Skocz do zawartości


Dżulia

Śmierć, a co dalej?

Polecane posty

Aco
Dnia 13.11.2021 o 08:39, ddt60 napisał:

mam też wrażenie, że do pewnego wieku "takich" stron nie oglądają a gdy osiągną pewien wiek i wiedzę "na ten temat" to takie strony aż tak ich nie ruszają. Młodzież generalnie jest bardziej odporna na zjawiska internetowe i to co najbardziej im dokucza, przynajmniej mojej najmłodszej to hejt. Bardziej są skupieni na tym w internecie, co dotyczy ich niż na jakieś sensacje erotyczne czy inne na stronach. I może dobrze,  że tak jest

Ten etap mój raczej ma za sobą. Teraz dzieciaki w jego wieku siedzą w grach.

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


nikodem
10 godzin temu, Sany napisał:

Dwa razy w życiu doświadczyłam takich sytuacji (byłam trzeźwa gdyby ktoś pytał ;) :) ).

Dziwne jest dla mnie to, że gdy śni mi się ktoś bliski (zmarły) to we śnie widzę tę osobę młodą, a zmarła gdy była w podeszłym wieku i taką ją zapamiętałam...

Osoby które zmarły w starszym wieku mają w Niebie najwyżej 33 lata. Nie mogą być starsze. Co ciekawe tę młodość odzyskują w czyśćcu.

Teraz w listopadzie są najliczniejsze odwiedziny z zaświatów. Wielu zmarło bez załatwienia pilnych ziemskich spraw i próbują powiadamiać we śnie co im leży na sercu.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
Dnia 10.11.2021 o 20:11, Dżulia napisał:

Podczas medytacji...obraz jeden się pokazuje, a ja tak je uporządkowałam.

Nadmienię, że nie myślę o tym, to się pokazuje i przychodzi myśl, że  to ja, a reszta jest to moja interpretacja.

Rozumiem.  Czytałem trochę o badaniach dotyczących reinkarnacji, przeprowadzanych przez badaczy,  poprzez wprowadzanie w stan hipnozy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
Dnia 11.11.2021 o 16:13, ddt60 napisał:
Dnia 11.11.2021 o 15:13, Dżulia napisał:

 

Ja wiem? Skoro sam w wieku 11 lat czytałem Wisłocką

Ja chyba byłem jeszcze młodszy,  kiedy dorwałem "Seks partnerski" Starowicza :D

Pozdrawiam,  Ddt. Dawno Cię nie widziałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
9 godzin temu, nikodem napisał:

Osoby które zmarły w starszym wieku mają w Niebie najwyżej 33 lata. Nie mogą być starsze. Co ciekawe tę młodość odzyskują w czyśćcu.

 

Piszesz jakbyś tam był i je widział. ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Dnia 12.11.2021 o 23:00, Dżulia napisał:

Mysle, że bardzo rozsądny...poco masz się denerwować. ?

Ależ ja się zdenerwowałam ?

Bo nie mogłam na czas czegoś wydrukować gdy był w szkole ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
14 godzin temu, Arkina napisał:

Ależ ja się zdenerwowałam ?

Bo nie mogłam na czas czegoś wydrukować gdy był w szkole ?

W dzisiejszych czasach rodziny mają po dwa samochody...Ty musisz zadbać o dwa kompiki. ? i po neracji . ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
17 godzin temu, Piotr_ napisał:

Rozumiem.  Czytałem trochę o badaniach dotyczących reinkarnacji, przeprowadzanych przez badaczy,  poprzez wprowadzanie w stan hipnozy. 

Też czytałam o tym, ale nie stosowałam nigdy hipnozy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 14.11.2021 o 10:28, nikodem napisał:

Co ciekawe tę młodość odzyskują w czyśćcu.

 

 

 

Którędy na czyściec? Chętnie skorzystam z tej terapii ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikodem
Dnia 16.11.2021 o 10:32, Maybe napisał:

Którędy na czyściec? Chętnie skorzystam z tej terapii ?

Tobie nic z urody nie brakuję, chyba że twa fotografia jest już nieaktualna.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
58 minut temu, nikodem napisał:

Tobie nic z urody nie brakuję, chyba że twa fotografia jest już nieaktualna.

 

No cóż nie śmiem zaprzeczyć, nadal noszę worki na głowie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME

Tak z ciekawości zapytam, bo tak gadacie o tym niebie. Gdzie jest to niebo? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

"Zawsze sugerowałem by zapoznać się z daną religią, wsiąknąć w jej tradycje i klimat, i dopiero wyciągać wnioski, jednak przede wszystkim zalecałem by myśleć w racjonalnych horyzontach.
Czy jeśli moje ma istnieć, a inne nie to czy moje ma jakiś dowód na swoją lepszość?
Jeśli ma taki dowód będzie lepsze, jeśli nie ma będzie takie samo jak inne.
Więc szukanie i podążanie za prawda jest prawdą. Prawdą która nie wyzwala, a pomaga tylko dotrzeć."

 

autor - Doktor wszelkich możliwych nauk humanistycznych syn fubu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
19 godzin temu, syn fubu napisał:

"Zawsze sugerowałem by zapoznać się z daną religią, wsiąknąć w jej tradycje i klimat, i dopiero wyciągać wnioski, jednak przede wszystkim zalecałem by myśleć w racjonalnych horyzontach.
Czy jeśli moje ma istnieć, a inne nie to czy moje ma jakiś dowód na swoją lepszość?
Jeśli ma taki dowód będzie lepsze, jeśli nie ma będzie takie samo jak inne.
Więc szukanie i podążanie za prawda jest prawdą. Prawdą która nie wyzwala, a pomaga tylko dotrzeć."

 

autor - Doktor wszelkich możliwych nauk humanistycznych syn fubu.

Nie ma religii lepszej czy gorszej. Każda z nich jest tylko drogą prowadzącą do poznania Boga. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serotonina

Nic nie ma sensu. Niczyje życie. Wszystkie abstrakcyjne aspekty naszego istnienia u(łatwiają)mil@ją nam dni i dają mozliwość policzenia (tak!), tego co liczone miało nie być. Twoje usta są mile stąd. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Hejka Wszystkim.

Śmierć ciała i dalsze życie, to odpowiedź na pytanie w temacie.

Jakie ono tam będzie moje/nasze tego nikt nie wie. To nie na ludzką logikę.

Bo, np. dusze, które na ziemi nie wyznawały religii mówią, ze jest im tam dobrze.

Inne przekazują, że nie potrzebują modlitwy, są takie co chcą przekazać, że nasza opinia ziemska jest nieprawdziwa. Są takie co nie mówią nic, ale to świadczy, że potrzebna jest im pomoc. To co napisałam oparte jest o moją wiedzę z którą dano mi możliwość się zapoznać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zagubionywtłumie
Dnia 9.04.2025 o 11:45, Dżulia napisał:

Hejka Wszystkim.

Śmierć ciała i dalsze życie, to odpowiedź na pytanie w temacie.

Jakie ono tam będzie moje/nasze tego nikt nie wie. To nie na ludzką logikę.

Bo, np. dusze, które na ziemi nie wyznawały religii mówią, ze jest im tam dobrze.

Inne przekazują, że nie potrzebują modlitwy, są takie co chcą przekazać, że nasza opinia ziemska jest nieprawdziwa. Są takie co nie mówią nic, ale to świadczy, że potrzebna jest im pomoc. To co napisałam oparte jest o moją wiedzę z którą dano mi możliwość się zapoznać. 

A kiedy dusze, które na ziemi nie wyznawały żadnej religii mówiły ci , że jest im tam dobrze.??  Masz  z nimi kontakt ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
8 godzin temu, zagubionywtłumie napisał:

A kiedy dusze, które na ziemi nie wyznawały żadnej religii mówiły ci , że jest im tam dobrze.??  Masz  z nimi kontakt ?

To ciężkie pytanie...KIEDY?

Oni mają inną strefę czasową i na ziemi jest inna...nie ma przelicznika, więc wybacz, że nie odpowiem.

 

Jak dusze to wiadomo, że na ziemi już ich nie ma, a więc poważniej na Twoje pytanie odp. brzmi po śmierci.

Nie wiem czy wszystkim duszom bezwyznaniowych jest tam dobrze, ale te które znane mi były zażycia, to tak mówiły.

Ja nie mam kontaktu, to ona wybierają czas i formę przekazu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pewna pisząca
Dnia 9.04.2025 o 11:45, Dżulia napisał:

Hejka Wszystkim.

Śmierć ciała i dalsze życie, to odpowiedź na pytanie w temacie.

Jakie ono tam będzie moje/nasze tego nikt nie wie. To nie na ludzką logikę.

Bo, np. dusze, które na ziemi nie wyznawały religii mówią, ze jest im tam dobrze.

Inne przekazują, że nie potrzebują modlitwy, są takie co chcą przekazać, że nasza opinia ziemska jest nieprawdziwa. Są takie co nie mówią nic, ale to świadczy, że potrzebna jest im pomoc. To co napisałam oparte jest o moją wiedzę z którą dano mi możliwość się zapoznać. 

Mistyczka, stygmatyczka - siostra św. Faustyna pisze w swoim dzienniczku:
"W pewnym dniu ujrzałam w zaświatach dwie drogi: jedna droga szeroka, wygodna, wysypana po bokach piaskiem i sztucznymi kwiatami, pełna radości, muzyki, i różnych przyjemności.
Ludzie szli tą drogą, tańcząc i bawiąc się i ciesząc się, że są wolnymi od  "trudów" wiary - dochodzili do końca tej drogi mocno pochylającej się w dół, nie spostrzegając, że już koniec. 

Ale na końcu tej drogi była straszna przepaść, czyli otchłań i brak czegoś o co można by się zatrzymać. Dusze te na oślep spadały w tę przepaść; jak szły, tak i wpadały w otchłań piekielną. A była ich tak wielka liczba, że nie można było ich zliczyć.  
Widziałam też w zaświatach drugą drogę, a raczej ścieżkę nieco w górę, bo była wąska i zasłana cierniami i kamieniami, a ludzie, którzy nią szli z modlitwą, [mieli] łzy w oczach i różne boleści były ich udziałem.  Jedni padali na te kamienie, ale zaraz powstawali i szli dalej.
W końcu drogi był wspaniały piękny ogród, przepełniony wszelkim rodzajem szczęścia i wchodziły tam te wszystkie dusze i  w pierwszym momencie zaraz zapominały o swych cierpieniach tak wiele czekało tam na nich szczęścia".  (Dz.153)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 7.02.2026 o 19:53, pewna pisząca napisał:

Mistyczka, stygmatyczka - siostra św. Faustyna pisze w swoim dzienniczku:
"W pewnym dniu ujrzałam w zaświatach dwie drogi: jedna droga szeroka, wygodna, wysypana po bokach piaskiem i sztucznymi kwiatami, pełna radości, muzyki, i różnych przyjemności.
Ludzie szli tą drogą, tańcząc i bawiąc się i ciesząc się, że są wolnymi od  "trudów" wiary - dochodzili do końca tej drogi mocno pochylającej się w dół, nie spostrzegając, że już koniec. 

Ale na końcu tej drogi była straszna przepaść, czyli otchłań i brak czegoś o co można by się zatrzymać. Dusze te na oślep spadały w tę przepaść; jak szły, tak i wpadały w otchłań piekielną. A była ich tak wielka liczba, że nie można było ich zliczyć.  
Widziałam też w zaświatach drugą drogę, a raczej ścieżkę nieco w górę, bo była wąska i zasłana cierniami i kamieniami, a ludzie, którzy nią szli z modlitwą, [mieli] łzy w oczach i różne boleści były ich udziałem.  Jedni padali na te kamienie, ale zaraz powstawali i szli dalej.
W końcu drogi był wspaniały piękny ogród, przepełniony wszelkim rodzajem szczęścia i wchodziły tam te wszystkie dusze i  w pierwszym momencie zaraz zapominały o swych cierpieniach tak wiele czekało tam na nich szczęścia".  (Dz.153)

 

Pan Bóg obdarza ludzi łaskami, ale ludzie nie zawsze potrafią zrozumieć i prawidłowo odczyać przekaz. Czytając żywoty św. można spotkać różne opisy obrazów jakie widzieli po tamtej stronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...