Skocz do zawartości


Dionizy

Codzienne myśli wiejskiego głupka

Polecane posty

Dionizy

Piątek i za chwilę trzeba pędzić do dentysty. Wieczorem na telefonie chwilę słuchałem Federico Mocci. Jego rozważania na temat czasu i czekania. Na temat miłości. Przytoczę tu jego takie znamienne slowa: ,,Nieważne, jak długo czekasz, ważne na kogo,,   Bo przecież zdarza się że ktoś czeka całe życie na coś co już było i przeminęło albo też na jakieś marzenia które nigdy się nie spełnia i nie zrealizują. Nigdy nie zaistnieją. Takie oczekiwanie to teoretycznie czyste szaleństwo.
Trochę tak jak z tym balonem Kacperka którego kupiła mu Królowa Matka Agata. Napelniony był lekkim gazem i trzeba go było trzymać na sznurku. Powiew wiatru porwał go z nieporadnych rączek chłopca i uniósł gdzieś w przestworza. Już nie można go było złapać.
Kiedy dojrzeją dmuchawce powiew wiatru też porywa maleńkie spadochrony i niesie nie wiadomo gdzie i po co. Większosc z nich ginie bezpowrotnie ale zdarza się ze któreś skiełkuje i zapuści korzenie.
Czy miłość jest podobna do Kacperkowego balonika? Albo nasion dmuchawca? Porywa ją wiatr zdarzeń i nie zauważymy nawet jak i kiedy. Nawet gdy bardzo dbamy o nią i staramy się to i tak czasem przebity balonik na jakimś kolcu nagle gwałtownie się kończy i uchodzi z niego powietrze a nam wydaje się wtedy ze trwała tylko chwilę
Na miłość można czekać cale życie. Nawet na tą pierwszą niewinną szczenięca. Nawet zapominając o tym że się czeka i wcale nie przewracać kartek z kalendarzy i nie spoglądać na zegarek. Zwyczajnie czekać w przestrzeni traconych dni w nieświadomości ze tego czasu jest coraz mniej. Potem niespodzianie ona wraca gdzieś nagle jak promocja na ziemniaki w Lidlu.

Dobrego dnia!

Wielu dobrych dni!

Radosnego nastroju.

 

Ps

Ten tekst jest wstępem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


jakiś gość

Nie przestawaj pisać. Twoje dzisiejsze pisanie skojarzyło mi piękną pieśń Bułata Okudżawy. 

Szukajcie swojego balonika, a jak już znajdziecie to trzymajcie go mocno obiema rękami.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 2.07.2022 o 07:57, Dionizy napisał:

No piszę trochę. Zmienilem tylko miejsce bo tam zbyt wiele wspomnień i nie istniejących już chwil i dusz. Tu jest teraz dobrze. Dobrego dnia.

Dobrze, że jesteś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
12 godzin temu, jakiś gość napisał:

Nie przestawaj pisać.

Podpisywywuję się pod tym apelem obiema rencoma i nogoma :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
22 godziny temu, jakiś gość napisał:

Nie przestawaj pisać. Twoje dzisiejsze pisanie skojarzyło mi piękną pieśń Bułata Okudżawy. 

Szukajcie swojego balonika, a jak już znajdziecie to trzymajcie go mocno obiema rękami.

Dziękuję. To bardzo mądre i bardzo miłe dla mnie.

Ja to napisałem bo wydaje mi sie ze mam ten swój balonik w rękach i muszę bardzo o niego dbać by coś zlego z nim się nie stało. Tylko czy można go uchronić przed ostrymi kolcami losu i zdarzeń? Nie wiem ale na pewno będę próbować

xxxxxxxxxxxxxxx

Co się dzieje?

Znowu sobota?

O ciurwa!

Rankiem na chwilę wyszedłem w samej koszuli nocnej pochodzić po trawie. Jej żólta barwa kontrastowała z przestrzenią zieleni. Zieloność otoczyła mnie zewsząd tuląc napełniała nadzieją.

Na listkach kwiatów i źdźbłach trawy połyskiwało mokre srebro.

Cicho, pięknie, majestatycznie.

Przez chwilę zagubiłem się pomiędzy liliami a hortensjami wpatrzony w poszukiwania sójki. Może szuka swoich piskląt które odleciały gdzieś w obcy świat tak jak moje. Ale to przecież naturalne że pisklęta odlatują z gniazd. Dziś muszę budować dalej mój sens życia. Potem zatopię go w bogactwie i pięknie naszego świata.

Xxxxxx

Chyba ostatnio za dużo jem a właściwie żeruję jak niedźwiedź co szykuje się do zimy. Ja też podobnie jak on przygotuję swoją gawrę i zbieram tłuszczyk. Czy przez to stanę się misiaczkiem? Albo chociaż Twoim misiem? Albo może nie eksperymentować i zrobić sobie dietkę i zamiast być pączusiem:


Rozpalić ogień w Twoich oczach

I uniosę go w nasze zakamarki

Wzbudzę żar w Twoim sercu

W świetliste relacje naszych ust

wkleję słowa znane tylko nam

 

Teraz zastanawiam się

Jak na nowo formatować czas

Tak by istniał tylko ten

W którym jesteśmy razem

A potem opaszę Twoje ciało

Radosną chwilą upojenia

Odpędzę pracz troski

,,Nie pozwolę Ci się bać,,***

 

***

To chyba jakiś tekst z pop lub disko w polu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziś tak przy niedzieli pod wpływem nocnej rozmowy z przyjaciółmi postanowiłem że muszę tutaj Wam napisać całą prawdę o sobie. Na taką decyzję miała jeszcze wpływ rozmowa z Kazimierzem. Nie! Nie widzieliśmy się tylko On zwyczajnie do mnie zadzwonił i w sumie też sugerował ze teraz już w końcu czas wyznać jak na spowiedzi całą prawdę. A więc:

Jestem piękny i uroczy

i taki wesoły

Gdy spojrzysz mi w oczy

to orły, sokoły….

Ja snem Twoim jestem

źródłem relaksacji

I słoneczkiem i deszczem

świecą przy kolacji

Jestem szczęściem Twym fartem

ostoją wytchnienia

Jestem zmierzchem i rankiem

chwilami milczenia
Jestem Twoją modą

kwiatami w ogrodzie

wichrem i pogodą

w domu i zagrodzie

Zawsze jestem słodki

i grzeszę skromnością

nie uprawiam plotki

szokuję gładkością
 

A Narcyzem jestem

To tylko nawiasem

Gdy pomyślisz o mnie

Uśmiechnij się czasem

 

Koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
39 minut temu, Dionizy napisał:


 

A Narcyzem jestem

To tylko nawiasem

Gdy pomyślisz o mnie

Uśmiechnij się czasem

 

Koniec.

Imię w końcu zobowiązuje 😂🤣😅😆

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiga

Posmutniało mi niebo
z południowej strony 
chmury w cichości skryć chcą 
to co w oczy bije
choć maluje się uśmiech 
na bezdusznym lustrze
ściągam potem odbicie 
zakładając sobie

 

Jestem jakoby cieniem

przezroczysta cała 
cel moich myśli i pragnień 
odwraca się do niej 
mówi
- znowu się śmieje  
i trosk się pozbywam, 
z tobą nie wiem co zrobić 
milczeniem cię zbywam…

 

Łapię sens jak motyla
który zaraz umrze
wpadam w otchłań bez wyjścia
choć ktoś na ramieniu
podpowiada złe rzeczy 
chowając się w cieniu


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Twoja skóra latem z potu brylantami

Pieszczę ją oddechem, dotykam ustami

Budzi się gdzieś trzewiach ukryte pragnienie

Twój szept powoduje sekund podniecenie

 

Przepływasz przeze mnie ruczajem pragnienia

Zrywasz ze mnie troski gasisz niepokoje

Dłońmi kreślisz mapę mojego westchnienia

odpływamy w gwiazdy dalekie we dwoje.

 

Wiesz?

Na rubieżach rozkoszy nie ma ciszy.

Ku niebu wznoszę swój zachwyt.

W mózgu wciąż mi drży Twoje ,,Kocham,,

Namaszczony Twoim  niespiesznym dotykiem myślę jak przeżyć kolejne dni bez Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Czasem życie zatacza kręgi i to co wydawało się ze przestało istnieć na nowo powraca. Może trochę w innej formie, w innym kształcie ale jednak przy dokładnym wpatrzeniu się te same wibracje wracają

Tak naprawdę to pomimo całego tragizmu, ciągłego ,,wiecznie pod górkę,, codziennego borykania sie z codziennością jestem  szczęściarzem. Przeżyłem wiele lat ze wspaniała kobietą matką trójki znakomitych dzieci. Nie wiem co to awantury i patologie, w sumie nigdy nie miałem długów ani jakiś większych klopotów z finansami. Do tego wszystkiego Wiem że jestem kochany taką prawdziwą i niekłamaną miłością. Taką która nie kocha mnie za coś ale pomimo wszystkich moich wad. Pomimo moich sklonności i błędnych decyzji. Nie przeszkadzają jej łańcuchy na mojej szyi ani bransoletki czy też kolczyk. Nie widzi nic złego w noszonej przeze mnie kolorowej nie zawsze meskiej odzieży rodem z lumpeksu.

Taaaaak. Jestem szczęściarzem że Ją spotkałem emocjonalnie wiele lat temu na pomoście w Dominikowie.

I choć tak to niewiele to bardzo Cię Kocham

,,Tylko tyle i aż tyle,, Ale czy to wystarczy?

Chyba kończy sie czas wiejskiego glupka i trzeba wrócić do miejsca które tchnęło życie w moją duszę. Czas znowu otworzyć zakurzone drzwi do Rupieciarni zmysłow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Muszę zajrzeć do tej Twojej rupieciarni.

Lubię takie miejsca gdzie przeplata się wszystko i wszystko można napisać ;) 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fever

Przeczytane zbyt szybko i zachłannie, aż rozdzwonił się mój nadgarstek z niepokojąco wysokim pulsem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

 Dziś jeszcze przed świtem pewien Orzech do mnie przemówił. Ja daję a ty bierz i jedz. Piękne wielkie orzechy leżały na asfalcie pod koroną drzewa mądrze posadzonego na skraju czyjegoś ogrodu. Więc wyjęłam z torebki reklamówkę i pozbierałam, po co one oponom kół samochodów, asfaltowi też się nie przydadzą . A jednak tylko ja się schyliłam i pozbierałam. Dziś. Jutro też to zrobię i pojutrze aż orzechy przestaną spadać.

Postrzeganie życia na wiele sposobów nie musi go komplikować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
15 minut temu, Nomada napisał:

 Dziś jeszcze przed świtem pewien Orzech do mnie przemówił. Ja daję a ty bierz i jedz. Piękne wielkie orzechy leżały na asfalcie pod koroną drzewa mądrze posadzonego na skraju czyjegoś ogrodu. Więc wyjęłam z torebki reklamówkę i pozbierałam, po co one oponom kół samochodów, asfaltowi też się nie przydadzą . A jednak tylko ja się schyliłam i pozbierałam. Dziś. Jutro też to zrobię i pojutrze aż orzechy przestaną spadać.

Postrzeganie życia na wiele sposobów nie musi go komplikować.

Wczoraj miałam podobną sytuację: Przebiegam pod naszym osiedlowym kasztanem, a tu chrup chrup, coś mi pod nogami chrupie🙂 Piękne kasztany, a raczej ich kolczaste osłonki, bo dzieciaki wybierały wszystkie...i nagle patrzę..jeden jest! Ślnący, brązowy. Wzięłam sobie, a co?😄 Szczęśliwa jakbym była znów dzieckiem🙂 jak dla mnie mamy już oficjalnie jesień😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 godziny temu, Nomada napisał:

 Dziś jeszcze przed świtem pewien Orzech do mnie przemówił. Ja daję a ty bierz i jedz. Piękne wielkie orzechy leżały na asfalcie pod koroną drzewa mądrze posadzonego na skraju czyjegoś ogrodu. Więc wyjęłam z torebki reklamówkę i pozbierałam, po co one oponom kół samochodów, asfaltowi też się nie przydadzą . A jednak tylko ja się schyliłam i pozbierałam. Dziś. Jutro też to zrobię i pojutrze aż orzechy przestaną spadać.

Postrzeganie życia na wiele sposobów nie musi go komplikować.

No to teraz możesz zrobić sobie orzechówkę na długą jesień 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
23 godziny temu, Monika napisał:

Wczoraj miałam podobną sytuację: Przebiegam pod naszym osiedlowym kasztanem, a tu chrup chrup, coś mi pod nogami chrupie🙂 Piękne kasztany, a raczej ich kolczaste osłonki, bo dzieciaki wybierały wszystkie...i nagle patrzę..jeden jest! Ślnący, brązowy. Wzięłam sobie, a co?😄 Szczęśliwa jakbym była znów dzieckiem🙂 jak dla mnie mamy już oficjalnie jesień😉

Dzieci lubią kasztany a kasztany lubią dzieci ; )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
2 minuty temu, Nomada napisał:

Dzieci lubią kasztany a kasztany lubią dzieci ; )

nazwałaś Monikę dzieckiem?!

wow!

to teraz sobie nagrabiłaś😬

giphy.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
21 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

No to teraz możesz zrobić sobie orzechówkę na długą jesień 

Kapitanie te nadają się do pochrupania. Zielone były w czerwcu, ale żeby je zdobyć należało wspiąć się na 5 metrów. Od samego myślenia kręci mi się w głowie😴 Może do przyszłego czerwca mi przejdzie  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
9 minut temu, Nomada napisał:

Kapitanie te nadają się do pochrupania. Zielone były w czerwcu, ale żeby je zdobyć należało wspiąć się na 5 metrów. Od samego myślenia kręci mi się w głowie😴 Może do przyszłego czerwca mi przejdzie  ;)

Zobaczyć Nomadę na drzewie?  to było by coś! 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Zobaczyć Nomadę na drzewie?  to było by coś! 😁

Nic prostszego, w tym roku śliwa już przycięta. Przyszły sierpień nie odpuszczę. To dość osobliwy widok więc okulary przeciwsłoneczne, mocno przeciwsłoneczne wskazane🤣 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
44 minuty temu, Gość w kość napisał:

nazwałaś Monikę dzieckiem?!

wow!

to teraz sobie nagrabiłaś😬

giphy.gif

Nieprawda. Nie znasz mnie. Zrobiło mi się miło🥰

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
46 minut temu, Nomada napisał:

Nic prostszego, w tym roku śliwa już przycięta. Przyszły sierpień nie odpuszczę. To dość osobliwy widok więc okulary przeciwsłoneczne, mocno przeciwsłoneczne wskazane🤣 

Trzymam za słowo i liczę że okulary potrzebne bo z drzewa razić oczy będzie twoja pupa 😛

Ups, a tu taki szlachetny temat Dionizego 😪

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 24.09.2025 o 19:06, KapitanJackSparrow napisał:

Trzymam za słowo i liczę że okulary potrzebne bo z drzewa razić oczy będzie twoja pupa 😛

Ups, a tu taki szlachetny temat Dionizego 😪

Stawiasz mnie w niezręcznej sytuacji, świecąca pupa, niech pomyślę🤔

 Świetliki! W tym roku mnie nie nawiedziły, szkoda. Seledynowe światło w ciemności to dobry zwiastun:  )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
58 minut temu, Nomada napisał:

Stawiasz mnie w niezręcznej sytuacji, świecąca pupa, niech pomyślę🤔

 Świetliki! W tym roku mnie nie nawiedziły, szkoda. Seledynowe światło w ciemności to dobry zwiastun:  )

Całe szczęście że ciebie mam, jakoś wspólnie wybrnelismy z niezręcznej sytuacji w jaką zagrzęzlimy 😛😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...