Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

tośka

.... juz myslalam ze każe mi sprzatac te uschle kwiaty... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wigusia

Zimno dziś było nad ranem, trza się do kogoś przytulić bo jesień już puka do drzwi.

 

Ja mogę te kwiaty posprzątać, nie ma problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Ludzie! <krzyczy> czas nazbierać grzybów, co by je ususzyć oraz delektować się nimi zimą :)

6 godzin temu, Wigusia napisał:

Zimno dziś było nad ranem, trza się do kogoś przytulić bo jesień już puka do drzwi.

Polecam się :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heniu
2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Ludzie! <krzyczy> czas nazbierać grzybów, co by je ususzyć oraz delektować się nimi zimą :)

Polecam się :D

jedrusiowa-kosz-grzybow.jpg

I browara : 0

image49-hil-glass1.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
14 godzin temu, tośka napisał:

.... juz myslalam ze każe mi sprzatac te uschle kwiaty... 

Łon nie jest taki by cokolwiek kazać? Spokojnie.

14 godzin temu, Wigusia napisał:

Zimno dziś było nad ranem, trza się do kogoś przytulić bo jesień już puka do drzwi.

 

Ja mogę te kwiaty posprzątać, nie ma problemu

Cieszę się że można na Ciebie liczyć. Widzę Twoją obecność pomiędzy kwitnącymi krzewami i roślinami jednorocznymi. Czuję ją. Widzę jak przekonujesz hortensje by zmieniły swoją biel na odcienie różu i bordo a łodygi malw rozciągasz w nieskończoność by było miejsce jeszcze na nowe już jesienne młode kwiaty. Trzeba jeszcze zebrać szczepki koleusa by były na przyszły rok i pelargonii. No i lapidarium jest kilka sukulentów które trzeba zabrać do domu w tym ,,Ucho szreka,, i ,, Jezyk teściowej,, Nie wiem gdzie to wszystko pomieścić. Miłe jest przytulanie do kogoś bardzo ciepłego i to nie tylko nad ranem bo każda pora jest do tego dobra. Każda chwila która mija bezpowrotnie a potem we wspomnieniach budzi pytanie: Czemu było bez tulenia?

 

5 godzin temu, Heniu napisał:

czas nazbierać grzybów,

Trochę pozbierałem w czasie wyjazdu i mam wysuszone w słoiku borowiki. Czy będzie ich więcej? Nie wiem bo mam teraz bardzo ograniczony czas i jestem bardzo pogubiony. Nie radze sobie z wieloma problemami i smutkami a na dodatek jeszcze mam nie wykopane ziemniaki no i buraki też jeszcze w polu. Podobnie jak dynie seler, por, marchew, pietruszka i cebula z siewu. Na krzewach malin mnóstwo owoców podobnie jak na aronii. Chyba muszę poprosić Tośke o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, tośka napisał:

no przecież zjadlabym ci polowe tych malin ;)

W maseczce? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

No i przyszła niedziela. Piękna, słoneczna tak trochę pachnąca jeszcze latem choć wyczuwa się już unoszący się w powietrzu leki zapach jesiennej melancholii. Lasy co prawda jeszcze nie zapłonęły jesienną ferią barw ale widać ze stanie się to już wkrótce. Ciekawe czy misie już nazbierały wystarczającą ilość sadełka i czy wymoszczone już mają swoje gawry na zimową drzemkę. Moja sąsiadka pewnie szykuje sie na zimę stulecia wnioskuję patrząc na falujące w trakcie każdego kroku zbiorniki tłuszczu w formie potężnych fałd nie tylko na brzuchu ale praktycznie wszędzie, z każdej strony i na każdej wysokości.. Bilki jak co tydzień ubrał sie odświętnie. Trzeba przyznać ze bardzo kożystnie wygląda w czystych, uprasowanych spodniach pomimo tego że chyba mu się one troche wstąpiły podobnie jak bardzo starannie wyprasowana koszula. Nie nosi krawata ale to już nie jest tak istotne. W niedziele to nie jest ten sam Bili co w tygodniu. Potem podchodzi do każdego z domowników podaje rękę tak jakby się żegnał i znika na kilka godzin. Zuzia i Tośka tez jakieś takie odświętne są w te niedzielne dni. Czuję sie czasem niezręcznie w swoich dzwonowatych dżinsach i koszuli z obciętymi nożyczkami rękawami. Taki obcy jakby nie stąd. Brakuje mi w tym domu Weroniki która gdzieś przepadła. Moze zakochała się i zabierając Hau powędrowała gdzieś za siódma góre i siódme morze za głosem swojego serca. Może. Nie będę rozmyślać nad tym. Wypiłem już poranną kawę i zwyczajnie jak to w niedzielę jade sobie na szpermel pokopać w starociach.

Miłej niedzieli milczący współbojownicy codziennego trudu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Ciekawe czy coś znalazłeś na szpermelu. Ja ostatnio wyszukałam piękne kieliszki na zielonych nóżkach i całkiem ładną donice. Niedziela powoli zamyka powieki. Na razie są półprzymknięte i tli się jeszcze blask zasypiającego słońca  Niebo na zachodniej stronie nabiera ciekawych kolorów, a smugi i chmury tworzą ciekawe formy. Pięknie.

Robi się jesiennie.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
14 godzin temu, Zuzia napisał:

Ciekawe czy coś znalazłeś na szpermelu. Ja ostatnio wyszukałam piękne kieliszki na zielonych nóżkach

Musisz teraz zrobić jakąś dobrą nalewkę by potem zaprosić mnie na wlany weń zapach jesieni. Jesieni i Twoich dłoni. I by chwilę pośmiać sie wspólnie w milczeniu patrząc na kadry z archiwum nierealności. Ja w sumie nic nie kupiłem. Tylko trochę nici przemysłowych bo nimi lepiej mi się szyje a w domu wiecznie coś się rozpruwa, coś potrzeba przeszyć czy naprawić. Kupinem sobie też dwie pary spodni bo po urlopie i codziennym pływaniu tamte stare są jakieś rozciągnięte i lecą mi z .........no powiedzmy z pupy. Jednak codzienny wysiłek we wodzie ma zbawienny wplyw na sylwetkę i samopoczucie. Obiecałem sobie że te praktyki będe kontynuować ale ale jak na razie to tylko obietnice bo życie trochę wszystko weryfikuje.

 

14 godzin temu, Zuzia napisał:

Niedziela powoli zamyka powieki. Na razie są półprzymknięte i tli się jeszcze blask zasypiającego słońca  Niebo na zachodniej stronie nabiera ciekawych kolorów, a smugi i chmury tworzą ciekawe formy. Pięknie.

Robi się jesiennie.

Czy już kiedyś mówiłem że potrafisz pięknie malować słowami pejzaże. Chłonąc słowa widzę to niebo w odcieniach złota i czerwieni i skupione ostatnie tego dnia promienie skupione na ziewających już chmurach. Ziewających ale ciągle skorych do zabawy w ,, zgadnij kim jestem,, w trakcie to której przybierają formy figlarnych owieczek albo groźnych smoków ziejących słonecznym ogniem. Czasem te chmury opowiadają o morskich przygodach przyjmując wygląd sztormowych lub też łagodnych w czasie flauta fal. Czasami opowiadają historię o tym jak rodzi sie chleb codzienny, powszedni przyjmując formę falujących na wietrze łanów zboża. 

Pięknie malujesz te obrazy Zuziu a ja bardzo lubię zaczytać sie w tej galerii słów.

Cisza.

wsłuchuje się w nią i czy nie usłyszę w niej odgłosu trąbki jakiegoś strażaka grającego nie koniecznie alert przed tatarskim wojskiem.

Dobrego i pomyślnego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziś mamy ciekawy astronomicznie dzień. Rano jeszcze jest lato ale wieczór będzie już jesienny. Zastanawiam się nad wymarszem dziś w góry. Trochę na spacer,trochę na pogaduszki z mieszkańcami lasów no a trochę by nazbierać być może kilka grzybków. Hmmm tylko co będzie jak spotkam Liczyrzepę? albo jakieś inne stwory które to to teraz zaczynają królować z racji coraz dłuższych nocy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, tośka napisał:

mozesz mi wysłać jesienna pocztowke.

z jarzebina 

;)

No ale na jaki adres? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

Oj.... to juz prościej bedzie jak mnie uprzedzisz ze jedziesz przez legnice... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Dyziaczku Ty to masz dobrze, ja boję się sama iśc do lasu. Na grzybach się nie znam więc nie zbieram ale zazdraszczam troszku zbieraczom :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

@example123 jak ładnie zatrzepoczesz rzęsami to ja z @Dionizy naumiemy Cię i wręcz przedstawimy Panom Grzybom :P
Lekcja 1: przyjmuje się, że wszystkie są jadalne, ale niektóre tylko raz :D


Przy okazji mego wpisu to zapytywujem gdzie jezd @RAW. Sprawa techniczna jezd, a jego znofu nima jak jezd potrzebny!

Dnia 19.09.2020 o 02:38, Heniu napisał:

jedrusiowa-kosz-grzybow.jpg

I browara : 0

image49-hil-glass1.jpg

Dziękować Heniu za Henia i za grzyby :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 18.09.2020 o 16:50, tośka napisał:

.... juz myslalam ze każe mi sprzatac te uschle kwiaty... 

Ja też tęsknie Tosiu. Staram się coś przeżyć by mieć o czym napisać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, tośka napisał:

zauwazyliscie ze dionizy zaginal? 

I @Jacenty też gdzieś zniknął. Chodzą słuchy, że zebrało mu się na jakieś amory :D

8 minut temu, Dionizy napisał:

Staram się coś przeżyć by mieć o czym napisać 

Jak nie ma o czym pisać, to zawsze można o tyłeczku niejakiej Maryny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 godzin temu, tośka napisał:

wczoraj rano mialam 220/140

Kiedyś często miewałem temu podobne. Na coś chorujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
7 godzin temu, tośka napisał:

ja to sie staram w ogole przezyc

wczoraj rano mialam 220/140

Coś musisz z tym zrobić. Lekarz koniecznie ale też być może zmiana sposobu życia. Wiem że to trudne bo stres, klopoty itd ale możne też sobie pomóc dobrą dietą, aktywnością fizyczną, pozytywnym myśleniem. Zadbaj o siebie bo ten wynik jest bardzo zły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 874
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Na co mi ręczniki w obecnie liczbie sztuk ok 20? 😴
    • Nafto Chłopiec
    • Aaa...
      Za dużo kawy?
    • Gość w kość
      dziękuję🙂 robię, co mogę😉
    • Gość w kość
      Mam dreszcze, mnożą się I tracę nad sobą kontrolę Bo moc, którą dajesz Jest elektryzująca Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,grease,you_re_the_one_that_i_want.html   o tak!🤨    
    • KapitanJackSparrow
    • Gość w kość
    • Vitalinka
      Trzy strofki Cyprian Kamil Norwid   Nie bluźń, żem zranił Cię, lub jeszcze ranie, Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy; I pochowałem łzy me, w Oceanie, Na pereł więcej!...   I nie   m y ś l — jak Cię nauczyli w świecie Świątecznych- uczuć — ś w i ą t e c z n i — c z c i c i e l e — I nie mów, ziemskie iż są marne cele — Lecz żyj — raz — przecie!...   I   m y ś l — gdy nawet o mnie mówić zaczną, Że grób to tylko, co umarłe chowa — A   m ó w... że gwiazda ma była rozpaczną, I — bywaj zdrowa...
    • Vitalinka
      spadające brokatowe pisanki, a na dole zajączki i kurczaczki, które je łapią w koszyczki, by się nie rozbiły🤗 (poniosło mnie😉). Ja bym mogła mieć jeszcze śnieg nie wiem czemu mi wyłączyli skoro u mnie -9 stopni i zima❄️
    • Vitalinka
      hahah, ok😄  to się dogadujemy tymi gifami jak "ślepy z głuchym" 😄    
    • Nomada
      Mi raczej chodziło o totalne wyluzowanie przy sobocie.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...