Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
8 minut temu, RAW napisał:

No jak Steinbacha można nie znać xD 

Znam znam. Szacun dla niego :D
Różne rzeczy oglądam w necie. Uczę się i to mój profesur jezd :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy
9 godzin temu, Grazynagejsza napisał:

Jeśli nie jest w okresie ochronnym i w poniedziałek to tak,prościej.

Może ja bym dała swoje zdjęcie z plaży jako nagrodę?

Chcę Oczywiście nie wezmę broni do rąk nawet wiatrówki ale popatrzeć zawsze można. Więc proszę. Pokaż.

 

9 godzin temu, aliada napisał:

A za kilka dni kolejna rekonstrukcja historyczna z czasów demokracji ludowej - "wybory"...

Nie chce mi sie nawet myśleć o tym jak nisko można upaść. Wstyd mi za to wszystko gdy rozmawiam ze znajomymi z Niemiec i słyszę docinki.

 

A dziś dzień flagi. Tu jest kłopot bo u mnie wisi cały rok i czy w związku z tym powinienem ja dziś zwinąć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 godzin temu, BrakLoginu napisał:

No właśnie. Strzelanie do kiełbasy to już nie te same emocje jak posyłanie kulek do żywego organizmu :P

No ba jesteśmy wszak narodem myśliwych. 

 

A tak na marginesie to na strzelnicy nie strzelało się do kwiatka czy misia tylko do takiego dzyngla i wtedy wymarzony gadżet spadał. 

 

35 minut temu, Dionizy napisał:

Chcę Oczywiście nie wezmę broni do rąk nawet wiatrówki ale popatrzeć zawsze można. Więc proszę. Pokaż.

 

 

Poważnie? A myślałam że ta dziczyznę, którą tak chętnie pałaszujesz to sam sobie ustrzelasz.... A tu patrz! Masz ludzi od tego ?

Niektórzy w obozach też nie mordowali tylko rozkazy wydawali. I mieli ręce czyste. 

 

Poszłam na ostro, ale nie umiem słuchać takich rzeczy ?‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
Dnia 1.05.2020 o 08:21, Dionizy napisał:

Ja to pamiętam bo jestem dinozaurem ale pozostali domownicy niestety są za młodzi

Ja też pamiętam pochody pierwszomajowe, ale byłam tylko raz, jako dziecko i to pod przymusem, jak większość pewnie. Chociaż jest coś co przyjemnie kojarzy mi się z tym świętem. Otóż zawsze 1 maja, na małym parkingu przy stadionie ( tam zawsze było zakończenie pochodu ) rozkładano stragany lub sprzedawano z "dostawczaka", słodycze, których oczywiście w sklepach na co dzień nie było. Być może sprzedawano i inne rarytasy, ale mnie jako dziecko interesowały tylko słodkości. Jak to kiedyś niewiele trzeba było do szczęścia.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grazynagejsza
14 godzin temu, Maybe napisał:

Tzn do ustrzelenia? A co komu po zdjęciu. Idź na całość, sama się połóż w stroju kąpielowym na strzelnicy i niech chłopaki walczą! A nie w jakaś tam kiełbasę będą strzelać. 

Po mojej próbie,bardzo skutecznej,depilacji woskiem jestem trochę poraniona i nie nadaje się do pokazywania ludziom.Niech choć te bomble zejdą i czerń od dymu się zmyje.

A i nogi golac pozacinałam tępa brzytwą.

Nie,na razie tylko zdjęcie prawie aktualne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Napisano (edytowany)
5 godzin temu, Maybe napisał:

No ba jesteśmy wszak narodem myśliwych. 

 

A tak na marginesie to na strzelnicy nie strzelało się do kwiatka czy misia tylko do takiego dzyngla i wtedy wymarzony gadżet spadał. 

 

Poważnie? A myślałam że ta dziczyznę, którą tak chętnie pałaszujesz to sam sobie ustrzelasz.... A tu patrz! Masz ludzi od tego ?

Niektórzy w obozach też nie mordowali tylko rozkazy wydawali. I mieli ręce czyste. 

 

Poszłam na ostro, ale nie umiem słuchać takich rzeczy ?‍♀️

Idąc takim tokiem rozumienia nie należy jasc jajek bo to nienarodzone pisklęta i pić mleka jeść masła i innych mlekopochodnych bo to dla cieląt. Odpadają też fruti de mare ryby Należy tez przestawić drapieżniki na jedzenie trawy bo przecież one polują Czym innym jest pożywienie a czym innym broń w rękach. Jesteś wege i ok. Ale człowiek jest drapieżnikiem bo inaczej nie miałby klow. 

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grazynagejsza
Dnia 1.05.2020 o 09:13, tośka napisał:

nie,  po prostu sie wyprowadzilam ale-was-odwiedzam

nie dawaj mi tego engelsa, jest ryzyko ze zima bede zjeżdżać na tym z gorki ?

To ja na to wolne miejsce po tobie się wprowadzę ?

Piszę poważnie. Mogę?

Też lubię koty, pewnie jestem trochę inna,ale postaram się upodobnić.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

moze i mozesz ale nie ja przecież o tym decyduje 

Pytaj naczalstwa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Grazynagejsza napisał:

Po mojej próbie,bardzo skutecznej,depilacji woskiem jestem trochę poraniona i nie nadaje się do pokazywania ludziom.Niech choć te bomble zejdą i czerń od dymu się zmyje.

A i nogi golac pozacinałam tępa brzytwą.

Nie,na razie tylko zdjęcie prawie aktualne

Ach to ty! Grażyna po depilacji! A ja wciąż przed... ale nadejdzie dzień że też zrzucę futro i przy tym pare kilo. ??? póki co trzymam zarost wszędzie bo chroni przed wirusem i nie muszę nawet maseczki nosić. ?

2 godziny temu, Dionizy napisał:

Idąc takim tokiem rozumienia nie należy jasc jajek bo to nienarodzone pisklęta i pić mleka jeść masła i innych mlekopochodnych bo to dla cieląt. Odpadają też fruti de mare ryby Należy tez przestawić drapieżniki na jedzenie trawy bo przecież one polują Czym innym jest pożywienie a czym innym broń w rękach. Jesteś wege i ok. Ale człowiek jest drapieżnikiem bo inaczej nie miałby klow. 

Nie zamydlaj. 

Z ciebie taki drapieznik pacyfista czyli cwaniak. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
3 godziny temu, Grazynagejsza napisał:

To ja na to wolne miejsce po tobie się wprowadzę ?

Piszę poważnie. Mogę?

Też lubię koty, pewnie jestem trochę inna,ale postaram się upodobnić.

 

Już Bili przygotował Twój nowy pokój Trzeba będzie zrobić imprezę no i teraz jako mieszkanka nie musisz tu chodzić w tej koszmarnej maseczce 

1 godzinę temu, Maybe napisał:

Ach to ty! Grażyna po depilacji! A ja wciąż przed... ale nadejdzie dzień że też zrzucę futro i przy tym pare kilo. ??? póki co trzymam zarost wszędzie bo chroni przed wirusem i nie muszę nawet maseczki nosić. ?

Nie zamydlaj. 

Z ciebie taki drapieznik pacyfista czyli cwaniak. 

Też Cię kocham. Nawet z futrem i mydlinami. Uśmiechniesz się? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Ja się uśmiechnę i bardzo, a nawet głośno. :D?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grazynagejsza
2 godziny temu, Dionizy napisał:

Już Bili przygotował Twój nowy pokój Trzeba będzie zrobić imprezę no i teraz jako mieszkanka nie musisz tu chodzić w tej koszmarnej maseczce 

Też Cię kocham. Nawet z futrem i mydlinami. Uśmiechniesz się? 

Dziękuję,na to też przyjdzie czas.

O masce piszę.Dopiero muszę jakaś przymierzyć na stałe, ale niebawem.

Tak że za Toske trochę mi głupio,mogę się pokojem podzielić jak zechce wrócić.

Pozdrowienia do kiedyś.

Może jeszcze dziś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Dionizy napisał:

Już Bili przygotował Twój nowy pokój Trzeba będzie zrobić imprezę no i teraz jako mieszkanka nie musisz tu chodzić w tej koszmarnej maseczce 

Też Cię kocham. Nawet z futrem i mydlinami. Uśmiechniesz się? 

Ja się ciągle śmieję, nawet czasem piszę dla żartu. Tylko mojego śmiechu czasem nie widać, bo włosy z pleców zaczesane przez głowę do przodu sięgają mi aż do brody i zasłaniają całą twarz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
46 minut temu, Grazynagejsza napisał:

Tak że za Toske trochę mi głupio,

co ja znowu zrobilam .... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grazynagejsza
28 minut temu, tośka napisał:

co ja znowu zrobilam .... 

Ziewasz ostentacyjnie i buzi nie zaslsniasz  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

ej... nie mozesz tego widzieć pod maseczka...

w ogole musze kupic nowa,  bo od codziennego prania liście wyblakly 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Przebrzmiały już patriotyczno-robotnicze nuty pierwszomajowego święta a portrety wielkich minionych zabezpieczone przed kurzem i wilgocią workami foliowymi poukładane na strychu do przyszłego roku.Nawet ten historyczny portret Engelsa  sprezentowany przez sekretarza gminnego w slusznie minionych czasach naszemu domostwu a tak bezceremonialnie porzucony przez Tośkę w krzaki Dziś mamy nowe święto tylko sam już nie wiem jakie bo wszystko sie miesza ze sobą potem wywraca w dugą stronę i przemalowuje na swoje kolory.

Zamyślinem się nad tym wszystkim i przeszła mi chęć do pisania......

Napiszę tylko że ciesze się że Grażyna tu bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
23 godziny temu, Dionizy napisał:

A dziś dzień flagi. Tu jest kłopot bo u mnie wisi cały rok i czy w związku z tym powinienem ja dziś zwinąć?

Chyba powinieneś wspiąć się na maszt, zdjąć flagę, wyprać ją i wyprasować, żeby była świeżutka na jutro, czyli dziś. Wiem, rada spóźniona, ale za rok też jest dzień flagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
13 minut temu, aliada napisał:

Chyba powinieneś wspiąć się na maszt, zdjąć flagę, wyprać ją i wyprasować, żeby była świeżutka na jutro, czyli dziś. Wiem, rada spóźniona, ale za rok też jest dzień flagi.

Ona zawsze jest czysta a właściwie one bo mam ich trzy i są na bieżąco prane aczkolwiek czasem zdarza się że szczególnie po mocnych wiatrach i deszczach z kurzem nie wygląda najlepiej Dziś jest OK Zrobić fotkę? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

Zrobić fotkę? 

Wierzę Ci, Dyziu.

 

Że wstydem przyznaję, że mam kłopot z takimi świętami jak dzisiejsze, z tą całą pompą i przemówieniami. 

Kasprowicz to nieźle ujął:

"(...)Widziałem, jak się na rynkach

Gromadzą kupczykowie,

Licytujący się wzajem,

Kto Ją najgłośniej wypowie.

 

Widziałem, jak między ludźmi

Ten się urządza najtaniej,

Jak poklask zdobywa i rentę,

Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.

 

Widziałem, jak do Jej kolan -

Wstręt dotąd serce me czuje -

Z pokłonem się cisną i radą

Najpospolitsi szuje.

 

Widziałem rozliczne tłumy

Z pustą, leniwą duszą,

Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej

Resztki sumienia głuszą.

 

Sztandary i proporczyki,

Przemowy i procesyje,

Oto jest treść Majestatu,

Który w niewielu żyje." 

 

A zamiast trąbek i hymnów Gałczyński mi dźwięczy w głowie:

 

"Patrz, Kościuszko, na nas z nieba -

Raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko,

I się zwymiotował".

 

Przepraszam, że przy święcie tak marudzę, i może przy czyimś śniadaniu.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
10 minut temu, aliada napisał:

Przepraszam, że przy święcie tak marudzę, i może przy czyimś śniadaniu.

Jest to wspaniała refleksja i bardzo pasująca do rzeczywistości. Jesteś Wielka Aliado.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

mysle ze on jest za gruby aby "wspiac sie"

uwierze jak ktos w trakcie zrobi mu fotke ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 godzinę temu, tośka napisał:

mysle ze on jest za gruby aby "wspiac sie"

uwierze jak ktos w trakcie zrobi mu fotke ?

Myślisz że że gruby? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Jak tam majówka u was?

Ja jem lody i się zamyślam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziś już czwarty maja czyli jeszcze dwadzieścia osiem dni majówkowania. Ja o tej porze nie jem lodów tylko spędzam pierwszą częsć dnia przy kawie i chwilę poczytania i może napisania czegoś.Zaraz wkleję kilka zdjęć z wczorajszego dnia tylko sa jeszcze w aparacie. 

014JPG_qaqrwwq.jpg

012JPG_qaqrwsr.jpg

019JPG_qaqrwsx.jpg

023JPG_qaqrwsn.jpg

024JPG_qaqrwse.jpg

To takie moje klimaty na ostatnim zdjęciu jest widoczny las w którym zasadzam się na jelenie by je schwycić za rogi i powalić na ziemię Potem podgryzam im gardła i trak to zdobywam mięsko na obiad w równej walce bez użycia broni. Nie jadam makaronu ciast jajecznicy majonezu i innych rzeczy w których wykorzystywane są nienarodzone pisklęta kury i koguta bo to nieludzkie i niehumanitarne

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 644
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...