Skocz do zawartości


Dżulia

Śmierć, a co dalej?

Polecane posty

nieznajoma

Dusze czyśćcowe
Powracam teraz do tego strasznego miejsca, w którym się znajdowałam, na skraju tej okropnej przepaści. Musicie wiedzieć, że byłam bezbożnicą, w praktyce – ateistką. Nie wierzyłam już w istnienie diabła, a nawet – w istnienie Boga.

W tych okolicznościach, zaczęłam krzyczeć: „O wy, biedne dusze czyśćcowe, proszę was, wyciągnijcie mnie stąd, wydostańcie mnie. Proszę, pomóżcie mi!” Gdy tak krzyczałam, przepełnił mnie dotkliwy ból. Wówczas zauważyłam, jak miliony, wiele milionów ludzi płakało i szlochało. Ujrzałam nagle, że były tu niezliczone rzesze ludzi młodych, przede wszystkim młodych – wszyscy pośród niewymownych cierpień. Pojęłam, że w tym strasznym miejscu, w tym bagnie pełnym nienawiści i cierpienia zgrzytali zębami, i wydawali z siebie takie ryki i wrzaski z bólu, że przyprawiało mnie to o dreszcze, czego nigdy nie zapomnę... .
- z zapisków Glorii Polo, 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wania

Sądzę, że po śmierci nie ma nic. Nie wiem, co miałoby być, by było jakkolwiek logicznie opisane.

Edytowano przez Wania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness

Jeżeli po śmierci nie ma nic, to jaki sens ma życie? 

Spoiler

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
1 godzinę temu, Mptiness napisał:

Jeżeli po śmierci nie ma nic, to jaki sens ma życie? 

 

Taki, że jak już ktoś nas zdecydował przyprowadzić na świat, to trzeba to życie przeżyć. W miarę możliwości najlepiej jak się da. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Według Pisma Świętego czyśćca nie ma, co oznacza, że trzeba zapracować tu i teraz na swoje zbawienie. Jak myślicie dlaczego KK naucza inaczej i kogo tak naprawdę wspiera w swojej nauce.

Pismo mówi nam, że Bóg dał nam Dech i to nie tylko ludziom, ale wszystkim stworzeniom na ziemi. Po śmierci Dech wraca do Boga, a my umieramy i nigdzie nie jesteśmy, nigdzie nie przebywamy. Jesteśmy całkowicie martwi, aż do Sadu  Ostatecznego kiedy to na polecenie Boga zmartwychwstaniemy.

Jeżeli widzimy kogokolwiek jako tzw. duchy to nie są to nasi bliscy, czy znajomi którzy nas odwiedzają po śmierci tylko demony przybierające ich postać. Są zwiedzeniem i trzeba na nie bardzo uważać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 19.08.2019 o 11:50, alan napisał:

Jeżeli widzimy kogokolwiek jako tzw. duchy to nie są to nasi bliscy, czy znajomi którzy nas odwiedzają po śmierci tylko demony przybierające ich postać. Są zwiedzeniem i trzeba na nie bardzo uważać

A skąd demony czerpią wizerunki tych co zmarli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
14 godzin temu, Dżiulia napisał:

A skąd demony czerpią wizerunki tych co zmarli?

Z nas, naszych emocji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
6 godzin temu, alan napisał:

Z nas, naszych emocji

Ale zmarli nie mają emocji...tak myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Przed chwilą, Dżiulia napisał:

Ale zmarli nie mają emocji...tak myślę.

emocje osób żywych, zmarli nie żyją i tak jak piszesz nie mają emocji. Jedyna emocja to bycie sztywnym ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
10 minut temu, alan napisał:

emocje osób żywych, zmarli nie żyją i tak jak piszesz nie mają emocji. Jedyna emocja to bycie sztywnym ;)

Nie, nie to nie tak.

Żywy człowiek ma emocje i pomijam jakie, a jak ni stąd ni zowąd staje przed nim obraz zmarłego, to demon zna wszystkich bliskich i dalszych żywej osoby? To jakimi emocjami się kieruje skoro żywy człowiek przed zobaczeniem i w czasie widzenia zmarłego nie miał i ma emocji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
22 minuty temu, Dżiulia napisał:

Nie, nie to nie tak.

Żywy człowiek ma emocje i pomijam jakie, a jak ni stąd ni zowąd staje przed nim obraz zmarłego, to demon zna wszystkich bliskich i dalszych żywej osoby? To jakimi emocjami się kieruje skoro żywy człowiek przed zobaczeniem i w czasie widzenia zmarłego nie miał i ma emocji.

demon zna osobę, którą wykorzystuje w swoich celach. Demony to upadłe anioły i mają swój cel. Mają też duże możliwości i małe ograniczenia w przeciwieństwie do człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
2 minuty temu, alan napisał:

demon zna osobę, którą wykorzystuje w swoich celach.

Musiałby ją opętać, w przeciwnym razie chyba niewiele jest w stanie zrobić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 minutę temu, alan napisał:

demon zna osobę, którą wykorzystuje w swoich celach. Demony to upadłe anioły i mają swój cel. Mają też duże możliwości i małe ograniczenia w przeciwieństwie do człowieka.

Wykorzystuje?

Zmarłą czy żywą?

A wizerunek? 

Cosik ta Twoja koncepcja szwankuje.

 

Człowiek jest silny (nie każdy oczywiście) i potrafi przeciwstawić się złu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Przed chwilą, Mptiness napisał:

Musiałby ją opętać, w przeciwnym razie chyba niewiele jest w stanie zrobić. 

Może zwieść

1 minutę temu, Dżiulia napisał:

Wykorzystuje?

Zmarłą czy żywą?

A wizerunek? 

Cosik ta Twoja koncepcja szwankuje.

 

Człowiek jest silny (nie każdy oczywiście) i potrafi przeciwstawić się złu.

 

Żywą

Masz racje człowiek potrafi przeciwstawić się złu. Jednak nie zawsze i nie przez całe życie nawet ten silny. Nie każdy jest silny i z takimi jest znacznie łatwiej. Człowiek potrafi też upaść tak jak anioł.

 To nie jest moja koncepcja. Pismo Św. informuje nas, że po śmierci nic nie ma aż do sadu ostatecznego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
3 minuty temu, alan napisał:

Może zwieść

Dla mnie temat demonów jest chyba tym najbardziej niezrozumiałym. Kiedyś wzięłam udział w spotkaniu z egzorcystą, bo miałam nadzieję, że coś mi się rozjaśni. Niestety dostarczyłam sobie jeszcze więcej wątpliwości niż miałam. Nawet nie mam pewności czy jest życie po śmierci. Niby człowiek wierzy, a jednak..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
8 minut temu, alan napisał:

Może zwieść

Żywą

Masz racje człowiek potrafi przeciwstawić się złu. Jednak nie zawsze i nie przez całe życie nawet ten silny. Nie każdy jest silny i z takimi jest znacznie łatwiej. Człowiek potrafi też upaść tak jak anioł.

 To nie jest moja koncepcja. Pismo Św. informuje nas, że po śmierci nic nie ma aż do sadu ostatecznego

Masz rację, ale ad Informacji P. Św. na które się powołujesz to już racji nie masz.

Ja tam byłam i widziałam ludzi zmarłych i to nie były demony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
7 minut temu, Mptiness napisał:

Dla mnie temat demonów jest chyba tym najbardziej niezrozumiałym. Kiedyś wzięłam udział w spotkaniu z egzorcystą, bo miałam nadzieję, że coś mi się rozjaśni

 

Co religia, to obyczaj, że tak powiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
8 minut temu, Mptiness napisał:

Dla mnie temat demonów jest chyba tym najbardziej niezrozumiałym. Kiedyś wzięłam udział w spotkaniu z egzorcystą, bo miałam nadzieję, że coś mi się rozjaśni. Niestety dostarczyłam sobie jeszcze więcej wątpliwości niż miałam. Nawet nie mam pewności czy jest życie po śmierci. Niby człowiek wierzy, a jednak..

Nie ma życia po śmierci. Umieramy i jesteśmy martwi, aż do Sądu Ostatecznego kiedy zostaniemy wskrzeszeni.

 

10 minut temu, Dżiulia napisał:

Masz rację, ale ad Informacji P. Św. na które się powołujesz to już racji nie masz.

Ja tam byłam i widziałam ludzi zmarłych i to nie były demony.

Skąd wiesz, że nie były to demony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
2 minuty temu, alan napisał:

Nie ma życia po śmierci. Umieramy i jesteśmy martwi, aż do Sądu Ostatecznego kiedy zostaniemy wskrzeszeni.

Ciało umiera, a co dzieje się z duszą do momentu tego Sądu Ostatecznego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
8 godzin temu, Mptiness napisał:

Ciało umiera, a co dzieje się z duszą do momentu tego Sądu Ostatecznego?

Wraca do Boga. Tak naprawdę w prawidłowym tłumaczeniu to jest dech, a nie dusza

Edytowano przez alan
B

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

  Dnia 29.08.2019 o 23:05, Mptiness napisał:

Ciało umiera, a co dzieje się z duszą do momentu tego Sądu Ostatecznego?

Dnia 30.08.2019 o 07:21, alan napisał:

Wraca do Boga. Tak naprawdę w prawidłowym tłumaczeniu to jest dech, a nie dusza

Poco Osąd Ostateczny skoro duszę/dech wg Ciebie są u Boga.

Wg tego moje rozumowanie; że ani zbawienie, ani Sąd Ostateczny nie jest potrzebny.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Itaka

Jeśli człowiek umrze przed czasem wyznaczonym przez Boga (wypadek, choroba), to czasami do czasu właściwej daty, musi przebywać na ziemi w świecie snów i wiedzie tam życie podobnie jak na ziemi. Może odwiedzać swych żyjących przyjaciół i krewnych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
3 godziny temu, Itaka napisał:

Jeśli człowiek umrze przed czasem wyznaczonym przez Boga (wypadek, choroba), to czasami do czasu właściwej daty, musi przebywać na ziemi w świecie snów i wiedzie tam życie podobnie jak na ziemi. Może odwiedzać swych żyjących przyjaciół i krewnych. 

Wiesz, mnie się wydaje, że obojętnie jaka jest przyczyna śmierci to nie jest śmierć przed czasem wyznaczonym przez Boga...to jest wyznaczony czas.

Słyszałam, że człowiek, który jest mocno związany/przywiązany do dóbr na Ziemi, to jego dusza zawiesza się w drodze do przeznaczonego miejsca, stąd może nawiedzać różne osoby.

Jeśli człowiek obieca, że po śmierci coś zrobi to faktycznie jak umrze to wykonuje, przykład;

Pewna osoba pożyczyła pieniądze i nie zdążyła oddać, bo zmarła, ale te pieniądze miała przygotowane do oddania. Po śmierci przyszła do swojej bliskiej osoby i powiedziała gdzie są pieniądze i jaką kwotę i komu trzeba oddać, a resztę przekazać żebrzącym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Itaka
Dnia 31.08.2019 o 21:52, Dżiulia napisał:

Wiesz, mnie się wydaje, że obojętnie jaka jest przyczyna śmierci to nie jest śmierć przed czasem wyznaczonym przez Boga...to jest wyznaczony czas.

Słyszałam, że człowiek, który jest mocno związany/przywiązany do dóbr na Ziemi, to jego dusza zawiesza się w drodze do przeznaczonego miejsca, stąd może nawiedzać różne osoby.

Jeśli człowiek obieca, że po śmierci coś zrobi to faktycznie jak umrze to wykonuje, przykład;

Pewna osoba pożyczyła pieniądze i nie zdążyła oddać, bo zmarła, ale te pieniądze miała przygotowane do oddania. Po śmierci przyszła do swojej bliskiej osoby i powiedziała gdzie są pieniądze i jaką kwotę i komu trzeba oddać, a resztę przekazać żebrzącym.

Nie masz racji, gdyż wiele tragedii śmierci i kalectwa dzieją się z powodu niedbałości albo pijaństwa kierowców. Nie sądzisz chyba, że Bóg dopuszcza kogoś pijanego za kierownicę by zakończył jakiemuś pieszemu życie?

Ja miałem sąsiada , który zmarł i jeszcze przez pół roku spotykałem go w świecie snów i zapraszał mnie do domu gdzie jego żona częstowała mnie obiadem.  Ale jak jego żona zmarła to skończyły  się sny i obiadki.

Domyślam się, że do nieba małżeństwa wpuszczają  parami, nie osobno.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 31.08.2019 o 11:48, Dżiulia napisał:

  Dnia 29.08.2019 o 23:05, Mptiness napisał:

Ciało umiera, a co dzieje się z duszą do momentu tego Sądu Ostatecznego?

Poco Osąd Ostateczny skoro duszę/dech wg Ciebie są u Boga.

Wg tego moje rozumowanie; że ani zbawienie, ani Sąd Ostateczny nie jest potrzebny.

 

Dusza/Dech to jest czynnik życia. Nie jest naszą własnością tylko Boga. Dostajemy tu i teraz aby żyć. Po śmierci tracimy. Dusza nie zawiera nas. My to tylko ciało.

 

 

(Odpowiedziałem już wcześniej ale widzę, że gdzieś wcięło moją odpowiedź)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...