NITA 67 Napisano 21 Czerwca 2022 (edytowany) @Dionizy Jesteś stworzony, by pisać ? Pięknie. Edytowano 21 Czerwca 2022 przez NITA Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 22 Czerwca 2022 (edytowany) 14 godzin temu, NITA napisał: @Dionizy Jesteś stworzony, by pisać ? Pięknie. To miłe. Dziękuję Ci Ale wiesz? Lubię pisać ale czasem zastanawiam sie nad sensem tego. Teraz moje życie sie zmieniło. Zaczynam zrzucać coraz głębsze warstwy ubranych na cebulkę smutków, żalu, traumy. Łapię przy każdej okazji haust zakochania,marzenia,erotyzmu tyle że przy okazji zachłystuje sie też tęsknotą i pragnieniami no ale takie jest życie. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Środa? Chyba tak! Za chwilę muszę jechać z Gośką do miasta bo tam ponoć są jakieś sprawy. Musze się umyć i ogolić. Ubrać odpowiednie skarpety do sandałkow bo przecież między paseczkami widać czy są one całe i takie same. To wszystko oczywiście jest żartem bo przecież czasem ubieram się tak jak wypada. Czasem też zachowuję się tak jak wypada, myślę,robię,czuję, kocham poprawnie i moralnie. Tylko czy ja taki jestem? Ale jeśli tak czy ja chcę się zmienić?Chyba: Nie chcę innym być Nie chcę lepiej żyć Nie chcę zmienić się Więc nie zmuszaj mnie Nie chcę być modną osobą Bo zniknę i nie będę sobą. Xxxx Każdy z nas ma swoje uczucia, swoje sprawy i problemy. Czasem wykrzyczane a czasem schowane gdzieś głęboko w sobie i duszone nieustannie. Chciałbym się nimi z kimś podzielić w końcu. Zaufać. Lecz czy będzie chciał ten ktoś słuchać? Człowiek który zrozumie, nie potępi, nie zrani. Przytuli i poprze, poradzi coś Ale gdzie jest teraz ten kochany ktoś? Może Jaga go porwała i gdzieś teraz ryczy Mała Może rzeka między nami każdą nocą no i dniami rozdzieliła to kochanie loty w kosmos, odpływanie? ,,Myśl o sobie,, mi mówiłaś ja dziś tutaj a Ty czyjaś? Xxxxxx ukołysz mnie teraz ukołysz w ramionach ucz mnie grzechu i przeznaczenia ucałuj mnie teraz ucałuj w usta spalone tęsknotą tchnij życie by szeptały imię ukochane dotykaj mnie teraz dotykaj Jak motyl dotyka kwiat zapylaj pyłkiem sensu wszechświata otulaj mnie teraz otulaj zmarznięte ciało rozgrzewaj rozpal płomienie w duszy chcę Utonąć w Tobie utonąć w otchłani zmysłów bez dna, w jeziorze erotyzmu, rozkoszy ucz mnie grzechu ucz jeśli kochanie jest grzechem Edytowano 22 Czerwca 2022 przez Dionizy 1 3 BrakLoginu, NITA, Lubczyk i 1 inny zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 23 Czerwca 2022 Czwartek. Coraz mocniej odczuwam różnice tą zawartą pomiędzy dynamiką ciał a pasywnością słów w słuchawce. Zamyślenia łyk i kilka metafor brakujących uniesień. I zastygła krew w intymnych zakamarkach. Potem kilka westchnień streszczających sarkastycznie Boga, miłość, sex, wszystko. Słowa pisane nie ranią choć czasem zabolą. Cisza też często boli boli. Moze nawet bardziej niż najgłupsze wykrzyczane słowa. To ona potrafi w naszej głowie tworzyć najgorsze obrazy, odbierać nadzieję, gasić ostatnią iskierkę. W bólu i łzach odbierać sens dalszej drogi. Ale są też słowa które radują tak zwyczajnie np.: kocham, tęsknię, pragnę itd. Słowa które pomimo goryczkowego posmaku mają swoistą slodycz. Nie wiem po co dziś to napisałem bo wystarczyło napisać ze lepsze są słowa niż ich brak dający niepewność, nieskończenie wiele czarnych myśli i często cierpienie... xxxxxxx A teraz trochę o kolejnych moich snach. Wiem że takie powinny śnić się po dwudziestej trzeciej no ale co ja poradzę. xxxx Jesteśmy nad rzeką. Zabłąkane powiewy wiatru muskają nasze twarze rozgrzane czerwcowym słońcem. Zamyśleni? Bujnie zielona łąka pomiędzy drzewami i koc zbyt krótki by zmieścić nas oboje. Wpatrujesz się w jakże intensywnym milczeniu w moją twarz, oczy. A ja? Nie ośmielam się zsunąć wzroku na suwak Twych ust by je rozpiąć. Siedzisz opasując swoje nogi ramionami. Po chwili jedna z Twoich dłoni bladzi po mej ręce. Elektryzujące uczucie dotyku, -Przestań już!!!!! Bo zwariuję!!!!! Kilka szybkich oddechów -Albo nie przestawaj. Proszę….. -Pocałuj mnie wreszcie albo…… Twoja dłoń sunie po mym ramieniu niczym fala potoku po spragnionej wilgoci glebie. Drżę. Energetyczny dotyk dociera do mej twarzy. Delikatnie gładzi a we mnie podrywa się właśnie do lotu stado żurawi zabierając ze sobą caly mój stres i zmęczenie codziennością. -O Boże!!!!! -Zbliżasz swoje usta do moich ust tak nieznośnie powoli!!!! Czuję jak między naszymi wargami przebiegają wyładowania atmosferyczne podobne do tych z przedwczoraj z Moosburga I już jest ten moment gdy muskasz mnie ustami. -Nie lękam już się tego Początkowo tak nieśmiało jakby badając czy możesz... A ja płonę... Twoje usta coraz śmielsze – pożądliwe, ręce które zaczynają pieścić moją skórę coraz namiętniej... -Pragnę Cię! Jęczę wewnątrz z tęsknoty za żarem Twojej skóry odpowiadając tak namiętnie jak potrafię. Całuję Twoją szyję, dotykam piersi, twarzy, brzucha Wpijam się w Twoje wargi przejmując kontrolę. Chcę poczuć jak odpływasz. Jak poddajesz się mojej pieszczocie. Niby tak silna a tak całkowicie uległa. Zabieram Cię płynnymi namiętnymi ruchami do krain rozkoszy zarezerwowanych tylko dla nas. Dla nas. Na łące nad rzeką. Tylko we śnie? Miłego dnia i owocnej pracy Kochani 1 2 NITA, Lubczyk i Maybe zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 24 Czerwca 2022 Piątek. Pewnie będzie to taki dzień jak wczoraj. Gorący,duszny,parny. Nie wiem jak jest u Was ale u mnie temperatury są nie do wytrzymania. Wszyscy to odczuwają. Ludzie,zwierzęta,rośliny. Nawet drzewa rosnące wzdłuż brzegu stawu. Wczoraj na spacerze z psem zastanawiałem się czy drzewa posiadają płeć?Nie wiem ale na pewno mają cechy narcystyczne bo stojąc nad taflą wody fascynują się swoim odbiciem. Być może jakiegoś kochanka zagubionego czekają lub szukają. Oczywiście nie dla sexu tylko po to by swoje ciche na wietrze łkanie uspokoić. A w chwilach wspólnego uniesienia swobodnie szumieć swoimi dumnie uniesionymi koronami xxxxxxx Wczoraj trochę mnie poniosło z tą erotyką. Wybaczcie. A wiesz? Nie mogę Tobie poświęcać każdego tekstu i wiersza jeszcze tylko ten ostatni ponieważ…. To co zaistniało…. Teraz już po… Bez Ciebie jestem tylko nieokreślonym bliżej zbiorem stuknięć po klawiaturze…. Xxxxxxx Pamiętasz ten park i tą fontannę? Wtuleni w siebie kochankowie skąpani w zapachu bzów. Twoja nagość ubrana w szaty przeznaczenia Długie, uprasowane w idealnej czerni Opasałem Twoje biodra metaliczną chęcią rozpusty Lśniła skrząc w poświacie nocy Wiatr młodości rozbierał nas Zapłonęliśmy lirycznie Pieściliśmy słowami uwodzenia Pięknie i przyjemnie prawda? Lecz Ty wtedy już czekałaś na ognisty lwi pazur nocy który w zaciszu spełni sens Tej nienagannej sukni przeznaczenia xxxxxxxx Dobrego piątku Kochani A teraz trzeba pozbierać Mulanowe kupki z trawnika a potem go wykosić by by jutro o świcie rosa zasłała go równym porannym dywanem. Wszystkiego najlepszego!!!! 1 2 Maybe, NITA i BrakLoginu zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Bledny 2 397 Napisano 24 Czerwca 2022 Nic mi się nie śni. To wręcz męczące. Chciałbym latać jak Supermen albo chociaż strzelać pajęcza nicią a tu nic. Jakbym śnił że jestem kobietą to na bank bawiłbym się swoimi cyckami. Dziewczyny to mają fajnie, nie? Chce wyśnić sobie 6 w totka i zaśpiewać na narodowym jakiś własny hicior. Jeździć pickupem po zakupy z gulgoczaca pieciolitrowka pod maską. Chce już wypić kawę na tarasie z Helenką i wsłuchiwac się w odgłos naszego jestestwa. Chce też żeby ona również śniła o mnie ? -zawsze co dwa sny to nie jeden? A mi się nic nie śni? wstaje rano i żadnych wspomnień. Na szczęście Hela śni mi się na jawie ? ...tylko te cycki i latanie ? To co Dyzio, zaczynamy kolejny dzień? 1 Dionizy zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 24 Czerwca 2022 6 minut temu, Bledny napisał: To co Dyzio, zaczynamy kolejny dzień? No jasne. Tylko z tym lataniem będzie kłopot bo na kosiarce chyba się nie da a i z cyckami u mnie krucho. Jakoś tak to wyszło. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Bledny 2 397 Napisano 24 Czerwca 2022 14 minut temu, Dionizy napisał: No jasne. Tylko z tym lataniem będzie kłopot bo na kosiarce chyba się nie da a i z cyckami u mnie krucho. Jakoś tak to wyszło. U mnie też. ? 1 Dionizy zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 537 Napisano 25 Czerwca 2022 Dnia 24.06.2022 o 07:51, Dionizy napisał: No jasne. Tylko z tym lataniem będzie kłopot bo na kosiarce chyba się nie da a i z cyckami u mnie krucho. Jakoś tak to wyszło. Nie żebym straszył, ale powoli dochodzę do siebie i mogę Cię "nawiedzić" (o tym prywatnie). Nauczę Cię, co kosiarki potrafią 1 Dionizy zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 537 Napisano 25 Czerwca 2022 Dnia 24.06.2022 o 08:07, Bledny napisał: U mnie też. ? U Cię też? Niby, że w kwestii latających kosiarek, czy może tych "tamtych"? Na jedno mogę poradzić, na to drugie gorzej, bo jak będę się wpierdzielał w nieswoje sprawy to oberwę 1 Dionizy zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Bledny 2 397 Napisano 25 Czerwca 2022 1 godzinę temu, BrakLoginu napisał: U Cię też? Niby, że w kwestii latających kosiarek, czy może tych "tamtych"? Na jedno mogę poradzić, na to drugie gorzej, bo jak będę się wpierdzielał w nieswoje sprawy to oberwę Tych tamtych ? 1 Dionizy zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 26 Czerwca 2022 Niedziela. Znowu zapowiada się upalny dzień. Wczoraj wieczorem byłem z Mulan popływać. Bardzo lubi wodę i zachowuje się trochę jak dziecko skacząc po płyciźnie jak przedszkolak. Radośnie, beztrosko. Radość jest piękna gdy jest prosta i spontaniczna. Taka w zaklejonej kopercie o nienagannej bieli i poskładanej w skomplikowane origami i wsadzona gdzieś pomiędzy zakurzone mądrości książek już nie jest taką radością ja wybieram śmiech Mulan albo śmiech czereśni w niedzielny poranek uśmiech nadziei o świtaniu na jeszcze życie przepełnione życiem Potrzeba jest każdemu spora dawka ufności dziecka i wiary że prawda jest prawda a za każdym uśmiechem kryje się szczerość. I opcja kolejnego spaceru po tęczy aż do Krainy Myśli. Zapowiada się upał a ja chcę iść na giełdę poszwendać się. Trzeba do torebki włożyć sobie butelkę z piciem z na głowę zawiązać chustkę by resztki mózgu nie zagotowały się. Xxxxxx Masz takie cudowne usta apetyczne jak czereśnie chciałbym je zrywać ukradkiem skosztować chyba już lato falują na wietrze łany Twoich włosów niesfornie roztrzaskaj mnie na kawałki !!!! a potem stwórz na nowo na identyczność zamiast na podobieństwo zamiast dotyczyć dotykaj Wiesz? moim odkryciem jest że pomiędzy drzewami a Twoim głosem znajduje się niebo No i to tyle na dziś. Teraz szybko na szpermel. Czy ktoś coś potrzebuje? 1 2 Zuzia, NITA i Lubczyk zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 27 Czerwca 2022 Poniedziałek. Zapowiada się kolejny gorący dzień a ja po rozmowie z Tobą zastanawiam się nad koniecznością korepetycji z języka polskiego. Teraz gdy wakacje to może będzie łatwiej o wolny czas korepetytorki. Dokładniej chodzi mi o koniugację kilku slów. ,,Jestem, być, żyję,, w rożnych wariantach czasu i osób np. ja w czasie przeszłym odmieniam się: Ja byłem kłębkiem szaleństwa, wichurą i pożogą Ja byłem czasem w niewczasie wirusem i antidotum Ja byłem Czy ,,jestem,, jest poprawne? Ty byłaś magicznym lasem, zagadką Ty jesteś Podmiotem marzeń, tęsknoty, pragnienia Brzaskiem i nowiem Lekarstwem na truciznę dni Obawiam się ze taka koniugacja jest bardzo niepełna z ukrytymi elementami. Tylko ,,Ja,, i tylko ,,Ty,, Czy kiedyś przeanalizujemy formę ,,My jesteśmy,,? Boję się że znowu dostanę jedynkę bez możliwości poprawki. xxxxxxxxxxxxx A pamiętasz jak pierwszy raz podałaś mi swoja dłoń? Pachniały kwiaty…. Nie było trzęsienia ziemi a gwiazdy wcale nie pospadały na ziemię. Nikt nie rozdarł zasłony Przybytku i żaden głos z nieba nie powiedział: -Oto Ona! Ale Wtedy gdy pierwszy raz podałaś mi dłoń Zadrżał mój świat marzeń Gwiazdy kochania rozpaliły się w moim sercu Zasłona spłynęła rozdarta by ukazać pragnienia. Wiesz? Wtedy gdy podałaś mi swoją dłoń na powitanie…. Mój świat… Mówisz że i Twój świat….. Wiesz? Ciągle trzymam Twoją dłoń Na banalne i oklepane zawsze…. Xxxxxx A teraz dzielnie do pracy Dobrego dnia Kochani. 2 1 BrakLoginu, NITA i Lubczyk zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Lubczyk 487 Napisano 27 Czerwca 2022 Dnia 26.06.2022 o 06:32, Dionizy napisał: Czy ktoś coś potrzebuje? Tak, tak ....jeśli można...wiatraczek poproszę ? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 28 Czerwca 2022 14 godzin temu, Lubczyk napisał: Tak, tak ....jeśli można...wiatraczek poproszę ? Tak Lubczyku. Mam wiatraczek dla Ciebie. Taki co rozwieje gorąco i duszno. Taki co rozpędza złe myśli i nastroje. I całe zlo codzienności tej bliskiej tuż za rogiem ale i tej dalekiej na drugiej ulicy. Rozwiewa odpryski życia i ponurości wszelakie. Chodź i weź. Tylko przed wyjściem z domu nie zapomnij nakarmić złotej rybki tej od trzech życzeń. Czekam na Ciebie cierpliwie. xxxxxxxxx Wtorek. Dziś źle spałem. Była w nocy wichura i deszcz a do tego bardzo gorąco i duszno. W chwilach gdy udawało mi się odpłynąć a jawa zmieniła się w sen przychodziłaś do mnie z wyciągniętymi ramionami. Nie! Nie do tulenia ale by odpędzać odemnie w ostatniej chwili złe sny i mary. Nie pozwalasz mi w nich utonąć podając dłoń zamiast brzytwy. Stajesz się zwykłym ludzkim gestem, utuleniem w smutku. Zaufaniem w szczęśliwy Ciągdalszy Tak mało jest Ciebie. Czasem mam złudzenie że wcale Cię nie ma choć wleczesz za sobą mnie na smyczy. Dajesz instrukcję życia z dnia na dzień bez szukania sensu bo przecież i tak jakiś zawsze jest. Tęsknię. A we wsi gadają za opłotkami że wszystko jest po coś i wszystko czemuś służy. Może tylko czasem wszystko dzieje się po to by innym było lepiej? A Twoje życie? Czy ma być tylko Nadzieją? Tą Matką od głupich? Matką od pomylonych i przegranych, Matką cwaniakow i odrzuconych? I jeszcze od hojnych rozdających koszami obietnice i zobowiązania. Znowu zaczyna padać deszcz za oknem. No i znowu Ciebie nie ma tu. Nie znajdę drzwi gdzie nie ma wyjścia. Czasem sytuacja jest zwyczajnie patowa. Chciałbym byś teraz śmiała się na deszczu i boso tańczyła po trawie. Byś była budulcem opoki wiary i nadziei. Bezinteresownego dobra i szczerości. Byś skiełkowała na skale samotnej. Byś……….była zawsze moim kochaniem xxxxxxxxx Wychodząc z domu nie zapomnijcie parasola. I może psa albo kota. I nie zabijajcie ludzi, zwierząt i roślinek …,,Bo to jest w końcu wszystko,...* Dobrego dnia. ,,..* To fragment z Kaczmarka 3 Lubczyk, aliada i BrakLoginu zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 29 Czerwca 2022 Jakie dziwne czasy nastały. Musiałem popatrzeć do telefonu by dowiedzieć się jaki dziś dzień. Dawniej było jakoś inaczej. Jak Tato obcinał łeb kurze to znaczy że była sobota a gdy ona gotowała si9ę w garnku a na papierach w pokoju rodziców podsychał swojski makaron to znak że jest niedziela. W sobotę też było wielkie kąpanie dla całego domu w którym mieszkało sześc rodzin. Wtedy to ktoś na kogo była kolej rozpalał we wspólnej łaźni i każdy po kolei szedł się kąpać. Dawne dziwne czasy i ludzie. Niby tacy sami jak my teraz ale jakże inni. No ale po co to wspominać. Teraz i tak najbardziej dla mnie ważne i istotne jest to że chciałbym stać się Twoją noszoną zawsze przy sobie torebką. Taką wyimaginowaną skarbnicą do której zaglądałabyś co chwila i do woli. Jako ważny jej element obrastałbym w piórka. Czasem wygrzebałabyś mnie z powodzi szminek i kremów, spośród kluczy i śrubokrętów by na chwilę zrobić ze mnie osobliwość swoich ramion. Mocnych, rozpustnych, głodnych i spragnionych. No tak. Jak zwykle moje głupie myśli bo puki co trwam w objęciach pustki. Omotany jak ryba siecią wyjętą z wody. Łapię głębokimi haustami powietrze choć moje skrzela i tak nie są do niego przygotowane. Coraz go mniej i mniej i……. Dobrze że mam teraz swój prywatny bunt pióra i mogę nim wywijać o świcie. A może to tylko też sieć ? A ja niecierpliwie czekam w sieci aż Twoje delikatne dłonie wyjmą mnie z niej. Wyplączą. I powiesz -Witaj złota rybko I potem spełnię wszystkie Twoje życzenia. A może stać się lepiej dżinem w lampie naftowej ktorą weźmiesz do rąk by wytrzeć kurze? Albo może jakimś nowoczesnym dżinem w modnej latarce? Zobaczę. Jest jeszcze czas na decyzję. Xxxx Chciałbym posmakować Twoich ust Kochana delikatnie jak zgłodniały zwierz dotykać miejsc opisanych: ,,Nieupoważnionym wstęp wzbroniony,, i nie czuć obaw przed rozstaniem i ufać i trwać jak zaplanowane tuż przed naszym poznaniem xxxxxxx Pada za oknem deszcz a mnie znowu dopada nostalgia i tęsknota. Mialem dziś wyruszyć gdzieś nad jezioro ale w taką aurę nie wiem czy nie trzeba tego przełożyć. Zobaczę wieczorkiem bo jeszcze trochę muszę popracować przy moim domku na kólkach i nie wiem czy dam radę a Przemek jest kontuzjowany i mi tym razem nie pomoże. Dobrego i pogodnego wewnętrznie dnia. Jeśli u Was tez pada to bardzo się cieszę. Nie tylko u mnie chlapa a i Matka Natura potrzebuje bardzo tych życiodajnych kropli 3 NITA, Lubczyk i KapitanJackSparrow zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Lubczyk 487 Napisano 30 Czerwca 2022 Dnia 28.06.2022 o 08:49, Dionizy napisał: Tak Lubczyku. Mam wiatraczek dla Ciebie. Taki co rozwieje gorąco i duszno. Taki co rozpędza złe myśli i nastroje. I całe zlo codzienności tej bliskiej tuż za rogiem ale i tej dalekiej na drugiej ulicy. Rozwiewa odpryski życia i ponurości wszelakie. Chodź i weź. Tylko przed wyjściem z domu nie zapomnij nakarmić złotej rybki tej od trzech życzeń. Czekam na Ciebie cierpliwie. Dziękuję Dionizy ? Rybkę nakarmiłam, wodę wymieniłam...jeszcze tylko kilka rzeczy do zrobienia i niedługo przyjdę po magiczny wiatraczek. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 1 Lipca 2022 10 godzin temu, Lubczyk napisał: Dziękuję Dionizy ? Rybkę nakarmiłam, wodę wymieniłam...jeszcze tylko kilka rzeczy do zrobienia i niedługo przyjdę po magiczny wiatraczek. Dobrze. Za chwile postawię czajnik z wodą na herbatę na kuchence. Niech sobie gwizda radośnie w oczekiwanie na chwile gdy zapukasz do moich drzwi i powiesz -Jestem Ucieszymy sie beztrosko jak za dawnych lat. Tych gdy byliśmy jeszcze tacy młodzi i wzbudzaliśmy zachwyt w czasie spaceru pod kwitnącymi lipami. Pamietasz? Ja do dziś pamietam te chwile wystarczy tylko kubek z zaparzoną herbatką lipową i przymknięte kurtyny powiek. xxxxxxxxxxx No i dziś mamy kolejny dzień. Zaraz. zaraz. Co to za dzień? Piątek. No tak. Prawie już skończył się kolejny tydzień. Takie jak to mawiasz ,,Pstryk,, Pstryk kolejny dzień, pstryk następny tydzień, pstryk miesiąc a potem życie? Po kolejnym pstryku? Patrząc przez okno będzie to kolejny zbyt ciepły na pracę dzień a przecież tak dużo mam do zrobienia. Muszę zrobić obchód by sprawdzić cze ptaki w gniazdach już odchowały pisklęta i zobaczyć czy stokrotki są dobrze rozsiane po łące i czy na trawniku ciągle jest odbicie Twoich stóp. Wczoraj. Hmmmmm. Jak dawno było to wczoraj? Czy tylko za jednym snem? A może to połać stepów marzeń i pragnień z krętą drogą bez powrotu…… Względność pojęcia czasu. Dawno, chwila, wieczność. To wszystko tak bardzo względne. Teraz wydaje mi się ze tylko kilka sekund opłynęło od momentu gdy tuliliśmy się do siebie zachłannie. Kilka sekund od momentu gdy nasze żądze wzięły gorę nad rozsądkiem, nad skromnością, nad dobrym smakiem. Kilka sekund temu lecieliśmy na czwartą gwiazdę po prawej od Syriusza. Pamiętasz? A może to było kilka dni albo miesięcy temu? Ech ty Czasie! Bezwzględny uciekający bandyto. A gdyby tak zrobić na przekór? I w końcu zasnąć tak by już nie stracić ani jednego z najpiękniejszych snów? Zasnąć i sprawdzić czy jeszcze takie mi się śnią! Przestać patrzeć w TV wieczorem i za późno usypiać! Wplątać szept w Twoje włosy i zapisać westchnienia. Układać nieskończenie w nieskończonej ilości szufladek w czasie nieskończenie nieskończonym. No i jeszcze trzeba wynaleźć lek na lęk i tęsknoty co tkwią bolesną drzazgą pod sercem. Dobrze ze odchodzi zła perspektywa samotnej amplitudy jutra. Tylko jeszcze w dniach kiedy nas nie ma muszę odszukać i otworzyć furtkę by wiatr od gór przegonił mgły ponure. A potem? Tylko dotykać, słuchać, czuć, pieścić, lizać, całować, łaskotać, rozanielać, wzdychać, szaleć….. Teraz tylko trzeba poczekać na kolejny ,,Pstryk,, xxxxxx Uważajcie na siebie w te upalne dni. Uciekajcie do cienia i jeśli jest taka opcja to schładzajcie się w jakiejś wodzie. Może być nawet chłodny prysznic. I koniecznie pamiętajcie o mnie. Dobrego piątku 1 1 Lubczyk i BrakLoginu zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Lubczyk 487 Napisano 1 Lipca 2022 12 godzin temu, Dionizy napisał: Dobrze. Za chwile postawię czajnik z wodą na herbatę na kuchence. Niech sobie gwizda radośnie w oczekiwanie na chwile gdy zapukasz do moich drzwi i powiesz -Jestem Ucieszymy sie beztrosko jak za dawnych lat. Tych gdy byliśmy jeszcze tacy młodzi i wzbudzaliśmy zachwyt w czasie spaceru pod kwitnącymi lipami. Pamietasz? Ja do dziś pamietam te chwile wystarczy tylko kubek z zaparzoną herbatką lipową i przymknięte kurtyny powiek. Oczywiście, że pamiętam. Zapach lipy w którym rozpływają się nasze marzenia i ta muzyka....tysiące pracowitych pszczółek na jej kwiatach , chyba nie ma piękniejszej melodii...kołysze, uspokaja i pozytywnie nastraja. A Pamiętasz te długie ciepłe lipcowe noce, kiedy leżąc na trawie obserwowaliśmy spadające gwiazdy ? - to były wspaniałe chwile. Spokojnego weekendu Dionizy ? 1 1 BrakLoginu i Dionizy zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 537 Napisano 1 Lipca 2022 Dnia 25.06.2022 o 23:45, Bledny napisał: Tych tamtych ? No i tu, jakby to powiedzieć, moje kompetencje, a wręcz odwaga się kończy 1 Dionizy zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 537 Napisano 1 Lipca 2022 @Dionizy Przyjacielu widzę, że pióro masz dalej wspaniałe To mnie bardzo cieszy i właśnie nadrabiam zaległości w wyczytywywaniu tych treści Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 2 Lipca 2022 10 godzin temu, Lubczyk napisał: Oczywiście, że pamiętam. Zapach lipy w którym rozpływają się nasze marzenia i ta muzyka....tysiące pracowitych pszczółek na jej kwiatach , chyba nie ma piękniejszej melodii...kołysze, uspokaja i pozytywnie nastraja. A Pamiętasz te długie ciepłe lipcowe noce, kiedy leżąc na trawie obserwowaliśmy spadające gwiazdy ? - to były wspaniałe chwile. Spokojnego weekendu Dionizy ? Pamiętam? je wszystkie i zdziwienie że tyle świetlików może latać w powietrzu wokoł słodkiego zapachem jaśminu. Pamiętam tą beztroskę myśli i wiarę że tylko my przeniesiemy góry. Że zbudujemy świat nowy pełen prawdy i radości. Pełen empatii i kochania. I że tylko my..... Teraz patrzę na górę przez otwarte drzwi balkonowe. Góra stoi tak jak stała wtedy a na trawniku jeszcze jest ślad naszych ciał leżących i wpatrzonych w czerń nieba. Pewnie już wkrótce przyjdzie ogrodnik by posprzątać po nas i zrobić miejsce następnemu pokoleniu marzycieli. Tobie też Lubczyku spokojnych dni. xxxxxxxxxxxxxxx No i jest już sobota. Niezbyt gorąca jeszcze, nie zbyt sucha. Dziś jadę na imprezę do Zachelmia. Spędzę popołudnie i wieczór w dobrym i wypróbowanym od wielu lat gronie przyjaciół. Myślę że powinniście mi zazdrościć. Przyjaźń. To takie wielkie słowo a niektórzy mówią ze ma pustą zawartość. Że istnieje podobnie jak Atlantyda tylko w ludzkich marzeniach. Dla mnie ona istnieje w realnych warunkach. Rodzi się bardzo powoli w codzienności powszedniej. Nabiera powoli masy i mądrości. Nie jest zbyt widoczna i unika bilbordów. Pojawia się gdy potykasz się i chroni przed upadkiem. No tak. Nie chcę dziś iść w tamtą stronę zamyślenia i nostalgii. Lepiej wsłuchać się w śpiew szpaków i kosów. Nie teraz odrabiają śpiewem te wyjedzone z drzewa czereśnie. Xxxxxxx Nie da się zresetować pamięci a przynajmniej ja tego nie potrafię. Ciągle w mej głowie chwila gdy staliśmy obok siebie sam na sam. Jakby nieświadomi swoich praw i spraw. Wolni jak ptaki. Widzieliśmy w sobie tylko piękno i radość która połączyła nas w jeden wspólny świat. W jedną chwilę. Teraz to prysnęło. Rozpłynąło się w matni powikłania dni ale wierze że wróci. Może już za chwilę? Na wszelki wypadek ogolę się i wypachnię by być gotowym jak zapukasz do drzwi. Wyobraziłem sobie Twoj uśmiech na powitanie. Molekuły pozytywnego powietrza w Twojej świętej aureoli. Ja wpatrzony chciałbym powtórzyć jakieś wielkie słowa. Że dziś i zawsze. Że tylko i już……. A przecież wiem że nie ma żadnego ,,Dziś,, i nie istnieje ,,Na zawsze,, Bo przemijamy jak dni w których się tlimy. Teraz…… A na dziś? Drogi szerokiej i ludzi dobrych. I twórz te molekuły dobrego powietrza uśmiechu pomimo tego że dla innych. 1 Lubczyk zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 2 Lipca 2022 8 godzin temu, BrakLoginu napisał: @Dionizy Przyjacielu widzę, że pióro masz dalej wspaniałe To mnie bardzo cieszy i właśnie nadrabiam zaległości w wyczytywywaniu tych treści No piszę trochę. Zmienilem tylko miejsce bo tam zbyt wiele wspomnień i nie istniejących już chwil i dusz. Tu jest teraz dobrze. Dobrego dnia. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 3 Lipca 2022 Mam w ustach jeszcze smak wczorajszej whisky. Trochę suchy i poszarpany no ale tak ona smakuje w poranek ,,po,, Ugotowałem sobie na śniadanie zupkę chińską pt pięć smaków. Zajdlem choć któryś z tych smaków trochę drapał mnie po gardle. Lipcowa niedziela pryska słońcem rozkładając żar na wszystkim co napotka na drodze. Będzie duszno. Już to czuję przez skórę. Teraz chciałbym być chłodnym wiatrem by potargać Ci poranne włosy Albo słońcem by patrzeć na Twoją twarz z przymkniętymi oczami I jeszcze deszczem by spływać po Twej Kochanej twarzy. Po policzkach. Mglą otulającą Twe ciało tez chciałbym być. I kwiatem w dłoni i drzewem układając na Tobie swoj cień I kostką lodu topniejącą w Twoich ustach I koniecznie chcę być tlenem tym którym oddychasz!!! Chcę chcę chcę!!!! A czym jestem? Zwykłym zakompleksionym facetem którego najlepiej zamknąć w domu Szaleńców? Xxxxxx Pamiętam je wszystkie. A Ty? Chwile choć nie było ich zbyt dużo. Wszystkie jakieś zbyt szybkie Posplatane z rozkoszy i łez Zrywane łapczywie Tak. Nie było ich za dużo Przetaczały się jak święte bezbożne i tak bardzo naiwne Z wiarą że jeszcze długo Chwilowy Dom Złoty I wieża z kości słoniowej Taki bez śmiechu i bez rozpaczy Takie zwyczajnie niezwykłe Teraz Spakowały do torebek śmiech Naiwnej radości Wyszarpały gwałtem niewinność Odkryły słodycz I słoność łez Tęsknotę Wiesz? Kocham znienawidzone chwile Przy Tobie Z Tobą xxxxxxxxxx A tu niedziela ucieka jak wypłoszony z nory królik by zniknąć gdzieś za krzakami minionego czasu. Łapcie ją póki jeszcze trwa i nie zmarnujcie ani chwili. 1 Lubczyk zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 4 Lipca 2022 Poniedzialkowo Was witam trochę zmęczony upalną niedzielą. Posłuchaj jak teraz z oknem śpiewają ptaki. Trwa eksplozja ćwierkania, jodlowania, wygwizdywania, kukułczenia a wszystko pod lazurowym świeżością niebem ptasi koncert szemranie liści lśniących w promieniach wschodu Powoli i łapczywie zaciągnij się tym rześkochłodnawym powietrzem. Cicho by nie spłoszyć nic i nikogo. Patrz, słuchaj, podziwiaj. Ja też to zrobię. tak bardzo kocham tą nieskazitelną świeżość preludium przed upałem dnia z unoszącym się wszędzie uczuciem harmonii Tylko po trawniku w stronę domu zmierza bury kot po nocnej wyprawie. Rozgląda się nerwowo jakby chcial ukryć swoja obecność przed śpiącą jeszcze chińska wojowniczką Mulan. A po trawie i między kwiatami zapewne mnóstwo bezdomnych ślimaków kończy wyżerkę. Muszę brać się za malowanie sypialni bo czasu mam coraz mnie a chciałem jeszcze pomalować coś innego ale ciągle nie wiem jak. Jakie farby użyć i kolory. No jak ja mam pomalować ten Twój świat? Ściany są prawie jak nowe tylko malarz już chyba zbyt stary. I ten jego pędzel już jakiś zużyty ze smutnymi włosami. Płacze czasem roniąc kolorowe łzy na podłogę. A dziś w nocy za oknem na niebie był banan księżyca. Ciepło uśmiechnięty patrzył na moje myśli i projekty sypialni. I farby rozchlapane w sercu…… Teraz zastanawiam się czy potrafię to zrobić. Czym rzemieślnik ja czym artysta. Xxxxxxxxx Trochę szkoda mi łóżka rozciętego ostrą szczebiocząca piłą no ale cóż. Wszystko kiedyś przemija. Kiedyś dawniej na tym lóżku odbywały się zjazdy rodzinne. O poranku z kubkami kawy w dłoniach przybywali wszyscy. Dwie Córcie i Maciek. Potem jeszcze po kolei rodzące się wnuki. No tak ale oni już wszyscy tacy urośnięci……… Wszystko przemija zbyt szybko Ps. Dobrego dnia i unikajcie żaru słońca. 1 Zuzia zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 5 Lipca 2022 Jestem dziś pusty jak butelka po piwie rzucona gdzieś pod krzak choć jeszcze można za nią dostać zwrot kaucji albo przerobić na wazon do jednej róży otrzymanej przypadkiem Może to ten deszcz za oknem a może…… Teza? Wielka czy mała Prawda? Rzeczywista czy domniemana? Ta co zawsze się ujawnia Wychodzi,wypływa na powierzchnię niespokojną jeziora życia. Tego co upływa, ubywa, przemija,lekko niespostrzeżenie. Przewidywalnie jak ruch wahadła. Mokrego dnia Potrzebnego bo susza…. 1 Zuzia zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach