Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Helenka Zy
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Holela jasna, że tak dodam :D

Holela jasna pełna ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Helenka Zy napisał:

Holela jasna pełna ?

A, co mi tam, przebiję. Holela jasna pełna chmielna :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

A, co mi tam, przebiję. Holela jasna pełna chmielna :D

Chyba chmielowa. Albo na Chmielnej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Przed chwilą, Helenka Zy napisał:

Chyba chmielowa. Albo na Chmielnej ?

Ta pierwsza wersja raczej, bo ta druga "na Chmielnej", jakby Ci to wytłumaczyć, raczej to się pije, co prawda opróżnioną flaszkę można używać do różnych celów, ale jednak... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
5 minut temu, BrakLoginu napisał:

Ta pierwsza wersja raczej, bo ta druga "na Chmielnej", jakby Ci to wytłumaczyć, raczej to się pije, co prawda opróżnioną flaszkę można używać do różnych celów, ale jednak... :P

Ano. Co to się porobiło, nie? Trza się po domach spijać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Helenka Zy napisał:

Ano. Co to się porobiło, nie? Trza się po domach spijać. 

Zacytuję rodzinnego myśliciela "co zrobisz, jak nic nie zrobisz?" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
7 minut temu, BrakLoginu napisał:

Zacytuję rodzinnego myśliciela "co zrobisz, jak nic nie zrobisz?" :)

No. 
A co tu tak cicho? Zaczęli żyć czy siedzą w krzakach i podsłuchują? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Na bank w krzakach, ale nie wiem, czy w celu nasłuchowo-podsłuchowym, czy.... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Na bank w krzakach, ale nie wiem, czy w celu nasłuchowo-podsłuchowym, czy.... :D

A Waść nie kończysz, widzę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Przed chwilą, Helenka Zy napisał:

A Waść nie kończysz, widzę...

Nie ma pośpiechu, delektuję się... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy

Słuchaj, skoro już nam się sam na sam przydarzyło, to ja też dam Ci radę. Ta cała nasza Maryśka, nie? Z Nią to trzeba bez ceregieli, na jaskiniowca. Ona niby tu się kryguje, pyszczy itd., ale sama tak mówiła... prawie mnie. Tzn. stryjecznemu wujowi szwagra kogoś tam drugiego męża. No to prawie jak mnie samej, nie? ?

3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Nie ma pośpiechu, delektuję się... :D

Ooo, Pan długodystansowy. No bliźniak jak nic. Tamten tak samo... się chwali ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
1 minutę temu, Helenka Zy napisał:

Słuchaj, skoro już nam się sam na sam przydarzyło, to ja też dam Ci radę. Ta cała nasza Maryśka, nie? Z Nią to trzeba bez ceregieli, na jaskiniowca. Ona niby tu się kryguje, pyszczy itd., ale sama tak mówiła... prawie mnie. Tzn. stryjecznemu wujowi szwagra kogoś tam drugiego męża. No to prawie jak mnie samej, nie? ?

Te, Hylena??? W Witka się bawisz? ? ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Taa, nie krępuj się, opowiadaj i tak nikt nie czyta :D Mówisz, że nie pytać tylko od razu do rzeczy? No dobrze, że mówisz, bo ja tak nieśmiało zagaduję i w ogóle :D

4 minuty temu, Helenka Zy napisał:

Ooo, Pan długodystansowy. No bliźniak jak nic. Tamten tak samo... się chwali ?

Widzisz, on się chwali, a ja jestem :P

1 minutę temu, Maryyyś napisał:

Te, Hylena??? W Witka się bawisz? ??

Ciii @Helenka Zy krępuj się, bo jednak czytajom!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
Napisano (edytowany)
4 minuty temu, Maryyyś napisał:

Te, Hylena??? W Witka się bawisz? ??

 

Jeszcze „szukam” nie zdążyłam krzyknąć a Ty już się odkryłaś ?

Ojca do dzieci Ci urabiam.

Z Witkiem bym się pobawiła, ale Witka niet.

 

Edytowano przez Helenka Zy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
Napisano (edytowany)

Dobra, wypije kawę, może jeszcze pofunkcjonuje ?

3 minuty temu, Helenka Zy napisał:

Jeszcze „szukam” nie zdążyłam krzyknąć a Ty już się odkryłaś ?

Z Witkiem bym się pobawiła, ale Witka niet.

 

Czego szukasz? A, juz załapałam. Czytam, czytam, latając trochę po chacie niemrawo.

3 minuty temu, 4 odsłony ironii napisał:

Absolutnie nikt nie czyta. Wszyscy już śpimy, poza wami nikogo nie ma ?

Zgadzam się z Tobą ?

Edytowano przez Maryyyś
Y

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, 4 odsłony ironii napisał:

Absolutnie nikt nie czyta. Wszyscy już śpimy, poza wami nikogo nie ma ?

W takim razie bez krępacji, bo wewnętrzny głos mi podpowiada, że już wszyscy śpią :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
1 minutę temu, Maryyyś napisał:

Czego szukasz?

A to nie bawimy się w chowanego? 
Bil się chowa przed wałkiem, ja nie chowam urazy, wy po krzakach...

3 minuty temu, 4 odsłony ironii napisał:

Absolutnie nikt nie czyta. Wszyscy już śpimy, poza wami nikogo nie ma ?

Elegancko. Teraz to niech się Wolny Bil boi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
1 minutę temu, Helenka Zy napisał:

A to nie bawimy się w chowanego? 
Bil się chowa przed wałkiem, ja nie chowam urazy, wy po krzakach...

Juz załapałam i poprawiłam ☺️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
15 minut temu, Maryyyś napisał:

Te, Hylena??? W Witka się bawisz? ??

 

To samo pomyślałam! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
8 minut temu, Helenka Zy napisał:

Elegancko. Teraz to niech się Wolny Bil boi...

Ja się nie bojem. Strachu i pieniędzy u mnie nie uświadczysz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
8 minut temu, Helenka Zy napisał:

Elegancko. Teraz to niech się Wolny Bil boi...

On się nie booooiiii. Wie, że ja to nawet pary z ust nie puszcze. Czy czytam czy nie. 

 

10 minut temu, BrakLoginu napisał:

W takim razie bez krępacji, bo wewnętrzny głos mi podpowiada, że już wszyscy śpią :D

Jak tam plany skoku? Bo nie jestem pewna, czy się nie przebudzę przypadkiem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Ja się nie bojem. Strachu i pieniędzy u mnie nie uświadczysz :P

Ty się w końcu zdecyduj czy się boisz czy nie. Bo raz tak, raz tak... jak baba w ciąży...

1 minutę temu, Maryyyś napisał:

Zakapior z tej naszej Helenki ?

Ja jestem człowiek do rany przyłóż. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Przed chwilą, 4 odsłony ironii napisał:

Jak tam plany skoku? Bo nie jestem pewna, czy się nie przebudzę przypadkiem ?

Kierowca pojechać miał na rozpoznanie przeciwnika, ale stwierdził, że jedzie do Wawki, a od @Frau się, że na Śląsk zawitał. Skok niby tam będzie, ale prosto z balkonu, bo ona chce go przygotować, by Żyłę przebił na dużej skoczni.
Reasumując, chyba nici z bimbru :D

2 minuty temu, Helenka Zy napisał:

Ty się w końcu zdecyduj czy się boisz czy nie. Bo raz tak, raz tak... jak baba w ciąży...

Przygotowuję się do tych bliźniaków i wczuwam się niczym kobieta w ciąży :P
A propos, ktoś ma może kiszone ogórki i torta? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 723
    • Postów
      262 499
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      972
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Stashaks
    Najnowszy użytkownik
    Stashaks
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
      Bawią śpiewająco, wiec jakby w temacie      
    • KapitanJackSparrow
      👏👏 Ale że ci się chciało...zrobić gifa jestem pod wrażeniem 
    • KapitanJackSparrow
      Uuu Oo długo nie trwała ta ,,sztama"😁  Co więcej znamy powodu dlaczego nigdy nie było i nie będzie , bo ja się nie lubię cyrtolić w tańcu, nie ma przystawania z nogi na nogę jak w DPS, a obroty w te i w wefte i danscopulation hehe 
    • KapitanJackSparrow
      Litości 😅, przychodzisz proszę po prawie miesiącu, konia z rzędem temu kto pamięta o czym była tamto gadko i dlaczego pomyślałem o bolesnej prokreacji 😅🤣   Ps   tfu miało być kreacji 🤣 tak zdecydowanie kreacji wtajemniczeni znów będą wiedzieć o co caman 😎
    • in corpo
      Takich wielkich emocji jak tu w tym utworze jeszcze nie doświadzczyłem. Dzięki ..
    • Miły gość
      Rusek 
    • Gregor
      Icarus 
    • Astafakasta
      spotkałem się z opinią, że narkotyki nie wywołują natchnienia, a jedynie mogą je pogłębić w sensie, że jak już ktoś ma daną umiejętność rozwiniętą to narkotyk może sprawić, że ktoś będzie sztucznie bardziej cierpliwy i skupiony na swojej pracy przez pewien czas, więc nie są źródłem natchnienia, ale dodatkowych możliwości emocjonalnych, lecz wszystko ma swoją cenę, bo jakkolwiek narkotyk powoduje większe skupienie i wydajność, to po zakończeniu jego działania następuje faza odwrotna, czyli np. kac pod postacią milion razy większą niż po wódce oraz bardzo duża chęć ponownego użycia narkotyku   w moim przypadku, gdy używałem narkotyków i projektowałem artystycznie narkotyk powodował wzmożenie mojej pracy, wyciszenie i całkowitym skupieniu na zadaniu, lecz po jakimś czasie wcale nie takim długim okazało się, że zacząłem wpadać w jakiś marazm, nie skończyło się to śmiercią, ale wszystko t co robiłem do tej pory poszło w odstawkę, zostały tylko narkotyki
    • Gość w kość
      Monika to Vitalinka🙄 na jakim świecie Ty żyjesz?!  
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Sorki, nie chcę się wpierdzielać w Twoje kompetencje.
    • BrakLoginu
      Tak mało tu bywam i się pytam kto to jest Monika?!  
    • BrakLoginu
      Nagich mieczy nie było… były dwie miotły  
    • BrakLoginu
      Cali my <zawstydzony> 
    • BrakLoginu
      Podnieść? <podaje rękę damie>    
    • BrakLoginu
      A nawet nie wnikam, o jaki ból chodzi  
    • BrakLoginu
      A umiesz?  Bez dobrej partnerki nie ruszam w tany  
    • BrakLoginu
      Chciałem się z Wami podzielić czymś, co chodziło za mną od dawna. Wróciłem jakiś czas temu z wyprawy do północno-wschodnich Chin, a konkretnie do Harbinu. Pewnie większość z Was kojarzy to miasto z gigantycznym festiwalem lodu, ale ja szukałem tam czegoś zupełnie innego. Szukałem śladów „naszych”. Powiem Wam szczerze – dziwne to uczucie. Stoisz na środku chińskiej metropolii, 7000 kilometrów od Warszawy, a czujesz się trochę jak na spacerze po przedwojennym Krakowie czy Lwowie.     Dlaczego Harbin? Dla przypomnienia tym, którzy nie siedzą w historii: Harbin praktycznie zbudowali nasi inżynierowie przy okazji tworzenia Kolei Wschodniochińskiej. Pod koniec XIX wieku to nie było chińskie miasto – to była wielokulturowa wieża Babel, w której Polacy rozdawali karty. Mieliśmy tam swoje szkoły, gazety, a nawet prężnie działające przedsiębiorstwa. Czy wiedzieliście, że najstarszy browar w Chinach – słynny Harbin Beer, który do dziś pije się w całym kraju – założył w 1900 roku Polak, Jan Wróblewski? To niesamowite, że chiński rynek piwa zaczął się od polskiego przedsiębiorcy.     Co tam poczułem? Spacerując po głównej promenadzie – Zhongyang Dajie (dawna ulica Chińska) – mijałem kamienice, które projektowali polscy architekci. Gdyby nie te neony z chińskimi znakami, przysiągłbym, że jestem w Europie. Największe wrażenie zrobiły na mnie dwie rzeczy: Kościół św. Stanisława: Dziś znany jako Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa. Sama bryła przypomina o tych wszystkich polskich rodzinach, które tam chrzciły dzieci i brały śluby, wiedząc, że do wolnej Polski mają tysiące kilometrów przez stepy.     Smak... polskiej kiełbasy: Tak, to nie żart. W Harbinie na każdym rogu kupicie „Hongchang”. To czerwona, wędzona kiełbasa, którą Chińczycy przejęli prosto od naszych masarzy. Smakuje niemal identycznie jak nasza podwawelska czy zwyczajna. Gryziesz ją i myślisz sobie: „Kurczę, przetrwaliśmy tu w najbardziej niespodziewany sposób – w menu”.     Siedząc tam nad rzeką Songhua, myślałem o tym, jaką niesamowitą fantazję i odwagę mieli ci ludzie. Pojechali na koniec świata, w mrozy sięgające -40 stopni, i zbudowali tam sobie „małą Polskę”. Co ciekawe, historia zatoczyła koło – po wojnie wielu „Harbińczyków” wróciło do kraju i osiedliło się w Szczecinie, gdzie do dziś pielęgnują pamięć o tym niezwykłym miejscu. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję – lećcie do Harbinu. Nie tylko na lód, ale żeby poczuć dumę z tego, jak daleko potrafiliśmy zostawić swój ślad. Byliście kiedyś w miejscach, gdzie polskość przetrwała w tak nieoczywisty sposób? A może ktoś z Was ma w rodzinie historię związaną z Dalekim Wschodem?   P.S. Obiecałem @Nomada, że wrzucę coś w ramach cyklu „Palcem po mapie”, ale uznałem, że Harbin zasługuje na oddzielny wątek. Wolę tworzyć osobne tematy dla konkretnych podróży – dzięki temu dyskusja jest bardziej uporządkowana i łatwiej się Wam będzie dopisać ze swoimi doświadczeniami. Co do fotek we wstępie: nie wrzucam swoich autorskich zdjęć ze względu na zobowiązania wobec moich obserwatorów w social mediach, a poza tym – co tu kryć – wolę na forum pozostać anonimowy
    • Vitalinka
      No właśnie, mnie też.
    • Vitalinka
      Świetnie zobrazowałeś to jak to, z w moim odczuciu, wyglądało. Ze mną trzeba jakoś tak...delikatniej.   Ta piosenka jest chyba najcudniejszą piosenką świata. Taki idealny tekst... i głos tego wykonawcy...taki...że można się rozpłynąć...💗
    • Vitalinka
      Dziękuję, to miłe🙂
    • Vitalinka
      Ach nie wiem... Jakaś taka melancholia, nostalgia... Poczułam się taka jakby...niewystarczająca... i też zaczęłam trochę myśleć o tych, którzy odeszli.
    • ---
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...