Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Dżulia napisał:

Dobrej i spokojnej nocki.

Kolorowych snów <powiedział zakładając bagnet na broń> :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dżulia

O matko tu pomór jakiś padł...taka cisza.

Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Kolorowych snów <powiedział zakładając bagnet na broń> :D

Już wiem czemu tak świetnie się spało...kolorowo było, ale dobrze, że nie zdążyłeś założyć tej broni, bo we śnie nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Ozory jedzą, do łóżka kładą się z bronią...

Nie lepiej tak normalnie, zamiast ozorków jajecznicę zjeść na śniadanie, do Broni z kwiatami przyjść a nie z bagnetem? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
Dnia 8.05.2020 o 12:43, BrakLoginu napisał:

Przeca one ponoć służą do uciech cielesnych czy cuś? :P

 

Hehe no i widać kto tu lubi sado-masło czy cuś :)

Dyziaczku ko...ko...ko...ko... uważaj ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 8.05.2020 o 12:00, la primavera napisał:

Już pomyślałam. I wymyśliłam, że nie jest mi potrzebne cudze nieszczęście, żeby dostrzec swoje szczęście. 

 

 

Jak myślisz, czy człowiek który nie umie liczyć i który znalazł czterolistną koniczynę ma też prawo szczęścia?

Piękna i głęboka myśl Weroniko. mi też nie jest potrzebne ani cudze ani własne nieszczęście by być zadowolonym z życia i cieszyć sie codziennością. Moze nawet jest tak że w kumulacji ogólnego zadowolenia osiągam więcej radości. Taki prawie że orgazm szczęścia. Myśle ze cudze nieszczęście jest potrzebne zakompleksionym osobnikom do tego by poczuć sie lepiej

9 minut temu, example123 napisał:

Hehe no i widać kto tu lubi sado-masło czy cuś :)

Dyziaczku ko...ko...ko...ko... uważaj ;)

No już mam na sobie lateksy i obrożę. Trochę sie niepokoję bo co będzie jak tu nagle wpadnie Tośka z jakimś kropidłem patrząc na me zgrabne ciało

1 godzinę temu, la primavera napisał:

Ozory jedzą, do łóżka kładą się z bronią...

Nie lepiej tak normalnie, zamiast ozorków jajecznicę zjeść na śniadanie, do Broni z kwiatami przyjść a nie z bagnetem? 

Będziesz moją Bronią Weroniko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

:D  to już nie mogę się doczekać aż ta Tośka wpadnie. Tośkaaaaaaaaaaaa!!!!!!!! onotu ;)

Dyziaczku szykuj się ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 8.05.2020 o 23:29, BrakLoginu napisał:

Sorki tak tylko wyrwane z kontekstu. Dyzio nie nerwuj się

Nie nerwuje się. Wszystko jest ok. Wtedy tam nie chodziło mi o jakieś odniesienia czy  poszczególne zdania. Tam wtedy pojawiły sie jakieś przesłania duchownych za chwile jakiś gosć zaczął wyjaśniać co i jak i jeszcze chwila i zacząłby tu pisać znowu jakiś ksiundz z Azerbejdżanu Nie mam nic przeciwko temu tak jak mnie nie obchodzi ,,Wielka epopeja narodu,, ale wszystko ma swoje miejsce i tam powinno się znaleźć. Tu chciałbym zachować pierwotną myśl sprzed dwóch lat by rozmowy toczyly się tak jak przy wspólnym stole w wielkiej wiejskiej izbie. O codzienności o tym i o tamtym i o pupie Maryny też. Fajnie gdy ktoś popuści wodze fantazji i stworzy jakiś obrazek ale takie teksty jak pisze Weronika są super no ale to jest jedyna i niepowtarzalna Weronika ze swoim Chau  Ale nie będą tu o wszystkich pisać teraz bo każdy z nas jest niepowtarzalny i bardzo potrzebny i myślę ze bardzo musimy dbać o pojawiających się nowych userów bo to taka świeża krew, świeże myśli i pomysły. Inne poglądy. To ważne bo gdy tego nie będzie to wygadamy wszystko, znudzimy się sobą i znikniemy tak jak odlatują dmuchawce na wietrze codzienności.

 

16 minut temu, example123 napisał:

:D  to już nie mogę się doczekać aż ta Tośka wpadnie. Tośkaaaaaaaaaaaa!!!!!!!! onotu ;)

Dyziaczku szykuj się ?

No mówię ze jestem już gotowy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

nie wiem... jak ma obrożę, to moze trzeba smycz i na spacer?  ostatnio trudno mi o moj dziwny humor,  bo drugi miesiac plagi spadają na moja rodzine 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, example123 napisał:

Hehe no i widać kto tu lubi sado-masło czy cuś :)

 

Nie prawda! Tu z tego miejsca pragnę ogłosić, że masła już od dawna nie ma w moim menu, występuje jedynie w śladowych ilościach :D 

1 godzinę temu, Dionizy napisał:

i jeszcze chwila i zacząłby tu pisać znowu jakiś ksiundz z Azerbejdżanu

Małe sprostowanko. Ksiundz był z Armenii i była nim nie jaka Rypsyma. Teraz na innych forach udaje kogoś kim nie jest. No i nie była z Armenii, a mieszkała w Polsce. Naściemniała tutaj ludzi wierzących, a jak ktoś napisał, że zgłosi to na Policję to przeprosiła i zwiała :D  No i te pamiętne spowiedzi <leży i kwiczy> :P 
Jest to dowód, że w Internetach na prawdę można być kim się chce.

1 godzinę temu, tośka napisał:

ostatnio trudno mi o moj dziwny humor,  bo drugi miesiac plagi spadają na moja rodzine 

Współczuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Zapewne tosiu, trudno o uśmiech-choćby i krzywy- gdy okoliczności nie ku temu.  Czasem plagi przemijają a czasem trzeba nauczyć się z nimi żyć. Co by to nie było- końca życzę. 

 

Zuziu, moja glicynia dogoniła Twoją. Kawę piję pod jej kwieciem, kilka pszczółek na pokuszenie wodzi, i pachnie, pachnie, pachnie...

 

2 godziny temu, Dionizy napisał:

Będziesz moją Bronią Weroniko?

Bronia Weronika Pocahontas la Primavera

Sama bym sobie ładniej nie wymyśliła.

?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, la primavera napisał:

Zuziu, moja glicynia dogoniła Twoją. Kawę piję pod jej kwieciem, kilka pszczółek na pokuszenie wodzi, i pachnie, pachnie, pachnie...

Gucio z Mają już też odwiedzili wspomnianą glicynię? :) Swoją drogą nazwa kojarząca się z gliceryną :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Gucio z Mają już też odwiedzili wspomnianą glicynię? :) Swoją drogą nazwa kojarząca się z gliceryną :D 

No tak. Trochę podobna do nazywy,, Rycyna,, Chociaż rycyna to dość rzadka nazwa Może nie ona ale jej skutki 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
3 godziny temu, BrakLoginu napisał:

 nazwa kojarząca się z gliceryną :D

 

1 godzinę temu, Dionizy napisał:

Trochę podobna do nazywy,, Rycyna,,

Och, ty prześmiewczy narodzie. Niech będzie po światowemu- wisteria. Lepiej?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, la primavera napisał:

 

Och, ty prześmiewczy narodzie. Niech będzie po światowemu- wisteria. Lepiej?

 

 

 

Odrazu prześmiewczy narodzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Napisano (edytowany)

033JPG_qaqwsnx.jpg

032JPG_qaqwsnn.jpg

Zaskoczenie. Dziś rano już nie gdzieś tam wysoko w górach śnieg ale tuż tuż za oknem. No może nie ma go zbyt wiele ale lasy pobielone. Zdjęcia zrobiłem jak wróciłem z biegania tzn ok 6 30 szkoda że nie miałem ze sobą aparatu bo stamtąd widoki były zajefajne.

19 godzin temu, la primavera napisał:

Bronia Weronika Pocahontas la Primavera

Sama bym sobie ładniej nie wymyśliła.

La Primavera i Pocahontas to Twoje pomysły Moja Miła Weronika to takie imię które kojarzy mi sie ze spokojem, rozwagą, polityczną mądrością czyli wszystkie cechy które dostrzegam w Tobie A Bronia? Hmmmmm to wg Twojej sugestii postać do której chadza się z kwiatami czyli to też by sie zgadzało. Zresztą widziałem kiedyś jak Bili robił wiązankę polnych kwiatów. To chyba było w końcówce maja zeszłego roku bo nazrywane miał maki polne i chabry I całe mnóstwo rumianków tych co rosną za ostatnimi ogrodzeniami naszej wsi w kierunku stawów hodowlanych. Patrząc na sposób kompozycji tych kwiatów wokół wiechy kwiatostany krwawnika zastanawiałem sie skąd on ten facet niby od kielni i łopaty posiada tak wyrafinowany zmysł estetyki. No coż Nigdy nie wiadomo co w człowieku siedzi i czasem może się okazać że te pokryte odciskami dłonie są najdelikatniejsze na świecie. Potem tą wiązankę widziałem przypadkiem gdy przechodziłem koło niedomkniętych drzwi Twojego pokoju Weroniko. Stała w białym pękatym szkle na stoliku przykrytym szydełkową serwetą. Podobało mi sie to ale ja tak nigdy nie potrafiłem Brak mi tego czegoś tam w głębi. Kiedyś chciałem zrobić niespodziewajkę Aliadzie i narwałem wiązkę łubinów i próbowałem jej wręczyć ale  chyba był to za wielki snopek bo pogoniła mnie wrzeszcząc coś o jakiś wypadających robakach, kapiącej wodzie i blocie na butach. No ale co ja poradzę ze łubiny rosły przy rowach i troche tam było mokrawo. A robaczki wcale nie byly takie wielkie i jakże sympatyczne.  

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
58 minut temu, Dionizy napisał:

narwałem wiązkę łubinów i próbowałem jej wręczyć ale  chyba był to za wielki snopek bo pogoniła mnie wrzeszcząc coś o jakiś wypadających robakach, kapiącej wodzie i blocie na butach.

Musisz wszystkim opowiadać, jaka ze mnie jędza?... Przepraszam za tę sytuację i za wszystkie inne, które Ci się jeszcze przypomną w związku ze mną. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
16 minut temu, aliada napisał:

Musisz wszystkim opowiadać, jaka ze mnie jędza?... Przepraszam za tę sytuację i za wszystkie inne, które Ci się jeszcze przypomną w związku ze mną. ;)

Dobrz juz nie będę. Miło Cię widzieć. Nie jesteś w pracy? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
8 minut temu, Dionizy napisał:

Dobrz juz nie będę. Miło Cię widzieć. Nie jesteś w pracy? 

No tak, myślałeś, że nie usłyszę.

Dzisiaj jestem w pracy domowej, stąd ta czujność. ;)

A skoro mowa o kwiatkach, to muszę gdzieś w pobliżu znaleźć jakiś ładny bez (bez bycia pogonionym przez właściciela najlepiej). Nie dla mnie, ja akurat rzeczywiście bez wolę na krzakach, w wazonie szybko więdnie no i niech te robale żyją sobie w spokoju. Chodzi o jedną, dwie gałązki dla starszej pani, która nie wychodzi z domu, może sobie przypomni że jest maj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Artysta metaloplastyk, bajarz, szalony mors, włóczykij, poeta, zapalony ogrodnik, przerośnięty hippis i do tego jeszcze biegacz. Nie nudzi Ci się w życiu, oj nie nudzi.?

Ładny obrazek. Maki, rumianek i kąkole.

,,Chwieją się maki wśród pszenicy złotej,

Pośród srebrnego kołyszą się żyta... " to Marek Dębski. Bo maki to nie tylko te na Monte Cassino. Te są takie narodowe, poważne, zadumane, krwiste. Przy nich się nie tańczy.

Ale są te rosnące w rowach przydrożnych, na łąkach i w zbożu. Swojskie, o gorących płatkach, roztańczonych sukienkach. To chyba te były w tym bukiecie. I jeszcze było coś. Małe zielone o czterech płatkach. Dla Dżulii

 ,,..opowiastka o kobiecie, która znalazła czterolistną koniczynkę. Zawołała swego męża i dzieci, i przyjaciół, wszyscy siedzieli razem całą noc, pełni nadziei i nasłuchiwali, kiedy nadejdzie szczęście. Ale nic się nie działo, tylko drzewa szumiały, dziecko się śmiało, świecił księżyc. Rano rozeszli się zawiedzeni, że szczęście nie przyszło."
(M. Musierowicz)

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, la primavera napisał:

,,..opowiastka o kobiecie, która znalazła czterolistną koniczynkę. Zawołała swego męża i dzieci, i przyjaciół, wszyscy siedzieli razem całą noc, pełni nadziei i nasłuchiwali, kiedy nadejdzie szczęście. Ale nic się nie działo, tylko drzewa szumiały, dziecko się śmiało, świecił księżyc. Rano rozeszli się zawiedzeni, że szczęście nie przyszło."
(M. Musierowicz)

No tak, pouczające.

Ale - może któreś z nich chorowało? Może ledwo wiązali koniec z końcem i on musiał wyjeżdżać gdzieś za chlebem? Może marzyli o innym życiu, gdzie indziej, z kimś innym?

 

Więc czy możemy wyrokować za kogoś, że  jest szczęśliwy, tylko, głupi, nie zdaje sobie z tego sprawy?

Trochę to jednak protekcjonalne. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
21 godzin temu, la primavera napisał:

Niech będzie po światowemu- wisteria. Lepiej?

 

 

 

Ojej... to prawie jak " histeria" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
3 godziny temu, aliada napisał:

No tak, pouczające.

Ale - może któreś z nich chorowało? Może ledwo wiązali koniec z końcem i on musiał wyjeżdżać gdzieś za chlebem? Może marzyli o innym życiu, gdzie indziej, z kimś innym?

 

Więc czy możemy wyrokować za kogoś, że  jest szczęśliwy, tylko, głupi, nie zdaje sobie z tego sprawy?

Trochę to jednak protekcjonalne. 

To opowiastka. Twoja historia zakrawa na książkę.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
23 godziny temu, aliada napisał:

Przepraszam za tę sytuację i za wszystkie inne, które Ci się jeszcze przypomną w związku ze mną.

Dlaczego przepraszasz?

Przecież wiesz że nie ma za co.

22 godziny temu, la primavera napisał:

Artysta metaloplastyk, bajarz, szalony mors, włóczykij, poeta, zapalony ogrodnik, przerośnięty hippis i do tego jeszcze biegacz. Nie nudzi Ci się w życiu, oj nie nudzi.

Już sie tłumaczę. Pracownia i co tam się dzieje to moja praca którą bardzo lubię Ogród to moja reklama związana z tym co robię bo jeśli przychodzą kliencie do mnie a moje prace w większości związane są z ogrodami to gdyby u mnie panowała bylejakosć to nie byłaby to dobra reklama. Natomiast bieganie i inna aktywność fizyczna jak również morsowanie to objaw mojego skąpstwa wrodzonego. Robię to wszystko by zaoszczędzić na rachunkach w aptece za jakieś leki na nadciśnienie, nadmiar cukru, maści na bóle stawów i kręgosłupa itd. Poza tym lubię czuć sie sprawnym. Reszta to nałogi z którymi trudno sie rozstać

19 godzin temu, aliada napisał:

No tak, pouczające.

Ale - może któreś z nich chorowało? Może ledwo wiązali koniec z końcem i on musiał wyjeżdżać gdzieś za chlebem? Może marzyli o innym życiu, gdzie indziej, z kimś innym?

 

Więc czy możemy wyrokować za kogoś, że  jest szczęśliwy, tylko, głupi, nie zdaje sobie z tego sprawy?

Trochę to jednak protekcjonalne. 

No tak ale po co az tak analizować jeśli nie było mowy o tych niedobrych rzeczach. Tak często nie widzimy tego dobra które jest w naszym posiadaniu a dostrzegamy z zazdrością często pozorne dobra u innych. Pozorne bo czy jakiś dobry samochód, wyjazd do tropików na wycieczke, czy markowe ciuchy są miarą szczęścia? Pewnie nie ale tak codzienność kształtuje świadomość. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grazynagejsza
Dnia 6.05.2020 o 08:11, tośka napisał:

bo sprawdziles ze sie nie wespniesz po flage? :D moge dac zdjecie z psem,  raz bylam a przezywam trzeci dzien.

fe041d85fd6291d715c6e812d8f5de89.md.jpg

 

aha, to nazdjeciu widac ze ja tym bardziej sie nie wespne 

Jak dawno mnie tu nie było !

Tosia się nam pokazała, bardzo miło, no niestety ja pomimo mojej profesjonalnie przeprowadzonej sesji upiekszania nie jestem choć trochę nadającą się do prezentacji. Sympatycznego masz Tosiu pieska, jak ma na imię?

Lubię pieski ale u kogoś i z daleka.

Mam uraz  bo one mają pchły i robaki fujjjj

Nie nie twierdzę Tosiu że twój ma, na pewno nie.Tak troskliwie trzymasz go a on z miłością i ufnością spogląda na ciebie że pewna jestem że na pewno nie ma żadnych lokatorów. Pięknie razem wyglądacie. To szczerze  :)

Ja nie mam nic, nawet kota :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
Napisano (edytowany)

pozmienialo sie u mnie od zeszłego tygodnia. tak ze juz wiecej nie wyjdziemy z psem. nie wracajmy do tego 

w ogole Czubaka to jest pies brata 

Edytowano przez tośka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 644
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...