Skocz do zawartości


Dżulia

Śmierć, a co dalej?

Polecane posty

Dżulia
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Odczuć czy zobaczyć?

I jedno i drugie.

Odczucie to dotyk, uścisk, który znany jest za życia od danej osoby. 

Nie uwierzysz, ale dla mnie jest to osoba wiarygodna i zdrowa umysłowo, która po śmierci swego męża miała z nim stosunki płciowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
8 godzin temu, Dżulia napisał:

I jedno i drugie.

Odczucie to dotyk, uścisk, który znany jest za życia od danej osoby. 

Nie uwierzysz, ale dla mnie jest to osoba wiarygodna i zdrowa umysłowo, która po śmierci swego męża miała z nim stosunki płciowe.

Sorry Dzulia ale odczucia są subiektywne, a jeśli widzisz Boga, to czas iść do lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Tak naprawdę ( niestety dużo ludzi o tym nie myśli ), rzeczy materialne, pieniądze, dobrobyt w obliczu śmierci się nie liczy. 

Bo co z tego, że ludzie coś w ziemskim życiu nagromadzą, jakieś majątki, dobrobyt, jak w momencie śmierci ( a można stracić życie w każdej chwili i to tak naprawdę cud, że jeszcze ludzie żyją ) i to wszystko straci znaczenie. 

Bo do grobu nie zabierze nikt pieniędzy, ani majątków i to pozostanie na ziemi. 

Tylko sprawy duchowe się najbardziej liczą, a nie pieniądze i dobrobyt. 

Tylko ludzie często się nad tym nie zastanawiają, bo skupiają się tym, co jest materialne, na ziemi. 

A pieniądze i to wszystko z czego ludzie korzystają są ważne w jakiś sposób, ale tylko na ziemi. 

Poza nią już nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
4 godziny temu, Maybe napisał:

Sorry Dzulia ale odczucia są subiektywne, a jeśli widzisz Boga, to czas iść do lekarza.

Łał, fajna diagnoza i w dodatku za darmochę.

PS. Czytaj co napisałam, a nie zmyślaj.

Boga nikt nie widział, więc jak mogłam napisać o tymże widzeniu.

Znaki Boga są czymś innym niż Bóg.

To tyle wyjaśnienia byś zrozumiała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Miejscowy napisał:

Tak naprawdę ( niestety dużo ludzi o tym nie myśli ), rzeczy materialne, pieniądze, dobrobyt w obliczu śmierci się nie liczy. 

Bo co z tego, że ludzie coś w ziemskim życiu nagromadzą, jakieś majątki, dobrobyt, jak w momencie śmierci ( a można stracić życie w każdej chwili i to tak naprawdę cud, że jeszcze ludzie żyją ) i to wszystko straci znaczenie. 

Bo do grobu nie zabierze nikt pieniędzy, ani majątków i to pozostanie na ziemi. 

Tylko sprawy duchowe się najbardziej liczą, a nie pieniądze i dobrobyt. 

Tylko ludzie często się nad tym nie zastanawiają, bo skupiają się tym, co jest materialne, na ziemi. 

A pieniądze i to wszystko z czego ludzie korzystają są ważne w jakiś sposób, ale tylko na ziemi. 

Poza nią już nie. 

To, że ludzie gromadzą różne dobra ziemskie jest dobre, bo pokolenia następne z tego korzystają. Taka jest nasza rola na ziemi, ale rzeczywiście zapominamy o życiu duchowym, które nie musi być związane z religią chrześcijańską, bo z reguły tak na forach jest uznawane.

Tak jak nikt nie odbierze nam wiedzy jaką posiadamy dzięki wykształceniu, tak również nikt nie zabierze nam duchowości...a materialność można w każdej chwili stracić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
26 minut temu, Dżulia napisał:

To, że ludzie gromadzą różne dobra ziemskie jest dobre, bo pokolenia następne z tego korzystają. Taka jest nasza rola na ziemi, ale rzeczywiście zapominamy o życiu duchowym, które nie musi być związane z religią chrześcijańską, bo z reguły tak na forach jest uznawane.

Tak jak nikt nie odbierze nam wiedzy jaką posiadamy dzięki wykształceniu, tak również nikt nie zabierze nam duchowości...a materialność można w każdej chwili stracić.

No i właśnie to tak wygląda. 

 

Ludzie żyją we współczesności, w dobie materializmu, a to ludzi pochłania. 

Ludzie, zdobywając coraz więcej i coraz więcej, skupiają się tylko na tym, dlatego zapominają czym tak naprawdę jest duchowość. 

A w momencie śmierci, to wszystko przestaje mieć znaczenie. 

Każdy majątek i każde pieniądze można zawsze stracić. Zresztą pieniądze służą przeważnie do wydawania na życie, a w dzisiejszych czasach one, jak to się mówi "idą jak woda... ". 

Więc, rzeczy materialne dziś mogą być, a jutro ich może nie być. 

Fakt, pieniądze i jakieś tam rzeczy materialne są ważne ( a żyjemy w mocno zmaterializowanym świecie i to jest tym przesiąknięte ), ale w sprawach duchowych, to nie ma znaczenia i nie będzie miało. 

Tylko to kwestia podejścia do sprawy i odpowiedniego nastawienia. 

Trzeba chcieć się tak do tego nastawić i trzeba to poczuć w sobie. No a nic na siłę. 

Ludzie najczęściej, szczególnie w tych czasach idą tam, gdzie jest wygodne życie, gdzie jest: dobrze i fajnie. 

Dlatego mało kto chce rezygnować z dobrobytu i posiadania. 

Ludzie stają się coraz bardziej wygodni, w różnych sprawach. 

 

A jest jeszcze coś takiego, jak: skromność. 

 

Można się tego nauczyć, jeżeli ktoś nie potrafi być skromny. Ale trzeba chcieć się tego, z własnej woli nauczyć. 

 

Więc, można gromadzić majątki i dobrobyt i to nie jest nic złego, ale kwestia jest tylko tego taka, że to musi mieć umiar i pewne granice. 

I własnie, skromność powoduje, że ludzie nie potrzebują więcej, niż to, co już mają. 

Tylko takich ludzi jest raczej mało, którzy tak myślą i uważają, w tych czasach szczególnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Miejscowy napisał:

No i właśnie to tak wygląda. 

=====

Tylko takich ludzi jest raczej mało, którzy tak myślą i uważają, w tych czasach szczególnie. 

Tak, masz rację w swej wypowiedzi.

Skromność jest ważna.

Ludzi takich jak piszesz jest mało, a to dlatego, że nie znamy pełnego zasięgu takich ludzi, bo zwyczajnie się nie afiszują...może więc jest ich więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 2.08.2021 o 16:28, Dżulia napisał:

Z tamtego świata wrócił P. Jezus, którego widzieli apostołowie

 

Jest to ważne wszak życie jest wieczne, ale nie można wrócić by inaczej wykorzystać czas ziemski.

 

Nie ma potwierdzenia o tym, że Jezus istniał a tym bardziej, że ktoś go widział. Jest tylko opis w biblii, którą mógł napisać każdy kto umie książki pisać.

 

Życie wieczne jest ale nie dla pojedynczych jednostek. Jest z pokolenia na pokolenie i to jest wieczność ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 3.08.2021 o 21:45, Dżulia napisał:

Łał, fajna diagnoza i w dodatku za darmochę.

PS. Czytaj co napisałam, a nie zmyślaj.

Boga nikt nie widział, więc jak mogłam napisać o tymże widzeniu.

Znaki Boga są czymś innym niż Bóg.

To tyle wyjaśnienia byś zrozumiała.

Znaki to też tylko odczucia ludzkie, które nie mają nic wspólnego z prawdą i dowodem na istnienie Boga, czy życia po śmierci, bo są subiektywne.

Dlatego Bóg i wszystko z nim związane, również życie po śmierci, pozostaje w sferze wiary, a nie faktów. Niektórzy ludzie nie widzą potrzeby wierzenia w jakieś subiektywne odczucia. Ja we własne subiektywne odczucia również nie wierzę, a co dopiero czyjeś. Mózg płata figle i do dziś nie znamy jego działania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
19 godzin temu, hogan napisał:

Nie ma potwierdzenia o tym, że Jezus istniał a tym bardziej, że ktoś go widział. Jest tylko opis w biblii, którą mógł napisać każdy kto umie książki pisać.

 

Życie wieczne jest ale nie dla pojedynczych jednostek. Jest z pokolenia na pokolenie i to jest wieczność ludzi.

Z tym wszystkim masz rację.

W literaturze faktu też nie ma potwierdzenia wszak o tym piszą tylko ludzie i każdy może o tym pisać po swojemu...nie prawdaż?

 

No pewnie, że wieczność jest taka jak piszesz ciało zjedzą robaki, a te są pożywką dla innych zwierząt, a zwierzęta zjadają inne lub ludzie i tak wygląda wieczność...chyba się z tym zgodzisz? Aaaa jeszcze mogą być prochy, które są pożywką dla żyznej gleby na której rosną rośliny, a zjada je człowiek i zwierzęta...wszak chyba zdajesz sobie sprawę, że są cieki lub inne zjawiska, które przenoszą je w różne strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
5 godzin temu, Maybe napisał:

Znaki to też tylko odczucia ludzkie, które nie mają nic wspólnego z prawdą i dowodem na istnienie Boga, czy życia po śmierci, bo są subiektywne.

Dlatego Bóg i wszystko z nim związane, również życie po śmierci, pozostaje w sferze wiary, a nie faktów. Niektórzy ludzie nie widzą potrzeby wierzenia w jakieś subiektywne odczucia. Ja we własne subiektywne odczucia również nie wierzę, a co dopiero czyjeś. Mózg płata figle i do dziś nie znamy jego działania. 

No tak masz rację...wszak wiarą jest również, że spożywając masło, margarynę lub smalec to jest to samo, bo to są tłuszcze i służą nam do jedzenia.

A mózg spłata figla kiedy uświadomimy sobie, że są bardzo zdrowe i bardzo potrzebne naszemu organizmowi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 godzin temu, Dżulia napisał:

No tak masz rację...wszak wiarą jest również, że spożywając masło, margarynę lub smalec to jest to samo, bo to są tłuszcze i służą nam do jedzenia.

A mózg spłata figla kiedy uświadomimy sobie, że są bardzo zdrowe i bardzo potrzebne naszemu organizmowi. 

Masło smalec i margaryna są zbadane, ich skład jest znany. Możemy sobie uświadomić czym są chyba że mamy problem z przyjmowaniem prawdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
3 godziny temu, Maybe napisał:

Masło smalec i margaryna są zbadane, ich skład jest znany. Możemy sobie uświadomić czym są chyba że mamy problem z przyjmowaniem prawdy.

No tak, a nie słyszałaś, że Całun Turyński też został zbadany...myślisz, że to problem w poznaniu prawdy. Chyba, nie muszę wyjaśniać pojęcia "Całun Turyński".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andromeda
Dnia 11.08.2021 o 10:22, Dżulia napisał:

No tak, a nie słyszałaś, że Całun Turyński też został zbadany...myślisz, że to problem w poznaniu prawdy. Chyba, nie muszę wyjaśniać pojęcia "Całun Turyński".

Matka Boża w jednym z ubiegłorocznych orędzi chciała by zdjąć z całunu turyńskiego istniejące tam jeszcze komórki krwi jej Syna i porównać z komórkami  krwi występującymi w cudach eucharystycznych jakie zdarzają się podczas mszy św w wielu kościołach w Europie ( po kilka na każde stulecie) .

Zapewnia , że są one tej samej grupy krwi.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, andromeda napisał:

Matka Boża w jednym z ubiegłorocznych orędzi chciała by zdjąć z całunu turyńskiego istniejące tam jeszcze komórki krwi jej Syna i porównać z komórkami  krwi występującymi w cudach eucharystycznych jakie zdarzają się podczas mszy św w wielu kościołach w Europie ( po kilka na każde stulecie) .

Zapewnia , że są one tej samej grupy krwi.

 

 

Ja nie mam wątpliwości co dzieje się podczas mszy św.

Dzieje się w każdym Kościele na każdej mszy, ale nie wszyscy w to wierzą, bo nie widzą...dodałabym, że duży udział jest w tym duchownego celebrującego mszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 11.08.2021 o 10:22, Dżulia napisał:

No tak, a nie słyszałaś, że Całun Turyński też został zbadany...myślisz, że to problem w poznaniu prawdy. Chyba, nie muszę wyjaśniać pojęcia "Całun Turyński".

A czy Ty wiesz ile jest uznanych takich całunów na całym świecie za autentyczne?

A wiesz ile gwoździ da się wbić w jeden pal? A obecnie liczba uznanych gwoździ za te co pochodzą od pala ukrzyżowania Jezusa, przekracza liczbę pięciokrotnie.

To o czyzm piszesz, to tylko wiara,  nie mająca nic wspólnego z faktami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
59 minut temu, hogan napisał:

A czy Ty wiesz ile jest uznanych takich całunów na całym świecie za autentyczne?

Ale, że wszystkie są Jezusa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
2 godziny temu, Pieprzna napisał:

Ale, że wszystkie są Jezusa?

No a czyje? Wszystkie uznawane są za całuny biblijnego Jezusa. I każdy twierdzi, że jego jest "mojszy"(prawdziwszy).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Cóż, życie jest na ziemi bardzo krótkie i to jest: chwila życia. A potem jest już wieczność nieskończona... 

Przecież, niektórzy umierają lub tracą życie nawet w bardzo młodym wieku, a nawet dzieci, które pożyły kilka lat. 

Więc tak naprawdę, życia właściwie dla niektórych nie ma na ziemi. 

Bo nawet, jeżeli ludzie się rodzą, to niektórzy żyją: dwa, trzy lata, a potem umierają na jakieś choroby lub zginą w wypadkach, jako dzieci. 

 

I tu pytanie, czy było sens się w ogóle urodzić? 

 

No ale kto by przewidział jakieś zdarzenie, wypadek lub chorobę? 

 

Ludzie tak naprawdę żyją jakimś cudem, bo są tak delikatni, ich ciało jest tak kruche, że wystarczy jakieś nawet głupstwo, żeby życie stracić. 

A nie ma: dwóch żyć. Jest tylko jedno. 

 

To nie gra komputerowa, w której żyć jest kilka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, hogan napisał:

A czy Ty wiesz ile jest uznanych takich całunów na całym świecie za autentyczne?

A wiesz ile gwoździ da się wbić w jeden pal? A obecnie liczba uznanych gwoździ za te co pochodzą od pala ukrzyżowania Jezusa, przekracza liczbę pięciokrotnie.

To o czyzm piszesz, to tylko wiara,  nie mająca nic wspólnego z faktami.

W Ewangeliach są najważniejsze fakty.

 

Całun Turyński dokładnie zbadano i tak "policzek" wymierzony przez sługę arcykapłana (Ewangelia) był uderzeniem pałką co spowodowało oprócz rany złamanie chrząstki nosowej i przesunięcie w prawo oraz wyrwane frag. brody.

 

Naliczono 121 śladów śladów cyfry 8, to wynik biczowania rzemieniem zakończonym podwójną ołowianą kulką. Uczeni stwierdzili, że podczas bicia Jezus był przykuty do niskiego słupa.

 

Korona cierniowa, którą wciśnięto na głowę spowodowała rany, a krew na Całunie wyróżniono jako żylną i tętniczą.

 

Odtworzono "Drogę krzyżową"...rany na łopatkach od niesionej belki, lewe kolano zmiażdżone od upadku co uniemożliwiało chodzenie, dlatego ostatnią trasę był wleczony przez żołnierzy. (Opinia lekarzy badających Całun)

 

Obfite skrzepy w okolicy nadgarstków oraz obfite krwawienie z rany prawego boku  przebitego nieżyjącemu P.J. a później osocze. Zbadano krew gr. AB.

Znaleziono ślady dwu monet, które wybite były w 29 r.

 

Sensacje pochodzące są różne m. in te o których piszesz, ale fakty przekazane przez badaczy Całunu Turyńskiego o których napisałam dla Ciebie są "tylko"wiarą chrześcijan?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Śmierć nie ominie nikogo, choćby nie wiem, kto i co robił. 

Prędzej, czy później ona do każdego przyjdzie. 

 

Pytanie: kiedy i o której godzinie? 

 

Ja sobie patrzyłem na taki program amerykański i to dość ciekawy: "Śmierć na 1000 sposobów", na stacji TV4. 

No ten program pokazuje właśnie jak łatwo można stracić życie, w sekundę, w minutę, na różne sposoby. 

To, że jeszcze żyjemy, to jest wynikiem czasami szczęścia, czasami jakiegoś fartu... 

I program ten jasno to pokazuje widzom. Śmierć zawsze czeka i będzie czekała na każdego, wszędzie, w każdym miejscu. 

A ludzie tylko musza się "potknąć", by stracili życie. 

 

Smutne to, ale taka prawda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 14.08.2021 o 22:19, Dżulia napisał:

W Ewangeliach są najważniejsze fakty.

 

 

 

W ewangeliach nie ma żadnych faktów, są tylko wymyślone bajki. Od tego powinnaś zacząć post pisać.

 

Ja piszę o naukowcach a nie badaczach. Badaczem może zostać każdy, wystarczy że zainteresuje się danym tematem i już

może prywatnie badać co tylko chce. Natomiast naukowca zobowiązuje stopień naukowy a więc owi naukowcy wiedzą, że

całun to religijna ściema aby ogłupić wyznawców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Śmierć nie ominie nikogo, choćby nie wiem, kto i co robił. 

Prędzej, czy później ona do każdego przyjdzie. 

 

Pytanie: kiedy i o której godzinie? 

 

Ja sobie patrzyłem na taki program amerykański i to dość ciekawy: "Śmierć na 1000 sposobów", na stacji TV4. 

No ten program pokazuje właśnie jak łatwo można stracić życie, w sekundę, w minutę, na różne sposoby. 

To, że jeszcze żyjemy, to jest wynikiem czasami szczęścia, czasami jakiegoś fartu... 

I program ten jasno to pokazuje widzom. Śmierć zawsze czeka i będzie czekała na każdego, wszędzie, w każdym miejscu. 

A ludzie tylko musza się "potknąć", by stracili życie. 

 

Smutne to, ale taka prawda. 

To nie jest smutne. Powinniśmy się cieszyć, że mamy szansę pobyć na Ziemi, póki w ogóle jeszcze istnieje. Fakt, nie opowiemy o tym nikomu po śmierci ale za to może lżej umrzeć będzie można :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 15.08.2021 o 22:31, hogan napisał:

W ewangeliach nie ma żadnych faktów, są tylko wymyślone bajki. Od tego powinnaś zacząć post pisać.

 

Ja piszę o naukowcach a nie badaczach. Badaczem może zostać każdy, wystarczy że zainteresuje się danym tematem i już

może prywatnie badać co tylko chce. Natomiast naukowca zobowiązuje stopień naukowy a więc owi naukowcy wiedzą, że

całun to religijna ściema aby ogłupić wyznawców.

A badacz to sroce spod ogona wyleciał?

Badaniami w przypadkach wymagających konsultacji pracują naukowcy z różnych dziedzin naukowych...minęły czasy"szkiełko i oko", bo o takich naukowcach piszesz lub o tych co na bazarze Różyckiego kupili dyplom.

Jeśli naukowcy o jakich piszesz mają dowody, by obalić prawdę to winni udowodnić, ale takich dowodów nie ma oprócz twierdzenia, że to nieprawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Śmierć paradoksalnie nie jest naszym wrogiem, jest tylko droga pełną cierni, a kiedy się z nią zżyć staje się wręcz opiekunką życia które masz, ponieważ ona pasożytuje na życiu i pragnie rozumieć je na różne, czasem radykalne sposoby.

Porównałbym śmierć do inteligentnego wirusa na który jedni posiadają tymczasowe przeciwciała i nic im nie zrobi.

W końcu jednak nadchodzi i ma respekt przed człowiekiem który poświęcał jej za życia maksimum introspekcji.

Bo co to jest śmierć gdy umiera zdrowy człowiek w zasadzie bez przyczyny, i co to jest śmierć gdy staruszek co dnia jej wyczekuje jak przygody?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...