Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Maybe
32 minuty temu, Gość w kość napisał:

kurde!?‍♂️

będę o tym pamiętać następnym razem,

Jakbyś jeszcze czegoś nie wiedział, to wal jak w dym, nie ma mądrzejszej ode mnie! ? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Sany
1 minutę temu, Gość w kość napisał:

niedobrze,

bo ja wszystko odbieram dosłownie?

Nie będziesz zgwałcony, pogódź się. ;) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
1 minutę temu, Maybe napisał:

Jakbyś jeszcze czegoś nie wiedział, to wal jak w dym, nie ma mądrzejszej ode mnie! ??

zauważyłem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Gość w kość napisał:

niedobrze,

bo ja wszystko odbieram dosłownie?

Myślę że akurat ciebie na pewno one chciały zgwałcic, bo widzę twą wirtualną przystojność, bądź dobrej mysli i nie zniechęcaj się i się umawiaj aż do skutku! Może w końcu która się rzuci! ?

2 minuty temu, Gość w kość napisał:

zauważyłem?

Wiedziałam że w końcu ktoś to zauważy! 

Niedługo będę sama sobie zadawać pytania i na nie odpowiadać! ?

Teraz w końcu zasnę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
9 godzin temu, Maybe napisał:

Teraz w końcu zasnę

Siedzisz po nocy a teraz zaspałaś do roboty. Budzik siedzi wściekły na stoliku a poranna kawa z żalu rozlała się na stoliku roniąc teraz na podłogę swoje czarne kawowe łzy.

 

9 godzin temu, Sany napisał:

Nie będziesz zgwałcony, pogódź się.

A ja?

A ja?

A ja?

Zapowiadają wkrótce na termometrze plus 30. Dobra pogoda do biwaku w lasach nad jeziorem tylko okoliczności sa dla mnie mało sprzyjające. Dobrego dnia.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
40 minut temu, Dionizy napisał:

Zapowiadają wkrótce na termometrze plus 30. Dobra pogoda do biwaku w lasach nad jeziorem tylko okoliczności sa dla mnie mało sprzyjające. Dobrego dnia.

Mało sprzyjające, ale dasz radę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
15 godzin temu, Dionizy napisał:

Siedzisz po nocy a teraz zaspałaś do roboty. Budzik siedzi wściekły na stoliku a poranna kawa z żalu rozlała się na stoliku roniąc teraz na podłogę swoje czarne kawowe łzy.

No co ty, ja jestem już na tym etapie, że wstaję przed 6 i kawę zawsze  pochłaniam w łóżku ? Zresztą dziś dzień wolny ;)

 

PS. Ja nie siedzę po nocy - u mnie jest inny czas ?

 

15 godzin temu, Dionizy napisał:

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
23 godziny temu, Zuzia napisał:

Mało sprzyjające, ale dasz radę

Teraz to już sam nie wiem bo zbyt wiele zależny od innych i ja tu nie mogę o niczym decydować. Dziś zapowiada sie bardzo ciepły dzień i może popołudniu na kilka godzin pojadę nad nasze niewielkie w porównaniu do wielkopolskich czy zachodniopomorskich jeziorko trochę popływać bo jakoś w tym roku mam z tym zaległości. Nie wiem czy uda mi sie wyjechać na moje ulubione jez Białe kolo Myśliborza czy nad zespól jezior kolo Sierakowa które bardzo mi sie spodobały. Za każdym razem gdy jadę w tamte strony przejeżdżam praktycznie pod domem Tośki i zastanawiam sie nad wpadnięciem na kawę ze swoją kawą i ciastkami by nie robić kłopotu. Zobaczymy bo przecież decyzja nie należy do mnie a i tak nie wiem czy pojadę.    

8 godzin temu, Maybe napisał:

No co ty, ja jestem już na tym etapie, że wstaję przed 6 i kawę zawsze  pochłaniam w łóżku ? Zresztą dziś dzień wolny ;)

 

PS. Ja nie siedzę po nocy - u mnie jest inny czas ?

 

 

Ja całe życie wstaję tak wcześnie i teraz niew wiem czy zawsze byłem i jestem na tym jakimś etapie. Jaki inny czas? Przecież dzień jest od świtu do zmierzchu więc praktycznie wszystko to samo a godzina to nie jest jakaś różnica. Poza tym to zegar i godziny są sprawą umowną Ja w przez większość mojego życia nie używam zegarka bo ten naturalny jest dla mnie wystarczający no chyba że jestem z kimś omówiony na jakąś godzinę to wtedy zegar jest koniecznością. Nie lubię zegarów bo zabierają mi chwile radości i szczęścia.Wszystkie dobre chwile są zbyt szybko odmierzane i uciekają 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
40 minut temu, Dionizy napisał:

   

Ja całe życie wstaję tak wcześnie i teraz niew wiem czy zawsze byłem i jestem na tym jakimś etapie. Jaki inny czas? Przecież dzień jest od świtu do zmierzchu więc praktycznie wszystko to samo a godzina to nie jest jakaś różnica. Poza tym to zegar i godziny są sprawą umowną Ja w przez większość mojego życia nie używam zegarka bo ten naturalny jest dla mnie wystarczający no chyba że jestem z kimś omówiony na jakąś godzinę to wtedy zegar jest koniecznością. Nie lubię zegarów bo zabierają mi chwile radości i szczęścia.Wszystkie dobre chwile są zbyt szybko odmierzane i uciekają 

Ooo to chociaż w czymś się zgadzamy. Też nie cierpię zegarów. Nigdy nie nosiłam zegarka, niestety budzików kiedyś używałam, bo nie wstalabym na czas, a teraz już nie muszę, z czego jestem bardzo zadowolona. 

Starzy ludzie wstają tak wcześnie, więc moje córki już mnie zakwalifikowały i się ze mnie śmieją. A ty widocznie jesteś inna odmiana ? 

Z tym czasem niby tak, ale niby nie, bo gdy u ciebie jest ciemno jak w d..., u mnie jest szaro. Zatem godzinowo jesteśmy inaczej. Ale oczywiście każdy ma dzień od świtu do zmroku. 

Zatem trzymajcie za mnie dziś kciuki. Pierwszy dzień w trochę innej rzeczywistości zaczynam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 21.07.2020 o 08:34, Dionizy napisał:

Nie wiem czy ono dopada bo mam wrażenie ze trzeba mu wyjść na przeciw, albo chociaż nie uciekać przed tymże zakochiwaniem. Praca nie musi trwać od wczesnego rana do późnej nocy bo w tym czasie życie ucieka. I miłość. Umykają dni i tygodnie.I lata. Potem już gdy w krzyżu łamie, trzęsące kolana i zadyszka nie czas na czardasza. 

Wyluzuj daj sobie czas na życie. I na zakochanie.

Masz w zupełności rację. Miłości trzeba pomóc, a praca dziś jest natężona, ale tak nie będzie trwało wiecznie (akurat taki zasypany jestem zleceniami). Jak zluzuje to wtedy przyjdzie czas na znalezienie kobiety, a właściwie to ponoć kobiety nas wybierają i pozwalają siebie zdobywać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Masz w zupełności rację. Miłości trzeba pomóc, a praca dziś jest natężona, ale tak nie będzie trwało wiecznie (akurat taki zasypany jestem zleceniami). Jak zluzuje to wtedy przyjdzie czas na znalezienie kobiety, a właściwie to ponoć kobiety nas wybierają i pozwalają siebie zdobywać :)

Ło matko, jesteś na wydaniu? Może casting na forum urządzimy? ??? Jak baby się rzucą, to będzie jak w Pachnidle ???

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
6 minut temu, Maybe napisał:

Ło matko, jesteś na wydaniu? Może casting na forum urządzimy? ??? Jak baby się rzucą, to będzie jak w Pachnidle ???

 

On bogaty z domu to ja pierwszy się zgłaszam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
14 minut temu, Maybe napisał:

Ło matko, jesteś na wydaniu? Może casting na forum urządzimy? ??? Jak baby się rzucą, to będzie jak w Pachnidle ???

 

Taaa i co jeszcze? :P

7 minut temu, Jacenty napisał:

On bogaty z domu to ja pierwszy się zgłaszam.

Jak zmienię orientację to dam znać, będziesz moim faworytem, ale niestety zaraz po Dr. House. Nie załamuj się, bo on to raczej jest nieosiągalny :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
Dnia 21.07.2020 o 10:01, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Ja też :)
A czy już się udało w historii tego forum takowe spotkanie zorganizować?
W każdym razie myślę, że pomysł fajny i z potencjałem na miłe spędzenie czasu z fajnymi ludźmi.

Miało się udać  z 3 osobami + ja hehe ale tylko jednej się udało za co dziękuję. Czasami szybciej się coś powie niż pomyśli ( potem nie każdy potrafi powiedzieć wprost i nastaje cisza), czasami coś nagle wypadnie...i t d.... mam nadzieję, że w końcu zbierzemy grono chętnych :)

Zapewne powstanie dyskusja kiedy i gdzie..? ja z centralnej polski ( ale nie jak ten kot co z miasta Łodzi) :D może sporządzimy listę ewentualnych chętnych ? ?

Haha Pietruszko Ty zacznij już listę robić :)  na ten casting

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@BrakLoginu @Jacenty macie się ku sobie chłopaki? To ja nie wiedziałam... Panie będą smutne ?

A serio to można urzadzic dwa castingi. 

Możecie też skorzystać ze spotkania forumowego, które organizuje @example123 z @Tako rzeczka Brahmaputra i na żywo obejrzeć koleżanki. 

Możecie wespół zespół.... ????

 

 

 

PS. @Jacenty nie wiedziałam, że tak lecisz na kasę..... ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
Dnia 24.07.2020 o 08:17, Dionizy napisał:

Za każdym razem gdy jadę w tamte strony przejeżdżam praktycznie pod domem Tośki i zastanawiam sie nad wpadnięciem na kawę ze swoją kawą i ciastkami by nie robić kłopotu.

ja rozumiem ze to tylko żart,  ale podkreslam ze do domu nie zapraszam nikogo. nie ma takiej możliwości. gdybyscie robili spotkanie blisko np Wrocław, niewykluczone ze udało by mi sie przyjechać na godzinę dwie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
36 minut temu, tośka napisał:

ja rozumiem ze to tylko żart,  ale podkreslam ze do domu nie zapraszam nikogo. nie ma takiej możliwości. gdybyscie robili spotkanie blisko np Wrocław, niewykluczone ze udało by mi sie przyjechać na godzinę dwie 

I żart i nie. Jadąc S3 na północ jadę przy samej Legnicy czyli tuż tuż. No ale oczywiście jeśli nie to nie i już

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 23.07.2020 o 08:01, Dionizy napisał:

A ja?

A ja?

A ja?

 

cóż...

tak jakoś mi się skojarzyło?‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 25.07.2020 o 07:30, Maybe napisał:

@BrakLoginu @Jacenty macie się ku sobie chłopaki? To ja nie wiedziałam... Panie będą smutne ?

No i wyszedł niespodziewany coming out :D

Dnia 25.07.2020 o 06:40, example123 napisał:

mam nadzieję, że w końcu zbierzemy grono chętnych :)

Ja może bym był chętny, ale zależy kiedy (gdzie to już nieco mniej ważne) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
17 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Nie spać, zwiedzać. Chyba wszystkich ogarnął urlopowy szał :D

Urlop to ja spędzę od 8 do 16.08 w Zakopanem ( nie uwierzysz ale będę tam 1szy raz :P )

Reszta milczy co do spotkania więc to na pewno nie wypali ?:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 godzinę temu, example123 napisał:

Urlop to ja spędzę od 8 do 16.08 w Zakopanem ( nie uwierzysz ale będę tam 1szy raz :P )

Reszta milczy co do spotkania więc to na pewno nie wypali ?:P

Ja bym nie jechał do Zakopanego bo tam drogo i nic nie widać. Wszystko pozasłaniane górami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 godzin temu, example123 napisał:

Urlop to ja spędzę od 8 do 16.08 w Zakopanem ( nie uwierzysz ale będę tam 1szy raz :P )

Reszta milczy co do spotkania więc to na pewno nie wypali ?:P

Nie uwierzę :P Jak napisał @Dionizy to też się dziwię, że tam jedziesz, te wielkie kamloty tylko przesłaniają piękne widoki

4 godziny temu, Dionizy napisał:

Ja bym nie jechał do Zakopanego bo tam drogo i nic nie widać. Wszystko pozasłaniane górami.

Do tego grasuje tam niejaki dźwiedź czy NIEdźwiedź :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Nie uwierzę :P Jak napisał @Dionizy to też się dziwię, że tam jedziesz, te wielkie kamloty tylko przesłaniają piękne widoki

Do tego grasuje tam niejaki dźwiedź czy NIEdźwiedź :)

No i do tego tam gwalcą. Wiem to z autopsji O ciupadze w plecach nie wspomnę Aniołku. Nie jedz tam. Lepiej do Sierakowa. Ja być może będę tam kolo 15 sierpnia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

No toście się już poumawiali ;) Ja nie wyrabiam z pracą, więc ze spotkania nici.

Chyba że ucieknę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 620
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
    • Monika
      Ewidentnie są tu jakieś miłe chochliki😄
    • Monika
      Oj ty chyba są jakieś chochliki🙂 Im też zyczę fajnych Swiąt🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...