Skocz do zawartości


Frau

Babskie pogaduchy u Frau ?

Polecane posty



Żebrak
1 minutę temu, Frau napisał:

I tyle mam do powiedzenia 

 

kolorowanka-tatuaz-golab-pokoju.jpg

 

Dla mnie?? Dziękuję!?

Jeżeli dla świata to jesteś utopistką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
15 minut temu, Żebrak napisał:

Dla mnie?? Dziękuję!?

Jeżeli dla świata to jesteś utopistką?

Jestem  bezsilnym człowiekiem.

Jeśli tak, to wolę zamilknąć. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka

W pracy stwierdzili, że wysłanie mnie do Rosji byłoby najlepszym rozwiązaniem!  

Liczą, że albo się z Putinem pozabijamy albo chłop wymięknie! 

Ode mnie ma oficjalny zakaz wjazdu do Polski zanim nie skończę wysyłać PIT-ów! 57.gif

 

Ps. Zaraz..chwila! Czy przypadkiem nie chciały się mnie pozbyć? 106.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Fifka napisał:

W pracy stwierdzili, że wysłanie mnie do Rosji byłoby najlepszym rozwiązaniem!  

Liczą, że albo się z Putinem pozabijamy albo chłop wymięknie! 

OMG! To może zgramy się w czasie...co dwie głowy to nie jedna. Jestem znana z włoskich butów jakie oferuje klientom i kąpieli w jakimś jeziorze ☹️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 godzinę temu, Fifka napisał:

@Frau jest plus! Już nawet pandemia i covid ustąpiły miejsca Putinowi. 25.gif

 

@Fifka, tego to już w ogóle nie chcę komentować.

Jeszcze niedawno chcieli na stosie nieszczepionych palić.

Ciekawa jestem, czy codziennie robią żołnierzom testy.

Może powinni kwarantannę odbyć, żeby zdrowych nie narażać na ewentualną śmierć covidową ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
38 minut temu, Frau napisał:

@Fifka, tego to już w ogóle nie chcę komentować.

Jeszcze niedawno chcieli na stosie nieszczepionych palić.

Ciekawa jestem, czy codziennie robią żołnierzom testy.

Może powinni kwarantannę odbyć, żeby zdrowych nie narażać na ewentualną śmierć covidową ? 

Pewnie wszystkim wpiszą jako przyczynę zgonu - koronawirus. 

No bo przecież nie w bezpośredniej walce! Trzeba przecież trzymać dystans!  ;)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
11 minut temu, Frau napisał:

I po tłustym czwartku

 

86822086_1712453132228187_32345514584393

 

 

U mnie jeszcze nie, bo jem i jutro też zostanie takich oponek śmiesznych nasmażonych przez moją matkę i to dobre jest i miłe w smaku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, syn fubu napisał:

 

U mnie jeszcze nie, bo jem i jutro też zostanie takich oponek śmiesznych nasmażonych przez moją matkę i to dobre jest i miłe w smaku.

Moja mama robiła chrust? Faworki? 

Nigdy nie przepadałam za paczkami. Nie cierpię tych z dżemem i marmoladą.

Smaczne pączki (jeśli już), to te smażone na smalcu. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
11 godzin temu, Fifka napisał:

W pracy stwierdzili, że wysłanie mnie do Rosji byłoby najlepszym rozwiązaniem!  

Liczą, że albo się z Putinem pozabijamy albo chłop wymięknie! 

Ode mnie ma oficjalny zakaz wjazdu do Polski zanim nie skończę wysyłać PIT-ów! 57.gif

 

Ps. Zaraz..chwila! Czy przypadkiem nie chciały się mnie pozbyć? 106.gif

To mogłoby być ciekawe? Warto porozmawiać z Twoimi współpracownikami. Pewnie dużo mają do powiedzenia. Szczególnie szef. Jemu to chyba szkodliwe płacą za Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
7 godzin temu, Frau napisał:

Kto nie może się oderwać od pączków kupnych w markecie, to proszę ? 

 

gf-Q9wm-joro-244k_mysz-miedzy-paczkami-w

 

Ulżyło Ci??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
11 godzin temu, Fifka napisał:

Pewnie wszystkim wpiszą jako przyczynę zgonu - koronawirus. 

No bo przecież nie w bezpośredniej walce! Trzeba przecież trzymać dystans!  ;)  

Żarciki, a ludzie tam giną naprawdę...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
15 minut temu, aliada napisał:

Żarciki, a ludzie tam giną naprawdę...

 

Ludzie naprawdę umierają, nie tylko TAM. Dzisiaj na całym świecie zmarło już 58 299 osób. Z powodu głodu 11 066. Wszystkie dane można znaleźć na stronie worldometers.info

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Nie popadajmy w paranoję. Wojna zawsze była spektakularna.

Tylko w tym roku:

204 740 śmiertelnych ofiar wypadków samochodowych;

379 346 ofiar alkoholu;

162 645 samobójstw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Dopiero luty a tylko w tych trzech kategoriach zbliżamy się do miliona. Kogo to interesuje? Ale gdyby napisać: konflikt na Ukrainie pochłonął już milion ofiar, to łzy same wypływają z oczu. Wiem, to zupełnie co innego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
8 minut temu, Żebrak napisał:

Nie popadajmy w paranoję. Wojna zawsze była spektakularna.

Tylko w tym roku:

204 740 śmiertelnych ofiar wypadków samochodowych;

379 346 ofiar alkoholu;

162 645 samobójstw.

I żartujesz sobie z nich? 

Ok, pewnie się za bardzo przejęłam po obejrzeniu kilku obrazków z wczoraj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, aliada napisał:

I żartujesz sobie z nich? 

Ok, pewnie się za bardzo przejęłam po obejrzeniu kilku obrazków z wczoraj...

Że niby żartuję?! Jaja sobie robisz? Jestem realistą, twardo chodzę po ziemi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
4 minuty temu, Frau napisał:

Naprawdę @aliada myślisz, że @Fifka i ja, nie zdajemy sobie z tego sprawy? 

Żart, co wpiszą ofiarom wojny do aktu zgonu wydał mi się niestosowny, ale ok.

Kończę temat.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
8 minut temu, Frau napisał:

Naprawdę @aliada myślisz, że @Fifka i ja, nie zdajemy sobie z tego sprawy? 

 

5 minut temu, aliada napisał:

Żart, co wpiszą ofiarom wojny do aktu zgonu wydał mi się niestosowny, ale ok.

Czasami trzeba umieć rozładować napięcie. To dziewczynom się udało. Bezsilność czasami wyprowadza nas na manowce. Życie to tylko rosyjska ruletka. Dzisiaj ja, jutro (oby nie) Ty. Szkoda, że nie byłaś w wojsku. Szybko nauczyliby Cię jak na to patrzeć.

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 723
    • Postów
      262 491
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      972
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Stashaks
    Najnowszy użytkownik
    Stashaks
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
      spotkałem się z opinią, że narkotyki nie wywołują natchnienia, a jedynie mogą je pogłębić w sensie, że jak już ktoś ma daną umiejętność rozwiniętą to narkotyk może sprawić, że ktoś będzie sztucznie bardziej cierpliwy i skupiony na swojej pracy przez pewien czas, więc nie są źródłem natchnienia, ale dodatkowych możliwości emocjonalnych, lecz wszystko ma swoją cenę, bo jakkolwiek narkotyk powoduje większe skupienie i wydajność, to po zakończeniu jego działania następuje faza odwrotna, czyli np. kac pod postacią milion razy większą niż po wódce oraz bardzo duża chęć ponownego użycia narkotyku   w moim przypadku, gdy używałem narkotyków i projektowałem artystycznie narkotyk powodował wzmożenie mojej pracy, wyciszenie i całkowitym skupieniu na zadaniu, lecz po jakimś czasie wcale nie takim długim okazało się, że zacząłem wpadać w jakiś marazm, nie skończyło się to śmiercią, ale wszystko t co robiłem do tej pory poszło w odstawkę, zostały tylko narkotyki
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Sorki, nie chcę się wpierdzielać w Twoje kompetencje.
    • BrakLoginu
      Tak mało tu bywam i się pytam kto to jest Monika?!  
    • BrakLoginu
      Nagich mieczy nie było… były dwie miotły  
    • BrakLoginu
      Cali my <zawstydzony> 
    • BrakLoginu
      Podnieść? <podaje rękę damie>    
    • BrakLoginu
      A nawet nie wnikam, o jaki ból chodzi  
    • BrakLoginu
      A umiesz?  Bez dobrej partnerki nie ruszam w tany  
    • BrakLoginu
      Chciałem się z Wami podzielić czymś, co chodziło za mną od dawna. Wróciłem jakiś czas temu z wyprawy do północno-wschodnich Chin, a konkretnie do Harbinu. Pewnie większość z Was kojarzy to miasto z gigantycznym festiwalem lodu, ale ja szukałem tam czegoś zupełnie innego. Szukałem śladów „naszych”. Powiem Wam szczerze – dziwne to uczucie. Stoisz na środku chińskiej metropolii, 7000 kilometrów od Warszawy, a czujesz się trochę jak na spacerze po przedwojennym Krakowie czy Lwowie.     Dlaczego Harbin? Dla przypomnienia tym, którzy nie siedzą w historii: Harbin praktycznie zbudowali nasi inżynierowie przy okazji tworzenia Kolei Wschodniochińskiej. Pod koniec XIX wieku to nie było chińskie miasto – to była wielokulturowa wieża Babel, w której Polacy rozdawali karty. Mieliśmy tam swoje szkoły, gazety, a nawet prężnie działające przedsiębiorstwa. Czy wiedzieliście, że najstarszy browar w Chinach – słynny Harbin Beer, który do dziś pije się w całym kraju – założył w 1900 roku Polak, Jan Wróblewski? To niesamowite, że chiński rynek piwa zaczął się od polskiego przedsiębiorcy.     Co tam poczułem? Spacerując po głównej promenadzie – Zhongyang Dajie (dawna ulica Chińska) – mijałem kamienice, które projektowali polscy architekci. Gdyby nie te neony z chińskimi znakami, przysiągłbym, że jestem w Europie. Największe wrażenie zrobiły na mnie dwie rzeczy: Kościół św. Stanisława: Dziś znany jako Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa. Sama bryła przypomina o tych wszystkich polskich rodzinach, które tam chrzciły dzieci i brały śluby, wiedząc, że do wolnej Polski mają tysiące kilometrów przez stepy.     Smak... polskiej kiełbasy: Tak, to nie żart. W Harbinie na każdym rogu kupicie „Hongchang”. To czerwona, wędzona kiełbasa, którą Chińczycy przejęli prosto od naszych masarzy. Smakuje niemal identycznie jak nasza podwawelska czy zwyczajna. Gryziesz ją i myślisz sobie: „Kurczę, przetrwaliśmy tu w najbardziej niespodziewany sposób – w menu”.     Siedząc tam nad rzeką Songhua, myślałem o tym, jaką niesamowitą fantazję i odwagę mieli ci ludzie. Pojechali na koniec świata, w mrozy sięgające -40 stopni, i zbudowali tam sobie „małą Polskę”. Co ciekawe, historia zatoczyła koło – po wojnie wielu „Harbińczyków” wróciło do kraju i osiedliło się w Szczecinie, gdzie do dziś pielęgnują pamięć o tym niezwykłym miejscu. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję – lećcie do Harbinu. Nie tylko na lód, ale żeby poczuć dumę z tego, jak daleko potrafiliśmy zostawić swój ślad. Byliście kiedyś w miejscach, gdzie polskość przetrwała w tak nieoczywisty sposób? A może ktoś z Was ma w rodzinie historię związaną z Dalekim Wschodem?   P.S. Obiecałem @Nomada, że wrzucę coś w ramach cyklu „Palcem po mapie”, ale uznałem, że Harbin zasługuje na oddzielny wątek. Wolę tworzyć osobne tematy dla konkretnych podróży – dzięki temu dyskusja jest bardziej uporządkowana i łatwiej się Wam będzie dopisać ze swoimi doświadczeniami. Co do fotek we wstępie: nie wrzucam swoich autorskich zdjęć ze względu na zobowiązania wobec moich obserwatorów w social mediach, a poza tym – co tu kryć – wolę na forum pozostać anonimowy
    • Vitalinka
      No właśnie, mnie też.
    • Vitalinka
      Świetnie zobrazowałeś to jak to, z w moim odczuciu, wyglądało. Ze mną trzeba jakoś tak...delikatniej.   Ta piosenka jest chyba najcudniejszą piosenką świata. Taki idealny tekst... i głos tego wykonawcy...taki...że można się rozpłynąć...💗
    • Vitalinka
      Dziękuję, to miłe🙂
    • Vitalinka
      Ach nie wiem... Jakaś taka melancholia, nostalgia... Poczułam się taka jakby...niewystarczająca... i też zaczęłam trochę myśleć o tych, którzy odeszli.
    • ---
    • Gość w kość
      polemizowałbym z tym szczęściem, no, ale jak trzeba...🤷‍♂️ w trawie powiadasz...
    • Nafto Chłopiec
      Moja narzeczona twierdzi że to ewidentna stresówka. Na szczęście jestem już zapisany na gastro i kolono to się dowiem co w trawie piszczy...
    • Gość w kość
      i kawa🤨   a w temacie: dobrze, nieźle, nienajgorzej... 
    • Gość w kość
      gość po prostu kocha naturę,   Vitalinka też tego nie (z)rozumiała, i w tym cały był ambaras... case solved🤨   kawa rozjaśnia umysł😲  
    • Gość w kość
      a może... melisa? ... skoro znowu przed biegiem... może to przedstartowy stres?    
    • Gość w kość
      a ja wciąż...🤔    
    • Nomada
      To nie ja, ale węgiel aktywny załatwi sprawę, 1 tabletka na 10kg masy ciała. Bez obaw ;  )
    • Nomada
      Dlaczego?  Mi jest trochę zimno ale przynajmniej przestało padać. Dobrze, że padał deszcz trzy dni, podlewać nie trzeba a i wszystko stało się zieleńsze i bardziej soczyste. Tak, deszcz i słońce w maju to antidotum na zmartwienia majowe ;  )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...