Skocz do zawartości


Dionizy

Codzienne myśli wiejskiego głupka

Polecane posty

Dionizy
27 minut temu, Arkina napisał:

To już ten czas.... 

 

6fc5b48392df.jpg

Powiedz mi gdzie ten diabeł mówi to dobranoc

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina
19 minut temu, Dionizy napisał:

Powiedz mi gdzie ten diabeł mówi to dobranoc

 

Tam gdzie jest zbyt pięknie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
8 godzin temu, Arkina napisał:

Tam gdzie jest zbyt pięknie ?

?to Ty chyba u mnie gdzieś się schowałaś??

run-woman.gif

 

dobranoc:devil:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
22 godziny temu, Arkina napisał:

Tam gdzie jest zbyt pięknie ?

Gdy odrzuci się niezadowolenie, fochy,nadmierne oczekiwania i popatrzy siena otoczenie bez roszczeniowo to wszędzie jest zbyt pieknie.

Dla ludzi.

Jeśli lubisz tajemnice to je twórz

xxxxxx

No i mamy niedzielę po bardzo pracowitym tygodniu. Jakoś trzeba ją spędzić. Za chwilę na pewno na szpermel a teraz trochę owsianki i kilka łyków kawy. Nadal nie mam dokladnego pomysły na siebie i na swoje dalsze dni. Jestem bardzo niedoskonały. Tak wiele we mnie niedoróbek i braków. Jestem zbyt powolny by ścigać się z wiatrem a materiał z którego mnie wykonano to jakiś podły ołów z resztek pozostałych po wielkich postaciach. Wszystkie elementy mojej osoby połączono jakimś dziwnym spoiwem szemranego pochodzenia. Tandetny malunek mojej twarzy nie ma tego sekretnego błysku. Są też wyraźne braki siły bez powłoki odwagi i przebiegłosci. Całkowity brak sprytu. Tułam się więc tak bez celu oniemiony rozkwitem poranka. Codziennie, zawsze, wiecznie. Beznamiętna pustka małego ołowianego żołnierzyka wierzącego w wielką milość Tancerki

xxxxxxx

Tak czy owak jak zwykle sobie posmutałem. Jedno jest pewne. By poznać życie to trzeba zwyczajnie żyć. Nie można nauczyć się blasku nie będąc w mroku a sztuki milczenia w zgiełku głupich mądrości. Nauczyć się tak jak Nasza Stefka dobroci i empatii w świecie egoizmy, narcyzmu i zła. Jest sztuką nauczyć się odrobiny szaleństwa w świecie górnolotnych prawd i zasad. Czasem słyszę ,,Zostań,, w chwili gdy wszystko co dzieje się w około mówi odejdź…..

xxxx

A miało być radośnie i niedzielnie.

Może więc tylko jedna myśl na koniec.

Trzeba być dzielnym porombańcem

By odejść jako bohater

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kukułka

Moje śniadanko podebrałeś? ? Ja też rano owsiankę ( lub "jęczmienkę") i kawę (zabielaną, bez cukru") A potem na targ staroci. Czasem nic specjalnego dla siebie nie wypatrzę na nim a czasem taką śliczność, że nigdzie indziej takiej nie dostanę. I nie są to tylko "durnostojki", tylko przedmioty czasem użyteczne. Trzeba już ruszać, bo potem słońce zbyt silne będzie i czasu będzie niewiele, bo trzeba się niedzielnym, a więc bardziej pracochłonnym obiadkiem zająć.

Nie przeszkadzają Ci takie wstawki "osób postronnych"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
22 godziny temu, kukułka napisał:

Moje śniadanko podebrałeś? ? Ja też rano owsiankę ( lub "jęczmienkę") i kawę (zabielaną, bez cukru") A potem na targ staroci. Czasem nic specjalnego dla siebie nie wypatrzę na nim a czasem taką śliczność, że nigdzie indziej takiej nie dostanę. I nie są to tylko "durnostojki", tylko przedmioty czasem użyteczne. Trzeba już ruszać, bo potem słońce zbyt silne będzie i czasu będzie niewiele, bo trzeba się niedzielnym, a więc bardziej pracochłonnym obiadkiem zająć.

Nie przeszkadzają Ci takie wstawki "osób postronnych"?

Jestem przerażony. Jemy takie same śniadania i pijemy taką samą kawę ( Ja uwielbiam lekki posmak mocca np MK Premium albo Gala No1) Chodzisz w niedzielę na targi staroci jak ja i to wcale nie po to by koniecznie coś kupić. Jeszcze jak mi powiesz że odbywa się to w Cieplicach to nie wiem co zrobię. Ja wczoraj kupiłem sobie komplet talerzy z pięknym kwiatowym wzorem. Przed chwilą wyjąłem je ze zmywarki i ulokowałem w tej szafce od okna na honorowym miejscu.

Nie przeszkadza mi wcale a wcale że ktoś a szczególnie Ty tu piszesz swoje wstawki a wręcz przeciwnie bardzo to lubię jak pojawiają sie komentarze bo wtedy moje pisanie przestaje być monologiem do pustej widowni. Tak że śmiało jeśli macie ochotę to piszcie

xxxxxxxxxx

 

Poniedziałkowe słońce prawie letniego poranka. W Śnieżnych Kotłach jeszcze resztki śniegu malują białe plamy na ciemnych kształtach niezmiennych. Pięknie. Rozmawialiśmy niedawno przez telefon a Twoje słowa ciągle we mnie drżą.

Xxxxx

Wtedy wyszedłem z siatką na motyle ubrany w zwiewny garnitur chłodu wieczornego.

Zamarłem w bezruchu biernie by choć na chwilę ujrzeć Cię w blasku zachodu.

A TY? Biegłaś rozkwieconą łąką wyprzedzając wiatr i chmury., Goniłaś z beztroskim śmiechem dzień prawie letni który właśnie zapominał o słońcu. W gęstwinie konwalii i traw znajdowałaś drogę do mnie.

A ja? Nie wierzylem własnym oczom a me serce wywołało w żyłach pożogę.

Tak!

Tak rozpoczyna się cud!

Olśniło mnie.

 

Wiedziałem że teraz schwytać Cie muszę

Po jak oddech spojrzeniu wchłonęłaś mą duszę

Zabrałaś i serce, pochłonęłaś ciało

A mi ciągle tego tak mało i mało


Nie zatrzymałaś się ani na chwilę. Musnęłaś mnie tylko palcami jakby gałąź samotnej brzozy. Dopiero gdy melancholijny wiatr zwolnił rozbrzmiały dźwięki melodii.

Początkowo cicho i miękko ale z każdą chwilą nabierała mocy i wibracji aż w pewnej chwili pomyślałem że chyba serce mi pęknie. W zatrwożeniu krzyknąłem:

-Umieram!!!! Tak chcę!!!!!

 

I choć łąka nad rzeką jeszcze drżała Twoimi stopami powoli zaczęłaś znikać w bezsensie czasu.

Wtedy to uderzyły w moją świadomość jak kanciasty kamień wyrzucony bezwzględną ręką.

Podgryzania Mulan i pierwsze promienie wschodzącego słońca.

Xxxxx

Kiedy znowu się spotkamy nad brzegiem?

Tym od wspomnień

Już tak dawno od tego

gdy ucichło tam

powietrze rozgrzane naszymi oddechami

 

Przyjdź by złapać mnie za rękę

Znowu złamać mi serce

Nierealnością

Pocałunkiem

i może?…..
 

Tylko proszę!!!

Niezbyt mocno

Byś nie pokaleczyła puszków

okrwawiając

sitowie i tataraki
 

Roztańczmy się

Pozwólmy się wciągnąć

dwadzieścia centymetrów

w głąb nieba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

moje pisanie przestaje być monologiem do pustej widowni.

Widownia jest cicha, ale nie pusta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 godziny temu, Pieprzna napisał:

Widownia jest cicha, ale nie pusta.

Cicha? A gdzie brawa dla artysty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
24 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Cicha? A gdzie brawa dla artysty?

Bywają tam w prawym dolnym rogu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Bywają tam w prawym dolnym rogu.

Aha.No. A co powiesz na kontrakt?  Występ w Dionizowej epopeji ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
4 godziny temu, Pieprzna napisał:

Widownia jest cicha, ale nie pusta.

To choć czasem komuś niech się kichnie lub zaszeleści papierek od cukierka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
38 minut temu, Dionizy napisał:

To choć czasem komuś niech się kichnie lub zaszeleści papierek od cukierka

Trochę dziś zakasłałam dla zaznaczenia obecności ?

 

1 godzinę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Aha.No. A co powiesz na kontrakt?  Występ w Dionizowej epopeji ?

A cóż to takiego? Pewnie jakiś erotyk znowu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
5 godzin temu, Pieprzna napisał:

Trochę dziś zakasłałam dla zaznaczenia obecności ?

 

A cóż to takiego? Pewnie jakiś erotyk znowu ?

Eee tak to my się nie dogadamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
5 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Eee tak to my się nie dogadamy.

A jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡

Ten szelest papierków z tyłu, to ja ?‍♀️ Nic nie poradzę na to że nawet czytając, ciągnie mnie do słodyczy. 

 

Widzisz, Panie kolego Dionizy. Czyta Cie więcej osób niż myślisz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
8 godzin temu, Lili ♡ napisał:

Ten szelest papierków z tyłu, to ja ?‍♀️ Nic nie poradzę na to że nawet czytając, ciągnie mnie do słodyczy. 

 

Widzisz, Panie kolego Dionizy. Czyta Cie więcej osób niż myślisz ?

To dobrze
Ta świadomość nadaje sensu takiemu pisaniu i jest trochę budująca w czasie gdy z mojego świata zrobiło się gruzowisko i teraz powoli cegiełka po cegielce staram sie zbudować nowy dom, świat. Taki bez płotów i ogrodzeń. Pozbawiony zasieków i mostów zwodzonych

Wiesz Lili?

Chciałbym z wosku moich myśli ulepić świat

Tam na drzewach rosłaby dziecinna naiwność

A ludzkich głowach zakwitłyby kwiaty

Nie umknie jeleń z leśnej polany

Bo w moim świecie nie byłoby strachu i zła

I każdy mógłby dotykać swojej szczęśliwej gwiazdy

Czy wtedy obudziłby się Bóg?

xxxxxxxxx

Teraz wracajmy do zapisów codziennego świata wiejskiego głuptasa.

Siąpi za oknem wtorkowy deszczyk. Takie nic szczególnego. Żadnych wichur i ulewy czy rzęsistości. Ot takie nieszczególne kapu kapu kap. Tylko chyba aura jest nie bardzo korzystna bo moje góry okryły się gęstą koldra z chmur i nawet im szczyty czyli nosy nie wystają spod nich. Wczoraj pod wieczór naszła mnie chęc na rosołek. Wyciągnąłem z zamrażarki jakiś kaczy cień i Wrzucilem do sporego bo jakieś pięciolitrowego garnka no i tradycyjnie jakieś jarzynki troche przypraw i na bardzo wolny ogień. Patrzylem na telewizję i zjadłem jakąś kolacyjkę. Trochę pokokosilem się na kanapie w kuchni a gdy zebrały się we mnie senności poszedłem do sypialni niuniać. Zapomniałem o tym rosole. Na szcvzęscie gaz był bardzo słaby i przez noc moja zupcia zredukowała się o 70-80% ale nic się nie stało. Żadnych spalenizn ani wymownej czerni czy dymu.

Rozpadało się mocniej. Dobrze bo było już bardzo sucho.

Zakwitła azalia koło mojego tarasu. Jej zapach dochodzi aż tu do sypialni gdzie teraz piszę na komputerze. Azalia jest dwukolorowa. Część jest pięknie rożowa a kwiaty są spore i cudownie wybarwione ale niestety pozbawione zapachu i tego słodkiego aromatu. Pozostałe gałęzie są obsypane zółtymi dość niepozornymi kwiatuszkami tylko że to one właśnie rozsiewają w około tą niesamowitą aurę

Tak. Czasem tak bywa ze to co bardzo wartościowe nie koniecznie jest atrakcyjne wizualnie a coś co wydaje się optycznie siódmym cudem świata przy bliższym poznaniu okazuje się puste i bezwartościowe. Wśród ludzi też tak jest. Ktoś kto nas zauroczy nie koniecznie jest kimś z kim chciałoby się być a ten ktoś niepozorny może okazać się ideałem. I tylko czasem ale to bardzo rzadko spotyka się tą Jedna, Jedyną postać która jest i cudowna i wspaniale dobra.

Ja spotkałem taką wspaniałą Kobietę.

Xxxxxxxxxxxxx

 


samotny w świecie pełnym luster.

cudzych oczu
one odbijają mnie takim

jakim powinienem być

idealnym

nie wiem co bardziej boli

ciało czy dusza
a może wieczny strach
miotam się
tonę...

zawsze czuję Cię
czuję jak patrzysz na mnie

czasem wściekła
wściekła na świat wokół mnie

 

innym razem porywasz mnie do tańca

na chwilę

wirujemy w obojętnej codzienności

osłaniasz przed kłamstwem

 

ciągle chcę wierzyć

w prawdę Twoich oczu

być w Twoich ramionach
chcę zostać w twoich ramionach
niosących sen
chcę wierzyć w ,,Kocham,,

absolutne.

Xxxxxxxxxxxx

A za oknem pada deszcz. I dobrze choć trochę mi on przeszkadza w pracy.

Miłego wtorkowania.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡

@Dionizy to ja Ci życzę, żeby udało Ci się zbudować ten nowy, piękny, własny świat. Nawet jeśli będzie to długa praca, cegiełka po cegiełce, to wierzę że Ci się uda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
9 godzin temu, Lili ♡ napisał:

Ten szelest papierków z tyłu, to ja ?‍♀️ Nic nie poradzę na to że nawet czytając, ciągnie mnie do słodyczy. 

 

Widzisz, Panie kolego Dionizy. Czyta Cie więcej osób niż myślisz ?

Nie lubię takiego określania mojej osoby. Za bardzo dystansujące.

Lepiej zwyczajnie Dyziek

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Kokietujesz Dyziek, oj kokietujesz. Jak Narcyz ? 

 

Ciężko osobie czytającej wpierniczyć się, w 

"Twoją rozmowę z Nią" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
Dnia 16.05.2022 o 14:46, Dionizy napisał:

To choć czasem komuś niech się kichnie lub zaszeleści papierek od cukierka

Tylko pamiętajcie, że kichając zasłaniamy usta  ;) 

KICHANIE.png 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
11 godzin temu, Frau napisał:

Kokietujesz Dyziek, oj kokietujesz. Jak Narcyz ? 

 

Ciężko osobie czytającej wpierniczyć się, w 

"Twoją rozmowę z Nią" ?

?? No tak. Czasem imię to nie tylko miano czasem staje sie naturą

11 godzin temu, Frau napisał:

 

Ciężko osobie czytającej wpierniczyć się

Nie widzę tu problemu

9 godzin temu, Lubczyk napisał:

Tylko pamiętajcie, że kichając zasłaniamy usta  ;) 

Tak to ważne! Trzeba też przed naszą twarzą nie wyrosła jakaś ściana lub poręcz fotela bo mogą być siniaki i krwawienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziś pogodny poranek. To dobrze że tak jest po tym wczorajszym smętnym i uporczywym deszczu. Mowią: -Potrzebny ten deszcz, -Zazdroszczę

Tak. Wiem że potrzeba ale tak smutno po szybach ciekną łzy poety. Jak to się stało że takim się stał? Pamiętam. Zaczęło się od Mickiewicza i Kochanowskiego. Potem przyszli Miłosz z Szymborską pod rękę i już zostali. Po chwili Białoszewski i truposzowaty Grochowiak aż rozległo się prorocze:

-Przecież gorszy być nie możesz!

-Przecież powolał cie Pan na próbę!

Z ust ksiedza Twardowskiego

Taaaak.

To wtedy,,Wypłynąłem na suchego przestwór oceanu,,*

zrucony w odmęty wyobraźni by myśleć że ..Wojski gra jeszcze

a to echo grało,,*

To on!

Człowiek skazany na decydowanie

ten sam co odbity w lustrze

jota w jotę
myśl w myśl

z góry na dół i z dołu do góry
Może skończę kiedyś w trenie napisanym przez kogoś z sasiedztwa
Za pięć złotych z vat

xxxxxx

Mam jeszcze trochę rosołu z kaczego szkieleta. Zastanawiam się co z niego zrobić. Na łące tej za Maćkiem Cichym rośnie sporo szczawiu. Za chwilę pojde w końcu posiać buraki i fasolkę to nazrywam trochę tych kwaskowatych liści i na bazie rosołu będzie szczawiowa którą uwielbiam z jajkiem na twardo i dobrą śmietaną. Szczawiowa bardzo dobrze mi się kojarzy. Zatrzymałem się wtedy nad brzegiem rzeki i zadzwoniłem z banalnym

-Jestem już.

-Dobrze! Więc za chwilę będę. Zrób coś do jedzenia.

-Dobrze.

Miałem w koszyku kilka jajek gotowanych na twardo i ,,Rosół z kury,, Niby chiński a jednak z Radomia. Na brzegu na wilgotnej łące rósł okazały szczaw właśnie. Postawiłem swoja kuchenkę turystyczną na trawie i ruszyłem na żniwa.

-A co będzie jak Jej nie zasmakuje?

No tak ale nie bardzo miałem jakiekolwiek inne wyjście. Nazbierałem sporą garść pachnących słońcem wiosennym liści. Posiekałem i do niewielkiego garnka który zawsze wożę w bagażniku podobnie jak mały czajnik. Trochę suszonych warzyw chwilkę musi się pogotować Potem trzerba wsypać proszek z torebki o smaku bulionu. Trzeba obrać jajka ze skorupek. Dobrze że przed chwilą w Dino kopiłem sobie jogurt i śmietankę do kawy. Zobaczyłem Ją jak powoli w swoim wrodzonym dostojeństwie zbliżała się do mnie. Jej rozbrajający uśmiech niczym z obrazu Michała Anioła rozmył moje przyrzeczenia i zasady. Przytuliła mnie na powitanie w poszumie trzcin i kwitnących na zółto irysów. Patrzyłem na Jej cudowną twarz gdy smakowała zielonkawą smakowitość z łąki tuż obok. Powiedziała że pyszne.

Potem łyk kawy i kilka przytuleń. Smak wesoło igrającego języczka i wilgotność kobiecości.

Odeszła zbyt szybko…..

Zbyt smutno….

Xxxxxx

A wczoraj?

Padał deszcz.
I padał

Krople spływały po szybie samochodu
…jak łzy

Chciałbym być deszczem
I tak sobie spływać jak on
Cicho
Obojętnie
Bez emocji…
Nie przejmować się niczym

Nie myśleć
Tak po prostu

Obojętnie

xxxxxxx

Ide siać buraczki. Kupiłem też nasiona jakiś buraczków lisciowych. Na opakowaniu są takie kolorowe. Białe, żółte i czerwone. Czy ktoś zna te rośliny?

Dobrego, bezrefleksyjnego dnia.

Chcialbym już spotkać się z Wami.

,,* Fragmenty z Mickiewicza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

?? No tak. Czasem imię to nie tylko miano czasem staje sie naturą

Nie widzę tu problemu

Tak to ważne! Trzeba też przed naszą twarzą nie wyrosła jakaś ściana lub poręcz fotela bo mogą być siniaki i krwawienie.

Ja prosta baba, co prozą gada.

Ty, masz słowotok kwiecisty.

Mój jest narowisty ?

Romantyzm na reumatyzm zamieniłam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
21 godzin temu, Frau napisał:

Ja prosta baba, co prozą gada.

Ty, masz słowotok kwiecisty.

Mój jest narowisty ?

Romantyzm na reumatyzm zamieniłam ?

Nie frasuj sie zbytnio tym brakiem. Nie jest niczym dobrym mania zapisu słowem kochania, szumu wiiatru czy wilgotności łez. Dla kogoś piszącego inaczej pachnie mięta a drobny gest nabiera niebotycznych kształtów. Proza dobrze napisana też ma swój poetycki wydźwięk.

Przeczytaj to bo jest w tym temacie a napisał te słowa Tuwim:
...

Won­na mię­ta nad wodą pach­nia­ła,
Ko­ły­sa­ły się kęp­ki si­to­wia,
Brzask ró­żo­wiał i woda wia­ła,
Wiew si­to­wie i mię­tę owiał.

Nie wie­dzia­łem wte­dy, że te zio­ła
Będą w wier­szach sło­wa­mi po la­tach
I że kwia­ty z da­le­ka po imie­niu przy­wo­łam
Za­miast le­żeć zwy­czaj­nie nad wodą na kwia­tach.

Nie wie­dzia­łem, że się będę tak mę­czył,
Słów szu­ka­jąc dla ży­we­go świa­ta,
Nie wie­dzia­łem, że gdy się tak nad wodą klę­czy,
To po­tem trze­ba cier­pieć dłu­gie lata.

Wie­dzia­łem tyl­ko, że w si­to­wiu
Są pręż­ne wiot­kie i dłu­gie włó­kien­ka,
Że z nich splo­tę siat­kę le­ciut­ką i cien­ką,
Któ­rą nic nie będę ło­wił.

Boże do­bry mo­ich lat chło­pię­cych,
Mo­ich ja­snych świ­tów Boże świę­ty!
Czy już w ży­ciu nie bę­dzie wię­cej
Pach­ną­cej nad sta­wem mię­ty?

Czy to już tak za­wsze ze wszyst­kie­go
Będę sło­wa wy­ry­wał w roz­pa­czy,
I si­to­wia, si­to­wia zwy­czaj­ne­go
Ni­g­dy już zwy­czaj­nie nie zo­ba­czę?

xxxxxx

Teraz ja.

Dziś bardzo krótko bo dzień szczególny.

Dzień pogrzebu

Może kiedyś napiszę o tym więcej

xxxxx

 

na koralikach łez
odmawiany różaniec

ten wspomnień

kolorowych zdjęć
okruchy człowieka
drobne szkiełka
układane w witraż życia


i tylko słońce nie błyszczy
kolorami tęczy

tak dziwnie będzie bez ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 710
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Sezon biegowy zakończony, można zamoczyć ryja 😁
    • KapitanJackSparrow
    • Wikusia
    • Vitalinka
      Na wschód od Edenu🙂
    • KapitanJackSparrow
      ja ! mialbym cię podejrzewać! w zyciu 😎 ps  ojj,  coś tam obejrzałem dalej, hmm lekko nie będzie, bo coś mnie intryguje i odrzuca zarazem...🤔 ale korzystając z okazji wrzucam dla przeciwwagi inną netflixową ekranizację powieści  Powrót do Edenu  nooooo-  iiii tooo się ogląda 😁
    • albatros
      Instalacja fotovotaiki jest energetycznie zależna od światła słonecznego. O wiele bardzej energetyczne są turbiny wiatrowe. które potrafią pracować nawet w nocy. Najnowsze turbiny wiatrowe z Chin są w kształcie kolumny 2.5 metra wysokości i niewiekliej średnicy do 90 cm. Obracają się cicho i wystarczy im niewielki przeciąg między budynkami. Przy dobrym wietrze mogą dać nawet do 2 kW energii i w dzień i w nocy.  
    • Nomada
      Sztuką jest szarość, niezmienność i zwykłą codzienność pokochać. No chyba, że się jest introwertykiem ; )       To prawda, ktoś kiedyś zapytał dlaczego istotę myślącą stawiam na pierwszym miejscu, swoją kobiecość odsuwając na drugi plan. Czy ktoś zrozumie gdy odpowiem, by być ponad podziałami?   I sto płci nas nie podzieli jeśli nie pozwolimy sobie odebrać tego, co nas wyróżnia od reszty fauny żyjącej na ziemi ;  )
    • Nafto Chłopiec
      Filiżankę do espresso 😎
    • Nafto Chłopiec
      Ale nie chcę za bardzo spamować, może ktoś się wybierze.
    • Nomada
      Ryboflamina- witamina B2   Ryboflawina (witamina B2) – co to jest? Ryboflawina (witamina B2) to organiczny związek chemiczny, który stanowi połączenie rybitolu i flawiny. Należy do witamin z grupy B i jest rozpuszczalna w wodzie. Ryboflawina występuje we wszystkich tkankach organizmu i jest niezbędnym składnikiem dwóch głównych koenzymów, mononukleotydu flawinowego (FMN) i dinukleotydu flawinoadeninowego (FAD). Te koenzymy odgrywają główną rolę w produkcji energii, funkcjonowaniu komórek, wzroście i rozwoju oraz metabolizmie tłuszczów, leków i steroidów. Bakterie jelitowe zasiedlające nasz przewód pokarmowy naturalnie wytwarzają wolną ryboflawinę, która może być wchłaniana przez jelito grube w ilościach zależnych od diety. Jednak nie wiadomo, w jakim stopniu synteza ta pokrywa dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę. W dobie powszechnej dysbiozy powodowanej kiepską dietą efektywność tej produkcji nie jest wiadoma, więc ryboflawina musi być dostarczana organizmowi z pożywienia. Co ciekawe, ryboflawina jest żółta i naturalnie fluoryzuje pod wpływem światła ultrafioletowego. Natomiast światło ultrafioletowe i widzialne może szybko inaktywować ryboflawinę i jej pochodne. Ciekawe Ryboflawina została wyodrębniona przez Richarda Kuhna w 1933 roku z drożdży, białka jaja kurzego i serwatki mlecznej. Czy ryboflawina jest szkodliwa? Intensywne żółte zabarwienie ryboflawiny sprawia, że jest powszechnie stosowana jako naturalny barwnik spożywczy – E101. Stosowanie barwników spożywczych w aspekcie zdrowia ludzkiego stanowi temat żywych dyskusji od wielu lat. Otóż w badaniach metodą in vitro (Merinas–Amo et al., 2019) wykazano, że stosowanie barwników (m.in. ryboflawiny) zwiększało wzrost komórek nowotworowych, ale nie indukowało uszkodzenia DNA ani modyfikacji metylacji DNA przy dopuszczalnych dziennych stężeniach (ADI). Naukowcy konkludują, że potrzebne są dalsze badania, które mogłyby potwierdzić pogląd, że przewlekłe spożywanie barwników spożywczych w dużej ilości przez całe życie nie jest wskazane. Ryboflawina – rola witaminy B2 w organizmie człowieka Ryboflawina bierze udział w licznych procesach, które są kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jest ważna w przebiegu podstawowych szlaków metabolicznych oraz w przemianach węglowodanów, tłuszczów i białek. Wspiera układ odpornościowy, układ nerwowy i ma kluczowy wpływ na wzrok. Ryboflawina (witamina B2): jest niezbędna do prawidłowego wzrostu i rozwoju organizmów, odgrywa ważną rolę w procesach przemiany materii, bierze udział w procesie tworzenia czerwonych płytek krwi, reguluje ciśnienie krwi i pracę serca, odpowiada za naprawę DNA, odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu narządu wzroku, wpływa na prawidłową czynność nabłonka naczyń krwionośnych, skóry i błon śluzowych, bierze udział w metabolizmie tłuszczów, białek i węglowodanów, pośredniczy w wytwarzaniu energii, aktywuje oraz produkuje glutation (silny antyoksydant), odpowiada za syntezę kwasów tłuszczowych, aminokwasów, wspiera ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym, uczestniczy w syntezie hormonów (m.in. jest niezbędna do wydzielania kortyzolu „hormonu stresu” i insuliny), uczestniczy w metabolizmie niektórych leków, przemian folianów, witamin B3 i B5, występuje w siatkówce oka i uczestniczy w prawidłowym przebiegu procesu widzenia o zmierzchu. Suplementacja witaminy B2 wpływa na zmianę zabarwienia moczu na bardziej intensywny kolor. Zmiana zabarwienia moczu jest zatem fizjologiczna i nie ma powodu do obaw. Zofia Winczewska Magister farmacji Ryboflawina a migrena W starszym badaniu (Boehnke et al., 2008) opublikowanym w European Journal of Neurology, grupa 23 uczestników przyjmowała wysokie dawki (400 mg) ryboflawiny przez 6 miesięcy. Po ukończeniu zgłosili oni, że zarówno liczba, jak i czas trwania migren zmniejszyły się o około 50% po 3–6 miesiącach stosowania suplementu. W przeglądzie 11 badań klinicznych (Namazi et al., 2015) opublikowanym w International Journal for Vitamin and Nutrition Research stwierdzono, że stosowanie witaminy B2 może zmniejszyć zarówno częstotliwość, jak i czas trwania migreny, bez poważnych skutków ubocznych. Produkty bogate w ryboflawinę Ryboflawina (witamina B2) znajduje się w podrobach (wątroba, serce, nerki), produktach mlecznych (serach twarogowych, dojrzewających), drożdżach spożywczych, brokułach, orzechach oraz wzbogacanych produktach spożywczych np. płatkach śniadaniowych. Najwięcej witaminy B2 zawiera wątróbka wołowa – w 100 g jest 3,4 mg ryboflawiny. W czym jest ryboflawina? Grupa produktów spożywczych Przykład Mięso wołowina – wątróbka, serce, nerki, polędwica Ryby i owoce morza małże, łosoś, tuńczyk, ostrygi Produkty mleczne mleko i przetwory mleczne – jogurty, sery twarogowe, sery podpuszczkowe, sery dojrzewające Zielone warzywa brokuł, szpinak, szparagi, rukola, ogórki, karczochy, groszek zielony Orzechy i pestki migdały, orzechy włoskie, pestki słonecznika, kasztany jadalne Inne tofu, wzbogacane płatki śniadaniowe, drożdże spożywcze, grzyby, woda kokosowa Około 95% ryboflawiny w postaci koenzymów FAD lub FMN z żywności jest biodostępne do maksymalnie 27 mg na posiłek. Biodostępność wolnej ryboflawiny jest podobna do FAD i FMN. Ponieważ ryboflawina jest rozpuszczalna w wodzie, około 2 x więcej ryboflawiny jest tracone w gotowanej wodzie, niż gdy jest przygotowywana w inny sposób, na przykład na parze lub w kuchence mikrofalowej. Ryboflawina jest łatwo przyswajalna z pokarmów, choć może tracić część swoich cennych właściwości, np. pod wpływem światła słonecznego lub gotowania produktu w zbyt dużej ilości wody. Niedobór witaminy B2 Niedobór witaminy B2 występuje po dłuższym okresie niskiego jej spożycia. Objawy niedoboru witaminy B2: zapalenie kącików ust („zajady”), zaczerwienienie i suchość spojówek, łzawienie oczu, złuszczanie naskórka, zapalenie języka, łojotokowe zapalenie skóry, wypadanie włosów, skurcze mięśni, zawroty głowy. Niedobór ryboflawiny może także powodować dysfunkcję układu nerwowego czy endokrynnego. Ponadto u dzieci zbyt niski poziom ryboflawiny może spowodować spadek masy ciała, a nawet zatrzymanie rozwoju umysłowego. Nadmiar ryboflawiny – czy jest możliwy? Nie stwierdzono objawów nadmiernego spożycia ryboflawiny – jej nadmiar jest wydalany głównie z moczem. Ponadto nasz organizm nie jest w stanie wchłonąć z przewodu pokarmowego jednorazowo więcej niż 27 mg. Duże dawki witaminy B2 powodują zmianę barwy moczu na jasną (mocz przyjmuje barwę wodnego roztworu ryboflawiny). Zalecane spożycie ryboflawiny Zapotrzebowanie na ryboflawinę jest zróżnicowane i zależy od wieku, płci i stanu fizjologicznego. Aktualne Normy żywienia dla populacji Polski opracowane przez Instytut Żywności i Żywienia wskazują następujące zalecane dzienne spożycie (RDA) na ryboflawinę (witaminę B2): Kobiety >19 lat – 1,1 mg Mężczyźni >19 lat – 1,3 mg Kobiety w ciąży – 1,4 mg Kobiety w okresie laktacji – 1,6 Dziewczęta 13–15 lat – 1,1 mg Dziewczęta i chłopcy 10–12 lat – 1 mg Chłopcy 13–15 lat – 1,3 mg Chłopcy 10–12 lat – 1 mg Dzieci 7–9 lat –0,9 mg Dzieci 4–6 lat –0,6 mg Dzieci 1–3 lat – 0,5 mg Niemowlęta 7–11 miesięcy – Niemowlęta do 6. miesiąca – 0,5 Kto ma zwiększone zapotrzebowanie na ryboflawinę? Seniorzy: wraz z wiekiem dochodzi do zwiększonego ryzyka niedoborów witamin w wyniku pogarszającego się wchłaniania i zmniejszonego spożycia wraz z dietą. Osoby aktywne fizycznie: wykorzystanie ryboflawiny przez organizm wzrasta w przypadku wzmożonej aktywności. Kobiety w ciąży i w czasie laktacji: ryboflawina jest ważna zarówno w rozwoju płodu, a następnie karmionego dziecka, jak i dla matki, która ma zwiększone zapotrzebowanie na witaminy w tych stanach fizjologicznych. Osoby stosujące niektóre leki: stosowanie chloropromazyny i spironolaktonu wpływa na obniżenie zawartości ryboflawiny w organizmie człowieka. Osoby z chorobą alkoholową: Niedobory ryboflawiny mogą wystąpić u osób spożywających nadmierne ilości alkoholu, gdyż badania wskazują, że etanol wpływa zarówno na przyswajanie ryboflawiny, jak i jej uwalnianie z żywności. Osoby żyjące w stresie: Przewlekły stres może prowadzić do zwiększonej produkcji hormonów stresu (np. kortyzolu), które powodują ubytek witamin i składników mineralnych z organizmu. Zwiększone zapotrzebowanie pojawia się u chorych na nowotwory, nadczynność tarczycy, mających problemy z jelitami i wątrobą, u młodzieży w czasie intensywnego wzrostu, osoby odchudzające się. Optymalny poziom witaminy B2 w organizmie można utrzymać, stosując różnorodną i zbilansowaną dietę. Gdy zapotrzebowanie jest większe, można zastosować suplementację ryboflawiny jako monoskładnika lub w formie kompleksu witamin z grupy B. Zawsze jednak warto skonsultować suplementację z lekarzem lub farmaceutą.
    • Nomada
      To tylko grafika  ;  )
    • Vitalinka
      To w sumie jest tylko ok, z wymienionych powyżej przez autora tematu.
    • Vitalinka
      Piszesz o mężczyznach patologicznych, bądź zakompleksionych nastolatkach.
    • Vitalinka
      Istnieje też kruche wytrawne.
    • Vitalinka
      zostanę modelką dloni! Będę nosić wszystko!!!
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • la primavera
      ,,To był zwykły przypadek " Czyli iranskie kino moralnego niepokoju  Panahiego. Samochodem jedzie rodzina- mama w zaawansowanej ciąży, tata i ich córeczka. Nagle nimi zatrzęsie, jakby coś potrącili. Ojciec wychodzi sprawdzić co to było. Mocno utykajac na jedną nogę,  obchodzi samochód  i mówi, że to był.pies. Dziewczynce jest żal psa ale rodzice tlumacza jej, że to właściwie wina samego psa, że go przejechali,  bo po co im wszedł pod koła, a w ogóle skoro tak się zdarzyło to pewnie  dlatego, że Bóg tak chciał.  Niedługo potem samochód się psuje, podjeżdżają do warsztatu. Mlodszy pracownik obiecuje pomoc a jego szef - Vahid,w tym czasie załatwia sprawy przez telefon. Widać, że ma bardzo napięty czas, juz jest spóźniony, bo obiecał pomoc rodzinie w przewozeniu rzeczy. I nagle słyszy utykanie. To właściciel auta powłócząc nogą wchodzi do warsztatu i rzuca w przestrzeń pytanie, gdzie jest skrzynka z narzędziami, bo młody, który naprawia im auto, jej potrzebuje. Vahid chowa się przed nim, zmienionym głosem mówi mu,   gdzie znajduje się skrzynka. O co chodzi? Skąd taka reakcja? Dlaczego Vahid naraz porzuca wszystko, co bylo ważne, by śledzić kulejącego mężczyznę? Dlaczego Czeka cała noc w aucie, by przy nadarzającej się okazji ogłuszyć go, wciągnąć do auta, wywieź na pustynie i chcieć pochować żywcem? Dowiemy się właśnie tam, gdy waląc na niego ziemię będzie mu.mowil, że wie kim jest, że jest Eghbalem, zwanym Kuternogą, jego oprawcą z więzienia,  który znęcał  się nad nim, pozbawił go zdrowia i poprzedniego życia. I teraz przyszła pora zemsty. Ale jest jeden problem- ten facet leżący w dole, ze sztuczna noga wcale się do tego nie przyznaje. Twierdzi, że nigdy pracował dla reżimu, a nogę stracił w zeszłym.roku w wypadku. Vahid podczas tortur nie widział  swojego oprawcy, miał zasłonięte oczy, rozpoznał go po chodzie.  Ale wolałbym mieć pewność,  ze to na pewno on, zatem zabiera chłopa I jedzie do innych byłych więźniów, nad którymi znęcał się Kuternoga,  by oni go w nim rozpoznali. I tak poznajemy kolejne osoby, dla których zatrzymuje się świat gdy tylko usłyszą, kogo w skrzyni w aucie trzyma Vahid.  I co myślą o zemście. I co zrobią.    Lubię iranskie kino, chociaż akurat Panahi  jest reżyserem, który mi.podoba się średnio. Wydaje mi się, ze gdy kreci się filmy za które sadzają do więzienia, rzutuje to na odbiór filmu, bo albo się myśli, że kręcony w konspiracji,  półlegalnie, na pewno ma  wiele niedoróbek, albo, że chociaż jakiby nie był zły, to jest dobry, bo ma wymowę antyrezmżimową. Ten film w moim odbiorze jest tym z tych lepszych, które zrobił Panahi. Pokazuje złożoność człowieka,  jego wybory, które mogą się zmienić w chwili próby, albo jeszcze bardziej wybrzmieć. Pokazuje, jak można nie zapomnieć być dobrym człowiekiem. Mówi, jak zyje sie w kraju, gdzie z lekkością zrzuca sie całe zło, które się samemu wyrządziło na wolę bożą.     
    • Vitalinka
      Trzeba obejrzeć wszystkie cztery, poznamy róznicę pomiędzy ekranizacją i jej wariacjami reżyserskimi, a  luznym "na podstawie powieści".😉
    • Vitalinka
      Ale świnia! Strasznie Ci wpółczuję😢
    • Vitalinka
      Co dostałeś na Dzień Chłopaka?🙂
    • Vitalinka
      Oczywiście, że tak, wszystko wynosi się z domu, to rodzic jest wzorcem. No chyba, że mieszkają w slumsach, albo spotka ich wojna, trauma to wtedy nie za wszystko. Chociaż, też ostateczny wpływ na wszelkie nieszczęścia mają oni i ich reakcje.  
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      miaw jazz
    • Vitalinka
      otatnie ciepłe dni  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...