Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


la primavera

Całkiem niezły film kiedyś tam obejrzany to...

Polecane posty

Tako rzeczka Brahmaputra
18 godzin temu, la primavera napisał:

Akurat w tym filmie za wiele się nie nagrał, ale rzeczywiście dobrze się go ogląda.

Z przyjemnością włączę sobie ten film w wolnym czasie. No a paradoksalnie w zwiastunie tego filmu Topy jest całkiem dużo. Jakby grał główną rolę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Nomada

„Simona Kossak” w reżyserii Adriana Panka

Osoba bliska mej duszy pokazana teraz już mam pewność w sposób bardzo spłycający jej skomplikowaną osobowość. Ale obejrzałam do końca. 

Trafiłam jednak na recenzję która naprowadziła mnie na dokument zgłębiający fenomen tej osoby.

Dokument Natalii Korynckiej-Gruz „Simona” [2022]

Ktoś, kto z niedźwiedziami jest za pan brat wart jest szczególnej uwagi : ) 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
2 godziny temu, Nomada napisał:

„Simona Kossak” 

Osoba bliska mej duszy

 

Mam tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Amator" Film z 2025 r w którym Rami Malek gra kryptologa z CIA, którego żona zostaje zabita przez terrorystów. Nie mogąc liczyć na pomoc przełożonych,  postanawia sam znaleźć sprawców. Żaden z niego James Bond,  strzelanie idzie mu marnie,  zabić nie potrafi,  ale na wspolczesnej technologii zna się jak mało kto. 

 

Film mocno nasycony technologią, niewiele z niej zrozumiałam, ale jest ona dobrze wpleciona w fabułę.  Wierzymy na słowo, że nasz bohater zobaczyl coś niesamowitego w tabelkach, że wszedł w systemy operacyjne instytucji itp ale jednoczesnie porusza się po świecie, przenosi z miejsca na miejsce, ściga, jest ściganym, są wybuchy, bywają strzelani, jakies walki czyli klasyka gatunku filmu szpiegowskigo jest zachowana.

 

Całkiem niezły, wciągający,  dobrze się ogląda, non stop coś się dzieje. 

 

Dnia 10.06.2025 o 15:16, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

 No a paradoksalnie w zwiastunie tego filmu Topy jest całkiem dużo. Jakby grał główną rolę.

Nie wierz zwiastunom😉

 

19 godzin temu, Nomada napisał:

„Simona Kossak” w reżyserii Adriana Panka

Osoba bliska mej duszy pokazana teraz już mam pewność w sposób bardzo spłycający jej skomplikowaną osobowość. Ale obejrzałam do końca. 

Trafiłam jednak na recenzję która naprowadziła mnie na dokument zgłębiający fenomen tej osoby.

Dokument Natalii Korynckiej-Gruz „Simona” [2022]

Ktoś, kto z niedźwiedziami jest za pan brat wart jest szczególnej uwagi : ) 

 

Nie znam tej historii . Film gdzieś mi się przewijał ale jakoś nie obejrzalam. 

Warto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
1 godzinę temu, la primavera napisał:

Nie wierz zwiastunom😉

 

Nie wierzę. Wolę wierzyć Tobie i Twoimi opiniami się kierować. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
20 godzin temu, Nomada napisał:

„Simona Kossak”

Osoba bliska mej duszy

 

Tak mi się skojarzyło z innym filmem. Myślę, że komuś, kto lubi Simonę, może też spodobać się film o Annie Breytenbach. Niestety nie wiem, czy jest gdzieś wersja z polskimi napisami, ale i sam obraz też dużo mówi.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
4 godziny temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Wolę wierzyć Tobie 

😁

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
17 minut temu, la primavera napisał:

😁

 

:) Ty jesteś wyjątkowa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

Nie potrafię tak ładnie opowiadać, jak Primavera, ale przypomniał mi się film, na którym prawie zapłakałem...
"Czego nauczyła mnie ośmiornica" - reżyseria: Pippa Ehrlich, James Reed. Film o życiu i umieraniu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
13 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

:) Ty jesteś wyjątkowa ;)

Myślę, że możesz mieć rację 😁

 

Był kiedyś taki film, który miał pokazać, że każdy człowiek jest ważny. ,,Doonby- każdy jest kims". To miała być opowieść w obronie życia poczętego, ale tak kiepsko zrobiona, że żal zmarnowania  tak dobrego tematu. 

 

1 godzinę temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

przypomniał mi się film, na którym prawie zapłakałem...
"Czego nauczyła mnie ośmiornica" - reżyseria: Pippa Ehrlich, James Reed. Film o życiu i umieraniu. 

Co za piękny film! Pamiętam go, chyba był-o dziwo- na netflixie . Dla mnie ważne było w nim to przesłanie,  by nie wtrącać się do natury, nie zmieniać biegu zdarzeń mimo, że rozrywają nam ludzkie serca. 

 

,,Ostatnia kropla" to netflixowe ,,dzieło" przypomniało mi, czemu omijam ich filmy szerokim łukiem.  Pomysl na film ciekawy i mógłby się udać, gdyby nie to, że był przedramatyzowany, przekombinowany i kiepsko zagrany. Az żal patrzeć ale dooglądałam bo przeczytałam, że koniec rewelacyjny, zatem pomyślałam,  ze warto się przemęczyć.  Nie warto. Takie zwroty akcji mają sens gdy caly film jest bardzo dobry. Natomiast słabego  filmu nie uratują.  

Szkoda oczu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
5 godzin temu, la primavera napisał:

Myślę, że możesz mieć rację 😁

Ma!!!

 

5 godzin temu, la primavera napisał:

Co za piękny film! Pamiętam go, chyba był-o dziwo- na netflixie . Dla mnie ważne było w nim to przesłanie,  by nie wtrącać się do natury, nie zmieniać biegu zdarzeń mimo, że rozrywają nam ludzkie serca. 

Nie oglądałam, więc się wypowiem 😉

My też jesteśmy częścią natury i jak najbardziej powinniśmy się do niej wtrącać, ale w sposób tylko pozytywny, bo skoro facet włazi ośmiornicy nieumyty do jej domu to już się wtrącił, że tak powiem.

Widziałam trailer tylko, bo wiem że ośmiornice są bardzo mądre i na pewno nie obejrzę filmu, bo znając życie kończy się niefajnie.

Wychodzę z założenia, że Bóg krzyżuje niektóre ścieżki nie przez przypadek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
7 godzin temu, la primavera napisał:

Co za piękny film! Pamiętam go, chyba był-o dziwo- na netflixie . Dla mnie ważne było w nim to przesłanie,  by nie wtrącać się do natury, nie zmieniać biegu zdarzeń mimo, że rozrywają nam ludzkie serca. 

1 godzinę temu, Monika napisał:

Ma!!!

 

Nie oglądałam, więc się wypowiem 😉

My też jesteśmy częścią natury i jak najbardziej powinniśmy się do niej wtrącać, ale w sposób tylko pozytywny, bo skoro facet włazi ośmiornicy nieumyty do jej domu to już się wtrącił, że tak powiem.

Widziałam trailer tylko, bo wiem że ośmiornice są bardzo mądre i na pewno nie obejrzę filmu, bo znając życie kończy się niefajnie.

Wychodzę z założenia, że Bóg krzyżuje niektóre ścieżki nie przez przypadek. 

Tak, ja też zauważyłem to przesłanie, może raczej jako formę pogodzenia się z tym, że nie możemy pomóc. Ale bliżej mi do podejścia Moniki. Ja się wtrącam, bo też jestem częścią tego samego świata. Teraz na przykład mam w domu gołębia nielota. Znaleziony na ulicy z ogromną raną na karku, wyrwany kawał mięsa. Jakby wyrwał się drapieżnikowi. Jeden weterynarz stwierdził, że leczyć nie ma sensu, bo rana jest zbyt duża. Poszliśmy do innego. I ten gołąb przeżył, dołączył do naszego stada. Naszego ludzkiego stada. I mimo iż nie fruwa, widać, że jest aktywny, może nawet radosny...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 12.06.2025 o 13:29, la primavera napisał:

,,Amator" Film z 2025 r w którym Rami Malek gra kryptologa z CIA, którego żona zostaje zabita przez terrorystów. Nie mogąc liczyć na pomoc przełożonych,  postanawia sam znaleźć sprawców. Żaden z niego James Bond,  strzelanie idzie mu marnie,  zabić nie potrafi,  ale na wspolczesnej technologii zna się jak mało kto. 

 

Film mocno nasycony technologią, niewiele z niej zrozumiałam, ale jest ona dobrze wpleciona w fabułę.  Wierzymy na słowo, że nasz bohater zobaczyl coś niesamowitego w tabelkach, że wszedł w systemy operacyjne instytucji itp ale jednoczesnie porusza się po świecie, przenosi z miejsca na miejsce, ściga, jest ściganym, są wybuchy, bywają strzelani, jakies walki czyli klasyka gatunku filmu szpiegowskigo jest zachowana.

 

Całkiem niezły, wciągający,  dobrze się ogląda, non stop coś się dzieje. 

 

Nie wierz zwiastunom😉

 

Nie znam tej historii . Film gdzieś mi się przewijał ale jakoś nie obejrzalam. 

Warto?

Myślę że warto chociaż zostaje niedosyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 12.06.2025 o 14:42, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Tak mi się skojarzyło z innym filmem. Myślę, że komuś, kto lubi Simonę, może też spodobać się film o Annie Breytenbach. Niestety nie wiem, czy jest gdzieś wersja z polskimi napisami, ale i sam obraz też dużo mówi.

 

Dziękuję, z polskimi napisami znalazłam. 

Warto obejrzeć całość, niesamowita osoba.

 Do reszty odniosę się jutro ; )

Bo dziś jest dzień matki i córki.

Miłego i Wam życzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
5 godzin temu, Nomada napisał:

Myślę że warto chociaż zostaje niedosyt.

Zatem obejrzę 🙂

 

Co do filmu o ośmiornicy..

W świecie zwierząt  jest tak, że jedno zwierzątko by żyć zjada drugie zwierzątko.  Tak jest i już. Jest też selekcja  naturalna, gdy słabe osobniki są wyrzucane z gniazda. Można wkładać pisklęta  z powrotem do gniazda ale to nic nie da i lepiej się nie wtrącać. Tak uważam.

 

Gołębi nie lubię ale zdarzało mi się je ratowac. Czasem jakiś osłabiony wracający z lotów trafiał na chwilę  do klatki, a gdy nabrał sił był puszczany w dalsza podróż.  Mniej więcej wiedziałam w którą stronę miał lecieć,  bo miewały numery telefonów  na obraczkach, więc  łatwo można było nawiązać kontakt z właścicielem. I to było naprawdę ciekawe gdy gołąb robił parę kółek, złapał gps i dawał w długą.  Z ciekawych przypadków była jeszcze sowa  która utknęła w kominku. To juz bardzo dziki ptak więc trzeba było jak najszybciej postawić go na nogi, by mógł wrócić do lasu,  udało się  i pofrunął.

Niby fajnie ale wolę nie mieć takich przygód. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
1 godzinę temu, la primavera napisał:

Gołębi nie lubię ale zdarzało mi się je ratowac. Czasem jakiś osłabiony wracający z lotów trafiał na chwilę  do klatki, a gdy nabrał sił był puszczany w dalsza podróż.  Mniej więcej wiedziałam w którą stronę miał lecieć,  bo miewały numery telefonów  na obraczkach, więc  łatwo można było nawiązać kontakt z właścicielem. I to było naprawdę ciekawe gdy gołąb robił parę kółek, złapał gps i dawał w długą.  Z ciekawych przypadków była jeszcze sowa  która utknęła w kominku. To juz bardzo dziki ptak więc trzeba było jak najszybciej postawić go na nogi, by mógł wrócić do lasu,  udało się  i pofrunął.

Niby fajnie ale wolę nie mieć takich przygód. 

W swoim życiu uratowałam tyle zwierząt, że nawet już nie pamiętam ile. Od dziecka przynosiłam do domu wszystko co biedne i chore, rodzice się wściekali...ale ratowali, gołębie ze skrzydłami na patyczkach od lodów, te przeżarte nie wiadomo czym i pół zdechłe po wlaniu  im do dzióbka kropli żołądkowych wracały do życia, koty odrzucone od matek karmione co trzy godziny w nocy strzykawką, które potem żyły długo i szczęśliwie, psy znajdy, którym szukało się domu...no u mnie był SOR.  

Potem mi przeszła faza na zwierzaki i zaczęła się na dzieci, bardzo lubię dzieciaczki. 😊 Teraz mama daje czadu, bo mieszkają niedaleko lasu i co chwila ma jakieś lisy co wsadziły głowę w butelkę czy tam co i robili akcje łapania, dziki czy  zajączki co jej zdechły (bo się nie rusza matka zostawia, ale wraca tak samo sarenki, nie dotykamy ich!!) i ryczała tydzień, że je zamordowała! Nie wspominam już o akcjach z pszczołami...

Edytowano przez Vitalinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
1 godzinę temu, la primavera napisał:

Można wkładać pisklęta  z powrotem do gniazda ale to nic nie da i lepiej się nie wtrącać.

Do gniazda nie, bo matka wyrzuca jak nie da rady wykarmić, wcale niekoniecznie dlatego, że są słabe ( to by było zło, a natura zła nie jest) wyrzuca jak jest mało pokarmu, by uratować inne... niestety. Tak więc nie do gniazda a samemu wykarmić (tyle, że takie pisklaki rzadko przeżywają upadek niestety), ale jeśli już to można: 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika

Wrzuciłabym też filmiki z maleńkimi dziećmi ratowanymi w inkubatorach przez cudownych lekarzy, tak maciupkimi, że bez inkubatora nie przeżyłyby dnia, ale Patyk dostanie zawału więc tego nie zrobię, łatwo jest osobom wspierającym aborcję, wspierać ją gdy nie widzą czym jest życie i jak i po co tak bardzo żyć potrzebuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
3 godziny temu, Vitalinka napisał:

W swoim życiu uratowałam tyle zwierząt, że nawet już nie pamiętam ile. Od dziecka przynosiłam do domu wszystko co biedne i chore, rodzice się wściekali...ale ratowali, gołębie ze skrzydłami na patyczkach od lodów, te przeżarte nie wiadomo czym i pół zdechłe po wlaniu  im do dzióbka kropli żołądkowych wracały do życia, koty odrzucone od matek karmione co trzy godziny w nocy strzykawką, które potem żyły długo i szczęśliwie, psy znajdy, którym szukało się domu...no u mnie był SOR.  

Rzeczywiście, prawdziwe centrum pomocy dla zwierząt  🙂

 

Pamiętam taka serię filmów,,Saga prastarej puszczy "- albo jakoś podobnie  o sóweczce.  Ładne to było. Tak mi się wydaje, że tam było kilka odcinków albo coś źle zapamiętałam,  bo to juz wieki temu widziałam. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
17 godzin temu, Nomada napisał:

Dziękuję, z polskimi napisami znalazłam. 

Warto obejrzeć całość, niesamowita osoba.

 

Tak właśnie kojarzyłem, że było coś z polskimi napisami. Oglądałem to kilka lat temu. Tak, wspaniała osoba i niesamowite zdolności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 14.06.2025 o 13:29, la primavera napisał:

Zatem obejrzę 🙂

 

Co do filmu o ośmiornicy..

W świecie zwierząt  jest tak, że jedno zwierzątko by żyć zjada drugie zwierzątko.  Tak jest i już. Jest też selekcja  naturalna, gdy słabe osobniki są wyrzucane z gniazda. Można wkładać pisklęta  z powrotem do gniazda ale to nic nie da i lepiej się nie wtrącać. Tak uważam.

 

Gołębi nie lubię ale zdarzało mi się je ratowac. Czasem jakiś osłabiony wracający z lotów trafiał na chwilę  do klatki, a gdy nabrał sił był puszczany w dalsza podróż.  Mniej więcej wiedziałam w którą stronę miał lecieć,  bo miewały numery telefonów  na obraczkach, więc  łatwo można było nawiązać kontakt z właścicielem. I to było naprawdę ciekawe gdy gołąb robił parę kółek, złapał gps i dawał w długą.  Z ciekawych przypadków była jeszcze sowa  która utknęła w kominku. To juz bardzo dziki ptak więc trzeba było jak najszybciej postawić go na nogi, by mógł wrócić do lasu,  udało się  i pofrunął.

Niby fajnie ale wolę nie mieć takich przygód. 

 

 

Był taki gołąb i u nas. Chory. Miał swój domek i jedzenie. Czuł że jest bezpieczny. Nie latał .Pewnej nocy wyszedł za ogrodzenie i już nie wrócił. Rano idąc na autobus zobaczyłam na jezdni rozjechanego gołębia.

Nie wszystko możemy zmienić. 

Taka nauka z tej sytuacji płynęła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Skrzyżowanie " - film z Janen Englertem w roli głównej. Gra tutaj Tadeusza, emerytowanego lekarza,  ma 80 lat i żyje sobie spokojnie z żoną w domu z ogrodem. Podczas domowego przyjęcia poznajemy też jego syna, który przymierza się do wyprawienia wesela swojej córce.  Jest też synowa i przyszły pan młody. 

Tadeusz odwozi gości a wracając zderza się z motocyklistą. Winnym zostaje uznany chłopak, ktory nie przezywa wypadku. 

I tu zaczyna się film , bowiem Tadeuszem zaczynają targać moralne dylematy, czując się niwinnym tego zdarzenia jednocześnie chce uczynić jakieś zadośćuczynienie żonie chłopaka,  która została bez pieniędzy, z długami  i w ciąży,która kończy się wczesnym.porodem. 

DecyzjeTadeusza nie pozostają bez wpływu  na całą rodzinę, która czuje się nimi zagrożona i zwyczajnie pominięta.  Wytacza zatem swój arsenał. 

 

Film ma dobre, powolne tempo. Ukazuje na pozór bardzo zżyta  że sobą rodzinę, która podglądana zza firanki wygląda juz zupełnie inaczej. W pytaniach poznajemy ich historię,  w gestach odnajdujemy ich teraźniejszość 

 

Niby wszystko ok a film jednak średnio mi się podobał. Zazgrzytalo.mi coś w scenariuszu i już potem tak patrzyłam krzywym.okiem. 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
23 godziny temu, Nomada napisał:

Był taki gołąb i u nas. Chory. Miał swój domek i jedzenie. Czuł że jest bezpieczny. Nie latał .Pewnej nocy wyszedł za ogrodzenie i już nie wrócił. Rano idąc na autobus zobaczyłam na jezdni rozjechanego gołębia.

Nie wszystko możemy zmienić. 

Taka nauka z tej sytuacji płynęła.

Czyli każdy dom ma jakąś gołebiarską historię  🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
2 godziny temu, la primavera napisał:

Czyli każdy dom ma jakąś gołebiarską historię  🙂

...tak i to dowód, że zwierzątek wziętych pod opiekę trzeba pilnować i o nie dbać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 16.06.2025 o 17:55, la primavera napisał:

Czyli każdy dom ma jakąś gołebiarską historię  🙂

To pospolity ptak więc niczego nadzwyczajnego prócz wrodzonej empatii która zdaje się być towarem deficytowym dziś, nie widzę ; )

 

Jestem ciekawa, oglądałaś ''Simona Kossak''- jeśli tak co myślisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 725
    • Postów
      262 814
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      976
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    JeffreyZot
    Najnowszy użytkownik
    JeffreyZot
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • kormoran
      Ludzie boją się umierać raczej ze względów rodzinnych, aby nie pozostawić samotnych małych dzieci : synów lub córek jako sieroty.  Jednak mało kto wie, że każde dziecko w dniu swego chrztu w kościele, otrzymuję nie tylko ten sakrament ale równierz wizytę świętego którego imię przyjmuję. Święty ten zjawia się podczas ceremonii chrztu przychodząc  z Nieba i udziela dziecku dary talentów jakie mają go uczynić szczęśliwym na ziemi oraz przynieść pożyteczne dzieła środowiku w którym będzie żyć. Widząc stan naszego społeczeństwa zauważam że nawet 15 latkowie nie rozpoznali jeszcze swych talenów jaki posiedli od Boga. Małó kto się tym obecnie przejmuję i nic nie wzrusza nikogo to , że na sądzie ostecznym każdy będzie musiał zdać relacje Bogu jak wykorzystał swe talenty tu na ziemi. Czy może  "zakopeł je w ziemi".   Każdy kto rozpozna swój talent i nad nim pracuję - rozpoczyna swój najszczęśliwszy okres życia.   W niektórych innych krajach temat ten jest pod nadzorem instytucji pańtwoweych i np. w Japonii już w wieku 10 lat dziecko już wie w jakim zawodzie może odnieść najlepsze sukcesy i uczynić swoją pracę przyjemną i interesującą.    
    • Gość w kość
      no, a teraz zrób mi kawę, kobieto,  
    • Gość w kość
    • Gość w kość
    • Gość w kość
      wszystko się zgadza, mam tak z kilometrami, i tu też powiedzmy, że w pewnym sensie rozumiem, i jednocześnie cieszę się, że póki co wędrowanie po górach absolutnie mnie satysfakcjonuje, zawsze i wszędzie coś może pójść coś nie tak, (w zeszłym roku biegałem w Karkonoszach, potknąłem się... no i w ostatniej chwili jakoś się uratowałem, ale gdybym upadł,... różnie mogłoby się to skończyć), ale jednak w przypadku gór im wyżej, tym ryzyko większe, (choć zdaje sobie sprawę, że pewnie są wysokie szczyty łatwe technicznie),   kawa mi się skończyła🤨  
    • Gość w kość
      oj tam,   bez trudu znalazłabyś coś zdrowego na trawienie😉   nie znałem,   ale zawsze warto poświęcić czas dla własnego zdrowia🙂 🤷‍♂️ wszystko w ramach Twojego zdrowego egoizmu😉   ... a w ramach mojego: kawa😋  
    • Gregor
      Zejście 
    • KapitanJackSparrow
      Nudesa?
    • ursusz
      Czytac opinie w sieci, patrzeć rankingi ( jest ich w koncu sporo). Chociaż trzeba głownie przetestować na sobie jak działaja takie substancje, zobaczyć jaki mają na Ciebie wpływ. U mnie osobiście najlepiej sprawdziły się tabletki <reklama>.
    • la primavera
    • Maryyyś
      Pozdrawiamy z Jasnej! 😁 Na fotkę od Kapitana trza poczekać 😎
    • Vitalinka
      Zauważ, że przemilczałam propozycję kolacji z kolonoskopią i lewatywą (jesteś obleśny), więc tego już nie mogłam....🙂 Jest dopuszczalne w sztamie odgryzanie się, ja nie atakuję, tylko bronię się, więc ... nie przeginaj😉   No i bardzo dobrze, że polubiłeś Kościa... Widzę, że macie wspólny temat, tak jak Kość z Nafto o bieganiu🙂, trzeba się lubić, wtedy jest ciekawiej🙂 Fajnie się czyta🙂   O!O!O! Cały Ty!!! Właśnie, ja już się jakoś ciut znieczuliłam na to i biorę Cię jakim jesteś  (chyba też tak trzeba), no ale ... nie przeginaj😄😉 Za życzenia zdrowia ślicznie dziękuję, kwestię "konpsumcji Kościa" (Ty wariacie gupi😉 sam jesteś konsumpcja😄) z kulturą...przemilczę.   A teraz idę się kurować.🙂 Dobranoc🌙☁️🌟
    • KapitanJackSparrow
      Czy w tzw. sztamie dopuszczalne jest ośmieszanie oryginału? 🤔😴 Ale czego się nie robi dla miłości, niech ci to będzie na zdrowie i przyczyni do skonsumowania jej z Kosciem. 😁 A Polubiłem Gościa  ostatnio  za tą Szklarską.
    • Vitalinka
      hhaah😄 masz rację🙂   Lubię patrzeć na wszystko z pozytywnej strony, nazywam to "schizofrenią odwróconą" (nie, nie mam diagnozy🤭 sama te pojęcie wymyśliłam🤗).    Wiec rozbiera.... .... nie ten co chcę😉, ale trzeba się cieszyć, że w tak zaawansowanym wieku, w ogóle ktoś, tzn. coś😄   ...a rozbiera ostro, bo doszedł katar i niestety bóle mięśni🙁, oby nie jakieś grypisko😒   A Wam wszyscy tu Kochani Nastroikowcy, duuuuuuużo zdrowia, od chorej mnie🙂❤️
    • KapitanJackSparrow
      Nie znam się na tym. Ale jak rasowy Polak lubię zabierać głos we wszystkich sprawach😁 Myślę że moneta może tez posłużyć, jako łopatka do nosa...🤔
    • KapitanJackSparrow
      No owszem trzeba mieć predyspozycje, bo bywało już  tak że ktoś ,,odpadał"  na szlaku w sensie konczył wyprawę z lęku przed odpadnięciem właśnie, z tym że ja bywałem tym faktem mocno zdziwiony, bo niebezpieczeństwa były dopiero przed nami, a ktoś już właśnie poczuł ekspozycję, Ale dla mnie ta przestrzeń otaczająca to magia, która sprawia że znikają bóle i zmęczenie i wstępuje dziką radość z zaliczania wysokości. Rozumiem zatem tych wszystkich wielkich Kukuczkę Czy Wandę Rutkiewicz, jaka to siła pchała ich w szpony śmierci.  Oczywiście każdy myśli jak podróżnik samolotem że wystartuje i wyląduje a przecież z tyłu głowy wiemy na co się umawiamy , że może jednak coś pójść nie tak. Myślę że tu trochę podobnie w kwestii leku przed zgonem.   
    • Miły gość
      Spójrz na to z innej strony, masz ponad sto lat i wciąż masz branie bo  Cię ktoś rozbiera ☺️
    • Vitalinka
      W sklepie, w moim przypadku to niemożliwe🙂 Nie ma takiej opcji😄     ...a czy ktoś z Was zgubił się kiedyś w lesie?🙂      
    • Vitalinka
      Juglon jest substancją toksyczną, ale dla człowieka stanowi zagrożenie głównie w przypadku długotrwałego narażenia na duże dawki lub bezpośredniego kontaktu z zielonymi częściami orzecha włoskiego. Może powodować stany zapalne skóry, a spożywany w nadmiarze uszkadzać wątrobę. W normalnych warunkach (np. jedzenie orzechów) jest bezpieczny.    Mam informacje, o którą mi chodziło. Zastanawiał mnie bowiem fakt, gotowania orzechów włoskich przed spożyciem, są one wtedy po prostu smaczniejsze, a nastraszyłam się, ze może przy okazji robię sobie inhalację z juglonu😄   Czyli jest on w zielonych częściach ufff... ale to też warto wiedzieć, natura jest zbawienna, ale tez niebezpieczna.
    • Vitalinka
      Coś mnie rozbiera, mam jakieś małe dreszcze i takie uczucie chropowatości w gardle co już sto lat nie miałam, takie rozbicie...chyba jakieś przeziębienie przez tę zmienną pogodę... Jak to mówiła moja babcia: przyszła kryska na Matyska☹️🤷‍♀️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Naprawdę! Nigdy o niej nie słyszałam, teraz czytam. 
    • Vitalinka
      Juglon – organiczny związek chemiczny z grupy barwników chinonowych. Wykazuje właściwości allelopatyczne. Występuje w liściach, korzeniach i łupinach orzechów. W orzechu włoskim juglon występuje w świeżych liściach, a w trakcie ich usychania zanika w wyniku polimeryzacji[3][4]. Orzech czarny wydziela juglon przez korzenie, powodując spowolnienie wzrostu lub nawet obumieranie innych roślin. Juglon blokuje enzymy metaboliczne w roślinach, oddychanie mitochondrialne i fotosyntezę[5][6]. Strefa wydzielania juglonu może rozciągać się w promieniu do kilkudziesięciu metrów. Wrażliwość na juglon wykazują także zwierzęta, np. konie reagują alergicznie na łuski i trociny z drewna orzecha czarnego, używane do ściółkowania podłoża w stajniach. Pewne ilości juglonu zawierają także łupiny, kora i liście. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Stanu Ohio dowiodły, że w wyniku kompostowania liści orzecha czarnego, toksyna w nich zawarta ulega rozkładowi w kontakcie z powietrzem, wodą i bakteriami w ciągu dwóch do czterech tygodni. Przy utrudnionym dostępie do powietrza – w glebie rozkład trwa do dwóch miesięcy. Kompost z orzecha można testować sadząc w nim wrażliwe na juglon siewki pomidorów[7].   * z wikipedii   i jeszcze to:     Rośliny allelopatyczne to gatunki, które wydzielają do środowiska (gleby, powietrza) specyficzne substancje chemiczne. Związki te mogą wpływać hamująco lub stymulująco na wzrost, rozwój i kiełkowanie innych organizmów (innych roślin, grzybów czy bakterii) w ich bezpośrednim sąsiedztwie. [1] Główne typy oddziaływań Allelopatia dodatnia: Wspiera rozwój sąsiadujących roślin, poprawia ich smak, chroni przed szkodnikami lub przyciąga owady zapylające. Allelopatia ujemna: Substancje jednej rośliny działają toksycznie na inną, hamując jej wzrost, osłabiając ją lub nawet powodując obumarcie (zjawisko tzw. „samozapętlenia” lub walki o przestrzeń). [1, 2, 3, 4] Przykłady w uprawach (dobre i złe sąsiedztwo) Wykorzystanie wiedzy o oddziaływaniach roślin ułatwia uprawę ogrodu bez użycia sztucznej chemii: [1] Pozytywne (sprzymierzeńcy) 🤝 [1, 2, 3]Negatywne (wrogowie) ⚔️ Marchew i cebula (chronią się wzajemnie przed szkodnikami: połyśnicą i śmietką)Pomidory i ziemniaki (zwiększają ryzyko przenoszenia zarazy ziemniaczanej) Pomidory, czosnek i bazylia (czosnek odstrasza szkodniki, bazylia poprawia smak)Orzech włoski i większość warzyw/krzewów (wydziela juglon, który hamuje wzrost wielu roślin) Ogórki i koper (poprawiają swój wzrost i smak)Cebula i groch (cebula hamuje wzrost roślin strączkowych)    
    • Vitalinka
      A to co? gdzie się można do tego odnieść?   ale skąd to się bierze? w czego skład wchodzi?
    • Nomada
      Do tej czynności potrzebny jest banknot, mamy kłopot, posiadam jedynie bilon ;  )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...