Skocz do zawartości


Frau

Babskie pogaduchy u Frau ?

Polecane posty

Maybe
4 minuty temu, Żebrak napisał:

@aliada , wiesz od czego zaczynam czytanie postów? Od lajków. Znaczy, sprawdzam kto lejkuje. Wiem, że zawsze masz czyste intencje, to tym bardziej nie daj się wykorzystywać i podpuszczać. 

 

5 minut temu, Żebrak napisał:

@aliada , wiesz od czego zaczynam czytanie postów? Od lajków. Znaczy, sprawdzam kto lejkuje. Wiem, że zawsze masz czyste intencje, to tym bardziej nie daj się wykorzystywać i podpuszczać. 

Jprd?‍♀️ dzban!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Żebrak
4 minuty temu, Fifka napisał:

Co nie znaczy, że ja muszę tolerować takie zachowania. 

Nie należę do tych milczących. 

Słuszna postawa. Jeżeli człowiek nie będzie reagował, to...pozwoli sobie na więcej? Lepiej załatwić to od ręki i mieć z głowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Maybe napisał:

 

Jprd?‍♀️ dzban!

Dzban to pikuś, ale być pustym i przewidywalnym dzbanem jak Ty, to już tragedia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Przed chwilą, Żebrak napisał:

@aliada , wiesz od czego zaczynam czytanie postów? Od lajków. Znaczy, sprawdzam kto lejkuje. Wiem, że zawsze masz czyste intencje, to tym bardziej nie daj się wykorzystywać. 

Tak jak pisałam wyżej, bierzesz wszystko za bardzo w kategoriach sympatii/antypatii i jakichś forumowych sojuszy. 

Choć może trudno to pojąć, ważniejsza jest dla mnie treść, niż autor. I tym się kieruję i w w pisaniu, i w lajkowaniu.

Nie lubię też - jak wiesz -  nagonek i obojętne mi jest, ile osób wypowiada się przeciwko, a ile za czymś lub za kimś.

 

Już naprawdę wystarczy rozwlekania tematu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, aliada napisał:

Tak jak pisałam wyżej, bierzesz wszystko za bardzo w kategoriach sympatii/antypatii i jakichś forumowych sojuszy. 

Choć może trudno to pojąć, ważniejsza jest dla mnie treść, niż autor. I tym się kieruję i w w pisaniu, i w lajkowaniu.

Nie lubię też - jak wiesz -  nagonek i obojętne mi jest, ile osób wypowiada się przeciwko, a ile za czymś lub za kimś.

 

Już naprawdę wystarczy rozwlekania tematu. 

Też tak uważam. Wpłyń na zachowanie swojej "koleżanki". Może liczy się z Twoim zdaniem, może nie, ale przynajmniej spróbuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Chyba Autorce tematu nie na takich postach zależało. Ze swojej strony przepraszam? Jakby co, mam miesiączkę??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 minut temu, Żebrak napisał:

Też tak uważam. Wpłyń na zachowanie swojej "koleżanki". Może liczy się z Twoim zdaniem, może nie, ale przynajmniej spróbuj.

Dzban do kwadratu???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
17 minut temu, Żebrak napisał:

@aliada, jeszcze jedno. Lubię z Tobą pisać. Na dwóch tematach prowadzimy jakąś tam wymianę postami. Nie psuj tego.

Ja też lubię. Ale widzę, że jest to pilnie obserwowane i niezbyt przychylnie oceniane. Jakieś dwie osoby już to zauważyły podobno ?

Więc wybacz, ale chyba muszę zacząć Cię unikać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Maybe napisał:

Dzban do kwadratu???

Widzisz, i tacy muszą żyć. Głównie po to, by Twoja zajebistość mogła błyszczeć. Bo jesteś zajebista, prawda? Pal licho, że tylko w swoim mniemaniu, ale jesteś? Tak trzymaj!??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, aliada napisał:

Ja też lubię. Ale widzę, że jest to pilnie obserwowane i niezbyt przychylnie oceniane. Jakieś dwie osoby już to zauważyły podobno ?

Więc wybacz, ale chyba muszę zacząć Cię unikać. 

Jeżeli patrzysz tylko przed siebie, to masz rację. A teraz odwróć się do tyłu, co widzisz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, aliada napisał:

Więc wybacz, ale chyba muszę zacząć Cię unikać. 

Nie widzę problemu. Najmniejszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Fifka napisał:

Jak kolega wyżej może mieć miesiączkę to ja mam dni płodne! ?

Coś nam się cykle rozjechały?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Fifka napisał:

Jak kolega wyżej może mieć miesiączkę to ja mam dni płodne! ?

A reszta PMS? Też fajnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
4 minuty temu, aliada napisał:

Ja też lubię. Ale widzę, że jest to pilnie obserwowane i niezbyt przychylnie oceniane. Jakieś dwie osoby już to zauważyły podobno ?

Więc wybacz, ale chyba muszę zacząć Cię unikać. 

Nie trzeba obserwować czegoś co razi po oczach.

Jak nie radzisz sobie z pewnymi okolicznościami i nie masz dystansu  to Twoja sprawa.

Mnie nie mieszaj w swoje wyimaginowane teorie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 minutę temu, Fifka napisał:

Nie trzeba obserwować czegoś co razi po oczach.

Jak nie radzisz sobie z pewnymi okolicznościami i nie masz dystansu  to Twoja sprawa.

Mnie nie mieszaj w swoje wyimaginowane teorie. 

Nie mam dystansu do śmiania się z ofiar wojny.

 

Reszta to Twoja wyobraźnia i nadwrażliwość na choćby cień krytyki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Fifka napisał:

@Frauka Ty co masz? ?

Jeszcze okaże się, że zaciążyła. Lepiej nie pytaj?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, aliada napisał:

Nie mam dystansu do śmiania się z ofiar wojny.

 

Reszta to Twoja wyobraźnia i nadwrażliwość na choćby cień krytyki. 

Przegięłaś Aliada! Totalnie odleciałaś! Wybacz. Jedna rada: nie wchodzę, nie czytam, mam święty spokój. Polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
32 minuty temu, aliada napisał:

Nie mam dystansu do śmiania się z ofiar wojny.

 

Reszta to Twoja wyobraźnia i nadwrażliwość na choćby cień krytyki. 

Problem z krytyką? Ja uważam, że ilu Nas jest na forum to każdy jest inny i będzie miał odmienne zdanie. 

Nie muszę się zachowywać tak jak Ty tego oczekujesz.

Powiedziałaś swoje, chciałaś postawić mnie w złym świetle. Rozumiem masz swoje powody! Mam nadzieję że Ci ulżyło! 

 

Post miał uderzyć w paradoks skali koronawirusa w zależności od występujących okoliczności, nie miał na celu wyśmiewania ofiar - ale każdy widzi i interpretuje po swojemu. Kto zrozumiał przesłanie ten się śmiał - kto nie ten skrytykował. 

Edytowano przez Fifka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

I naprawdę, trochę mnie szokują, a trochę śmieszą  te insynuacje skierowane w moją stronę. Nie spotkałam się z czymś takim odkąd pisuję na forach. Jestem zwykle odbierana jako osoba mocno, przesadnie wręcz zdystansowana (jestem introwertykiem), a tu takie emocje wywołuję ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Bardzo źle dzieje się w momencie, kiedy trzeba uważać na każdy napisany wyraz. Nie chodzi o orty. Chodzi o świadomość, że ktoś czyta i w odpowiednim momencie zareaguje, znaczy dopierdzieli się. A powód jest tylko jeden. Osobiste animozje, nic więcej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, aliada napisał:

I naprawdę, trochę mnie szokują, a trochę śmieszą  te insynuacje skierowane w moją stronę. Nie spotkałam się z czymś takim odkąd pisuję na forach. Jestem zwykle odbierana jako osoba mocno, przesadnie wręcz zdystansowana (jestem introwertykiem), a tu takie emocje wywołuję ?

Szczerze? Od pewnego czasu "nie jesteś sobą". To pierwsze rzuca się w oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka

Zmęczyła mnie ta prowadząca donikąd przepychanka słowna i tłumaczenie się z każdego słowa. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
3 minuty temu, Fifka napisał:

Problem z krytyką? Ja uważam, że ilu Nas jest na forum to każdy jest inny i będzie miał odmienne zdanie. 

Nie muszę się zachowywać tak jak Ty tego oczekujesz.

Powiedziałaś swoje, chciałaś postawić mnie w złym świetle. Rozumiem masz swoje powody! Mam nadzieję że Ci ulżyło! 

 

Post miał uderzyć w paradoks występowania/skali koronawirusa w zależności od występujących okoliczności, nie miał na celu wyśmiewania ofiar - ale każdy widzi i interpretuje po swojemu. Kto zrozumiał przesłanie ten się śmiał - kto nie ten skrytykował. 

Dałam Ci lajka za tę wypowiedź, z jednym zastrzeżeniem: nie chciałam Cię postawić w złym świetle!  Nawet bardziej mnie raziły reakcje (śmiech do rozpuku) na Twój post, niż sam post, który był z emotką mrugnięcia okiem. Więc nie mogłam się spodziewać przychylnego przyjęcia mojej uwagi (z początku delikatnej, potem dopiero zaczęłam bronić swojego zdania bardziej dosadnie) ani ze strony Frau, ani Żebraka. To był spontan, a nie wypowiedź, która miała zrobić na kimkolwiek dobre wrażenie. 

Możesz przyjąć to moje wyjaśnienie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...