Skocz do zawartości


Dżulia

Śmierć, a co dalej?

Polecane posty

Szczęśliwy
ddt60
Jeśli wiadomo...to lekarz i terapia.
A na marginesie, każdy kiedyś musi umrzeć.
Nie wszystko daje się prosto leczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina
2 minuty temu, ddt60 napisał:
7 minut temu, Dżulia napisał:
Jeśli wiadomo...to lekarz i terapia.
A na marginesie, każdy kiedyś musi umrzeć.

Nie wszystko daje się prosto leczyć

Właśnie bo to nie działa tak jak wzięcie tabletki od bólu głowy a szkoda... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Właśnie bo to nie działa tak jak wzięcie tabletki od bólu głowy a szkoda... 
Lekarze też bywają bezradni.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Arkina napisał:

Przepraszam ale kompletnie nie pojmujesz skali problemu. 

Takimi słowami tylko wpędzisz kogoś w większe poczucie winy i smutku, będzie to odwotny efekt do zamierzonego. To nie tak że ktoś nie chce tylko zwyczajnie nie może. 

Nie przepraszaj...każdy problem jest inny i każdy człowiek reaguje inaczej, dlatego podejście musi być indywidualne po poznaniu problemu.

A na marginesie...uratowałam kilka osób od samobójstwa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, ddt60 napisał:
7 minut temu, Arkina napisał:
Właśnie bo to nie działa tak jak wzięcie tabletki od bólu głowy a szkoda... 

Lekarze też bywają bezradni.....

Bywają bo są też lekooporne przypadki z tego co słyszałam... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
23 minuty temu, Dżulia napisał:

Tak, ale człowiek chory musi pomagać w leczeniu fachowcom...może to trudne do zrozumienia, ale polega na myśleniu pozytywnym i jak to mówią niektórzy "zaprzyjaźnić się z chorobą"...zwyczajnie zająć się czymś innym niż myśleniem o skutkach choroby.

Przede wszystkim niektóre choroby leczy się za pomocą obserwacji swojego organizmu, a lekarz jest tylko pomostem i konsultantem. Tylko niektórzy  ludzie nie dopuszczają tego do wiadomości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, ddt60 napisał:
Przed chwilą, Arkina napisał:
Właśnie bo to nie działa tak jak wzięcie tabletki od bólu głowy a szkoda... 

Lekarze też bywają bezradni.....

Nie zawsze tabletka jest dobra na wszystko, nie zawsze można pomóc...gdyby wszystko zawsze miało skutek pomyślny nie byłoby śmierci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Dżulia napisał:

Nie przepraszaj...każdy problem jest inny i każdy człowiek reaguje inaczej, dlatego podejście musi być indywidualne po poznaniu problemu.

A na marginesie...uratowałam kilka osób od samobójstwa.

 

Cieszę się, że ci się udało bo często próba samobójczą też może przybierać formę proszenia o pomoc. Kogoś zdeterminowanego ciężko upilnować i znam takie przypadki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Arkina napisał:

Bywają bo są też lekooporne przypadki z tego co słyszałam... 

Lekooporne i lekoodporne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Aco napisał:

Przede wszystkim niektóre choroby leczy się za pomocą obserwacji swojego organizmu, a lekarz jest tylko pomostem i konsultantem. Tylko niektórzy  ludzie nie dopuszczają tego do wiadomości.

Objawy chorobowe lekarz albo zaobserwuje, albo pacjent relacjonuje i dobiera odpowiednie leczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Arkina napisał:

Cieszę się, że ci się udało bo często próba samobójczą też może przybierać formę proszenia o pomoc. Kogoś zdeterminowanego ciężko upilnować i znam takie przypadki. 

Przede wszystkim ona przybiera krzyk o pomoc w swej rozpaczy, a więc nie tylko tabletka, ale rozmowa i ukierunkowanie człowieka.

Zgadza się, że wszystko uda sie upilnować, jeśli w odpowiednim (wczesnym) momencie się nie zauważy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Dżulia napisał:

Przede wszystkim ona przybiera krzyk o pomoc w swej rozpaczy, a więc nie tylko tabletka, ale rozmowa i ukierunkowanie człowieka.

Zgadza się, że wszystko uda sie upilnować, jeśli w odpowiednim (wczesnym) momencie się nie zauważy.

Nie zawsze...moze tez przybierać formę wyzwolenia od cierpienia i często to jest powód a nie, że ktoś nie chce żyć. 

Nie zawsze da się upilnować...mimo usilnych prób. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Dżulia napisał:

Objawy chorobowe lekarz albo zaobserwuje, albo pacjent relacjonuje i dobiera odpowiednie leczenie.

Często lekarze lekceważą książkowe objawy, bo mają to zwyczajnie w dupie żeby rozpocząć głębszą diagnostykę. Jak ktoś choruje na nadciśnienie, cukrzycę, to lekarz tylko przepisze tabletki, insulinę itd. Oczywiście najpierw uświadamia i mówi na temat choroby(często jest jakieś szkolenie) a potem jesteśmy skazani sami na siebie. Taka niestety jest prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
9 godzin temu, Dżulia napisał:

Obecność człowieka przy umierającym polega przede wszystkim na pomaganiu by przywrócić siły życiowe, a jeśli odejdzie, to wtedy ważna jest modlitwa...takie moje zdanie.

Przywrócić siły życiowe umierającemu? Absurd. Kiedy wiesz, że to już czyjeś ostatnie godziny na tym świecie, możesz działać dwutorowo. Zadbać o komfort ostatnich chwil życia doczesnego i ułatwić przejście do życia wiecznego modlitwą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Często lekarze lekceważą książkowe objawy, bo mają to zwyczajnie w dupie żeby rozpocząć głębszą diagnostykę. Jak ktoś choruje na nadciśnienie, cukrzycę, to lekarz tylko przepisze tabletki, insulinę itd. Oczywiście najpierw uświadamia i mówi na temat choroby(często jest jakieś szkolenie) a potem jesteśmy skazani sami na siebie. Taka niestety jest prawda.
Choroba nie zawsze książki czyta. Nie zawsze jest tak jak w książce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, ddt60 napisał:
12 godzin temu, Aco napisał:
Często lekarze lekceważą książkowe objawy, bo mają to zwyczajnie w dupie żeby rozpocząć głębszą diagnostykę. Jak ktoś choruje na nadciśnienie, cukrzycę, to lekarz tylko przepisze tabletki, insulinę itd. Oczywiście najpierw uświadamia i mówi na temat choroby(często jest jakieś szkolenie) a potem jesteśmy skazani sami na siebie. Taka niestety jest prawda.

Choroba nie zawsze książki czyta. Nie zawsze jest tak jak w książce

Co nie zwalnia lekarza z obowiązku dalszej diagnostyki jeżeli pacjent zgłasza problemy i widzi u siebie niepokojące objawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Co nie zwalnia lekarza z obowiązku dalszej diagnostyki jeżeli pacjent zgłasza problemy i widzi u siebie niepokojące objawy.
No tak. Gdyby było tak prosto to lekarze nie byliby pewnie potrzebni tylko każdy leczyłby się sam na podstawie książek. Zresztą kiedyś było coś takiego jak "domowy poradnik medyczny "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
10 minut temu, ddt60 napisał:
24 minuty temu, Aco napisał:
Co nie zwalnia lekarza z obowiązku dalszej diagnostyki jeżeli pacjent zgłasza problemy i widzi u siebie niepokojące objawy.

No tak. Gdyby było tak prosto to lekarze nie byliby pewnie potrzebni tylko każdy leczyłby się sam na podstawie książek. Zresztą kiedyś było coś takiego jak "domowy poradnik medyczny "

Chodzi o to, że wielu lekarzy bagatelizuje objawy zgłaszane przez pacjentów, albo stwierdza symulację. Lekarze muszą być, bo nie jesteśmy w stanie sami się leczyć na wiele chorób. Nie jesteśmy wszyscy wyedukowani w tym kierunku. Przeziębienie możesz leczyć sam, ale jak złamiesz nogę, to sąsiad Ci jej raczej nie poskłada czy nie usunie wyrostka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Chodzi o to, że wielu lekarzy bagatelizuje objawy zgłaszane przez pacjentów, albo stwierdza symulację. Lekarze muszą być, bo nie jesteśmy w stanie sami się leczyć na wiele chorób. Nie jesteśmy wszyscy wyedukowani w tym kierunku. Przeziębienie możesz leczyć sam, ale jak złamiesz nogę, to sąsiad Ci jej raczej nie poskłada czy nie usunie wyrostka. 
Dr House mówił, że "pacjenci kłamią". Myślisz, że jak ludzie zgłaszają jakieś objawy to zawsze mówią prawdę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Przed chwilą, ddt60 napisał:
1 godzinę temu, Aco napisał:
Chodzi o to, że wielu lekarzy bagatelizuje objawy zgłaszane przez pacjentów, albo stwierdza symulację. Lekarze muszą być, bo nie jesteśmy w stanie sami się leczyć na wiele chorób. Nie jesteśmy wszyscy wyedukowani w tym kierunku. Przeziębienie możesz leczyć sam, ale jak złamiesz nogę, to sąsiad Ci jej raczej nie poskłada czy nie usunie wyrostka. 

Dr House mówił, że "pacjenci kłamią". Myślisz, że jak ludzie zgłaszają jakieś objawy to zawsze mówią prawdę?

Hipochondrycy niekoniecznie, ale jak ktoś mówi, że boli go noga, a lekarz przepisuje przeciwbólowe, albo mówi że to od kręgosłupa albo z przeciążenia, no to wybacz. Znajomy miał taką sytuację, że był odsyłany z kwitkiem dopóki nie trafił na normalnego lekarza. Okazało się że przyczyną był guz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Hipochondrycy niekoniecznie, ale jak ktoś mówi, że boli go noga, a lekarz przepisuje przeciwbólowe, albo mówi że to od kręgosłupa albo z przeciążenia, no to wybacz. Znajomy miał taką sytuację, że był odsyłany z kwitkiem dopóki nie trafił na normalnego lekarza. Okazało się że przyczyną był guz.
Przykra sprawa. Ale pewnie gdy boli noga to trudno od razu szukać nowotwór. Przypuszczam, że nie każdy ból nogi to rak. Pewnie jest tak, że diagnozowanie wymaga też czasu i nie zawsze pierwszy medyk postawi dobrą diagnozę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, ddt60 napisał:
8 minut temu, Aco napisał:
Hipochondrycy niekoniecznie, ale jak ktoś mówi, że boli go noga, a lekarz przepisuje przeciwbólowe, albo mówi że to od kręgosłupa albo z przeciążenia, no to wybacz. Znajomy miał taką sytuację, że był odsyłany z kwitkiem dopóki nie trafił na normalnego lekarza. Okazało się że przyczyną był guz.

Przykra sprawa. Ale pewnie gdy boli noga to trudno od razu szukać nowotwór. Przypuszczam, że nie każdy ból nogi to rak. Pewnie jest tak, że diagnozowanie wymaga też czasu i nie zawsze pierwszy medyk postawi dobrą diagnozę .

Guz okazał się niezłośliwy, ale zanim doszło do trafnej diagnozy minęło półtora roku, bo to nie było też tak, że bolało go non stop. Problem w tym, że ten guz może się znowu odnowić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Guz okazał się niezłośliwy, ale zanim doszło do trafnej diagnozy minęło półtora roku, bo to nie było też tak, że bolało go non stop. Problem w tym, że ten guz może się znowu odnowić.
Przypuszczam, że był mały i niełatwo było do tego dojść. A ponieważ bolało to i tak coś na ból było potrzebne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, ddt60 napisał:
6 minut temu, Aco napisał:
Guz okazał się niezłośliwy, ale zanim doszło do trafnej diagnozy minęło półtora roku, bo to nie było też tak, że bolało go non stop. Problem w tym, że ten guz może się znowu odnowić.

Przypuszczam, że był mały i niełatwo było do tego dojść. A ponieważ bolało to i tak coś na ból było potrzebne

Pomagało doraźnie. Zmierzam do tego, że jest lekarz i lekarz. Jeden jak prosisz raz na dwa lata o badanie krwi i moczu, popatrzy na Ciebie i powie " ale ja nie widzę potrzeby, przecież nic się nie dzieje" Drugi Ci powie " ok" Jeden Ci zapisze na przeziębienie "pół apteki" a drugi tylko syrop i ewentualnie coś przeciwzapalnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 28.08.2021 o 23:34, Arkina napisał:

Nie zawsze...moze tez przybierać formę wyzwolenia od cierpienia i często to jest powód a nie, że ktoś nie chce żyć. 

To też prawda, wile osób cierpiących mówi o tym, że chce umrzeć.

Dnia 28.08.2021 o 23:34, Arkina napisał:

Nie zawsze da się upilnować...mimo usilnych prób. 

Tak, ani prośby ani pilnowanie nie jest wystarczające by ochronić przed samobójstwem.

W poprzedniej wypowiedzi zjadłam "nie" i zamiast 

(Zgadza się, że wszystko uda sie upilnować, jeśli w odpowiednim (wczesnym) momencie się nie zauważy.)

winno być Zgadza się, że wszystko NIE uda się upilnować, jeśli w odpowiednim (wczesnym) momencie się nie zauważy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 693
    • Postów
      260 542
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      950
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Klikso
    Najnowszy użytkownik
    Klikso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • LadyTiger
    • Nomada
      💚    
    • Nomada
      Jeju😴 strasznie to skomplikowane, muszę pomyśleć🤔
    • KapitanJackSparrow
      Yyyyy bo się pogubilem ...ale w kontekście że cyklicznie powtarzalnie intensywnie niezmiennie od lat że ho ho, czy stale trwale lecz z tendencją do odpuszczania lecz w procesie bardzo powolnym od lat kilku?
    • Nomada
      Tak, wolę się nie domyślać ; )
    • Nomada
    • KapitanJackSparrow
      🤔Mam ci napisać co mi stoi? 😅
    • Nomada
      Cebula!   Właściwości cebuli w skrócie: Cebula w profilaktyce antyrakowej: ważną cechą cebuli jest jej działanie przeciwnowotworowe. Dzieje się to za sprawą wysokiej ilości flawonoidów (kwarcetyny) w jej składzie. Włączenie cebuli do naszego żywienia może zmniejszyć zachorowalność na raka -zwłaszcza raka jelita grubego. Szczególne znaczenie w profilaktyce antyrakowej mają czerwone gatunki cebuli, ze względu na występujące w niej większe ilości związków flawonowych w porównaniu z cebulą białą. Cebula a nadciśnienie i cholesterol: poprzez zawartość w cebuli błonnik, przeciwutleniacze oraz wspominaną wyżej kwercetynę. Są to związki zwalczające stany zapalne, przejawiające działanie bakteriobójcze, obniżające poziom złego cholesterolu oraz obniżające ciśnienie krwi. Istotnym jest, by spożywać warzywo w stanie surowym, ponieważ obróbka cieplna pozbawi cebulę powyższych właściwości obniżających ryzyko pojawienia się zawału i udaru. Cebula na trawienie i zaparcia: cebula, dzięki wysokiej zawartości błonnika usprawnia procesy trawienia. Uwaga! U osób z wrażliwym przewodem pokarmowym, surowa cebula może okazać się warzywem ciężkostrawnym oraz wzdymającym. Aby ograniczyć występowanie tych dolegliwości, cebulę można sparzyć bądź ugotować. Cebula po antybiotykach: w czasie trwania i po kuracji antybiotykowej ważne jest, by pamiętać o wzmocnieniu osłabionej przez lek flory bakteryjnej jelit. Także w tym przypadku pomocna okaże się cebula. Warzywo ma specjalny rodzaj błonnika zwanego fruktooligosacharydem, który ma zbawienny wpływ na odbudowę kolonii pomocnych bakterii jelitowych (Bifidobacteria i Lactobacilli). Dzięki tym właściwościom, fruktooligosacharydy należą do zacnego grona prebiotyków. Dodatkowo dobroczynny efekt wzmacniają grzybobójcze właściwości cebuli. Cebula a cukrzyca: znany jest wpływ spożycia cebuli na obniżenie poziomu cukru we krwi, na co wpływ ma wykazywana już wcześniej, kwercetyna Dodatkowo cebula posiada wysoki poziom chromu i niski indeks glikemiczny – jest to ważne nie tylko przy cukrzycy, ale także przy insulinoodporności. . Osoby narażone na pojawienie się cukrzycy powinny na stałe wprowadzić do swojej diety cebulę, dzięki temu obniżą poziom glukozy we krwi. Cebula na trądzik, blizny i rozstępy: cebula posiada właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne i antyseptyczne. Z tego względu doskonale sprawdzi się w walce z trądzikiem i bliznami (w tym z rozstępami). W przypadku borykania się z trądzikiem bądź stanami owrzodzenia ciała, pomocny okaże się mus z długo gotowanej cebuli. Zmiksowaną, ostudzoną cebulę należy nałożyć na zmienione chorobowo miejsce. Kuracja może potrwać kilka dni, ale dla dobrego efektu zabiegu warto poczekać. Stosowanie okładu z cebuli wspomoże proces gojenia się ran bez pozostawania blizn -metoda sprawdzi się także przy rozstępach, które również są bliznami pojawiającymi się przy gwałtownym wahaniu wagi. Należy pamiętać, by okłady stosować możliwie jak najwcześniej-dużo lepszy efekt osiągniemy w początkowym etapie formowania się blizn. Cebula a reumatyzm: cebulę można z powodzeniem stosować na bóle reumatyczne. W przypadku uśmierzenia bólu stawów, to warzywo było szeroko stosowane w medycynie ludowej. Obecne badania wykazują, że zawarta w cebuli kwercetyna faktycznie pomaga zredukować pojawianie się stanów zapalnych, które potęgują ból i obrzęk. Bolące stawy można masować przygotowaną prostą nalewką cebulową. Przepis nie jest skomplikowany: posiekaną cebulę zalewamy czerwonym winem (dodatkowo wino, spożywane w małych ilościach, zapobiega zachorowaniu na reumatoidalne zapalenie stawów) i odstawiamy na dwa dni, by cebula wypuściła esencję do alkoholu. Tak powstałym wywarem masujemy bolące miejsce do ustąpienia dolegliwości bólowych. Cebula na ból ucha: bolące ucho jest dolegliwością bardzo nieprzyjemną. Świdrujący ból promieniuje na głowę i zęby. By go zlikwidować,a warto ponownie sięgnąć po cebulę, bo pomóc nam może ona na kilka sposobów. Po pierwsze możemy przyłożyć do ucha całą, ugotowaną cebulę – właściwości przeciwzapalne i ciepło bijące z opatrunku szybko przyniosą ulgę. Drugim sposobem jest przygotowanie cebulowego soku. Na tarce ścieramy ugotowaną cebulę i w powstałej zawiesinie moczymy wacik, który następnie umieszczamy na parę godzin w uchu. Trzecim rozwiązaniem jest wsunięcie w ucho cząstki surowej cebuli. W obu tych przypadkach nasz stan powinien polepszyć się po pierwszej, kilkugodzinnej aplikacji wacika czy też kawałka cebuli. Rekomendowane jest kilkukrotne powtórzenie czynności, dzięki czemu ostry ból powinien całkowicie ustąpić. Cebula na wzmocnienie kości: zawarte w cebuli krzem i wapń mają pozytywny wpływ na stan naszych kości. Z tego też powodu cebula powinna na stałe zagościć w naszym menu, a w szczególności w diecie dzieci, których kości wciąż rosną i nabywają wytrzymałości. Cebulę powinny regularnie spożywać także osoby starsze – narażone na wypłukiwanie się tych pierwiastków z organizmu, jak również kobiety po 50 roku życia. Cebula na ukąszenia: specyficzny zapach cebuli nie odpowiada owadom, dlatego można pokusić się o zastosowanie jej w celu odstraszenia insektów. Jeśli jednak dojdzie do ugryzienia, sok z cebuli pomoże złagodzić jego skutki, wystarczy na miejscu ugryzienia położyć plaster świeżej cebuli – zawarte w niej związki i substancje o właściwościach przeciwzapalnych (między innymi siarka), zredukują świąd, pieczenie i ryzyko pojawienia się obrzęku. Cebula na przeziębienie i grypę: jednym z najbardziej powszechnych zastosowań cebuli w arsenale domowej apteczki, jest z pewnością używanie jej przy przeziębieniach i grypie. Oprócz wspomagania leczenia, w trakcie trwania choroby, warto wspomnieć o profilaktycznym spożywaniu naszego wszechstronnego warzywa. Bogactwo składników mineralnych zwiększa naszą odporność, szczególnie warto zadbać o częste jedzenie cebuli w okresach przedwiośnia oraz jesienią i zimą, gdy organizm narażony jest na niesprzyjające warunki atmosferyczne. Jeżeli jednak już „złapaliśmy” przeziębienie lub grypę, ich objawy załagodzi dobrze znanym mamom i babciom syrop z cebuli. Pomoże on także przy zapaleniu gardła, krtani czy oskrzeli. Wykrztuśne działanie cebuli pomoże pozbyć się zalegającej w gardle wydzieliny. Cebula działanie przeciwstarzeniowe: należy pamiętać o zbawiennych, antyoksydacyjnych właściwościach cebuli. Warzywo będzie doskonałym sprzymierzeńcem w walce o dłuższe zachowanie młodzieńczego wyglądu. Zawarte w cebuli witaminy A, C i E pomagają w naprawie uszkodzeń powstałych przez promieniowanie słoneczne UV. Siarka zadba o elastyczność skóry, a kwercetyna dłużej utrzyma ją bez zmarszczek. Warto pamiętać, że wszystkie te witaminy skutecznie likwidują również wolne rodniki – odpowiedzialne za starzenie się skóry.
    • Nomada
      To problem🤔
    • Vitalinka
      ja i Boo❤️
    • Vitalinka
      znamy, znamy, z nowszych:   8. minecraft 9. the last of us   ....wpiszcie🙂   było jeszcze "do a barrell roll"i inne, których już nie pamiętam, ale bardzo zawsze lubiłam wszystkie🙂
    • Vitalinka
      piękna....💗
    • Vitalinka
      ...zawsze marzyłam o tej sukience co jest na końcu...
    • Vitalinka
      Na całą głośność, mamy karnawał🙂 tańczymy🤗     💗
    • Vitalinka
      To niby kolekcjonerskie dwa razy droższe, a brzydsze niż te powyżej.
    • Vitalinka
      Nafto widziałeś?🥰     Miało być w Biedronce, ale chyba się wycofali, będą te róże co zwykle i tulipany.
    • Wikusia
    • Vitalinka
      masz lupę w telefonie... 
    • Vitalinka
    • Gość w kość
      żadne takie! musiałem zrezygnować z czytania metek, etykiet itp. i jak tu zrobić przemyślane zakupy?!🤨
    • Gość w kość
      krążenie Ziemi, przecież napisał🙄
    • Nomada
      Co stoi na przeszkodzie?
    • KapitanJackSparrow
      Ważne rzeczy prawisz, wraz z upływem lat mam wrażenie że czas przyspieszył, ba! Wrażenie-  to niezbyt dobrze oddaje sens, mam pewność że Ziemia się szybciej kręci niż za młodu, dlatego takie ważne jest by umieć samemu zwolnić czas. Tęskno mi do chwil gdy można było wdrapać się na szczyt góry, i z góry podziwiać świat leżąc beztrosko na rozgrzanym od Słońca kamieniu, Uwierz wówczas świat wstrzymuje oddech. 
    • Nafto Chłopiec
      https://zapodaj.net/plik-5iyhj5N8oj Mistrzowski obiadek dzisiaj wjeżdża 😎
    • Chi
      Weekendu      
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...