Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
18 godzin temu, Maybe napisał:

Antoni to twój szef? Wow! 

No ba! Co prawda mi nie płaci, ale kto, by nie chciał u tego kosmity pracować? Nigdy nie wieje nudą, zawsze coś się dzieje nawet jak nic się nie dzieje to Antoni znajdzie jakąś aferę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Cooliberek

T

Dnia 13.04.2020 o 11:28, BrakLoginu napisał:

To nie korona, a zwyczajnie mam swój świat i swoje kredki :P Ćpać też nie ćpam, ale jak widzę niektóre zachowania ludzi lub ich posłucham to nie wiem czy się nachlać czy właśnie skorzystać z innych używek, by głowa odpoczęła od różnych dziwnych niusów :D 

Mnie te kurczaki atakują cały czas. Jak nic będzie pozew! A @Cooliberek to nawet wykryła wirusa w jajach :P 

 

No właśnie wyborów miss mokrego podkoszulka tego roku nie będzie, nad czym bardzo ubolewam <załamany>. Do tego ktoś z góry już u mnie leje wodę. Wczoraj taki piękny dzień, a dziś jakby reakcja na słowa o suszy :D 

nie mogleś zwyczajnie powiedziec że te jajca byly specjalnie zrobione na forum 

Z resztą atywirus wykryl w nich wirusa, Więc uważajcie co dajecie na forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Cooliberek napisał:

T

nie mogleś zwyczajnie powiedziec że te jajca byly specjalnie zrobione na forum 

Z resztą atywirus wykryl w nich wirusa, Więc uważajcie co dajecie na forum

Ja coś dałem na forum? Wirus w jajkach? Chyba chodzi o to, co pisała @tośka, że salmonella była? :)
Święta były to wstawili takie cosik, ale nie ma co się doszukiwać znowu czegoś czego nie ma. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziś chyba środa. Nie wiem juz bo przez te kwarantanny, świeta i inne okoliczności zaczyna mi sie wszystko pieprzyć. Wczoraj była zima powielkanocna a dziś niebo obudziło się błękitem a temperatura jest wyższa o jakieś dziesięć stopni. Noże juz choć częściowo zniosą te zakazy bo chce mi sie pójść gdzieś nad jeziorko z Weroniką i jej Hau. Ciekawe czy na zalewowym kwitną w tym roku zawilce i te zólte male kwiatuszki o liściach trochę podobnych do przetacznika. Pamiętam jak Zuzia kiedyś krzyczała na Jacka jak ten je zrywał i chciał robić z nich sobie wianek mówiąc coś o swoim dziewictwie i staropanieństwie ale  nie wiem o co wtedy tam chodziło. Piękny jest wiosenny poranek na takich zadupiach i nawet rośliny które za kilka tygodni staną sie chaszczami teraz urzekają swoją bezbronną dziecinną zielenią. Pomiędzy tym wszystkim pracowicie uwija się każdego dnia setki owadów od sporych czarnych mrówek, jakiś skorków aż do sporych rozmiarów żuka gnojarza pracowicie turlającego zajęcze kulki do swoich gniazd. Czasem w miejscach porośniętych starymi drzewami można natknąć sie też i na inne owady których w tym terenie niewątpliwym królem jest Jelonek o porożu często przekraczającym i wielkościa i wagą niego samego. W takich chwilach zawsze przypomina mi się piosenka z wrocławskiej Elity by ,, do serca przytul psa, weź na kolana kota. Weź lupę popatrz pchła daj spokój pchła to też istota,, Dziś muszę jechać do miasta ubezpieczyć moje autko bo kończy sie OC Miałem to zrobić wczoraj ale jakos mi się nie chciało. Potem w przyszłym tygodniu przeglad i będzie mozna planować pijaństwo z bilem gdzieś tam w borach. Dobrego dnia.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
3 godziny temu, Dionizy napisał:

Noże juz choć częściowo zniosą te zakazy bo chce mi sie pójść gdzieś nad jeziorko z Weroniką i jej Hau. Ciekawe czy na zalewowym kwitną w tym roku zawilce

Zawilce kwitną w maju, te żółte już są, można się już poczuć ,,w deszczu maleńkich żółtych kwiatów..."

A poza tym to nigdzie z Tobą nie idę, bo jeśli po drodze będzie jezioro to pewnie zaraz ściągniesz gacie i wskoczysz do niego, jeszcze z tym łańcuchem na szyi i jak Cię ten łańcuch pociągnie na dno to kto Cię będzie ratował? Przecież nie pies. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
24 minuty temu, la primavera napisał:

Zawilce kwitną w maju

Chyba mówisz o jakichś wypasionych  odmianach ogrodowych? Te skromniejsze, dzikie zawilce kwitną na przedwiośniu (zdjęcie z marca, kiedy jeszcze mogłam pójść na spacer do lasu):

IMG-20200326-140406.jpg

PS. Chętnie bym się powłóczyła z Hau chociaż po łąkach, gdybyś mi go pożyczyła na jakieś dwie godzinki... Da się zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
17 minut temu, aliada napisał:

Chyba mówisz o jakichś wypasionych  odmianach ogrodowych? Te skromniejsze, dzikie zawilce kwitną na przedwiośniu

Chyba miałam konwalie przed oczami.

18 minut temu, aliada napisał:

Chętnie bym się powłóczyła z Hau chociaż po łąkach, gdybyś mi go pożyczyła na jakieś dwie godzinki... Da się zrobić?

Jeśli lubisz psy, łąki, wertepy i manowce i lisiecką w kieszeni nosić to jak najbardziej. Już mu smycz zapinam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Zauważyłem tendencję wypożyczania psów. Wczoraj mój kolega, który nie ma psa odwiedził mnie z pożyczonym od swojej sąsiadki. Spotkanie miało miejsce niczym Kargul z Pawlakiem przy płocie.
Piesek zadowolony, bo wychodzi częściej, kolega nabrał w płuca świeżego powietrza i wszyscy zadowoleni :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
20 godzin temu, la primavera napisał:

nigdzie z Tobą nie idę, bo jeśli po drodze będzie jezioro to pewnie zaraz ściągniesz gacie i wskoczysz do niego, jeszcze z tym łańcuchem na szyi i jak Cię ten łańcuch pociągnie na dno to kto Cię będzie ratował?

Nie gacie tylko majtusie ?. Teraz nie noszę tego łańcuch tak często jak dawniej czyli cała dobę. Teraz mam piękną pacyfkę z drewnianych koralików na rzemyku czyli nie tonącą tak szybko i łatwo. Trochę ma kiepski kolor bo ciemny muszę sobie upleść np z biały paciorków. Czyli Idziemy na ten spacer z Hau?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
6 godzin temu, Dionizy napisał:

Teraz mam piękną pacyfkę z drewnianych koralików na rzemyku czyli nie tonącąza.

Zamieniłes kotwice na koło ratunkowe?

6 godzin temu, Dionizy napisał:

Czyli Idziemy na ten spacer z Hau?

Czyli idziemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiunia
Dnia 1.04.2020 o 22:26, BrakLoginu napisał:

Ciekawy wywiad z ciekawym człowiekiem to tylko z Dyziem :D Co do działu to jak się pojawi Nadworny Psuj zwany dalej Rawikiem to mu podszepnę o tym, by się zainteresował i czegoś znów nie zepsuł :P 

@Dionizy chyba nie jest zainteresowany? A Pan @RAW może utworzyć dział? Tydzień temu odnośnie jego przekazałam informacje BL :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Basiunia napisał:

@Dionizy chyba nie jest zainteresowany? A Pan @RAW może utworzyć dział? Tydzień temu odnośnie jego przekazałam informacje BL :) 

Dyzio pewnie się zgodzi, a co do Rawika to nadal będę utrzymywał swoją wersję zdarzeń, że to psuj nad psuje :D 
No i zapomniałem jemu przekazać. Rawik! mam sprawę! :D <nadrabia>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 16.04.2020 o 14:36, la primavera napisał:

Zamieniłes kotwice na koło ratunkowe?

Czyli idziemy.

001JPG_qaanxhe.jpg

 

Specjalnie dla Ciebie Weroniko zrobilem taką poranną fotkę tego koła ratunkowego tylko że trochę trudno to się robi zwykłym aparatem gdy nie można zajrzeć w okienko. Cieszę się ze pójdziemy z Hau nad rzekę gdzie o tej porze roku tyle tchnień wiosny.

8 godzin temu, Basiunia napisał:

@Dionizy chyba nie jest zainteresowany?

No ja wiem? Jeśli odbędzie się to w pięknym miejscu np gdzieś w Alpach w słoneczny dzień a potem w jakimś miłym pensjonacie kolacja z dancingiem i jajecznica na śniadanie.... Czemu nie.

Żartuję Oczywiście Basiuniu. 

Wiecie co? Teraz już na pewno będzie wiosna. Zaskoczeni? Nie! nie ma pomyłki. Ta najstarsza czeresnia w naszym sadzie dziś w nocy rozkwitła. Nie wiem skąd ale ona zawsze tzn co roku tak jakby wyczuwa pogodę i w pełni zakwita tylko w chwili gdy jej kwiatom nie zagraża niebezpieczeństwo mrozu. Czasem a nawet często już po kwitnięciu jeszcze przytrafiaj sie mroziki poranne ale one już wtedy nie są szkodliwe dla niej  bo tym najwrażliwszym momentem jest rozkwitanie delikatności kwiatu. To trochę tak jak z ludźmi. Ten taki najbardziej delikatny i nerwowy okres to rozkwitanie i dojrzewanie do życia. Wtedy młodzi ludzie krzyczą swoimi wizjami życia a ich serca targają emocje związane z dowodem osobistym za pazuchą, pierwsze wielkie miłosne uniesienia i smak sexu. Wtedy tak łatwo coś zepsuć. Nie chcąco sprawić by odleciały z gniazda w kierunku nieznanym a w swym szaleńczym ,,wolnością,, locie trafily na coś co im zniszczy ,,jutro,, albo uszkodzi przyszłość na tyle że już zawsze pozostaną do lizania blizny.

Czy ktoś widział Tośkę? Nie wiem gdzie się schowała ze swoim fochem nie dając szans na jakieś niewinne gili gili. Jak sie wkurzę to wezmę samochód i podjadę do tej Legnicy i coś zrobię.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Lepiej powiedz co zrobisz bo się zalęknie na jament :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
51 minut temu, example123 napisał:

Lepiej powiedz co zrobisz bo się zalęknie na jament :)

Ale to już jest moja słodka tajemnica. Albo powiem. Co mi tam.

maseczkę założę

wejdę za łoże

lub się połoze

szampana dołożę

i może ogórki z Biedronki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
2 godziny temu, Dionizy napisał:

wezmę samochód i podjadę do tej Legnicy i coś zrobię.

zakupy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
5 godzin temu, Dionizy napisał:

Specjalnie dla Ciebie Weroniko zrobilem taką poranną fotkę tego koła ratunkowego

...w otoczeniu tyyylu serduszek.

Kiedyś jakiś żołnierz nosił zapasowe w plecaku a teraz jakiś pacyfista ( czy po prostu przerośnięty hippis) nosi ich zapas na koszulce. 

Albo inaczej- są ludzie z sercem na dłoni, a Dionizy jest z sercem na koszulce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

a tak było rano za oknem

007JPG_qaanawe.jpg

003JPG_qaanaww.jpg

005JPG_qaanaws.jpg

Rankiem obudził mnie glośny i zdecydowany krzyk za oknem. Wyrwany z sennych marzeń początkowo nie mogłem jednoznacznie stwierdzić co tak zakłóca ciszę poranka. Zerwałem się i już miałem podejść do okna by określić co to za poranny intruz ale jednak postanowiłem pójść do łazienki przemyć jedyne czynne oko dla lepszego widzenia. Po drodze chwyciłem aparat  by udokumentować zapisując obraz tego potwornego złoczyńcy no i proszę Mam go. Nie wiem co to za ptasior usiadł na zaczynającej kwitnąć czereśni ale podejrzewa że jest to Wielki Orzeł Żołtodzioby Nie wiem co zrobić bo bojam sie wyjść z domu.

22 godziny temu, tośka napisał:

zakupy ?

Dobrze Tosiu. Napisz mi tylko co potrzebujesz i nie widzę problemu No i czemu ta smutna minka? Dziś w kuchni w tej szafce kolo kuchenki znalazłem zapomnianą puszkę z kawą Tą o smaku czekolady. Myślałem że ona sie już dawno skończyła a tu BUM Jest. napijemy sie

 

18 godzin temu, la primavera napisał:

...w otoczeniu tyyylu serduszek.

Kiedyś jakiś żołnierz nosił zapasowe w plecaku a teraz jakiś pacyfista ( czy po prostu przerośnięty hippis) nosi ich zapas na koszulce. 

Albo inaczej- są ludzie z sercem na dłoni, a Dionizy jest z sercem na koszulce.

  Na dłoni tez. I na plecach, nogach ramionach i wszystkich innych możliwych miejscach. Tak do końca nie wiem czy to dobrze czy źle bo nikt mi o tym nic nie mówi. Ty też nie powiedziałaś. Tak czy owak istotą jest to że każdy może poszukać na mnie jakieś serducho i zwyczajnie przytulkać się do niego a jak bardzo ktoś chce to mogę wziąć nożyczki i wyciąć by podarować. Te wszystkie moje serduszka pączkują jak dobre drożdże z jednego macierzystego które ukryte jest w klatce z żeber a należy do jednej najważniejszej istoty na świecie Pozostałe to  pochodne na zasadzie płomienia świecy od której można zapalić tysiące innych świec a ona ciągle tak samo migocze ciepłem i tkliwością.  Dla mnie te serca i pacyfka są bardzo istotnymi deklaracjami które staram się popierać postępowaniem codziennym. Miłej niedzieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Dyziu zawsze wiedziałam że masz wielkie serce, ale że masz ich aż tyle i jeszcze chcesz rozdawać? Super!

 

Chciałabym wierzyć, że wiosna na dobre się już rozgości. Moje owocowe też już pozakwitały. Zakwitły też narcyzy, tulipany stopniowo zaczynają rozkwitać pokazując coraz to nowsze kolory i kształty. Wychodzą z ziemi lilie, mocne i pełne energii jakby chciały pokazać, że wszystko jest tak jak każdej wiosny. Niedługo osiągną imponującą wysokość i zaczną rozsiewać swój intensywny zapach i zdziwią się gdy zobaczą mnie w maseczce.

Miłego tygodnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
9 godzin temu, Zuzia napisał:

Dyziu zawsze wiedziałam że masz wielkie serce, ale że masz ich aż tyle i jeszcze chcesz rozdawać? Super!

 

Chciałabym wierzyć, że wiosna na dobre się już rozgości. Moje owocowe też już pozakwitały. Zakwitły też narcyzy, tulipany stopniowo zaczynają rozkwitać pokazując coraz to nowsze kolory i kształty. Wychodzą z ziemi lilie, mocne i pełne energii jakby chciały pokazać, że wszystko jest tak jak każdej wiosny. Niedługo osiągną imponującą wysokość i zaczną rozsiewać swój intensywny zapach i zdziwią się gdy zobaczą mnie w maseczce.

Miłego tygodnia :)

U mnie tez lilie bardzo szybko rosną. Trzeba im dać teraz dobrze jeść tak jak dzieciom gdy mają ten okres szybkiego wzrostu. Lilie lubią młode pokrzywy. Trzeba ich sporo narwać lub naścinać i wrzucić do jakiegoś większego pojemnika potem zaleć woda i czymś przykryć. Sfermentują i trochę ........ powiedzmy źle pachną?... Powinno być ich około połowę pojemnika lub trzeba dostosować ilość wody do ilości pokrzyw. Potem ja daje do dziesięciolitrowej konewki jakieś dwa-trzy litry takiego zacieru i do pełna wodę zwykła I podlewać czyms takim chociaż ze dwa razy w czasie wzrostu. Bardzo jest to wzmacniające dla roslin nie tylko lilii ale tez dla róż Po takiej odżywce są dobrze wybarwione, zdrowe, i bardziej odporne na choroby grzybowe. Polecam choć nie jest to zbyt aromatyczna terapia. Ja taką miksturką podlewam też w warzywniaku. Tam też efekty sa zaskakująco dobre. 

 

Czeresnia kwitnie. Jutro czas na sesję zdjęciową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 19.04.2020 o 09:31, Dionizy napisał:

 Tak do końca nie wiem czy to dobrze czy źle bo nikt mi o tym nic nie mówi. Ty też nie powiedziałaś.

Wydawało mi się, że nie interesuję Cię, co inni myślą o Tobie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

ostatnia rzeczą to pisać cos szczerze z serca na tym watku.  potem tylko admin ma klopot z kasowaniem :/ postow 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
1 godzinę temu, tośka napisał:

ostatnia rzeczą to pisać cos szczerze z serca na tym watku.  potem tylko admin ma klopot z kasowaniem :/ postow 

Coś Ci skasowali tosiu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
Dnia 11.04.2020 o 14:52, Dionizy napisał:

 Nie tu. Religia zawsze była powodem sprzeczek klutni i wojen. Jest temat,, Religia,, Tam sobie piszcie o tym tych instrukcjach duchownych i jakiś objawieniach wizjach i natchnieniach. Także o zwyczajach religijnych. Nie tu. Poproszę by Admin usunął stąd te wpisy 

 

sama widzisz. tu należy wpisywać same nieosobiste niewazne rzeczy. nie żebym miała pretensje. jego watek 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 644
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...