiecistej sukience w towarzystwie gromady saren i wesoło skaczących wiewiórek.
-Możesz tu zawsze przychodzić gdy nie będą cię chcieli tam. Wystarczy że zamkniesz oczy i zapragniesz mnie dotknąć.

-Tak Wiem

Odpowiedziałem szeptem.

Wiem już że zawsze gdy dzieje się u mnie w realnym świecie coś złego, smutnego mogę zamknąć zmęczone codziennością oczy i pobiec  gdzieś tam do borów przeciętych na wskroś cudowną rzeką  i usianych jeziorami jak pyszna drożdżówka  cioci Krysi rodzynkami i choć przez chwilę być z tamtą dziewczyną. A jak bardzo zapragnę to nawet zobaczyć jej uśmiech, poczuć jej zapach, dotyk.

Czy też potraficie tak uciekać w świat swoich marzeń, tęsknot, pragnień?

Dobrego dnia

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      7394
    • Postów
      64486
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      332
    • Najwięcej dostępnych
      864

    Lewap
    Najnowszy użytkownik
    Lewap
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Maybe
      Niejeden kogut w kurniku zapieje Słów kwitnienia nie będzie końca Bo to miłość gorąca Gorzej, gdy jeden z nich nie jest gejem     Na weselu w Chwaszczewie... 
    • Maybe
      Matka Teresa z Kalkuty Nie wiem czy wartościowa, raczej niebezpieczna, świadomie krzywdziła ludzi, ale niech ci będzie.... Dobrze jednak, że nie pracowała w jakimś Domu Sue Rider i nie zabierała umierajacym ludziom morfinę, bo trafilaby za kratki ze swoimi wartościami        Niezyjaca francuska piosenkarka, ikona piosenki francuskiej, z nielatwym życiem, mimo sławy.  Jedna z jej piosenek do Hymn vel Odda do miłości. 
    • kawaixanax
      Postaram się dziś lub jutro napisać nieco więcej o poszukiwaniu i znajdywaniu pracy ale wpierw muszę się odnieść do tego co napisałaś.  Proces Wdzięczności nie ma wiele wspólnego z tym co tu przytoczyłaś. Czym innym jest wymuszone pozytywne myślenie pozbawione mocy, oszukiwanie siebie, a czym innym świadomy proces okazywania wdzięczności. Proces Wdzięczności to świadoma zmiana percepcji z perspektywy braku na perspektywę obfitości. Chodzi o wytworzenie specyficznego uczucia błogości, a więc wyniesienie na wyżyny własnej jaźni. To tak jakby długo błądzić po labiryncie, a później unieść się nad niego. Zgodzisz się że z poziomu wysokości łatwiej znaleść drogę wyjścia?  Oto jak powinno się wykonywać ten proces aby był skuteczny:  W ciągu dnia gdy bywasz w różnych miejscach znajdź chwilę by się zatrzymać, uświadom sobie co Cię otacza i co tak naprawdę się w okół ciebie dzieję. Każdego dnia przydarza nam się tyle dobrych rzeczy że czasem ciężko jest je zliczyć, widzimy tyle pięknych przedmiotów, jemy pożywne i smaczne potrawy, sprawiamy sobie małe przyjemności. Wymieniaj w myślach rzeczy za które w danej chwili możesz być wdzięczny/wdzięczna. Za ładną pogodę, za smaczne śniadanie, za dobry sen, za świeże powietrze, za wygodne ubrania, za kubek kawy itp. Rób tak do czasu aż zaczniesz czuć w sobie ciepło i entuzjazm, do póki ten proces jest wygodny, a później wróć do Matrixa. Za parę godzin czy na wieczór zrób to jeszcze raz, podsumuj Dzień, wypisz w zeszycie wszystkie rzeczy które Ci się przydarzyły za które możesz okazać wdzięczność. Nie chodzi o to by robić to płytko i od niechcenia ale by wytworzyć z tego esencję dobrego samopoczucia, by niewidzialne stało się widzialnym. Z czasem zauważysz że w twoim życiu pojawia się coraz więcej rzeczy za które możesz być wdzięczny/wdzięczna. Gdy emanujesz tym uczuciem podłączasz się do Źródła Życia, znajdujesz się w stanie otrzymywania.   
    • Maybe
      Pokochałabym Masaja Ale jest ich cała zgraja.   
    • Maybe
      Lepiej iść na spacerek  Niż w nieskończoność naprawiać rowerek   Lepiej nie narzucać się ze swym lepiejem Żeby nie zostać Dudą Anżejem 😅   Lepiej powoli sączyc kawę z rana Niż biegać po domu nerwowa i nieubrana
    • Maybe
      Gienek: - Można by przekopać kanał od naszej rzeczki Gąsawki aż do morza. Wieś stałaby się wsią portową a ludziska nie zaznaliby juz biedy. Józka stać byłoby na nowa szczękę!  Miał rację, Józkowa szczeka po ojcu wcale nie była jak ulał, mimo że Józek miał jedynki, w szczęce też one były i musiał zakładać jedne na drugie, przez co wołali na niego Otwieracz, bo mógł zębami otwierać kapsle.  Józek był z początku markotny na ten pomysł, ale później przystał mając przed sobą perspektywę zrobienia nowej osobistej szczęki. Jednak Karolakowa miała inny pomysł... 
    • Dionizy
      Zwlekam. Przepraszam. Kobieta. Noblistka. Pomimo ogólnoświatowego podziwu za pracę z chorymi i umierającymi do dziś budzi kontrowersje. Chodzi o praktycznie odrzucenie nowoczesnej medycyny i leków leczących ból głosząc że cierpienie jest dobrem. Krytykę wzbudza też chrzczenie wbrew woli umierających i ich rodzin. Była jak moneta z awersem i rewersem a mimo to bardzo wartościowa postać
    • Dionizy
      Lepiej przekąsić kwiatki Marysi bez analizy co komu wisi      
    • Dionizy
      Gienek co chodził bez spodenek podobnie jak sąsiad Benek wietrzył robala jak u górala i tak do zmierzchu aż od jutrzenek   Kiedy się Rafał spotka z Anżejem    
    • Dionizy
      Maybe można adorować tylko trzeba się z tym schować
    • Dionizy
      3,28 schowane przed żoną w słoiku przez mieszkającego tu kiedyś starego Bisage tak że można powiedzieć że fortuna uśmiechnęła się do poszukiwaczy pełna buzią. Teraz wszyscy nagle zapominając o pamiątce rodzinnej zaczeli snuć plany co do znalezionej fortuny. Na świetny pomysł wpadł....
    • Amani
      Ja się trochę kiepsko odnajduje w tłumie. A Ty rozchwytywany wyjątkowo jesteś. Rozejrzeć się muszę za tym pierścionkiem chyba gdzieś indziej 😉
    • LadyTiger
      bardzo fajnagrupa modlitewna, wbijajcie 🙏👉💚 💚💚💚  
    • Amani
      Nie sadze, zreszta o przeznaczeniach to w innym słodko - słonym temacie 😉😉    ja bowiem nie chciałam rywalizować, tylko usiąść na miejscu pasażera 😉 
    • Amani
      @BrakLoginu tak literówka to była. W końcu kwiaty dla Ciebie, to tylko takie, co w bimbrze namoczone były. Nie wiem bowiem, czy inny żalach przypadłby Ci do gustu 😉 
    • Amani
      I to jest fajne. Tyle, ze ja to widzę jakby z innej perspektywy. Tez nigdy nie byłam w takiej sytuacji, mogę sobie jednak wyobrazić, jak trudno wskoczyć na te wyższe pasma, kiedy lecisz w przepaść i nie masz się czego złapać.    Z innej beczki... mam znajoma, która kiedyś zarażała mnie takim myśleniem. Pojechałyśmy kiedyś do ikei. Wróciłam zła i zrezygnowana. Złapał mnie fotoradar, kupiłam złe karnisze i mimo wysokiego rachunku nie mogłam zawiesić w oknach firanek. Moja znajoma stanęła na przeciw i mówi do mnie- myśl o tym co dobre. Pojechałaś do ikei, mogłaś mieć wypadek, a złapał Cie tylko fotoradar. Ze złe karnisze? Patrz, masz okazje pojechać tam znowu. Uśmiechnęłam się , bo choć nie trafia do mnie taka argumentacja, szanuje, ze ktoś w to wierzy.    Dwa miesiące później, ta sama znajoma będą u mnie, miała wypadek na drodze. Walnęła facetowi w tył. Rozwaliła focusa i nie dojechała na rozmowę w sprawie pracy. Zadzwoniła do mnie. Ja pamiętając, by nie dołować, a myśleć pozytywnie - mówię jej, słuchaj najważniejsze, ze nic Ci się nie stało i wreszcie masz sposobność wymienić ten złom. Bierz lawete, bo zanim ja po Ciebie dojadę i Cię odholuje, to Będziemy już kawę pic po wszystkim. Moja znajoma nic nie powiedziała. Rozłączyła się, a po dwóch godzinach pod dom podjechała laweta. Ja wiec znowu z tym pozytywnym myśleniem, na co moja znajoma powiedziała tylko jedno zdanie - możesz się zamknąć?    Wiem, ze znajdziesz do trgo jakaś ideologie. Dla mnie w tym wszystkim sensami równowaga w życiu. Są momenty, kiedy wręcz trzeba mieć świadomość, ze złe się dzieje. Pompujemy się takim pozytywnym myśleniem do tego stopnia, se kiedy naprawdę w nas coś uderza, to nie potrafimy się pozbierać.    Owszem, pesymistyczne podejście nas zabija. Pełna zgoda. Jeśli jednak ktoś nie ma pracy i nie ma pieniędzy ma za to w cholerę rachunków i zobowiązań, to nie potrafi inaczej jak tylko wyjść od braku. I w tym najważniejsze jest to, żeby ten brak go nie dołował. By miał świadomość, ze będzie lepiej, ze misi być lepiej. To jednak, jeśli sobie popłacze nad swoim losem czy się poużala, nie jest dla mnie niczym złym.   ja tez mogę być wdzięczna, ze się nie urodziłam w średniowieczu i za rude włosy ktoś mi łba nie powiesił na szubienicy. Przestaje być jednak wdzięczna, za to ze się urodziłam w biednym domu i Ferrari mogę oglądać tylko na okładkach jakiejś gazety. Świadomość jednak tego ze ktoś ma lepiej wcale mnie nie deprymuje. Z czymś się godze i idę dalej.    Chetnie poczytam o tym, jak znaleźć prace. 🙂
    • Maybe
      Oooo to prawie jak ja, czyżby to przeznaczenie? 🤪🥴😅😂🤣 joke Może nie że całkowicie nie lubię; lubię tylko mojej mamy i koleżanki; a poza tym preferuję małosolne.  Dziękuję dobrodzieju! Chyba rok nie jadłam. Jeśli słychać będzie mlaskanie spod stołu - to tylko ja! 😅
    • BrakLoginu
      ...wykrywacza metali. Pomysł się przyjął i już po pierwszym przyłożeniu wspomnianego urządzenia wszyscy, aż zaklaskali z radości, bo zabrzmiało miłe dla ucha brzęczenie wykrywacza. Niestety to była mina przeciwpiechotna. Nie załamali się i przeczesywali teren dalej. Udało im się wykopać poniemiecką saperkę, nóż do konserw i....
    • BrakLoginu
      Ogórków ci u nas dostatek. Osobiście jedynie nie lubię kiszonych. Wodę, czy może to jest jakiś błąd w "druku" i miało być "wódę"? Każdy ma jakieś sposoby na przedłużenie żywotu roślin, ale o metodzie "wódowej" nie słyszałem
    • BrakLoginu
      Już dawno nie byłem. Chyba z wiekiem akurat ta forma rywalizacji mi przeszła. No, ale kto wie, może się we mnie obudzi "szybki i wściekły"
    • kawaixanax
      Generalnie przyczyną niepowodzeń, szczególnie takich powtarzających się jest rozpoczynanie przedsięwzięcia z pozycji braku. Każdy człowiek jest potencjałem energetycznym. Jak ma odnosić sukcesy gdy wkółko operuje na niskich pasmach wibracji? W tym temacie chce pokazać jak wskoczyć na ten wyższy pułap, gdzie nie ma czegoś takiego jak "nie da się" albo "niemożliwę".  Następna lekcja będzie w całości poświęcona temu co robić gdy nie może się znaleźć pracy.   
    • Amani
      Sugerujesz, ze problem ze znalezieniem pracy to kwestia zwyczajowego nieudacznictwa, niechciejstwa albo złego nastawienia czy jak wolisz szukania w otoczeniu tylko tych „negatywnych obrazków” ?
    • kawaixanax
      Nie wyobrażam sobie by będąc w stanie twórcy i utrzymując się w nim przez dłuższy czas nie znaleść konstruktywnego rozwiązania po dwóch dniach, max tygodniu, nigdy jeszcze coś takiego mi się nie zdążyło, byłoby to zaprzeczenie tego o czym tu mówimy. Zawsze znajdzie się jakieś rozwiązanie, wystarczy się tylko odpowiednio namagnesować. Powstaje wtedy stosowna chemia mózgu, nie wyobrażam sobie by ktoś szczerze dziękował za błogosławieństwa i pozostawał w stanie niedostatku przez dłuższy czas, takie rzeczy się poprostu nie dzieją. To jest wbrew prawu.  Jeśli chodzi o przyjmowanie negatywnej perspektywy, tak czasem jest potrzebne ale tylko do tego by uwolnić nagromadzoną wcześniej energię co obszernie opisałem w Lekcji 1. Czasem piłka znużona jest pod wodą tylko dlatego że sami ją pod tą wodą trzymamy.   
    • Maybe
      Zachwyciłam się Leszkiem Ale swiecił pustym mieszkiem. 
    • Maybe
      Stary stróż średniowiecznej strzechy strzelał stetryczalym skrzekiem szamiac swoj stopiony słoninowy smalec.    G
  • Najnowsze Tematy

  • Popularni autorzy

    1. 1
      BrakLoginu
      BrakLoginu
      15
    2. 2
      Maybe
      Maybe
      12
    3. 3
      WtomiGraj
      WtomiGraj
      10
    4. 4
      Amani
      Amani
      8
    5. 5
      kawaixanax
      kawaixanax
      7

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

W związku z Rozporządzeniem UE 2016/679 (znanym też jako „RODO”) informujemy w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe pozostawiane podczas korzystania z forum Nastroik.pl. Zamykając ten komunikat wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych przez forum Nastroik.pl - Regulamin - Polityka prywatności