Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


la primavera

Całkiem niezły film kiedyś tam obejrzany to...

Polecane posty

KapitanJackSparrow
9 godzin temu, la primavera napisał:

,,Mr 73"

Daniel Auteuil w roli złamanego życiem  policjanta, który próbuje rozwikłać sprawę mordercy kobiet i Oliwia Bonamy  w roli  córki zamordowanych 25 lat temu rodziców,  których morderca wychodzi własnie na wolność. Łączy ich to, że to właśnie Schneider( Auteuil) uczestniczył  w tamtym śledztwie  sprzed lat. On zmaga się z demonami teraźniejszości pogrążając się w alkoholowym znieczuleniu a ona, żyjąca przeszłością, nie potrafi  cieszyć się życiem teraźniejszym.

 

Oglądanie  ciągle nawalonego policjanta  może nie jest zbyt przyjemne i na dłuższą metę męczy, ale cały film jest całkiem niezły.  Smutny i mroczny,  niesie spory ładunek bólu bohaterów i niemożności  poradzenia  sobie z nim. Te kryminalne  historie  są tu drugoplanowe, bo ten film to przede wszystkim dramat głównych postaci występujących w filmie. 

Tylko szkoda, że ten upadły policjant nosi polskie nazwisko.  Zabrakło im  francuskich nazwisk, czy co?

 

Fajnie jakby było napisane gdzie obejrzeć...niby mogę sobie to wyszukać ale dzisiaj czasy takie niespokojne, świat pędzi jak zwariowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


la primavera

,,Wojna" 

Duński dramat wojenno-sądowniczy Tobiasa Lindholma opowiada historię  Clausa,  który dowodzi grupą patrolującą w Afganistanie. Zdarzenie, którego będzie uczestnikiem i rozkaz, jaki wtedy wyda, zaprowadzą go na ławę oskarżonych z zarzutem zbrodni wojennej.

 

Ponieważ to kino skandynawskie,  zatem bardzo zachowawcze, nie ma co się spodziewać wielkich dram ani scen jak z filmu,,helikopter  w ogniu". Co wcale nie oznacza,  że nie targa emocjami,  bo jest wręcz przeciwne -wciąga widza w tę historię,  daje poczuć afgański piach, i stawia moralne pytania. 

 

Pierwsza część filmu jest afgańska. Sceny kręcony kamerą z ręki sprawiają wrażenie,  ze to film dokumentalny,  że nie ma tu grania, ustawiania  scen, tylko prosty zapis zdarzeń. Dodstkowo nienajlepszy, bo zakurzeni piachem, jednakowo ubrani żołnierze, zlewają  się ze sobą i trudno ich rozrożnić. Słychać  wojskowy żargon,  liczby, numery, pozycje i trzeba samemu domyslic się , o co tu chodzi. Ten pomysł to bardzo dobry zabieg, bo jakby nas trochę przeniósł w tamten świat, a słuchając  potem oskarżeń  pani prokurator będzie nam ten pustynny piach uwierał w bucie i przypominał,  że ta mowa to czcza gadanina sytych frajerów , a ocena zdarzenia jest niemożliwa do zrozumienia  bez jej doświadczenia.

 

Druga historia  dotyczy żony Clausa, która  musi sobie sama poradzić z trójką małych dzieci. Codzienne wyzwania są o tyle trudniejsze, że jeden chłopiec bardzo tęskni za tatą i odbija się to w jego zachowaniu. 

Kiedy Claus przedwcześnie wraca do kraju i zaczyna się trzecia część filmu,  cala rodzina  musi stanąć przeciw oskarżeniom,  bo choć dotyczą one tylko Clausa,  to rzutują  na ich wszystkich.  Bardzo to wszystko ładnie nakręcone,  te ich rozmowy, których my nie słyszymy, by nie pozbawiać małżeństwa ich intymności,  tak jakby to nie był film,  tylko prawdziwa para. Wzruszająca delikatność.

 

 

Film świetnie zagrany,  szturcha  nas moralnie i pokazuje szarość życia, wybory, które nigdy nie są całkiem dobre ani całkiem złe i trzeba  nauczyć sie z nimi żyć. Bo choć sumienie będzie  prawdopodobie boleć do końca życia,to trzeba myśleć o swojej rodzinie,  o trójce żywych dzieci w domu, jak to powiedziała  żona Clausa- Maria. 

 

Kawal dobrego kina.

 

Dnia 26.07.2025 o 21:02, KapitanJackSparrow napisał:

Fajnie jakby było napisane gdzie obejrzeć...

Reżyser tego miejsca uważa inaczej  i blokował takie informacje 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Szare śniegi Syberii"

Smutny ale pozbawiony drastyczności, trochę taki gulag w wersji soft. Może nie brzmi to najlepiej, ale koszmary gułagow- opisane w książkach- to poziom hard, trudny do ogarnięcia  i rozumem i sercem , zatem trochę lżejsza historia  sprawia,  że  można ją się obejrzeć z otwartymi oczami. 

Film opowiada losy litewskie dziewczyny, zesłanej do obozu razem z matką i bratem. Wielotygodniowa podróż wagonami, ciężka praca, głodowe racje żywnościowe,  etapy,  choroby, śmierci i strach. I tak aż do amnestii. Uzdolniona plastycznie dziewczyna  pięknie rysuje, nosi że sobą niczym talizman list informujący  o tym, czy została przyjęta  na akademię sztuk pięknych.  Ciągle nietworzony, bo czeka z tym na ojca,  który bardzo ją wspierał w rozwijaniu talentu. 

 

Jest też młody enkawudzista, choć jest tu swego rodzaju władzą, pobyt w tym miejscu i dla niego jest niewolą  zmieniającą  go jako człowieka,  jednak trudno bylo wykrzesać dla niego współczucie. Przy tragedii niewinnych ludzi, pokazywanie  go jako tego  niby dobrego, jest trochę nie na miejscu.

 

Film ok.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Jedna dusza" czyli Dawid Ogrodnik w roli wyjątkowej mendy. 

Rzecz dzieje się na Śląsku i aktorzy używają śląskiej gwary. Nie wiem czy im to wychodzi czy nie, bo ja tej gwary wybitnie nie lubię.  Slask jest tu pokazany bardzo źle- patologia, alkoholizm, przemoc. Wszedzie obskurnie, odrapane klatki schodowe, dzieci bawiące się w błocie . Trochę mi to nie gra, bo z opisu filmu wynikało  że to czasy współczesne  a nie peerelowskie.i w związku z tym w pewne zdarzenia trudno mi uwierzyć. A niektórych scen po prostu nie da się oglądać. Pan reżyser według mnie przesadził. 

 

Film w znacznej czesci realizowany jakby z boku, jakby toczylo sie w tym mieszkaniu życie  nagrywane ukrytą  kamerą.  Wypada to bardzo naturalistycznie ale źle dźwiękowo. Nie wszystkie dialogi można zrozumieć. Ale za to pomimo bardzo ciężkiego kalibru filmu, można się tu też zaśmiać, choc to nie są sceny komediowe, ale takiej modlitwy do Matki Bożej nie słyszałam w żadnym filmie 

 

Są inne filmy o Śląsku warte polecenia,  np ,,Benek" o górniku który nie chciał być juz górnikiem i miał nadzieję, że życie zmieni mu się ma lepsze. O sile do działania  ktorą daje miłość i chęci zaimponowania dziewczynie. 

Albo ,,Ewa" - o kobiecie,  która musiala wziąć ciężar utrzymania rodziny na siebie. Mając nieogarniętego  męża zaczęła sama szukać  zarobku. A  co znalazła...cóż, czasy przemian były dla ludzi okrutne. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
Dnia 31.07.2025 o 14:47, la primavera napisał:

,,Szare śniegi Syberii"

Smutny ale pozbawiony drastyczności, trochę taki gulag w wersji soft. Może nie brzmi to najlepiej, ale koszmary gułagow- opisane w książkach- to poziom hard, trudny do ogarnięcia  i rozumem i sercem , zatem trochę lżejsza historia  sprawia,  że  można ją się obejrzeć z otwartymi oczami. 

Film opowiada losy litewskie dziewczyny, zesłanej do obozu razem z matką i bratem. Wielotygodniowa podróż wagonami, ciężka praca, głodowe racje żywnościowe,  etapy,  choroby, śmierci i strach. I tak aż do amnestii. Uzdolniona plastycznie dziewczyna  pięknie rysuje, nosi że sobą niczym talizman list informujący  o tym, czy została przyjęta  na akademię sztuk pięknych.  Ciągle nietworzony, bo czeka z tym na ojca,  który bardzo ją wspierał w rozwijaniu talentu. 

 

Jest też młody enkawudzista, choć jest tu swego rodzaju władzą, pobyt w tym miejscu i dla niego jest niewolą  zmieniającą  go jako człowieka,  jednak trudno bylo wykrzesać dla niego współczucie. Przy tragedii niewinnych ludzi, pokazywanie  go jako tego  niby dobrego, jest trochę nie na miejscu.

 

Film ok.

 

Tak ok, super scenografia.

Film ugładzony, akurat dla np. licealistów na zapoznanie się z tematem tak by nie wywołać szoku od razu.

Choć scen strasznych nie brakuje (scena z dzieciątkiem i młodą matką) to każdy kto zna temat wie, że film jest wręcz bajkowy..,

Nie podobała mi się aktorka grająca matkę głównej bohaterki, choć bardzo ładna, miała cały czas tę samą minę...

Podobały mi się flashbacki ze wspomnień z przeszłości głównej bohaterki, które to wspomnienia pozwalały jej przetrwać.

No i w końcu dowód na istnienie handlu wymiennego w łagrach, gdzie tu ktoś na forum kłócił się, że takowego nie było...

Co do tego enkawudzisty to niby wybrał tę rodzinę i chronił ją, bo gdzieś tam daleko w środku wojny była jego żona (może liczył, że ktoś postąpi podobnie z jego rodziną) lecz zabijał innych ludzi... (no i tu jak ktoś kiedyś tłumaczył, że musiał...bo by sam zginął, ja myślałam o naszych warszawskich powstańcach...ale nie oceniam, bo nie wiem czy udałoby mi się stać całą noc i nie podpisać dokumentu uznającego mnie za zdrajcę. Tym bardziej chwała naszym warszawskim bohaterom!)

Film taki uładniony, ale to chyba amerykański, więc jak dla nich to ok - jeszcze im coś tam na końcu potłumaczyli nawet😉

 

Edytowano przez Vitalinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
Dnia 1.08.2025 o 10:52, la primavera napisał:

 aktorzy używają śląskiej gwary. Nie wiem czy im to wychodzi czy nie, bo ja tej gwary wybitnie nie lubię. 

 

Mam podobnie. Jakoś tak śląska gwara mnie odpycha. Ale to tylko subiektywna niechęć, bo tak generalnie to życzę Ślązakom uznania ich gwary za język. Starają się o to od dawna, nie wiem dlaczego tak im politycy robią pod górkę.
W zasadzie powinienem napisać, że życzę Ślązakom oficjalnego, ustawowego uznania ich języka. A nie uznania gwary za język. 

Ale chyba jeszcze bardziej odpycha mnie gwara góralska. Może to przez obcość? Chociaż to dziwne, bo obce języki nie działają w taki sposób. Raczej zaciekawiają.

Edytowano przez Tako rzeczka Brahmaputra
dopisek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przewrotna
22 minuty temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Mam podobnie. Jakoś tak śląska gwara mnie odpycha. Ale to tylko subiektywna niechęć, bo tak generalnie to życzę Ślązakom uznania ich gwary za język. Starają się o to od dawna...

Jeśli to się spełni, to  rdzenni  Ślązacy będą musieli zacząć naukę  języka od podstaw. Slang śląski jest okaleczony przez nich samych.

Tak przynajmniej jest w moim regionie. 

Dawno temu kupiłam w antykwariacie książkę Ligonia  "Bery i bojki  śląskie" 

To była jedna z książek, którą czytałam bez zrozumienia 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
1 godzinę temu, przewrotna napisał:

Jeśli to się spełni, to  rdzenni  Ślązacy będą musieli zacząć naukę  języka od podstaw. Slang śląski jest okaleczony przez nich samych.

Tak przynajmniej jest w moim regionie. 

Dawno temu kupiłam w antykwariacie książkę Ligonia  "Bery i bojki  śląskie" 

To była jedna z książek, którą czytałam bez zrozumienia 🤣

To się nazywa słowotwórstwo i jest nawet taka nauka. To naturalna ewolucja języka - nic na to nie poradzisz🙃 to się dzieje od wieków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przewrotna
24 minuty temu, Vitalinka napisał:

To się nazywa słowotwórstwo i jest nawet taka nauka. To naturalna ewolucja języka - nic na to nie poradzisz🙃 to się dzieje od wieków.

Po mojemu, to kaleczenie własnej gwary.

Trochę ich rozumiem. Śląsk przyjął "pod swój dach" setki tysięcy goroli z całej Polski i  żeby się z nami dogadać, uprościli/okaleczyli gwarę. My z kolei trochę mówimy, trochę godamy, co też ciulato nam wychodzi 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

, Miłość na przekór wszysykim" albo , Kochając Grace "- nie wiem który tytuł jest właściwy. 

Film miał być historią miłosną dziejącą się w 1920 roku na plantacji kawy, gdy młody chłopak pochodzenia japońsko- brytyjskiego, zakochuje się ze wzajemnością w córce właściciela  plantacji. Brzmiało obiecująco. 

Jedyne co może skłonić by film polecić to widoki, krajobrazy, piękna sceneria cieszy oko. Reszty nie da się obejrzeć, trąci wybitną filmową beklasą. Marne to wszystko, sztuczne, przerysowane. Chyba nawet ,,Niewolnica Izaura" byla lepsza. Niedoogladalam.

 

Za to obejrzlam ,,Plan bez skazy" taki kryminał w starym stylu. Demi Moore i Michael Caine w roli współpracujących że sobą osób, które chcą okrasc bank, w którym obydwoje pracują.  

 Spokojny, bez bij- zabij-uciekaj. Jest pewna zagadka, która trzyma nas do końca w niepewności i całkiem niezły finał. 

 

 

Dnia 3.08.2025 o 08:41, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Ale chyba jeszcze bardziej odpycha mnie gwara góralska.

Tę akurat lubię, czego nie mogę powiedzieć  o samych góralach .

 

Dnia 3.08.2025 o 01:28, Vitalinka napisał:

Co do tego enkawudzisty to

Tego narodu nie da się zrozumieć 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka

Primaverko patrz (jakaś gra) nasz boski Mads🤗

 

 

Buziol dla Ciebie😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika

Mads ❤️ ❤️ 💋 💋 💋 

 

 

Nie filmowo...ale Primavera, mam nadzieję, wybaczy 🥰😉🙃

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Głowa byka"

Reżyser filmu Michael R. Roskam stoi za takim filmem jak ,,Brudny szmal" z Tomem Hardym.  Wyreżyserował też ,,Na krawędzi" z Mattiasem Schoenaerstem i to właśnie jego obsadzil w głównej roli w filmie ,,Głowa byka". Matthias jest zupełnie inny, zaskakuje na samym początku swoją posturą -to kawał napompowanego  chłopa-i sceną stawiającą go w niepochlebnym świetle, która  by znaczyła,  że nie będzie on tu bohaterem pozytywnym.

 

Fabuła  filmu snuje się po belgijskim światku hodowców bydła i weterynarzy, którzy razem napędzają zwierzęta  niedozwolonymi środkami. Sprawa się komplikuje, gdy ginie policjant badający sprawę i gdy pojawia  się Diederik- przyjaciel z dzieciństwa Jackyego (Schoenaerstem). Film cofa się wtedy 20 lat wstecz i przypomina zdarzenie,  którego konsekwencje zaprowadziły naszego bohatera do stanu w jakim się teraz znajduje.  Nie wszystko w życiu można unieść,  czasem zostaje się więźniem własnego nieszczęścia. 

 

Niesamowicie wiarygodny Schoenaerstem, jego postać wylewa się z ekranu,  dyszy nad nami i boli. Agresywny, łatwo wpada  w złość i wali z byka. Ma lodówkę, której zawartość niewiele się różni od tej w której trzyma specyfiki dla zwierząt. Nie ma dziewczyny ani przyjaciół, wydaje sie, ze to zwierzęta  są bardziej jego rodziną, zamknięty w swoim świecie toczy nieustanna walkę z sobą, że światem, z niemocą wyjścia  poza krąg bólu. Surowy klimat, mroczność scenografii potęgują  jego postać i cała ta afera że sterydami podawanymi krowom schodzi na daleki plan, przewija się ciągle ale nie to nas interesuje,  zostaje tylko Jacky i jego historia. 

Tragiczna postać bardzo dobrze zagrana. 

 

Kawal dobrego kina.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anet24

"Śmietanka towarzyska" Woodego Allena. Typowa komedia w stylu Allena. Dowiedziałam się ostatnio na <reklama> że Allen to typowy Strzelec i ten charakterystyczny humor faktycznie się wyczuwa w jego filmach, dlatego gorąco polecam jego komedie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Lamb"

Szło to coś wczoraj na Kulturze. Oglądałam do momentu, gdy się zorientowałam  co ja właściwie oglądam. 

 Niedobrze mi się zrobiło. Po co oni kręcą takie chore filmy? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
23 godziny temu, la primavera napisał:

Oglądałam do momentu, gdy się zorientowałam  co ja właściwie oglądam.

film o miłości?🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
2 godziny temu, Gość w kość napisał:

film o miłości?🤔

🙄 

Dla Kością film o chorobie psychicznej to film o miłości. Pięknie. Gratuluję. Tym bardziej że chodzi o miłość do kosy która kobieta po utracie dziecka traktuje jak własne... Może obejrzyj jakiś film i coś polec z tych swoich filmów akcji i komedii romantycznych klasy B.  B jak buziaki😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
Dnia 22.08.2025 o 13:56, la primavera napisał:

,,Lamb"

Szło to coś wczoraj na Kulturze. Oglądałam do momentu, gdy się zorientowałam  co ja właściwie oglądam. 

 Niedobrze mi się zrobiło. Po co oni kręcą takie chore filmy? 

 

Zapowiedź wygląda nieźle.

Sama bym te kuzie całowała w pysio. No ale tu mamy problem taki,że kobieta traktuje kozie jak dziecko po utracie własnego. Obejrzą za Ciebie. Jak zwykle🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika

Niemożliwe.

Film o prawdziwej miłości. Takiej co przetrwa wszystko. NA FAKTACH.

Prawdziwy choć niemożliwe by to wydarzyło się na prawdę, a jednak..

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(Gra tam Ewan McGregor 💋)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
8 godzin temu, Monika napisał:

🙄

Dla Kością film o chorobie psychicznej to film o miłości. Pięknie. Gratuluję. Tym bardziej że chodzi o miłość do kosy która kobieta po utracie dziecka traktuje jak własne... Może obejrzyj jakiś film i coś polec z tych swoich filmów akcji i komedii romantycznych klasy B.  B jak buziaki😘

niby oglądasz bardziej ambitne kino,

ale chyba niewiele z tego wynika,

bo w Twoich wypowiedziach czasem brak tej klasy😬

wiem,

ja zacząłem, prawda?

 

"Nowokaina",

wczoraj obejrzane,

o facecie, który na skutek choroby w ogóle nie czuje bólu fizycznego,

czarna komedia,

więc główny bohater będzie niemiłosiernie okaleczany przez cały seans,

w imię miłości, oczywiście,

 

można zobaczyć,

momentami jest zabawny,

ale to taka rozrywka na jeden raz,

zbyt przewidywalny,

no i to ciągłe okaleczanie...

po pewnym czasie może znudzić,

a w moim przypadku, podczas jednej z tortur, pojawiła się reakcja obronna...

giphy.gif

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
11 godzin temu, Gość w kość napisał:

niby oglądasz bardziej ambitne kino,

Ojoj, te Twoje też oglądam czasem i niektóre są fajne, nie marudź. W tym temacie chodzi chyba o różnorodność, mógłby być tu jeszcze jakiś fan horrorów, albo filmów dokumentalnych i wtedy byłoby najciekawiej, bo każdy wybrałby sobie taki film jaki lubi🙂

 

11 godzin temu, Gość w kość napisał:

bo w Twoich wypowiedziach czasem brak tej klasy

dziękuję za słowo "czasem"🙂

 

11 godzin temu, Gość w kość napisał:

wiem,

ja zacząłem, prawda?

Nie zaczęłam ja, ale złośliwy zacząłeś być Ty🙂

 

11 godzin temu, Gość w kość napisał:

okaleczanie...

11 godzin temu, Gość w kość napisał:

tortur,

no, i ja akurat ten film sobie pominę🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka

 

Pomijając fakt, że jakby ktoś nie czuł bólu to by już nie żył, bo ból to nasz ratunek, by wskazać co złego się dzieje w naszym organizmie... to te włożenie ręki do oleju... przecież ten facet dostałby zakażenia i umarł, a tą ręką nie zrobiłby nic....

Trailer mi wystarczył🙂

No, ale wierzę, że mnóstwo facetów to sobie z ogromną chęcią obejrzy i film będzie hitem...😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
12 godzin temu, Gość w kość napisał:

czarna komedia,

czarna komedia, science-fiction🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,, Ucieczka z Dannemory"

Miniserial opowiada o wydarzeniach z 2015 r, gdy dwóch skazanych za morderstwa uciekło z więzienia, dzięki pomocy jednej z kobiet, która tam pracowała.

Rozwleczony, flegmatyczne, dłużące się odcinki, bez akcji podkręcającej tempo.. ale za to jak zagrany! Benito del Toro, Paul Dano i Patricia Arquette dali popis. Rewelacyjnie zagrali. A, no i jeszcze Eric  Lange

Najlepsza oczywiście pani krawcowa. Ale poziom aktorstwa ogólnie w tym serialu jest naprawdę  wysoki, bez sztuczności, wiarygodny, zaangażowany, aż się chce oglądać. 

Co do samej treści, spokojnie wystarczyłyby 3-4 odcinki, a najlepiej film. Wprawdzie taki już był ale nie z tymi aktorami. W połowie serialu ni z gruszki ni z pietruszki cofamy się do czasu gdy nasi bohaterowie  popełnili swoje zbrodnie i cały odcinek jest temu poświęcony. Mógłby być na początku a nie tak w środku.  Myślę, że to miało na celu trochę widza szturchnąć,  żeby powstrzymał swoją sympatię  do głównych bohaterów i poznał bliżej  panią krawcową, bo bywa, że podejmowane w teraźniejszości decyzje,  mają źródlo daleko wcześniej. 

 

Całość warta obejrzenia pomimo takich drobnostek.  Del Toro może nic nie mówić,  bo jego pomarszczona  twarz robi to za niego,  Dano po świetnie  zagranej roli w,, Labiryncie " udowadnia  wszechstronność,  Patricia  jest po prostu świetna jak Theron  w ,,Monster" a Lange  robi takie tło,  że świeci jak główny bohater. 

 

Oglądając ten serial można popatrzyć na inną stronę Ameryki, nie tą pełną wyształconych ludzi o białym uśmiechu zdobywających  kolejne szczyty kariery, a tą z domów,  gdzie żyje się od wypłaty do wypłaty. Zaniedbane wnętrza przypominają swoich mieszkańców- z nadwagą,  włosami jakby fryzjer nie istniał, w ubraniach z poprzedniej epoki.  Psy śpiące na jednym łóżku  z właścicielami, wszechobecny bajzel, królujący telewizor i wolny czas spędzany ze znajomymi z pracy przy piwie. Szarość  marazm, bylejakosc.  Ale przecież i oni, choć rzadko  o tym rozmawiają, mają uczucia i pragną szczęścia.

 

Polecam!

 

23 godziny temu, Gość w kość napisał:

film o miłości?🤔

Uwierz mi- nie chcesz wiedzieć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 644
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...