Skocz do zawartości


Dżulia

Śmierć, a co dalej?

Polecane posty

Pieprzna
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

A jaa? Nie odnajduję się w tych grupach?

To sam się skategoryzuj, bo nie wiem. Agnostyk? Chyba nie buddysta? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Piotr_
18 minut temu, Pieprzna napisał:

Z reklamacją do kapitana.

Ja tylko chciałam się dowiedzieć choć księgi a dostałam Biblię na odczepne.

Dobrze. Wybacz. 

Osobiście uważam, że w Biblii nie ma mowy o reinkarnacji. Za to jest wizja Piekła i Nieba, która jest okrutna. Jako, że bogowie zwykle są okrutni, wolę wizję, że to natura pozwala nam odradzać się w innych wcieleniach ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
23 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Uważasz że co dzieje się po śmierci jest niezbadane  to jak poważnie traktować wręcz tak szczegółową wiedzę na ten temat którą określa wiara. A jak poważnie traktować osobę która samotnie na własny użytek tworzy własne teologiczne hipotezy. Co do prawa to oczywiście każdy ma prawo. Ja mam prawo do podśmiechowujek. 

Uważam,  że Biblia jest między innymi księga symboli, których odczytywanie może być interpretowane na wiele osobistych sposobów. 

Skoro tak uważasz... Ja mam prawo zwrócić uwagę,  że to lekko chamskie. Ale spoko,  skoro to podśmiechowujki to żółwik (?)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
35 minut temu, Piotr_ napisał:

Uważam,  że Biblia jest między innymi księga symboli, których odczytywanie może być interpretowane na wiele osobistych sposobów. 

Skoro tak uważasz... Ja mam prawo zwrócić uwagę,  że to lekko chamskie. Ale spoko,  skoro to podśmiechowujki to żółwik (?)  

Zatem skoro możliwa jest taka dowolność interpretacji to pozwala mi zinterpretować że zawarte tam treści są ...nieistotne. 

Wiesz... musielibyśmy przeprowadzić teraz studium pojęcia  chamstwa bo to nieoczywiste i względne. Dla jednej osoby to pikuś a dla kogoś innego dramatyczny problem. Papierkiem lakmusowym może być oczywiście osoba dotknięta  podśmiechowujką, ( szyderą) ale niekoniecznie. Czasem ktoś sam jest sobie winien że robi z siebie pośmiewisko. 

Gdy obnażę się na Rynku w Krakowie i spotka mnie wesołość gawiedzi to powiesz że to było lekko chamskie? A gdy obnażę się z dziwnych poglądów ? 

¿ Żółwik ?  Nie ma problemu. Dyskutujemy kulturalnie.

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
6 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Zatem skoro możliwa jest taka dowolność interpretacji to pozwala mi zinterpretować że zawarte tam treści są ...nieistotne. 

Wiesz... musielibyśmy przeprowadzić teraz studium pojęcia  chamstwa bo to nieoczywiste i względne. Dla jednej osoby to pikuś a dla kogoś innego dramatyczny problem. Papierkiem lakmusowym może być oczywiście osoba dotknięta  podśmiechowujką, ( szyderą) ale niekoniecznie. Czasem ktoś sam jest sobie winien że robi z siebie pośmiewisko. 

Gdy obnażę się na Rynku w Krakowie i spotka mnie wesołość gawiedzi to powiesz że to było lekko chamskie? A gdy obnażę z dziwnych poglądów ? 

¿ Żółwik ?  Nie ma problemu. Dyskutujemy kulturalnie.

Oczywiście, że mogą być nieistotne.  Można nawet wyrywać pojedyncze strony i podcierac się Biblią w zastępstwie papieru toaletowego. Czyli zinterpretować ją tak, że te treści są do dupy.

Kto komu zabroni?

W porządku. Dla mnie temat tej uwagi do Dżulii jest zamknięty. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
4 minuty temu, Piotr_ napisał:

Oczywiście, że mogą być nieistotne.  Można nawet wyrywać pojedyncze strony i podcierac się Biblią w zastępstwie papieru toaletowego. Czyli zinterpretować ją tak, że te treści są do dupy.

Kto komu zabroni?

W porządku. Dla mnie temat tej uwagi do Dżulii jest zamknięty. 

 

Oki ale jeszcze pogadamy na ci inne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

? Widzę, że ta rozmowa nie ma sensu.

Jak uważasz, tak zrób, ale nie było na odczepne.

Przyszła do mnie koleżanka i musiałam zakończyć, ale rzeczywiście jest w Biblii.

Dokładnie nie przytoczę wersetu, ale podam zdarzenie.

Brana jest pod uwagę reinkarnacja w "Przemienieniu na górze Tabor" i jeszcze gdzieś, ale musiałbym sprawdzić, bo nie chcę Cię wprowadzić w błąd.

Chcę być dobrze zrozumiana...to jest interpretacja, czyli dyskusja nt. jak to rozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Piotr_ napisał:

Fajny temat. Sam jestem zwolennikiem teorii o reinkarnacji. W jako sposób kojarzysz te swoje czwarte wcielenie? Jeśli to nie jest zbyt intymne pytanie. 

Nie jest intymnością , ale jak napisałeś jest to skojarzenie, a nie pewność.

1. Szaman w jakimś plemieniu Indian-widzę tylko oczami, przód swej szaty, trawa i siedzących Indian.

2. Kapłanka w Egipcie.

3. W Rosji zastrzelona przez Niemców II wojna światowa.

4. Teraz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Misia go-go  ?

Nie znam takiego, chyba, że bywasz w Klubie go-go i tam poznałeś Misia.??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
12 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Oki ale jeszcze pogadamy na ci inne?

Jasne.  

Chyba, że to piracka szydera :D 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Uważasz że co dzieje się po śmierci jest niezbadane  to jak poważnie traktować wręcz tak szczegółową wiedzę na ten temat którą określa wiara. A jak poważnie traktować osobę która samotnie na własny użytek tworzy własne teologiczne hipotezy. Co do prawa to oczywiście każdy ma prawo. Ja mam prawo do podśmiechowujek. 

Owocnych podś.... coś tam życzę.

A jeśli nie ma się nic konkretnego do powiedzenia to paluszki z klawiatury w tym temacie...oki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
14 minut temu, Dżulia napisał:

Jak uważasz, tak zrób, ale nie było na odczepne.

Przyszła do mnie koleżanka i musiałam zakończyć, ale rzeczywiście jest w Biblii.

Dokładnie nie przytoczę wersetu, ale podam zdarzenie.

Brana jest pod uwagę reinkarnacja w "Przemienieniu na górze Tabor" i jeszcze gdzieś, ale musiałbym sprawdzić, bo nie chcę Cię wprowadzić w błąd.

Chcę być dobrze zrozumiana...to jest interpretacja, czyli dyskusja nt. jak to rozumieć.

W porządku.

Pierwszy raz się spotykam z taką interpretacją. Dla mnie mega naciągane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 minuty temu, Dżulia napisał:

Owocnych podś.... coś tam życzę.

A jeśli nie ma się nic konkretnego do powiedzenia to paluszki z klawiatury w tym temacie...oki?

Ale ja niee mam klawiaturyyyy ? podśmie...co? ?

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
7 minut temu, Dżulia napisał:

Nie jest intymnością , ale jak napisałeś jest to skojarzenie, a nie pewność.

1. Szaman w jakimś plemieniu Indian-widzę tylko oczami, przód swej szaty, trawa i siedzących Indian.

2. Kapłanka w Egipcie.

3. W Rosji zastrzelona przez Niemców II wojna światowa.

4. Teraz. 

A jak to widzisz? W snach? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
17 minut temu, Piotr_ napisał:

Jasne.  

Chyba, że to piracka szydera :D 

 

Niee ? ?pewnie sobie zasłużyłem na te wątpliwości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

W porządku.

Pierwszy raz się spotykam z taką interpretacją. Dla mnie mega naciągane.

Wiesz...ja mam tak, że jeśli coś do mnie dotrze to staram się zgłębić w różnych stron.

Duchowni katoliccy wyjaśniają dokładnie, ale przedstawiciele innych wyznań przedstawiają inaczej.

Zresztą masz tu dowód wpis naszego kolegi o chrześcijaństwie w I I II w .

Jest książka bardzo fajna, bo wyjaśniająca różne problemy "Szukam drogi" i czy nieco inaczej brzmi tytuł, napisana przez dominikanina.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Ale ja niee mam klawiaturyyyy ? podśmie...co? ?

Trzeba zrobić zrzutę na zakup, bo ten dotyk źle Ci wychodzi.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Piotr_ napisał:

A jak to widzisz? W snach? 

Podczas medytacji...obraz jeden się pokazuje, a ja tak je uporządkowałam.

Nadmienię, że nie myślę o tym, to się pokazuje i przychodzi myśl, że  to ja, a reszta jest to moja interpretacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
5 minut temu, Dżulia napisał:

Trzeba zrobić zrzutę na zakup, bo ten dotyk źle Ci wychodzi.?

Błąd. Dotyk to mój konik.

Szybki klaps w poślady uchroniłby cię he he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
5 minut temu, Dżulia napisał:

Podczas medytacji...obraz jeden się pokazuje, a ja tak je uporządkowałam.

Nadmienię, że nie myślę o tym, to się pokazuje i przychodzi myśl, że  to ja, a reszta jest to moja interpretacja.

Medytując możesz też otwierać się na złe duchy, które podsuwają ci takie wizje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Medytując możesz też otwierać się na złe duchy, które podsuwają ci takie wizje ?

Wiesz, że są medytacje na każdy dzień polecane przez duchowieństwo katolickie?

 

A do Twojego wpisu...trzeba się zabezpieczyć...pozbyć sie negatywnych myśli, a jeszcze lepiej nie myśleć (wyłączyć umysł). Wiem to trudne i niezrozumiałe, ale da sie zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Błąd. Dotyk to mój konik.

Szybki klaps w poślady uchroniłby cię he he he

Rozumiem, że dobrze jest dotykać własnego konika...ja nie mam takiego?

Ja lubię po bożemu, a nie wynalazki z klapsami.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
2 minuty temu, Dżulia napisał:

Wiesz, że są medytacje na każdy dzień polecane przez duchowieństwo katolickie?

 

 

są medytacje i kontemplacje ale poza niektórymi zakonami to mało który duchowny katolicki metyduje czy kontempluje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
4 minuty temu, Dżulia napisał:

Rozumiem, że dobrze jest dotykać własnego konika...ja nie mam takiego?

Ja lubię po bożemu, a nie wynalazki z klapsami.?

 

Po Bożemu ? Mam nadzieję że jest o tym w Biblii

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Mamy tu ateistów, katolików-ortodoksów, katolików-kombinatorów i Świadków Jehowy. To musi się źle skończyć, ja wysiadam ?

Dlaczego tak prorokujesz?

Nie wysiadaj w biegu...Alleluja i do przodu.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...