Skocz do zawartości


Frau

Babskie pogaduchy u Frau ?

Polecane posty

Frau
6 godzin temu, Fifka napisał:

Gospodarz zwiał. ?‍♀️ 

 

Za długo się piękniłam! 

I po co Ci to było?

Teraz ani chlania, ani efektu upiększania ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Fifka
Przed chwilą, Frau napisał:

I po co Ci to było?

Teraz ani chlania, ani efektu upiększania ?

272935660_487330469618112_72588819933962

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
20 godzin temu, Fifka napisał:

Fuuuujjj! :D 

E tam, się kuźwa nie znasz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Jak tylko słoneczko rozjaśnia pokój, podchodzę do parapetu i próbuję dostrzec oznak "życia" mojej hodowli. 

I co? Pelargonie rozwijają się z dnia na dzień. Tylko 5 z zasianych 10 ?

2 dni temu lubczyk przebił się przez ziemię ? 

A dzisiaj.... 

Dzisiaj wytarłam dobrze okulary i zobaczyła różowe kiełki begonii ? 

Kuźwa. Nie wiedziałam, że to tak cieszy.

To lepsze niż wczorajsze walentynki...

 

589ca0299c061_o_medium.jpg

 

????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
8 godzin temu, Frau napisał:

2 dni temu lubczyk przebił się przez ziemię ?

? wydawało się, że wcześniej ;) 

 

Ja prowadzę hodowlę trawy zielonej dla moich kotów.

Na każdym parapecie donica z trawą....a niech mają sierściuszki  :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, Lubczyk napisał:

? wydawało się, że wcześniej ;) 

 

Ja prowadzę hodowlę trawy zielonej dla moich kotów.

Na każdym parapecie donica z trawą....a niech mają sierściuszki  :) 

Dobra. Przyłapałaś mnie na niewiedzy w tym temacie. 

Już poczytałam to i owo. Wiem jakie spełnia funkcje. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
Dnia 15.02.2022 o 09:55, Frau napisał:

Jak tylko słoneczko rozjaśnia pokój, podchodzę do parapetu i próbuję dostrzec oznak "życia" mojej hodowli. 

I co? Pelargonie rozwijają się z dnia na dzień. Tylko 5 z zasianych 10 ?

2 dni temu lubczyk przebił się przez ziemię ? 

A dzisiaj.... 

Dzisiaj wytarłam dobrze okulary i zobaczyła różowe kiełki begonii ? 

Kuźwa. Nie wiedziałam, że to tak cieszy.

To lepsze niż wczorajsze walentynki...

U mnie jeszcze nic, ale powinna się pokazać niedługo papryka i poziomki. Kwiatki byliny, cebulkę, seler i lubczyk dziś posieje.

Edytowano przez Maryyyś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
31 minut temu, Maryyyś napisał:

U mnie jeszcze nic, ale powinna się pokazać niedługo papryka i poziomki. Kwiatki byliny, cebulkę, seler i lubczyk dziś posieje.

Och @Maryyyś wielką mi radość uczyniłaś zainteresowaniem swoim ? 

 

Patrz. To begonie. Zaznaczyłam kiełki ? i niespodzianka. Użyłam zeszłorocznej ziemi a tam sruu pietruszka się pokazała. Bo to chyba pietruszka? ? Nie ja się nią bawię. Ja ino lubczyk i kwiatki.

4e71415091e543e7gen.jpg

 

Wiem. Wszystko można kupić za grosze i tak robiłam na działce. 

To mój debiut z nasionkami ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Podje jutro do ogródka zobaczyć czy mój lubczyk już się pokazał. Zwykle pierwszy wyłazi z ziemi ale czy aby w lutym? ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Podje jutro do ogródka zobaczyć czy mój lubczyk już się pokazał. Zwykle pierwszy wyłazi z ziemi ale czy aby w lutym? ?

Lubczyk? A mignął a mi tu gdzieś. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
9 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Lubczyk? A mignął a mi tu gdzieś. ?

Macie hopla z tymi lubczykami ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Arkina, używasz kupnej przyprawy Maggi? Lubisz? 

Więc przestań kupować, zacznij robić swoją z lubczyku. 

 

Już to tłumaczyłam. Zieleninę kupię w sklepie okrągły rok. Lubczyku nie. 

A jego zapach, to raj dla węchu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Frau napisał:

używasz kupnej przyprawy Maggi? Lubisz? 

Więc przestań kupować, zacznij robić swoją z lubczyku. 

Nie mam czasu na głupoty. 

Znam baby które robią ketchup domowy ? Chyba te które się nudzą w domu. 

Nie wiem co tłumaczyłaś bo nie czytałam ale lubczyk uwielbiam do zupy ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Arkina napisał:

Nie mam czasu na głupoty. 

Znam baby które robią ketchup domowy ? Chyba te które się nudzą w domu. 

Nie wiem co tłumaczyłaś bo nie czytałam ale lubczyk uwielbiam do zupy ?

 

Piętro wyżej wytłumaczyłam w czym rzecz ? 

 

Co do przetworów domowych, to ograniczam się tylko do aronii,borówki amerykańskiej i jagód.

Robię w małych słoiczkach gęsty syrop. 

I wystarczy. Wszystko można kupić w sklepie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
4 godziny temu, Frau napisał:

Och @Maryyyś wielką mi radość uczyniłaś zainteresowaniem swoim ? 

 

Patrz. To begonie. Zaznaczyłam kiełki ? i niespodzianka. Użyłam zeszłorocznej ziemi a tam sruu pietruszka się pokazała. Bo to chyba pietruszka? ? Nie ja się nią bawię. Ja ino lubczyk i kwiatki.

4e71415091e543e7gen.jpg

 

Wiem. Wszystko można kupić za grosze i tak robiłam na działce. 

To mój debiut z nasionkami ?

Nie wygląda to na pietruszkę ? Potrzymaj, zobaczysz, co będzie.

Patrząc na ogólny wzrost cen, myślę, że w tym roku żadne sadzonki za grosze nie będą więc warto sobie coś wyhodować ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, Frau napisał:

Piętro wyżej wytłumaczyłam w czym rzecz ? 

Masz w doniczce a ja w ogródku wieloletni już...

Szczypior też. Koperki i pietruszki trzeba co rok na nowo. 

 

4 minuty temu, Frau napisał:

Co do przetworów domowych, to

U mnie ogóry konserwowe i kiszone muszą być. Czasem cukinię też wrzucam do słoików. Robie też grzybki marynowane jak nazbieram. 

Mama mi robi ciągle buraki i inne rzeczy podrzuca?? Nudzi się na emeryturze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, Maryyyś napisał:

Nie wygląda to na pietruszkę ? Potrzymaj, zobaczysz, co będzie.

Patrząc na ogólny wzrost cen, myślę, że w tym roku żadne sadzonki za grosze nie będą więc warto sobie coś wyhodować ?

Jeśli nawet podrożeje wszystko 100% i tak nie zbiednieję od kilku sadzonek.

Chcę ozdobić  kwiatami  parapet na balkonie. 

Nie mam już działki, ani ogrodu wokół domu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Frau napisał:

Jeśli nawet podrożeje wszystko 100% i tak nie zbiednieję od kilku sadzonek.

Chcę ozdobić  kwiatami  parapet na balkonie. 

Nie mam już działki, ani ogrodu wokół domu ?

OMG właśnie kwiaty na wiosnę to spory wydatek dla mnie a w tym roku to pewnie jeszcze więcej wyjdzie. A przecież mam z ponad 10 donic ☹️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, Arkina napisał:

Masz w doniczce a ja w ogródku wieloletni już...

Szczypior też. Koperki i pietruszki trzeba co rok na nowo. 

 

U mnie ogóry konserwowe i kiszone muszą być. Czasem cukinię też wrzucam do słoików. Robie też grzybki marynowane jak nazbieram. 

Mama mi robi ciągle buraki i inne rzeczy podrzuca?? Nudzi się na emeryturze...

Nie lubię w/w przez Ciebie przetworów. Grzyby marynowane i ogórki, bleeeeee. 

A już tym bardziej mnie nie ciągnie do robienia weków ? 

Znając moje zamiłowanie do kucharzenia, niewiele się w tym temacie zmieni.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
6 minut temu, Frau napisał:

Jeśli nawet podrożeje wszystko 100% i tak nie zbiednieję od kilku sadzonek.

Chcę ozdobić  kwiatami  parapet na balkonie. 

Nie mam już działki, ani ogrodu wokół domu ?

Na kwiatki na taras to i ja wydam, bo lubię. Jest radocha do późnej jesieni ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, Arkina napisał:

OMG właśnie kwiaty na wiosnę to spory wydatek dla mnie a w tym roku to pewnie jeszcze więcej wyjdzie. A przecież mam z ponad 10 donic ☹️

Co mi sugerujesz?

Wygraj  frau wreszcie te miliony ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
5 minut temu, Arkina napisał:

OMG właśnie kwiaty na wiosnę to spory wydatek dla mnie a w tym roku to pewnie jeszcze więcej wyjdzie. A przecież mam z ponad 10 donic ☹️

No, wyjdzie. Ze 2 stówki, przypuszczam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
9 minut temu, Arkina napisał:

Masz w doniczce a ja w ogródku wieloletni już...

Szczypior też. Koperki i pietruszki trzeba co rok na nowo. 

 

U mnie ogóry konserwowe i kiszone muszą być. Czasem cukinię też wrzucam do słoików. Robie też grzybki marynowane jak nazbieram. 

Mama mi robi ciągle buraki i inne rzeczy podrzuca?? Nudzi się na emeryturze...

I przecier pomidorowy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Frau napisał:

Nie lubię w/w przez Ciebie przetworów. Grzyby marynowane i ogórki, bleeeeee. 

A już tym bardziej mnie nie ciągnie do robienia weków ? 

Znając moje zamiłowanie do kucharzenia, niewiele się w tym temacie zmieni.

 

U mnie ogórkowa musi być a kiszone ze sklepu mi nie podchodzą więc robię na zapas. Cudów na kiju też nie robię bo nie mam zamiłowanie aż tak wielkiego. 

Moja mama za to soki owocowe, dżemy, surówki różne...

Ojciec wino ciągle pędzi...bimber już nie chyba ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 891
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...