Vitalinka 287 Napisano 24 Sierpnia 2025 25 minut temu, la primavera napisał: Uwierz mi- nie chcesz wiedzieć. Ja chcę i Wam zrelacjonuję🤗 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Vitalinka 287 Napisano 24 Sierpnia 2025 28 minut temu, la primavera napisał: Psy śpiące na jednym łóżku z właścicielami, hmm...przecież to esencja posiadania psa... Ponoć właściciele dzielą się na tych, którzy śpią z psami i tych, którzy się do tego nie przyznają... No ok, może jakaś garstka normalnych ludzi prowadzi psa prawidłowo...😄 Dlatego ja nigdy nie wezmę psa agresywnego, ani dużego...chyba, że będzie to labrador, bo nie mam charakteru by jakiegokolwiek takiego Fiśka-Piśka wyrzucić z łóżka🙂 Niech będzie ciułałek - dla mnie w sam raz🙂 Przy okazji, wypadałoby wspomnieć o jakimś filmie o psie... To ja może, wspomnę o wszystkich jakie powstały : NIE OGLĄDAJCIE TEGO! Tam zawsze jest scena, która łamie serce! Nieodwracalnie. 1 Jacenty zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow 3 700 Napisano 24 Sierpnia 2025 (edytowany) Polecić wam film o miłości krótkometrażowy? 😅🤣 Ps Jak ładnie poprosicie to nawet linka wyślę🤣 Edytowano 24 Sierpnia 2025 przez KapitanJackSparrow Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 25 Sierpnia 2025 ,, Dzikość " to miniserial, który można obejrzeć tylko dla krajobrazów, gdyż akcja toczy się na rozległych terenach parku. Góry,wodospady, potoki, las, mech, zwierzęta wszystko to i tylko to jest bardzo ładne. Poza tym kiepski. Strach po parkach chodzić, trup ściele się tam jak w Ojcu Mateuszu. Kojoty, postrzelenia, sępy, uduszenia,narkotyki, przemyt, kłusownictwo, jakieś stare i niezabezpieczone kopalnie...brrr Myślę, że ten serial to byłby fajny podkład by coś o życiu w takiej dziczy opowiedzieć. Tymczasem jedyne czego się dowiedziałam, to, że sępy nie krążą nad padliną i że pasące sie łanie nie spłoszą sie od człowieka na koniu ale od idącego na nogach już tak. Nie wiem czy tak jest, pasowałoby, że to była prawda bo tylko takie dwie ciekawostki wyłowiłam z tej marnej opowieści. Pierwszy odcinek był interesujący ale im dalej tym gorzej. Scenariusz nabity traumami, chyba nie ma tam nikogo, kto by nie nosił w sobie jakiejś tragedii dużego kalibru. Zgrane po tysiąc razy wątki wzbudzają zażenowanie, a nawarstwianie się kolejnych historii wokół głównej sprawy wygląda, jakby serial startował w konkursie na ilość, jakość niestety porzucając juz na samym początku. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość w kość Napisano 25 Sierpnia 2025 Dnia 24.08.2025 o 18:08, KapitanJackSparrow napisał: Polecić wam film o miłości krótkometrażowy? 😅🤣 Ps Jak ładnie poprosicie to nawet linka wyślę🤣 "Krótki film o miłości"...? myślę, że to pozycja, która na pewno została zaliczona przez bywalców tego tematu🤔 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 28 Sierpnia 2025 ,,Moja szczęśliwa rodzina " gruziński film Gówna bohaterka Manana, mieszka razem z mężem, doroslymi dziećmi, zięciem i rodzicami. Czyli wszyscy na kupie. I pewnego dnia informuje cale to towarzystwo, że wynajęła mieszkanie i wyprowadza się. Wszyscy chcą się dowiedzieć dlaczego, co się stało, przez kogo i co zrobić, by została. Dalsza rodzina również jest zaangażowana w te sytuację. Być moze to taka kultura, gdzie rodzina ma tyle do powodzenia, że to wspólne życie obejmuje aż tylu ludzi, że tak wielu ma dostęp do spraw osobistych. Może dla nich to normalne, my mamy dość takiego towarzystwa już po chwili 🙃 Film fajnie się ogląda, ciekawie zrobiony- hałas rodzinnych głosów zestawiony z ciszą padającego deszczu , a mądrość i wiedza nauczycielki z przekazem od uczennicy, którą sadza na swoim krześle i przyswaja jej spojrzenie na życie. I wtedy, gdy wszystko tak dobrze się ogląda, nadchodzi koniec filmu, który zostawia takie niedopowiedzenie, że ja go w ogóle nie zrozumiałam. Zatem film ładny, ale jak się skończył - nie mam pojęcia. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 28 Sierpnia 2025 Po każdym seansie musi być reklama. ALE JAKA! Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 29 Sierpnia 2025 20 godzin temu, la primavera napisał: ,,Moja szczęśliwa rodzina " gruziński film Gówna bohaterka Manana, mieszka razem z mężem, doroslymi dziećmi, zięciem i rodzicami. Czyli wszyscy na kupie. I pewnego dnia informuje cale to towarzystwo, że wynajęła mieszkanie i wyprowadza się. Wszyscy chcą się dowiedzieć dlaczego, co się stało, przez kogo i co zrobić, by została. Dalsza rodzina również jest zaangażowana w te sytuację. Być moze to taka kultura, gdzie rodzina ma tyle do powodzenia, że to wspólne życie obejmuje aż tylu ludzi, że tak wielu ma dostęp do spraw osobistych. Może dla nich to normalne, my mamy dość takiego towarzystwa już po chwili 🙃 Film fajnie się ogląda, ciekawie zrobiony- hałas rodzinnych głosów zestawiony z ciszą padającego deszczu , a mądrość i wiedza nauczycielki z przekazem od uczennicy, którą sadza na swoim krześle i przyswaja jej spojrzenie na życie. I wtedy, gdy wszystko tak dobrze się ogląda, nadchodzi koniec filmu, który zostawia takie niedopowiedzenie, że ja go w ogóle nie zrozumiałam. Zatem film ładny, ale jak się skończył - nie mam pojęcia. Zobaczyłam. Mnie film męczył. Główna bohaterka choć bardzo miło się na nią patrzyło miała ciągle taka sama umęczona minę, nawet jak była w tym swoim upragnionym mieszkanku. Rozumiem scenariusz i to wszystko jak miała czas by robić co chce: jeść tort zamiast obiadu, delektować się ciszą....i w sumie nie wiem co...bo wszystko inne mogła zrobić w domu np. posadzić pomidorki,ale miała taką umęczona minę ciągle... Pięknie śpiewali w tym filmie, pięknie. Końcówka zrozumiała. W końcu będą mieli spokój i ciszę, by o wszystkim porozmawiać, wszystko wyjaśnić. Tego im brakowało. Intymności. Bycia sam na sam tylko we dwoje. A jak to potoczy się dalej? Cóż zależy od ludzi, zakończenie jest otwarte, jak w życiu.. ważne że mają czas tylko dla siebie bo jakkolwiek to się skończy skończy się dzięki ich decyzji. Myslę,że o to chodziło w zakończeniu. Że czasem coś się dzieje niekoniecznie dzięki decyzji ludzi i być może w innych warunkach potoczyłoby się zupełnie inaczej. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 29 Sierpnia 2025 3 minuty temu, Monika napisał: Zobaczyłam. Mnie film męczył. Główna bohaterka choć bardzo miło się na nią patrzyło miała ciągle taka sama umęczona minę, nawet jak była w tym swoim upragnionym mieszkanku. Rozumiem scenariusz i to wszystko jak miała czas by robić co chce: jeść tort zamiast obiadu, delektować się ciszą....i w sumie nie wiem co...bo wszystko inne mogła zrobić w domu np. posadzić pomidorki,ale miała taką umęczona minę ciągle... Pięknie śpiewali w tym filmie, pięknie. Końcówka zrozumiała. W końcu będą mieli spokój i ciszę, by o wszystkim porozmawiać, wszystko wyjaśnić. Tego im brakowało. Intymności. Bycia sam na sam tylko we dwoje. A jak to potoczy się dalej? Cóż zależy od ludzi, zakończenie jest otwarte, jak w życiu.. ważne że mają czas tylko dla siebie bo jakkolwiek to się skończy skończy się dzięki ich decyzji. Myslę,że o to chodziło w zakończeniu. Że czasem coś się dzieje niekoniecznie dzięki decyzji ludzi i być może w innych warunkach potoczyłoby się zupełnie inaczej. Czyli mieszkanie wynajęła intuicyjnie, bo o zdradzie męża nawet nie wiedziała. Podobało mi się, że nie wtrącam się w życie córki jak jej matka w jej. Myślę,że film był trochę źle zagrany,w sensie źli aktorzy słabi, bo rozumiem zamysł,ale go nie czuję... Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 30 Sierpnia 2025 Według mnie film zagrany był bardzo dobrze. Twoje rozumowanie zakończenia do mnie nie przemawia. Manana nie wyprowadziła się bo miała dość męża. Ona wyprowadziła się od nich wszystkich bo tak po prostu chciała. To, że wpuściła go do domu, coś ugotowała, a on zawiesił jej półki nie świadczy o tym, że chce by tu z nią mieszkał. To, jak bardzo miała dość życia, w którym wszystko jest komentowane i dyrygowane przez innych świadczy to, gdzie mąż zawiesił jej te półki. Być moze jego pomysł był lepszy, ale chodziło o to, żeby było nawet gorzej ale po jej myśli, a na przekór jego. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 30 Sierpnia 2025 20 minut temu, la primavera napisał: Według mnie film zagrany był bardzo dobrze. Twoje rozumowanie zakończenia do mnie nie przemawia. Manana nie wyprowadziła się bo miała dość męża. Ona wyprowadziła się od nich wszystkich bo tak po prostu chciała. To, że wpuściła go do domu, coś ugotowała, a on zawiesił jej półki nie świadczy o tym, że chce by tu z nią mieszkał. To, jak bardzo miała dość życia, w którym wszystko jest komentowane i dyrygowane przez innych świadczy to, gdzie mąż zawiesił jej te półki. Być moze jego pomysł był lepszy, ale chodziło o to, żeby było nawet gorzej ale po jej myśli, a na przekór jego. Ależ oczywiście, że nie świadczy o tym, że razem zamieszkają.... Ta końcówka to moment, w którym w końcu są sam na sam, bez tego zgiełku, harmideru, tych komentarzy jej matki. On wchodzi do pokoju ona odwraca się w jego stronę i film się urywa... I jak sama widzisz Ty piszesz inne zakończenie, ja inne...a tak naprawdę będzie takie ICH bez nas widzów.podgladaczy. Nawet nas wyproszono z pokoju, by w końcu mogli być sami... Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 30 Sierpnia 2025 Primavera, czy Ciebie tez denerwował ten kwiatek na lodówce?🙂 Zwróciłaś uwagę?😉 Spróbuję obejrzeć dziś ten film o kozi, bo ostatnio nie mogłam, bo mi nie wczytywało...jakby na złość. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 30 Sierpnia 2025 Jednak wolałabym, by koniec był konkretniejszy. Dobry film zasługuje na dobry koniec. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Astafakasta 92 Napisano 30 Sierpnia 2025 6 godzin temu, Monika napisał: Primavera, czy Ciebie tez denerwował ten kwiatek na lodówce?🙂 Zwróciłaś uwagę?😉 Spróbuję obejrzeć dziś ten film o kozi, bo ostatnio nie mogłam, bo mi nie wczytywało...jakby na złość. Masz bardzo ładny styl pisania, od razu widać o co Ci chodzi w tym co piszesz, nie trzeba się długo zastanawiać, ani też wgryzać w tekst... Twoje słowa płyną chyba prosto z serducha. Przepraszam, ale musiałem to dodać 😉 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 31 Sierpnia 2025 12 godzin temu, Astafakasta napisał: Masz bardzo ładny styl pisania, od razu widać o co Ci chodzi w tym co piszesz, nie trzeba się długo zastanawiać, ani też wgryzać w tekst... Twoje słowa płyną chyba prosto z serducha. Przepraszam, ale musiałem to dodać 😉 Dziękuję🙂 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 1 Września 2025 Dnia 30.08.2025 o 14:48, Monika napisał: Primavera, czy Ciebie tez denerwował ten kwiatek na lodówce?🙂 Zwróciłaś uwagę?😉 Kwiatek był świetny! Od razu się rzucał w oczy. Może jego rolą było pokazanie, że tu się niczego nie da zmienić? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 1 Września 2025 8 godzin temu, la primavera napisał: Kwiatek był świetny! Od razu się rzucał w oczy. Może jego rolą było pokazanie, że tu się niczego nie da zmienić? Tak. Że wszyscy przywykli do takiego stanu rzeczy, takich reguł i nie zauważają nawet jakie to bezsensowne i nie próbują podejmować nawet prostych zmian. Tam rządziła ta matka. Nawet jak główna bohaterka wróciła i chciała wziąć szklanki to były one w innym miejscu, bo tak zadecydowała ta toksyczna kobieta, a reszta mogła się jedynie dostosować i nie miała nic w niczym do powiedzenia. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 5 Września 2025 ,,Na moich ustach" Carla to niedosłyszącą młoda kobieta, która pracuje jako sekretarka a Paul to były więzień, którego Carla zatrudnia jako swego pomocnika biurowego, chociaż obydwoje wiedza, że on się do tego nie nadaje. Dwoje ludzi z trudnościami, jedno zmaga się z wyobcowaniem przez swoją niepełnosprawność, drugie z konsekwencjami życia w półświatku. Co sobie mogą dać nawzajem? Kto kogo poprowadzi? Dla mnie ten film to przedsmak tego, który ten reżyser -Audiard , nakręcił dużo później-,, Krew i łzy" z Marion Cotillard i Matthiasem Schoenaertsem. Te drugi to naprawdę świetny film, podobny temat ale już zupełnie inna realizacja. A ten pierwszy bardzo średni, nużący, niektóre wątki nie wiadomo po co, niektóre sceny przesadzone. Nie przekonala mnie ani główna bohaterka ani nawet Vincent Cassel. Ale on to głównie przez tego wąsa. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 6 Września 2025 ,,Duński skok" film z 2024 r opowiada o napadzie jaki miał miejsce w Danii w 2008 i był to największy skok na kasę w duńskiej historii Nie wiem jak bardzo film trzyma się faktów, bo jeśli tak strzeżone są pieniądze w Danii, to nie wypada to dobrze. Film ma świetną muzykę, nieznane twarze aktorów, pięknie wyrzeźbionego głównego bohatera i toczy się spokojnie, bez fajerwerków. Nie czuć tego klimatu wielkiego skoku. Po prostu opowiada jakaś historię i tyle. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 8 Września 2025 ,,Poświęcenie Hasana " Film znanego z powolnej narracji Semiha Kaplanoglu. Widziałam jego urzekający,,Miód ", zatem miałam już jakiś obraz jego filmów w głowie. Na pewno nie spodoba się każdemu, bo trzeba trochę cierpliwości do tego sposobu opowiadania historii, który jest bardzo powolny i co niektórzy mogą przy tym zasnąć. Ale dla tych, którzy lubią takie tempo będzie to seans urokliwy- z wiatrem, drzewem, pachnącymi chemią Hasanowymi pomidorami. Główny bohater wraz z żoną wygrał w loterii wyjazd na pielgrzymkę do Mekki. Musi się do niej przygotować a jedną z tych rzeczy, które powinien zrobić przez wyjazdem, jest poproszenie o blogoslawieństwo od bliskich i znajomych oraz naprawienie win. I tak właśnie poznajemy co też ten nasz Hasan ma za uszami. Albo jego żona. Przypomina to zeskrobywanie farby, spod której wychodzą inne kolory, a nawet- kiedyś dość często stosowana - rolka. Jest to jednocześnie pokazane tak nienachalnie, jakby przypadkiem ale na tyle wyraźnie, że nie da się tego nie zauważyć. Mnie się film bardzo podobał, miał byc odtrutką na okropne Wesele 2021 które nie wiem po co obejrzalam, może po to, żeby najgorszy film zobaczony w tym roku mieć już wybranym. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Vitalinka 287 Napisano 8 Września 2025 2 godziny temu, la primavera napisał: :bo trzeba trochę cierpliwości do tego sposobu opowiadania historii, który jest bardzo powolny i co niektórzy mogą przy tym zasnąć. Zasnęłam już trzy razy na filmie o kozie, ale poświęcę się i obejrzę do końca i opiszę, potrzeba czasu na te "arcydzieło" z nominacją do Złotej Palmy i zdobytą nagrodą Europejskiej Akademii Filmowej... Podobnie męczyłam się na "Antychryście" - z całego serca NIE POLECAM! Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 8 Września 2025 2 godziny temu, Vitalinka napisał: Zasnęłam już trzy razy na filmie o kozie Może dlatego, że to film o owcy 😉 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Vitalinka 287 Napisano 8 Września 2025 11 minut temu, la primavera napisał: Może dlatego, że to film o owcy 😉 O kurcze, fakt...muszę zacząć od początku, by odpowiednio się wczuć... To pewnie przez to mi tak nie podchodził😉 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 9 Września 2025 12 godzin temu, Vitalinka napisał: O kurcze, fakt...muszę zacząć od początku, by odpowiednio się wczuć... To pewnie przez to mi tak nie podchodził😉 Dajże se spokój z tym durnym filmem. Jest tyle lepszych. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Vitalinka 287 Napisano 9 Września 2025 5 godzin temu, la primavera napisał: Dajże se spokój z tym durnym filmem. Jest tyle lepszych. Przebrnę...jak przez Antychrysta... Kilka rzeczy jest fajnych, że np. aktorzy musieli nauczyć się odbierać kozie😉...yyyy to znaczy owcze😄 porody. No to już się nastawiłam na naturalizm, ok myślę sobie: będzie surowy naturalizm...nawet fajnie. Zauważyłam też, że film kręcony jest w miejscu prawdziwym, czyli rzeczywiście na jakiejś farmie gdzie hodują owce. Widać to po wspaniałych drugoplanowych aktorach: psie i kocie. Bardzo, bardzo podobają mi się ujęcia z tymi zwierzętami są takie realne...pewnie długo trzeba było czyhać, by uchwycić takie naturalne reakcje zwierząt i widać, że aktorzy musieli na tej farmie trochę pomieszkać, by nie tylko doświadczyć owczych porodów, ale też zasymilować się z tamtymi zwierzakami, które zachowują się jakby to oni byli ich realnymi właścicielami. Nooo dużo niebieskiego, dużo ciszy i ta dziwna owieczka....będę oglądać, ale jak to pójdzie w stronę zoofilii to nie wiem czy zdzierżę.🤢 Już porównuję ten film do Antychrysta, który był gniotem nastawionym na szokowanie (niepotrzebna golizna tłumaczona jakimiś bzdurnymi teoriami o gnijącym świecie i obrzydliwe sceny seksu, też wsadzone do filmu bez zrozumiałego powodu), no ale zobaczę... może coś tam mnie pozytywnie jednak zaskoczy, na co mimo wszystko liczę...inaczej niż obejrzeć, nie da się sprawdzić, a ciekawi mnie ta człeko-owieczka... Czy to zbiorowe szaleństwo po utracie dziecka, czy też coś nadprzyrodzonego...🙂 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach