Skocz do zawartości


Frau

Babskie pogaduchy u Frau ?

Polecane posty

Żebrak
2 minuty temu, Fifka napisał:

Nie uważam żeby rozładowanie emocji poprzez żart było czymś niewłaściwym. 

 

Problem w tym, kogo to dotyczy? Jeden może rozładowywać, bo już niby taki jest. Drugi już nie może, bo nie wypada. Otwórzcie okna, trzeba przewietrzyć temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


aliada
19 minut temu, Fifka napisał:

Przykro mi @aliada że nie potrafisz poradzić sobie ze swoja bezradnością.

Ja stres odreagowuje własnie tak - inaczej już dawno nie pracowałabym w zawodzie.

Nie wiem, co Cię skłania do takiego  wniosku?

Reagujesz, o ile pamiętam, znacznie ostrzej na żarty np. z krzywdzenia zwierząt. I nie twierdzę, że to dlatego, że "nie potrafisz sobie poradzić ze swoją bezradnością".

Po prostu mamy inne poczucie humoru i na co innego jesteśmy wrażliwe.

 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
8 minut temu, Żebrak napisał:

Może źle myślę, ale wydaje mi się, że ludzie próbują już nawet wpływać nie tylko na myślenie innych ale i zachowania. Mnie to kurwa bardzo boli, bo nie zamierzam płakać wtedy, kiedy wszyscy płaczą. Głównie tylko dlatego, że tak wypada. O swoim postrzeganiu rzeczywistości napisałem parę postów wyżej. Nie bawmy się w faryzeuszy. Niby każdy walczy o wolność, cokolwiek to znaczy, a Ci którzy krzyczą najwięcej próbują stosować zamordyzm. Oczywiście, są pewne granice....wtrącania się w zachowania innych.

Nikomu nie zamykam ust. Wyraziłam swoją opinię o tym co piszecie,  tak jak Wy swoją o mnie, I tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, aliada napisał:

Nikomu nie zamykam ust. Wyraziłam swoją opinię o tym co piszecie,  tak jak Wy swoją o mnie, I tyle.

No i git! Piona Aliada! Nie było tematu.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
1 minutę temu, aliada napisał:

Nie wiem, co Cię skłania do takiego  wniosku?

Po prostu mamy inne poczucie humoru i na co innego jesteśmy wrażliwe.

Co mnie skłania ? To raczej zrozumiałe że tak reagujemy -  bo nie mamy wpływu na to co się dzieje na Ukrainie i na świecie.

To się nazywa empatia, której jak rozumiem Ci nie brakuje skoro tak zareagowałaś na mój komentarz. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
14 minut temu, Fifka napisał:

Nie uważam żeby rozładowanie emocji poprzez żart było czymś niewłaściwym. 

 

W przypadku jelonków miałaś inne zdanie. Dziwne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
8 minut temu, Żebrak napisał:

Problem w tym, kogo to dotyczy? Jeden może rozładowywać, bo już niby taki jest. Drugi już nie może, bo nie wypada. Otwórzcie okna, trzeba przewietrzyć temat?

Dokładnie tak ! KOGO! Ja doskonale wiem skąd ciągłe niesnaski do mojej osoby ze strony @aliada. Ty pewnie też się domyślasz? ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Nie rozumiem kobiet. Ta miesiączka wcale mi nie pomogła w tym, by zrozumieć. Idę z tego tematu. Już się nie wtrącam. Jedna wojna wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Fifka napisał:

Dokładnie tak ! KOGO! Ja doskonale wiem skąd ciągłe niesnaski do mojej osoby ze strony @aliada. Ty pewnie też się domyślasz? ;) 

???

Jestem "ślepcem".

???

Nie wiem, nie rozumiem, zarobiony jestem.

 

Masz rację Fifka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 minutę temu, Fifka napisał:

Dokładnie tak ! KOGO! Ja doskonale wiem skąd ciągłe niesnaski do mojej osoby ze strony @aliada. Ty pewnie też się domyślasz? ;) 

Nie pamiętam żadnych niesnasek między nami oprócz tej dzisiejszej mojej uwagi...

Naprawdę były jakieś?

 

Nie zniżajmy się do poziomu jakichś dziwnych insynuacji, proszę.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
Przed chwilą, Maybe napisał:

W przypadku jelonków miałaś inne zdanie. Dziwne.

No wybacz ale dla mnie to dwie różne kwestie.

Śmianie się z odstrzału istoty żywej jest czymś zupełnie innym niż wpisanie do dokumentów covida.

Zachowujecie się tak - jakbym to ja bombardowała ludzi na Ukrainie i odłączała respiratory na oddziałach covidowych... ?‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
1 minutę temu, aliada napisał:

Nie pamiętam żadnych niesnasek między nami oprócz tej dzisiejszej mojej uwagi...

Naprawdę były jakieś?

Nie zniżajmy się do poziomu jakichś dziwnych insynuacji, proszę.

Skoro tak uważasz na pewno masz racje! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, aliada napisał:

Nie pamiętam żadnych niesnasek między nami oprócz tej dzisiejszej mojej uwagi...

Naprawdę były jakieś?

 

Nie zniżajmy się do poziomu jakichś dziwnych insynuacji, proszę.

 

 

Aliado? Proszę o to samo? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Fifka napisał:

Nie jesteś w tym osamotniony. 

Co nie znaczy, że nie wyczuwam czyichś zachowań. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Aliado? Proszę o to samo? 

Niczego przecież nie insynuuję.

 

Bierzecie wszystko jakoś strasznie osobiście ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Charakterystyczna postawa: muchy w nosie, wpędza mnie zawsze w impotencję twórczą?

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Fifka napisał:

No wybacz ale dla mnie to dwie różne kwestie.

Śmianie się z odstrzału istoty żywej jest czymś zupełnie innym niż wpisanie do dokumentów covida.

Zachowujecie się tak - jakbym to ja bombardowała ludzi na Ukrainie i odłączała respiratory na oddziałach covidowych... ?‍♀️

Zabitym na wojnie zapomniałaś dodać....

 

Pośmiejmy się też z tych, co w Oświęcimiu zginęli. Ciekawe co im w akty zgonu wpisywali co?

Niektórzy się śmieją, ale jest to równie niesmaczne. 

Na tym koniec.

Po prostu żarty w kontekście tragedii ludzkiej, to nie mój poziom żartu, jak również przytaczanie liczb zgonów w wypadkach i licytacja kogo więcej. 

 

Pa.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, aliada napisał:

Niczego przecież nie insynuuję.

 

Bierzecie wszystko jakoś strasznie osobiście ?

 

Pewnie mamy powody. Jeżeli dwie osoby zwróciły na to uwagę, znaczy coś jest na rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

@aliada , wiesz od czego zaczynam czytanie postów? Od lajków. Znaczy, sprawdzam kto lejkuje. Wiem, że zawsze masz czyste intencje, to tym bardziej nie daj się wykorzystywać i podpuszczać. 

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Co nie znaczy, że nie wyczuwam czyichś zachowań. 

Co nie znaczy, że ja muszę tolerować takie zachowania. 

Nie należę do tych milczących. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Fifka napisał:

@Maybe nie musisz ze mną rozmawiać skoro masz zastrzeżenia - nikogo nie przymuszam! 

A skąd taki wniosek? Po prostu to było żenujące. 

Ja nie mam oporów skrytykować kogoś, żeby w innym temacie się z nim zgodzić. Nie tworzę towarzystw wzajemnej adoracji i nie wykazuje na siłę jakiejś lojalności wobec kogokolwiek. Nie czuję takiej potrzeby.

Po prostu nie ma sensu ciągnąć tej rozmowy, do zobaczenia lub niezobaczenia w innej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

@aliada, jeszcze jedno. Lubię z Tobą pisać. Na dwóch tematach prowadzimy jakąś tam wymianę postami. Nie psuj tego. Jest tutaj osoba, która wiecznie szuka zaczepek, z każdym. Do każdego ma jakieś wąty. Nie chcę w to wchodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 723
    • Postów
      262 491
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      972
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Stashaks
    Najnowszy użytkownik
    Stashaks
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
      spotkałem się z opinią, że narkotyki nie wywołują natchnienia, a jedynie mogą je pogłębić w sensie, że jak już ktoś ma daną umiejętność rozwiniętą to narkotyk może sprawić, że ktoś będzie sztucznie bardziej cierpliwy i skupiony na swojej pracy przez pewien czas, więc nie są źródłem natchnienia, ale dodatkowych możliwości emocjonalnych, lecz wszystko ma swoją cenę, bo jakkolwiek narkotyk powoduje większe skupienie i wydajność, to po zakończeniu jego działania następuje faza odwrotna, czyli np. kac pod postacią milion razy większą niż po wódce oraz bardzo duża chęć ponownego użycia narkotyku   w moim przypadku, gdy używałem narkotyków i projektowałem artystycznie narkotyk powodował wzmożenie mojej pracy, wyciszenie i całkowitym skupieniu na zadaniu, lecz po jakimś czasie wcale nie takim długim okazało się, że zacząłem wpadać w jakiś marazm, nie skończyło się to śmiercią, ale wszystko t co robiłem do tej pory poszło w odstawkę, zostały tylko narkotyki
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Sorki, nie chcę się wpierdzielać w Twoje kompetencje.
    • BrakLoginu
      Tak mało tu bywam i się pytam kto to jest Monika?!  
    • BrakLoginu
      Nagich mieczy nie było… były dwie miotły  
    • BrakLoginu
      Cali my <zawstydzony> 
    • BrakLoginu
      Podnieść? <podaje rękę damie>    
    • BrakLoginu
      A nawet nie wnikam, o jaki ból chodzi  
    • BrakLoginu
      A umiesz?  Bez dobrej partnerki nie ruszam w tany  
    • BrakLoginu
      Chciałem się z Wami podzielić czymś, co chodziło za mną od dawna. Wróciłem jakiś czas temu z wyprawy do północno-wschodnich Chin, a konkretnie do Harbinu. Pewnie większość z Was kojarzy to miasto z gigantycznym festiwalem lodu, ale ja szukałem tam czegoś zupełnie innego. Szukałem śladów „naszych”. Powiem Wam szczerze – dziwne to uczucie. Stoisz na środku chińskiej metropolii, 7000 kilometrów od Warszawy, a czujesz się trochę jak na spacerze po przedwojennym Krakowie czy Lwowie.     Dlaczego Harbin? Dla przypomnienia tym, którzy nie siedzą w historii: Harbin praktycznie zbudowali nasi inżynierowie przy okazji tworzenia Kolei Wschodniochińskiej. Pod koniec XIX wieku to nie było chińskie miasto – to była wielokulturowa wieża Babel, w której Polacy rozdawali karty. Mieliśmy tam swoje szkoły, gazety, a nawet prężnie działające przedsiębiorstwa. Czy wiedzieliście, że najstarszy browar w Chinach – słynny Harbin Beer, który do dziś pije się w całym kraju – założył w 1900 roku Polak, Jan Wróblewski? To niesamowite, że chiński rynek piwa zaczął się od polskiego przedsiębiorcy.     Co tam poczułem? Spacerując po głównej promenadzie – Zhongyang Dajie (dawna ulica Chińska) – mijałem kamienice, które projektowali polscy architekci. Gdyby nie te neony z chińskimi znakami, przysiągłbym, że jestem w Europie. Największe wrażenie zrobiły na mnie dwie rzeczy: Kościół św. Stanisława: Dziś znany jako Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa. Sama bryła przypomina o tych wszystkich polskich rodzinach, które tam chrzciły dzieci i brały śluby, wiedząc, że do wolnej Polski mają tysiące kilometrów przez stepy.     Smak... polskiej kiełbasy: Tak, to nie żart. W Harbinie na każdym rogu kupicie „Hongchang”. To czerwona, wędzona kiełbasa, którą Chińczycy przejęli prosto od naszych masarzy. Smakuje niemal identycznie jak nasza podwawelska czy zwyczajna. Gryziesz ją i myślisz sobie: „Kurczę, przetrwaliśmy tu w najbardziej niespodziewany sposób – w menu”.     Siedząc tam nad rzeką Songhua, myślałem o tym, jaką niesamowitą fantazję i odwagę mieli ci ludzie. Pojechali na koniec świata, w mrozy sięgające -40 stopni, i zbudowali tam sobie „małą Polskę”. Co ciekawe, historia zatoczyła koło – po wojnie wielu „Harbińczyków” wróciło do kraju i osiedliło się w Szczecinie, gdzie do dziś pielęgnują pamięć o tym niezwykłym miejscu. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję – lećcie do Harbinu. Nie tylko na lód, ale żeby poczuć dumę z tego, jak daleko potrafiliśmy zostawić swój ślad. Byliście kiedyś w miejscach, gdzie polskość przetrwała w tak nieoczywisty sposób? A może ktoś z Was ma w rodzinie historię związaną z Dalekim Wschodem?   P.S. Obiecałem @Nomada, że wrzucę coś w ramach cyklu „Palcem po mapie”, ale uznałem, że Harbin zasługuje na oddzielny wątek. Wolę tworzyć osobne tematy dla konkretnych podróży – dzięki temu dyskusja jest bardziej uporządkowana i łatwiej się Wam będzie dopisać ze swoimi doświadczeniami. Co do fotek we wstępie: nie wrzucam swoich autorskich zdjęć ze względu na zobowiązania wobec moich obserwatorów w social mediach, a poza tym – co tu kryć – wolę na forum pozostać anonimowy
    • Vitalinka
      No właśnie, mnie też.
    • Vitalinka
      Świetnie zobrazowałeś to jak to, z w moim odczuciu, wyglądało. Ze mną trzeba jakoś tak...delikatniej.   Ta piosenka jest chyba najcudniejszą piosenką świata. Taki idealny tekst... i głos tego wykonawcy...taki...że można się rozpłynąć...💗
    • Vitalinka
      Dziękuję, to miłe🙂
    • Vitalinka
      Ach nie wiem... Jakaś taka melancholia, nostalgia... Poczułam się taka jakby...niewystarczająca... i też zaczęłam trochę myśleć o tych, którzy odeszli.
    • ---
    • Gość w kość
      polemizowałbym z tym szczęściem, no, ale jak trzeba...🤷‍♂️ w trawie powiadasz...
    • Nafto Chłopiec
      Moja narzeczona twierdzi że to ewidentna stresówka. Na szczęście jestem już zapisany na gastro i kolono to się dowiem co w trawie piszczy...
    • Gość w kość
      i kawa🤨   a w temacie: dobrze, nieźle, nienajgorzej... 
    • Gość w kość
      gość po prostu kocha naturę,   Vitalinka też tego nie (z)rozumiała, i w tym cały był ambaras... case solved🤨   kawa rozjaśnia umysł😲  
    • Gość w kość
      a może... melisa? ... skoro znowu przed biegiem... może to przedstartowy stres?    
    • Gość w kość
      a ja wciąż...🤔    
    • Nomada
      To nie ja, ale węgiel aktywny załatwi sprawę, 1 tabletka na 10kg masy ciała. Bez obaw ;  )
    • Nomada
      Dlaczego?  Mi jest trochę zimno ale przynajmniej przestało padać. Dobrze, że padał deszcz trzy dni, podlewać nie trzeba a i wszystko stało się zieleńsze i bardziej soczyste. Tak, deszcz i słońce w maju to antidotum na zmartwienia majowe ;  )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...