Skocz do zawartości


Dionizy

Codzienne myśli wiejskiego głupka

Polecane posty



KapitanJackSparrow
Przed chwilą, Bledny napisał:

Piszesz się na bimber?

Zapisz mnie 

A kiedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Zapisz mnie 

A kiedy?

Hmmmm? 

Jak będę mógł samochodem przyjechać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Przed chwilą, Bledny napisał:

Hmmmm? 

Jak będę mógł samochodem przyjechać ?

Nie mogę się do czekać jak będziesz za kółkiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
15 godzin temu, la primavera napisał:

Podobno  psy upodabniają  się  charakterem  do ich opiekuna ?

 

 

Podobno choć czasem bywa odwrotnie i tu sie trochę martwię o siebie.
Naprawde takie zdanie masz o mnie? ?

 

8 godzin temu, Fifka napisał:

Piękny! ??

Dziękuję ?

 

6 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Bimber... tu mnie masz, zwłaszcza, że Dyzio mówił mi, że mimo wszystko jeszcze ma :D

Mam z jesieni końcówkę. Maxymalnie ze dwa wiadra.
Sprawdzę dziś w spiżarni.

 

6 godzin temu, Bledny napisał:

Noooo i załatwione. Teraz tylko Dyzia trza namówić ?

Mnie nie trzeba namawiać. Trzeba tylko skonfigurować czas by stał się kompatybilny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Sobota.

Trochę wspomnień niezbyt odległych.

Teraz wcześniej wstaje dzień i trwa on już całkiem długo. Tulipany i hiacynty wyrastają coraz większymi wiązkami zielonych lisci. Trawnik też coraz bardziej zielony. Wczoraj zagrabiłem go usuwając resztki zeszłorocznych liści i patyków teraz tylko coś trzeba zrobić z mchami i można czekać wiosny. Kupiłem bratki ale jeszcze poranne przymrozki jakoś powstrzymują mnie od posadzenia ich do donic przed wejściem i na słupach ogrodzenia. Moze jutro to zrobię. Mam też kilka roślin zwisających zamiast tych bardzo popularnych komarzyc czy bakop. W tym roku zrobię trochę inną aranżacje obsadzenia i trochę skromniejszą by nie angażować zbytnio sąsiadów w czasie gdy będę chciał wyjechać gdzieś nad jeziora.

Nadchodzi czas gdy pali się ognisko prawie codziennie. Tak by było milo zjeść kolację przy blasku płomieni i chwilę zamyślić się, powspominać. To wszystko było tak niedawno

xxxxxxxx

Ogniki igrały na drwach.

Czasem strzelały w górę opowiadając historyje.

Które słyszałaś tylko Ty

Patrzyłem na szklące się oczy

I twarz opromienioną blaskiem ognia

Tak

Zastanawiałem się po jakich rubieżach

Wędrujesz myślami Czarodziejko

Gdzie bije Twoje serce

 

Tak bardzo pragnę teraz byś spojrzała na mnie

szepcząc wśród tańczących cieni słowa

których mówić nie wolno.

xxxxxxxxxxx

 

Pamiętasz ten zapach?

Przelotny jak aromat bzu

i konwalii

Zamknięty we wstrzymanym oddechu

gdy popatrzyłaś na mnie

ten pierwszy raz.

xxxxxxxxxx

Dobrej soboty i niedzieli i następnych dni, tygodni,miesiecy…….

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
16 godzin temu, Dionizy napisał:

Podobno choć czasem bywa odwrotnie i tu sie trochę martwię o siebie.
Naprawde takie zdanie masz o mnie? ?

Które zdanie? To?-  Zakręcony  pan,  obwieszony  zdobycznymi  pacyfkami, jeździ  wehikułem czasu po drodze  mlecznej, czasem parkuje  na ziemi i zabiera  Szymborska na spacer  do lasu,  ona opowiada  mu o kwiatach  on czyta jej  o   nieśmiałej  nadziei, że jutro oprócz wspomnień  przyniesie  też  nadzieję  na zielone  listki radości z życia.  

No. To przecież  ładnie  myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
12 godzin temu, Bledny napisał:

Ładnie myśli. ?

Ładnemu we wszystkim  ładnie. Nawet w cudzych  myślach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 19.03.2022 o 00:25, Bledny napisał:

Noooo i załatwione. Teraz tylko Dyzia trza namówić ?

On ma całe wiadro, damy radę? W razie czego weź więcej urlopu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 19.03.2022 o 07:10, Dionizy napisał:

Mam z jesieni końcówkę. Maxymalnie ze dwa wiadra.

@BlednyJednak weź dużo dłuższy urlop. Ja dla nas zacznę szukać wątroby na allegro :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Wiecie co?

Przyszła wiosna!!!

Dzień jest coraz dłuższy a ja mam coraz mniej czasu. Nie wiem czemu. W małych czarnych pojemniczkach bratki czekają na swój nowy dom i pewnie bardzo im tam ciasno i nużno. Na skalnikach krokusy powoli dokonywują żywota. Usną niedługo do przyszłej wiosny. Czy doczekam? To taka myśl po obejrzeniu kolejnych wiadomości z Ukrainy. Teraz czas na kolejne kwiaty a będą to tulipany i narcyzie. Tylko ta moja Góra Niezmienna pięknem i dostojeństwem.

Analizując częstotliwość piania kogutów w moim telefonie zastanawiam się czy nie staję się powoli bezimiennym numerem telefonu. Pięknie długim bo aż dziesięciocyfrowym. Bez twarzy i brudnych paznokci. Bez szalonych pomysłów i chęci wypraw gdzieś tam. Czy jeszcze pamiętają barwę mojego głosu chyba kiepską bo nie chcą jej słyszeć. Zgubilo się też moje imię .

-Kim jestem?

Próbuję sobie przypomnieć
- To nie Ty patrzyłaś tak na mnie w parku? Potem czy to nie Ciebie przepuściłem przed sobą w drzwiach lodziarni? Potem czy to Ty zaproponowałaś spacer?
-Więc kim jesteś?

Nie pamiętam. Pogubiło mi się wszystko co przypominało. Fotografie i te na pamiątkę.

Martwię się ze może staniesz tuż obok a ja Ciebie nie poznam. Nie uśmiechnę się jak dawniej.

Oczywiście jeśli się uśmiechałem bo to też mi wyleciało gdzieś z pamięci. Jakie to wszystko strasznie smutne. Już Cie nie ma a ja tak mało pamiętam kim byłaś.
Tylko numer telefonu taki martwy, bez życia. Pusty..

A Ty już nie zadzwonisz….
Xxxxxxxxxxx

 

Wiesz?

Jeśli nie masz powodów do śmiechu śmiej się ze mnie.

Mój śmiech z powodu Twojego śmiechu wywoła śmiech na wielu twarzach
Uśmiechnij się.

Jeśli nie wiesz dokąd masz iść to przyjdź do mnie.

Moja radość spowodowana Twoją obecnością będzie Ci nawigacją
Czasem zastanawiasz się po co żyjesz.

Wiesz?

Twoje smsy, Twoje słowa, Twój uśmiech i cień na ścianie. Twoj kubek z niedopitą kawą, ślady na porannej rosie i perełki śmiechu mogą nadać sens mojemu życiu


Czasem opłaca się zrobić cos dla kogoś bez jakiegoś powodu
by zyskać więcej niż się dało

 

Dobrego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Ten tekst powyżej jest z wczoraj bo jakoś się zawiesil i nie wysłałem go a teraz dzisiejszy bardzo krótki i taki bezsensowny jak życie moje, Bo pomimo że żyję już tak wiele lat to nie jestem nikim wielkiem. Nie jestem prezydentem czy też mistrzem sportowym. Nie jestem też oligarchą szejkiem poslem poetą czy znanym dziennikarzem. Nie jestem nawet homoseksualistą albo księdzem. Jestem taki zwyczajny nikt
xxxxxxxxx

Dziś w koncu nie było rano przymrozku.

Pogodny wiosenny poranek.

Gdybyś tu była to:

 

Cichutko połaskotałbym

tą bryzę w Twych źrenicach

Zanużyłbym Cię

w błękicie westchnień

 

Na dotykach

kroplach ust

cieple włosów

kwieciu forsycji

szeptałabyś

błądząc dłonmi

po aksamicie naszej ciszy

 

Ukochana

xxxxxxxxxxxxxxxx

Miłego dnia

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Mówimy że nie że my żyjemy swoim życiem że nas to nie obchodzi i my to ten ster i żeglarz i okręt….

Niestety rzeczywistość do spółki z codziennością przeczy tym sloganom. To co dzieje się wkoło nas czyli w naszym domu, w naszej wsi czy Polsce czy na świecie ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Na nasze myśli i słowa oraz na nasze postępowanie. Wydarzenia na budzą lęki i niepokoje prowokując do w pewnego rachunku sumienia, do uregulowania swoich spraw do stania się kimś lepszym, nienagannym,wzorowym. Tak to właśnie jest z naszą naturą lekko zmodyfikowaną przez zwyczaje i rygory moralne. I tylko już w świecie najbardziej skrywanych marzeń pozostają jakieś pożółkłe fotografie w przewiązanym różową wstążką albumie i tamten fotograf

i aparat

i flesz

noc

Dwie postacie na tle klasztoru jak z innej epoki

On szczęśliwy oplata ją ramionami

Ona bezkreśnie i nieskończenie wtulona w niego

Wymalowana przestrzeń radością

Z drobnym retuszem chwili uchwyconej
Uchwycona na zdjęciu ich miłość

Do której nigdy się nie przyznali
A potem?

Szeptami pisali swoje baśnie

Bez początku i końca
Ona i On nieskończenie osobno
Nieskończenie razem
Taka dziwne te baśnie….

Xxxxxxxxxx

Czas wracać do realizmu. Odejść w ciszę od tych kilku chwil, od tych kilku wierszy w poszukiwaniu uśmiechu który zmieni wszystko.

Zasupłać się bez reszty w zaplątane plątańce. W efemeryczną euforie promocji biedronkowych.

Hibernować w teraz i tu. Coś zmienić w moim świecie! Kolebce tysięcy słów i przestrzeni zagadek bez rozwiązania.

Już teraz wiem!

Jestem przestrzenią chaosu!

Taką jak przed Wielkim Wybuchem
Nieutuloną!

Czekam na ten jeden uśmiechu

bo tylko on może uporządkować mój świat
xxxxxxxxxxx

Ale sobie dziś pojechałem

Dobrego czwartku

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Piątek.

Weekendu początek.

Nie wiem czemu i czy w ogóle ma to dla mnie jakieś znaczenie. Przecież dla mnie i tak dni liczą się inaczej. Nie nazywam ich po imionach, nie przywiązuję się do nich bo każde przywiązanie się do czegoś czy kogoś w rzeczywistości staje się bardzo bolesne gdy pękają sznureczki i…..

We wsi mówią że jestem dzielny i dobrze sobie radzę tylko nie wiem czym jest ta moja dzielność.

Tym że mogę stanąć twarzą w twarz ze Słońcem?

Przecież i tak jestem ślepcem nie dostrzegającym zwykłych prawd.

Równie dobrze mogę spojrzeć prosto w oczy Nocy

I tak w ciemnościach poruszam się najpewniej

A może chodzi o to że stanę twarzą w twarz z Deszczem?

Przynajmniej nikt nie zobaczy mokrych oczu.

Ale nikt we wsi nie wie że boję się stanąć twarzą w twarz z dniem wczorajszym

że boję się panicznie segregatora z planami i marzeniami

Ze złudzeniami spełnienia modlitw do Świętości Wielkiej Rzeki i Góry
Bólu więcej już nie zniosę.

Xxxxxxxxxxx


Źle nas życie postawiło Kochanie…

Teraz zbyt daleko by przytulić

Chwytamy cienie

Długie zachodem słońca za horyzont

lecz i to nie pomaga...

Tylko myśl o Muszelce mi została
Znalazłam ją kiedyś
Na dnie…

Sekretu…..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, Dionizy napisał:

Piątek.

Weekendu początek.

Nie wiem czemu i czy w ogóle ma to dla mnie jakieś znaczenie. Przecież dla mnie i tak dni liczą się inaczej. Nie nazywam ich po imionach, nie przywiązuję się do nich bo każde przywiązanie się do czegoś czy kogoś w rzeczywistości staje się bardzo bolesne gdy pękają sznureczki i…..

We wsi mówią że jestem dzielny i dobrze sobie radzę tylko nie wiem czym jest ta moja dzielność.

Tym że mogę stanąć twarzą w twarz ze Słońcem?

Przecież i tak jestem ślepcem nie dostrzegającym zwykłych prawd.

Równie dobrze mogę spojrzeć prosto w oczy Nocy

I tak w ciemnościach poruszam się najpewniej

A może chodzi o to że stanę twarzą w twarz z Deszczem?

Przynajmniej nikt nie zobaczy mokrych oczu.

Ale nikt we wsi nie wie że boję się stanąć twarzą w twarz z dniem wczorajszym

że boję się panicznie segregatora z planami i marzeniami

Ze złudzeniami spełnienia modlitw do Świętości Wielkiej Rzeki i Góry
Bólu więcej już nie zniosę.

Xxxxxxxxxxx


Źle nas życie postawiło Kochanie…

Teraz zbyt daleko by przytulić

Chwytamy cienie

Długie zachodem słońca za horyzont

lecz i to nie pomaga...

Tylko myśl o Muszelce mi została
Znalazłam ją kiedyś
Na dnie…

Sekretu…..

Najgorsze co można teraz napisać, to poklepać Ciebie @Dionizy po plecach i powiedzieć: będzie dobrze. 

To, jak teraz piszesz, świadczy o tym, że żyłeś i kochałeś naprawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
9 minut temu, Frau napisał:

Najgorsze co można teraz napisać, to poklepać Ciebie @Dionizy po plecach i powiedzieć: będzie dobrze. 

To, jak teraz piszesz, świadczy o tym, że żyłeś i kochałeś naprawdę.

Masz rację. Nic już nie będzie dobrze. Można szukać jakiś substytutów czy zamienników ale to już będą tylko suplementy Może nawet wywołają one jakiś uśmiech i chwilową radość. Chwilową. Nie jestem w żadnej mierze idealny. Mam swoje grzeszki  i przewinienia. Wiele rzeczy przegapiłem robiłem mnóstwo błędów. Pomimo tragizmu tego wszystkiego i tak uważam się za szcześciarza. Mailem wspaniałą Żonę która urodziła troje wspaniałych dzieci. One sa rzeczywiście czułe i wrażliwe. Opiekuńcze sprawdzające się jako dzieci i rodzice swoich dzieci. Wiem że mogę na nie w stu procentach liczyć. To ważne bo to one są rzeczywistym pomnikiem mojego życia. Dostałem też od życia wspanialą Miłość. Delikatną, wrażliwą, pełną emocji, czułą. Czego można chcieć więcej? Teraz czasem zastanawiam się czy zwyczajnie nie jest czas na to by odejść czy raczej odpłynąć gdzieś na drugi brzeg choć w jego istnienie za bardzo nie wierzę. Dobrego Dnia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, Dionizy napisał:

Masz rację. Nic już nie będzie dobrze. Można szukać jakiś substytutów czy zamienników ale to już będą tylko suplementy Może nawet wywołają one jakiś uśmiech i chwilową radość. Chwilową. Nie jestem w żadnej mierze idealny. Mam swoje grzeszki  i przewinienia. Wiele rzeczy przegapiłem robiłem mnóstwo błędów. Pomimo tragizmu tego wszystkiego i tak uważam się za szcześciarza. Mailem wspaniałą Żonę która urodziła troje wspaniałych dzieci. One sa rzeczywiście czułe i wrażliwe. Opiekuńcze sprawdzające się jako dzieci i rodzice swoich dzieci. Wiem że mogę na nie w stu procentach liczyć. To ważne bo to one są rzeczywistym pomnikiem mojego życia. Dostałem też od życia wspanialą Miłość. Delikatną, wrażliwą, pełną emocji, czułą. Czego można chcieć więcej? Teraz czasem zastanawiam się czy zwyczajnie nie jest czas na to by odejść czy raczej odpłynąć gdzieś na drugi brzeg choć w jego istnienie za bardzo nie wierzę. Dobrego Dnia. 

Twoje teksty świadczą o tym, że potrafisz dostrzec piękno w kałuży. To znaczy, że jesteś szczęśliwym człowiekiem. Ból i tęsknota tego nie zmienią. 

Jak nie chcesz sfiksować, tak do obecnej sytuacji podchodź. 

Część Ciebie "umarła", ale nie możesz się pogrzebać za życia. 

 

Tobie też życzę miłego dnia.

Złap się za prace w ogrodzie. Zrób nowy "zacier", bo widzę, że chłopcy już się ślinią żeby Ciebie odwiedzić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
58 minut temu, Dionizy napisał:

Masz rację. Nic już nie będzie dobrze. Można szukać jakiś substytutów czy zamienników ale to już będą tylko suplementy Może nawet wywołają one jakiś uśmiech i chwilową radość. Chwilową. Nie jestem w żadnej mierze idealny. Mam swoje grzeszki  i przewinienia. Wiele rzeczy przegapiłem robiłem mnóstwo błędów. Pomimo tragizmu tego wszystkiego i tak uważam się za szcześciarza. Mailem wspaniałą Żonę która urodziła troje wspaniałych dzieci. One sa rzeczywiście czułe i wrażliwe. Opiekuńcze sprawdzające się jako dzieci i rodzice swoich dzieci. Wiem że mogę na nie w stu procentach liczyć. To ważne bo to one są rzeczywistym pomnikiem mojego życia. Dostałem też od życia wspanialą Miłość. Delikatną, wrażliwą, pełną emocji, czułą. Czego można chcieć więcej? Teraz czasem zastanawiam się czy zwyczajnie nie jest czas na to by odejść czy raczej odpłynąć gdzieś na drugi brzeg choć w jego istnienie za bardzo nie wierzę. Dobrego Dnia. 

Ty nawet nie wiesz jakim jesteś szczęściarzem, już kiedys ci pisałam, że nie patrz na to, co straciłeś lecz na to, co było ci dane. Może nie za darmo, bo też trzeba być względnie dobrym człowiekiem, żeby to wszystko mieć. Głowa do góry ;)

Nie wiesz co jeszcze Cię czeka, nie myśl że nic, życie wśród swej monotonni jest pełne niespodzianek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

No i mamy niedzielę. Niby nic wielkiego bo po sobocie zawsze bywa niedziela chyba ze po bardzo udanej sobocie następna chwila jaźni to nastawiony przez nie wiadomo kogo budzik w poniedziałkowy poranek. Teraz będzie czas na szczególne dni a dziś mamy pierwszy z nich bo jest zamieszanie z czasem. Było fajnie! To nie! Zachciało im się poprzestawiać zegarki i teraz brakuje mi jednego chrapnięcia. Nie długo będziemy mieli Wielki Cały Tydzień. A potem Święta i już prawdziwa wiosna. Zastanawia mnie pewne pytanie. Czy jak założę buta lewego na prawą nogę to czy wtedy da się chodzić? Czy jeszcze nogi na chodniku będą się trzymały razem jako para czy też każda pójdzie w swoją stronę. A może nastąpi wdzięczny upadek i uroczy siniak? Za chwile jadę na Szpermel czyli giełdę. Ubierając buty może zaryzykuję taką kombinację ale na wszelki wypadek wezmę zapasowego prawego buta. Jak będzie coś nie tak to go wlożę i pewnie zacznę chodzić tylko w jedynie słuszną strone. Tzn prawą.

Szczęśliwej niedzieli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
3 minuty temu, Dionizy napisał:

No i mamy niedzielę. Niby nic wielkiego bo po sobocie zawsze bywa niedziela chyba ze po bardzo udanej sobocie następna chwila jaźni to nastawiony przez nie wiadomo kogo budzik w poniedziałkowy poranek. Teraz będzie czas na szczególne dni a dziś mamy pierwszy z nich bo jest zamieszanie z czasem. Było fajnie! To nie! Zachciało im się poprzestawiać zegarki i teraz brakuje mi jednego chrapnięcia. Nie długo będziemy mieli Wielki Cały Tydzień. A potem Święta i już prawdziwa wiosna. Zastanawia mnie pewne pytanie. Czy jak założę buta lewego na prawą nogę to czy wtedy da się chodzić? Czy jeszcze nogi na chodniku będą się trzymały razem jako para czy też każda pójdzie w swoją stronę. A może nastąpi wdzięczny upadek i uroczy siniak? Za chwile jadę na Szpermel czyli giełdę. Ubierając buty może zaryzykuję taką kombinację ale na wszelki wypadek wezmę zapasowego prawego buta. Jak będzie coś nie tak to go wlożę i pewnie zacznę chodzić tylko w jedynie słuszną strone. Tzn prawą.

Szczęśliwej niedzieli

Można też włożyć buty nie od pary. Na lewej trampek dla wygody, na prawej coś bardziej szykownego, gdybyś zaszedł po wszystkim do cukierni.

Miłego szpermelowania ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...