Skocz do zawartości


Ada

Czy kiedykolwiek to zrobiliście?

Polecane posty

Layne

No co Ty...

Zrobiłeś/łaś kiedykolwiek zakupy i przy kasie okazało się, że zapomniałeś/łaś pieniędzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Czas na Gofra
example123

Tak, udało mi się to i nie widzę w tym nic wstydliwego. Ot życie

 

 

Czy zrobiłeś/aś romantyczną kolację własnoręcznie dla ukochanej osoby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Nie

 

Przejechaleś kiedyś na czerwonym świetle?

Ile razy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głodny

Tak. Średnio pewnie ze dwa razy w tygodniu się zdarza, choć mi się pali jeszcze żółte.

 

Poszedłeś na spontana w teren (na spontana czyli bez mapy i jakiegokolwiek obeznania z okolicą) ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Tak. w dodatku po pijaku.

 

Nie skończyło się to szczęśliwie...

 

Ile w życiu wypiłaś es najwięcej alkoholu (na raz).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głodny

Na swojej osiemnastce, poszło chyba 5 x 0.7 w małym towarzystwie. Kolega mnie prowadził z gitarą na drugie piętro do domu. A potem na drugi dzień kuracja kefirem przez cały dzień. Dodatkowo okazało się że dostałem sprzączką od pasa po nerkach, bo się komuś omskło. Polecam. Kefir oczywiście ;)

 

Czy uciekłeś kiedyś z miejsca zdarzenia (potrącenie, stłuczka, ocierka) ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Zdarzyło siem.

Raz, gdy próbowałam zdezorientowanego szczeniaka wywlec z windy, innym razem rosły owczarek nie zrozumiał moich intencjów...nic wielkiego...

Asystowałam kiedyś mojemu pierwszemu psiakowi w nieporozumieniu z 70-kilowym kaukazem, zresztą sympatycznym, ale jego kolczatka szczapiła się z obrożą mojej psiny. Psiaki takich historii nie lubiom. Też jakieś zęby na se mła wylądowały, alem rozdzieliła chłopaków, czyli sukces...+ podarta kiecka - straty musiały być, jak mawiał mój znajomek?

 

Uderzyłeś/łaś kiedy kogo w pysio? znaczy w tfarz za potfarz

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu

Nigdy specjalnie, czasem w żartach albo wygłupach się zdarzyło, ale raczej delikatnie. ;) 

 

 

Wieszałeś/wieszałaś kiedykolwiek lampę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Ni, mężyk-wężyk był od takich wyczynów, nawet byłby dotknięty, gdybym próbowała.?

 

Czy kiedykolwiek robiłeś/łaś na drutach lub szydełku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Nie, nie miałem okazji. 

 

Dałeś komuś kiedykolwiek pieniądze bez okazji?

Edytowano przez LayneStaley

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Wiele razy...w sumie to była okazja: ktoś potrzebował ich bardziej niż se mła.

 

Byłeś/łaś kiedy w wolnym związku, tzn. takim, w którym nie masz prawa do żadnych roszczeń, dzieci-kwiaty, te klimaty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Nie, ja nie uznaję takich związków.

Czy był taki moment w twoim życiu, że musiałaś/eś się liczyć z każdą wydawaną złotówką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Beł, niejeden. Sporo uczą takie momenta?

 

Masz swoje menu na bidne czasy? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Alma napisał:

Masz swoje menu na bidne czasy? ?

Raczej mam, bo psiapsiółka kiedyś mi przekazała 101 potraw z ziemniaka :)  Oby takie czasy nigdy nikogo z nas nie dotknęły.

Wymyśliłeś/aś kiedyś jakąś historyjkę byle tylko uniknąć kary od rodziców?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Pewnie tak, ale nie pamiętam dokładnie teraz. Chyba nie ma takiego dzieciaka :]

 

wszedłeś/weszłaś gdzieś kiedyś i potrzebowaleś/łaś pomocy, żeby się wydostać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Wejść to nie, ale w środku zimy wjechałem po skarpie nad jezioro, bez łańcuchów na kołach nie byłem w stanie się wydostać i wtedy truck mnie wyciągał z tego "położenia". Podobnie gdy osobowym autem wjechałem na plażę nad morzem, szło dobrze do momentu, aż nie stanąłem :D

Czy kiedykolwiek kwestowałeś/aś lub organizowałeś/aś coś dla WOŚP?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Nie. Niemniej uczestniczę od lat wielu.

 

Miewasz zachciewajki, by być lepsiejszym człowiekiem?

Tak od jutra lub od jakiejś następnej razy?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Tak. Staram się pracować nad sobą. Pomimo, że często wracam do starych nawyków i nie wszystko się udaje, to mam świadomość, że coś osiągnąłem w tej kwestii. Gorszym człowiekiem za to jestem dla ludzi, ale to kwestia doświadczenia. 

 

Włamałeś/łaś się gdzieś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Nie, to komplitnie nie dla se mła... 

 

Masz jakieś autorytety, takie swoje, nie narzucone, uwewnętrznione na własne życzenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głodny

Pewnie że tak. I to paradoksalnie nie żadni papieże ani rodzice.

Mam przyszywanych wujków takich jak Endrju Poniedzielski, Pietrek Bukartyk, Piotrowscy, jeden prawdziwy wujek, trójkowa spikerska gwardia muzyczna. No i mój tata. Wszyscy mądrzy. Choć to i tak nie wszyscy ;)

 

Byłeś / jesteś takim trochę psychofanem kogoś / czegoś? Kogo?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Kurt Cobain wywarł największy wpływ na moje życie. Byłem zapalonym fanem. Teraz staram się zdystansowac, ale to już raczej zakorzenione. No i grunge w ogóle.

 

Skoczyłeś/aś kiedyś ze sceny na ludzi podczas koncertu, albo jakiejś imprezy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Nie, ale musi być to dość ciekawe przeżycie.

 

Jadłeś kiedyś egzotyczne zwierze, znaczy się mięsko, kangura czy jakiegoś tam strusia? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 761
    • Postów
      266 335
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 003
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    hnc2040
    Najnowszy użytkownik
    hnc2040
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      mówią, że na bezrybiu i rak ryba🤷‍♂️   oczywiście nie wyciągaj zbyt daleko idących wniosków😬
    • Gość w kość
      chmury sobie poszły... wszystkie😎  
    • KapitanJackSparrow
      ale że jaaaa? 😲  wiesz skorzystam z rady jakbym wylądował gdzieś pod mostem. 🤷
    • brum
      To chociaż rękawiczki może włóż. Przymrozki się zaczynają.
    • brum
      Był weekend i nie ma weekendu. Taka to historia, widziałeś?
    • KapitanJackSparrow
      No còż,fotografię lubię i cenię, lecz fotograf ze mnie raczej pospolity, ale też żaden film czy zdjęcia nie oddają w pełni  piękna krajobrazu, i jakież zdjęcie odda ciepło nagrzanego od Słońca kamienia na którym przycupniesz na szlaku, zapachu lasu czy powiewu wiatru w twarz?  Albo smaku pożywnej zupy po kilku godzinnej wędrówce na kacu ! 🤣 ps wiem znajdą się zapewne malkontenci którzy zaproponują mi w tym momencie zdjecie kamienia kamerą termowizyjną  ale i ono nie jest w stanie oddać przyjemności .
    • 4 odsłony ironii
      A zrobię 😁 sztuczną krew gdzieś miałam, muszę poszukać 😁 tylko czy zdążymy 😁   Szukaj, szukaj, bo jednak jak Ci ta peleryna spadnie, to...zmarzniesz 😁   A musimy jeszcze coś ogarnąć. Dobra, uważaj! Dzwonię! 😁
    • Nafto Chłopiec
      Jednak źle napisałem, podobno taka od razu była koncepcja, żeby film był grany zaledwie dwa dni na całym świecie i ani dnia więcej. Tak czy inaczej były protesty żeby w ogóle wycofali go z kin. Nie dziwię się, za mocno polecieli 😂
    • Chi
      Ja chcę do doooomu      Spokojnego leniwego i takie tam    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Dwie pod jedną peleryną ? No no no zapowiada się ciekawie hahah     A tak serio to jutro idę czegoś poszukać bo nie mam się w co ubrać na taką imprezę.    Makijaż krwawy mi zrobisz ?        
    • Gość w kość
      kapryśne to słońce, pojawia się i znika🤨 ... a może to chmury są złośliwe...    
    • Pieprzna
    • la primavera
      ,,Co cię  nie zabije "   Dość przyzwoity film  o dwóch takich co kradli. Dorastali wśród  gangsterki  i tak też weszli w swoje dorosłe życie, w filmie nie ma ani słowa o tym, by kiedyś próbowali żyć inaczej. Teraz jako dorośli mężczyźni- jeden z nich ma żonę i dzieci- dalej są chłopcami na posyłki lokalnego gangstera. Nie są to żadne wielkie mafie ale też nie jest to kradzież kieszonkowa. To odbieranie haraczy, wymuszanie biciem, skoki na niewielkie pieniądze. Wikłają się w narkotyki,pijaństwo i coraz bliżej im do więziennych krat.  Po wyjściu jeden z nich, ten który ma rodzinę, chce porzucić gangsterkę. Łatwe to nie jest,bo rachunki rosną, o uczciwa pracę trudno a kolega namawia na ostatni skok.    Mark Ruffo i Ethan Hawk grają tu głównych bohaterów i robią to na tyle przyzwoicie, że da się obejrzeć.    Bo na przykład taki  film  jak ,,Córka króla mokradeł" już taki nie był. Początek ciekawy, bo poznajemy rodzine ktora żyje  w lesie przy mokradłach,  z dala od cywilizacji. Dziewczynka wpatrzona w ojca towarzyszy mu na polowaniach, uczy się od niego. Matka natomiast zachowuje sie jakby byla zla na caly świat. O co tu chodzi dowiadujemy się już wkrótce i robi się bardzo ciekawie. Niestety dalsza część filmu nie udźwignęła  początku. Im bliżej końca tym gorzej.   
    • la primavera
      Lepiej pokaż jak tam ładnie  Tu by się przydał taki gif z wilka i zająca,  że w tym roku już nie, ale za to w przyszłym to..ja wam jeszcze pokaże. 🙂 Pan od gifów może znajdzie? Ja nie o statystykach  tylko o moim odczuciu.  Bardzo ładne. Więcej czerwieni niż w Pieninach 🙂   Tu wczorajsze widoki  orawskie: w strone Tatr-     I na Babią -
    • Wikusia
    • KapitanJackSparrow
      Brum miała, nie ty🤦
    • Nafto Chłopiec
      Fart że udało mi się to obejrzeć, bo na całym świecie po dwóch dniach wycofują z kin 😛
    • Katecheta
      Drodzi Bracia i Siostry, w dzisiejszej katechezie misyjnej pragniemy pochylić się nad fundamentalnym pytaniem o to, gdzie i jak spotykamy Boga. Często w pędzie współczesnego świata zatracamy sens autentycznej modlitwy, dając się wciągnąć w zewnętrzną widowiskowość i religijną turystykę. W tym kontekście niezwykle otrzeźwiający, wręcz proroczy głos zabiera babcia Ula, której słowa w 100% zasługują na pełne uznanie i poparcie. 1. Krytyka powierzchowności i masowego zgiełku Jak celnie zauważa babcia Ula, wielkie pielgrzymki do takich miejsc jak Częstochowa czy Licheń bywają często traktowane bezrefleksyjnie, przez co stają się wręcz „totalną głupotą”. Zadajmy sobie pytanie: po co wydawać ogromne sumy pieniędzy na dalekie podróże, skoro zamiast duchowego odrodzenia spotykamy tam wszechobecne tłumy, hałas i zupełny brak spokoju? Prawdziwa modlitwa potrzebuje przestrzeni wewnętrznej, a zgiełk wielkich zgromadzeń masowych często zagłusza cichy głos Boga w ludzkim sercu. 2. Piękno i wystarczalność Kościoła Parafialnego Babcia Ula wskazuje nam jedyną słuszną i głęboko zakorzenioną drogę: „Lepiej pojechać do kościoła w swojej parafii”. Dlaczego? Ponieważ to właśnie tam czeka na nas prawdziwa, nienaruszona komercją przestrzeń świętości. Jak poucza nas ta mądra kobieta, w kościele parafialnym „jest cisza, skupienie, prawdziwa wiara”. Nie musimy pokonywać setek kilometrów, narażać się na zmęczenie i tracić zasobów materialnych, żeby oddać cześć Stwórcy i powierzyć Mu nasze intencje. Bóg nie czeka na nas na końcu dalekiej trasy – On jest obecny w tabernakulum tuż obok nas, w naszej lokalnej wspólnocie. „Wystarczy wasz kościół parafialny i tyle” – te słowa stanowią potężny fundament zdrowego, dojrzałego katolicyzmu.  3. Misja odnowy duchowej w codzienności Misyjny wymiar tej nauki jest jasny: zamiast szukać emocji i widowiskowości w dalekich wojażach religijnych, powinniśmy odkryć na nowo skarb, jaki mamy na wyciągnięcie ręki. Prawdziwa misja chrześcijańska zaczyna się w naszej parafii. To tam budujemy żywą wspólnotę, tam karmimy się Słowem Bożym w ciszy i adoracji, tam też dajemy świadectwo autentycznej wiary sąsiadom i bliskim. Niech mądrość babci Uli będzie dla nas drogowskazem do głębszego, bardziej refleksyjnego i wolnego od próżnego blichtru życia duchowego. Amen.
    • katrcheta
      Szczęść Boże Kilka lat mnie już nie było ale postanowiłem wrócić do tego żeby uczyć od nowa religii. katecheza misyjna uciążliwa alergia i brak pobytu w kościele kilka lat. kiedyś dawniej moje dziadki miały siwy telewizor i namawiali mnie do tego bym oglądał mszę świętą w telewizorze ja jednak oglądałem w telefonie było to często zimą kiedy moje dziadki też nie mogły być w kościele były to trudne lata, później przekonałem się do telewizora i oglądałem mszę świętą o godzinie siódmej rano była to msza święta w kościele miłosierdzia Bożego w łagiewnikach był organistą pokazywany tak często że znałem go ponieważ cały czas tą mszę świętą oglądałem rodzice też mnie namawiali do oglądania w telewizji nawet mój brat były to ciężkie lata. było kiedyś święto Wniebowzięcia najświętszej Maryi Panny wtedy ja oglądałem mszę świętą w telewizorze u dziadków później zrobiłem dobie dożynki domowe czułem się jakbym był w zakładzie karnym. wszędzie nuda wszędzie ciężko ale wtedy to mi dało cenną lekcję to cierpienie nauczyło mnie że nie ma potrzeby jeździć do dużych kościołów że to głupota i niepotrzebny wydatek bo wam się wydaje że to jest inwestowanie czasu w dobre rzeczy a ja wam wszelkich pielgrzymek odradzam bo w każdej chwili możecie wylądować w szpitalu lepiej wykorzystać ten czas na rozrywkę bo życie jest zbyt krótkie by je marnować na niepotrzebne do niczego pielgrzymki. ksiądz który mówił o śmierci nawet się nie spodziewał że zostanie przygnieciony krzyżem. trzeba korzystać ze szczęścia i rozrywek bo czasami na szczęście może być za późno.   
    • Gość w kość
    • Gość w kość
      Ok, domyślam się, i wierzę bez zadawania jakichkolwiek dodatkowych pytań,
    • Gość w kość
      ... a kto nie ma, ten nie ma...   sama prawda, idziesz w dobrym kierunku😉
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...