Skocz do zawartości


Frau

Babskie pogaduchy u Frau ?

Polecane posty

Frau
2 minuty temu, Maryyyś napisał:

Na kwiatki na taras to i ja wydam, bo lubię. Jest radocha do późnej jesieni ?

To prawda. Zawsze to jakiś naturalny koloryt w naszym szarym życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina
1 minutę temu, Frau napisał:

Co mi sugerujesz?

Wygraj  frau wreszcie te miliony ?

W końcu żeś się domyśliła...bo ja tu czekam i daje ino sygnały co jakiś czas... 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, Maryyyś napisał:

No, wyjdzie. Ze 2 stówki, przypuszczam.

Myślę, że nawet i 3 stówy ale jak bez kwiatów ni są się ?‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
9 minut temu, Arkina napisał:

U mnie ogórkowa musi być a kiszone ze sklepu mi nie podchodzą więc robię na zapas. Cudów na kiju też nie robię bo nie mam zamiłowanie aż tak wielkiego. 

Moja mama za to soki owocowe, dżemy, surówki różne...

Ojciec wino ciągle pędzi...bimber już nie chyba ?

Domowe przetwory są opłacalne, jeśli są robione z własnych zbiorów i mamy miejsce do  składowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
18 minut temu, Arkina napisał:

W końcu żeś się domyśliła...bo ja tu czekam i daje ino sygnały co jakiś czas... 

 

 

Jasne. Bo ja jestem Matka Teresa czy inny Janosik ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
17 minut temu, Frau napisał:

Jasne. Bo ja jestem Matka Teresa czy inny Janosik ?

Jak nie jak tak... ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
6 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

A tu jesteście..

? baby w górę biusty! ...bo nadchodzę ?

@Pieprznauważaj bo sprawdzają czy mamy mgłę covidowa ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Przed chwilą, Arkina napisał:

@Pieprznauważaj bo sprawdzają czy mamy mgłę covidowa ??

Aaa chodzi czy koncentracja nie kuleje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
11 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

A tu jesteście..

? baby w górę biusty! ...bo nadchodzę ?

Wyciągaj stetoskop ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 godzinę temu, KapitanJackSparrow napisał:

 

? baby w górę biusty

stanie-na-glowie-co-daje-jakie-sa-korzys

 

Patrz szybko, bo długo tak nie wytrzymam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
1 godzinę temu, KapitanJackSparrow napisał:

? baby w górę biusty! 

bo nadchodzi czwartek tłusty :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Lubczyk napisał:

bo nadchodzi czwartek tłusty :)

 

Czwartek tłusty nie oznacza rozpusty.

Toż to żarcie pączków przecie.

Czy Wy tego nie wiecie? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
11 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Kto lubi lubczyk ? ?

Ależ Panie Kapitanie,

niechże waszmość już przestanie ;) 

Lubczyk znaną jest przyprawą,

znanym też afrodyzjakiem

Każdy chętnie go kupuje

i zjada ze smakiem :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
13 minut temu, Frau napisał:

Czwartek tłusty nie oznacza rozpusty.

Toż to żarcie pączków przecie.

Czy Wy tego nie wiecie? ?

Pani Frau wiemy wiemy, wszyscy wtedy pączki jemy....jemy i tyjemy :) :)  :) 

 

images?q=tbn:ANd9GcS84_TatPpKVfdlo6PX7cB 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
39 minut temu, Lubczyk napisał:

Ależ Panie Kapitanie,

niechże waszmość już przestanie ;) 

Lubczyk znaną jest przyprawą,

znanym też afrodyzjakiem

Każdy chętnie go kupuje

i zjada ze smakiem :) 

Prawie dobrze ? 

Komu jak komu ale wspominając nasze szorstkie początki ? szeptem podpowiem koniec tego zgrabnego wierszyka...? 

,, Każdy chętnie go kupuje.

I ze smakiem pałaszuje" ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
3 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

 

,, Każdy chętnie go kupuje.

I ze smakiem pałaszuje" ?

 

Pięknie ?, dziękuję za pomoc ?

Może rozpoczniemy wspólną twórczość...ja będę zaczynać, a Ty będziesz kończył ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
48 minut temu, Lubczyk napisał:

Pani Frau wiemy wiemy, wszyscy wtedy pączki jemy....jemy i tyjemy :) :)  :) 

 

images?q=tbn:ANd9GcS84_TatPpKVfdlo6PX7cB 

Nie szarżujmy z tym tyciem.

Tłusty czwartek jest raz w roku, a na boczki pracujemy  cały rok ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Nie grubnijcie za bardzo dziewczyny bo nie znacie dania ani godziny ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
36 minut temu, Lubczyk napisał:

Pięknie ?, dziękuję za pomoc ?

Może rozpoczniemy wspólną twórczość...ja będę zaczynać, a Ty będziesz kończył ?

??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
7 minut temu, Jacenty napisał:

Nie grubnijcie za bardzo dziewczyny bo nie znacie dania ani godziny ?

O grubnięciu mowy nie ma

Dobrą formę rzeźbić trzeba

Wiosna idzie, jest tuż tuż

Trzeba tłuszczyk zrzucać już :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
39 minut temu, Lubczyk napisał:

Pięknie ?, dziękuję za pomoc ?

Może rozpoczniemy wspólną twórczość...ja będę zaczynać, a Ty będziesz kończył ?

Cóż to za u sprawa

 chytrawa

Lubczyku zaczynająca

Piratu kończąca?

Pewnikiem  jakieś modły 

Koło jodły

Zmawiane

I włosy takie rozczochrane...

Czyżby usta nadziane?...??

Hehehe

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
2 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Cóż to za u sprawa

 chytrawa

Lubczyku zaczynająca

Piratu kończąca?

Pewnikiem  jakieś modły 

Koło jodły

Zmawiane

I włosy takie rozczochrane...

Czyżby usta nadziane?...??

Hehehe

 

Kapitan co Ty tak rymujesz, musi za dużo rumu próbujesz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, FAMME napisał:

Kapitan co Ty tak rymujesz, musi za dużo rumu próbujesz ?

Bacardi posmakuje

To nawet chuje 

Się porymuje ?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 723
    • Postów
      262 491
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      972
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Stashaks
    Najnowszy użytkownik
    Stashaks
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
      spotkałem się z opinią, że narkotyki nie wywołują natchnienia, a jedynie mogą je pogłębić w sensie, że jak już ktoś ma daną umiejętność rozwiniętą to narkotyk może sprawić, że ktoś będzie sztucznie bardziej cierpliwy i skupiony na swojej pracy przez pewien czas, więc nie są źródłem natchnienia, ale dodatkowych możliwości emocjonalnych, lecz wszystko ma swoją cenę, bo jakkolwiek narkotyk powoduje większe skupienie i wydajność, to po zakończeniu jego działania następuje faza odwrotna, czyli np. kac pod postacią milion razy większą niż po wódce oraz bardzo duża chęć ponownego użycia narkotyku   w moim przypadku, gdy używałem narkotyków i projektowałem artystycznie narkotyk powodował wzmożenie mojej pracy, wyciszenie i całkowitym skupieniu na zadaniu, lecz po jakimś czasie wcale nie takim długim okazało się, że zacząłem wpadać w jakiś marazm, nie skończyło się to śmiercią, ale wszystko t co robiłem do tej pory poszło w odstawkę, zostały tylko narkotyki
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Sorki, nie chcę się wpierdzielać w Twoje kompetencje.
    • BrakLoginu
      Tak mało tu bywam i się pytam kto to jest Monika?!  
    • BrakLoginu
      Nagich mieczy nie było… były dwie miotły  
    • BrakLoginu
      Cali my <zawstydzony> 
    • BrakLoginu
      Podnieść? <podaje rękę damie>    
    • BrakLoginu
      A nawet nie wnikam, o jaki ból chodzi  
    • BrakLoginu
      A umiesz?  Bez dobrej partnerki nie ruszam w tany  
    • BrakLoginu
      Chciałem się z Wami podzielić czymś, co chodziło za mną od dawna. Wróciłem jakiś czas temu z wyprawy do północno-wschodnich Chin, a konkretnie do Harbinu. Pewnie większość z Was kojarzy to miasto z gigantycznym festiwalem lodu, ale ja szukałem tam czegoś zupełnie innego. Szukałem śladów „naszych”. Powiem Wam szczerze – dziwne to uczucie. Stoisz na środku chińskiej metropolii, 7000 kilometrów od Warszawy, a czujesz się trochę jak na spacerze po przedwojennym Krakowie czy Lwowie.     Dlaczego Harbin? Dla przypomnienia tym, którzy nie siedzą w historii: Harbin praktycznie zbudowali nasi inżynierowie przy okazji tworzenia Kolei Wschodniochińskiej. Pod koniec XIX wieku to nie było chińskie miasto – to była wielokulturowa wieża Babel, w której Polacy rozdawali karty. Mieliśmy tam swoje szkoły, gazety, a nawet prężnie działające przedsiębiorstwa. Czy wiedzieliście, że najstarszy browar w Chinach – słynny Harbin Beer, który do dziś pije się w całym kraju – założył w 1900 roku Polak, Jan Wróblewski? To niesamowite, że chiński rynek piwa zaczął się od polskiego przedsiębiorcy.     Co tam poczułem? Spacerując po głównej promenadzie – Zhongyang Dajie (dawna ulica Chińska) – mijałem kamienice, które projektowali polscy architekci. Gdyby nie te neony z chińskimi znakami, przysiągłbym, że jestem w Europie. Największe wrażenie zrobiły na mnie dwie rzeczy: Kościół św. Stanisława: Dziś znany jako Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa. Sama bryła przypomina o tych wszystkich polskich rodzinach, które tam chrzciły dzieci i brały śluby, wiedząc, że do wolnej Polski mają tysiące kilometrów przez stepy.     Smak... polskiej kiełbasy: Tak, to nie żart. W Harbinie na każdym rogu kupicie „Hongchang”. To czerwona, wędzona kiełbasa, którą Chińczycy przejęli prosto od naszych masarzy. Smakuje niemal identycznie jak nasza podwawelska czy zwyczajna. Gryziesz ją i myślisz sobie: „Kurczę, przetrwaliśmy tu w najbardziej niespodziewany sposób – w menu”.     Siedząc tam nad rzeką Songhua, myślałem o tym, jaką niesamowitą fantazję i odwagę mieli ci ludzie. Pojechali na koniec świata, w mrozy sięgające -40 stopni, i zbudowali tam sobie „małą Polskę”. Co ciekawe, historia zatoczyła koło – po wojnie wielu „Harbińczyków” wróciło do kraju i osiedliło się w Szczecinie, gdzie do dziś pielęgnują pamięć o tym niezwykłym miejscu. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję – lećcie do Harbinu. Nie tylko na lód, ale żeby poczuć dumę z tego, jak daleko potrafiliśmy zostawić swój ślad. Byliście kiedyś w miejscach, gdzie polskość przetrwała w tak nieoczywisty sposób? A może ktoś z Was ma w rodzinie historię związaną z Dalekim Wschodem?   P.S. Obiecałem @Nomada, że wrzucę coś w ramach cyklu „Palcem po mapie”, ale uznałem, że Harbin zasługuje na oddzielny wątek. Wolę tworzyć osobne tematy dla konkretnych podróży – dzięki temu dyskusja jest bardziej uporządkowana i łatwiej się Wam będzie dopisać ze swoimi doświadczeniami. Co do fotek we wstępie: nie wrzucam swoich autorskich zdjęć ze względu na zobowiązania wobec moich obserwatorów w social mediach, a poza tym – co tu kryć – wolę na forum pozostać anonimowy
    • Vitalinka
      No właśnie, mnie też.
    • Vitalinka
      Świetnie zobrazowałeś to jak to, z w moim odczuciu, wyglądało. Ze mną trzeba jakoś tak...delikatniej.   Ta piosenka jest chyba najcudniejszą piosenką świata. Taki idealny tekst... i głos tego wykonawcy...taki...że można się rozpłynąć...💗
    • Vitalinka
      Dziękuję, to miłe🙂
    • Vitalinka
      Ach nie wiem... Jakaś taka melancholia, nostalgia... Poczułam się taka jakby...niewystarczająca... i też zaczęłam trochę myśleć o tych, którzy odeszli.
    • ---
    • Gość w kość
      polemizowałbym z tym szczęściem, no, ale jak trzeba...🤷‍♂️ w trawie powiadasz...
    • Nafto Chłopiec
      Moja narzeczona twierdzi że to ewidentna stresówka. Na szczęście jestem już zapisany na gastro i kolono to się dowiem co w trawie piszczy...
    • Gość w kość
      i kawa🤨   a w temacie: dobrze, nieźle, nienajgorzej... 
    • Gość w kość
      gość po prostu kocha naturę,   Vitalinka też tego nie (z)rozumiała, i w tym cały był ambaras... case solved🤨   kawa rozjaśnia umysł😲  
    • Gość w kość
      a może... melisa? ... skoro znowu przed biegiem... może to przedstartowy stres?    
    • Gość w kość
      a ja wciąż...🤔    
    • Nomada
      To nie ja, ale węgiel aktywny załatwi sprawę, 1 tabletka na 10kg masy ciała. Bez obaw ;  )
    • Nomada
      Dlaczego?  Mi jest trochę zimno ale przynajmniej przestało padać. Dobrze, że padał deszcz trzy dni, podlewać nie trzeba a i wszystko stało się zieleńsze i bardziej soczyste. Tak, deszcz i słońce w maju to antidotum na zmartwienia majowe ;  )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...