Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Maybe
13 godzin temu, Dionizy napisał:

Czyli maj już sie kończy 

 

Wystarczy spojrzeć w kalendarz ?

11 godzin temu, aliada napisał:

I jeszcze z kwitnącymi kasztanami. Ale bez  maturzystów na galowo w tramwajach i na ulicach, to nie to samo. 

 

Oooo tak! Kasztany też! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy
10 godzin temu, Maybe napisał:

Wystarczy spojrzeć w kalendarz

Kalendarz? A jak jest sfałszowany? Jak jakieś złe moce przy nim pogmeraly? Przecież Aliada obiecała mi że zabierze mnie w maju na spacer plażą i wydmami aż gdzieś do Redy czy do Rumi,m, że pokaże mi to i owo tzn kwitnące maki i bzy, wytłumaczy konstrukcję gniazd słowiczych i pomoże zrozumieć czemu czasem mewy zawisają w powietrzu nie ruszając skrzydłami. No i jeszcze miała mi pomóc poszukać moich skrzydeł  byśmy mogli polecieć w miejsce gdzie tęcza pieści się z horyzontem.

Kalendarz

Dobre sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, Dionizy napisał:

Kalendarz? A jak jest sfałszowany? Jak jakieś złe moce przy nim pogmeraly? Przecież Aliada obiecała mi że zabierze mnie w maju na spacer plażą i wydmami aż gdzieś do Redy czy do Rumi,m, że pokaże mi to i owo tzn kwitnące maki i bzy, wytłumaczy konstrukcję gniazd słowiczych i pomoże zrozumieć czemu czasem mewy zawisają w powietrzu nie ruszając skrzydłami. No i jeszcze miała mi pomóc poszukać moich skrzydeł  byśmy mogli polecieć w miejsce gdzie tęcza pieści się z horyzontem.

Kalendarz

Dobre sobie.

To przyleć do mnie na metalowych skrzydłach, to cię wezmę 10km plażą aż do Hengistbury Head i Mudeford Sandbank, do ujścia rzek Avon i Sour, gdzie syreny zwodniczo śpiewają. 

Zaraz w 'turystyce' opublikuję post o mojej wyprawie w te przecudne miejsce. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
14 godzin temu, Dionizy napisał:

 Przecież Aliada obiecała mi że zabierze mnie w maju na spacer plażą i wydmami aż gdzieś do Redy czy do Rumi,m, że pokaże mi to i owo tzn kwitnące maki i bzy, wytłumaczy konstrukcję gniazd słowiczych i pomoże zrozumieć czemu czasem mewy zawisają w powietrzu nie ruszając skrzydłami. No i jeszcze miała mi pomóc poszukać moich skrzydeł  byśmy mogli polecieć w miejsce gdzie tęcza pieści się z horyzontem.

Nie pamiętam, ale skoro tak mówisz, to do łazęg jestem pierwsza.  Może być Reda, maybe Bournemouth, gdzie tylko zechcecie.

Pamiętam za to, że obiecałeś pokazać mi znaną tylko miejscowym ścieżkę na Górę i że potem zajrzymy na samo dno Kotłów... Zapomniałeś już pewnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
10 godzin temu, aliada napisał:

Zapomniałeś już pewnie.

Niby że ja zapomniałem?

Ja?

Ja nigdy nie zapominam.

A Pani Góra i Kotły czekają na Ciebie aż przyjdziesz do nich ścieżka tą za żelaznym mostkiem w prawo z Drogi Pod Reglami idąc od strony Szklarki W kotlach jest specjalnie zmagazynowana spora ilość śniegu byś mogła się ochłodzić i zjechać  na plecaku śmiejąc się jak nigdy dotąd albo jak mało kiedy a tak to w tej chwili wygląda z mojego okna:

050JPG_qqpeqwn.jpg

 

A tu w lekkim zbliżeniu śnieg o którym wspomniałem:

052JPG_qqpeqwe.jpg

053JPG_qqpeqww.jpg

A to Ona.

Pani Góra

055JPG_qqpeqwq.jpg

Tak ze widzisz że wszystko jest przygotowane i czeka. Nawet świstaki kolo Kamienia Śląskiego i Końskich Łbow Te co wykopały swoje norki w pobliżu Trzech Świnek też. Tylko nie wiem jak na to się będą zapatrywać strażnicy z parku narodowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Nie było mnie trochę i poruszono tu wiele innych tematów, dlatego do szacunki książki nie wracam, ale mam inne podejście niż nasz @Dionizy , a skoro o nim mowa to dzisiejszej nocy nie chciało mi się spać, więc skoro świt wyruszyłam zapodanym tropem by podejrzeć jak Dyzio gości Aliadę, ale niestety ich nie było...pewnie pomyliłam Parki. ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
10 godzin temu, Dżulia napisał:

podejrzeć jak Dyzio gości Aliadę, ale niestety ich nie było...pewnie pomyliłam Parki.

No ładnie.

No ale Aliada powiedziała że pójdziemy tajemnym szlakiem a właściwie ścieżka.

A swoją drogą ten szlak o którym wspomniałem biegnący gdzieś od granic Szklarskiej Poręby aż praktycznie do Białego Jaru w Karpaczu to jeden z najpiękniejszych szlaków dla piechurów. Jego długosc to blisko dwadzieścia kilometrów. Jest tam czyli w pobliżu Drogi pod Reglami praktycznie wszystko co góry moga zaoferować. Są i urwiska takie na które patrzy się pod gore ale są też rozpadliny do których lepiej nie zbliżać się. Są miejsca gdzie praktycznie przez 11 miesięcy utrzymuje się choć trochę śniegu i lodu ale po chwili wychodzi się na połoniny czy hale wystawione na działanie słońca tak ze można poczuć się jak jajko sadzone na patelni. Ja osobiście najbardziej lubię miejsca gdzie wydawałoby sie niespodzianie zza ściany smerków eksplodują ogromne giganty skalistych stworów. Ludzie którzy mają jako taką wyobraźnie nadają tym skałą dziwne nazwy o których wspominałem. Ja mam tą wyobraźnię ale  już wiele godzin spędziłem przy Trzech Świnkach próbując usłyszeć ich kwik i zobaczyć jak sie ustawiły ale niestety bezowocnie. No cóż. Miejscami które urzekają mnie niezmiennie tam są spore zagłębienia w litym skalnym podłożu wypełnione przeważnie krystaliczną woda. Pamiętam że kiedyś można było wchodzić i popływać w tych stawach ale teraz już nie i zdaje sie że te miejsca są monitorowane i mozna mieć kłopoty. Ja nigdy nie wyruszam na szlak w Szklarskiej. Jadę do bliskich od mojego domu Michałowic Tam nie ma zbyt wiele ceprów i zawsze jest gdzie postawić samochód. No i jest tam jedno czarodziejskie miejsce o którym być może kiedyś tu napiszę. To miejsce to wykuty w skale tunel. Spory bo jeżdżą nim autobusy. Pomimo to sprawia wrażenie strasznej ciasnoty tak że podświadomie pochyla się głowę. I to wrażenie że na drugiej stronie coś się zmieni, stanie, wydarzy.  W Michałowicach maszeruję przez bagniste tereny zwane nie wiem czemu Trzy Jawory  a po przejściu ok 2-2,5km dochodzi się do skrzyżowania z tamtym szlakiem. Chyba Was zanudzam pisząc o tych miejscach tak dla mnie ważnych. Muszę kiedyś Was tam zabrać i wtedy zrozumcie wszystko bez slow. Przymierzam się by napisać o wszystkich stworach mieszkających w naszych lasach i górach i o opowieściach o nich krążących czasem z ust do nachylonych uszu przy dopalającym się ogniu ale zawsze brak mi czasu no i obawy ze przy pobudzonej dociekliwości coś bedę musiał wyjaśniać i tłumaczyć. Miłego dnia

   

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 4.06.2020 o 12:29, Dionizy napisał:

A gdzie się Bili zapodział? 

Żyję przyjacielu. Trochę dużo pracy na siebie nałożyłem, a tak ogólnie to wszystko ok, nawet nic mnie nie boli, co może być niepokojące, bo ponoć jak nie boli to się w głowie coś pierpapier tfuu niby "W pewnym wieku, jeśli nic nie boli, znaczy, że się nie żyje" :D

A tak w ogóle to nie byłbym sobą jakbym nie zaakcentował, że naszą chatę po długiej nieobecności odwiedziła @Alma Fajnie, że jesteś i zostań z nami, bo się stęskniliśmy :)

Edytowano przez BrakLoginu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Czuję siem pozytywnie zaakcentowana.? Dzięki Bill za kurtuazyję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
49 minut temu, Alma napisał:

Czuję siem pozytywnie zaakcentowana.? Dzięki Bill za kurtuazyję.

Formą najlepszego podziękowania dla mnie i całej ferajny będzie Twoja częstsza obecność :) Nie pozwól nam za bardzo za sobą tęsknić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

A obaczymy, jak budiet. Jak mnię wciągnie znów real, to tak często nie bendem pisywać. Życie na 100% w realu ma swoje walory?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

@AlmaAlmetko kochanieńka no esteś :)  bardzo wszyscy tęskniliśmy, proszę bywaj ? z nami. Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie dobrze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Dzięki, Janiołku, za miłe słówko.

Ogólnie jest oki, a nawet pomału udawa misiem praca nad rzeźbą: więcej ćwiczę, co przekłada się tyż również na wydolność przy cienżkich, fizycznych pracach w ogrodzie w Pcimiu.?

Przywitałam się  wczoraj na czacie, niemniej wypada chiba i tutaj: Pozdrawki dla wszystkich Nastroikowców?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

I nawzajemnie, Prymulko? ...w tym roku posadziłam '3 kolory', prymulek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Rosną ładnie? Ślimaki ich nie lubią to naturalnych wrogow nie mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Rosną sobie na skalniaku, wciśnięte pomiędzy pola barwinka i innych takich wieloletnich rezydentów. ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Pieski nie zadeptają? Czy dobrze pamiętam, że masz psy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Zwierzęta były u mnię przed ogrodem, cały Pcimski świat powstawał w ich asyście, nawet czasami pod ich potrzeby?

Dekadę temu odszedł za wielką wodę ostatni psiak, teraz kotty rządzom ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

U  zwierząt smutne jest to, że żyją krótko. Zbyt krótko. 

Koty dachowce czy te specjalnej troski, co z domu nie wychodzą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

I takie, i takie, a czas to kwestia wysoce relatywna, Prymulko.

Wiem, że wielbiciele szczurków naramiennych radzą sobie jakoś z ich króciutkim żywotem.

Przy nich koty i piesy są długowiecznymi staruszkami, zwłaszcza kotty.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
10 godzin temu, la primavera napisał:

Koty dachowce czy te specjalnej troski,

O... To moje kocice byly specjalnej troski

I jedna dożyła 18 druga 16 lat 

Obie znajdy

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 6.06.2020 o 20:30, Alma napisał:

wielbiciele szczurków naramiennych

Tak daleko moja miłość do zwierząt nie sięga. Brzydzę się, boję. Okropność.

16 godzin temu, tośka napisał:

O... To moje kocice byly specjalnej troski

I jedna dożyła 18 druga 16 lat 

Obie znajdy

 To chyba nie te. Miałam na myśli rasowce,  zamknięte w domu ze względu na swą cenę i szlachetność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 6.06.2020 o 13:23, Alma napisał:

w tym roku posadziłam '3 kolory', prymulek

U mnie rosną tylko te niebieskie zdaje się że gruzińskiego pochodzenia. Inne nie chcę sie trzymać. Witaj Almo. Ja ostatnio zakochałem się w żurawkach Mam ich już trochę ale poszukuję jaskrawo pomarańczowej z czerwonymi żyłkami i zielonych omszonych z ciemnymi żyłkami. Masz może takie?

A kotów u mnie dostatek. Sam nawet nie wiem ile jest tych dzikich ale nie jest z nimi zbyt dobrze. Kopią na zagonach między kwiatami znaczą teren tak że zwyczajnie w wielu miejscach ogrodu śmierdzi a większego pożytku z nich nie ma. żeby chociaż żarły te ślimaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 644
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...