Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Dionizy
13 godzin temu, Zuzia napisał:

No toście się już poumawiali ;) Ja nie wyrabiam z pracą, więc ze spotkania nici.

Chyba że ucieknę :D

Ucieknij ja też tak zrobię i na spotkanie. Trzeba tylko jeszcze będzie zorganizować porwanie Bila, Tośki, Gościa z kością albo samą kość. Trzeba będzie też pomyśleć o Weronice, Sany, Jecentym, Jacku, Aliadzie i jeszcze kilku osobach. Może ja nie będę już więcej marudzić tylko pójdę siodłać konie. Białe dla Pań i kare dla Panów. Tak teraz sobie myślę ze nie mam tyle koni i raczej trzeba będzie zaprzęgnąć wóz drabiniasty i starym zwyczajem zorganizować rapt. Z dziewczynami nie będzie kłopotu bo jak ostatnio same powsiadają ale gorzej z chłopakami. Nie wiem jak ten Jacenty ale Bila trzeba będzie zakneblować by nie darł się tak jak ostatnio że aż stara Michalina z chochlą biegła goi ratować o lasce. Pamiętam jak w to ratowanie Bilunia włączył się też gajowy i proboszcz który właśnie przeglądał róże w parafialnym ogrodzie. Zaproponował nawet patrząc na nasze Panie ze on się poświeci i pojedzie zamiast Bila. Pobiegł nawet podwijając sutannę po kilka rzeczy na plebanię ale nasz BL kapnął się ze może zostać pozostawiony w domu sam jak Kewin i  sam wskoczył na grzbiet Berka i popędził przez las. ciągnąc pełen wóz forumowiczów. 

Taaaaaaak............... Wtedy wóz bardzo skakał na kocich łbach i wykrotach przez co jakże foremne pośladki dziewcząt były poobijane co stanowiło konieczność czy raczej pretekst by je troszkę porozcierać Oczywiście chodziło tylko o to by nie było siniaków bez jakichkolwiek innych nieprzyzwoitych podtekstów. Pamiętasz to Sany? Do dziś mam w pamięci te delikatnie faliste poruszanie i lekkie mruczenie...... 

Trzeba też pomyśleć o jakiś sznurkach bo Jacka znowu trudno bedzie wyciągnąć z domu i zawlec na miejsce spotkania.

Miłego dnia Kochani.

Wiem ze jest kanikuła ale piszcie troche

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Sisi
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

Wiem ze jest kanikuła ale piszcie troche

Od dziś mam urlop, jutro rocznica ślubu, więc trochę będę na dystans, ale co nieco pewnie wklepię. urlop urlopem, ale i tak zajrzeć czasem do "pudełka" trzeba....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
18 godzin temu, Zuzia napisał:

Chyba że ucieknę :D

Uciekaj, pomożemy. Możemy nawet wcielić w plan kontrolowane uprowadzenie :D

4 godziny temu, Dionizy napisał:

Bila trzeba będzie zakneblować by nie darł się tak jak ostatnio że aż stara Michalina z chochlą biegła goi ratować o lasce.

Małe sprostowanko. Bałem się nie tyle, co samego uprowadzenia, a dziewczyny na wozie naopowiadały mi takich historii rodem z dreszczowca, że włos się jeżył. Najbardziej to poniosło @aliada , @example123, @Sisi i @Zuzia. Mówiły mi coś, o wrzuceniu mnie do jakiegoś małego akwenu, skojarzyło mi się z kotłem i, że będą ze mnie coś gotować. Dopiero na miejscu, gdy zobaczyłem dmuchany basen dowiedziałem się, że chodziło o walkę w kisielu. Z zawodów nic nie wyszło, bo te moje krzyki doprowadziły je do migreny, no i cały misterny plan w pi... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
22 godziny temu, Sisi napisał:

Od dziś mam urlop, jutro rocznica ślubu, więc trochę będę na dystans, ale co nieco pewnie wklepię. urlop urlopem, ale i tak zajrzeć czasem do "pudełka" trzeba....

Będę tęsknił.

Wracaj prędko albo prętko. wszystko jedno jak byle szybko.

18 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Z zawodów nic nie wyszło, bo te moje krzyki doprowadziły je do migreny, no i cały misterny plan w pi...

No tak to jest z tymi dziewczętami szczególnie wrażliwa na krzyki jest Zuśka i Tośka ale Sany?? Wtedy gdy wszyscy usnęli i poszli już do swoich namiotów a kisiel w baseniku praktycznie stał się tylko taki letniawy Wtedy pojawiła się Ona. Początkowo nie widziała mnie bo poszedłem jeszcze przed snem porozmawiać z sowami i zobaczyć co słychać u jeża Jerzego i jego rodziny która w wtedy mocno się rozrosła. Wracając cichutko po ścieżce tej od strony gospodarstwa z koniami by nie robić szumu zobaczyłem Ją w basenie kisielowym. Wyglądała jakby wprowadzala się w stan jakiejś znany z nauk jogi czy praktyk buddystycznych Przypominało to kwiat lotosu w różowym jeziorku słodyczy. Tak! to właściwe określenie. Słodycz w słodyczy. To była długa noc ale o tym sza bo Sany będzie zła że wszystko wyklepałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
Dnia 29.07.2020 o 15:04, Dionizy napisał:

No i do tego tam gwalcą. Wiem to z autopsji O ciupadze w plecach nie wspomnę Aniołku. Nie jedz tam. Lepiej do Sierakowa. Ja być może będę tam kolo 15 sierpnia 

Powiadasz, że nadgwałcają? kruca to cza tam jechac koniecznie a potem do Sierakowa :P a co jak szaleć to szalec :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
57 minut temu, example123 napisał:

Powiadasz, że nadgwałcają? kruca to cza tam jechac koniecznie a potem do Sierakowa :P a co jak szaleć to szalec :)

No i sam zobacz @Dionizy, ja wiedziałem, zachęciłeś ją tymi uciechami :P
Może damy jej nasz forumowy pejcz i kajdanki? Różnie może być :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
Dnia 30.07.2020 o 07:56, Dionizy napisał:

Pamiętasz to Sany? Do dziś mam w pamięci te delikatnie faliste poruszanie i lekkie mruczenie...... 

Dyziek, Ty to masz fantazje... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dora

A ja Dyzia pamietam jeszcze z jakiegos innego forum ,to chyba z 10 lat temu było :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
18 godzin temu, Dora napisał:

A ja Dyzia pamietam jeszcze z jakiegos innego forum ,to chyba z 10 lat temu było :)

Dorciku to Ty?

może to tylko zbieg okoliczności a może ponowne spotkanie w labiryncie kabelków. Jeśli to Ty to napisz. Jest tu kilka fragmentów tamtego wspaniałego słonecznego forum w ,,Pozbieranych kamykach,, i kilka opowiadań moich z tamtego czasu.  Były tu też przez chwilę Radunia i GosiaM. Jeśli to Ty to bardzo się cieszę i muszę sobie koniecznie z Tobą pogadać. Przez kilka dni bardzo mocno padało. Przybrała nawet rzeka która przez wiele miesięcy przypominała bardziej strumyk niźli nerwową jak zestresowana kobieta rzekę. To dobrze bo zbliża się pora by wziąć koszyk i pojść do lasu po grzybki. Te najlepsze pachnące jesiennym igliwiem i zmysłowym zapomnieniem o świecie borem ,, czarne łebki,, Z poprzedniej jesieni w spiżarni jest jeszcze jakiś ukryty słoiczek na chwilę gdy będzie bardzo smutno i tęskno. Gdy jestem długo w kniejach czasem spędzając tam noc mam wrażenie że otacza mnie wianuszek dobrych stworów i duszków. Biegają mi gdzieś pomiędzy moimi krokami Między tym prawej nogi a tym lewej a we koronach drzew unoszą sie dobre wróżki. Jedna z nich jest specjalistką od grzybobrania. Z jakąś nieopisaną radością lubię patrzeć jak raźnie porusza sie po igliwiu praktycznie nie dotykając go w pogoni za grzybkami co nie zmienia że jej atrybuty kobiece budzą podniecenie i chęć posiadania. Czasem pomaga mi w wyszukiwaniu ciemnych małych smakowitości i wrzuca je do mojego koszyka trochę po kryjomu. Teraz wystarczy otworzyć zakrętkę wyjąć palcami jeden z ukrytych tam czarnych łebków( nie widelcem by nie kaleczyć świętości) i po zamknięciu oczu wrócić do tamtych lasów, do tamtych chwil, do czasu spędzonego w pozornej samotności gdzieś w kniejach między dolinkami i stromsiejszymi pagórkami....  

Dnia 2.08.2020 o 23:11, Sany napisał:

Dyziek, Ty to masz fantazje... ?

Tak fantazje. ? Ja to nazywam kronikarską pamięcią

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Aż by się chciało iść do lasu ma grzybki. Trochę popadało, ale czy to wystarczy by obudzić zasuszone w ściółce leśnej grzybnie. Oby.

Miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 godziny temu, Zuzia napisał:

Trochę popadało, ale czy to wystarczy by obudzić zasuszone w ściółce leśnej grzybnie.

Trochę kurek pokazało się razem z jagodami, ale nie były to zbyt duże ilości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
10 godzin temu, Dionizy napisał:

Tak fantazje. ? Ja to nazywam kronikarską pamięcią

To nie ze mną był ten numer.... Ze mną trzeba dłuuugo chodzić i oswajać... To nie na Twoją cierpliwość. ;) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
12 minut temu, Sany napisał:

To nie ze mną był ten numer.... Ze mną trzeba dłuuugo chodzić i oswajać... To nie na Twoją cierpliwość. ;) :D

nie żebym coś proponował,

po prostu też uwielbiam dłuuuuugie wędrówki?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 5.08.2020 o 17:43, Sany napisał:

To nie ze mną był ten numer.... Ze mną trzeba dłuuugo chodzić i oswajać... To nie na Twoją cierpliwość. ;) :D

E tam!

Chodzić, komplemencić, być lirycznym, tkliwym, męskim, dzentelmenowatym, usłużnym, śpiewać ballady, pisać poematy być na każde och i ach.............i mówisz to dopiero teraz........ e tam   ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

@Sany haha teraz już chyba nie ma matarończyków, dłuuugo nie chcą chodzić i oswajać- albo już zaraz albo ciał bambina :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

 

Dnia 7.08.2020 o 08:10, example123 napisał:

albo już zaraz albo ciał bambina :P

Na szczęście to mnie nie dotyczy. :P :D;)

A... miłego wypoczynku. ?

Edytowano przez Sany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Zaczyna się kolejny upalny dzień, kolejny tydzień z gorącem. chyba trzeba za chwilę zamoczyć się w basenie.

Coś mi nie uklada się zbyt dobrze. Wiecznie coś nie tak, coś pod górkę. Ech tam 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
Dnia 10.08.2020 o 08:00, Dionizy napisał:

Coś mi nie uklada się zbyt dobrze. Wiecznie coś nie tak, coś pod górkę. Ech tam 

Witaj w klubie

Życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Cytat

 

Tak. Takie jest życie To tylko suma oddechów, trosk i smutków

I tylko kilka chwil dających sens wszystkiemu.....

Jestem zmęczony tym wszystkim.

codziennością, ludźmi, samym sobą problemami i wiecznym smutkiem.

Boję się że kiedyś wcisnę postać z listy kontaktów i usłyszę:

-.....nie ma takiego numeru.......

-Bądź!!!!!!!

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Z pewnych źródeł wiem, że na Krupówkach doszło do afery. Jakaś kobieta krzyczała "dawajcie mi tego Misia!" Wszyscy się pochowali, a ta wkurzona, że go nie znalazła to postanowiła, że energie spożytkuje zdobywając Rysy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Tez to słyszałem. Faktycznie poszła tyle że jak wies gminna niesie po jakiejś godzinie marszu widziano ją w Poroninie potem Bialym Dunajcu. Wychodzi na to ze znouk tak duło ze tabliczki na rozdrożach sie poprzestawiały i teraz pewnie kobita dochodzi już do Rabki a może i do Starego Sącza. Któż to wie. Mówił mi  jeden bezrobotny juhas co go wypyrtkneli  z pasania owieczek bo ino mu o sexy chodziło że pikna z niej dziołcha i przy studni gdzie piła wodę prawila coś o innych lepsiejszych wierchach  tych ze Śnieżką i Szrenicą i ze nie bedzie sie wracała do skąpych  zakopiańczyków ino tam se pudzie. Jutro przysło mi chybać smryki odkurzyć i igliwie uczesać coby gdy przyjdzie ta pikna dama wszyćko było jak wilije albo inne święto. No i ścieżki trze omieść I wianki dziołchą kazać upleśc by było godnie i dostojnie

Pyrsk!

 

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Gorąco. Dziś ma być ponad 30 st. trzeba pomyśleć o ucieczce gdzieś nad wodę.

Miłego dnia.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiunia
Dnia 18.07.2020 o 05:56, Dionizy napisał:

Brakuje tu Ciebie Basieńko.?

Serdecznie dziękuję za miłe słowa :)))
Co u Was słychać ciekawego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 14.08.2020 o 23:07, Basiunia napisał:

Serdecznie dziękuję za miłe słowa :)))
Co u Was słychać ciekawego?

Tak zastanawiam się co u nas słychać?.........hmmm ?w sumie nic ciekawego. Kanikuła i jakaś bardzo dziurawa frekfencyja. Wchodzę od czasu do czasu tu do izby ale jakoś tak pustawo i nie ma do kogo gęby otworzyć. Bili ciągle w robocie, Zuzia się gdzieś zapodziała podobnie jak pozostali A tu nagle poniedziałek i nowy tydzień. Niech będzie dobry dla Wszystkich Ludzi 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
Dnia 8.08.2020 o 19:47, Sany napisał:

A... miłego wypoczynku. ?

Dziękuję bardzo :)

Dnia 12.08.2020 o 12:47, BrakLoginu napisał:

Z pewnych źródeł wiem, że na Krupówkach doszło do afery. Jakaś kobieta krzyczała "dawajcie mi tego Misia!" Wszyscy się pochowali, a ta wkurzona, że go nie znalazła to postanowiła, że energie spożytkuje zdobywając Rysy!

No popacz, pieruna żem siem z niOM nie spotkała bym tej dziołszce rzekła, ze Janosik jezd lepsiejszy :P

11 godzin temu, Dionizy napisał:

i A tu nagle poniedziałek i nowy tydzień. Niech będzie dobry dla Wszystkich Ludzi 

Dziękuję Dyziaczku i dla Ciebie również. Przesyłam promienny uśmiech na cały tydzień  :)

Ja właśnie wczoraj wróciłam z górzystej krainy z mięśniami jak stal haha i językiem do pasa (ciekawe kiedy to wroci do poprzedniego stanu? )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 620
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
    • Monika
      Ewidentnie są tu jakieś miłe chochliki😄
    • Monika
      Oj ty chyba są jakieś chochliki🙂 Im też zyczę fajnych Swiąt🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...