Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Maybe
4 minuty temu, Dionizy napisał:

Wszystko nie tak. Ja byłem tam prawie dwa dni ale spotkanie trwało kilka godzin bo Bili miał wezwania pilnego wstawienia się w BBW cz CIA albo w czymś podobnym no i nikt nie powiedział że nie było kilku kropelek ( dokładnie kilka) no może trochę więcej. No ale głowa nie bolała i nie zazdrościć. Istotne w tym jest sam fakt spotkania i chętnie spotkałbym się też z innymi

Do mnie to musisz przylecieć. Bo ja zląduje w Polsce dopiero zimą. Myślę, że spotkanie w przeręblu byłoby cudownym doświadczeniem ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy
2 minuty temu, Maybe napisał:

Myślę, że spotkanie w przeręblu byłoby cudownym doświadczeniem

To ma podtekst podniecający. Ty i ja w jednej przerębli Czyż może być coś piękniejszego? Ale tak czy siak musi to być w kraju nad Wisla bo ja nigdzie nie latam. Taki ze mnie przyziemny ludek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Dionizy napisał:

To ma podtekst podniecający. Ty i ja w jednej przerębli Czyż może być coś piękniejszego? Ale tak czy siak musi to być w kraju nad Wisla bo ja nigdzie nie latam. Taki ze mnie przyziemny ludek

Ja myślę że do tej przerębli można zaprosić więcej ludziów, będzie zbiorowo i podniecajaco??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
10 minut temu, Maybe napisał:

Ja myślę że do tej przerębli można zaprosić więcej ludziów, będzie zbiorowo i podniecajaco??

Pewnie pojawiłoby się tu podniecenia i tylko podniecenie bo w takim zimnie to efekty podniecenia miewają tylko kaczorki ?.

A tak poważnie to tam gdzie mieszka Bili jest rzeczywiście pięknie. Mnóstwo jezior, lasów. Przyjaźni ludzie szczególnie ten pan co prowadzi hodowlę karpia niedaleko biwaku w Jeziornie No i jego koniki są wspaniale przyjazne i bardzo skore do przytulania. Zrobiło to na mnie wrażenie. Zainteresowało mnie jeszcze miejsce gdzie położona jest stanica harcerska i zachwalane przez miejscowych sąsiednie jezioro. No ale czas ograniczył poznanie wszystkiego. Ale to dobrze bo pozostało poczucie że trzeba jeszcze coś zobaczyć. Wspaniałe jest też wieczorne pohukiwanie puchaczy, białe mewy polujące na rybki i jazgot czapli. Wszystko sprawia poczucie wielkiej harmonii i równowagi łącznie z grasującymi wieczorami po leśnych ścieżkach dzikami. Mam trochę fotografii ale nie pokażę bo nie miałem aparatu tylko telefon a z niego nie umiem wklejać na forum.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, Dionizy napisał:

Pewnie pojawiłoby się tu podniecenia i tylko podniecenie bo w takim zimnie to efekty podniecenia miewają tylko kaczorki ?.

A tak poważnie to tam gdzie mieszka Bili jest rzeczywiście pięknie. Mnóstwo jezior, lasów. Przyjaźni ludzie szczególnie ten pan co prowadzi hodowlę karpia niedaleko biwaku w Jeziornie No i jego koniki są wspaniale przyjazne i bardzo skore do przytulania. Zrobiło to na mnie wrażenie. Zainteresowało mnie jeszcze miejsce gdzie położona jest stanica harcerska i zachwalane przez miejscowych sąsiednie jezioro. No ale czas ograniczył poznanie wszystkiego. Ale to dobrze bo pozostało poczucie że trzeba jeszcze coś zobaczyć. Wspaniałe jest też wieczorne pohukiwanie puchaczy, białe mewy polujące na rybki i jazgot czapli. Wszystko sprawia poczucie wielkiej harmonii i równowagi łącznie z grasującymi wieczorami po leśnych ścieżkach dzikami. Mam trochę fotografii ale nie pokażę bo nie miałem aparatu tylko telefon a z niego nie umiem wklejać na forum.  

Z telefonu tez mozesz tylko musisz podłączyć telefon pod komputer i ściągnąć zdjęcia albo zrobić wszystko w telefonie, a więc w telefonie wrzucić na hosting i z hostingu na forum. 

 

Oj to piękne okolice, Kaszuby? Czy Mazury? A może Bory?

Ja mieszkam w Borach. Tzn mieszkałam do zeszłego roku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
20 godzin temu, Maybe napisał:

Jak pije czysta wódkę z kieliszka też mnie nie boli, co nie znaczy, że mało piję. Ja tam w waszą abstynencję nie wierzę. Chyba, że byłeś samochodem, a nie człowiekiem. ?

No to uściślę. To był bardzo dobrze wykonany trunek, no i nie było go przesadnie dużo. W prezencie dostałem taką buteleczkę (nie małą) i czeka na odpowiedni momenty, by ją otworzyć :D

3 godziny temu, Dionizy napisał:

Zamiast kilku godzin spędziłem tam dwa dni i na pewno będe tam wracać przy każdej możliwej okazji bo jeszcze jest tak wiele do poznania. Dziękuję.

Cała przyjemność po mojej stronie :)

3 godziny temu, Dionizy napisał:

Bili miał wezwania pilnego wstawienia się w BBW cz CIA albo w czymś podobnym

To było KGB :D

2 godziny temu, Maybe napisał:

Oj to piękne okolice, Kaszuby? Czy Mazury? A może Bory?

Ja mieszkam w Borach. Tzn mieszkałam do zeszłego roku. 

Ja nie jestem chłop z Mazur, a z Pyrlandii :P Swoją drogą Bory trochę znam.

Edytowano przez BrakLoginu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
19 minut temu, BrakLoginu napisał:

No to uściślę. To był bardzo dobrze wykonany trunek, no i nie było go przesadnie dużo. W prezencie dostałem taką buteleczkę (nie małą) i czeka na odpowiedni momenty, by ją otworzyć :D

Cała przyjemność po mojej stronie :)

To było KGB :D

Ja nie jestem chłop z Mazur, a z Pyrlandii :P Swoją drogą Bory trochę znam.

Aaaaa tam tyż pięknie... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
11 godzin temu, Zuzia napisał:

@Dionizy jak już byłeś nad tą Wartą to mogłeś też wlecieć do mnie ;)

No tak ale ta Warta taka wielgachną i długaśna a ja miałem bagaże 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

No i nadeszły wakacje. Wszyscy gdzieś wyjechali albo planują wyjazdy. Pakują walizki, plecaki szukają map, przeglądają stan butów na piesze wędrówki i pewnie to zajmuje im cały czas przez co to milczenie.... Ja już po wyprawie a czy będzie następna? Nie wiem. Życie rządzi się swoimi prawami. Milego dnia. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
15 godzin temu, Dionizy napisał:

Ja już po wyprawie a czy będzie następna? Nie wiem. Życie rządzi się swoimi prawami. Milego dnia.

Pewnie będzie i tego Tobie życzę byś znalazł czas i sposobności, by jeszcze raz na dłużej wyruszyć w trasę.
Jak ja zobaczyłem ten "wehikuł" i to pole namiotowe już żyjące to jakbym cofnął się trochę w czasie. Przez chwilę nawet zaniemówiłem (możliwe, że zauważyłeś), takie wspomnienia mnie naszły i bym chciał jeszcze tak na "dziko" przeżyć wakacje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Co za wehikuł zobaczyleś? Czym Dyziu przyleciał ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
9 minut temu, Zuzia napisał:

Co za wehikuł zobaczyleś? Czym Dyziu przyleciał ?

Jeszcze pytasz? Jakbyś Dyzia nie znała. Łon lata czym popadnie, ale najlepiej odpowiednio "oznakowanymi" pojazdami :) 
Dla innych informejszyn, nie to nie jest pojazd rządowy lub inny uprzywilejowany, ale przykuwa uwagę :D
W sumie sam jestem ciekaw, czy nie raz był kontrolowany pod kątem "trawy" i innych "roślin" <leży ze śmichu> :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Zapewne oryginalny jak i jego właściciel ?

zrobiłeś sobie fotkę na pamiątkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Zuzia napisał:

Zapewne oryginalny jak i jego właściciel ?

zrobiłeś sobie fotkę na pamiątkę?

Oj bardzo oryginalny jak i on :D
Nie, nie zrobiłem. Jakoś się zadumałem i nawet nie pomyślałem :( Nadrobię, nawet może w tym roku, bo muszę jeszcze parę rzeczy obejrzeć w tych jego stronach. Mam nadzieję, że znajdę czas na to :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
23 godziny temu, Dionizy napisał:

No i nadeszły wakacje

 

Ekhm... Świadectwa rozdajemy w piątek. Mam dyżur na 3 wejściu to wiem... Odlegloisci rękawiczki maseczki 

Płyn dezxynfekcyjny 

;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
8 godzin temu, BrakLoginu napisał:

wspomnienia mnie naszły i bym chciał jeszcze tak na "dziko" przeżyć wakacje

Ja nie wyobrażam sobie inaczej. Tam faktycznie było pole biwakowe ale często jest tak że koczuje się i bez tego. Kiedyś miałem przypadek że zatrzymałem się nad leśnym jeziorkiem a za kilka godzin była tam nagonka i polowanie. Nie mogłem się doczekać do rana. To było w Borach Tucholskich

 

7 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Mam nadzieję, że znajdę czas na to

No:)

 

7 godzin temu, Zuzia napisał:

Zapewne oryginalny jak i jego właściciel

Tak o mnie myślisz?

1 godzinę temu, tośka napisał:

 

Ekhm... Świadectwa rozdajemy w piątek. Mam dyżur na 3 wejściu to wiem... Odlegloisci rękawiczki maseczki 

Płyn dezxynfekcyjny 

;)

Wakacje to stan duszy a nie świadectwa w moim rozumieniu. Kanikuły trwające tak długo jak wypady wojaże i wszystko durne pomysły które wpadną niespodziewanie do głowy bo ani ja ani Bili przecież nie dostaliśmy cenzurki a taniec na stole zbudowanym przez leśników w strojach ,,Adama,, świadczył o tym że właśnie zaczęły sie wakacje A swoją drogą przejeżdżałem jadąc tam pod Twoim domem ale nie było cie na podwórku. Pytałem nawet sąsiadów w tym Józka tego co pracował w KGHM po drugiej stronie ronda jak się jedzie do Złotoryi i Halinki tej co ja chłop zostawił dla młodszej Justyny ale nikt nie widział i nikt nie słyszał. No cóz Może następnym razem jak trochę wywietrzy się ten płyn dezxynfekcyjny. A w sumie to piękna nowa nazwa na wewnętrzne odkażanie z przymrużeniem oka  

Dodam tylko że dziś jest ten dzień gdy dziewczyny plotą wianki i puszczają na wodę. A po zmierzchu Noc Kupały. Niech Wam uda się znaleźć mityczny kwiat paproci. Jeszcze raz. dobrego dnia i owocnej nocy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 20.06.2020 o 14:34, tośka napisał:

bo my w blokowisku nie mamy podwórka 

:D

Ale nie wiem czy to dobrze czy źle? Dla mnie jest to sprawa wyborów w odpowiednim czasie. Jedni lubią blokowiska, ten caly związany z tym hałas, tumult, wścibskich sąsiadów. Inni wybierają małe jednorodzinne domy gdzieś na obrzeżach miast tak że jest blisko i do atrakcji miejskich typ teatry, kina, centra handlowe itp ale jest już jakaś strefa intymna osłonięta trzymetrowym murem albo rzędami tui a jeszcze inni zaszywają się gdzieś w lasach gdzie tylko w czasie wakacji pojawia się ktoś nowy, obcy. Ja jeśli w tej chwili mialbym wybierać to wybrałbym obrzeża jakiejś zapadłej wsi gdzie są obecni ludzie ale tak na odległość wzroku.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 20.06.2020 o 08:01, Dionizy napisał:

Kiedyś miałem przypadek że zatrzymałem się nad leśnym jeziorkiem a za kilka godzin była tam nagonka i polowanie. Nie mogłem się doczekać do rana. To było w Borach Tucholskich

Mnie kiedyś też przegonili z jednego miejsca, byłem z przyczepą kempingową. Wtedy mi kazało się nadleśnictwo zmywać. Na drugi dzień podjechałem do nadleśniczego, wytłumaczyłem całą sytuację i pozwolił mi tam zostać tyle czasu ile bym chciał. Nawet mogłem pod lasem rozpalić ognisko odpowiednio zabezpieczone :D
Jak widać są ludzie i "ludzie" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
11 godzin temu, Dionizy napisał:

Ale nie wiem czy to dobrze czy źle? Dla mnie jest to sprawa wyborów w odpowiednim czasie

to o czym piszesz to jest w ogole pryszcz przy tym co determinuje ludzkie szczęście i chęć istnienia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, tośka napisał:

to o czym piszesz to jest w ogole pryszcz przy tym co determinuje ludzkie szczęście i chęć istnienia 

Napisz więcej o tej myśli 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Tak szybko ucieka czas.Dopiero co w górach leżał jeszcze śnieg, był długi majowy wypoczynek a tu nie stąd ni zowąd już po letnim przesileniu i kończy się czerwiec. Jeszcze jakieś krótkie wakacje i znowu zacznie się palenie w piecu i za oknem zadymka. No ale puki co to należy sie cieszyć kwitnącymi różami i rechotem żab nad wodą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
15 godzin temu, Dionizy napisał:

Tak szybko ucieka czas.

Niestety. Ja sam zauważam jakby on za przeproszeniem zapierdzielał jakoś szybciej.
Ja jeszcze jestem przed urlopem. Tyle pracy, że już nie ogarniam, ale w te Twoje strony mam nadzieję zawitać. Wydaje się, że dopiero, co "rozbiłeś" swój wóz nad jeziorem. Wieczór, rechot żab, mały zgiełk dochodzący od sąsiadów na polu, no i ten deszcz. Nie powiem, był klimat do rozmowy. Dla takich chwil chyba człowiek żyje? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Kruca fuks a mię tam nie było ehhhh  losie łokrutny.

6 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Wieczór, rechot żab, mały zgiełk dochodzący od sąsiadów na polu, no i ten deszcz. Nie powiem, był klimat do rozmowy. Dla takich chwil chyba człowiek żyje? :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 876
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Na co mi ręczniki w obecnie liczbie sztuk ok 20? 😴
    • Nafto Chłopiec
    • Aaa...
      Za dużo kawy?
    • Gość w kość
      dziękuję🙂 robię, co mogę😉
    • Gość w kość
      Mam dreszcze, mnożą się I tracę nad sobą kontrolę Bo moc, którą dajesz Jest elektryzująca Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,grease,you_re_the_one_that_i_want.html   o tak!🤨    
    • KapitanJackSparrow
    • Gość w kość
    • Vitalinka
      Trzy strofki Cyprian Kamil Norwid   Nie bluźń, żem zranił Cię, lub jeszcze ranie, Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy; I pochowałem łzy me, w Oceanie, Na pereł więcej!...   I nie   m y ś l — jak Cię nauczyli w świecie Świątecznych- uczuć — ś w i ą t e c z n i — c z c i c i e l e — I nie mów, ziemskie iż są marne cele — Lecz żyj — raz — przecie!...   I   m y ś l — gdy nawet o mnie mówić zaczną, Że grób to tylko, co umarłe chowa — A   m ó w... że gwiazda ma była rozpaczną, I — bywaj zdrowa...
    • Vitalinka
      spadające brokatowe pisanki, a na dole zajączki i kurczaczki, które je łapią w koszyczki, by się nie rozbiły🤗 (poniosło mnie😉). Ja bym mogła mieć jeszcze śnieg nie wiem czemu mi wyłączyli skoro u mnie -9 stopni i zima❄️
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...