Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu

Ja w styczniu jak coś będę we Wrocku i jakby, co to oferuję i swoją osobę. @Dionizy potwierdzi, że nie jestem groźny i jam swój chłop :D

Dnia 2.11.2020 o 21:20, Dionizy napisał:

Kufa ja Wam dam Henryka!!!! Drewno do kominka jeszcze w lesie i ptaki na nim planują wiosenne gniazda Ciasto na szarlotkę też jeszcze nie zagniecione...... I jabłka jeszcze w spiżarni......a zresztą.?   

No patrz @Zuzia mamy sponsora odnośnie Henrykowych wzniesień :P

Do kominka już dokładam, drewno jest! Proszę nie krzyczeć :D  
p%C5%82on%C4%85cy-ogien.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


tośka
9 godzin temu, Dionizy napisał:

Trzeba jeszcze ustalić dzień i godzinę no i koniecznie który to parking.

Dobrze ze dzien. W nocy moglibyśmy sie pogubic

Parking przy S3 zapewne? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
14 godzin temu, tośka napisał:

Dobrze ze dzien. W nocy moglibyśmy sie pogubic

Parking przy S3 zapewne? ;)

Nie wiadomo co to będzie bo coraz gorzej z tą pandemią i ograniczeniami. Za chwilę okaże sie ze nie będzie można wychodzić z domu. Dobrze że tu mamy obszerne domostwo i jest gdzie połazić ale co mają powiedzieć posiadacze kawalerek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

ale co mają powiedzieć posiadacze kawalerek?

małe jest piękne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 minutę temu, Gość w kość napisał:

małe jest piękne?

No nie mow??

Nie chciałem urazić. Za duże też nie jest dobre. Ja mam spore ale i tak dwie trzecie stoi puste i w rzeczywistości jest używane tylko kuchniojadalnia łazienka i sypialnia. Trochę hol na dole i holik na górze Pokoje dla dzieci puste poddasza treż a salon służy jako wyjście na taras. Mam kontrakt z morsami z Wrocławia i w tym tygodniu zapraszali mnie na pierwsze morsowanie gdzieś na Siechnicach. Zdaje się ze chodziło o Błękitną Lagunę. Wiesz gdzie to jest?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

dobra, to ja rezygnuje ze spotykania sie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
3 godziny temu, tośka napisał:

dobra, to ja rezygnuje ze spotykania sie 

Oj, to niedobrze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
3 godziny temu, tośka napisał:

dobra, to ja rezygnuje ze spotykania sie 

Czemu Tosiu. Przecież nie ma określonego terminu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Jesień ma chłodny uśmiech spływający mgłą ze szczytów w doliny obłokami pary. Wyszedłem na balkon i tak jak Ona chuchnąłem wytwarzając maleńkie obłoki pary. Są mniejsze znacznie od tego Jej oddechu no ale przecież ja też jestem maleństwem w porównaniu z tą cudowną Zlotą Damą. Zabawnie napisało mi się. Maleństwem. Mam nadzieję ze kochanym przez kogoś. Patrzę na trawnik jeszcze nie wygrabiony tej jesieni Pod czereśnią gruby dywan liści czeka na mój czas tańca z grabiami. Moze dziś tango? Albo lepiej polonez bo walczyk i polka odpadają by nie obudzić zbyt wcześnie zawieruchy i zawiei Niech jeszcze śpią. Zastanawiam się jak zachęcić jeże które w tym roku pokazały się na mojej działce by pozostały na zawsze. Może zrobię im jakieś miejsce spokojne do zimowego spania gdzieś koło kompostownika z drewnianych desek i słomy tylko jak im dać znać że to dla nich? To będzie trudne bo gdy tylko mnie widzą to czmychają w popłochu Ale herbatniki lubią bo zjadają te co im daję. Moze kiedyś się oswoją. Smutnie wyglądają zmarzniete kwiaty dali i lwiejpaszczy . Smutno tak jak moje myśli gdy zastanawiam sie nad samotnością i tęsknotą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
5 minut temu, Dionizy napisał:

Zastanawiam się jak zachęcić jeże 

Może zacznij im coś opowiadać? Zasłuchają się vjak my tutaj i spragnione nowych opowieści nie będą chciały odejść. 

U mnie też zawieszona nisko nad ziemią mgła wszystko przysłania. Może potem uleci, może ja wiatr rozgoni, słońce roztopi. Wczoraj rano też była mgła. Plątała mi trochę moją wędrówkę, bo zaczęłam poza szlakiem i  miałam się kierować na słupy elektryczne żeby dojść do szlaku a w tej mgle nawet słupów nie było widać. Im wyżej tym było lepiej i wkrótce ,, światem zaczęła rządzić jesień" ta złota, czerwona i ciepła.  Może tak rządzić do wiosny. Zima to zdecydowanie nie jest moja pora roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
Dnia 8.11.2020 o 13:56, Dionizy napisał:

Czemu Tosiu

nie bede sie morsowac za skarby świata!! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
16 godzin temu, la primavera napisał:

. Im wyżej tym było lepiej i wkrótce

To zjawisko bardzo lubie Myślę tu o sytuacji gdy znajdziesz się powyżej chmur mgły w górach. Bardzo często znajduję się w takich krajobrazach na przedwiośniu bo wtedy gdy stoki już opustoszeją z ceprów a w dolinach ludzie już zajmują się kopaniem działek i planowaniem gdzie posadzić jakieś kwiaty. Wtedy tzn w kwietniu lub początkiem maja gdy na górach jeszcze zalega biala powłoka bardzo często jest to zjawisko. Niebo jest wtedy prawie granatowe z jaskrawym slońcem. Poniżej morze białej mgły i chmur z którego to sterczą jak egzotyczne wyspy wyższe wzniesienia. Wtedy ostry szum nart i podrywane przez nie białe tumany to coś co zmienia widzenie świata. Z matowego i ponurego na radosny. I tak aż do dolnej stacji by potem znowu mknąć w dól i znowu aż do drżenia kolan i pelni szczęścia.

 

5 godzin temu, tośka napisał:

nie bede sie morsowac za skarby świata!! 

Tak tylko mówisz ale gdybyś znalazła się w towarzystwie kilku lub kilkunastu świrów skaczących w śmiesznych przebraniach dla rozgrzania ciała by potem wejsć do zimnej wody zrobiła byś to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
13 godzin temu, tośka napisał:

nie bede sie morsowac za skarby świata!! 

Skarby świata to marność, ale gdyby tak za życzliwe uśmiechy? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

nawet życzliwe uśmiechy nie rozgrzeja mi bebechy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
5 godzin temu, tośka napisał:

nawet życzliwe uśmiechy nie rozgrzeja mi bebechy

Tosiu. Widze ze jesteś bardzo zdecydowanie na nie w sprawie ZMD czyli Zimowego Moczenia Pupy. Nie namawiam no ale coż. Szkoda. Zawsze woda w potoku byłaby cieplejsza ogrzana Twoim ciepłem. A tak będzie zimniejsza i na pewno złapie katar albo jeszcze coś gorszego. Nie zależy Ci na mnie. Dobrze że mam kontakt z Legnickimi Morsami i oni bywają u mnie dwa, trzy razy w roku.

Jutro mamy świeto państwowe. Przypominam o obowiązku porannego umycia twarzy, przypięciu kotyliona i przed śniadaniem odśpiewanie hymnu. Ten hymn powtórzymy wszyscy razem zaczynając śpiewać punktualnie o godzinie dwunastej Jak ktoś nie zna słów to może być murmurando albo inna piosenka patriotyczna np wyleciała pszczółka z ula......  albo po co żesta kawaliry przyszły ..... Bili już dziś szykuje głos pijąc po kolei jajka narażając sie na silne pobicie przez Sany bo ona je zakamuflowała na jajecznicę dla Takiej Rzeczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
6 minut temu, Dionizy napisał:

. Bili już dziś szykuje głos pijąc po kolei jajka narażając sie na silne pobicie przez Sany bo ona je zakamuflowała na jajecznicę dla Takiej Rzeczki

Zakamuflowałam ajer-koniak, to se z Bilim wypijemy i pięknie zaśpiewamy o tej pszczółce co kawalerów opierdzielała po co przyszli, a jajka się "pożyczy" od kurek sąsiada, będą jak znalazł na jajecznicę. ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 minutę temu, Sany napisał:

Zakamuflowałam ajer-koniak, to se z Bilim wypijemy i pięknie zaśpiewamy o tej pszczółce co kawalerów opierdzielała po co przyszli, a jajka się "pożyczy" od kurek sąsiada, będą jak znalazł na jajecznicę. ? :)

Dobrze chociaż że od kurek sąsiada a nie tegoż delikwenta bo pewnie by piał  a i jajecznica byłaby wątpliwej urody i smaku. Ajerkoniak powiadasz? No i już wiem ze to nie Tośka zwineła tą ostatnią butelkę bimbru co schowałem na czarną godzinę

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 7.11.2020 o 23:16, Dionizy napisał:

Nie chciałem urazić.

spokojnie,

urażanie biorę na siebie,

Dnia 7.11.2020 o 23:16, Dionizy napisał:

Mam kontrakt z morsami z Wrocławia i w tym tygodniu zapraszali mnie na pierwsze morsowanie gdzieś na Siechnicach. Zdaje się ze chodziło o Błękitną Lagunę. Wiesz gdzie to jest?

nie,

i nie chcę wiedzieć!

nie lubię sobie sprawiać przykrości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

jajecznica z kurkami jest ponoc pyszna... 

7 godzin temu, Sany napisał:

jajka się "pożyczy" od kurek sąsiada, będą jak znalazł na jajecznicę

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 10.11.2020 o 00:52, Dionizy napisał:

To zjawisko bardzo lubie Myślę tu o sytuacji gdy znajdziesz się powyżej chmur mgły w górach.

To piękne zjawisko, można się zachwycać. Być powyżej chmur to jakby wyjechać na ostatnie piętro świata. 

Dnia 10.11.2020 o 00:52, Dionizy napisał:

Wtedy ostry szum nart i podrywane przez nie białe tumany to coś co zmienia widzenie świata. Z matowego i ponurego na radosny. I tak aż do dolnej stacji by potem znowu mknąć w dól i znowu aż do drżenia kolan i pelni szczęścia.

To jest mi obce, narty obchodzę z boku. Ale popatrzeć lubię.?

Dnia 11.11.2020 o 05:59, tośka napisał:

jajecznica z kurkami jest ponoc pyszna... 

Ta od kurek też ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

primka, to bedziemy siedzieć i patrzeć jak te białe tumany zjeżdżają na nartach ;)

Tylko weź termos na rozgrzewke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

A jak się rozgrzejemy tą herbatą  i odwagi nabierzemy żeby szusowania spróbować? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 14.11.2020 o 15:25, la primavera napisał:

A jak się rozgrzejemy tą herbatą  i odwagi nabierzemy żeby szusowania spróbować? 

 

Dnia 14.11.2020 o 17:20, tośka napisał:

to dionizy bedzie nas zbierał z krzaków i oplotkow ?

No oczywiście ze tak bo przecież nie odmówiłbym sobie tak słodkiego ciężaru Jak Tosia i Weronika.  Przez chwile miałem nadzieję ze taka sytuacja może bardzo szybko być możliwa bo szczyty pokryły sie skrzącą w słońcu biała pokrywą ale nic z tego bo  po kilku cieplejszych i deszczowych dniach biała magia spłynęła do potoków. No cóż. Trzeba będzie poczekać bo to ze zima choć na chwilę zagości w górach nie mam wątpliwości tyle że to wszystko gdzieś się poprzesuwało. Jeszcze kilkanaście lat temu moim ulubionym dniem na skiwyprawy   były mikołajki Pamiętam takie lata że śnieg przysypywał w tym dniu dolną stację kolejki tak mocno że nie było jak skasować biletu bo wszystko bylo pod śniegiem czyli zalegało około półtora metra zlodowaciałej warstwy Teraz mamy już połowę listopada a u mnie jest ocieplenie. Halny jeszcze śpi na przełęczy i ani mu w głowie poduć choć troszkę a jelenie jeszcze ciągle gonią za łaniami po turniach w pełnej krasie godowej. Widziałem niedawno kilka egzemplarzy na Petrowce gdy wyprawiłem sie z dobrym skutkiem na grzyby. Także Drogie Panie trzeba jeszcze poczekać na te chwile białego szaleństwa i zapomnienia. Wszystko jakoś dziwnie przebiega, zmienia sie. A może to odzywa sie pesel? I jakieś tetryczne skłonności do narzekania? Nie wiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
Dnia 10.11.2020 o 22:09, Sany napisał:

Zakamuflowałam ajer-koniak, to se z Bilim wypijemy i pięknie zaśpiewamy o tej pszczółce co kawalerów opierdzielała po co przyszli, a jajka się "pożyczy" od kurek sąsiada, będą jak znalazł na jajecznicę. ? :)

...czyli naprawdę zrobiłabyś dla mnie jajecznicę? Od razu mówię, że podzielę się z chętnymi a dla Ciebie przyrządziłbym pyszne placki ziemniaczane :) No tak... tak... dla wszystkich obecnych poddachowiczów bym pewnie nasmażył, ale zawdzięczaliby to Tobie, Sany :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 658
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Natka
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...