Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Pieprzna

Wiecie co... ten trik z włożeniem do przesolonej zupy ziemniaka to pic na wodę fotomontaż. Albo te pyry co kupiłam są z PCV a nie skrobi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maryyyś
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Wiecie co... ten trik z włożeniem do przesolonej zupy ziemniaka to pic na wodę fotomontaż. Albo te pyry co kupiłam są z PCV a nie skrobi ?

Taaaak? A co to Cię tak rozproszylo, że przesolilas, he? ?

 

Czeba druga taka samą zupę bez soli i pomieszać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, Maryyyś napisał:

Taaaak? A co to Cię tak rozproszylo, że przesolilas, he? ?

 

Czeba druga taka samą zupę bez soli i pomieszać ?

A nieee, to Miś wczoraj pichcił i przedobrzył.

Noł koment!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
32 minuty temu, Maryyyś napisał:

Z bitą śmietaną? Gdzieś gofrownice mam i mrożone maliny chyba też ? 

z kremem budyniowym i piwo pilzner

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
Napisano (edytowany)
41 minut temu, Maryyyś napisał:

To też bym zjadła ?

Helenka na pewno nam zrobi ☺️

Pefka ? Ale czekamy na świeże owoce. Mrożonki dużo gorzej się sprawdzają.

19 minut temu, Pieprzna napisał:

A nieee, to Miś wczoraj pichcił i przedobrzył.

Noł koment!

Ale Ty bić nie będziesz? Bo za słona? ;) 

Edytowano przez Helenka Zy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d
6 minut temu, Helenka Zy napisał:

Ale Ty bić nie będziesz? Bo za słona? ;) 

Słowa czasem bardziej bolą niż złamany nos?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
2 minuty temu, Z g r e d napisał:

Słowa czasem bardziej bolą niż złamany nos?

Prawda. Często też nie tyle sama treść, co nadmiar ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d
6 minut temu, Helenka Zy napisał:

nadmiar

A ponoć od przybytku głowa nie boli tylko napierdala ?

Weźmy na ten przykład taki alkohol. 

Lekarstwo na smutki a jednocześnie powód złego samopoczucia. Gdzie tu logika.

3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Ja jestem zawsze słodka i uprzejma ?

Cukier też szkodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Z g r e d napisał:

Cukier też szkodzi.

Dobrze, że ma gdzie uciec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

Dobrze, że ma gdzie uciec.

Wiem jaką odpowiedź chciałabyś przeczytać ale nie. Nie dam Ci tej satysfakcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
11 minut temu, Pieprzna napisał:

Ja jestem zawsze słodka i uprzejma ?

I pieprzna ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Z g r e d napisał:

Wiem jaką odpowiedź chciałabyś przeczytać ale nie. Nie dam Ci tej satysfakcji.

To nie było pytanie więc nie wiem jaką odpowiedź miałbyś wymyślić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

A nieee, to Miś wczoraj pichcił i przedobrzył.

Aaaaa, to będzie inaczej: czeba Misia częściej do garów zaprzęgać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 minut temu, Maryyyś napisał:

Aaaaa, to będzie inaczej: czeba Misia częściej do garów zaprzęgać ?

Misiu niech robi to w czym jest najlepszy, a nie od razu do garów :D
A tak w ogóle to, czy znajdzie się tutaj dobra ręka od gotowania ze zdolnościami pedagogicznymi? Wezmę korepetycje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
7 minut temu, Maryyyś napisał:

Aaaaa, to będzie inaczej: czeba Misia częściej do garów zaprzęgać ?

Żeby mi nadciśnienie wyprodukował ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Żeby mi nadciśnienie wyprodukował ?

Widzisz, on pewnie zauważył, że masz zbyt niskie, a kawa i inne elementy życia nie pomagają to dla Ciebie nawet jest gotów zupę przesolić. Powinnaś mu dziękować, to jest właśnie miłość! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Widzisz, on pewnie zauważył, że masz zbyt niskie, a kawa i inne elementy życia nie pomagają to dla Ciebie nawet jest gotów zupę przesolić. Powinnaś mu dziękować, to jest właśnie miłość! ?

W ramach miłości i solidarności zapropouję wspólną konsumpcję leku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

W ramach miłości i solidarności zapropouję wspólną konsumpcję leku.

No patrz, dziś dzielą się lekami, a "jutro" będą nawet sobie zęby pożyczać. No kwintesencja miłości :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
25 minut temu, BrakLoginu napisał:


A tak w ogóle to, czy znajdzie się tutaj dobra ręka od gotowania ze zdolnościami pedagogicznymi? Wezmę korepetycje ;)

A co chciałbyś ugotować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Maryyyś napisał:

A co chciałbyś ugotować?

A to korepetycje na zasadzie "potrawa po potrawie", aż całe menu przejdziemy (chciałem napisać "przelecimy", ale tu som zboczuchy)?
Niech będzie na początek Szato z borowikami, a następnie Golonka po bawarsku :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
9 minut temu, BrakLoginu napisał:

A to korepetycje na zasadzie "potrawa po potrawie", aż całe menu przejdziemy (chciałem napisać "przelecimy", ale tu som zboczuchy)?
Niech będzie na początek Szato z borowikami, a następnie Golonka po bawarsku :D

Nauczycielka może być różna w zależności od potrawy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
8 minut temu, Maryyyś napisał:

Nauczycielka może być różna w zależności od potrawy ?

Ty to pewnie specjalizacja torty? Ja ze słodkiego to głównie schabowego :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, Pieprzna napisał:

Wiecie co... ten trik z włożeniem do przesolonej zupy ziemniaka to pic na wodę fotomontaż. Albo te pyry co kupiłam są z PCV a nie skrobi ?

Mam już Ci założyć niebieską linię, przed powrotem Misiaczka (bo zupa była za słona)? 

To jednak Misiaczek przesolił. To jemu muszę założyć. 

W takim razie zapraszam na leczo.

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 723
    • Postów
      262 504
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      972
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Stashaks
    Najnowszy użytkownik
    Stashaks
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
    • Vitalinka
      A w mojej opinii trwa nadal🙂   ...a ja lubię przestawanie z nogi na nogę, też jest czasem potzrebne   😕 ...tak szczególnie na początku, jak nie znasz kobiety ani ona Ciebie, powodzenia😄
    • Nafto Chłopiec
      Jak mus to mus, już nie mogę wytrzymać z tym żołądkiem więc nie ma innej opcji 🤷  
    • Gość w kość
      nic mi się nie chce🤨 no, może poza filiżanką kawy, oczywiście🤷‍♂️  
    • Gość w kość
      załatwimy to, metodą eliminacji🤨 ... wiemy, że nie jesteś Boo... (jeden malutki krok bliżej do rozwiązania zagadki🤨)
    • Chi
      Bawią śpiewająco, wiec jakby w temacie      
    • KapitanJackSparrow
      👏👏 Ale że ci się chciało...zrobić gifa jestem pod wrażeniem 
    • KapitanJackSparrow
      Uuu Oo długo nie trwała ta ,,sztama"😁  Co więcej znamy powodu dlaczego nigdy nie było i nie będzie , bo ja się nie lubię cyrtolić w tańcu, nie ma przystawania z nogi na nogę jak w DPS, a obroty w te i w wefte i danscopulation hehe 
    • KapitanJackSparrow
      Litości 😅, przychodzisz proszę po prawie miesiącu, konia z rzędem temu kto pamięta o czym była tamto gadko i dlaczego pomyślałem o bolesnej prokreacji 😅🤣   Ps   tfu miało być kreacji 🤣 tak zdecydowanie kreacji wtajemniczeni znów będą wiedzieć o co caman 😎
    • in corpo
      Takich wielkich emocji jak tu w tym utworze jeszcze nie doświadzczyłem. Dzięki ..
    • Miły gość
      Rusek 
    • Gregor
      Icarus 
    • Astafakasta
      spotkałem się z opinią, że narkotyki nie wywołują natchnienia, a jedynie mogą je pogłębić w sensie, że jak już ktoś ma daną umiejętność rozwiniętą to narkotyk może sprawić, że ktoś będzie sztucznie bardziej cierpliwy i skupiony na swojej pracy przez pewien czas, więc nie są źródłem natchnienia, ale dodatkowych możliwości emocjonalnych, lecz wszystko ma swoją cenę, bo jakkolwiek narkotyk powoduje większe skupienie i wydajność, to po zakończeniu jego działania następuje faza odwrotna, czyli np. kac pod postacią milion razy większą niż po wódce oraz bardzo duża chęć ponownego użycia narkotyku   w moim przypadku, gdy używałem narkotyków i projektowałem artystycznie narkotyk powodował wzmożenie mojej pracy, wyciszenie i całkowitym skupieniu na zadaniu, lecz po jakimś czasie wcale nie takim długim okazało się, że zacząłem wpadać w jakiś marazm, nie skończyło się to śmiercią, ale wszystko t co robiłem do tej pory poszło w odstawkę, zostały tylko narkotyki
    • Gość w kość
      Monika to Vitalinka🙄 na jakim świecie Ty żyjesz?!  
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Sorki, nie chcę się wpierdzielać w Twoje kompetencje.
    • BrakLoginu
      Tak mało tu bywam i się pytam kto to jest Monika?!  
    • BrakLoginu
      Nagich mieczy nie było… były dwie miotły  
    • BrakLoginu
      Cali my <zawstydzony> 
    • BrakLoginu
      Podnieść? <podaje rękę damie>    
    • BrakLoginu
      A nawet nie wnikam, o jaki ból chodzi  
    • BrakLoginu
      A umiesz?  Bez dobrej partnerki nie ruszam w tany  
    • BrakLoginu
      Chciałem się z Wami podzielić czymś, co chodziło za mną od dawna. Wróciłem jakiś czas temu z wyprawy do północno-wschodnich Chin, a konkretnie do Harbinu. Pewnie większość z Was kojarzy to miasto z gigantycznym festiwalem lodu, ale ja szukałem tam czegoś zupełnie innego. Szukałem śladów „naszych”. Powiem Wam szczerze – dziwne to uczucie. Stoisz na środku chińskiej metropolii, 7000 kilometrów od Warszawy, a czujesz się trochę jak na spacerze po przedwojennym Krakowie czy Lwowie.     Dlaczego Harbin? Dla przypomnienia tym, którzy nie siedzą w historii: Harbin praktycznie zbudowali nasi inżynierowie przy okazji tworzenia Kolei Wschodniochińskiej. Pod koniec XIX wieku to nie było chińskie miasto – to była wielokulturowa wieża Babel, w której Polacy rozdawali karty. Mieliśmy tam swoje szkoły, gazety, a nawet prężnie działające przedsiębiorstwa. Czy wiedzieliście, że najstarszy browar w Chinach – słynny Harbin Beer, który do dziś pije się w całym kraju – założył w 1900 roku Polak, Jan Wróblewski? To niesamowite, że chiński rynek piwa zaczął się od polskiego przedsiębiorcy.     Co tam poczułem? Spacerując po głównej promenadzie – Zhongyang Dajie (dawna ulica Chińska) – mijałem kamienice, które projektowali polscy architekci. Gdyby nie te neony z chińskimi znakami, przysiągłbym, że jestem w Europie. Największe wrażenie zrobiły na mnie dwie rzeczy: Kościół św. Stanisława: Dziś znany jako Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa. Sama bryła przypomina o tych wszystkich polskich rodzinach, które tam chrzciły dzieci i brały śluby, wiedząc, że do wolnej Polski mają tysiące kilometrów przez stepy.     Smak... polskiej kiełbasy: Tak, to nie żart. W Harbinie na każdym rogu kupicie „Hongchang”. To czerwona, wędzona kiełbasa, którą Chińczycy przejęli prosto od naszych masarzy. Smakuje niemal identycznie jak nasza podwawelska czy zwyczajna. Gryziesz ją i myślisz sobie: „Kurczę, przetrwaliśmy tu w najbardziej niespodziewany sposób – w menu”.     Siedząc tam nad rzeką Songhua, myślałem o tym, jaką niesamowitą fantazję i odwagę mieli ci ludzie. Pojechali na koniec świata, w mrozy sięgające -40 stopni, i zbudowali tam sobie „małą Polskę”. Co ciekawe, historia zatoczyła koło – po wojnie wielu „Harbińczyków” wróciło do kraju i osiedliło się w Szczecinie, gdzie do dziś pielęgnują pamięć o tym niezwykłym miejscu. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję – lećcie do Harbinu. Nie tylko na lód, ale żeby poczuć dumę z tego, jak daleko potrafiliśmy zostawić swój ślad. Byliście kiedyś w miejscach, gdzie polskość przetrwała w tak nieoczywisty sposób? A może ktoś z Was ma w rodzinie historię związaną z Dalekim Wschodem?   P.S. Obiecałem @Nomada, że wrzucę coś w ramach cyklu „Palcem po mapie”, ale uznałem, że Harbin zasługuje na oddzielny wątek. Wolę tworzyć osobne tematy dla konkretnych podróży – dzięki temu dyskusja jest bardziej uporządkowana i łatwiej się Wam będzie dopisać ze swoimi doświadczeniami. Co do fotek we wstępie: nie wrzucam swoich autorskich zdjęć ze względu na zobowiązania wobec moich obserwatorów w social mediach, a poza tym – co tu kryć – wolę na forum pozostać anonimowy
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...