Dionizy 1 826 Napisano 8 Lipca 2022 Piątek i za chwilę trzeba pędzić do dentysty. Wieczorem na telefonie chwilę słuchałem Federico Mocci. Jego rozważania na temat czasu i czekania. Na temat miłości. Przytoczę tu jego takie znamienne slowa: ,,Nieważne, jak długo czekasz, ważne na kogo,, Bo przecież zdarza się że ktoś czeka całe życie na coś co już było i przeminęło albo też na jakieś marzenia które nigdy się nie spełnia i nie zrealizują. Nigdy nie zaistnieją. Takie oczekiwanie to teoretycznie czyste szaleństwo. Trochę tak jak z tym balonem Kacperka którego kupiła mu Królowa Matka Agata. Napelniony był lekkim gazem i trzeba go było trzymać na sznurku. Powiew wiatru porwał go z nieporadnych rączek chłopca i uniósł gdzieś w przestworza. Już nie można go było złapać. Kiedy dojrzeją dmuchawce powiew wiatru też porywa maleńkie spadochrony i niesie nie wiadomo gdzie i po co. Większosc z nich ginie bezpowrotnie ale zdarza się ze któreś skiełkuje i zapuści korzenie. Czy miłość jest podobna do Kacperkowego balonika? Albo nasion dmuchawca? Porywa ją wiatr zdarzeń i nie zauważymy nawet jak i kiedy. Nawet gdy bardzo dbamy o nią i staramy się to i tak czasem przebity balonik na jakimś kolcu nagle gwałtownie się kończy i uchodzi z niego powietrze a nam wydaje się wtedy ze trwała tylko chwilę Na miłość można czekać cale życie. Nawet na tą pierwszą niewinną szczenięca. Nawet zapominając o tym że się czeka i wcale nie przewracać kartek z kalendarzy i nie spoglądać na zegarek. Zwyczajnie czekać w przestrzeni traconych dni w nieświadomości ze tego czasu jest coraz mniej. Potem niespodzianie ona wraca gdzieś nagle jak promocja na ziemniaki w Lidlu. Dobrego dnia! Wielu dobrych dni! Radosnego nastroju. Ps Ten tekst jest wstępem 2 BrakLoginu i Zuzia zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
jakiś gość Napisano 8 Lipca 2022 Nie przestawaj pisać. Twoje dzisiejsze pisanie skojarzyło mi piękną pieśń Bułata Okudżawy. Szukajcie swojego balonika, a jak już znajdziecie to trzymajcie go mocno obiema rękami. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 537 Napisano 8 Lipca 2022 Dnia 2.07.2022 o 07:57, Dionizy napisał: No piszę trochę. Zmienilem tylko miejsce bo tam zbyt wiele wspomnień i nie istniejących już chwil i dusz. Tu jest teraz dobrze. Dobrego dnia. Dobrze, że jesteś 1 Dionizy zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 537 Napisano 8 Lipca 2022 12 godzin temu, jakiś gość napisał: Nie przestawaj pisać. Podpisywywuję się pod tym apelem obiema rencoma i nogoma 1 Dionizy zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 9 Lipca 2022 22 godziny temu, jakiś gość napisał: Nie przestawaj pisać. Twoje dzisiejsze pisanie skojarzyło mi piękną pieśń Bułata Okudżawy. Szukajcie swojego balonika, a jak już znajdziecie to trzymajcie go mocno obiema rękami. Dziękuję. To bardzo mądre i bardzo miłe dla mnie. Ja to napisałem bo wydaje mi sie ze mam ten swój balonik w rękach i muszę bardzo o niego dbać by coś zlego z nim się nie stało. Tylko czy można go uchronić przed ostrymi kolcami losu i zdarzeń? Nie wiem ale na pewno będę próbować xxxxxxxxxxxxxxx Co się dzieje? Znowu sobota? O ciurwa! Rankiem na chwilę wyszedłem w samej koszuli nocnej pochodzić po trawie. Jej żólta barwa kontrastowała z przestrzenią zieleni. Zieloność otoczyła mnie zewsząd tuląc napełniała nadzieją. Na listkach kwiatów i źdźbłach trawy połyskiwało mokre srebro. Cicho, pięknie, majestatycznie. Przez chwilę zagubiłem się pomiędzy liliami a hortensjami wpatrzony w poszukiwania sójki. Może szuka swoich piskląt które odleciały gdzieś w obcy świat tak jak moje. Ale to przecież naturalne że pisklęta odlatują z gniazd. Dziś muszę budować dalej mój sens życia. Potem zatopię go w bogactwie i pięknie naszego świata. Xxxxxx Chyba ostatnio za dużo jem a właściwie żeruję jak niedźwiedź co szykuje się do zimy. Ja też podobnie jak on przygotuję swoją gawrę i zbieram tłuszczyk. Czy przez to stanę się misiaczkiem? Albo chociaż Twoim misiem? Albo może nie eksperymentować i zrobić sobie dietkę i zamiast być pączusiem: Rozpalić ogień w Twoich oczach I uniosę go w nasze zakamarki Wzbudzę żar w Twoim sercu W świetliste relacje naszych ust wkleję słowa znane tylko nam Teraz zastanawiam się Jak na nowo formatować czas Tak by istniał tylko ten W którym jesteśmy razem A potem opaszę Twoje ciało Radosną chwilą upojenia Odpędzę pracz troski ,,Nie pozwolę Ci się bać,,*** *** To chyba jakiś tekst z pop lub disko w polu Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 10 Lipca 2022 Dziś tak przy niedzieli pod wpływem nocnej rozmowy z przyjaciółmi postanowiłem że muszę tutaj Wam napisać całą prawdę o sobie. Na taką decyzję miała jeszcze wpływ rozmowa z Kazimierzem. Nie! Nie widzieliśmy się tylko On zwyczajnie do mnie zadzwonił i w sumie też sugerował ze teraz już w końcu czas wyznać jak na spowiedzi całą prawdę. A więc: Jestem piękny i uroczy i taki wesoły Gdy spojrzysz mi w oczy to orły, sokoły…. Ja snem Twoim jestem źródłem relaksacji I słoneczkiem i deszczem świecą przy kolacji Jestem szczęściem Twym fartem ostoją wytchnienia Jestem zmierzchem i rankiem chwilami milczenia Jestem Twoją modą kwiatami w ogrodzie wichrem i pogodą w domu i zagrodzie Zawsze jestem słodki i grzeszę skromnością nie uprawiam plotki szokuję gładkością A Narcyzem jestem To tylko nawiasem Gdy pomyślisz o mnie Uśmiechnij się czasem Koniec. 1 1 1 KapitanJackSparrow, Zuzia i Maybe zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Maybe 4 886 Napisano 10 Lipca 2022 39 minut temu, Dionizy napisał: A Narcyzem jestem To tylko nawiasem Gdy pomyślisz o mnie Uśmiechnij się czasem Koniec. Imię w końcu zobowiązuje 😂🤣😅😆❤ 1 Dionizy zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 10 Lipca 2022 2 godziny temu, Maybe napisał: Imię w końcu zobowiązuje 😂🤣😅😆❤ No Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
wiga Napisano 9 Sierpnia 2022 Posmutniało mi niebo z południowej strony chmury w cichości skryć chcą to co w oczy bije choć maluje się uśmiech na bezdusznym lustrze ściągam potem odbicie zakładając sobie Jestem jakoby cieniem przezroczysta cała cel moich myśli i pragnień odwraca się do niej mówi - znowu się śmieje i trosk się pozbywam, z tobą nie wiem co zrobić milczeniem cię zbywam… Łapię sens jak motyla który zaraz umrze wpadam w otchłań bez wyjścia choć ktoś na ramieniu podpowiada złe rzeczy chowając się w cieniu Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 17 Listopada 2022 Twoja skóra latem z potu brylantami Pieszczę ją oddechem, dotykam ustami Budzi się gdzieś trzewiach ukryte pragnienie Twój szept powoduje sekund podniecenie Przepływasz przeze mnie ruczajem pragnienia Zrywasz ze mnie troski gasisz niepokoje Dłońmi kreślisz mapę mojego westchnienia odpływamy w gwiazdy dalekie we dwoje. Wiesz? Na rubieżach rozkoszy nie ma ciszy. Ku niebu wznoszę swój zachwyt. W mózgu wciąż mi drży Twoje ,,Kocham,, Namaszczony Twoim niespiesznym dotykiem myślę jak przeżyć kolejne dni bez Ciebie. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 17 Listopada 2022 Czasem życie zatacza kręgi i to co wydawało się ze przestało istnieć na nowo powraca. Może trochę w innej formie, w innym kształcie ale jednak przy dokładnym wpatrzeniu się te same wibracje wracają Tak naprawdę to pomimo całego tragizmu, ciągłego ,,wiecznie pod górkę,, codziennego borykania sie z codziennością jestem szczęściarzem. Przeżyłem wiele lat ze wspaniała kobietą matką trójki znakomitych dzieci. Nie wiem co to awantury i patologie, w sumie nigdy nie miałem długów ani jakiś większych klopotów z finansami. Do tego wszystkiego Wiem że jestem kochany taką prawdziwą i niekłamaną miłością. Taką która nie kocha mnie za coś ale pomimo wszystkich moich wad. Pomimo moich sklonności i błędnych decyzji. Nie przeszkadzają jej łańcuchy na mojej szyi ani bransoletki czy też kolczyk. Nie widzi nic złego w noszonej przeze mnie kolorowej nie zawsze meskiej odzieży rodem z lumpeksu. Taaaaak. Jestem szczęściarzem że Ją spotkałem emocjonalnie wiele lat temu na pomoście w Dominikowie. I choć tak to niewiele to bardzo Cię Kocham ,,Tylko tyle i aż tyle,, Ale czy to wystarczy? Chyba kończy sie czas wiejskiego glupka i trzeba wrócić do miejsca które tchnęło życie w moją duszę. Czas znowu otworzyć zakurzone drzwi do Rupieciarni zmysłow 1 Zuzia zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Zuzia 947 Napisano 17 Listopada 2022 Muszę zajrzeć do tej Twojej rupieciarni. Lubię takie miejsca gdzie przeplata się wszystko i wszystko można napisać Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fever Napisano 10 Lutego 2023 Przeczytane zbyt szybko i zachłannie, aż rozdzwonił się mój nadgarstek z niepokojąco wysokim pulsem. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Nomada 628 Napisano 23 Września 2025 Dziś jeszcze przed świtem pewien Orzech do mnie przemówił. Ja daję a ty bierz i jedz. Piękne wielkie orzechy leżały na asfalcie pod koroną drzewa mądrze posadzonego na skraju czyjegoś ogrodu. Więc wyjęłam z torebki reklamówkę i pozbierałam, po co one oponom kół samochodów, asfaltowi też się nie przydadzą . A jednak tylko ja się schyliłam i pozbierałam. Dziś. Jutro też to zrobię i pojutrze aż orzechy przestaną spadać. Postrzeganie życia na wiele sposobów nie musi go komplikować. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 23 Września 2025 15 minut temu, Nomada napisał: Dziś jeszcze przed świtem pewien Orzech do mnie przemówił. Ja daję a ty bierz i jedz. Piękne wielkie orzechy leżały na asfalcie pod koroną drzewa mądrze posadzonego na skraju czyjegoś ogrodu. Więc wyjęłam z torebki reklamówkę i pozbierałam, po co one oponom kół samochodów, asfaltowi też się nie przydadzą . A jednak tylko ja się schyliłam i pozbierałam. Dziś. Jutro też to zrobię i pojutrze aż orzechy przestaną spadać. Postrzeganie życia na wiele sposobów nie musi go komplikować. Wczoraj miałam podobną sytuację: Przebiegam pod naszym osiedlowym kasztanem, a tu chrup chrup, coś mi pod nogami chrupie🙂 Piękne kasztany, a raczej ich kolczaste osłonki, bo dzieciaki wybierały wszystkie...i nagle patrzę..jeden jest! Ślnący, brązowy. Wzięłam sobie, a co?😄 Szczęśliwa jakbym była znów dzieckiem🙂 jak dla mnie mamy już oficjalnie jesień😉 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow 3 791 Napisano 23 Września 2025 2 godziny temu, Nomada napisał: Dziś jeszcze przed świtem pewien Orzech do mnie przemówił. Ja daję a ty bierz i jedz. Piękne wielkie orzechy leżały na asfalcie pod koroną drzewa mądrze posadzonego na skraju czyjegoś ogrodu. Więc wyjęłam z torebki reklamówkę i pozbierałam, po co one oponom kół samochodów, asfaltowi też się nie przydadzą . A jednak tylko ja się schyliłam i pozbierałam. Dziś. Jutro też to zrobię i pojutrze aż orzechy przestaną spadać. Postrzeganie życia na wiele sposobów nie musi go komplikować. No to teraz możesz zrobić sobie orzechówkę na długą jesień Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Nomada 628 Napisano 24 Września 2025 23 godziny temu, Monika napisał: Wczoraj miałam podobną sytuację: Przebiegam pod naszym osiedlowym kasztanem, a tu chrup chrup, coś mi pod nogami chrupie🙂 Piękne kasztany, a raczej ich kolczaste osłonki, bo dzieciaki wybierały wszystkie...i nagle patrzę..jeden jest! Ślnący, brązowy. Wzięłam sobie, a co?😄 Szczęśliwa jakbym była znów dzieckiem🙂 jak dla mnie mamy już oficjalnie jesień😉 Dzieci lubią kasztany a kasztany lubią dzieci ; ) Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość w kość Napisano 24 Września 2025 2 minuty temu, Nomada napisał: Dzieci lubią kasztany a kasztany lubią dzieci ; ) nazwałaś Monikę dzieckiem?! wow! to teraz sobie nagrabiłaś😬 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Nomada 628 Napisano 24 Września 2025 21 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał: No to teraz możesz zrobić sobie orzechówkę na długą jesień Kapitanie te nadają się do pochrupania. Zielone były w czerwcu, ale żeby je zdobyć należało wspiąć się na 5 metrów. Od samego myślenia kręci mi się w głowie😴 Może do przyszłego czerwca mi przejdzie Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow 3 791 Napisano 24 Września 2025 9 minut temu, Nomada napisał: Kapitanie te nadają się do pochrupania. Zielone były w czerwcu, ale żeby je zdobyć należało wspiąć się na 5 metrów. Od samego myślenia kręci mi się w głowie😴 Może do przyszłego czerwca mi przejdzie Zobaczyć Nomadę na drzewie? to było by coś! 😁 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Nomada 628 Napisano 24 Września 2025 1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał: Zobaczyć Nomadę na drzewie? to było by coś! 😁 Nic prostszego, w tym roku śliwa już przycięta. Przyszły sierpień nie odpuszczę. To dość osobliwy widok więc okulary przeciwsłoneczne, mocno przeciwsłoneczne wskazane🤣 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 24 Września 2025 44 minuty temu, Gość w kość napisał: nazwałaś Monikę dzieckiem?! wow! to teraz sobie nagrabiłaś😬 Nieprawda. Nie znasz mnie. Zrobiło mi się miło🥰 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow 3 791 Napisano 24 Września 2025 (edytowany) 46 minut temu, Nomada napisał: Nic prostszego, w tym roku śliwa już przycięta. Przyszły sierpień nie odpuszczę. To dość osobliwy widok więc okulary przeciwsłoneczne, mocno przeciwsłoneczne wskazane🤣 Trzymam za słowo i liczę że okulary potrzebne bo z drzewa razić oczy będzie twoja pupa 😛 Ups, a tu taki szlachetny temat Dionizego 😪 Edytowano 24 Września 2025 przez KapitanJackSparrow Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Nomada 628 Napisano 26 Września 2025 Dnia 24.09.2025 o 19:06, KapitanJackSparrow napisał: Trzymam za słowo i liczę że okulary potrzebne bo z drzewa razić oczy będzie twoja pupa 😛 Ups, a tu taki szlachetny temat Dionizego 😪 Stawiasz mnie w niezręcznej sytuacji, świecąca pupa, niech pomyślę🤔 Świetliki! W tym roku mnie nie nawiedziły, szkoda. Seledynowe światło w ciemności to dobry zwiastun: ) Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow 3 791 Napisano 26 Września 2025 58 minut temu, Nomada napisał: Stawiasz mnie w niezręcznej sytuacji, świecąca pupa, niech pomyślę🤔 Świetliki! W tym roku mnie nie nawiedziły, szkoda. Seledynowe światło w ciemności to dobry zwiastun: ) Całe szczęście że ciebie mam, jakoś wspólnie wybrnelismy z niezręcznej sytuacji w jaką zagrzęzlimy 😛😁 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach