Skocz do zawartości


Dionizy

Codzienne myśli wiejskiego głupka

Polecane posty

Dionizy

 

No i mamy już sobotę. Zaczął się majowy weekend i kiedyś było to nie do pomyślenia bym w tych dniach siedział w domu. Już wczoraj ulokowałbym się gdzieś nad jakimś jeziorem. Tęskno mi trochę do stawiku w ogrodzie Andrzeja i Gosi. Do jeziora tuż za płotem Do ich Mam no i oczywiście do nich samych. Tam niedaleko od nich w stronę Myśliborza jest w lasach kilka jeziorek. To były kiedyś moje ulubione miejsca. Bylem tam w zeszłym roku i chyba już nie są takie jak dawniej. Kiedyś usłyszałem że to co było szlakiem radości teraz jest drogą krzyżową. Moze to i racja że ludzie w swojej naturze mają to by się trochę katować i znęcać nad sobą. Trochę to wszystko idealizuje ale przecież ja jestem tak jak większość ludzi posiadaczem wielu grzeszków i niegodziwości.

,.,.,.,.,.,.,.,

Pamiętasz?

Tam wtedy koło leśniczówki chwila ,,PO,, zaskoczyła nas nagimi. W sumie co w tym dziwnego dla tych co przebywają w Raju. Ta chwila w gorącej jeszcze pościeli. Wymiętoszona Twoja bielizna łobuziarsko patrzyła na mnie ze stolika z kuchenką…. Zastanawiam się czy usnęłaś. Wpatruję się w Twoją najpiękniejszą Twarz. Pod krawędzią powiek drżą kropelki wilgoci. Głaszczę Twoje włosy zewnętrzną stroną dłoni. Tak czule, delikatnie. Twoja Twarz ubrała odprężone rysy pozbywając się trosk odrzucając je w w złote sterty listowia. Twoje Usta uśmiechają się zmysłowo. Mam ochotę znowu je całować ale nie chcę odgonić tej chwili Twojego snu i zamyślenia.

Teraz tyle chciałbym Ci powiedzieć ale już ucichł las koło leśniczówki. Ucichła burza gdzieś za nim i droga do rodzinnego domu gdzie Mama…..

Tylko cisza.

Cisza pełna napisanych słów moich.

Cisza po czasie

Cisza żalu i tęsknoty
Cisza która otula Nas
Jeszcze szepcze nieśmiałe - kocham-do ucha


Nie potrzebujesz się bać i smucić

Jestem i będę zawsze tak jak obiecałem
W moich oczach jesteś idealna
Nie musisz udawać

Nie musisz być kimś innym
Kocham
Ciebie

 

Tak przy sobocie troszkę sobie po erotyzowałem. Czasem lubię tak pisać.

Wybaczcie. Ostatnio chodzi mi po głowie cykl jakiś sprośnych opowiadań ale nie wiem jak na to zareagowałyby moje maleństwa. ( córcie) i sąsiedzi którzy mają mnie za normalnego.

Dobrej soboty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Lubczyk

Puk, puk....czy można?

Miło było odwiedzić i poczytać Twoje myśli ?

72205d3423631d50d1e3e79ea1c7a943.jpg 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Napisano (edytowany)
Dnia 30.04.2022 o 06:55, Dionizy napisał:

No i mamy już sobotę. Zaczął się majowy weekend i kiedyś było to nie do pomyślenia bym w tych dniach siedział w domu. Już wczoraj ulokowałbym się gdzieś nad jakimś jeziorem.

Zaraz lato, jeszcze pojedziesz, może nad jakieś całkiem inne jezioro, po nowe wspomnienia? A ja bym sobie poszła dziś w góry, a muszę nad morze, ech...;)

Mimo wszystko, miłej niedzieli!

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 30.04.2022 o 05:55, Dionizy napisał:

. Ostatnio chodzi mi po głowie cykl jakiś sprośnych opowiadań ale nie wiem jak na to zareagowałyby moje maleństwa. ( córcie) i sąsiedzi którzy mają mnie za normalnego.

Dobrej soboty

To zależy na ile jesteś odważny. Warto być odważnym, to chyba wiadomo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

 

vvvvvvvvvvv

No i mamy już maj. Skończyły się pochody mądre przemówienia i piosenki patriotyczne. Wraca codzienność i znowu będziecie narażenia czy też narażani no moje codzienne wywody. Rozmawiałem wczoraj z bliską mi osobą i choć nie jest Ona dla mnie to zawsze gdy słyszę jej słowa w słuchawce wyobrażam sobie jak spaceruje polną ścieżką tuż obok powodzi rzepakowej żółtości, tak samo żółtych mniszków, Kwitnącej niezwykle aromatycznie czeremchy i w starych sadach jabłoni. Wszędzie słychać brzęczenie pracowitych pszczół i uganiających się za nimi trutniami. Czasem zastanawiam się czy ja też nie jestem takim trutniem który brzęczy i brzęczy. A u mnie w ogrodzie?

Na drzewie czereśniowym wyjrzał liść zza firanki.
Utkanej nocą pajęczyny
zobaczyl jeszcze zaspany swych kumpli od wspólnego szumienia
Czereśnia wstydliwie się zakrywała nim jednym

w porannym powiewie wiaterku doczekawszy wiosny
Piękna rodzicielska czułość Czereśni i Liścia.

Z zakamarków kory wyszedł budowniczy pajęczyny

Gospodyni narzekała na zbyt duże prześwity

Wspomniała coś o godności i prostocie
Pająk spuścił oczy a drzewo wyrozumiale na niego spojrzało i uśmiechnęło się
Wiosna

Trzeba ją przeżyć patrząc na świat z balkonu życzliwości.

Vvvv

To takie wiosenne myśli Narcyza w porannym wiosennym sadzie wyszeptane suce tak czarnej jak noc. Trochę pokasluje i ne bardzo wiem co z tym zrobić. Może trzeba uwierzyć ze coś mi pomoże i to zrobić a potem czekać na efekt. Może to wszystko sprawa psychiki a nie przeziębienia.

Tak często myślę o Tobie. Tak często że aż za często. Chyba.

 

Chcialbym


Patrzeć na Ciebie znów czule

biec gdzieś radośnie bez łez
I tylko czasem przytulić
popatrz - znów znów zakwitł nam bez.


Zatopić Cię w mojej pieszczocie
tak wielkiej i tęsknej bez słów,
Spiąć usta z Twoimi ustami
całować i kochać i znów.

Myślą Cie całą kołyszę

Marzenia tak pachną jak Ty
kocham cię, kocham wciąż słyszę
gdy w swoje odpływam znów sny.

Otul mnie swoim pragnieniem,
Wstydliwe? Więc powiedz bez słów
Spełnimy wszystkie z rozkoszą
Raz jeden i drugi i znów.

 

Xxx

A na górach jeszcze leży śnieg i ślizgają się po nim moje myśli.

Dobrego majowego dnia bez względu jak ma on na imię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
23 godziny temu, Bledny napisał:

Ładne, bardzo ładne. 

 

Dziękuję Ci dobry człowieku? Każda reakcja jest ważna. Nie mam zbyt wielkich chęci by plotkować i pisać o filmach których nie oglądam czy literaturze na której czytanie nie mam zbyt wiele czasu. Kiepsko ostatnio mi idzie z plotkami a o ideach religijnych brak mi sensu i uzasadnienia po ostatnich wydarzeniach i wypowiedziach przywódców religijnych tych z Rzymu ale i Cyryla z Moskwy. Oni namalowali precyzyjny obraz tego o co chodzi w religijności. 

aaaaaaaaa

Helou.

Zaspałem dziś więc mój dzisiejszy wpis będzie krótki ale za to jak zwykle bez sensu i to chyba jest wartość stała i już nigdy nie zmienna. Wczoraj zadzwoniła do mnie moja znajoma. Wiecie ta od najwspanialszych mazurków, przepysznych bułeczek i wierszy pisanych niby tak sobie, na kolanie, od niechcenia a w rzeczywistości niosących potężną dawkę emocji i namalowanych słowem obrazów niczym poezja Wielkich naszych Wieszczów

-Wiesz Narcyź? Zaczęły się matury

-No tak wiem Skarbie ale to raczej mnie nie dotyczy bo jestem już stary grzyb

W słuchawce rozległ się śmiech aż moja Motorolla prawie wypadła mi na trawę.

-Wiedziałem o tym ale nic ci nie mówiłam

No tak! Kobiety czasem potrafią być szczere i słodkie. Czasem żałuję ze nie mam więcej sąsiadek zza siatki bo choć ta jedna nie ma w sobie złośliwości. Jak będę gdzieś na złomowisku to może znajdę jakąś siatkę to postawie plot i poczekam bo moze wprowadzi się wkrótce za nią jakaś nowa piękna i urocza sąsiadka.

Wracajmy do tej wczorajszej rozmowy.

-Wiesz? Jednym z tematów z języka polskiego był mickiewiczowski Pan Tadeusz i refleksja w oparciu o to dzieło o tradycji zwyczajach itd. Moze My na nasej grupie spróbowalibyśmy napisać coś, choć jedna myśl trzynastozgłoskowcem

Zastanowiłem się nad tym pomysłem. Bardzo lubię Mickiewicza i jego dzieła, Sam czasem też próbuję coś naskrobać więc może?

Dziś późno wstałem i za chwilę jadę do pracy także chyba dziś mi nie uda się ale obiecuję ze napiszę coś w takim stylu. Dobrego dnia Wszystkie Skarby, Kiciusie, Żabki, Pieseczki, Aniołki, Diablice, Misiaczki!

 

A teraz czas do pracy choć leń się panoszy

więc wszyscy rodacy ruszajmy w rozkoszy

by dzielnie budować nasz Kraj Ukochany

rozpalony wiosną, zielonoscią zalany

Gdzie piękne dziewczyny jak Polkom przystało

I dobrzy faceci którym wciąż mało mało

,,Gdzie purpurowy świerzop gryka jak śnieg biała

Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,,*

A wszystko tak piękne do samej soboty

bo potem nasz wekeend ma sporo roboty

by uchlać facetów i piękne dziewoje

By ona spytała: Gdzie skarby są twoje?

I nie mam na myśli twych małych okruszków

którymi się bawisz gdy leżysz na łóżku……

 

Spadam do pracy. Pomyślnego dnia!

,,* to z tekstu Adama M

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
42 minuty temu, Dionizy napisał:

Spadam do pracy. Pomyślnego dnia!

,,* to z tekstu Adama M

O dzięcielinach i pałach czytałem gdzieś kiedyś ? 

Owocnej pracy Dyzio 

44 minuty temu, Dionizy napisał:

Moze My na nasej grupie spróbowalibyśmy napisać coś, choć jedna myśl trzynastozgłoskowcem

Chcesz mnie sprowokować? ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, Bledny napisał:

O dzięcielinach i pałach czytałem gdzieś kiedyś ? 

Owocnej pracy Dyzio 

Chcesz mnie sprowokować? ?

 

No

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

No

Dopszzzz. 

Bo wiesz ja słyszałem od kogoś o trunku aladyzio ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
17 godzin temu, Bledny napisał:

Dopszzzz. 

Bo wiesz ja słyszałem od kogoś o trunku aladyzio ?

Koło mojego tarasu rośnie winorośl typu muskat. Ma swoisty lekko korzenny smak. Smaczny. Tylko że gdy jest sprzyjający rok to ilość soku wycisnietego z niego to czasem ponad sto litrów. Fermentuje potem on w szklanych butlach a potem trzeba tylko odparować i skroplic z niego radość, rozśpiewanie i chęć do zamyślenia i radości.

-------

Trochę szybko dzisiaj mi się spało. Trochę za krótko, za mało. W ogródku na pajęczynach osiadła mgła białą osnową. Trawnik tak bardzo zielony i miękki że aż tulipany rozpaliły się wielobarwnym wstydem i nadzieją. Opada biel kwitnących drzew owocowych. Wiosna w pełni. Trwa niezatrzymywalny cykl życia. Coś się kończy by w to miejsce coś się zaczęło. Coś umiera by narodziło się nowe. Sinusoida życia i zdarzeń. To co zaistniało między nami też jest podobną sinusoidą

,,,,,,

czasem upada

by powstać na nowo

codzienność miłości

naszej
 

oddalasz się

wracasz

dobijasz

reanimujesz

ożywiasz

 

zapraszasz

podajesz rękę

jestem w Twoich objęciach

drżących

 

mija lęk

tęsknota

rodzi się niepewność
 

nasza

xvxvxvxvxv

Mam w busie żabkę. Taką do równania chodników i innych terenów. Za chwilę pójde wyrównać teren przed domem. Muszę to zrobić byś jak przybiegniesz do mnie w odwiedziny nie potknęła się i nie upadła robiąc sobie ranę na kolanie bo zamiast spodziewanej radości byłby płacz i grymas bólu.
……

chcę spokoju duszy

bezpieczeństwa serca

pewności kochania

gdy powitamy się

opowiem Ci ciepłem tulenia

historię swojej tęsknoty


jednej z tych
co marzą nocami

a Ty uśmiechniesz się

i zniknie niepotrzebny nam świat
……

Cieplutkiego sercem dnia.

Uwierzcie w wiosnę odradzającą się cyklicznie w sercach i na łące. W lesie też. Wierzcie w to ze nawet gdy pojawia się w sercu i emocjach jesień to ona minie i zakwitną znowu białe bzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Sobota rano. W ogrodzie jeszcze nie posadzone ziemniaki i cebula a ja zamiast ubrac gustowne kaloszki i maszerowac rozrzucać obornik, zakopać grządki i sadzić roślinki siedzę przed komputerem i piszę.

No dobra. Nic się nie zmieni przez godzinę bo tyle przeważnie potrzebuję na pisanie i wypicie kawy z kwiatuszkowego kubeczka.

Szukam slów by opowiedzieć Ci o moich myślach i uczuciach.

Tych o poranku

Tych pomiędzy marzeniem a westchnieniem

Tuż przed płomiennym słowem

xxx
tęsknię do Drogi Mlecznej
tej pod drżącym zawstydzeniem

tuż koło nurtu życia

rozwieszam na niej gwiazdy

coraz jaśniejsze

od piekła aż po ocean
potem tuż przed zachłannie...


poczuję każde niewypowiedziane słowo
z Twoich rozpalonych warg
a każdą metaforę rozpieszczę myślą

jakby pocałunkami Twą delikatną szyję

potem zespolony z klawiaturą

zabłądzę opuszkami porównań

po logiczności Twoich piersi

opasany przenośnią Twych ramion

ze skrytą w podmiocie Twych włosów twarzą

a wszystko po to by

mimika naszych ciał rytmicznie ożywiła wszechświat
wypełniając dźwiękonaśladowczo

intymną przestrzeń ciszy
///////

W słowach rozpala mi się ogień

Kiedy myśli mkną do Ciebie

Proza codzienności zmienia się w rytm i rym

Wiesz?

Jesteś moim Wierszem

Moją życiową Poezją

xxxxxxxxxxxxx

Koniec już tego blablania i czas ruszyć dzielnie w stronę parujących aromatem życia kupek obornika na zagonach tych przyszłych.

Dopbrej i szczęśliwej soboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

Dyzio nie babraj się w gównie. W biedrze jest promocja , a jak nie ma to będzie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
22 godziny temu, Bledny napisał:

Dyzio nie babraj się w gównie. W biedrze jest promocja , a jak nie ma to będzie ?

To co robię ma trochę głębsze znaczenie i sens. Ten moj warzywnik to ostatni kawałek ziemi pozostaly po moich rodzicach. To taka swoista pamiątka i jak długo będę mieć siły to tam zawsze bedzie zadbane i prawidłowo uprawiane. Potem pewnie zarośnie pokrzywami bo jestem w Polsce sam a wszyscy rozjechali się gdzieś po świecie. No i jest jeszcze jeden aspekt tego wszystkiego. Nie wiele ludzi zna smak pomidora zerwanego z krzaka wieczorem po upalnym dniu albo zrywanych o świcie ogórków. Jakże inny jest smak ziemniaków tuż po wyhakaniu ich z rajki czy świeżej wiosennej marchewki. Wiem że to wszystko wymaga sporo czasu i pracy ale nie wszystko można zmierzyć wartością papierków z pocztem martwych króli i brzęczących blaszek złudnej wartości.

xxxxxxxxxxxx

Niedziela tuż przed spacerem na giełdę.

Wczoraj Agata się zjawiła z poślubionym Sebastianem i Kacperkiem zrodzonym z tego mariażu. Zjawili się na jeden dzień i tak pomimo wiosny mało radośnie. No tak. Życie nie zawsze pokazuje na ekranie codzienności zabawne a wręcz komediowe kadry. Jakże często są to też obrazy smutku, żalu, łez.

A za oknem wiosna

wyrywają się ptaki z gniazd

i myśli niepokorne

unoszone wiosny cudem

niezatapialnym

 

poprowadź mnie

wśród zamkniętych

w obręczach serca

krzyku

rozpaczy

bezdechu

 

poprowadź mnie

gdzie magnolie

strojne w białe welony

wśród fioletowych zapachów bzów

i jasne słońce na błękicie

bym stanął na brzegu

wśród zachwytu

xxxxxx

 

Posłuchaj

Słyszysz?

Wszystko jest muzyką i Twoim śpiewem. Wszystko! I wiatr w Twoich włosach i szum traw i kłosów i głębia raju w Twoich oczach i szczekanie psa na wsi wśród nocnej ciszy. I nawet ta cisza co ponad zawisa w przerwie między kolejnymi strofami naszego wiersza.
I droga jest muzyką. Ta po której zmierzam do Ciebie choć jakże często pod górę i serpentyna ale ciągle jest do Ciebie. Nawet gdy zima otula srogą pierzyną łąki, pola, bzy.
Lecz najpiękniejszą muzykom dla mnie jest scarceto Twojego radosnego śmiechu. Jest ja zima i wiosna i jak gorące lato i smętna jesień. Scerceto sensu życia.

Lecz najpiękniejszą muzyką świata
jest dla mnie uśmiech twój
- jak tchnienie lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Myśli, sny, marzenia. To chyba one malują wyświetlane na poduszce senne obrazy. Ostatnio tak często śnisz mi się Ty.

…..

kordonkiem marzeń wyplatam firmament

gwiazd dla Ciebie

łapię każdy rozbłysk komet Twego smutku

analizuję konstelacje Twoich myśli

rankiem

nie potrafię rozpoznać

sensu obcych chmur
ja
zagubiony żagiel
na morzu zaginionym

 

Pracujcie dzielnie rodacy bo potrzebne są kołacze. Coraz więcej i więcej i więcej…..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

 

Kolejny dzień życia. Chyba środa ale głowy za to na pieniek nie położyłbym. Ten porządek dni i dat chyba jest wymysłem ludzi i zasadniczo chyba służy tylko do…. No właśnie. Do czego? Nie wiem. Tak jest i już. Nie wiem czy już kiedyś wspominałem o tym że mam bardzo dobre dzieci i czasem się zastanawiam czym sobie na to zasłużyłem.

Vvvvv

Chciałbym mieć zawsze nadzieję,
że nigdy nie będzie inaczej,
że uśmiech jak deszcz się rozleje
po świecie mym dobrych zdarzeń.

Nie muszę mieć dobrej fury
gadżetów i ciuchów markowych
też nie chcę od życia bury
i dni tych niekolorowych

 

I bym miał kąt jakiś cichy

gdzie gniazdo swoje wciąż wiję

i może on marny lichy

lecz czułbym w nim że jeszcze żyję
 

Świata niech nie niszczą wojny

choróbska i niepokoje

a ludzie niech będą wolni
i cenią życie nie swoje.

Xxxxx

Na mądrosci i sentymenty chyba mnie bierze. Czy ktoś jest chętny by dać mi kopniaka? Takiego na rozruch do kolejnego dnia bez względu na to jak on się nazywa? Musze jechać na Czarne ( osiedle) do mojej ulubienicy Pani Gosi której zawdzięczam bardzo dużo i jestem jej w stanie wybaczyć wkurzający charakter.

Ale jeszcze tymczasem:

Wiesz Skarbie?

Wyjdę na balkon by krzyczeć!

Tak mocno jak gwałtowność burzy

W tym krzyku jak w deszczu potokach
Niech ciało me się zanurzy
Roztopić jak sól się w potoku

Rozpłynąć i zniknąć bez wieści
Bez choćby jednej łzy w smutnym oku

bo ta codzienność nie pieści


Czasem chce mi się krzyczeć
Tak mocno, prawdziwie, ogromnie
Chcę drzeć się, wyć oraz ryczeć
Bo nie ma Ciebie koło mnie...

 

Dobrego dnia Kochani i niech Wam ,,dziś,, oszczędzi powodów do krzyku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
42 minuty temu, Dionizy napisał:

Dobrego dnia Kochani i niech Wam ,,dziś,, oszczędzi powodów do krzyku.

I wzajemnie, Dyzio ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Czasem jest tak że siadam do klawiszy i nie mam pomysłu na to co napisać. Ciągłe pisanie o rozterkach serca, tęsknocie, wielkich smutkach i małych smuteczkach zaczyna być nudne. Więc o czym? Może opowiem dziś bajkę jak kot palił fajkę???? To każdy zna a Kocica już zmyka pod poduszkę chowając tam swój uroczy nosek. To może tak:

Czas już jest na bajkę bo już słonko świeci

chyba się kochamy lecz nie mamy dzieci

 

Na południu przed wiekami

w wiosce takiej z czworakami

stała chata na bogato

zbudowana w jedno lato

Żyl w niej Król Nowobogacki

co miał wszędzie swoje macki

tam przekręcił i zarobił

niepokornym mordę obił

Coś przywłaszczył skombinował

zrobił biznes i cos schował

a skarpeta wciąż pęczniała

a była ona nie mała

Miał kablówkę i laptopa

łańcuch na szyi ze złota

Piękną żonę i teściową

i kochanke pięknogłową

własny browar i kasyna

tylko czas tak nudno mija

Myśli sobie: Habit mnicha

i na sznurku z blachy micha

kostur w rękę no i w drogę

Może sobie tak pomogę

Spojrzę ludziom prosto w oczy

może cos mnie zauroczy

Może się nauczę tego

życia w pełni szczęśliwego

Po dniach wielu swej wędrówki

Wszedł do wioski Korpielówki

odszukał szybko sołtysa

puka do drzwi w ręku misa

a gdy pojadł już polewki

i do tego trzy rzodkiewki

Rzecze tak: Drogi sołtysie

przyznaj szybko zaraz mi się

co tu zrobić by wesoło

wszystkim było zawsze wkoło

- Nic -rzekł sołtys i się wzruszył

aż mial purpurowe uszy

My w komunie tu żyjemy

pracujemy razem jemy

czasem zajaramy blanta

lub pogramy se w palanta

wszyscy mamy żony wspólne

bez prywaty i ogólne

Co sobotę są festyny

i alkohol i dziewczyny

trochę tańców i zalotów

nikt tu nie drze z nikim kotów

Tobie mnichu baby trzeba

bo to droga jest do nieba

zostań tutaj do soboty

weź się trochę do roboty

potem zajmiesz się dziewczyną

jakąś piękną i jedyną

Koniec.

PS

Mnich tak zrobił i wracając do żony i teściowej po trzech miesiącach zabil jakiegoś smoka i wstąpił do leśnej Wiedźmy Zielarki po jakąś maść na wysypkę na ptaszku

A teraz do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 godzin temu, Dionizy napisał:

Czasem jest tak że siadam do klawiszy i nie mam pomysłu na to co napisać. Ciągłe pisanie o rozterkach serca, tęsknocie, wielkich smutkach i małych smuteczkach zaczyna być nudne. Więc o czym? Może opowiem dziś bajkę jak kot palił fajkę???? To każdy zna a Kocica już zmyka pod poduszkę chowając tam swój uroczy nosek. To może tak:

Czas już jest na bajkę bo już słonko świeci

chyba się kochamy lecz nie mamy dzieci

 

Na południu przed wiekami

w wiosce takiej z czworakami

stała chata na bogato

zbudowana w jedno lato

Żyl w niej Król Nowobogacki

co miał wszędzie swoje macki

tam przekręcił i zarobił

niepokornym mordę obił

Coś przywłaszczył skombinował

zrobił biznes i cos schował

a skarpeta wciąż pęczniała

a była ona nie mała

Miał kablówkę i laptopa

łańcuch na szyi ze złota

Piękną żonę i teściową

i kochanke pięknogłową

własny browar i kasyna

tylko czas tak nudno mija

Myśli sobie: Habit mnicha

i na sznurku z blachy micha

kostur w rękę no i w drogę

Może sobie tak pomogę

Spojrzę ludziom prosto w oczy

może cos mnie zauroczy

Może się nauczę tego

życia w pełni szczęśliwego

Po dniach wielu swej wędrówki

Wszedł do wioski Korpielówki

odszukał szybko sołtysa

puka do drzwi w ręku misa

a gdy pojadł już polewki

i do tego trzy rzodkiewki

Rzecze tak: Drogi sołtysie

przyznaj szybko zaraz mi się

co tu zrobić by wesoło

wszystkim było zawsze wkoło

- Nic -rzekł sołtys i się wzruszył

aż mial purpurowe uszy

My w komunie tu żyjemy

pracujemy razem jemy

czasem zajaramy blanta

lub pogramy se w palanta

wszyscy mamy żony wspólne

bez prywaty i ogólne

Co sobotę są festyny

i alkohol i dziewczyny

trochę tańców i zalotów

nikt tu nie drze z nikim kotów

Tobie mnichu baby trzeba

bo to droga jest do nieba

zostań tutaj do soboty

weź się trochę do roboty

potem zajmiesz się dziewczyną

jakąś piękną i jedyną

Koniec.

PS

Mnich tak zrobił i wracając do żony i teściowej po trzech miesiącach zabil jakiegoś smoka i wstąpił do leśnej Wiedźmy Zielarki po jakąś maść na wysypkę na ptaszku

A teraz do pracy.

Morał z tego taki 

Nie puszczajcie się chłopaki  ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
4 godziny temu, Maybe napisał:

Morał z tego taki 

Nie puszczajcie się chłopaki  ? 

A jeśli się już puszczają, niech gumeczki zakładają ?

0e28beb556f3d4b88dabed7a991cfa90.jpg 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Lubczyk napisał:

A jeśli się już puszczają, niech gumeczki zakładają ?

0e28beb556f3d4b88dabed7a991cfa90.jpg 

O to to właśnie! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Chyba piątek, piątunio, piąteczek. Nie ma to dla mnie znaczenia bo przecież nie muszę chodzić do pracy od poniedzialku do piątku a potem dwa dni laby. Dni mają inny wymiar. Po trawniku świeżo skoszonym biegają kosy. Wyglądają zaskakująco zabawnie w tych pościgach pewnie za jakimiś robakami. Pięknie śpiewają o poranku i za to je uwielbiam. Pomimo że ich trele zawsze brzmią tak samo. Zastanawiam się czy ja nie jestem przypadkiem ptakiem śpiewającym wciąż tą samą piosenkę żeby wyrazić wszystko. Albo może jestem motylem? Motylem chcącym wyrazić barwnym rysunkiem na skrzydełkach to kim jestem? Historię o mnie? Przecież nie ma takiej. Jest tylko krótki oddech i westchnienie pomieszane w płucach jak poranna mgiełka nad jeziorem niespełnionych marzeń.
Zamyślenie

Jutro będę już inny

Inaczej barwne skrzydła poniosą piosenkę

Tam gdzie kamienny anioł pilnuje porządku
xxxxxxxxxx

Mam teraz jakąś pracę. Musze codziennie kawałek dojeżdżać do niej. Wszędzie są te same widoki. Wycinane lasy i samotne drzewa, Asfaltowe drogi, ogrodzenia, ,,Teren prywatny,, Wszędzie tam umiera Natura.
A przecież Przyroda jest naszą Matką
Bardzo boli patrzeć jak umiera
Choć zwykle Matki umierają n a j p i e r w boli
Ona musi umrzeć zabita przez nas
Nasza Matka

xxxxxxxxx

A wczoraj wieczorem jedna żaba powiedziała drugiej a ta jaszczurce. Następnie wieść pobiegła do jeża i kreta z ust do ust aż w końcu dotarła do mnie. Teraz ja Wam powiem byście mogli przekazac dalej tą jakże ważną informację.

Słuchajcie!
Za kominem obudził się świerszcz

Ponoć szuka kolegi do koncertowania

,,Na dwa świerszcze i wiatr,,,,***

Miłego dnia.

 

,,,,*** To z jakiejś piosenki.

Ja tam mimo wszystko i tej wysypki lubię sie od czasu do czasu puścić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kukułka

Koncert jesienny na dwa świerszcze in wiatr w kominie...

A mnie kos kiedyś przestraszył. Szłam sobie cichutko między blokami. Byłam sama, bo większość ludzi jeszcze spała, aż tu nagle słyszę głośny gwizd bardzo blisko. Aż poskoczyłam, zatrzymałam się i stanęłam, żeby się uspokoić. Rozglądam się dyskretnie, patrzę, a to kos po trawniku podskakuje. Straszydło jedne!

Puść się przed siebie Dionizy. Biegnij powoli, długo,  bez zatrzymywania się i pooglądaj świat w biegu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Miłe zdarzenie z tym kosem ale one takie właśnie są. Biegają po świeżo ściętym trawniku jakby nie potrafily fruwać i jakże często i chętnie śpiewają. Czasem ukryte w jakimś iglaku albo zakamarku. A czasem oficjalnie prezentują swój kunszt siedząc na scenie jakiegoś daszku lub La scali poręczy balkonu.

,,,,,,,

Sobota. Chyba jestem trochę zmęczony codziennością i chętnie uciekłbym gdzieś do przyjaznego lasu nad jezioro albo nad rzekę. Nie ma znaczenia gdzie chodzi o to by spać do woli wśród drzew, ptaków,szumie trzcin. Czasem usłyszeć tylko dzwony odległe z klasztoru na górze albo jakiejś kościelnej wierzy. Fizycznie jest ok tylko tak bardzo tęsknię……

zamknęłaś mnie

w lodowej przestrzeni swych oczu

nie dotykając

przygwoździłaś do ziemi

I tak nie chcę uciekać

chwile

upijam się nimi pod konwaliami

jak winem pachnącym maciejką

i bzami

jutro?

Cóż ono jest warte?

Vvvvvv

A za oknem jeszcze białe spore plamy w Śnieżnych Kotłach. Na upartego jeszcze można poślizgać się na jabłuszku ale przecież dziś nie masz czasu na to bo te wszystkie sprawy i rzeczy nie cierpiące zwłoki. Przecież tak dużo nici i korzeni, Za dużo bym zaistniał.

Jeszcze chwila i zostanie tylko trochę zdjęć
ktoś je obejrzy i czasem się zachwyci
zapisane słowa przeminą smętnie

tak jak mgła nad taflą jeziora
szybko jak mija życie

moje pisanie tak często nudne
i rymy - ach one także już takie passè
razem z nadzieją bywają złudne

już teraz nie wiem czy chcę

Tylko ta głupia pamięć nie daje spać nocą. Jest trwalsza znacznie od naszych śladów na śniegu.
Nie gaśnie w księżycowych snach
O Tobie……

xxxxx


Tyle po mnie co ciszy we wspomnieniach. Tych które kocha się łatwiej i bardziej niż prawdziwą moją osobę. We wspomnieniach nie trzeba nic wybierać, wysilać się, wybielać, upiększać. Pamieć wszystko zrobi sama. Zmieni codzienność retuszem.
Wyobraźnią kocha się o wiele łatwiej. Bez realiów. Bez zadry w oku i kolca za paznokciem. Bez drażnienia i uwierania tytle że takie kochanie trwa chwilę tylko az pamieć go zatrze…..
Odezwij się kiedyś tak nieoczekiwanie jakbyś myślała o mnie…..

i byłoby to normalnym życiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 minuty temu, Dionizy napisał:

pachnącym maciejką

i bzami

To już ten czas.... 

 

6fc5b48392df.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...