Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Dionizy
Dnia 17.08.2020 o 18:13, example123 napisał:

Dziękuję bardzo :)

No popacz, pieruna żem siem z niOM nie spotkała bym tej dziołszce rzekła, ze Janosik jezd lepsiejszy :P

Dziękuję Dyziaczku i dla Ciebie również. Przesyłam promienny uśmiech na cały tydzień  :)

Ja właśnie wczoraj wróciłam z górzystej krainy z mięśniami jak stal haha i językiem do pasa (ciekawe kiedy to wroci do poprzedniego stanu? )

Zastanawiam się czy tu nie ma podtekstu Ten języczek figlarny pierw do pasa a potem gdzieś tam dalej, dalej aż po horyzonty przyzwoitości i wstydu by wreszcie dotrzeć do........ dalej po 23. No ale te umięśnione uda opasujące moje biodra tak mocno że paraliżują wszelkie ruchy zbyt nerwowe ...........ponosi mnie. Milusiego. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zuzia

Ktoś tu buja w obłokach swojej nieposkromionej wyobraźni i pragnień ;)

 

Miłego dnia i tygodnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 17.08.2020 o 18:13, example123 napisał:

No popacz, pieruna żem siem z niOM nie spotkała bym tej dziołszce rzekła, ze Janosik jezd lepsiejszy :P

Mowa o takim?:

207819_handel-extra_1_jpg_janosikgrusz10

:P

Dnia 17.08.2020 o 18:13, example123 napisał:

Ja właśnie wczoraj wróciłam z górzystej krainy z mięśniami jak stal haha i językiem do pasa (ciekawe kiedy to wroci do poprzedniego stanu? )

Jam też wrócił z górskich wędrówek i czuję, że nogów nimom :D  

Dnia 19.08.2020 o 08:20, Dionizy napisał:

Zastanawiam się czy tu nie ma podtekstu

Nie dorwała Miśka to i podteksty są :D

Jeszcze ją trzyma :P

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
13 minut temu, BrakLoginu napisał:

Jam też wrócił z górskich wędrówek i czuję, że nogów nimom

Znowu razem byliście? A ja to co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Zuzia napisał:

Znowu razem byliście? A ja to co?

Nie, tym razem nie zabrała mnie, ale akurat jej to wybaczam, bo nie mogę się równać z Miśkiem, czy też Janosikiem :P
A Ciebie to trzeba będzie gdzieś porwać, bo nam się zatyrasz na śmierć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
11 minut temu, BrakLoginu napisał:

Nie, tym razem nie zabrała mnie, ale akurat jej to wybaczam, bo nie mogę się równać z Miśkiem, czy też Janosikiem :P
A Ciebie to trzeba będzie gdzieś porwać, bo nam się zatyrasz na śmierć.

Ja cały czas na wakacjach :)  ale porywaj porywaj :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

To ta pikna dzioucha wszystkim namieszała, to niespożyta energia, ale powiem wam w tajemnicy, że ona tak pieszko nie wędrowała. Miała dość tych szczytów, westchnień i uniesień. Pozbierała te wianki i innsze ustroistwa i Wiśle ofiarowała, po czym miotły dosiadła i cały czas kontrolowała czy Wisła dary przyjęła, a że moc w tej miotle była to aż do Gdańska przybyła i tu na chwilę spoczęła.

Trochę z nią poplotkowałam, bo tam akurat przebywałam i zdradziła swoje przemieszczanie, a Miśka, Janosika i innych zbójów olała...tak się mnie zwierzała.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
23 godziny temu, Zuzia napisał:

Ja cały czas na wakacjach :)  ale porywaj porywaj :D

Porwę, ale prośba mała, nie stawiaj zbytnio oporu somsiadko ok? :P

12 godzin temu, Dżulia napisał:

Trochę z nią poplotkowałam, bo tam akurat przebywałam i zdradziła swoje przemieszczanie, a Miśka, Janosika i innych zbójów olała...tak się mnie zwierzała.

Tak coś przeczuwałem. Nam tutaj mydliła oczy tymi panami, a tym czasem poszła na podryw w inne miejsce. Cała @example123 znowu nas oczarowała, a wręcz zaczarowała :D


Fajnie @Dżulia, że jesteś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

@BrakLoginu bo wiesz ja najlepiej to umiem :czarodziej: abra kadabra :P

Dnia 19.08.2020 o 08:20, Dionizy napisał:

Zastanawiam się czy tu nie ma podtekstu Ten języczek figlarny pierw do pasa a potem gdzieś tam dalej, dalej aż po horyzonty przyzwoitości i wstydu by wreszcie dotrzeć do........ dalej po 23. No ale te umięśnione uda opasujące moje biodra tak mocno że paraliżują wszelkie ruchy zbyt nerwowe ...........ponosi mnie. Milusiego. 

 

Dyziaczku i dokąd Cię poniesło? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Porwę, ale prośba mała, nie stawiaj zbytnio oporu somsiadko ok? :P

Tak coś przeczuwałem. Nam tutaj mydliła oczy tymi panami, a tym czasem poszła na podryw w inne miejsce. Cała @example123 znowu nas oczarowała, a wręcz zaczarowała :D


Fajnie @Dżulia, że jesteś :)

 

Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Tak coś przeczuwałem. Nam tutaj mydliła oczy tymi panami, a tym czasem poszła na podryw w inne miejsce.


Fajnie @Dżulia, że jesteś :)

Przeczucia dobre. Powiedziała tak samo, że chłopów z gór nie uznaje, bo stale skakają z jednego szczytu na drugi, a majtek na okręcie toż to co lubi, bo pływa ja morska ryba i z bocianiego gniazda zawsze ją dostrzeże. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiunia
Dnia 17.08.2020 o 07:05, Dionizy napisał:

Tak zastanawiam się co u nas słychać?.........hmmm ?w sumie nic ciekawego. Kanikuła i jakaś bardzo dziurawa frekfencyja. Wchodzę od czasu do czasu tu do izby ale jakoś tak pustawo i nie ma do kogo gęby otworzyć. Bili ciągle w robocie, Zuzia się gdzieś zapodziała podobnie jak pozostali A tu nagle poniedziałek i nowy tydzień. Niech będzie dobry dla Wszystkich Ludzi 

Może potrzeba, by izbę wypełnić?
Niech wszyscy ludzie, którzy dobrze życzą wspomnianej izbie to niech się odezwą :)
Bardzo proszę. Dlaczego @Dionizy miałby marnować czas, chęci i zdrowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1

Dobra, to i ja się odezwie by tłum był większy i gospodarzowi chciało się wracać.

Ja to po nocach, bo słonce mi szkodzi, wole mrok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 4.09.2020 o 23:14, Basiunia napisał:

Dlaczego @Dionizy miałby marnować czas, chęci i zdrowie?

a dlaczego nie?

jego czas, chęci i zdrowie?‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Melduję się, co by nie było, że mnie nie było :D
Widzę, że już ktoś nam w kominku napalił, co mi przypomniało, że czas narąbać drwa na zapas :)

 

sezon_na_rabanie_drewna_35019.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 6.09.2020 o 00:28, bombambo napisał:

Dobra, to i ja się odezwie by tłum był większy i gospodarzowi chciało się wracać.

Ja to po nocach, bo słonce mi szkodzi, wole mrok.

Zombi????

 

Dnia 6.09.2020 o 00:42, Gość w kość napisał:

a dlaczego nie?

jego czas, chęci i zdrowie?‍♂️

No własnie ?

 

A teraz poważniej

Czasem życie dyktuje swoje warunki i zasady. Okoliczności absorbują cały czas i myśli. Ginie chęć do robienia czegokolwiek i odzywania się czy jakiejkolwiek rozmowy. Tak jest teraz u mnie. To minie ale wszystko wymaga czasu i uspokojenia.

Dnia 5.09.2020 o 20:42, tośka napisał:

izba pamięci dionizego chęci 

Nie jest to miłe nawet pomijając małą literę na początku mojego imienia. Wczoraj znowu jechałem przez Twoje miasto

Dnia 4.09.2020 o 23:14, Basiunia napisał:

Może potrzeba, by izbę wypełnić?
Niech wszyscy ludzie, którzy dobrze życzą wspomnianej izbie to niech się odezwą :)
Bardzo proszę. Dlaczego @Dionizy miałby marnować czas, chęci i zdrowie?

Basiu.

A mówiłem już że jesteś wrażliwą wielką osobą

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Powiem coś bardzo banalnego. Nie wiadomo kiedy i dlaczego ten dany nam czas ucieka niepostrzeżenie przewracając jak przeciąg kolejne kartki kalendarza. Dopiero byla wiosna i wielkie plany a tu mamy już drugą połowę września. Umilkły kosy a rolnicy zapomnieli już o żniwach. Jeszcze tylko skończą sie wykopki i będzie jesień. Nostalgia nicią babiego lata powoli oplata świat i ludzi.

W lesie jest sporo grzybów. Wczoraj Bili z Aniołkiem wzięli koszyki i zniknęli w zaroślach. Zjawili się po kilku godzinach. Przyjemnie bylo patrzeć jak idą powoli z koszami pełnymi brązowych grzybich kapeluszy trzymając się uroczo i sentymentalnie za wolne ręce. I te rozpalone twarze i uśmiechy..... no ale tu bez domysłów bo przecież jest bardzo ciepło i taka wyprawa do lasu zostawia rumieniec na policzkach. Teraz te borowiki i czarne łepki Zuzia z Basieńką czyszczą z piasku i resztek igliwia po czym tną je na cienkie plasterki układając na blachach wyłożonych papierem. Resztę zrobi jeszcze bardzo cieple słonce. Pamiętam jak w zeszłym roku pokrojone grzyby wisiały nanizane na nitki  we wszystkich oknach jak swoiste jesienne korale naszego domu.

Dopadło mnie zamyślenie. Ile to już ludzi przewinęło się tu ,,Pod Wspólnym Dachem,, Byli na chwile, potem zniknęli gdzieś. Czas jesienną melancholią przywraca wspomnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wigusia

Nie wiem dlaczego, ale zbieranie grzybów już zawsze pewnie będzie mi się kojarzyło z pewną osobą.Wczoraj w lesie szukałam tej osoby i jej nie znalazłam. Smutne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Może za mało szukałaś? 

Pewnie był to las z niewielkimi wzgórkami czasem plaskatymi a czasem stromsiejszymi i może ta osoba była gdzieś tam za następnym pagórkiem. Mam też taki w pewnym sensie swój las ale tak teraz do niego daleko. Dalej niż długość tęsknoty 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

wiesz co... zagladam zeby napisac cokolwiek na wezwanie bezloginu chyba... a ty "nie jest to miłe" doprawdy nie musze tu pisac nic

Dnia 4.09.2020 o 23:14, Basiunia napisał:

Może potrzeba, by izbę wypełnić?
Niech wszyscy ludzie, którzy dobrze życzą wspomnianej izbie to niech się odezwą :)
Bardzo proszę.

Nie... sorry to basiunia apelowala a ja sie dalam nabrać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 16.09.2020 o 08:00, Dionizy napisał:

Czasem życie dyktuje swoje warunki i zasady.

też tak czasem, a nawet chyba częściej, myślę,

i niemal natychmiastowo zaczynam się zastanawiać, czy to nie zwyczajna wymówka...

a potem przepalają mi się zwoje od tego myślenia...

a kiedy wraca świadomość, to okazuje się, że...

14 godzin temu, Dionizy napisał:

Nie wiadomo kiedy i dlaczego ten dany nam czas ucieka niepostrzeżenie przewracając jak przeciąg kolejne kartki kalendarza

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
8 godzin temu, Gość w kość napisał:

też tak czasem, a nawet chyba częściej, myślę,

i niemal natychmiastowo zaczynam się zastanawiać, czy to nie zwyczajna wymówka...

a potem przepalają mi się zwoje od tego myślenia...

 

 

Ja już kilka razy wymieniałem uzwojenie ale nie wiele to daje bo te kupowane na allegro nie są dobrej jakości i pochodzą prawdopodobnie z jakiegoś azjatyckiego kraju by nie powiedzieć z chin. Niby działają ale świat widziany i odczuwany  jest jakiś plastykowy, sztuczny, wredny a spotykani ludzie wydają się być mało przyjaźni, pozbawieni empatii, złośliwi. A może tu nie chodzi o uzwojenie??? Może to my sami staliśmy się samolubnymi egocentrykami zachwycającymi się plastykowymi substytutami  człowieczeństwa? Jakimiś wytresowanymi przez media, mody i trendy humanoidalnymi formami życia? Nie wiem. Nie chcę analizować składu chemicznego człowieka by dowiedzieć się ile ludzia jest w ludziu 

 

10 godzin temu, tośka napisał:

zagladam zeby napisac cokolwiek na wezwanie bezloginu

Brawo!!!!

Doceniam to.?

Wiesz? Na rabatach jest mnóstwo przekwitniętych kwiatów. Sterczą smutnymi brązowymi koszyczkami z nasionami aksamitki a dalie opuściły takież na dól jakby trudno było im udźwignąć zawiązki przyszłorocznych roślin. Trzeba by wziąć jakieś nożyczki i poczyścić to może jeszcze u schyłku lata wytworzą jakieś jesienne kwiaty. Zakwitły za to białe lilie które były tak późno posadzone. To miłe i świadczy o ich dobrej kondycji i jest obietnicą że może już w następnym roku przyjmą swoją drzewiastą formę i osiągną wzrost około dwóch metrów. Zakochałem się w liliach podobnie jak w hortensjach bukietowych, różach, pelargoniach, cyniach, lwichpaszczach, clematisach, azaliach, stokrotkach i chyba wszystkich kwiatach. Kiedyś też zakochałem się w życiu. Teraz gdy z perspektywy lat patrzę na nie zastanawiam się czy to nie było zaślepienie. Zakochałem się też w ludziach. Wszystkich! Ale jest tylko jedna osoba na świecie którą kocham ponad wszystko i wszystkich i dla niej jestem gotowy na wszystko. Niestety tak mało jest Jej ostatnio......i mniej i mniej.........

Pomyślnego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Dyzio coraz smutniej jest za oknem ,slonko jeszcze świeci ale już ostatkiem sił :(

Za 2 dni już zaczyna się jesień

 

Cytuję strof z mojej bardziej przypominającej jesień piosenki

Jesienne róże szepczą cicho o rozstaniu
Jesienne róże mówią nam o pożegnaniu
I w liści chmurze idziemy przez parku głusz
Jesienne róże więdną już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 874
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Na co mi ręczniki w obecnie liczbie sztuk ok 20? 😴
    • Nafto Chłopiec
    • Aaa...
      Za dużo kawy?
    • Gość w kość
      dziękuję🙂 robię, co mogę😉
    • Gość w kość
      Mam dreszcze, mnożą się I tracę nad sobą kontrolę Bo moc, którą dajesz Jest elektryzująca Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,grease,you_re_the_one_that_i_want.html   o tak!🤨    
    • KapitanJackSparrow
    • Gość w kość
    • Vitalinka
      Trzy strofki Cyprian Kamil Norwid   Nie bluźń, żem zranił Cię, lub jeszcze ranie, Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy; I pochowałem łzy me, w Oceanie, Na pereł więcej!...   I nie   m y ś l — jak Cię nauczyli w świecie Świątecznych- uczuć — ś w i ą t e c z n i — c z c i c i e l e — I nie mów, ziemskie iż są marne cele — Lecz żyj — raz — przecie!...   I   m y ś l — gdy nawet o mnie mówić zaczną, Że grób to tylko, co umarłe chowa — A   m ó w... że gwiazda ma była rozpaczną, I — bywaj zdrowa...
    • Vitalinka
      spadające brokatowe pisanki, a na dole zajączki i kurczaczki, które je łapią w koszyczki, by się nie rozbiły🤗 (poniosło mnie😉). Ja bym mogła mieć jeszcze śnieg nie wiem czemu mi wyłączyli skoro u mnie -9 stopni i zima❄️
    • Vitalinka
      hahah, ok😄  to się dogadujemy tymi gifami jak "ślepy z głuchym" 😄    
    • Nomada
      Mi raczej chodziło o totalne wyluzowanie przy sobocie.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...