Skocz do zawartości


Dżulia

Śmierć, a co dalej?

Polecane posty

Szczęśliwy
ddt60
Przed chwilą, Aco napisał:

Bez praktyki słabo to widzę. Podobnie jest w innych zawodach. 

na to wygląda - prawdopodobnie też zależy to, gdzie taką praktykę odbywa. Może nie musi to być koniecznie Massachusetts General Hospital no ale jednak pewnie nauka praktyki też zależy od tego, gdzie i jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dżulia
15 godzin temu, Aco napisał:

Pewnie dużo w tym racji co napisałaś, że zapomnieli. Nie myli się ten co nic nie robi, ale lekarz to jednak poważny zawód od którego diagnozy często zależy życie innych osób i on powinien w zasadzie się nie mylić. Przede wszystkim jeżeli nie jest czegoś pewien, to powinien się skonsultować z innym lekarzem,  a nie wróżyć z fusów. Żeby nie zabrzmiało to źle, to ja nie mam zamiaru nikogo tutaj linczować, ale fakty są takie, a nie inne i tak jak napisałaś w innym poście ( że to tylko w bajkach tacy lekarze jak Twój przypadek) Druga strona medalu jest taka, że ludzie czasami nic nie wiedzą na temat swojej choroby( historia z cukrem 50, bo lekarz tak kazał)??‍♂️ Zero własnej inwencji. Czasami jest tak, że nawet niewiedzą jakie leki biorą. To jest dla mnie nie do pomyślenia. 

Takie mamy społeczeństwo, co im każą to robią.

Jeszcze wrócę do szczepień p/odrze by podkreślić rozsądek ówczesnych lekarzy.

Rzeczywiście obowiązek był niby 1975 r. ale z tego co pamiętam (może było nie tak we wszystkich placówkach zdrowotnych) weszło w życie 1980 r. (szczepiono 2 latków), a póxniej '82, '83- przedszkolaków, ale ten obowiązek był uzgodniony z rodzicami i podpowiedzią lekarza...nie był to obowiązek z marszu. Była szczepionka po której dzieci bardzo chorowały, stąd lekarze bardzo ostrożnie podchodzili do szczepienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
15 godzin temu, Aco napisał:

Też prawda.

 

Istnieje wiele takich prawd, ale o nich nie wiemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
15 godzin temu, ddt60 napisał:

no tak, ale w tamtych czasach odra nie była rzadką chorobą a dziś tak. Akurat o to mi chodziło. W zasadzie w tamtych czasach można było pewnie widząc wielu takich chorych nie musieć wertować książek aby to rozpoznać. Chyba, ze objawy były bardzo nietypowe i gdy już zrobiono wszystkie możliwe badania i wykluczono pewnie inne choroby infekcyjne to nastąpiła eureka i jeden z lekarzy - ta lekarka wpadła na to rozpoznanie. I tak w sumie chyba leczenia szczególnego nie było bo nie ma chyba leków na odrę do dziś.

Niekoniecznie, dziś mniejsze zachowania mogą wynikać z racji powstawania innych chorób i organizm wyprodukował dużo przeciwciał, a być może szczepienia w tym pomogły, chociaż nie pamiętam dokładnie, ale była jakieś 3-4 l. temu epidemia odry. A może wirus osłabł i organizm sobie radzi, a objawów typowych nie ma.

Na wirusy nie ma leczenia, ani szczepienia, bo one się mutują i co jest dziś dobre jutro może nie działać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
15 godzin temu, Arkina napisał:

Mam wątpliwości spore co do eutanazji z powodu depresji dlatego, że nasilenie choroby może być zmienne. 

A ja nie mam żadnych...eutanazja nie powinna istnieć, bo to pomoc w samobójstwie.

Chory winien być tak potraktowany by nie cierpieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Niekoniecznie, dziś mniejsze zachowania mogą wynikać z racji powstawania innych chorób i organizm wyprodukował dużo przeciwciał, a być może szczepienia w tym pomogły, chociaż nie pamiętam dokładnie, ale była jakieś 3-4 l. temu epidemia odry. A może wirus osłabł i organizm sobie radzi, a objawów typowych nie ma. Na wirusy nie ma leczenia, ani szczepienia, bo one się mutują i co jest dziś dobre jutro może nie działać. 

 

Oczywiście, że na niektóre są. Szczepienia przeciw wirusowi ospy prawdziwej całkowicie wyeliminowały tą chorobę - ten wirus istnieje już tylko w laboratoriach a w naturze go nie ma. Dziś także jesteśmy już bliscy wyeliminowania polio. Co do leków przeciwwirusowych remdesivir jest skuteczny na wirusa Ebola oraz sars-cov-1 sars-cov-2 czyli covid-19 . Natomiast na AIDS dziś jest już cała gama leków

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 31.08.2021 o 22:37, ddt60 napisał:

Oczywiście, że na niektóre są. Szczepienia przeciw wirusowi ospy prawdziwej całkowicie wyeliminowały tą chorobę - ten wirus istnieje już tylko w laboratoriach a w naturze go nie ma. Dziś także jesteśmy już bliscy wyeliminowania polio. Co do leków przeciwwirusowych remdesivir jest skuteczny na wirusa Ebola oraz sars-cov-1 sars-cov-2 czyli covid-19 . Natomiast na AIDS dziś jest już cała gama leków

 

To czemu nie stosują takiego leczenia?

Leczeniem jest łóżko i respirator i niech się dzieje wola boska.

 

Jedne choroby zanikają, a inne powstają...bakterie i wirusy też chcą żyć i się zmieniają w wyniku czego my chorujemy na coraz nowsze choroby choć te stare też sie pojawiają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 28.08.2021 o 21:53, ddt60 napisał:
Dnia 28.08.2021 o 21:46, hogan napisał:
Nie, nie poniosłam żadnej szkody a nawet wręcz przeciwnie. Zrozumiałam, że studiuję bajki.

Wręcz przeciwnie.....taki był świat tamtych czasów ....okrutny. To nie są bajki

To są bajki, już pisałam o tym.

 

Ale nie rozumiem co "wręcz przeciwnie i że świat był okrutny"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 28.08.2021 o 22:02, Dżulia napisał:

To nie porównanie, a analogia do tego co napisałaś.

W jaki sposób może być to analogią, skoro nauka nie ma nic wspólnego z wiarą. Wiarą jest to w co wierzymy i jest niezmienne. Nauka musi udowodnić ale ma prawo się mylić. Przykro mi, nie widzę tu nic z orzeczenia wspólnych cech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
10 godzin temu, Dżulia napisał:

To czemu nie stosują takiego leczenia?

Leczeniem jest łóżko i respirator i niech się dzieje wola boska.

 

 

 

Jeśli chodzi o remdesivir to oczywiście w Polsce jest stosowany ale nie u każdego daje poprawę.

 

veklury-290x220px.jpg

 

Co do respiratora -  to większość chorych z respiratora niestety wychodzi na cmentarz. Jeśli ktoś choruje na covid to już lepiej, żeby do  etapu respiratora nie doszło.

 

doctors_inserting_ventilator_tube_hazmat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 godzinę temu, hogan napisał:

W jaki sposób może być to analogią, skoro nauka nie ma nic wspólnego z wiarą. Wiarą jest to w co wierzymy i jest niezmienne. Nauka musi udowodnić ale ma prawo się mylić. Przykro mi, nie widzę tu nic z orzeczenia wspólnych cech.

Przypomnę rozmawiałyśmy o Całunie i zapisach w Biblii.

Oczywiście nie można mówić o wspólności nauki i wiary, ale można mówić o wspólności; zapisów w Biblii z osiągnięciami naukowymi, które z góry powiadam nie są wszystkie potwierdzone.

 

Natomiast, co do postu ostatniego.

Analogia dotyczyła Twego napisania o studiowaniu Biblii (bodajże 3x tak ujęłaś), a nie o treści,  stąd napisałam przykładowo o czasie studiowania lekarzy, gdzie nie zawsze wszystkim uda się rozpoznać prawidłowo chorobę. 

 

Nie sugeruję, że tak jest, ale być może Twoje studiowanie jest (już napiszę inaczej) takie samo jak tych niektórych lekarzy nie umiejących rozpoznać choroby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
10 minut temu, ddt60 napisał:

 

Jeśli chodzi o remdesivir to oczywiście w Polsce jest stosowany ale nie u każdego daje poprawę.

Podobnie jak każdy inny lek; przykładowo antybiotyk na zapal. oskrzeli czy płuc jednym pomaga szybko, innym wolniej, a innym wcale.

10 minut temu, ddt60 napisał:

Co do respiratora -  to większość chorych z respiratora niestety wychodzi na cmentarz. Jeśli ktoś choruje na covid to już lepiej, żeby do  etapu respiratora nie doszło.

Jaki z tego wniosek?

Złe leczenie...brak leczenia...likwidacja populacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
16 minut temu, Dżulia napisał:

Podobnie jak każdy inny lek; przykładowo antybiotyk na zapal. oskrzeli czy płuc jednym pomaga szybko, innym wolniej, a innym wcale.

 

nic nie jest proste - czasami można jeszcze spróbować innymi specyfikami ale oczywiście a przypadku covid-19 dużego wyboru nie ma. Zdaje się, że Pfizer opracowuje nowy lek wyłącznie na covid, który jest już w testach klinicznych ale nie w Polsce.

 

16 minut temu, Dżulia napisał:

Złe leczenie...brak leczenia...likwidacja populacji.

 

trzeba się szczepić ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
23 minuty temu, Dżulia napisał:

Oczywiście nie można mówić o wspólności nauki i wiary, ale można mówić o wspólności; zapisów w Biblii z osiągnięciami naukowymi, które z góry powiadam nie są wszystkie potwierdzone.

 

nie wiem czy jest sens badania całunu pod kątem autentyczności, bo badania będą zawsze wypadać sprzecznie - być może arbitralna ocena znajduje się w ogóle poza metodami badawczymi. Tym samym może lepiej stosować się do encykliki "Fieds et Ratio" JPII czyli rozdzielać wiarę od nauki. Jednoznacznego, naukowego dowodu na istnienie Boga nie ma - potwierdza to zresztą ta encyklika ale oczywiście nie wyklucza to, że ludzie o dużej wiedzy i dokonaniach naukowych mogą być ludźmi wierzącymi w Boga. Przy czym nie jest to zasługa badań naukowych ale wiary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, ddt60 napisał:

nic nie jest proste - czasami można jeszcze spróbować innymi specyfikami ale oczywiście a przypadku covid-19 dużego wyboru nie ma. Zdaje się, że Pfizer opracowuje nowy lek wyłącznie na covid, który jest już w testach klinicznych ale nie w Polsce.

 

 

trzeba się szczepić ....

No to powiedz...szczepienie jest proste i zabezpieczające ludzkość.

Nikt nie wie co się wydarzy i kiedy po szczepieniu.

 

 

Chcę przytoczyć taką informację, co mnie się nasunęła z tym co wyżej.

Chyba w latach 60-tych lub później lekarze bili na alarm, by dzieciom i młodzieży nie podawać drobiu do spożycia wszak szczepionka podawana kurczakom hodowlanym powoduje akcelerację u ludzi z czym organizm sobie nie poradzi.

Co z tego wynika...może nie jedli, a może powiedzenie "wysoki jak brzoza, a głupi jak koza" się spełniło, a może dzięki temu następne pokolenie szybko obcykało rozwój technologiczny, co mamy widoczne.

 

PS. Następne pokolenia lub nawet obecne będzie wynikiem testu na szczepienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, ddt60 napisał:

nie wiem czy jest sens badania całunu pod kątem autentyczności, bo badania będą zawsze wypadać sprzecznie

Nie prawda, wszystkie badania, które do tej pory były prowadzone na prawdziwym Całunie potwierdziły jego autentyczność.

Przed chwilą, ddt60 napisał:

 Tym samym może lepiej stosować się do encykliki "Fieds et Ratio" JPII czyli rozdzielać wiarę od nauki.

Wszyscy rozsądni tak robią i tak winno być.

Na marginesie chcę powiedzieć, że Biblia w wielu przypadkach była pomocną w odkrywaniu faktów naukowych.

 

A z drugiej strony tak sobie myslę, gdyby nauka z wiarą się połączyły, czy wtedy byłaby korzyść dla nauki, a strata dla wiary, a może umocnienie wiary poprzez zdobycze naukowe.

Przed chwilą, ddt60 napisał:

Jednoznacznego, naukowego dowodu na istnienie Boga nie ma - potwierdza to zresztą ta encyklika ale oczywiście nie wyklucza to, że ludzie o dużej wiedzy i dokonaniach naukowych mogą być ludźmi wierzącymi w Boga. Przy czym nie jest to zasługa badań naukowych ale wiary.

We współczesnym świecie nie ma proroków o których mowa w Biblii, bo obecnie znaki Boga ludzie odczytują dla siebie i czasami je przekazują, ale nie tak globalnie  jak pne. czy tuz w ne.

Tę wiedzę jaką posiedli niektórzy naukowcy to Dar lun Łaska Boga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
2 godziny temu, Dżulia napisał:

akcelerację u ludzi z czym organizm sobie nie poradzi.
 

akceleracja wynika z trendu sekularnego, który jest naturalnym mechanizmem ewolucyjnych a nie żadnym efektem szczepień czy spożycia szczepionego drobiu. Dawniej ludzie mieli wzrost 150cm - co można łatwo sprawdzić oglądając szkielet słynnego ks. Jeremiego Wiśniowieckiego na Świętym Krzyżu, który miał wzrost dziecka a uważany był za silnego rycerza i mężczyznę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MxM

"Według dr Bernarda Hontanilla dane uzyskane z badania „nie są w stanie stwierdzić, czy mamy do czynienia z Jezusem Chrystusem – do tego potrzebowalibyśmy porównać próbkę DNA z żywym Jezusem. Nie są też dowodem na zmartwychwstanie. Można jedynie stwierdzić, że na podstawie tego naukowego badania nie stwierdzono nic niekompatybilnego z ewangelicznym opisem zarówno śmierci, jak i zmartwychwstania Jezusa”.

Artykuł zamieszczony w numerze 8(1) 2020 czasopisma „Scientia et Fides” str. 9-30.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
50 minut temu, ddt60 napisał:

akceleracja wynika z trendu sekularnego, który jest naturalnym mechanizmem ewolucyjnych a nie żadnym efektem szczepień czy spożycia szczepionego drobiu. Dawniej ludzie mieli wzrost 150cm - co można łatwo sprawdzić oglądając szkielet słynnego ks. Jeremiego Wiśniowieckiego na Świętym Krzyżu, który miał wzrost dziecka a uważany był za silnego rycerza i mężczyznę

 

Jak zawsze twoja wiedza mija się z faktami. Bierze się to stąd, że na siłę próbuje się wtłoczyć ludziom narrację o ewolucji. Jeżeli była ewolucja to musieliśmy się zmieniać, czyli chociażby rosnąć. A jak na razie to według badań IQ nam spada.

"Profesor Richard H. Steckel zebrał wyniki trzydziestu różnych badań archeologicznych prowadzonych w szeroko rozumianej Europie Północnej. Na ich podstawie oszacował, że we wczesnym średniowieczu (IX-XI wiek) mężczyźni mieli średnio 173,4 centymetrów wzrostu. Specjalista nie wziął pod uwagę mieszkańców krajów słowiańskich, z innych badań wiadomo jednak, że w Wielkopolsce w wiekach XI-XII średni wzrost mężczyzn wynosił 172 centymetry, a kobiet – 157 centymetrów."

Średni wzrost mężczyzn w Polsce obecnie wynosi 175cm (+/- 3cm) 

 

"Panuje powszechna opinia, że w średniowieczu ludzie byli o wiele niżsi niż dzisiaj. To mit. W rzeczywistości postura Europejczyków żyjących 1000 lat temu była wprost imponująca. I wiele mówi ona na temat warunków panujących w rzekomo ciemnych wiekach.

Kompleksowe badania bioarcheologiczne, prowadzone w ostatnich dekadach, zupełnie zmieniły sposób, w jaki naukowcy postrzegają wzrost dawnych mieszkańców Starego Świata."

 

https://wielkahistoria.pl/wzrost-w-sredniowieczu-przekonanie-ze-ludzie-byli-wtedy-niscy-jest-zupelnie-falszywe/

 

Danubio M.E., Martella P., Sanna E., Changes in stature from the Upper Paleolithic to the Medieval period in Western Europe, “Journal of Anthropological Sciences”, t. 95 (2017).

Gowland R., Walther L., Human Growth and Stature [w:] The Science of Roman History. Biology, climate, and the future of the past, red. W. Scheidel, Princeton University Press 2018.

Steckel R.H., New Light on the „Dark Ages”: The Remarkably Tall Stature of Northern European Men during the Medieval Era, “Social Science History”, t. 28 (2004).

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
3 godziny temu, ddt60 napisał:

 Jednoznacznego, naukowego dowodu na istnienie Boga nie ma

 

Nie ma też, na nieistnienie.. Czyli żaden argument.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
47 minut temu, alan napisał:

 

 

Danubio M.E., Martella P., Sanna E., Changes in stature from the Upper Paleolithic to the Medieval period in Western Europe, “Journal of Anthropological Sciences”, t. 95 (2017).

 

 

 

z cytowanego przez Ciebie artykułu wynika, że najwyższy (nie średni) wzrost mężczyzn wynosił 165,8cm w Wielkiej Brytanii a w Hiszpanii czy innych krajach 162,7cm

 

cytat:

"highest values of the countries

studied:

165.8 cm for males, while Great Britain

provide the highest female values: 157 cm. Neolithic

individuals from Spain, out of all the countries con-

sidered, have the lowest values for both sexes: 162.7

cm for males and 150.7 cm for females"

 

dla  Ciebie 160cm to dużo?

 

Niestety Alan nie jesteś wiarygodny w tym, co piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
58 minut temu, alan napisał:

 

Nie ma też, na nieistnienie.. Czyli żaden argument.

w nauce jeśli coś nie istnieje to zasadniczo tego czegoś nie ma dopóki chociaż nie będzie jakiś chociaż hipotez na istnienie tego czegoś (np. czarownic, wampirów, innych stworów bajkowych itp.). Co do Boga oczywiście jest trochę inaczej - tutaj decyduje wiara i na niej się opieramy ale naukowo nie ma przesłanek na istnienie Boga stąd nie można udowadniać jego istnienia argumentami naukowymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
4 godziny temu, ddt60 napisał:

z cytowanego przez Ciebie artykułu wynika, że najwyższy (nie średni) wzrost mężczyzn wynosił 165,8cm w Wielkiej Brytanii a w Hiszpanii czy innych krajach 162,7cm

 

cytat:

"highest values of the countries

studied:

165.8 cm for males, while Great Britain

provide the highest female values: 157 cm. Neolithic

individuals from Spain, out of all the countries con-

sidered, have the lowest values for both sexes: 162.7

cm for males and 150.7 cm for females"

 

dla  Ciebie 160cm to dużo?

 

Niestety Alan nie jesteś wiarygodny w tym, co piszesz.

 

Nie ośmieszaj się, czytasz wybiórczo, a Aliada w ogóle. 

 

Nie zamierzam tłumaczyć prostego tekstu, który jak widzę cię przerasta.

 

Zaprzeczyć że nie ma Stwórcy metodami naukowymi też nie można, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
51 minut temu, alan napisał:

czytasz wybiórczo, a Aliada w ogóle. 

Znów ból, że nie popieram głupoty? No nie popieram.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 2.09.2021 o 13:25, ddt60 napisał:

akceleracja wynika z trendu sekularnego, który jest naturalnym mechanizmem ewolucyjnych a nie żadnym efektem szczepień czy spożycia szczepionego drobiu. Dawniej ludzie mieli wzrost 150cm - co można łatwo sprawdzić oglądając szkielet słynnego ks. Jeremiego Wiśniowieckiego na Świętym Krzyżu, który miał wzrost dziecka a uważany był za silnego rycerza i mężczyznę

Nic z tego nie wynika, bo akceleracja to przyśpieszony rozwój, a to żaden naturalny rozwój...gdyby ewolucja tak szybko przybrała na rozwoju, to starożytni winni polecieć w Kosmos, a my dziś...nie będę gdybać.

Ten nienaturalny rozwój był związany ze szczepionką jaką podawano kurczakom, a te zjadały dzieci i młodzież co zaowocowało we wzroście i szybszym dojrzewaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...