Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty



Nomada

Dzień dobry

Widziałam wiele takich wschodów i zachodów Słońca i choć każdy jest inny wyjątkowy to mają jedną  wspólną i niezmienną cechę. Zwiastują ładny dzień.

 

Z tego miejsca życzę Wszystkim Użytkownikom i Bywalcom forum Nastroik takich świąt jakie chcą zapamiętać

Od sienie zdrowych i pogodnych : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Sikorki mówią że wraca mroźna Zima. Trzeba nanieść zapas drewna do kominka i przy okazji zajrzeć do jabłek czy mają się dobrze. Zenek twierdzi ze Wiosna w tym roku przyjdzie późno bo strzela mu w stawach. Poczęstowałam go diabelskim pazurem poczuł się lepiej. Myszce spod miotły doniosłam o planach Zimy i zaopatrzyłam w owies to ostatnia szansa zanim wejście do norki zakryje świeży śnieg.

Chyba wybiorę się na spacer w górę strumienia posłucham co ma mi do powiedzenia

 

Witam w Nowym Roku: )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
4 godziny temu, Nomada napisał:

Myszce spod miotły doniosłam o planach Zimy i zaopatrzyłam w owies to ostatnia szansa zanim wejście do norki zakryje świeży śnieg.

Czy to ta myszka co zmówiła się z dźdżownicą i pomogła jej wciągnąć liść by ta przetrwała zimę? To było takie urocze:)

 

4 godziny temu, Nomada napisał:

Witam w Nowym Roku: )

Hej. Powiem Ci, że jakoś dziś o Tobie pomyślałam i proszę...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
6 godzin temu, Monika napisał:

Czy to ta myszka co zmówiła się z dźdżownicą i pomogła jej wciągnąć liść by ta przetrwała zimę? To było takie urocze:)

 

Hej. Powiem Ci, że jakoś dziś o Tobie pomyślałam i proszę...:)

Miło mi Moniko

Tak to Alberta ale nie zmówiła się z Balbiną to był z jej strony zwykły akt dobroduszności. Cieszę się że widzisz urok w prostych gestach.

I cieszę się że czytasz moje wpisy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
12 godzin temu, Nomada napisał:

Miło mi Moniko

Tak to Alberta ale nie zmówiła się z Balbiną to był z jej strony zwykły akt dobroduszności. Cieszę się że widzisz urok w prostych gestach.

I cieszę się że czytasz moje wpisy.

Lubię je:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
10 godzin temu, Monika napisał:

Lubię je:)

Co szemrał Strumyk? Związał mnie tajemnicą: )

Dziś Tobie oddaje głos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
2 godziny temu, Nomada napisał:

Co szemrał Strumyk? Związał mnie tajemnicą: )

Dziś Tobie oddaje głos

Tajemnica rzecz święta i niech takową pozostanie skoro strumyk tak sobie zażyczył:)

Nie za wiele napiszę, prócz tego, że jest cudownie zimowo: mroźno, iskrząco i cicho.

Dziś cały świat wydaje się być magiczną tajemnicą otuloną białą pierzynką.

Dobranoc Nomado, dobra czarownico:)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
19 godzin temu, Monika napisał:

Tajemnica rzecz święta i niech takową pozostanie skoro strumyk tak sobie zażyczył:)

 

 

Hmm zaiste nich taką pozostanie jakiś czas; )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
20 godzin temu, Monika napisał:

 

Nie za wiele napiszę, prócz tego, że jest cudownie zimowo: mroźno, iskrząco i cicho.

Dziś cały świat wydaje się być magiczną tajemnicą otuloną białą pierzynką.

Dobranoc Nomado, dobra czarownico:)

 

Tak pogoda wspaniała lekki mróz i Słońce zachęcało do spaceru Nawet Bobry stały się aktywniejsze Powaliły sporo drzew nicponie Wygląda na to że mają się bardzo dobrze

Dziękuję Moniko

 

Dopóki jest jutro

Możemy sądzić że jesteśmy (pomyślałam patrząc na poświatę Księżyca)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 18.12.2023 o 21:01, Nomada napisał:

Dziś zachodzące Słońce pomalowało chmury szkarłatem i nawet sierp Księżyca jakby zbladł przyglądając się temu płonącemu Niebu

 

Nie wiem czy to był szkarłat. Raczej kolory jak w palenisku w kuźni Hefajstosa Ponura czerń ciężkich śnieżnych chmur a na zachodzie tam gdzie Karkonosze łączą się z Izerami przełęczą zwaną przez wędrowców Rozdrożem serce paleniska Płynnie i z mistrzowską precyzją rozłożone barwy Od ciemnej szarości poprzez czerwień, dalej pomarańcz az do parzącego wzrok jaskrawości złota Pewnie purpura też tam była ale mój jakże ułomny umysł i smak nie zapamiętał jej odcienia.

Teraz za oknem bardzo zimno. Niech nikt nie wychodzi bez czapki i cieplych rękawiczek. Albo niech nikt wcale nie wychodzi. No chyba na chwilkę by pomorsować w potoku ze mną. Rozalia w obórce zakopała się cała w słomie razem z Anatolem Pewnie wiosną będą z tego koźlęta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
22 godziny temu, Dionizy napisał:

Rozalia w obórce zakopała się cała w słomie razem z Anatolem Pewnie wiosną będą z tego koźlęta

O czym Ty myślisz Dyziu?

To nie możliwe, Rozalia to też koziołek.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 minutę temu, Zuzia napisał:

O czym Ty myślisz Dyziu?

To nie możliwe, Rozalia to też koziołek.

Taaakkkkk??????

Wiesz Zuziu ja się na tym nie znam ale pamiętam jak Rozalia przyszła na świat a my byliśmy akuszerami to powiedzialaś

-Jaka piękna kózka. Damy więc na imię Rozalka

Czas leciał a ja jakoś nigdy jej nie zaglądałem pod ogon a poza tym w sekrecie powiem że ona nie jest w moim typie i trochę szpeci ją ta jasna plama sierści na prawym oku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

ona nie jest w moim typie i trochę szpeci ją ta jasna plama sierści na prawym oku.

yyyy, a gdyby nie miała plamy, to by była w Twoim typie?

Koza? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
10 godzin temu, Monika napisał:

yyyy, a gdyby nie miała plamy, to by była w Twoim typie?

Koza? :D

No nie wiem Moniko

Male koźlęta są takie urocze zresztą jak wszystkie nowo przyszłe na świat stworzenia. Łatwo potrafią skraść serca. Pamiętam jak pojechaliśmy dawno temu po Brunera. Bruner to był rottweiler tylko że wtedy był taką uroczą czarną puszystą kulką do tulenia i zabawy Wszyscy byli zachwyceni i skorzy do zabawy i pieszczot. Wszystko zmieniło się po jakimś półtora roku gdy ta kulka sierści zmieniła się w prawie siedemdziesiąt kilogramów mięśni.  Pomimo tej masy nadal był bardzo łagodnym pieszczochem. Bardzo mądrym psem. I tak przez ponad siedemnaście lat gdy schorowany odszedł bardzo świadomie do psiego raju. Pożegnał się dzień wcześniej jakby skądś wiedział że w poniedziałek nie będzie mnie w domu gdzieś do godziny piętnastej. Wtedy wróciłem z różnych powodów dwie godziny wcześniej i towarzyszyłem mu w jego ostatniej wyprawie do krainy czarów po drugiej stronie lustra.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
21 godzin temu, Zuzia napisał:

 

To nie możliwe, Rozalia to też koziołek.

 

No tak, to wyjaśnia co ubodło mnie w zadek gdy zbierałam zioła na łące

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 10.01.2024 o 18:05, Nomada napisał:

No tak, to wyjaśnia co ubodło mnie w zadek gdy zbierałam zioła na łące

To nie byl Rozalia

Wtedy Monika uparła się żeby BiLi wygrabił trawnik ten co jest po prawej stronie rabaty koło chodnika z ganku do furtki. Wiesz jakim chlopakiem jest Bili. Trochę pyskuje, sprzecza sie ale na końcu i tak wszystko zrobi. Ot taka natura. Poszedł wtedy do obórki po grabie i nie zamknął za sobą drzwi. Wybiegły wtedy oba kozły. I Rozalia i Leon.. Rozalia pobiegła do kuchni licząc na jakąś marchewkę od Zuzi a Leon korzystając z okazji pobiegł na łąkę. No i to Leon widząc zgrabną pupę Nomady okrytą barwną spódnicą do ziemi trykną delikatnie.

No cóż. Tu jest jakaś niesprawiedliwość bo gdybym ja to zrobił pewnie dostałbym w pysk no a jemu uszło wszystko bezkarnie. 

Taaaaak

To było późnym latem. Lipy już przekwitły a zapach ich kwiecia ciąglę oszołamiał. Dziewczyny narwały kwiatów do sporych pluciennych worków które wisiały w sieni na zimową herbatę podobnie jak czarne perełki bzu lekarskiego tyle że te leżaly na drobniutkich sitach. Nomada bardzo dba o nasz zielnik i tylko ona wie co jest na co. Czy to wrotycz, pokrzywa, ruta, koński szczaw czy wiele wiele innych specyfików

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

Rozalia pobiegła do kuchni licząc na jakąś marchewkę od Zuzi

Rozalia wyżarł mi jesienią cały zagonek marchwi, teraz mu dozuje po jednej 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
Dnia 10.01.2024 o 18:05, Nomada napisał:

No tak, to wyjaśnia co ubodło mnie w zadek gdy zbierałam zioła na łące

To widzisz był Leon, choć Dyziek też miał taki pomysł. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
2 godziny temu, Dionizy napisał:

Wtedy Monika uparła się

:D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 11.01.2024 o 21:24, Monika napisał:

:D 

Tak.

Właśnie tak bo przecież wszyscy wiedzą znakomicie że Monika czasem bywa uparciuszkiem.

Bardzo zimno jest za oknami. Do tego ten wiatr. Zaczynają się ferie zimowe u nas i zasadniczo powinno cieszyć to że jest sporo śniegu i mroźno tylko ten wiater co duje od regli a nad rozdrożem jakby się warzyła kwaśnica. Nie będą chodzily żadne wyciągi a na hali nie da się ustać bo meteorologi gwarzą że tam jest ponad 100km/h

Jedyną pociechą jest ta misa pachnących rogalików stojąca na stole. Ciekawe która z dziewczyn upiekla je. Nie wiem. Bili wymyślił ze w przyszłym tygodniu zrobimy zimową spartakiadę naszej wsi. Wymyślił też kilka przykładowych konkurencji. I tak:

1} Bieg w gumofilcach po zaspach

2} Skoki na klepkach z beczki z naszego dachu do zaspy

3} Biatlon

No i ten biatlon sprawia jakiś kłopot bo we wsi nie ma nawet ani jednej wiatrów a co dopiero karabinku sportowego. W grę wchodzi proca bo te wyprodukowałby Bili dla każdego zawodnika o ile znowu Zuzia nie zrobi mu awantury o gumy od weków. Zobaczymy.

Jakby ktoś wymyślił jakąś konkurencję to jest czas by zglosić do BL jako do komitetu organizacyjnego. Nomada pięknie jeździ na sankach ale nikt jej nie chce ciągać  a górek we wsi brak. Monika może łyżwy?

Zapodział się KJS. Czy ktoś go widział

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
13 minut temu, Dionizy napisał:

Monika może łyżwy?

Jeśli nie przeszkadza Ci, że się Ciebie ktoś kurczowo cały czas trzyma i w sumie to musisz go za sobą ciągnąć - to spoko :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 11.01.2024 o 20:12, Zuzia napisał:

To widzisz był Leon, choć Dyziek też miał taki pomysł. 

Do jasnej Anielci Zuziu przecież to jest zabytkowy zadek i trzeba obchodzić się z nim ostrożnie. Zatem wnioskuję o oddelegowanie Leona do Pacanowa może tam nauczą go jak obchodzić się z obiektami muzealnymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
21 godzin temu, Dionizy napisał:

.

Bardzo zimno jest za oknami. Do tego ten wiatr. Zaczynają się ferie zimowe u nas i zasadniczo powinno cieszyć to że jest sporo śniegu i mroźno tylko ten wiater co duje od regli a nad rozdrożem jakby się warzyła kwaśnica. Nie będą chodzily żadne wyciągi a na hali nie da się ustać bo meteorologi gwarzą że tam jest ponad 100km/h

Nomada pięknie jeździ na sankach ale nikt jej nie chce ciągać  a górek we wsi brak.

 

O nie ja z zapiecka w taką pogodę nie wychodzę chyba że przestanie wiać. Wtedy uzbroję się w ten zielony kombinezon co go dostałam od Gwiazdora i śniegowce. Ulepię przed domem dużego pięknego Bałwana. Uśmiechem będzie witał wszystkich wchodzących i wychodzących z domu.

A co do Nikogo to trzeba go wysłać do naszych mądrych chłopaków niech znajdą mu jakieś sensowne zajęcie. Nikt nie musi nie chcieć mnie ciągać gdy mi się zachce pociągnę się sama no chyba że mi się nie zachce hmm

 

No i pogubiłam się z tymi koziołkami bo czy Leon to Anatol czy koziołki są trzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

No chyba faktycznie mamy trzy koziołki

Dionizemu się rozmnożyły, ciekawie jak to się stało.

 

Dziś była fatalna pogoda. Nie pamiętam burzy śniegowej, a dziś takowa miała miejsce u nas.

Pioruny przeszywały niebo i wyglądało to trochę strasznie, gdy wokół szalała zamieć śnieżna.

A wieczorem wszystko ucichło, więc poszłam na spacer z psem, choć mogłam z trzema koziołkami ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 874
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Na co mi ręczniki w obecnie liczbie sztuk ok 20? 😴
    • Nafto Chłopiec
    • Aaa...
      Za dużo kawy?
    • Gość w kość
      dziękuję🙂 robię, co mogę😉
    • Gość w kość
      Mam dreszcze, mnożą się I tracę nad sobą kontrolę Bo moc, którą dajesz Jest elektryzująca Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,grease,you_re_the_one_that_i_want.html   o tak!🤨    
    • KapitanJackSparrow
    • Gość w kość
    • Vitalinka
      Trzy strofki Cyprian Kamil Norwid   Nie bluźń, żem zranił Cię, lub jeszcze ranie, Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy; I pochowałem łzy me, w Oceanie, Na pereł więcej!...   I nie   m y ś l — jak Cię nauczyli w świecie Świątecznych- uczuć — ś w i ą t e c z n i — c z c i c i e l e — I nie mów, ziemskie iż są marne cele — Lecz żyj — raz — przecie!...   I   m y ś l — gdy nawet o mnie mówić zaczną, Że grób to tylko, co umarłe chowa — A   m ó w... że gwiazda ma była rozpaczną, I — bywaj zdrowa...
    • Vitalinka
      spadające brokatowe pisanki, a na dole zajączki i kurczaczki, które je łapią w koszyczki, by się nie rozbiły🤗 (poniosło mnie😉). Ja bym mogła mieć jeszcze śnieg nie wiem czemu mi wyłączyli skoro u mnie -9 stopni i zima❄️
    • Vitalinka
      hahah, ok😄  to się dogadujemy tymi gifami jak "ślepy z głuchym" 😄    
    • Nomada
      Mi raczej chodziło o totalne wyluzowanie przy sobocie.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...