Skocz do zawartości


Frau

Babskie pogaduchy u Frau ?

Polecane posty

Frau
7 minut temu, Żebrak napisał:

Dopiero luty a tylko w tych trzech kategoriach zbliżamy się do miliona. Kogo to interesuje? Ale gdyby napisać: konflikt na Ukrainie pochłonął już milion ofiar, to łzy same wypływają z oczu. Wiem, to zupełnie co innego. 

Takie są fakty i tego nie zmienimy. 

Potrzebujemy wszyscy czasu, żeby się z obecną sytuacją "oswoić".

Co innego możemy zrobić? 

 

Wczoraj miałam tak dużą głowę, że złapałam się wieczorem za mycie okien.

Tak odreagowuję zdenerwowanie. 

Zaraz łapię za żelazko i jakoś mi zleci...

Wytłumaczyłam sobie, że odczuwamy zaniepokojenie i smutek, bo wszystko dzieje się blisko nas.

A przecież miliony ludzi na świecie cierpi z różnych powodów.

Powiedziałam basta! 

W doopie mam ciągłe analizy komentatorów. 

Co ma być, to będzie. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Żebrak
1 minutę temu, Frau napisał:

Takie są fakty i tego nie zmienimy. 

Potrzebujemy wszyscy czasu, żeby się z obecną sytuacją "oswoić".

Co innego możemy zrobić? 

 

Wczoraj miałam tak dużą głowę, że złapałam się wieczorem za mycie okien.

Tak odreagowuję zdenerwowanie. 

Zaraz łapię za żelazko i jakoś mi zleci...

Wytłumaczyłam sobie, że odczuwamy zaniepokojenie i smutek, bo wszystko dzieje się blisko nas.

A przecież miliony ludzi na świecie cierpi z różnych powodów.

Powiedziałam basta! 

W doopie mam ciągłe analizy komentatorów. 

Co ma być, to będzie. 

 

 

Komentatorzy zarabiają na chleb. Teraz wszyscy się uaktywniają. To trochę przypomina wysyp truskawek. Wszystkie ręce na pokład!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
8 minut temu, Żebrak napisał:

 

Czasami trzeba umieć rozładować napięcie. To dziewczynom się udało. Bezsilność czasami wyprowadza nas na manowce. Życie to tylko rosyjska ruletka. Dzisiaj ja, jutro (oby nie) Ty. Szkoda, że nie byłaś w wojsku. Szybko nauczyliby Cię jak na to patrzeć.

Faktycznie tak było. 

Rozmawiałyśmy sobie prywatnie o tym i stwierdziłyśmy, że Bogiem nie jesteśmy. 

Żyć trzeba dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Wracając do pączków i boczków ? 

 

Tato? A dlaczego cukierki są zawijane w szeleszczące papierki?

 

Żebyśmy słyszeli jak mamusia się odchudza.

====≈=======

I miuzik

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, aliada napisał:

I żartujesz sobie z nich? 

Ok, pewnie się za bardzo przejęłam po obejrzeniu kilku obrazków z wczoraj...

Nie, nie przejalas się nadto, wojna to zawsze tragedia, większa niż cokolwiek. Dodam że niedługo będą narzekać, że za wielu uchodzców z Ukrainy przyjęliśmy.  A będzie ich nawet do 5 mln.

Ale łączmy się w bólu z Ukrainą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Frau napisał:

Faktycznie tak było. 

Rozmawiałyśmy sobie prywatnie o tym i stwierdziłyśmy, że Bogiem nie jesteśmy. 

Żyć trzeba dalej.

Żyć tak, ale nie żartować z śmierci ludzi. To zasadnicza różnica.

Gdzież twoja wrażliwość Frau? 

Opowiedz mi o niej.....

 

 

Ps. Wyjątkowa wrażliwość....chciałam dodać...

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, Żebrak napisał:

O czym to rozmawialiśmy @Frau ? Boczki i pączki?? Został Ci jeszcze chrust (faworki)?

Nie. Ja tego nie robię. Komu? 

Piję kawę i ślę sms-y. 

Pod numer: 72052 o treści 

"UKRAINA". 

 

W zwrotnych podziękowaniach podają adres Caritasu. 

Pomogę jak mogę. Jeszcze ogarnę miejsce zbiórki na moim osiedlu. 

Od samego gadania nikomu nie ulży. Trzeba działać wedle swoich możliwości ? 

Mam sporo ładnych ubrań, które chyba w zbyt wysokiej temperaturze prałam ? 

Jakieś takie ciasnawe ? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
8 minut temu, Frau napisał:

Nie. Ja tego nie robię. Komu? 

Piję kawę i ślę sms-y. 

Pod numer: 72052 o treści 

"UKRAINA". 

 

W zwrotnych podziękowaniach podają adres Caritasu. 

Pomogę jak mogę. Jeszcze ogarnę miejsce zbiórki na moim osiedlu. 

Od samego gadania nikomu nie ulży. Trzeba działać wedle swoich możliwości ? 

Mam sporo ładnych ubrań, które chyba w zbyt wysokiej temperaturze prałam ? 

Jakieś takie ciasnawe ? 

 

Szczerze? Najbardziej żal mi dzieci. Czemu zawiniły? Agresor to agresor. Każdy ma swoje sympatie polityczne, ale dzieci są ponad podziałami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, Żebrak napisał:

Szczerze? Najbardziej żal mi dzieci. Czemu zawiniły? Agresor to agresor. Każdy ma swoje sympatie polityczne, ale dzieci są ponad podziałami.

I tylko o tych wmanewrowanych w piekło teraz myślę. 

Znalazłam stronkę, gdzie podają wiele sposobów, jak pomóc im materialnie. 

Podejrzewam, że w kościele lub szkole urządzą zbiórkę darów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Czy to duży wysiłek umożliwić ewakuację matkom z dziećmi, ludziom chorym i starcom? Jak trzeba mieć zryty beret popierać agresora i oglądać oddział noworodków ewakuowany do metra. Brawo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Frau napisał:

I tylko o tych wmanewrowanych w piekło teraz myślę. 

Znalazłam stronkę, gdzie podają wiele sposobów, jak pomóc im materialnie. 

Podejrzewam, że w kościele lub szkole urządzą zbiórkę darów. 

Już urządzili. Są potrzebne rzeczy pierwszej pomocy. Materiały opatrunkowe, lekarstwa, mydło itp. Lista jest długa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Świat nie wierzy łzom, ale wierzy Twoim pieniądzom. Płaczesz nad sobą, bo boisz się, że taki sam los może spotkać Ciebie. Nie wzruszaj się obrazkami widzianymi na ekranie telewizora. Zacznij działać. Tam też jest zima. Ciepły posiłek każdemu potrzebny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Żywym trzeba pomagać by tych zabitych było jak najmniej. 

Faceci w określonym wieku nie mogą opuścić Ukrainy, to ich odróżnia od Arabów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
20 minut temu, Żebrak napisał:

Już urządzili. Są potrzebne rzeczy pierwszej pomocy. Materiały opatrunkowe, lekarstwa, mydło itp. Lista jest długa.

O wszystko proszą. Ubrania, koce też. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Frau napisał:

O wszystko proszą. Ubrania, koce też. 

Wiem. Wszystko jest potrzebne. Naprawdę tak trudno wydzielić strefy zdemilitaryzowane? Naprawdę trudno? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Wiem. Wszystko jest potrzebne. Naprawdę tak trudno wydzielić strefy zdemilitaryzowane? Naprawdę trudno? 

Wiesz co @Żebrak

To ja już idę wykroić te 2 oczka i zabieram się za tarcie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Frau napisał:

Wiesz co @Żebrak

To ja już idę wykroić te 2 oczka i zabieram się za tarcie ?

To małe forum, mało ludzi, ale jak się poczyta niektórych...

Ostrożnie z nożem!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, Żebrak napisał:

To małe forum, mało ludzi, ale jak się poczyta niektórych...

Ostrożnie z nożem!?

Będziesz żył ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
17 minut temu, Fifka napisał:

@Maybe gdzie Twój czarny humor? 

Sorry ale są granice, jak ich nie zauważasz to twoja sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
10 godzin temu, aliada napisał:

Żarciki, a ludzie tam giną naprawdę...

Przykro mi @aliada że nie potrafisz poradzić sobie ze swoja bezradnością.

Ja stres odreagowuje własnie tak - inaczej już dawno nie pracowałabym w zawodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
19 minut temu, Fifka napisał:

Przykro mi @aliada że nie potrafisz poradzić sobie ze swoja bezradnością.

Ja stres odreagowuje własnie tak - inaczej już dawno nie pracowałabym w zawodzie.

Może źle myślę, ale wydaje mi się, że ludzie próbują już nawet wpływać nie tylko na myślenie innych ale i zachowania. Mnie to kurwa bardzo boli, bo nie zamierzam płakać wtedy, kiedy wszyscy płaczą. Głównie tylko dlatego, że tak wypada. O swoim postrzeganiu rzeczywistości napisałem parę postów wyżej. Nie bawmy się w faryzeuszy. Niby każdy walczy o wolność, cokolwiek to znaczy, a Ci którzy krzyczą najwięcej próbują stosować zamordyzm. Oczywiście, są pewne granice....wtrącania się w zachowania innych.

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
2 minuty temu, Maybe napisał:

Sorry ale są granice, jak ich nie zauważasz to twoja sprawa.

Nie uważam żeby rozładowanie emocji poprzez żart było czymś niewłaściwym. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...