Skocz do zawartości


Frau

Babskie pogaduchy u Frau ?

Polecane posty



KapitanJackSparrow
11 godzin temu, Lubczyk napisał:

Sprawa , uprawa wydaje się prosta

Za te kombinacje czeka Cię Jacku chłosta :) 

Chcesz jodłą, nie ma sprawy

Podaj mi termin tej niecnej zabawy ;) 

Nie czochranie, lecz splatanie Kapitanie

O pączkach myślisz pisząc nadziewanie? ?

 

Rzecz jest niesłychana

Zgrabne rymy wychuchane

Lubczyk serwuje 

Myśli że zdenerwuje ( hehehe)

Wszak proponuje bede es-em

Może namiary wyśle esem-esem? Hehe

 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
13 minut temu, Frau napisał:

Zachodzę w głowę.

Co z tego rymowania będzie.

Nowy Polak nam przybędzie?

?

Frauko droga 

Z kamasutry jam noga 

Na domiar złego 

Lubczyk mówi że z pączka puszystego 

A jaa niee teges tego ...?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Frauko droga 

Z kamasutry jam noga 

Na domiar złego 

Lubczyk mówi że z pączka puszystego 

A jaa niee teges tego ...?

 

Już mówiłam. Nie jestem droga ?

Cennik u mnie jak u każdej innej ? 

 

My tu gadu, gadu, a ja chyba bez dachu zaraz będę.

Mam wrażenie, że już papę zerwało w kilku miejscach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Wiatr ucichł, zrobiło się ciemno, zaczął padać deszcz ze śniegiem.

Pojawiły się błyskawice i burza...

Niebo się na nas gniewa. 

To juz chyba czas spisać ostatnią wolę i wysłać pożegnalne smsy ? 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
9 godzin temu, Frau napisał:

To juz chyba czas spisać ostatnią wolę i wysłać pożegnalne smsy ? 

Daj spokój @Frauka, Ty jesteś niezniszczalna! 16.gif

 

120242275_1148039822256652_7732722807398

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Z moją wagą, te wichury poradzą sobie jak z piórkiem.

Wystarczyło zobaczyć jakich zniszczeń dokonały.

Po co nam wirus i wojny.

Niszczycielska siła natury nas zdziesiątkuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
12 godzin temu, Frau napisał:

Wiatr ucichł, zrobiło się ciemno, zaczął padać deszcz ze śniegiem.

Pojawiły się błyskawice i burza...

Niebo się na nas gniewa. 

To juz chyba czas spisać ostatnią wolę i wysłać pożegnalne smsy ? 

 

 

 

Nie zapomnij mnie uwzględnić w testamencie, tylko oby  nie kredyt do spłacenia ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, FAMME napisał:

Nie zapomnij mnie uwzględnić w testamencie, tylko oby  nie kredyt do spłacenia ??

Ty, będziesz niósł trumnę z moimi zwłokami. 

Zacznij chodzić na siłownię ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 minut temu, Frau napisał:

Ty, będziesz niósł trumnę z moimi zwłokami. 

Kupon ino puść wcześniej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
12 minut temu, Frau napisał:

Ty, będziesz niósł trumnę z moimi zwłokami. 

Zacznij chodzić na siłownię ? 

Frauko mówiłem ci już żeby przed truchłem żeby się nie zmarnowałoo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
11 minut temu, Frau napisał:

Ty, będziesz niósł trumnę z moimi zwłokami. 

Zacznij chodzić na siłownię ? 

Juz nie przesadzaj, mówią że złego diabli nie biorą więc wiesz ?

Spokojna Pani rozczochrana, trochę krzepy to ja mam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, Arkina napisał:

Kupon ino puść wcześniej ?

Wszelkie wygrane z lotto, przeznaczyłam na stypę.

Niech żałobnicy się radują, że jednej cholery mniej na ziemskim padole ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Frau napisał:

Wszelkie wygrane z lotto, przeznaczyłam na stypę.

Niech żałobnicy się radują, że jednej cholery mniej na ziemskim padole ☺

Cwaniara chcesz  wszystkich pociągnąć za sobą ? Zapija się... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Frauko mówiłem ci już żeby przed truchłem żeby się nie zmarnowałoo

Z kogo będziecie się nabijać, jak mnie zabraknie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, FAMME napisał:

Juz nie przesadzaj, mówią że złego diabli nie biorą więc wiesz ?

Spokojna Pani rozczochrana, trochę krzepy to ja mam ?

Więcej niż ja nadwagi? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

Frauko pojaśnij mi raz o co chodzi z tą waga. Raz lekka że wiatry porywają, raz ciężka że grabarzom co trumnę nogi uginają. To jak jest. A może przysadzista co zmusza w nogi dać do noszenia osiłków jakich? Powiedz ja ci taki pogrzeb wyprawie. Będziesz zadowolona.

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, Arkina napisał:

Cwaniara chcesz  wszystkich pociągnąć za sobą ? Zapija się... 

Wiesz ile za trójkę płacą w lotto?

Ze 24 zł?

Toż im chyba na flaszkę nie starczy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Frau napisał:

Wiesz ile za trójkę płacą w lotto?

Ze 24 zł?

Toż im chyba na flaszkę nie starczy ?

Nie będą cię dobrze wspominać jednak ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Frauko pojaśnij mi raz o co chodzi z tą waga. Raz lekka że wiatry porywają, raz ciężka że żałobnikom co trumnę nogi uginają. To jak jest. A może przysadzista co zmusza w nogi dać do noszenia osiłków jakich? Powiedz ja ci taki pogrzeb wyprawie. Będziesz zadowolona.

Do programu:

"Historia wielkiej wagi" 

jeszcze się nie kwalifikuję ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Frau napisał:

Do programu:

"Historia wielkiej wagi" 

jeszcze się nie kwalifikuję ?

Dadzą radę??

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, Arkina napisał:

Nie będą cię dobrze wspominać jednak ?

Ważne, żeby nie mieli do mnie żalu i złych wspomnień.

Jak położą frezje na grobie, to znaczy, że chyba coś dobrego zostawiłam po sobie. 

Kurde. 

Dajcie spokój...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
6 minut temu, Frau napisał:

Więcej niż ja nadwagi? ?

Hmm musieli byśmy to sprawdzić ? 

Ale zawsze można oddzielnie nieść każdą rzecz, nawet jak będzie trzeba to i rozbiorę Cię i zaniosę ubranie oddzielnie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 723
    • Postów
      262 491
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      972
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Stashaks
    Najnowszy użytkownik
    Stashaks
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
      spotkałem się z opinią, że narkotyki nie wywołują natchnienia, a jedynie mogą je pogłębić w sensie, że jak już ktoś ma daną umiejętność rozwiniętą to narkotyk może sprawić, że ktoś będzie sztucznie bardziej cierpliwy i skupiony na swojej pracy przez pewien czas, więc nie są źródłem natchnienia, ale dodatkowych możliwości emocjonalnych, lecz wszystko ma swoją cenę, bo jakkolwiek narkotyk powoduje większe skupienie i wydajność, to po zakończeniu jego działania następuje faza odwrotna, czyli np. kac pod postacią milion razy większą niż po wódce oraz bardzo duża chęć ponownego użycia narkotyku   w moim przypadku, gdy używałem narkotyków i projektowałem artystycznie narkotyk powodował wzmożenie mojej pracy, wyciszenie i całkowitym skupieniu na zadaniu, lecz po jakimś czasie wcale nie takim długim okazało się, że zacząłem wpadać w jakiś marazm, nie skończyło się to śmiercią, ale wszystko t co robiłem do tej pory poszło w odstawkę, zostały tylko narkotyki
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Sorki, nie chcę się wpierdzielać w Twoje kompetencje.
    • BrakLoginu
      Tak mało tu bywam i się pytam kto to jest Monika?!  
    • BrakLoginu
      Nagich mieczy nie było… były dwie miotły  
    • BrakLoginu
      Cali my <zawstydzony> 
    • BrakLoginu
      Podnieść? <podaje rękę damie>    
    • BrakLoginu
      A nawet nie wnikam, o jaki ból chodzi  
    • BrakLoginu
      A umiesz?  Bez dobrej partnerki nie ruszam w tany  
    • BrakLoginu
      Chciałem się z Wami podzielić czymś, co chodziło za mną od dawna. Wróciłem jakiś czas temu z wyprawy do północno-wschodnich Chin, a konkretnie do Harbinu. Pewnie większość z Was kojarzy to miasto z gigantycznym festiwalem lodu, ale ja szukałem tam czegoś zupełnie innego. Szukałem śladów „naszych”. Powiem Wam szczerze – dziwne to uczucie. Stoisz na środku chińskiej metropolii, 7000 kilometrów od Warszawy, a czujesz się trochę jak na spacerze po przedwojennym Krakowie czy Lwowie.     Dlaczego Harbin? Dla przypomnienia tym, którzy nie siedzą w historii: Harbin praktycznie zbudowali nasi inżynierowie przy okazji tworzenia Kolei Wschodniochińskiej. Pod koniec XIX wieku to nie było chińskie miasto – to była wielokulturowa wieża Babel, w której Polacy rozdawali karty. Mieliśmy tam swoje szkoły, gazety, a nawet prężnie działające przedsiębiorstwa. Czy wiedzieliście, że najstarszy browar w Chinach – słynny Harbin Beer, który do dziś pije się w całym kraju – założył w 1900 roku Polak, Jan Wróblewski? To niesamowite, że chiński rynek piwa zaczął się od polskiego przedsiębiorcy.     Co tam poczułem? Spacerując po głównej promenadzie – Zhongyang Dajie (dawna ulica Chińska) – mijałem kamienice, które projektowali polscy architekci. Gdyby nie te neony z chińskimi znakami, przysiągłbym, że jestem w Europie. Największe wrażenie zrobiły na mnie dwie rzeczy: Kościół św. Stanisława: Dziś znany jako Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa. Sama bryła przypomina o tych wszystkich polskich rodzinach, które tam chrzciły dzieci i brały śluby, wiedząc, że do wolnej Polski mają tysiące kilometrów przez stepy.     Smak... polskiej kiełbasy: Tak, to nie żart. W Harbinie na każdym rogu kupicie „Hongchang”. To czerwona, wędzona kiełbasa, którą Chińczycy przejęli prosto od naszych masarzy. Smakuje niemal identycznie jak nasza podwawelska czy zwyczajna. Gryziesz ją i myślisz sobie: „Kurczę, przetrwaliśmy tu w najbardziej niespodziewany sposób – w menu”.     Siedząc tam nad rzeką Songhua, myślałem o tym, jaką niesamowitą fantazję i odwagę mieli ci ludzie. Pojechali na koniec świata, w mrozy sięgające -40 stopni, i zbudowali tam sobie „małą Polskę”. Co ciekawe, historia zatoczyła koło – po wojnie wielu „Harbińczyków” wróciło do kraju i osiedliło się w Szczecinie, gdzie do dziś pielęgnują pamięć o tym niezwykłym miejscu. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję – lećcie do Harbinu. Nie tylko na lód, ale żeby poczuć dumę z tego, jak daleko potrafiliśmy zostawić swój ślad. Byliście kiedyś w miejscach, gdzie polskość przetrwała w tak nieoczywisty sposób? A może ktoś z Was ma w rodzinie historię związaną z Dalekim Wschodem?   P.S. Obiecałem @Nomada, że wrzucę coś w ramach cyklu „Palcem po mapie”, ale uznałem, że Harbin zasługuje na oddzielny wątek. Wolę tworzyć osobne tematy dla konkretnych podróży – dzięki temu dyskusja jest bardziej uporządkowana i łatwiej się Wam będzie dopisać ze swoimi doświadczeniami. Co do fotek we wstępie: nie wrzucam swoich autorskich zdjęć ze względu na zobowiązania wobec moich obserwatorów w social mediach, a poza tym – co tu kryć – wolę na forum pozostać anonimowy
    • Vitalinka
      No właśnie, mnie też.
    • Vitalinka
      Świetnie zobrazowałeś to jak to, z w moim odczuciu, wyglądało. Ze mną trzeba jakoś tak...delikatniej.   Ta piosenka jest chyba najcudniejszą piosenką świata. Taki idealny tekst... i głos tego wykonawcy...taki...że można się rozpłynąć...💗
    • Vitalinka
      Dziękuję, to miłe🙂
    • Vitalinka
      Ach nie wiem... Jakaś taka melancholia, nostalgia... Poczułam się taka jakby...niewystarczająca... i też zaczęłam trochę myśleć o tych, którzy odeszli.
    • ---
    • Gość w kość
      polemizowałbym z tym szczęściem, no, ale jak trzeba...🤷‍♂️ w trawie powiadasz...
    • Nafto Chłopiec
      Moja narzeczona twierdzi że to ewidentna stresówka. Na szczęście jestem już zapisany na gastro i kolono to się dowiem co w trawie piszczy...
    • Gość w kość
      i kawa🤨   a w temacie: dobrze, nieźle, nienajgorzej... 
    • Gość w kość
      gość po prostu kocha naturę,   Vitalinka też tego nie (z)rozumiała, i w tym cały był ambaras... case solved🤨   kawa rozjaśnia umysł😲  
    • Gość w kość
      a może... melisa? ... skoro znowu przed biegiem... może to przedstartowy stres?    
    • Gość w kość
      a ja wciąż...🤔    
    • Nomada
      To nie ja, ale węgiel aktywny załatwi sprawę, 1 tabletka na 10kg masy ciała. Bez obaw ;  )
    • Nomada
      Dlaczego?  Mi jest trochę zimno ale przynajmniej przestało padać. Dobrze, że padał deszcz trzy dni, podlewać nie trzeba a i wszystko stało się zieleńsze i bardziej soczyste. Tak, deszcz i słońce w maju to antidotum na zmartwienia majowe ;  )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...