Skocz do zawartości


Ada

Czy kiedykolwiek to zrobiliście?

Polecane posty

fifikse

nie, nie śpiewałam raczej.

w ogóle staram się nie śpiewać - niestety talentu brak.

 

czy kiedykolwiek ukradłeś/aś komuś pieniądze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Rutlawski

Nigdy i nigdy nie ukradnę.

 

Może zdarzy.ło się 2 zł w podstawówce, tego wykluczyć nie mogę ;)

 

Udezryłeś aś kiedyś zwierzę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Tak swojego psa raz kiedy próbował skakać z zębami do mnie. 

 

Nie skasowales kiedys celowo biletu w autobusie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Nie pamiętam takiej sytuacji, ale ogólnie ja rzadko w swoim życiu korzystałem z tego typu komunikacji.

Dowiedziałeś/aś się o zdradzie kogoś bliskiego lub nawet kolegi/koleżanki i czy powiedziałeś/aś o zaistniałej sytuacji osobie, która została zdradzona lub zwróciłeś/aś uwagę osobie, która się tego dopuściła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Tak. Nie powiedziałam nikomu.

 

Czy kiedykolwiek bylesy/łaś grać w kasynie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Tak. Na maszynach.

 

Zdarzyło Ci sie wymyślić jakąś bzdurną historię i potem musieć ją rozwijać, żeby nie wydało się, że to kłamstwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Zdarzyło mi się zaplątać we własne słowa, gdy zbyt ubarwiłam opowieść. Szłam w zaparte.

 

Czy kiedykolwiek  potrafiłeś/łaś zwierzę autem?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Tak, raz dzika, ale na szczęście pozbierał się i poszedł. Z racji niskiej prędkości to niie był raczej uszkodzony czego nie mogę powiedzieć o samochodzie, bez blachówki z przodu się nie obyło. 

 

Przygarnęliście kiedyś jakieś dzikie zwierze np. sarna itp.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Tylko na chwilowe przetrzymanie i nie zwierzę a ptaki.Np osłabionego gołębia z lotów,  ptaki znalezione w piwnicy w mroźne dni. Raz się zdarzyła kawka, co nie chciała się potem odczepić.

 

Czy kiedykolwiek piłaś/łeś mleko prosto od krowy/ kozy takie jeszcze ciepłe?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Tak zdarzyło się od obu w/w zwierząt domowych. Powiem, że o ile kozie w miarę mi smakowało na ciepło to krowie niezbyt.

Święta już dawno za nami, ale ciekawi mnie czy uciekliście kiedyś przed tym rozgardiaszem Bożego Narodzenia w jakiś zakątek świata, byle by uciec przed tym wszystkim, żeby was to ominęło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

 Nie. Lubię święta. Może kiedyś będę mieć taką potrzebę, żeby gdzieś daleko stąd, ale na chwilę obecną - nie mam.

 

Czy kiedykolwiek puszczałes/ łaś latawce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Tak i to nie raz.

 

Czy kradłeś jabłka z sadu? lub inne owoce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Tak bo tak się kiedyś robiło. Nie siedziało się w wieku kilkunastu lat przed komputerem tylko wieczorami spotykaliśmy się gdzieś na jakiejś ławce albo na takich murkach koło rzeki Za dnia można było przez chwilę poobserwować pasące sie na łące dinozaury a wieczorem trochę śpiewaliśmy wspólnie (teraz nie do pomyślenia) no ale i do kogoś skoczyło sie na jabłka czy jakieś gruchy. I wcale nie chodziło o te owoce czesto niezjadliwe tylko o sam fakt .

 

Spadłas/eś kiedyś z drzewa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gabriel

Bo to mało razy jak byłem dzieckiem.

Czy jezdziłaś/łeś na łyżworolkach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

O tej porze roku to raczej nie :D Tak poważniej to nie mam zdania. Osobiście nie chodzę w sandałach i skarpetkach, ale nie oceniam innych pod tym względem.

Czy wzięliście coś kiedyś z supermarketu nie płacąc za to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głodny

Nie. Szkoda mi wyobraźni.

 

Wymieniłeś w aucie kiedykolwiek coś więcej niż choinkę zapachową?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Tak. Żarówkę. 

 

Czy kiedykolwiek wyszedłeś/wyszlas w butach nie do pary?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głodny

Nie. Gorzej. Wyszedłem na miasto z krwiodawstwa w tych foliowych niebieskich ciapach. Dopiero po kilkuset metrach się skapnąłem :P

Czy kiedykolwiek dodałeś smalcu do ciasta, mimo że w przepisie nie było o nim mowy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Nieźle, prawdopodobnie dzięki Tobie kilka osób miało coś śmiesznego do opowiedzenia na pytanie:,, spotkałeś kogoś ciekawego na miescie?"

,,A wiesz, ciekawego to nie, ale szedł przede mną taki facet we foliowych ochraniaczach na butach. Nie wiem, może miał nowe i nie chciał zabrudzić, chociaż błota nie było... "

 

Nie, ale za to zapomniałam dodać masła do ciasta. Wiedziała, że czegoś mi brakuje i że to nie tak miało wyglądać, zupełnie nie tak.

 

Czy kiedykolwiek należałeś/ łaś do jakiejś organizacji typu zuchy, harcerze,  zrzeszenie,,jakaś psrtia, może i nawet  samo pzpr?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Nie. Jestem aspołeczna. No, do stowarzyszenia zawodowego należę, ale się nie udzielam.

 

Zmieniam swoje pytanie, bo nie pasowało do wątku.

 

Czy zdarzyło Ci się zabłądzić, ale tak na poważnie i z konsekwencjami?

 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Nie. Zgubiłam szlak, ale byli inni co nad tym panowali.

 

Czy kiedykolwiek  coś namalowałeś/łaś? Obraz, grafikę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Tak, obrazów kilka

 

Morsowałeś/łaś się kiedyś?

Edytowano przez Zizi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 761
    • Postów
      266 335
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 003
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    hnc2040
    Najnowszy użytkownik
    hnc2040
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      mówią, że na bezrybiu i rak ryba🤷‍♂️   oczywiście nie wyciągaj zbyt daleko idących wniosków😬
    • Gość w kość
      chmury sobie poszły... wszystkie😎  
    • KapitanJackSparrow
      ale że jaaaa? 😲  wiesz skorzystam z rady jakbym wylądował gdzieś pod mostem. 🤷
    • brum
      To chociaż rękawiczki może włóż. Przymrozki się zaczynają.
    • brum
      Był weekend i nie ma weekendu. Taka to historia, widziałeś?
    • KapitanJackSparrow
      No còż,fotografię lubię i cenię, lecz fotograf ze mnie raczej pospolity, ale też żaden film czy zdjęcia nie oddają w pełni  piękna krajobrazu, i jakież zdjęcie odda ciepło nagrzanego od Słońca kamienia na którym przycupniesz na szlaku, zapachu lasu czy powiewu wiatru w twarz?  Albo smaku pożywnej zupy po kilku godzinnej wędrówce na kacu ! 🤣 ps wiem znajdą się zapewne malkontenci którzy zaproponują mi w tym momencie zdjecie kamienia kamerą termowizyjną  ale i ono nie jest w stanie oddać przyjemności .
    • 4 odsłony ironii
      A zrobię 😁 sztuczną krew gdzieś miałam, muszę poszukać 😁 tylko czy zdążymy 😁   Szukaj, szukaj, bo jednak jak Ci ta peleryna spadnie, to...zmarzniesz 😁   A musimy jeszcze coś ogarnąć. Dobra, uważaj! Dzwonię! 😁
    • Nafto Chłopiec
      Jednak źle napisałem, podobno taka od razu była koncepcja, żeby film był grany zaledwie dwa dni na całym świecie i ani dnia więcej. Tak czy inaczej były protesty żeby w ogóle wycofali go z kin. Nie dziwię się, za mocno polecieli 😂
    • Chi
      Ja chcę do doooomu      Spokojnego leniwego i takie tam    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Dwie pod jedną peleryną ? No no no zapowiada się ciekawie hahah     A tak serio to jutro idę czegoś poszukać bo nie mam się w co ubrać na taką imprezę.    Makijaż krwawy mi zrobisz ?        
    • Gość w kość
      kapryśne to słońce, pojawia się i znika🤨 ... a może to chmury są złośliwe...    
    • Pieprzna
    • la primavera
      ,,Co cię  nie zabije "   Dość przyzwoity film  o dwóch takich co kradli. Dorastali wśród  gangsterki  i tak też weszli w swoje dorosłe życie, w filmie nie ma ani słowa o tym, by kiedyś próbowali żyć inaczej. Teraz jako dorośli mężczyźni- jeden z nich ma żonę i dzieci- dalej są chłopcami na posyłki lokalnego gangstera. Nie są to żadne wielkie mafie ale też nie jest to kradzież kieszonkowa. To odbieranie haraczy, wymuszanie biciem, skoki na niewielkie pieniądze. Wikłają się w narkotyki,pijaństwo i coraz bliżej im do więziennych krat.  Po wyjściu jeden z nich, ten który ma rodzinę, chce porzucić gangsterkę. Łatwe to nie jest,bo rachunki rosną, o uczciwa pracę trudno a kolega namawia na ostatni skok.    Mark Ruffo i Ethan Hawk grają tu głównych bohaterów i robią to na tyle przyzwoicie, że da się obejrzeć.    Bo na przykład taki  film  jak ,,Córka króla mokradeł" już taki nie był. Początek ciekawy, bo poznajemy rodzine ktora żyje  w lesie przy mokradłach,  z dala od cywilizacji. Dziewczynka wpatrzona w ojca towarzyszy mu na polowaniach, uczy się od niego. Matka natomiast zachowuje sie jakby byla zla na caly świat. O co tu chodzi dowiadujemy się już wkrótce i robi się bardzo ciekawie. Niestety dalsza część filmu nie udźwignęła  początku. Im bliżej końca tym gorzej.   
    • la primavera
      Lepiej pokaż jak tam ładnie  Tu by się przydał taki gif z wilka i zająca,  że w tym roku już nie, ale za to w przyszłym to..ja wam jeszcze pokaże. 🙂 Pan od gifów może znajdzie? Ja nie o statystykach  tylko o moim odczuciu.  Bardzo ładne. Więcej czerwieni niż w Pieninach 🙂   Tu wczorajsze widoki  orawskie: w strone Tatr-     I na Babią -
    • Wikusia
    • KapitanJackSparrow
      Brum miała, nie ty🤦
    • Nafto Chłopiec
      Fart że udało mi się to obejrzeć, bo na całym świecie po dwóch dniach wycofują z kin 😛
    • Katecheta
      Drodzi Bracia i Siostry, w dzisiejszej katechezie misyjnej pragniemy pochylić się nad fundamentalnym pytaniem o to, gdzie i jak spotykamy Boga. Często w pędzie współczesnego świata zatracamy sens autentycznej modlitwy, dając się wciągnąć w zewnętrzną widowiskowość i religijną turystykę. W tym kontekście niezwykle otrzeźwiający, wręcz proroczy głos zabiera babcia Ula, której słowa w 100% zasługują na pełne uznanie i poparcie. 1. Krytyka powierzchowności i masowego zgiełku Jak celnie zauważa babcia Ula, wielkie pielgrzymki do takich miejsc jak Częstochowa czy Licheń bywają często traktowane bezrefleksyjnie, przez co stają się wręcz „totalną głupotą”. Zadajmy sobie pytanie: po co wydawać ogromne sumy pieniędzy na dalekie podróże, skoro zamiast duchowego odrodzenia spotykamy tam wszechobecne tłumy, hałas i zupełny brak spokoju? Prawdziwa modlitwa potrzebuje przestrzeni wewnętrznej, a zgiełk wielkich zgromadzeń masowych często zagłusza cichy głos Boga w ludzkim sercu. 2. Piękno i wystarczalność Kościoła Parafialnego Babcia Ula wskazuje nam jedyną słuszną i głęboko zakorzenioną drogę: „Lepiej pojechać do kościoła w swojej parafii”. Dlaczego? Ponieważ to właśnie tam czeka na nas prawdziwa, nienaruszona komercją przestrzeń świętości. Jak poucza nas ta mądra kobieta, w kościele parafialnym „jest cisza, skupienie, prawdziwa wiara”. Nie musimy pokonywać setek kilometrów, narażać się na zmęczenie i tracić zasobów materialnych, żeby oddać cześć Stwórcy i powierzyć Mu nasze intencje. Bóg nie czeka na nas na końcu dalekiej trasy – On jest obecny w tabernakulum tuż obok nas, w naszej lokalnej wspólnocie. „Wystarczy wasz kościół parafialny i tyle” – te słowa stanowią potężny fundament zdrowego, dojrzałego katolicyzmu.  3. Misja odnowy duchowej w codzienności Misyjny wymiar tej nauki jest jasny: zamiast szukać emocji i widowiskowości w dalekich wojażach religijnych, powinniśmy odkryć na nowo skarb, jaki mamy na wyciągnięcie ręki. Prawdziwa misja chrześcijańska zaczyna się w naszej parafii. To tam budujemy żywą wspólnotę, tam karmimy się Słowem Bożym w ciszy i adoracji, tam też dajemy świadectwo autentycznej wiary sąsiadom i bliskim. Niech mądrość babci Uli będzie dla nas drogowskazem do głębszego, bardziej refleksyjnego i wolnego od próżnego blichtru życia duchowego. Amen.
    • katrcheta
      Szczęść Boże Kilka lat mnie już nie było ale postanowiłem wrócić do tego żeby uczyć od nowa religii. katecheza misyjna uciążliwa alergia i brak pobytu w kościele kilka lat. kiedyś dawniej moje dziadki miały siwy telewizor i namawiali mnie do tego bym oglądał mszę świętą w telewizorze ja jednak oglądałem w telefonie było to często zimą kiedy moje dziadki też nie mogły być w kościele były to trudne lata, później przekonałem się do telewizora i oglądałem mszę świętą o godzinie siódmej rano była to msza święta w kościele miłosierdzia Bożego w łagiewnikach był organistą pokazywany tak często że znałem go ponieważ cały czas tą mszę świętą oglądałem rodzice też mnie namawiali do oglądania w telewizji nawet mój brat były to ciężkie lata. było kiedyś święto Wniebowzięcia najświętszej Maryi Panny wtedy ja oglądałem mszę świętą w telewizorze u dziadków później zrobiłem dobie dożynki domowe czułem się jakbym był w zakładzie karnym. wszędzie nuda wszędzie ciężko ale wtedy to mi dało cenną lekcję to cierpienie nauczyło mnie że nie ma potrzeby jeździć do dużych kościołów że to głupota i niepotrzebny wydatek bo wam się wydaje że to jest inwestowanie czasu w dobre rzeczy a ja wam wszelkich pielgrzymek odradzam bo w każdej chwili możecie wylądować w szpitalu lepiej wykorzystać ten czas na rozrywkę bo życie jest zbyt krótkie by je marnować na niepotrzebne do niczego pielgrzymki. ksiądz który mówił o śmierci nawet się nie spodziewał że zostanie przygnieciony krzyżem. trzeba korzystać ze szczęścia i rozrywek bo czasami na szczęście może być za późno.   
    • Gość w kość
    • Gość w kość
      Ok, domyślam się, i wierzę bez zadawania jakichkolwiek dodatkowych pytań,
    • Gość w kość
      ... a kto nie ma, ten nie ma...   sama prawda, idziesz w dobrym kierunku😉
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...