Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Czas na Gofra
example123

Ehhhh jak ja kocham lato i słońce, nawet jak męczy ten żar itd itp to kocham. Oczywiście nie pracuję na słońcu więc mogę sobie na to pozwolić a kto pracuje na słońcu i ma odmienne zdanie?

Dzisiaj położę swoje zwłoki niech popieszczą mnie promienie :)

Idziecie również?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy
22 godziny temu, example123 napisał:

Idziecie również?

Prowadź!!!

Ja za Tobą choćby nie wiem co i nie wiem gdzie.

zanućmy sobie po drodze jakieś zmysłowe:

-Hej ho. Hej ho. na plażę by się szło.

A gdy juz zajdziemy tam gdzie piasek i słońce znowu kupisz mi trzy kolorowe lody. Tak jak wtedy gdy wszystko było jeszcze takie niewinne. Jagoda, kiwi i malinka. Potem popatrzę na Twoją rozradowaną twarz dniem, słońcem, smakiem lodów i radością spotkania.

Wiesz? Pamiętam jak zawstydziłaś się zauważając jak moje ciekawskie oczy biegną w ślad za białą strużką kapiącego troszkę loda z dekoltu gdzieś tam gdzie skryte niewinne dziewczęce wdzięki. Ze śmiechem zakryłaś to wstydliwie plażowym ręcznikiem z Kubusiem Puchatkiem a potem popatrzyłaś na mnie chyba pierwszy raz w ten sposób swoimi oczami zza mgiełki i dojrzewającego zamyślenia. A potem.....

Tak dużo się zmieniło. Teraz już jesteśmy dorośli i to chyba nawet za bardzo. Stoimy jak niebosiężne drzewa wśród młodych podlotkowych a dystans jakim obdarzyła nas codzienność nie pozwala nawet na dotyk palcu-gałęzi. Tylko kilka liści jesiennej melancholii czasem przyniesie wiatr.......i kilka slow w słuchawce telefonu myślowego

-Halo? To ja. Jeszcze patrzę w błękit nieba i nocne oczy gwiazd choć ponoć do sklepu przywieźli już piły.....

Nie radzę sobie........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 4.07.2020 o 12:25, Amani napisał:

 i z tej pielęgnacji to mnie już dziś głowa boli ? 

Czyli było za dużo lub za mało rumianku? :D

Dnia 5.07.2020 o 09:09, example123 napisał:

Idziecie również?

Ja nie idę! Już mi skóra schodzi. Nawet nie wiem kiedy się spiekłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
12 godzin temu, Dionizy napisał:

Prowadź!!!

Ja za Tobą choćby nie wiem co i nie wiem gdzie.

zanućmy sobie po drodze jakieś zmysłowe:

-Hej ho. Hej ho. na plażę by się szło.

A gdy juz zajdziemy tam gdzie piasek i słońce znowu kupisz mi trzy kolorowe lody. Tak jak wtedy gdy wszystko było jeszcze takie niewinne. Jagoda, kiwi i malinka. Potem popatrzę na Twoją rozradowaną twarz dniem, słońcem, smakiem lodów i radością spotkania.

Wiesz? Pamiętam jak zawstydziłaś się zauważając jak moje ciekawskie oczy biegną w ślad za białą strużką kapiącego troszkę loda z dekoltu gdzieś tam gdzie skryte niewinne dziewczęce wdzięki. Ze śmiechem zakryłaś to wstydliwie plażowym ręcznikiem z Kubusiem Puchatkiem a potem popatrzyłaś na mnie chyba pierwszy raz w ten sposób swoimi oczami zza mgiełki i dojrzewającego zamyślenia. A potem.....

Tak dużo się zmieniło. Teraz już jesteśmy dorośli i to chyba nawet za bardzo. Stoimy jak niebosiężne drzewa wśród młodych podlotkowych a dystans jakim obdarzyła nas codzienność nie pozwala nawet na dotyk palcu-gałęzi. Tylko kilka liści jesiennej melancholii czasem przyniesie wiatr.......i kilka slow w słuchawce telefonu myślowego

-Halo? To ja. Jeszcze patrzę w błękit nieba i nocne oczy gwiazd choć ponoć do sklepu przywieźli już piły.....

Nie radzę sobie........

Ach to były czasy.... na samo wspomnienie o lodach ślinka mi cieknie...

Jak dobrze, ze telefon myślowy tak dobrze działa.....

-opowiadaj

-słucham

7 godzin temu, BrakLoginu napisał:

 

Ja nie idę! Już mi skóra schodzi. Nawet nie wiem kiedy się spiekłem.

To jak zeszła to trzeba na nowo się opalić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

No a dziś Nasza niezwykle Urocza i Sympatyczna Zuzia ma urodzinki. Tort zamówiony dojedzie po objedzie Szampan też i ruskie pierogi. 

Zuziu Kochana. Wszystkiego najlepszego. Spełnienia marzeń i planów szeptanych gwiazdom I wszystkiego czego pragniesz 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Droga Somsiadko @Zuzia w tym jakże uroczystym dniu życzę Tobie zdrowia, szczęścia, radości oraz powodzenia w życiu i miłości :)

stokrotki%20i%20motyl%20w%20p%C5%82atkac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma
Napisano (edytowany)

Dla smukłej Zuzanki

kształtne sasanki,

dla Dużej Zuzanny

pożyteczne dziewanny,

dla zręcznej Zuzi

do przyszycia guzik. ?

 

Takie tam małe wariacje na temat: 'dużo szczęścia i słodyczy alma życzy'.

Bo szczęścia życzę. ? I zdrowotności i mądrości pożytecznej Tobie, Zuziu.

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Wszystkiego dobrego, Zuziu. 

 A to kwiatki dla Ciebie (niebieskie ;))

gf-d-C5z-rnb-A-Yu6-A-czarnuszka-damascen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

@Zuzia Oby każdy dzień sprawiał Ci radość :) Zdrówka?:salut:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Dziękuję wszystkim za życzenia, kwiatki i trunki

Jest mi niezmiernie miło :)

Odsypiam świętowanie dlatego tak mało mnie tu  ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 9.07.2020 o 16:47, Zuzia napisał:

Odsypiam świętowanie dlatego tak mało mnie tu  ;)

Czyli było jak powinno być :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
23 godziny temu, Dionizy napisał:

Jakoś tu cicho tak jakby wszyscy pojechali na jakąś wycieczkę

Pouciekali wszyscy do swoich spraw, a może wirtualne spotkania nie są już takie ważne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
19 minut temu, Zuzia napisał:

Pouciekali wszyscy do swoich spraw, a może wirtualne spotkania nie są już takie ważne?

Może.

Każdy ma swoje sprawy, swoje ważne i mniej ważne zdanie. Pokończyły się tematy do konwersacji a ja trochę się zniechęciłem i tyle. Lubię teraz być w ogrodzie wśród kwiatów i zieleni. Lubię wyprawy do lasu albo nad jakieś jezioro czy rzekę. Nie chce mi się pisać To chyba już moja dziadkowatosć sie odzywa. Wczoraj w oczku posadziłem rośliny przywiezione z ostatniej wyprawy. Posadziłem tez inne kwiaty przywiezione. Pomyślałem ze one nigdy nie bywają w złym humorze i zawsze są mnie rade. Że chętnie wsłuchują się w moje długie i często głupie opowieści kiwając przy tym swoimi barwnymi główkami  

Dobrego i pogodnego dnia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Bywały czasy że na forum można było się trochę zresetować, pośmiać, ale jakoś tak się porobiło że poczucie humoru osób z drugiej strony jest jakieś inne. Nie mam czasu się nad tym głębiej zastanawiać bo i po co:) Życie płynie swoim tempem, czasem szybciej czasem trochę spowalnia.

Idę do ogrodu;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
7 godzin temu, Dionizy napisał:

ja trochę się zniechęciłem i tyle.

to chyba jest pierwotna przyczyna

a nie ze sie tematy skonczyly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

A mnie tu mają za zrzędę i nudziarza to ostatnio staram się mało pisać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
12 godzin temu, Zuzia napisał:

 a może wirtualne spotkania nie są już takie ważne?

wirtualne spotkanie nie powinny i oby nigdy nie były takie ważne,

to, co prawdziwe, przynajmniej w moim przypadku, jest po prawej za oknem,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
11 godzin temu, Zuzia napisał:

Bywały czasy że na forum można było się trochę zresetować, pośmiać, ale jakoś tak się porobiło że poczucie humoru osób z drugiej strony jest jakieś inne.

ileż razy czytałem już takie teksty...

to takie smutne?

11 godzin temu, Zuzia napisał:

Nie mam czasu się nad tym głębiej zastanawiać bo i po co:) Życie płynie swoim tempem, czasem szybciej czasem trochę spowalnia.

Idę do ogrodu;)

a jednak nie takie smutne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
30 minut temu, Gość w kość napisał:

wirtualne spotkanie nie powinny i oby nigdy nie były takie ważne,

to, co prawdziwe, przynajmniej w moim przypadku, jest po prawej za oknem,

To Ty nie jesteś prawdziwy? I Inni też nie? I ja? ?

 

12 godzin temu, Dionizy napisał:

Pomyślałem ze one nigdy nie bywają w złym humorze i zawsze są mnie rade. Że chętnie wsłuchują się w moje długie i często głupie opowieści kiwając przy tym swoimi barwnymi główkami  

Też jestem Ci rada, chociaż nie jestem kwiatuszkiem, :) i Twoje opowieści chętnie czytam i limeryki i wszystkie strony umysłu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
14 minut temu, Sany napisał:

To Ty nie jesteś prawdziwy? I Inni też nie? I ja? ?

prawdziwy?

chyba w większości przypadków jesteśmy tylko zestawem literek przetworzonych przez nasze umysły na jakiś obraz,

mniej bądź bardziej wiarygodny?‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
34 minuty temu, Gość w kość napisał:

prawdziwy?

chyba w większości przypadków jesteśmy tylko zestawem literek przetworzonych przez nasze umysły na jakiś obraz,

mniej bądź bardziej wiarygodny?‍♂️

Ale te literki pisze prawdziwa osoba.  Fakt, że tworzymy sobie jej obraz, ale skupiamy się na tym co ma do powiedzenia, co chce przekazać.

Np. załatwiając jakąś sprawę przez telefon,też nie widzi się drugiej osoby, a jest się przekonanym, o autentyczności rozmówcy.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
10 godzin temu, Sany napisał:

To Ty nie jesteś prawdziwy? I Inni też nie? I ja? ?

 

Też jestem Ci rada, chociaż nie jestem kwiatuszkiem, :) i Twoje opowieści chętnie czytam i limeryki i wszystkie strony umysłu...

Dziękuję 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 874
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Na co mi ręczniki w obecnie liczbie sztuk ok 20? 😴
    • Nafto Chłopiec
    • Aaa...
      Za dużo kawy?
    • Gość w kość
      dziękuję🙂 robię, co mogę😉
    • Gość w kość
      Mam dreszcze, mnożą się I tracę nad sobą kontrolę Bo moc, którą dajesz Jest elektryzująca Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,grease,you_re_the_one_that_i_want.html   o tak!🤨    
    • KapitanJackSparrow
    • Gość w kość
    • Vitalinka
      Trzy strofki Cyprian Kamil Norwid   Nie bluźń, żem zranił Cię, lub jeszcze ranie, Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy; I pochowałem łzy me, w Oceanie, Na pereł więcej!...   I nie   m y ś l — jak Cię nauczyli w świecie Świątecznych- uczuć — ś w i ą t e c z n i — c z c i c i e l e — I nie mów, ziemskie iż są marne cele — Lecz żyj — raz — przecie!...   I   m y ś l — gdy nawet o mnie mówić zaczną, Że grób to tylko, co umarłe chowa — A   m ó w... że gwiazda ma była rozpaczną, I — bywaj zdrowa...
    • Vitalinka
      spadające brokatowe pisanki, a na dole zajączki i kurczaczki, które je łapią w koszyczki, by się nie rozbiły🤗 (poniosło mnie😉). Ja bym mogła mieć jeszcze śnieg nie wiem czemu mi wyłączyli skoro u mnie -9 stopni i zima❄️
    • Vitalinka
      hahah, ok😄  to się dogadujemy tymi gifami jak "ślepy z głuchym" 😄    
    • Nomada
      Mi raczej chodziło o totalne wyluzowanie przy sobocie.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...