ddt60 820 Napisano 28 Sierpnia 2021 Jeśli wiadomo...to lekarz i terapia. A na marginesie, każdy kiedyś musi umrzeć.Nie wszystko daje się prosto leczyć Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Arkina 3 631 Napisano 28 Sierpnia 2021 2 minuty temu, ddt60 napisał: 7 minut temu, Dżulia napisał: Jeśli wiadomo...to lekarz i terapia. A na marginesie, każdy kiedyś musi umrzeć. Nie wszystko daje się prosto leczyć Właśnie bo to nie działa tak jak wzięcie tabletki od bólu głowy a szkoda... Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ddt60 820 Napisano 28 Sierpnia 2021 Właśnie bo to nie działa tak jak wzięcie tabletki od bólu głowy a szkoda... Lekarze też bywają bezradni..... Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dżulia 509 Napisano 28 Sierpnia 2021 Przed chwilą, Arkina napisał: Przepraszam ale kompletnie nie pojmujesz skali problemu. Takimi słowami tylko wpędzisz kogoś w większe poczucie winy i smutku, będzie to odwotny efekt do zamierzonego. To nie tak że ktoś nie chce tylko zwyczajnie nie może. Nie przepraszaj...każdy problem jest inny i każdy człowiek reaguje inaczej, dlatego podejście musi być indywidualne po poznaniu problemu. A na marginesie...uratowałam kilka osób od samobójstwa. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Arkina 3 631 Napisano 28 Sierpnia 2021 1 minutę temu, ddt60 napisał: 7 minut temu, Arkina napisał: Właśnie bo to nie działa tak jak wzięcie tabletki od bólu głowy a szkoda... Lekarze też bywają bezradni..... Bywają bo są też lekooporne przypadki z tego co słyszałam... Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Aco 3 044 Napisano 28 Sierpnia 2021 23 minuty temu, Dżulia napisał: Tak, ale człowiek chory musi pomagać w leczeniu fachowcom...może to trudne do zrozumienia, ale polega na myśleniu pozytywnym i jak to mówią niektórzy "zaprzyjaźnić się z chorobą"...zwyczajnie zająć się czymś innym niż myśleniem o skutkach choroby. Przede wszystkim niektóre choroby leczy się za pomocą obserwacji swojego organizmu, a lekarz jest tylko pomostem i konsultantem. Tylko niektórzy ludzie nie dopuszczają tego do wiadomości. 1 Dżulia zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dżulia 509 Napisano 28 Sierpnia 2021 Przed chwilą, ddt60 napisał: Przed chwilą, Arkina napisał: Właśnie bo to nie działa tak jak wzięcie tabletki od bólu głowy a szkoda... Lekarze też bywają bezradni..... Nie zawsze tabletka jest dobra na wszystko, nie zawsze można pomóc...gdyby wszystko zawsze miało skutek pomyślny nie byłoby śmierci. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Arkina 3 631 Napisano 28 Sierpnia 2021 1 minutę temu, Dżulia napisał: Nie przepraszaj...każdy problem jest inny i każdy człowiek reaguje inaczej, dlatego podejście musi być indywidualne po poznaniu problemu. A na marginesie...uratowałam kilka osób od samobójstwa. Cieszę się, że ci się udało bo często próba samobójczą też może przybierać formę proszenia o pomoc. Kogoś zdeterminowanego ciężko upilnować i znam takie przypadki. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Aco 3 044 Napisano 28 Sierpnia 2021 2 minuty temu, Arkina napisał: Bywają bo są też lekooporne przypadki z tego co słyszałam... Lekooporne i lekoodporne. 1 Arkina zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dżulia 509 Napisano 28 Sierpnia 2021 Przed chwilą, Aco napisał: Przede wszystkim niektóre choroby leczy się za pomocą obserwacji swojego organizmu, a lekarz jest tylko pomostem i konsultantem. Tylko niektórzy ludzie nie dopuszczają tego do wiadomości. Objawy chorobowe lekarz albo zaobserwuje, albo pacjent relacjonuje i dobiera odpowiednie leczenie. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dżulia 509 Napisano 28 Sierpnia 2021 Przed chwilą, Arkina napisał: Cieszę się, że ci się udało bo często próba samobójczą też może przybierać formę proszenia o pomoc. Kogoś zdeterminowanego ciężko upilnować i znam takie przypadki. Przede wszystkim ona przybiera krzyk o pomoc w swej rozpaczy, a więc nie tylko tabletka, ale rozmowa i ukierunkowanie człowieka. Zgadza się, że wszystko uda sie upilnować, jeśli w odpowiednim (wczesnym) momencie się nie zauważy. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Arkina 3 631 Napisano 28 Sierpnia 2021 1 minutę temu, Dżulia napisał: Przede wszystkim ona przybiera krzyk o pomoc w swej rozpaczy, a więc nie tylko tabletka, ale rozmowa i ukierunkowanie człowieka. Zgadza się, że wszystko uda sie upilnować, jeśli w odpowiednim (wczesnym) momencie się nie zauważy. Nie zawsze...moze tez przybierać formę wyzwolenia od cierpienia i często to jest powód a nie, że ktoś nie chce żyć. Nie zawsze da się upilnować...mimo usilnych prób. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Aco 3 044 Napisano 28 Sierpnia 2021 2 minuty temu, Dżulia napisał: Objawy chorobowe lekarz albo zaobserwuje, albo pacjent relacjonuje i dobiera odpowiednie leczenie. Często lekarze lekceważą książkowe objawy, bo mają to zwyczajnie w dupie żeby rozpocząć głębszą diagnostykę. Jak ktoś choruje na nadciśnienie, cukrzycę, to lekarz tylko przepisze tabletki, insulinę itd. Oczywiście najpierw uświadamia i mówi na temat choroby(często jest jakieś szkolenie) a potem jesteśmy skazani sami na siebie. Taka niestety jest prawda. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Pieprzna 5 497 Napisano 29 Sierpnia 2021 9 godzin temu, Dżulia napisał: Obecność człowieka przy umierającym polega przede wszystkim na pomaganiu by przywrócić siły życiowe, a jeśli odejdzie, to wtedy ważna jest modlitwa...takie moje zdanie. Przywrócić siły życiowe umierającemu? Absurd. Kiedy wiesz, że to już czyjeś ostatnie godziny na tym świecie, możesz działać dwutorowo. Zadbać o komfort ostatnich chwil życia doczesnego i ułatwić przejście do życia wiecznego modlitwą. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ddt60 820 Napisano 29 Sierpnia 2021 Często lekarze lekceważą książkowe objawy, bo mają to zwyczajnie w dupie żeby rozpocząć głębszą diagnostykę. Jak ktoś choruje na nadciśnienie, cukrzycę, to lekarz tylko przepisze tabletki, insulinę itd. Oczywiście najpierw uświadamia i mówi na temat choroby(często jest jakieś szkolenie) a potem jesteśmy skazani sami na siebie. Taka niestety jest prawda.Choroba nie zawsze książki czyta. Nie zawsze jest tak jak w książce Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Aco 3 044 Napisano 29 Sierpnia 2021 1 godzinę temu, ddt60 napisał: 12 godzin temu, Aco napisał: Często lekarze lekceważą książkowe objawy, bo mają to zwyczajnie w dupie żeby rozpocząć głębszą diagnostykę. Jak ktoś choruje na nadciśnienie, cukrzycę, to lekarz tylko przepisze tabletki, insulinę itd. Oczywiście najpierw uświadamia i mówi na temat choroby(często jest jakieś szkolenie) a potem jesteśmy skazani sami na siebie. Taka niestety jest prawda. Choroba nie zawsze książki czyta. Nie zawsze jest tak jak w książce Co nie zwalnia lekarza z obowiązku dalszej diagnostyki jeżeli pacjent zgłasza problemy i widzi u siebie niepokojące objawy. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ddt60 820 Napisano 29 Sierpnia 2021 Co nie zwalnia lekarza z obowiązku dalszej diagnostyki jeżeli pacjent zgłasza problemy i widzi u siebie niepokojące objawy.No tak. Gdyby było tak prosto to lekarze nie byliby pewnie potrzebni tylko każdy leczyłby się sam na podstawie książek. Zresztą kiedyś było coś takiego jak "domowy poradnik medyczny " Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Aco 3 044 Napisano 29 Sierpnia 2021 10 minut temu, ddt60 napisał: 24 minuty temu, Aco napisał: Co nie zwalnia lekarza z obowiązku dalszej diagnostyki jeżeli pacjent zgłasza problemy i widzi u siebie niepokojące objawy. No tak. Gdyby było tak prosto to lekarze nie byliby pewnie potrzebni tylko każdy leczyłby się sam na podstawie książek. Zresztą kiedyś było coś takiego jak "domowy poradnik medyczny " Chodzi o to, że wielu lekarzy bagatelizuje objawy zgłaszane przez pacjentów, albo stwierdza symulację. Lekarze muszą być, bo nie jesteśmy w stanie sami się leczyć na wiele chorób. Nie jesteśmy wszyscy wyedukowani w tym kierunku. Przeziębienie możesz leczyć sam, ale jak złamiesz nogę, to sąsiad Ci jej raczej nie poskłada czy nie usunie wyrostka. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ddt60 820 Napisano 29 Sierpnia 2021 Chodzi o to, że wielu lekarzy bagatelizuje objawy zgłaszane przez pacjentów, albo stwierdza symulację. Lekarze muszą być, bo nie jesteśmy w stanie sami się leczyć na wiele chorób. Nie jesteśmy wszyscy wyedukowani w tym kierunku. Przeziębienie możesz leczyć sam, ale jak złamiesz nogę, to sąsiad Ci jej raczej nie poskłada czy nie usunie wyrostka. Dr House mówił, że "pacjenci kłamią". Myślisz, że jak ludzie zgłaszają jakieś objawy to zawsze mówią prawdę? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Aco 3 044 Napisano 29 Sierpnia 2021 Przed chwilą, ddt60 napisał: 1 godzinę temu, Aco napisał: Chodzi o to, że wielu lekarzy bagatelizuje objawy zgłaszane przez pacjentów, albo stwierdza symulację. Lekarze muszą być, bo nie jesteśmy w stanie sami się leczyć na wiele chorób. Nie jesteśmy wszyscy wyedukowani w tym kierunku. Przeziębienie możesz leczyć sam, ale jak złamiesz nogę, to sąsiad Ci jej raczej nie poskłada czy nie usunie wyrostka. Dr House mówił, że "pacjenci kłamią". Myślisz, że jak ludzie zgłaszają jakieś objawy to zawsze mówią prawdę? Hipochondrycy niekoniecznie, ale jak ktoś mówi, że boli go noga, a lekarz przepisuje przeciwbólowe, albo mówi że to od kręgosłupa albo z przeciążenia, no to wybacz. Znajomy miał taką sytuację, że był odsyłany z kwitkiem dopóki nie trafił na normalnego lekarza. Okazało się że przyczyną był guz. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ddt60 820 Napisano 29 Sierpnia 2021 Hipochondrycy niekoniecznie, ale jak ktoś mówi, że boli go noga, a lekarz przepisuje przeciwbólowe, albo mówi że to od kręgosłupa albo z przeciążenia, no to wybacz. Znajomy miał taką sytuację, że był odsyłany z kwitkiem dopóki nie trafił na normalnego lekarza. Okazało się że przyczyną był guz.Przykra sprawa. Ale pewnie gdy boli noga to trudno od razu szukać nowotwór. Przypuszczam, że nie każdy ból nogi to rak. Pewnie jest tak, że diagnozowanie wymaga też czasu i nie zawsze pierwszy medyk postawi dobrą diagnozę . Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Aco 3 044 Napisano 29 Sierpnia 2021 1 minutę temu, ddt60 napisał: 8 minut temu, Aco napisał: Hipochondrycy niekoniecznie, ale jak ktoś mówi, że boli go noga, a lekarz przepisuje przeciwbólowe, albo mówi że to od kręgosłupa albo z przeciążenia, no to wybacz. Znajomy miał taką sytuację, że był odsyłany z kwitkiem dopóki nie trafił na normalnego lekarza. Okazało się że przyczyną był guz. Przykra sprawa. Ale pewnie gdy boli noga to trudno od razu szukać nowotwór. Przypuszczam, że nie każdy ból nogi to rak. Pewnie jest tak, że diagnozowanie wymaga też czasu i nie zawsze pierwszy medyk postawi dobrą diagnozę . Guz okazał się niezłośliwy, ale zanim doszło do trafnej diagnozy minęło półtora roku, bo to nie było też tak, że bolało go non stop. Problem w tym, że ten guz może się znowu odnowić. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ddt60 820 Napisano 29 Sierpnia 2021 Guz okazał się niezłośliwy, ale zanim doszło do trafnej diagnozy minęło półtora roku, bo to nie było też tak, że bolało go non stop. Problem w tym, że ten guz może się znowu odnowić.Przypuszczam, że był mały i niełatwo było do tego dojść. A ponieważ bolało to i tak coś na ból było potrzebne Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Aco 3 044 Napisano 29 Sierpnia 2021 3 minuty temu, ddt60 napisał: 6 minut temu, Aco napisał: Guz okazał się niezłośliwy, ale zanim doszło do trafnej diagnozy minęło półtora roku, bo to nie było też tak, że bolało go non stop. Problem w tym, że ten guz może się znowu odnowić. Przypuszczam, że był mały i niełatwo było do tego dojść. A ponieważ bolało to i tak coś na ból było potrzebne Pomagało doraźnie. Zmierzam do tego, że jest lekarz i lekarz. Jeden jak prosisz raz na dwa lata o badanie krwi i moczu, popatrzy na Ciebie i powie " ale ja nie widzę potrzeby, przecież nic się nie dzieje" Drugi Ci powie " ok" Jeden Ci zapisze na przeziębienie "pół apteki" a drugi tylko syrop i ewentualnie coś przeciwzapalnego. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dżulia 509 Napisano 30 Sierpnia 2021 Dnia 28.08.2021 o 23:34, Arkina napisał: Nie zawsze...moze tez przybierać formę wyzwolenia od cierpienia i często to jest powód a nie, że ktoś nie chce żyć. To też prawda, wile osób cierpiących mówi o tym, że chce umrzeć. Dnia 28.08.2021 o 23:34, Arkina napisał: Nie zawsze da się upilnować...mimo usilnych prób. Tak, ani prośby ani pilnowanie nie jest wystarczające by ochronić przed samobójstwem. W poprzedniej wypowiedzi zjadłam "nie" i zamiast (Zgadza się, że wszystko uda sie upilnować, jeśli w odpowiednim (wczesnym) momencie się nie zauważy.) winno być : Zgadza się, że wszystko NIE uda się upilnować, jeśli w odpowiednim (wczesnym) momencie się nie zauważy. 1 Arkina zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach