Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Dionizy
Dnia 29.10.2020 o 13:22, la primavera napisał:

Hmm...to Twój wiersz, więc jabłka tez Twoje,to coś wymyśl. Z pestkami nie będzie problemu, bo Tosia w ramach recyklingu zrobi z nich korale. 

Musze z Nią pogadać to może zrobi mi na szyję wisiorek z tychże pestek. Od długiego czasu poszukuję czegoś takiego co wygląda jak połączenie trzech figur geometrycznych: koła, kwadratu i trójkąta. To ma odniesienie do prasłowiańskich wierzeń i chciałbym coś takiego mieć oprócz noszonych pacyfek. Ale czy Tosia będzie chciała? Nie wiem. Ona ma swoje dni te lepsze i te gorsze ułożone sinusoidalnie w rytmie dwudziestoośmiodniowym jak to kobieta. Ja zresztą mam podobnie z tym cyklicznymi humorkami chociaż gdy przypatruję sie w lustro to na całą ścianę w sypialni to nic nie wskazuje na to że jestem kobietą. Kiedyś nawet demonstrowałem swoją nagość Bilemu i pytałem czy przypadkiem nie zniewieściałem ale on tylko zaśmiał się i poszedł coś robić w komórce. Może musiałaby to rozstrzygnąć jakaś kobieta np Tosia w czasie skrytego pod kołdrą jedzenia jabłek

 

Dnia 29.10.2020 o 14:34, tośka napisał:

a co mam zrobic z dionizym? w ramach recyklingu oczywiście 

Myślę ze o ewentualnym recyklingu zdecydujesz po wspólnym wypiciu kawy i kilku łakomych porcjach zmysłowej szarlotki.

 

Dnia 29.10.2020 o 15:11, la primavera napisał:

?

Może jednak nie w ramach recyklingu. Całkiem fajny to po co go przerabiać?

Wiedziałem że na Ciebie zawsze można liczyć i jak widać słusznie. Tak teraz zastanawiam się na co można mnie było przerobić. Hmmmmm? Na nawóz? Albo na haczkę ogrodową? Tylko nie róbcie ze mnie głośnika bo będziecie skazani na moje słowa i śpiew. Może nawet przyśpiewki folklorystyczne.

 

Dnia 29.10.2020 o 15:44, tośka napisał:

dobrze prymulko, wobec tego założymy dolnośląski zespol pieśni i tańca. ale po epidemii 

Sugerujesz Tosiu że Weronika jest z Dolnego Ślaska? To byłoby bardzo miłe.

 

Dnia 29.10.2020 o 19:22, Cooliberek napisał:

Ja na golasa ?  wszystkie wiewiorki by pouciekaly z drzew ;)

Nie przesadzaj Coli. Czemu masz takie złe mniemanie o sobie. Przecież wiem że tak nie jest i doskonale pamiętam tamte spacery i chwile wtedy tam. Fakt, Było to już dwa czy trzy lata temu gdy byłaś taka zalotna i prowokująca i zawsze ubrana w czerń Przecież to nie jest aż tak długo by wszystko mogło się aż tak zmienić. Pewnie to tylko taka Twoja gra

 

Dnia 29.10.2020 o 20:37, BrakLoginu napisał:

Primavera już tak ma :D 

No bo Weronika jest w pełni kobietą

Ech....... co tu mówić jak brakuje slow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


tośka

nie bede zjadać jabłek ani szarlotki pod kołdra! w ogole za słodkim nie przepadam. chyba ze przyciąga wzrok tak jak ten tort ;)spacer.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Ależ Tosiu. Jabłuszka poznania są kwaśne ale smakują znakomicie tak że nawet po latach na same wspomnienie po brzuszku biega stado mrówek. Po brzuszku a nawet niżej ale nie napisze o tym gdyż mogłoby to być nieprzyzwoite i nie przystoi tak moralnemu człekowi jak ja 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Dlaczego wciąż o jedzeniu piszecie? co zajrzę na forum to chce mi sie jeść, mogą być jabłka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

a nie zwrocilas uwagi ze mu mrowki łaza po brzuchu a nawet i nie tylko? to gorszy  chyba apetyt niz na jabłka 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
13 godzin temu, Zuzia napisał:

Dlaczego wciąż o jedzeniu piszecie?

Bo jedzenie jest przyjemne. ?

10 godzin temu, tośka napisał:

nie zwrocilas uwagi ze mu mrowki łaza po brzuchu a nawet i nie tylko? to gorszy  chyba apetyt niz na jabłka 

Nie lubisz mrówek? Tego, jak tańczą po karku? Jak przechadzają się po kręgosłupie? Niemożliwe. 

Dnia 1.11.2020 o 07:16, Dionizy napisał:

 Od długiego czasu poszukuję czegoś takiego co wygląda jak połączenie trzech figur geometrycznych: koła, kwadratu i trójkąta

Zmieści Ci się to wszystko na szyi?  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

kolo plus trójkąt to nie ryzykuj moze 

10 godzin temu, la primavera napisał:

nie lubisz mrówek? Tego, jak tańczą po karku?

moge wybrać motyle w brzuchu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 1.11.2020 o 18:07, Zuzia napisał:

Dlaczego wciąż o jedzeniu piszecie? co zajrzę na forum to chce mi sie jeść, mogą być jabłka ;)

No właśnie, cały czas o jedzeniu. Lepiej somsiadko chono ino na Henryka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
13 godzin temu, la primavera napisał:

Nie lubisz mrówek? Tego, jak tańczą po karku? Jak przechadzają się po kręgosłupie? Niemożliwe. 

Wspaniale Weroniko

 

2 godziny temu, tośka napisał:

kolo plus trójkąt to nie ryzykuj moze 

moge wybrać motyle w brzuchu? 

No jasne że tak. Potem w trakcie czy też ferworze i tak to przestanie mieć znaczenie bo nie wiadomo kiedy i jak rozwiną się skrzydła ktore wyniosą do niewiarygodnie cudownych krain najwyższego wilgotnie drżącego,,G,,

Lubisz tam bywać Tosiu? Ja uwielbiam wyprawiać tam wybrankę tej jednej chwili, życia, wieczności.

??:)??

Te mrówki to tylko takie metaforyczne stworzonka. Literackie. Mrówki często znajdują swoje miejsce w literaturze a najsłynniejsze to chyba te z mickiewiczowskiego ogrodu zapomnienia Telimeny gdy nieuważnie usiadła owa panna na mrowisku i małe stworzonka powędrowały w te jej intymne miejsca przez co była im bardzo nierada. Ja też kiedyś miałem kontakt bliski z mrówkami ale niezbyt mi przeszkadzały. Ani one ani łopian czyli czepiający sie wszystkiego rzep ani sterta obornika na pobliskim ściernisku. Hmmmmm Bardzo dobrze to wspominam i już.

1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

No właśnie, cały czas o jedzeniu. Lepiej somsiadko chono ino na Henryka :P

Kufa ja Wam dam Henryka!!!! Drewno do kominka jeszcze w lesie i ptaki na nim planują wiosenne gniazda Ciasto na szarlotkę też jeszcze nie zagniecione...... I jabłka jeszcze w spiżarni......a zresztą.?   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Jakoś cicho dziś tu. Moza za bardzo pokrzyczałem?
Dzis bylem w lesie po grzyby. Jest ich u nas ogromna ilość a grzybiarzy dziś było 1 czyli ja. Co prawda trudno o borowiki ale jest sporo podgrzybków tych jesiennych z ciemnymi głowami. Robaków jest mało podobnie jak ślimaków Tylko że sporo jest już podplesniałych bo mokro w lesie ale w niektórych miejscach jest ich dużo i zdrowiutkie. Ja nazbierałem pełen spory kosz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
7 minut temu, Dionizy napisał:

Jakoś cicho dziś tu. Moza za bardzo pokrzyczałem?
Dzis bylem w lesie po grzyby. Jest ich u nas ogromna ilość a grzybiarzy dziś było 1 czyli ja. Co prawda trudno o borowiki ale jest sporo podgrzybków tych jesiennych z ciemnymi głowami. Robaków jest mało podobnie jak ślimaków Tylko że sporo jest już podplesniałych bo mokro w lesie ale w niektórych miejscach jest ich dużo i zdrowiutkie. Ja nazbierałem pełen spory kosz

Ja z miesiąc temu przyrządziłem sobie purchawki duszone w cebuli. Pyszne wyszły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 minutę temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Ja z miesiąc temu przyrządziłem sobie purchawki duszone w cebuli. Pyszne wyszły.

Wiem ze młode są jadalne ale nigdy nie miałem ich na talerzu. Opowiedz o tym jakie i jak je zrobić

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

A krzycz sobie ile chcesz, ale i tak Ciebie nie słychać.

Masz Dyzio względy u prezesa, bo zezwolił Ci na wyjście do lasu, a skoro takie masz względy, to podziel się tymi grzybami...poczta działa, więc prześlij te uzbierane, a sam sobie jeszcze uzbierasz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

Ja jadłem na razie chropowatą. Zwyczajnie wrzuciłem pokrojone plasterki na patelnię. Z cebulką, pod przykryciem. I tak przyrządzana jest podobno najbardziej smaczna. O... znalazłem na youtubku jakiś film o purchawce w kontekście kulinarnym.
 


https://pl.wikipedia.org/wiki/Purchawka_chropowata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 minutę temu, Dżulia napisał:

A krzycz sobie ile chcesz, ale i tak Ciebie nie słychać.

Masz Dyzio względy u prezesa, bo zezwolił Ci na wyjście do lasu, a skoro takie masz względy, to podziel się tymi grzybami...poczta działa, więc prześlij te uzbierane, a sam sobie jeszcze uzbierasz. 

Jest ich naprawdę mnóstwo tylko trzeba przeanalizować potrzeby bo mam już bardzo dużo suszonych i w słoikach też Jesli chcesz to wpadnij do mnie jutro z koszykiem to zaprowadze Cie w bardzo ciekawe miejsca a po drodze grzybów będzie w bród. 

4 minuty temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Ja jadłem na razie chropowatą. Zwyczajnie wrzuciłem pokrojone plasterki na patelnię. Z cebulką, pod przykryciem. I tak przyrządzana jest podobno najbardziej smaczna. O... znalazłem na youtubku jakiś film o purchawce w kontekście kulinarnym.
 


https://pl.wikipedia.org/wiki/Purchawka_chropowata

Nie wiem czy ten filmik zachęca. Może lepiej wybierać bardzo aromatyczne grzyby? Np maślaki te ciemne albo borowiki ceglastopore? Nie wiem. Zbieram też opieńki miodowe i po zblanszowani mam je w zamrażarce. używam do zapiekanek, pizzy i tym podobnym zamiast pieczarek. Są od nich bardziej smaczne i aromatyczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Dionizy napisał:

Jest ich naprawdę mnóstwo tylko trzeba przeanalizować potrzeby bo mam już bardzo dużo suszonych i w słoikach też Jesli chcesz to wpadnij do mnie jutro z koszykiem to zaprowadze Cie w bardzo ciekawe miejsca a po drodze grzybów będzie w bród. 

Wpadać damie nie przystoi, a i kaczora się boi.

Ja nie Czerwony Kapturek bym z koszykiem w lesie chodziła, a z Ciebie chytrus, bo nie chcesz się dzielić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
10 minut temu, Dionizy napisał:

 Może lepiej wybierać bardzo aromatyczne grzyby? Np maślaki te ciemne albo borowiki ceglastopore? Nie wiem. Zbieram też opieńki miodowe i po zblanszowani mam je w zamrażarce. używam do zapiekanek, pizzy i tym podobnym zamiast pieczarek. Są od nich bardziej smaczne i aromatyczne.

Myślę, że te Twoje są bardziej smaczne i nie bez powodu gdy ja się w końcu ruszam do lasu, to zostają mi tylko purchawki. Las, do którego chodzę, jest dość mały, na peryferiach Wrocławia, pełno grzybiarzy od rana więc... mi pozostaje delektowanie się purchawkami, uszakami, czernidłakami ;) Tym, co szanujący się grzybiarz omija :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Czytam to że zgrozą. Jak Wam po tych wszystkich czernidłakach ceglastoporych i uszakach miodowych  będzie potrzebny przeszczep wątroby, to mogę się podzielić swoją, ale uprzedzam, że mam tylko jedną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
13 minut temu, aliada napisał:

Jak Wam po tych wszystkich czernidłakach ceglastoporych i uszakach miodowych  będzie potrzebny przeszczep wątroby, to mogę się podzielić swoją, ale uprzedzam, że mam tylko jedną.

I dla kogo byś przeznaczyła swoją wątrobę?
/Na stronie: Delikatna podpowiedź - przeznacz dla mnie, bo ja bym odrzucił propozycję i w ten sposób zadbałbym o Twoje zdrowie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
10 godzin temu, aliada napisał:

Czytam to że zgrozą

Borowik ceglastopory jest jednym z gatunków polskich grzybów czy raczej występujących u nas o bardzo szlachetnym smaku i strukturze. On nigdy nie jest rozciapciały i ślimakowaty. Smaczna zwarta jasna struktura przypomina białe mięsa. I choć po ścieńciu robi się szarosiny to w ciepłej wodzie nabiera prawie białej barwy. Pyszny.

Aliado nie chce Twojej wątroby.  Nie przepadam za podrobami. Mimo to doceniam ten jakże ciepły gest. i w rewanżu powiem że gdybyś potrzebowała nerkę to ja chętnie. Mogę oddać też mózg w jakieś dobre i delikatne ręce. Pliki od ścisłych rzeczy prawie nie używane. Gorzej z tymi od zakochania i sfer wrażliwych. Te są już bardzo wyjechane i nawet reset nie na wiele sie zdaje.

11 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Las, do którego chodzę, jest dość mały, na peryferiach Wrocławia

Mieszkasz tak blisko mnie. Przyjedź do mnie to pójdziemy do pięknych lasów w Karkonoszach. Teraz jest grzybów pod dostatkiem i nie ma żywej duszy w lasach w okolicach Petrowki Może wiesz gdzie to jest. Żyjesz na Dolnym Ślasku. Świetnie Z tego co wiem jest nas troje wybrańców Ty ja i Tosia. Nie wiem czy ktos jeszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Ja się z chęcią przeprowadzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 2.11.2020 o 18:27, tośka napisał:

moge wybrać motyle w brzuchu? 

 

Jasne, motyle są ładniejsze od mrówek

 

13 godzin temu, aliada napisał:

Czytam to że zgrozą.

Ja też. Jedyne blaszkowate jakie przynoszę z lasu to rydze. 

2 godziny temu, Dionizy napisał:

Borowik ceglastopory

Ładnie wygląda ale ja go nie zbieram. Nie do końca jestem przekonana, że nic by mi po nim nie było. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
6 godzin temu, Dionizy napisał:

Z tego co wiem jest nas troje wybrańców Ty ja i Tosia. Nie wiem czy ktos jeszcze.

z tego co zrozumiałam umowilismy sie na kawę na parkingu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
7 godzin temu, Dionizy napisał:

Mieszkasz tak blisko mnie. Przyjedź do mnie to pójdziemy do pięknych lasów w Karkonoszach. Teraz jest grzybów pod dostatkiem i nie ma żywej duszy w lasach w okolicach Petrowki Może wiesz gdzie to jest. Żyjesz na Dolnym Ślasku. Świetnie Z tego co wiem jest nas troje wybrańców Ty ja i Tosia. Nie wiem czy ktos jeszcze.

Dziękuję, to bardzo miłe zaproszenie :) Może kiedyś uda się skorzystać. Na razie niestety nie mam szans na wyjazdy. W pracy już nam zapowiedzieli, że będą potrzebować naszej pracy w soboty i to tak do końca roku. Wiem, że nie mają prawa zmuszać, ale sytuacja staje się dość napięta, ludzie się wykruszają, choroby, kwarantanny. No a w niedzielę będę chyba odsypiał zaległości z tygodnia.

Widzę, że Tośka wspomniała o kawie na parkingu. To może i mnie kiedyś dopuścicie do wspólnej degustacji :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 4.11.2020 o 18:07, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

To może i mnie kiedyś dopuścicie do wspólnej degustacji

No przecież. Trzeba jeszcze ustalić dzień i godzinę no i koniecznie który to parking. Legnicę znam bo znam ale raczej słabo.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 620
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
    • Monika
      Ewidentnie są tu jakieś miłe chochliki😄
    • Monika
      Oj ty chyba są jakieś chochliki🙂 Im też zyczę fajnych Swiąt🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...