Skocz do zawartości


Ada

Czy kiedykolwiek to zrobiliście?

Polecane posty

Zuzia

Może być kalmar :D

 

Nie aresztowali mnie nigdy ?

 

 

Masz na koncie jakieś punkty karne, związane z prawem jazdy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy

Mam zdaje sie sześć za prędkość. Kiedyś latem za nadto sie spieszyłem

 

Jaki największy mandat zapłaciłas/eś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Nie,w kinie niewygodne fotele ale w gdzieś  w Poznaniu na jakiejś operetce czy operze tak-nie pamiętam dokładnie gdzie ale fotele tam mają super do spania-wygodne,dopasowane do użytkownika-idealne na takie imprezy.

 

Czy wolicie/lubicie mięso a może warzywa lub owoce najbardziej? I czy zmieniliście poglądy co do sposobu odżywiania...z mięsa na roślinność lub odwrotnie..?

Edytowano przez Jacekz
skleroza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Nie wiem, czy ktoś z Nastroikowców ma na swoim koncie tyle eksperymentów żywnościowych, co se mła.

Poza Marynką, rzecz jasna. ?

Od połowy ogólniaka nie jadłam mięcha przez naście latek. Potem była kura i rybka w menu, ale niezbyt intensywnie.

Ostatnio pomalutku, prawie samoistnie zawracam w stronę vegeta...obaczymy ?

 

Powtórzę pytanie, bo fajne jest:

Jesteś lepszym człowiekiem, kiedy jesteś sam, czy gdy jesteś z partnerem lub innymi ludźmi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Chyba u mnie to jest bez znaczenia czy sam czy też z kimś. Ciągle staram się nad sobą pracować i mam nadzieję, że z tygodnia na tydzień jednak jestem lepszym człowiekiem, ale nie mi to oceniać :)

Wkręciłeś/aś kiedyś kogoś w taki sposób, że tego później żałowałeś/aś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Wkręciłam hardkorowo mężyka... w zawiązek z jego łobecną panią.?

Długo by tłomaczyć. Tyle, że nie żałuję, on tyż chyba nie.

 

Zrobiłeś/łaś kiedyś jakiś tatuaż? Duży czy mały? Widoczne miejsce czy tylko dla się i partnera/ki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Nigdy nie zgubiłam

 

 

Czy będąc gdzieś w gościach zjadłeś/aś coś co Ci nie smakowało aby nie zrobić przykrości właścicielom?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Nigdy się nie zmuszam do jedzenia tego co mi nie smakuje lub zwyczajnie nie lubię, w gościach staram się wyjść taktownie z takiej sytuacji, ale też mam tak, że powiem, że coś tam coś tam brakuje w tej potrawie lub jest czegoś za dużo. Wolę szczerość, ale tak by nikogo nie urazić. 
Ogólnie jestem zwolennikiem konstruktywnej krytyki, z tego może wyjść więcej dobrego niż złego.

Czy zatruliście się kiedyś alkoholem do tego stopnia, że powiedzieliście sobie "nigdy więcej!" po czym w odstępie niedługiego czasu znów sięgnęliście po jakiś trunek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Nie.

 

 Czy kiedykolwiek uciekłeś/łaś z domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Nie, jakoś nie miałem takich myśli nawet w okresie buntu.

Czy zrobiłeś/aś kiedyś coś na przekór wszystkim i wszystkiemu nawet wiedząc, że inni mają rację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Trochę inaczej- na przekór wszystkim, wiedząc, że mam rację. Bo miałam.

 

Czy kiedykolwiek nie dotrzymałes /łaś danego komuś słowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głodny

Tak. Ale zawsze albo przepraszałem albo mówiłem dlaczego.

 

Czy rzuciłeś / łaś się komuś na szyję, instynktownie (nie z rodziny) i okazało się że ktoś odwzajemnił uścisk?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fifikse

TAK!

 

nawet jakiś czas temu o tym na innym forum pisałam.

to było dawno temu, wracałam do domu nocą (lub późnym wieczorem) z jakiejś tam "imprezy" na której chyba trochę przesadziłam z alko, po czym, wysiadając z tramwaju zaczęłam przytulać się do obcych ludzi.. tzn. to chyba w większości byli mężczyźni, tam na przystanku. w sumie byli zadowoleni, z tego co pamiętam :P

 

(strasznie to głupie i niedojrzałe zachowanie było, wiem; no ale młoda, głupia i niedojrzała byłam ;))

 

czy kiedykolwiek uderzyłeś/aś partnera/kę?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Nie, w ogóle nie bijam.

 

Czy zrobiłaś/eś kiedyś coś tak ryzykownego,  że mogłaś/eś przez to stracić życie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fifikse

tak, chyba tak...

ale nie chcę szczegółowo opisywać.

 

czy kiedykolwiek spotykałaś/eś się z żonatym mężczyzną lub zamężną kobietą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Raz mi się zdarzyło spotykać z mężatką, nawet miała 2 wspaniałych córek, była przed rozwodem. Mimo, że się docelowo rozwiodła to miałem niesmak i takie poczucie jakbym to ja jednak rozbił to małżeństwo mimo, że tak nie było. Z tego nic nie wyszło i już nigdy więcej nie umówiłem się w taki czy inny sposób zajętą kobietą.

Czy zdarzyło się wam piec ziemniaki w ognisku? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Zdarza mi się każdego lata.

 

Czy kiedykolwiek złapałeś muchę/złapałaś welon na weselu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głodny

Nie. Nie chadzam. Nie lubię asystować przy cudzym nieszczęściu.

No dobra, raz byłem bo musiałem kogoś zawieźć i nie wypadało spitolić spod kościoła. Chcąc nie chcąc musiałem zostać, ale tylko do 22.

 

Zdarzyło Ci się spać w lesie? Jak było?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Nijak nie było, bo nie było.

 

Czy kiedykolwiek zjadłeś robaka?

( zjedzony przez przypadek razem z jabłkiem się nie liczy)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fifikse

nie, chyba nie (nie przypominam sobie)

 

czy kiedykolwiek zjadłeś/aś ślimaka? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Wiem na pewno, że nie. Ale gdyby ktoś lubił to w lecie mam mnóstwo tego obrzydliwstwa.

 

Czy kiedykolwiek śpiewałeś/łaś pod prysznicem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 761
    • Postów
      266 335
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 003
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    hnc2040
    Najnowszy użytkownik
    hnc2040
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      mówią, że na bezrybiu i rak ryba🤷‍♂️   oczywiście nie wyciągaj zbyt daleko idących wniosków😬
    • Gość w kość
      chmury sobie poszły... wszystkie😎  
    • KapitanJackSparrow
      ale że jaaaa? 😲  wiesz skorzystam z rady jakbym wylądował gdzieś pod mostem. 🤷
    • brum
      To chociaż rękawiczki może włóż. Przymrozki się zaczynają.
    • brum
      Był weekend i nie ma weekendu. Taka to historia, widziałeś?
    • KapitanJackSparrow
      No còż,fotografię lubię i cenię, lecz fotograf ze mnie raczej pospolity, ale też żaden film czy zdjęcia nie oddają w pełni  piękna krajobrazu, i jakież zdjęcie odda ciepło nagrzanego od Słońca kamienia na którym przycupniesz na szlaku, zapachu lasu czy powiewu wiatru w twarz?  Albo smaku pożywnej zupy po kilku godzinnej wędrówce na kacu ! 🤣 ps wiem znajdą się zapewne malkontenci którzy zaproponują mi w tym momencie zdjecie kamienia kamerą termowizyjną  ale i ono nie jest w stanie oddać przyjemności .
    • 4 odsłony ironii
      A zrobię 😁 sztuczną krew gdzieś miałam, muszę poszukać 😁 tylko czy zdążymy 😁   Szukaj, szukaj, bo jednak jak Ci ta peleryna spadnie, to...zmarzniesz 😁   A musimy jeszcze coś ogarnąć. Dobra, uważaj! Dzwonię! 😁
    • Nafto Chłopiec
      Jednak źle napisałem, podobno taka od razu była koncepcja, żeby film był grany zaledwie dwa dni na całym świecie i ani dnia więcej. Tak czy inaczej były protesty żeby w ogóle wycofali go z kin. Nie dziwię się, za mocno polecieli 😂
    • Chi
      Ja chcę do doooomu      Spokojnego leniwego i takie tam    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Dwie pod jedną peleryną ? No no no zapowiada się ciekawie hahah     A tak serio to jutro idę czegoś poszukać bo nie mam się w co ubrać na taką imprezę.    Makijaż krwawy mi zrobisz ?        
    • Gość w kość
      kapryśne to słońce, pojawia się i znika🤨 ... a może to chmury są złośliwe...    
    • Pieprzna
    • la primavera
      ,,Co cię  nie zabije "   Dość przyzwoity film  o dwóch takich co kradli. Dorastali wśród  gangsterki  i tak też weszli w swoje dorosłe życie, w filmie nie ma ani słowa o tym, by kiedyś próbowali żyć inaczej. Teraz jako dorośli mężczyźni- jeden z nich ma żonę i dzieci- dalej są chłopcami na posyłki lokalnego gangstera. Nie są to żadne wielkie mafie ale też nie jest to kradzież kieszonkowa. To odbieranie haraczy, wymuszanie biciem, skoki na niewielkie pieniądze. Wikłają się w narkotyki,pijaństwo i coraz bliżej im do więziennych krat.  Po wyjściu jeden z nich, ten który ma rodzinę, chce porzucić gangsterkę. Łatwe to nie jest,bo rachunki rosną, o uczciwa pracę trudno a kolega namawia na ostatni skok.    Mark Ruffo i Ethan Hawk grają tu głównych bohaterów i robią to na tyle przyzwoicie, że da się obejrzeć.    Bo na przykład taki  film  jak ,,Córka króla mokradeł" już taki nie był. Początek ciekawy, bo poznajemy rodzine ktora żyje  w lesie przy mokradłach,  z dala od cywilizacji. Dziewczynka wpatrzona w ojca towarzyszy mu na polowaniach, uczy się od niego. Matka natomiast zachowuje sie jakby byla zla na caly świat. O co tu chodzi dowiadujemy się już wkrótce i robi się bardzo ciekawie. Niestety dalsza część filmu nie udźwignęła  początku. Im bliżej końca tym gorzej.   
    • la primavera
      Lepiej pokaż jak tam ładnie  Tu by się przydał taki gif z wilka i zająca,  że w tym roku już nie, ale za to w przyszłym to..ja wam jeszcze pokaże. 🙂 Pan od gifów może znajdzie? Ja nie o statystykach  tylko o moim odczuciu.  Bardzo ładne. Więcej czerwieni niż w Pieninach 🙂   Tu wczorajsze widoki  orawskie: w strone Tatr-     I na Babią -
    • Wikusia
    • KapitanJackSparrow
      Brum miała, nie ty🤦
    • Nafto Chłopiec
      Fart że udało mi się to obejrzeć, bo na całym świecie po dwóch dniach wycofują z kin 😛
    • Katecheta
      Drodzi Bracia i Siostry, w dzisiejszej katechezie misyjnej pragniemy pochylić się nad fundamentalnym pytaniem o to, gdzie i jak spotykamy Boga. Często w pędzie współczesnego świata zatracamy sens autentycznej modlitwy, dając się wciągnąć w zewnętrzną widowiskowość i religijną turystykę. W tym kontekście niezwykle otrzeźwiający, wręcz proroczy głos zabiera babcia Ula, której słowa w 100% zasługują na pełne uznanie i poparcie. 1. Krytyka powierzchowności i masowego zgiełku Jak celnie zauważa babcia Ula, wielkie pielgrzymki do takich miejsc jak Częstochowa czy Licheń bywają często traktowane bezrefleksyjnie, przez co stają się wręcz „totalną głupotą”. Zadajmy sobie pytanie: po co wydawać ogromne sumy pieniędzy na dalekie podróże, skoro zamiast duchowego odrodzenia spotykamy tam wszechobecne tłumy, hałas i zupełny brak spokoju? Prawdziwa modlitwa potrzebuje przestrzeni wewnętrznej, a zgiełk wielkich zgromadzeń masowych często zagłusza cichy głos Boga w ludzkim sercu. 2. Piękno i wystarczalność Kościoła Parafialnego Babcia Ula wskazuje nam jedyną słuszną i głęboko zakorzenioną drogę: „Lepiej pojechać do kościoła w swojej parafii”. Dlaczego? Ponieważ to właśnie tam czeka na nas prawdziwa, nienaruszona komercją przestrzeń świętości. Jak poucza nas ta mądra kobieta, w kościele parafialnym „jest cisza, skupienie, prawdziwa wiara”. Nie musimy pokonywać setek kilometrów, narażać się na zmęczenie i tracić zasobów materialnych, żeby oddać cześć Stwórcy i powierzyć Mu nasze intencje. Bóg nie czeka na nas na końcu dalekiej trasy – On jest obecny w tabernakulum tuż obok nas, w naszej lokalnej wspólnocie. „Wystarczy wasz kościół parafialny i tyle” – te słowa stanowią potężny fundament zdrowego, dojrzałego katolicyzmu.  3. Misja odnowy duchowej w codzienności Misyjny wymiar tej nauki jest jasny: zamiast szukać emocji i widowiskowości w dalekich wojażach religijnych, powinniśmy odkryć na nowo skarb, jaki mamy na wyciągnięcie ręki. Prawdziwa misja chrześcijańska zaczyna się w naszej parafii. To tam budujemy żywą wspólnotę, tam karmimy się Słowem Bożym w ciszy i adoracji, tam też dajemy świadectwo autentycznej wiary sąsiadom i bliskim. Niech mądrość babci Uli będzie dla nas drogowskazem do głębszego, bardziej refleksyjnego i wolnego od próżnego blichtru życia duchowego. Amen.
    • katrcheta
      Szczęść Boże Kilka lat mnie już nie było ale postanowiłem wrócić do tego żeby uczyć od nowa religii. katecheza misyjna uciążliwa alergia i brak pobytu w kościele kilka lat. kiedyś dawniej moje dziadki miały siwy telewizor i namawiali mnie do tego bym oglądał mszę świętą w telewizorze ja jednak oglądałem w telefonie było to często zimą kiedy moje dziadki też nie mogły być w kościele były to trudne lata, później przekonałem się do telewizora i oglądałem mszę świętą o godzinie siódmej rano była to msza święta w kościele miłosierdzia Bożego w łagiewnikach był organistą pokazywany tak często że znałem go ponieważ cały czas tą mszę świętą oglądałem rodzice też mnie namawiali do oglądania w telewizji nawet mój brat były to ciężkie lata. było kiedyś święto Wniebowzięcia najświętszej Maryi Panny wtedy ja oglądałem mszę świętą w telewizorze u dziadków później zrobiłem dobie dożynki domowe czułem się jakbym był w zakładzie karnym. wszędzie nuda wszędzie ciężko ale wtedy to mi dało cenną lekcję to cierpienie nauczyło mnie że nie ma potrzeby jeździć do dużych kościołów że to głupota i niepotrzebny wydatek bo wam się wydaje że to jest inwestowanie czasu w dobre rzeczy a ja wam wszelkich pielgrzymek odradzam bo w każdej chwili możecie wylądować w szpitalu lepiej wykorzystać ten czas na rozrywkę bo życie jest zbyt krótkie by je marnować na niepotrzebne do niczego pielgrzymki. ksiądz który mówił o śmierci nawet się nie spodziewał że zostanie przygnieciony krzyżem. trzeba korzystać ze szczęścia i rozrywek bo czasami na szczęście może być za późno.   
    • Gość w kość
    • Gość w kość
      Ok, domyślam się, i wierzę bez zadawania jakichkolwiek dodatkowych pytań,
    • Gość w kość
      ... a kto nie ma, ten nie ma...   sama prawda, idziesz w dobrym kierunku😉
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...