Skocz do zawartości


Dżulia

Śmierć, a co dalej?

Polecane posty

hogan
Dnia 17.08.2021 o 18:01, Dżulia napisał:

A badacz to sroce spod ogona wyleciał?

Badaniami w przypadkach wymagających konsultacji pracują naukowcy z różnych dziedzin naukowych...minęły czasy"szkiełko i oko", bo o takich naukowcach piszesz lub o tych co na bazarze Różyckiego kupili dyplom.

Jeśli naukowcy o jakich piszesz mają dowody, by obalić prawdę to winni udowodnić, ale takich dowodów nie ma oprócz twierdzenia, że to nieprawda.

Od wielu lat jest stwierdzone naukowo, że biblia jest wymyślona. A więc dowody na to są lecz nie każdy chce to przyjąć do wiadomości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


hogan
Dnia 17.08.2021 o 23:40, syn fubu napisał:

Śmierć paradoksalnie nie jest naszym wrogiem, jest tylko droga pełną cierni, a kiedy się z nią zżyć staje się wręcz opiekunką życia które masz, ponieważ ona pasożytuje na życiu i pragnie rozumieć je na różne, czasem radykalne sposoby.

Porównałbym śmierć do inteligentnego wirusa na który jedni posiadają tymczasowe przeciwciała i nic im nie zrobi.

W końcu jednak nadchodzi i ma respekt przed człowiekiem który poświęcał jej za życia maksimum introspekcji.

Bo co to jest śmierć gdy umiera zdrowy człowiek w zasadzie bez przyczyny, i co to jest śmierć gdy staruszek co dnia jej wyczekuje jak przygody?

Kiedyś opublikowałam filmik o śmierci i napisałam coś w tym sensie, że śmierci nie ma po co, nie powodu ktokolwiek się bać, bo gdy umieramy, giną wraz ze śmiercią wszystkie problemy. Bać się bardziej powinniśmy ciężkiego życia.

Jak już czegoś mielibyśmy się bać, to umierania w bólach a sama śmierć to uwolnienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andromeda

śmierć jest początkiem nowego życia ale musimy zrobić wszystko aby to nowe życie było w dobrym towarzystwie.

Przy przekraczaniu granicy życia pomoc Maryi jest największa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Dnia 17.08.2021 o 22:40, syn fubu napisał:

Bo co to jest śmierć gdy umiera zdrowy człowiek w zasadzie bez przyczyny

jak umiera zdrowy i młody to nie jest bez przyczyny. Przyczyna mogła nie zostać poznana ale śmierć młodej osoby nie jest naturalna. Naturalna śmierć dotyczy osób wyłącznie starszych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 18.08.2021 o 23:50, hogan napisał:

Od wielu lat jest stwierdzone naukowo, że biblia jest wymyślona. A więc dowody na to są lecz nie każdy chce to przyjąć do wiadomości.

Wszystko można tylko potwierdzić lub tylko zaprzeczyć, co świadczy o niezrozumieniu tegoż co czytamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 19.08.2021 o 17:06, ddt60 napisał:

jak umiera zdrowy i młody to nie jest bez przyczyny. Przyczyna mogła nie zostać poznana ale śmierć młodej osoby nie jest naturalna. Naturalna śmierć dotyczy osób wyłącznie starszych

Moim zdaniem, śmierć ciała ma zawsze przyczynę zejścia, bo gdyby takowej nie było, to ciało funkcjonowałoby i życie tegoż ciała by dalej istniało.

Zwykło się mówić, że śmierć naturalna dotyczy starszych. Naturalność przypisywałabym wiekowi, że niby czas odejść, ale nie ma wg mnie czegoś takiego jak śmierć naturalna, bo zawsze jest przyczyna zgonu...chyba, że rozpatrujemy kwestię morderstwa czy samobójstwa oraz zgon z "naturalnej" przyczyny czyli choroby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
14 minut temu, Dżulia napisał:

Moim zdaniem, śmierć ciała ma zawsze przyczynę zejścia, bo gdyby takowej nie było, to ciało funkcjonowałoby i życie tegoż ciała by dalej istniało.

Zwykło się mówić, że śmierć naturalna dotyczy starszych. Naturalność przypisywałabym wiekowi, że niby czas odejść, ale nie ma wg mnie czegoś takiego jak śmierć naturalna, bo zawsze jest przyczyna zgonu...chyba, że rozpatrujemy kwestię morderstwa czy samobójstwa oraz zgon z "naturalnej" przyczyny czyli choroby.

Śmierć to  przemiana energii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Śmierć to  przemiana energii.

Jeśli chodzi o ciało to tak, natomiast energia ducha jest niezbadana, stąd nie jest wiadome jak się zmienia i czy się w ogóle zmienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Dżulia napisał:

Jeśli chodzi o ciało to tak, natomiast energia ducha jest niezbadana, stąd nie jest wiadome jak się zmienia i czy się w ogóle zmienia.

Się nie da zbadać.  

Pojęcie energia ducha jest nieuprawnione.  Skoro brak dowodów na istnienie ducha a co dopiero określanie jego właściwości fizycznych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Się nie da zbadać.  

Pojęcie energia ducha jest nieuprawnione.  Skoro brak dowodów na istnienie ducha a co dopiero określanie jego właściwości fizycznych

Tak, masz rację i wiem o tym, że jest to nie do zbadania, ale jesli czegoś nie można zbadać za pomocą narzędzi jakie posiadają naukowcy znaczy, że to nie istnieje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, Dżulia napisał:

Tak, masz rację i wiem o tym, że jest to nie do zbadania, ale jesli czegoś nie można zbadać za pomocą narzędzi jakie posiadają naukowcy znaczy, że to nie istnieje?

W tej sytuacji pozostają hipotezy. Ale nawet one muszą mieć jakieś minimalne założenia w świecie zbadanym. W innym przypadku ich wartość porównywalna z wróżeniem z fusów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

W tej sytuacji pozostają hipotezy. Ale nawet one muszą mieć jakieś minimalne założenia w świecie zbadanym. W innym przypadku ich wartość porównywalna z wróżeniem z fusów. 

Hipotezy lub wiedza ludzi insza niż materialność, ale skoro nie można tego zbadać to nawet hipotezy nie wchodzą w grę.

Ludzka wiedza...opowieści o tym co widzieli będąc po drugiej stronie, ale tylko oni to widzieli w śmierci klinicznej, więc nie da się tego zbadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

Kiedyś też uważano że ziemia jest centrum wszechświata i ludzie byli przekonani że dysponują narzędziami. Narzędzia się zmieniły, zmieniło się postrzeganie. 

Za chwilę norma stanie się podróżowanie w czasie, przemieszczanie w sekundę kilku tysięcy km. Pewnie że śmieci będziemy umieli upiec pyszny chlebek a wody w oceanach będą tak przejrzyste że będzie widać dno na samym środku oceanu. 

Pewnie wtedy ktoś powie że mamy narzędzia które dają nam prawo stwierdzić że...?jakby coś tam było byśmy o tym wiedzieli ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
2 minuty temu, Dżulia napisał:

Hipotezy lub wiedza ludzi insza niż materialność, ale skoro nie można tego zbadać to nawet hipotezy nie wchodzą w grę.

Ludzka wiedza...opowieści o tym co widzieli będąc po drugiej stronie, ale tylko oni to widzieli w śmierci klinicznej, więc nie da się tego zbadać.

A co z tymi co widzieli nie będąc w śmierci klinicznej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, Dżulia napisał:

Hipotezy lub wiedza ludzi insza niż materialność, ale skoro nie można tego zbadać to nawet hipotezy nie wchodzą w grę.

Ludzka wiedza...opowieści o tym co widzieli będąc po drugiej stronie, ale tylko oni to widzieli w śmierci klinicznej, więc nie da się tego zbadać.

Wizje śmieci klinicznej dla mnie to psikus naszych mózgów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Bledny napisał:

A co z tymi co widzieli nie będąc w śmierci klinicznej?

To zależy co widzieli. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Wizje śmieci klinicznej dla mnie to psikus naszych mózgów. 

Dla mnie nie...sama widziałam co działo się za ścianą...sprawdziłam i potwierdzono, że tak było z pytaniem, a skąd wiem? wszak do tegoż pokoju tylko personel miał wstęp . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Bledny napisał:

Druga stronę ?

Też są tacy...ja np.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
14 godzin temu, Bledny napisał:

I ja ?

Żart czy powaga?

Co widziałeś?...jeśli powaga.

 

A może chodzi Ci o drugą stronę książki?

Takich to ja widziałam mnóstwo.?

Edytowano przez Dżulia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
In_gret
23 godziny temu, Dżulia napisał:

Dla mnie nie...sama widziałam co działo się za ścianą...sprawdziłam i potwierdzono, że tak było z pytaniem, a skąd wiem? wszak do tegoż pokoju tylko personel miał wstęp . 

Przeżyłaś śmierć kliniczną? Podobno Ci co byli na chwile po tamtej stronie nie chcieli tu już wracać Na ziemię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, In_gret napisał:

Przeżyłaś śmierć kliniczną? Podobno Ci co byli na chwile po tamtej stronie nie chcieli tu już wracać Na ziemię.

W tym przypadku (to co przez Ciebie zacytowane) byłam odłączona od ciała, ale na drugiej stronie wtedy nie byłam.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
38 minut temu, Dżulia napisał:

Żart czy powaga?

Co widziałeś?...jeśli powaga.

 

A może chodzi Ci o drugą stronę książki?

Takich to ja widziałam mnóstwo.?

Nie, widziałem druga stronę ( ta w którą trzeba uwierzyć a na którą nie ma dowodow). Moja przygoda później w tym samym miejscu przydarzyła się komuś innemu z tym samym skutkiem 

Także ten...? Mówię o życiu po życiu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
18 godzin temu, Bledny napisał:

Nie, widziałem druga stronę ( ta w którą trzeba uwierzyć a na którą nie ma dowodow). Moja przygoda później w tym samym miejscu przydarzyła się komuś innemu z tym samym skutkiem 

Także ten...? Mówię o życiu po życiu ?

Nie chcesz opisać jak się stało?

Czy, kiedy wracałeś do ciała czułeś uderzenie w klatce piersiowej? (Takie odczucia są w śmierci klinicznej).

Co widziałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...