Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
8 minut temu, RAW napisał:

No jak Steinbacha można nie znać xD 

Znam znam. Szacun dla niego :D
Różne rzeczy oglądam w necie. Uczę się i to mój profesur jezd :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy
9 godzin temu, Grazynagejsza napisał:

Jeśli nie jest w okresie ochronnym i w poniedziałek to tak,prościej.

Może ja bym dała swoje zdjęcie z plaży jako nagrodę?

Chcę Oczywiście nie wezmę broni do rąk nawet wiatrówki ale popatrzeć zawsze można. Więc proszę. Pokaż.

 

9 godzin temu, aliada napisał:

A za kilka dni kolejna rekonstrukcja historyczna z czasów demokracji ludowej - "wybory"...

Nie chce mi sie nawet myśleć o tym jak nisko można upaść. Wstyd mi za to wszystko gdy rozmawiam ze znajomymi z Niemiec i słyszę docinki.

 

A dziś dzień flagi. Tu jest kłopot bo u mnie wisi cały rok i czy w związku z tym powinienem ja dziś zwinąć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 godzin temu, BrakLoginu napisał:

No właśnie. Strzelanie do kiełbasy to już nie te same emocje jak posyłanie kulek do żywego organizmu :P

No ba jesteśmy wszak narodem myśliwych. 

 

A tak na marginesie to na strzelnicy nie strzelało się do kwiatka czy misia tylko do takiego dzyngla i wtedy wymarzony gadżet spadał. 

 

35 minut temu, Dionizy napisał:

Chcę Oczywiście nie wezmę broni do rąk nawet wiatrówki ale popatrzeć zawsze można. Więc proszę. Pokaż.

 

 

Poważnie? A myślałam że ta dziczyznę, którą tak chętnie pałaszujesz to sam sobie ustrzelasz.... A tu patrz! Masz ludzi od tego ?

Niektórzy w obozach też nie mordowali tylko rozkazy wydawali. I mieli ręce czyste. 

 

Poszłam na ostro, ale nie umiem słuchać takich rzeczy ?‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
Dnia 1.05.2020 o 08:21, Dionizy napisał:

Ja to pamiętam bo jestem dinozaurem ale pozostali domownicy niestety są za młodzi

Ja też pamiętam pochody pierwszomajowe, ale byłam tylko raz, jako dziecko i to pod przymusem, jak większość pewnie. Chociaż jest coś co przyjemnie kojarzy mi się z tym świętem. Otóż zawsze 1 maja, na małym parkingu przy stadionie ( tam zawsze było zakończenie pochodu ) rozkładano stragany lub sprzedawano z "dostawczaka", słodycze, których oczywiście w sklepach na co dzień nie było. Być może sprzedawano i inne rarytasy, ale mnie jako dziecko interesowały tylko słodkości. Jak to kiedyś niewiele trzeba było do szczęścia.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grazynagejsza
14 godzin temu, Maybe napisał:

Tzn do ustrzelenia? A co komu po zdjęciu. Idź na całość, sama się połóż w stroju kąpielowym na strzelnicy i niech chłopaki walczą! A nie w jakaś tam kiełbasę będą strzelać. 

Po mojej próbie,bardzo skutecznej,depilacji woskiem jestem trochę poraniona i nie nadaje się do pokazywania ludziom.Niech choć te bomble zejdą i czerń od dymu się zmyje.

A i nogi golac pozacinałam tępa brzytwą.

Nie,na razie tylko zdjęcie prawie aktualne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Napisano (edytowany)
5 godzin temu, Maybe napisał:

No ba jesteśmy wszak narodem myśliwych. 

 

A tak na marginesie to na strzelnicy nie strzelało się do kwiatka czy misia tylko do takiego dzyngla i wtedy wymarzony gadżet spadał. 

 

Poważnie? A myślałam że ta dziczyznę, którą tak chętnie pałaszujesz to sam sobie ustrzelasz.... A tu patrz! Masz ludzi od tego ?

Niektórzy w obozach też nie mordowali tylko rozkazy wydawali. I mieli ręce czyste. 

 

Poszłam na ostro, ale nie umiem słuchać takich rzeczy ?‍♀️

Idąc takim tokiem rozumienia nie należy jasc jajek bo to nienarodzone pisklęta i pić mleka jeść masła i innych mlekopochodnych bo to dla cieląt. Odpadają też fruti de mare ryby Należy tez przestawić drapieżniki na jedzenie trawy bo przecież one polują Czym innym jest pożywienie a czym innym broń w rękach. Jesteś wege i ok. Ale człowiek jest drapieżnikiem bo inaczej nie miałby klow. 

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grazynagejsza
Dnia 1.05.2020 o 09:13, tośka napisał:

nie,  po prostu sie wyprowadzilam ale-was-odwiedzam

nie dawaj mi tego engelsa, jest ryzyko ze zima bede zjeżdżać na tym z gorki ?

To ja na to wolne miejsce po tobie się wprowadzę ?

Piszę poważnie. Mogę?

Też lubię koty, pewnie jestem trochę inna,ale postaram się upodobnić.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

moze i mozesz ale nie ja przecież o tym decyduje 

Pytaj naczalstwa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Grazynagejsza napisał:

Po mojej próbie,bardzo skutecznej,depilacji woskiem jestem trochę poraniona i nie nadaje się do pokazywania ludziom.Niech choć te bomble zejdą i czerń od dymu się zmyje.

A i nogi golac pozacinałam tępa brzytwą.

Nie,na razie tylko zdjęcie prawie aktualne

Ach to ty! Grażyna po depilacji! A ja wciąż przed... ale nadejdzie dzień że też zrzucę futro i przy tym pare kilo. ??? póki co trzymam zarost wszędzie bo chroni przed wirusem i nie muszę nawet maseczki nosić. ?

2 godziny temu, Dionizy napisał:

Idąc takim tokiem rozumienia nie należy jasc jajek bo to nienarodzone pisklęta i pić mleka jeść masła i innych mlekopochodnych bo to dla cieląt. Odpadają też fruti de mare ryby Należy tez przestawić drapieżniki na jedzenie trawy bo przecież one polują Czym innym jest pożywienie a czym innym broń w rękach. Jesteś wege i ok. Ale człowiek jest drapieżnikiem bo inaczej nie miałby klow. 

Nie zamydlaj. 

Z ciebie taki drapieznik pacyfista czyli cwaniak. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
3 godziny temu, Grazynagejsza napisał:

To ja na to wolne miejsce po tobie się wprowadzę ?

Piszę poważnie. Mogę?

Też lubię koty, pewnie jestem trochę inna,ale postaram się upodobnić.

 

Już Bili przygotował Twój nowy pokój Trzeba będzie zrobić imprezę no i teraz jako mieszkanka nie musisz tu chodzić w tej koszmarnej maseczce 

1 godzinę temu, Maybe napisał:

Ach to ty! Grażyna po depilacji! A ja wciąż przed... ale nadejdzie dzień że też zrzucę futro i przy tym pare kilo. ??? póki co trzymam zarost wszędzie bo chroni przed wirusem i nie muszę nawet maseczki nosić. ?

Nie zamydlaj. 

Z ciebie taki drapieznik pacyfista czyli cwaniak. 

Też Cię kocham. Nawet z futrem i mydlinami. Uśmiechniesz się? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Ja się uśmiechnę i bardzo, a nawet głośno. :D?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grazynagejsza
2 godziny temu, Dionizy napisał:

Już Bili przygotował Twój nowy pokój Trzeba będzie zrobić imprezę no i teraz jako mieszkanka nie musisz tu chodzić w tej koszmarnej maseczce 

Też Cię kocham. Nawet z futrem i mydlinami. Uśmiechniesz się? 

Dziękuję,na to też przyjdzie czas.

O masce piszę.Dopiero muszę jakaś przymierzyć na stałe, ale niebawem.

Tak że za Toske trochę mi głupio,mogę się pokojem podzielić jak zechce wrócić.

Pozdrowienia do kiedyś.

Może jeszcze dziś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Dionizy napisał:

Już Bili przygotował Twój nowy pokój Trzeba będzie zrobić imprezę no i teraz jako mieszkanka nie musisz tu chodzić w tej koszmarnej maseczce 

Też Cię kocham. Nawet z futrem i mydlinami. Uśmiechniesz się? 

Ja się ciągle śmieję, nawet czasem piszę dla żartu. Tylko mojego śmiechu czasem nie widać, bo włosy z pleców zaczesane przez głowę do przodu sięgają mi aż do brody i zasłaniają całą twarz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
46 minut temu, Grazynagejsza napisał:

Tak że za Toske trochę mi głupio,

co ja znowu zrobilam .... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grazynagejsza
28 minut temu, tośka napisał:

co ja znowu zrobilam .... 

Ziewasz ostentacyjnie i buzi nie zaslsniasz  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

ej... nie mozesz tego widzieć pod maseczka...

w ogole musze kupic nowa,  bo od codziennego prania liście wyblakly 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Przebrzmiały już patriotyczno-robotnicze nuty pierwszomajowego święta a portrety wielkich minionych zabezpieczone przed kurzem i wilgocią workami foliowymi poukładane na strychu do przyszłego roku.Nawet ten historyczny portret Engelsa  sprezentowany przez sekretarza gminnego w slusznie minionych czasach naszemu domostwu a tak bezceremonialnie porzucony przez Tośkę w krzaki Dziś mamy nowe święto tylko sam już nie wiem jakie bo wszystko sie miesza ze sobą potem wywraca w dugą stronę i przemalowuje na swoje kolory.

Zamyślinem się nad tym wszystkim i przeszła mi chęć do pisania......

Napiszę tylko że ciesze się że Grażyna tu bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
23 godziny temu, Dionizy napisał:

A dziś dzień flagi. Tu jest kłopot bo u mnie wisi cały rok i czy w związku z tym powinienem ja dziś zwinąć?

Chyba powinieneś wspiąć się na maszt, zdjąć flagę, wyprać ją i wyprasować, żeby była świeżutka na jutro, czyli dziś. Wiem, rada spóźniona, ale za rok też jest dzień flagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
13 minut temu, aliada napisał:

Chyba powinieneś wspiąć się na maszt, zdjąć flagę, wyprać ją i wyprasować, żeby była świeżutka na jutro, czyli dziś. Wiem, rada spóźniona, ale za rok też jest dzień flagi.

Ona zawsze jest czysta a właściwie one bo mam ich trzy i są na bieżąco prane aczkolwiek czasem zdarza się że szczególnie po mocnych wiatrach i deszczach z kurzem nie wygląda najlepiej Dziś jest OK Zrobić fotkę? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

Zrobić fotkę? 

Wierzę Ci, Dyziu.

 

Że wstydem przyznaję, że mam kłopot z takimi świętami jak dzisiejsze, z tą całą pompą i przemówieniami. 

Kasprowicz to nieźle ujął:

"(...)Widziałem, jak się na rynkach

Gromadzą kupczykowie,

Licytujący się wzajem,

Kto Ją najgłośniej wypowie.

 

Widziałem, jak między ludźmi

Ten się urządza najtaniej,

Jak poklask zdobywa i rentę,

Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.

 

Widziałem, jak do Jej kolan -

Wstręt dotąd serce me czuje -

Z pokłonem się cisną i radą

Najpospolitsi szuje.

 

Widziałem rozliczne tłumy

Z pustą, leniwą duszą,

Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej

Resztki sumienia głuszą.

 

Sztandary i proporczyki,

Przemowy i procesyje,

Oto jest treść Majestatu,

Który w niewielu żyje." 

 

A zamiast trąbek i hymnów Gałczyński mi dźwięczy w głowie:

 

"Patrz, Kościuszko, na nas z nieba -

Raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko,

I się zwymiotował".

 

Przepraszam, że przy święcie tak marudzę, i może przy czyimś śniadaniu.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
10 minut temu, aliada napisał:

Przepraszam, że przy święcie tak marudzę, i może przy czyimś śniadaniu.

Jest to wspaniała refleksja i bardzo pasująca do rzeczywistości. Jesteś Wielka Aliado.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

mysle ze on jest za gruby aby "wspiac sie"

uwierze jak ktos w trakcie zrobi mu fotke ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 godzinę temu, tośka napisał:

mysle ze on jest za gruby aby "wspiac sie"

uwierze jak ktos w trakcie zrobi mu fotke ?

Myślisz że że gruby? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Jak tam majówka u was?

Ja jem lody i się zamyślam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziś już czwarty maja czyli jeszcze dwadzieścia osiem dni majówkowania. Ja o tej porze nie jem lodów tylko spędzam pierwszą częsć dnia przy kawie i chwilę poczytania i może napisania czegoś.Zaraz wkleję kilka zdjęć z wczorajszego dnia tylko sa jeszcze w aparacie. 

014JPG_qaqrwwq.jpg

012JPG_qaqrwsr.jpg

019JPG_qaqrwsx.jpg

023JPG_qaqrwsn.jpg

024JPG_qaqrwse.jpg

To takie moje klimaty na ostatnim zdjęciu jest widoczny las w którym zasadzam się na jelenie by je schwycić za rogi i powalić na ziemię Potem podgryzam im gardła i trak to zdobywam mięsko na obiad w równej walce bez użycia broni. Nie jadam makaronu ciast jajecznicy majonezu i innych rzeczy w których wykorzystywane są nienarodzone pisklęta kury i koguta bo to nieludzkie i niehumanitarne

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 620
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
    • Monika
      Ewidentnie są tu jakieś miłe chochliki😄
    • Monika
      Oj ty chyba są jakieś chochliki🙂 Im też zyczę fajnych Swiąt🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...