Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

tośka

.... juz myslalam ze każe mi sprzatac te uschle kwiaty... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wigusia

Zimno dziś było nad ranem, trza się do kogoś przytulić bo jesień już puka do drzwi.

 

Ja mogę te kwiaty posprzątać, nie ma problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Ludzie! <krzyczy> czas nazbierać grzybów, co by je ususzyć oraz delektować się nimi zimą :)

6 godzin temu, Wigusia napisał:

Zimno dziś było nad ranem, trza się do kogoś przytulić bo jesień już puka do drzwi.

Polecam się :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heniu
2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Ludzie! <krzyczy> czas nazbierać grzybów, co by je ususzyć oraz delektować się nimi zimą :)

Polecam się :D

jedrusiowa-kosz-grzybow.jpg

I browara : 0

image49-hil-glass1.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
14 godzin temu, tośka napisał:

.... juz myslalam ze każe mi sprzatac te uschle kwiaty... 

Łon nie jest taki by cokolwiek kazać? Spokojnie.

14 godzin temu, Wigusia napisał:

Zimno dziś było nad ranem, trza się do kogoś przytulić bo jesień już puka do drzwi.

 

Ja mogę te kwiaty posprzątać, nie ma problemu

Cieszę się że można na Ciebie liczyć. Widzę Twoją obecność pomiędzy kwitnącymi krzewami i roślinami jednorocznymi. Czuję ją. Widzę jak przekonujesz hortensje by zmieniły swoją biel na odcienie różu i bordo a łodygi malw rozciągasz w nieskończoność by było miejsce jeszcze na nowe już jesienne młode kwiaty. Trzeba jeszcze zebrać szczepki koleusa by były na przyszły rok i pelargonii. No i lapidarium jest kilka sukulentów które trzeba zabrać do domu w tym ,,Ucho szreka,, i ,, Jezyk teściowej,, Nie wiem gdzie to wszystko pomieścić. Miłe jest przytulanie do kogoś bardzo ciepłego i to nie tylko nad ranem bo każda pora jest do tego dobra. Każda chwila która mija bezpowrotnie a potem we wspomnieniach budzi pytanie: Czemu było bez tulenia?

 

5 godzin temu, Heniu napisał:

czas nazbierać grzybów,

Trochę pozbierałem w czasie wyjazdu i mam wysuszone w słoiku borowiki. Czy będzie ich więcej? Nie wiem bo mam teraz bardzo ograniczony czas i jestem bardzo pogubiony. Nie radze sobie z wieloma problemami i smutkami a na dodatek jeszcze mam nie wykopane ziemniaki no i buraki też jeszcze w polu. Podobnie jak dynie seler, por, marchew, pietruszka i cebula z siewu. Na krzewach malin mnóstwo owoców podobnie jak na aronii. Chyba muszę poprosić Tośke o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, tośka napisał:

no przecież zjadlabym ci polowe tych malin ;)

W maseczce? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

No i przyszła niedziela. Piękna, słoneczna tak trochę pachnąca jeszcze latem choć wyczuwa się już unoszący się w powietrzu leki zapach jesiennej melancholii. Lasy co prawda jeszcze nie zapłonęły jesienną ferią barw ale widać ze stanie się to już wkrótce. Ciekawe czy misie już nazbierały wystarczającą ilość sadełka i czy wymoszczone już mają swoje gawry na zimową drzemkę. Moja sąsiadka pewnie szykuje sie na zimę stulecia wnioskuję patrząc na falujące w trakcie każdego kroku zbiorniki tłuszczu w formie potężnych fałd nie tylko na brzuchu ale praktycznie wszędzie, z każdej strony i na każdej wysokości.. Bilki jak co tydzień ubrał sie odświętnie. Trzeba przyznać ze bardzo kożystnie wygląda w czystych, uprasowanych spodniach pomimo tego że chyba mu się one troche wstąpiły podobnie jak bardzo starannie wyprasowana koszula. Nie nosi krawata ale to już nie jest tak istotne. W niedziele to nie jest ten sam Bili co w tygodniu. Potem podchodzi do każdego z domowników podaje rękę tak jakby się żegnał i znika na kilka godzin. Zuzia i Tośka tez jakieś takie odświętne są w te niedzielne dni. Czuję sie czasem niezręcznie w swoich dzwonowatych dżinsach i koszuli z obciętymi nożyczkami rękawami. Taki obcy jakby nie stąd. Brakuje mi w tym domu Weroniki która gdzieś przepadła. Moze zakochała się i zabierając Hau powędrowała gdzieś za siódma góre i siódme morze za głosem swojego serca. Może. Nie będę rozmyślać nad tym. Wypiłem już poranną kawę i zwyczajnie jak to w niedzielę jade sobie na szpermel pokopać w starociach.

Miłej niedzieli milczący współbojownicy codziennego trudu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Ciekawe czy coś znalazłeś na szpermelu. Ja ostatnio wyszukałam piękne kieliszki na zielonych nóżkach i całkiem ładną donice. Niedziela powoli zamyka powieki. Na razie są półprzymknięte i tli się jeszcze blask zasypiającego słońca  Niebo na zachodniej stronie nabiera ciekawych kolorów, a smugi i chmury tworzą ciekawe formy. Pięknie.

Robi się jesiennie.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
14 godzin temu, Zuzia napisał:

Ciekawe czy coś znalazłeś na szpermelu. Ja ostatnio wyszukałam piękne kieliszki na zielonych nóżkach

Musisz teraz zrobić jakąś dobrą nalewkę by potem zaprosić mnie na wlany weń zapach jesieni. Jesieni i Twoich dłoni. I by chwilę pośmiać sie wspólnie w milczeniu patrząc na kadry z archiwum nierealności. Ja w sumie nic nie kupiłem. Tylko trochę nici przemysłowych bo nimi lepiej mi się szyje a w domu wiecznie coś się rozpruwa, coś potrzeba przeszyć czy naprawić. Kupinem sobie też dwie pary spodni bo po urlopie i codziennym pływaniu tamte stare są jakieś rozciągnięte i lecą mi z .........no powiedzmy z pupy. Jednak codzienny wysiłek we wodzie ma zbawienny wplyw na sylwetkę i samopoczucie. Obiecałem sobie że te praktyki będe kontynuować ale ale jak na razie to tylko obietnice bo życie trochę wszystko weryfikuje.

 

14 godzin temu, Zuzia napisał:

Niedziela powoli zamyka powieki. Na razie są półprzymknięte i tli się jeszcze blask zasypiającego słońca  Niebo na zachodniej stronie nabiera ciekawych kolorów, a smugi i chmury tworzą ciekawe formy. Pięknie.

Robi się jesiennie.

Czy już kiedyś mówiłem że potrafisz pięknie malować słowami pejzaże. Chłonąc słowa widzę to niebo w odcieniach złota i czerwieni i skupione ostatnie tego dnia promienie skupione na ziewających już chmurach. Ziewających ale ciągle skorych do zabawy w ,, zgadnij kim jestem,, w trakcie to której przybierają formy figlarnych owieczek albo groźnych smoków ziejących słonecznym ogniem. Czasem te chmury opowiadają o morskich przygodach przyjmując wygląd sztormowych lub też łagodnych w czasie flauta fal. Czasami opowiadają historię o tym jak rodzi sie chleb codzienny, powszedni przyjmując formę falujących na wietrze łanów zboża. 

Pięknie malujesz te obrazy Zuziu a ja bardzo lubię zaczytać sie w tej galerii słów.

Cisza.

wsłuchuje się w nią i czy nie usłyszę w niej odgłosu trąbki jakiegoś strażaka grającego nie koniecznie alert przed tatarskim wojskiem.

Dobrego i pomyślnego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziś mamy ciekawy astronomicznie dzień. Rano jeszcze jest lato ale wieczór będzie już jesienny. Zastanawiam się nad wymarszem dziś w góry. Trochę na spacer,trochę na pogaduszki z mieszkańcami lasów no a trochę by nazbierać być może kilka grzybków. Hmmm tylko co będzie jak spotkam Liczyrzepę? albo jakieś inne stwory które to to teraz zaczynają królować z racji coraz dłuższych nocy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, tośka napisał:

mozesz mi wysłać jesienna pocztowke.

z jarzebina 

;)

No ale na jaki adres? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

Oj.... to juz prościej bedzie jak mnie uprzedzisz ze jedziesz przez legnice... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Dyziaczku Ty to masz dobrze, ja boję się sama iśc do lasu. Na grzybach się nie znam więc nie zbieram ale zazdraszczam troszku zbieraczom :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

@example123 jak ładnie zatrzepoczesz rzęsami to ja z @Dionizy naumiemy Cię i wręcz przedstawimy Panom Grzybom :P
Lekcja 1: przyjmuje się, że wszystkie są jadalne, ale niektóre tylko raz :D


Przy okazji mego wpisu to zapytywujem gdzie jezd @RAW. Sprawa techniczna jezd, a jego znofu nima jak jezd potrzebny!

Dnia 19.09.2020 o 02:38, Heniu napisał:

jedrusiowa-kosz-grzybow.jpg

I browara : 0

image49-hil-glass1.jpg

Dziękować Heniu za Henia i za grzyby :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 18.09.2020 o 16:50, tośka napisał:

.... juz myslalam ze każe mi sprzatac te uschle kwiaty... 

Ja też tęsknie Tosiu. Staram się coś przeżyć by mieć o czym napisać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, tośka napisał:

zauwazyliscie ze dionizy zaginal? 

I @Jacenty też gdzieś zniknął. Chodzą słuchy, że zebrało mu się na jakieś amory :D

8 minut temu, Dionizy napisał:

Staram się coś przeżyć by mieć o czym napisać 

Jak nie ma o czym pisać, to zawsze można o tyłeczku niejakiej Maryny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 godzin temu, tośka napisał:

wczoraj rano mialam 220/140

Kiedyś często miewałem temu podobne. Na coś chorujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
7 godzin temu, tośka napisał:

ja to sie staram w ogole przezyc

wczoraj rano mialam 220/140

Coś musisz z tym zrobić. Lekarz koniecznie ale też być może zmiana sposobu życia. Wiem że to trudne bo stres, klopoty itd ale możne też sobie pomóc dobrą dietą, aktywnością fizyczną, pozytywnym myśleniem. Zadbaj o siebie bo ten wynik jest bardzo zły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 644
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...