Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Maybe
4 minuty temu, Dionizy napisał:

Wszystko nie tak. Ja byłem tam prawie dwa dni ale spotkanie trwało kilka godzin bo Bili miał wezwania pilnego wstawienia się w BBW cz CIA albo w czymś podobnym no i nikt nie powiedział że nie było kilku kropelek ( dokładnie kilka) no może trochę więcej. No ale głowa nie bolała i nie zazdrościć. Istotne w tym jest sam fakt spotkania i chętnie spotkałbym się też z innymi

Do mnie to musisz przylecieć. Bo ja zląduje w Polsce dopiero zimą. Myślę, że spotkanie w przeręblu byłoby cudownym doświadczeniem ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy
2 minuty temu, Maybe napisał:

Myślę, że spotkanie w przeręblu byłoby cudownym doświadczeniem

To ma podtekst podniecający. Ty i ja w jednej przerębli Czyż może być coś piękniejszego? Ale tak czy siak musi to być w kraju nad Wisla bo ja nigdzie nie latam. Taki ze mnie przyziemny ludek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Dionizy napisał:

To ma podtekst podniecający. Ty i ja w jednej przerębli Czyż może być coś piękniejszego? Ale tak czy siak musi to być w kraju nad Wisla bo ja nigdzie nie latam. Taki ze mnie przyziemny ludek

Ja myślę że do tej przerębli można zaprosić więcej ludziów, będzie zbiorowo i podniecajaco??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
10 minut temu, Maybe napisał:

Ja myślę że do tej przerębli można zaprosić więcej ludziów, będzie zbiorowo i podniecajaco??

Pewnie pojawiłoby się tu podniecenia i tylko podniecenie bo w takim zimnie to efekty podniecenia miewają tylko kaczorki ?.

A tak poważnie to tam gdzie mieszka Bili jest rzeczywiście pięknie. Mnóstwo jezior, lasów. Przyjaźni ludzie szczególnie ten pan co prowadzi hodowlę karpia niedaleko biwaku w Jeziornie No i jego koniki są wspaniale przyjazne i bardzo skore do przytulania. Zrobiło to na mnie wrażenie. Zainteresowało mnie jeszcze miejsce gdzie położona jest stanica harcerska i zachwalane przez miejscowych sąsiednie jezioro. No ale czas ograniczył poznanie wszystkiego. Ale to dobrze bo pozostało poczucie że trzeba jeszcze coś zobaczyć. Wspaniałe jest też wieczorne pohukiwanie puchaczy, białe mewy polujące na rybki i jazgot czapli. Wszystko sprawia poczucie wielkiej harmonii i równowagi łącznie z grasującymi wieczorami po leśnych ścieżkach dzikami. Mam trochę fotografii ale nie pokażę bo nie miałem aparatu tylko telefon a z niego nie umiem wklejać na forum.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, Dionizy napisał:

Pewnie pojawiłoby się tu podniecenia i tylko podniecenie bo w takim zimnie to efekty podniecenia miewają tylko kaczorki ?.

A tak poważnie to tam gdzie mieszka Bili jest rzeczywiście pięknie. Mnóstwo jezior, lasów. Przyjaźni ludzie szczególnie ten pan co prowadzi hodowlę karpia niedaleko biwaku w Jeziornie No i jego koniki są wspaniale przyjazne i bardzo skore do przytulania. Zrobiło to na mnie wrażenie. Zainteresowało mnie jeszcze miejsce gdzie położona jest stanica harcerska i zachwalane przez miejscowych sąsiednie jezioro. No ale czas ograniczył poznanie wszystkiego. Ale to dobrze bo pozostało poczucie że trzeba jeszcze coś zobaczyć. Wspaniałe jest też wieczorne pohukiwanie puchaczy, białe mewy polujące na rybki i jazgot czapli. Wszystko sprawia poczucie wielkiej harmonii i równowagi łącznie z grasującymi wieczorami po leśnych ścieżkach dzikami. Mam trochę fotografii ale nie pokażę bo nie miałem aparatu tylko telefon a z niego nie umiem wklejać na forum.  

Z telefonu tez mozesz tylko musisz podłączyć telefon pod komputer i ściągnąć zdjęcia albo zrobić wszystko w telefonie, a więc w telefonie wrzucić na hosting i z hostingu na forum. 

 

Oj to piękne okolice, Kaszuby? Czy Mazury? A może Bory?

Ja mieszkam w Borach. Tzn mieszkałam do zeszłego roku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
20 godzin temu, Maybe napisał:

Jak pije czysta wódkę z kieliszka też mnie nie boli, co nie znaczy, że mało piję. Ja tam w waszą abstynencję nie wierzę. Chyba, że byłeś samochodem, a nie człowiekiem. ?

No to uściślę. To był bardzo dobrze wykonany trunek, no i nie było go przesadnie dużo. W prezencie dostałem taką buteleczkę (nie małą) i czeka na odpowiedni momenty, by ją otworzyć :D

3 godziny temu, Dionizy napisał:

Zamiast kilku godzin spędziłem tam dwa dni i na pewno będe tam wracać przy każdej możliwej okazji bo jeszcze jest tak wiele do poznania. Dziękuję.

Cała przyjemność po mojej stronie :)

3 godziny temu, Dionizy napisał:

Bili miał wezwania pilnego wstawienia się w BBW cz CIA albo w czymś podobnym

To było KGB :D

2 godziny temu, Maybe napisał:

Oj to piękne okolice, Kaszuby? Czy Mazury? A może Bory?

Ja mieszkam w Borach. Tzn mieszkałam do zeszłego roku. 

Ja nie jestem chłop z Mazur, a z Pyrlandii :P Swoją drogą Bory trochę znam.

Edytowano przez BrakLoginu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
19 minut temu, BrakLoginu napisał:

No to uściślę. To był bardzo dobrze wykonany trunek, no i nie było go przesadnie dużo. W prezencie dostałem taką buteleczkę (nie małą) i czeka na odpowiedni momenty, by ją otworzyć :D

Cała przyjemność po mojej stronie :)

To było KGB :D

Ja nie jestem chłop z Mazur, a z Pyrlandii :P Swoją drogą Bory trochę znam.

Aaaaa tam tyż pięknie... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
11 godzin temu, Zuzia napisał:

@Dionizy jak już byłeś nad tą Wartą to mogłeś też wlecieć do mnie ;)

No tak ale ta Warta taka wielgachną i długaśna a ja miałem bagaże 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

No i nadeszły wakacje. Wszyscy gdzieś wyjechali albo planują wyjazdy. Pakują walizki, plecaki szukają map, przeglądają stan butów na piesze wędrówki i pewnie to zajmuje im cały czas przez co to milczenie.... Ja już po wyprawie a czy będzie następna? Nie wiem. Życie rządzi się swoimi prawami. Milego dnia. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
15 godzin temu, Dionizy napisał:

Ja już po wyprawie a czy będzie następna? Nie wiem. Życie rządzi się swoimi prawami. Milego dnia.

Pewnie będzie i tego Tobie życzę byś znalazł czas i sposobności, by jeszcze raz na dłużej wyruszyć w trasę.
Jak ja zobaczyłem ten "wehikuł" i to pole namiotowe już żyjące to jakbym cofnął się trochę w czasie. Przez chwilę nawet zaniemówiłem (możliwe, że zauważyłeś), takie wspomnienia mnie naszły i bym chciał jeszcze tak na "dziko" przeżyć wakacje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Co za wehikuł zobaczyleś? Czym Dyziu przyleciał ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
9 minut temu, Zuzia napisał:

Co za wehikuł zobaczyleś? Czym Dyziu przyleciał ?

Jeszcze pytasz? Jakbyś Dyzia nie znała. Łon lata czym popadnie, ale najlepiej odpowiednio "oznakowanymi" pojazdami :) 
Dla innych informejszyn, nie to nie jest pojazd rządowy lub inny uprzywilejowany, ale przykuwa uwagę :D
W sumie sam jestem ciekaw, czy nie raz był kontrolowany pod kątem "trawy" i innych "roślin" <leży ze śmichu> :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Zapewne oryginalny jak i jego właściciel ?

zrobiłeś sobie fotkę na pamiątkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Zuzia napisał:

Zapewne oryginalny jak i jego właściciel ?

zrobiłeś sobie fotkę na pamiątkę?

Oj bardzo oryginalny jak i on :D
Nie, nie zrobiłem. Jakoś się zadumałem i nawet nie pomyślałem :( Nadrobię, nawet może w tym roku, bo muszę jeszcze parę rzeczy obejrzeć w tych jego stronach. Mam nadzieję, że znajdę czas na to :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
23 godziny temu, Dionizy napisał:

No i nadeszły wakacje

 

Ekhm... Świadectwa rozdajemy w piątek. Mam dyżur na 3 wejściu to wiem... Odlegloisci rękawiczki maseczki 

Płyn dezxynfekcyjny 

;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
8 godzin temu, BrakLoginu napisał:

wspomnienia mnie naszły i bym chciał jeszcze tak na "dziko" przeżyć wakacje

Ja nie wyobrażam sobie inaczej. Tam faktycznie było pole biwakowe ale często jest tak że koczuje się i bez tego. Kiedyś miałem przypadek że zatrzymałem się nad leśnym jeziorkiem a za kilka godzin była tam nagonka i polowanie. Nie mogłem się doczekać do rana. To było w Borach Tucholskich

 

7 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Mam nadzieję, że znajdę czas na to

No:)

 

7 godzin temu, Zuzia napisał:

Zapewne oryginalny jak i jego właściciel

Tak o mnie myślisz?

1 godzinę temu, tośka napisał:

 

Ekhm... Świadectwa rozdajemy w piątek. Mam dyżur na 3 wejściu to wiem... Odlegloisci rękawiczki maseczki 

Płyn dezxynfekcyjny 

;)

Wakacje to stan duszy a nie świadectwa w moim rozumieniu. Kanikuły trwające tak długo jak wypady wojaże i wszystko durne pomysły które wpadną niespodziewanie do głowy bo ani ja ani Bili przecież nie dostaliśmy cenzurki a taniec na stole zbudowanym przez leśników w strojach ,,Adama,, świadczył o tym że właśnie zaczęły sie wakacje A swoją drogą przejeżdżałem jadąc tam pod Twoim domem ale nie było cie na podwórku. Pytałem nawet sąsiadów w tym Józka tego co pracował w KGHM po drugiej stronie ronda jak się jedzie do Złotoryi i Halinki tej co ja chłop zostawił dla młodszej Justyny ale nikt nie widział i nikt nie słyszał. No cóz Może następnym razem jak trochę wywietrzy się ten płyn dezxynfekcyjny. A w sumie to piękna nowa nazwa na wewnętrzne odkażanie z przymrużeniem oka  

Dodam tylko że dziś jest ten dzień gdy dziewczyny plotą wianki i puszczają na wodę. A po zmierzchu Noc Kupały. Niech Wam uda się znaleźć mityczny kwiat paproci. Jeszcze raz. dobrego dnia i owocnej nocy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 20.06.2020 o 14:34, tośka napisał:

bo my w blokowisku nie mamy podwórka 

:D

Ale nie wiem czy to dobrze czy źle? Dla mnie jest to sprawa wyborów w odpowiednim czasie. Jedni lubią blokowiska, ten caly związany z tym hałas, tumult, wścibskich sąsiadów. Inni wybierają małe jednorodzinne domy gdzieś na obrzeżach miast tak że jest blisko i do atrakcji miejskich typ teatry, kina, centra handlowe itp ale jest już jakaś strefa intymna osłonięta trzymetrowym murem albo rzędami tui a jeszcze inni zaszywają się gdzieś w lasach gdzie tylko w czasie wakacji pojawia się ktoś nowy, obcy. Ja jeśli w tej chwili mialbym wybierać to wybrałbym obrzeża jakiejś zapadłej wsi gdzie są obecni ludzie ale tak na odległość wzroku.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 20.06.2020 o 08:01, Dionizy napisał:

Kiedyś miałem przypadek że zatrzymałem się nad leśnym jeziorkiem a za kilka godzin była tam nagonka i polowanie. Nie mogłem się doczekać do rana. To było w Borach Tucholskich

Mnie kiedyś też przegonili z jednego miejsca, byłem z przyczepą kempingową. Wtedy mi kazało się nadleśnictwo zmywać. Na drugi dzień podjechałem do nadleśniczego, wytłumaczyłem całą sytuację i pozwolił mi tam zostać tyle czasu ile bym chciał. Nawet mogłem pod lasem rozpalić ognisko odpowiednio zabezpieczone :D
Jak widać są ludzie i "ludzie" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
11 godzin temu, Dionizy napisał:

Ale nie wiem czy to dobrze czy źle? Dla mnie jest to sprawa wyborów w odpowiednim czasie

to o czym piszesz to jest w ogole pryszcz przy tym co determinuje ludzkie szczęście i chęć istnienia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, tośka napisał:

to o czym piszesz to jest w ogole pryszcz przy tym co determinuje ludzkie szczęście i chęć istnienia 

Napisz więcej o tej myśli 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Tak szybko ucieka czas.Dopiero co w górach leżał jeszcze śnieg, był długi majowy wypoczynek a tu nie stąd ni zowąd już po letnim przesileniu i kończy się czerwiec. Jeszcze jakieś krótkie wakacje i znowu zacznie się palenie w piecu i za oknem zadymka. No ale puki co to należy sie cieszyć kwitnącymi różami i rechotem żab nad wodą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
15 godzin temu, Dionizy napisał:

Tak szybko ucieka czas.

Niestety. Ja sam zauważam jakby on za przeproszeniem zapierdzielał jakoś szybciej.
Ja jeszcze jestem przed urlopem. Tyle pracy, że już nie ogarniam, ale w te Twoje strony mam nadzieję zawitać. Wydaje się, że dopiero, co "rozbiłeś" swój wóz nad jeziorem. Wieczór, rechot żab, mały zgiełk dochodzący od sąsiadów na polu, no i ten deszcz. Nie powiem, był klimat do rozmowy. Dla takich chwil chyba człowiek żyje? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Kruca fuks a mię tam nie było ehhhh  losie łokrutny.

6 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Wieczór, rechot żab, mały zgiełk dochodzący od sąsiadów na polu, no i ten deszcz. Nie powiem, był klimat do rozmowy. Dla takich chwil chyba człowiek żyje? :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 620
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
    • Monika
      Ewidentnie są tu jakieś miłe chochliki😄
    • Monika
      Oj ty chyba są jakieś chochliki🙂 Im też zyczę fajnych Swiąt🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...