Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


la primavera

Całkiem niezły film kiedyś tam obejrzany to...

Polecane posty

Vitalinka
25 minut temu, la primavera napisał:

Uwierz mi- nie chcesz wiedzieć. 

Ja chcę i Wam zrelacjonuję🤗

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Vitalinka
28 minut temu, la primavera napisał:

Psy śpiące na jednym łóżku  z właścicielami,

hmm...przecież to esencja posiadania psa...

Ponoć właściciele dzielą się na tych, którzy śpią z psami i tych, którzy się do tego nie przyznają...

No ok, może jakaś garstka normalnych ludzi prowadzi psa prawidłowo...😄

Dlatego ja nigdy nie wezmę psa agresywnego, ani dużego...chyba, że będzie to labrador, bo nie mam charakteru by jakiegokolwiek takiego Fiśka-Piśka wyrzucić z łóżka🙂 Niech będzie ciułałek - dla mnie w sam raz🙂

 

Przy okazji, wypadałoby wspomnieć o jakimś filmie o psie...

To ja może, wspomnę o wszystkich jakie powstały : NIE OGLĄDAJCIE TEGO! Tam zawsze jest scena, która łamie serce! Nieodwracalnie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Napisano (edytowany)

Polecić wam film o miłości krótkometrażowy? 😅🤣

Ps

Jak ładnie poprosicie to nawet linka wyślę🤣

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,  Dzikość " to miniserial, który można obejrzeć tylko dla krajobrazów, gdyż akcja toczy się na rozległych terenach parku. Góry,wodospady, potoki, las, mech, zwierzęta wszystko to i tylko to jest bardzo ładne. Poza tym kiepski. Strach po parkach chodzić,  trup ściele się tam jak w Ojcu Mateuszu. Kojoty, postrzelenia,  sępy, uduszenia,narkotyki,  przemyt, kłusownictwo, jakieś stare i niezabezpieczone kopalnie...brrr

Myślę, że ten serial to byłby fajny podkład by coś o życiu w takiej dziczy opowiedzieć. Tymczasem jedyne czego się dowiedziałam,  to, że sępy nie krążą nad padliną i że pasące sie łanie nie spłoszą sie od człowieka na koniu ale od idącego na nogach już tak. Nie wiem czy tak jest, pasowałoby, że to była prawda bo tylko takie dwie  ciekawostki wyłowiłam z tej marnej opowieści. 

Pierwszy odcinek był interesujący ale im dalej tym gorzej. Scenariusz  nabity traumami, chyba nie ma tam nikogo, kto by nie nosił w sobie jakiejś  tragedii dużego  kalibru. Zgrane po tysiąc razy wątki wzbudzają  zażenowanie, a nawarstwianie się kolejnych historii wokół głównej  sprawy wygląda, jakby  serial startował w konkursie na ilość, jakość niestety porzucając juz na samym początku. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 24.08.2025 o 18:08, KapitanJackSparrow napisał:

Polecić wam film o miłości krótkometrażowy? 😅🤣

Ps

Jak ładnie poprosicie to nawet linka wyślę🤣

"Krótki film o miłości"...?

 

myślę, że to pozycja,

która na pewno została zaliczona przez bywalców tego tematu🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Moja szczęśliwa rodzina " gruziński film

 Gówna bohaterka  Manana, mieszka  razem z mężem, doroslymi dziećmi, zięciem i rodzicami. Czyli wszyscy na kupie. I pewnego dnia informuje cale to towarzystwo,  że wynajęła mieszkanie i wyprowadza się. Wszyscy chcą się dowiedzieć  dlaczego, co się stało, przez kogo i co zrobić,  by została.  Dalsza rodzina również jest zaangażowana  w te sytuację. Być moze to taka kultura, gdzie rodzina ma tyle do powodzenia, że to wspólne życie obejmuje aż tylu ludzi, że tak wielu ma dostęp do  spraw osobistych. Może dla nich to normalne, my mamy dość  takiego towarzystwa już po chwili 🙃 

Film fajnie się ogląda,  ciekawie zrobiony- hałas rodzinnych głosów zestawiony z ciszą padającego deszczu , a mądrość i wiedza nauczycielki z przekazem od uczennicy,  którą sadza  na swoim krześle  i przyswaja  jej spojrzenie  na życie. 

I wtedy, gdy wszystko tak dobrze się ogląda, nadchodzi koniec filmu, który zostawia  takie niedopowiedzenie, że ja go w ogóle nie zrozumiałam. Zatem film ładny,  ale  jak się skończył - nie mam pojęcia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
20 godzin temu, la primavera napisał:

,,Moja szczęśliwa rodzina " gruziński film

 Gówna bohaterka  Manana, mieszka  razem z mężem, doroslymi dziećmi, zięciem i rodzicami. Czyli wszyscy na kupie. I pewnego dnia informuje cale to towarzystwo,  że wynajęła mieszkanie i wyprowadza się. Wszyscy chcą się dowiedzieć  dlaczego, co się stało, przez kogo i co zrobić,  by została.  Dalsza rodzina również jest zaangażowana  w te sytuację. Być moze to taka kultura, gdzie rodzina ma tyle do powodzenia, że to wspólne życie obejmuje aż tylu ludzi, że tak wielu ma dostęp do  spraw osobistych. Może dla nich to normalne, my mamy dość  takiego towarzystwa już po chwili 🙃 

Film fajnie się ogląda,  ciekawie zrobiony- hałas rodzinnych głosów zestawiony z ciszą padającego deszczu , a mądrość i wiedza nauczycielki z przekazem od uczennicy,  którą sadza  na swoim krześle  i przyswaja  jej spojrzenie  na życie. 

I wtedy, gdy wszystko tak dobrze się ogląda, nadchodzi koniec filmu, który zostawia  takie niedopowiedzenie, że ja go w ogóle nie zrozumiałam. Zatem film ładny,  ale  jak się skończył - nie mam pojęcia. 

Zobaczyłam. Mnie film męczył. Główna bohaterka choć bardzo miło się na nią patrzyło miała ciągle taka sama umęczona minę, nawet jak była w tym swoim upragnionym mieszkanku.  Rozumiem scenariusz i to wszystko jak miała czas by robić co chce: jeść tort zamiast obiadu, delektować się ciszą....i w sumie nie wiem co...bo wszystko inne mogła zrobić w domu np. posadzić pomidorki,ale miała taką umęczona minę ciągle...

Pięknie śpiewali w tym filmie, pięknie. Końcówka zrozumiała. W końcu będą mieli spokój i ciszę, by o wszystkim porozmawiać, wszystko wyjaśnić. Tego im brakowało. Intymności. Bycia sam na sam tylko we dwoje. A jak to potoczy się dalej? Cóż zależy od ludzi, zakończenie jest otwarte, jak w życiu.. ważne że mają czas tylko dla siebie bo jakkolwiek to się skończy skończy się dzięki ich decyzji. Myslę,że o to chodziło w zakończeniu. Że czasem coś się dzieje niekoniecznie dzięki decyzji ludzi i być może w innych warunkach potoczyłoby się zupełnie inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 minuty temu, Monika napisał:

Zobaczyłam. Mnie film męczył. Główna bohaterka choć bardzo miło się na nią patrzyło miała ciągle taka sama umęczona minę, nawet jak była w tym swoim upragnionym mieszkanku.  Rozumiem scenariusz i to wszystko jak miała czas by robić co chce: jeść tort zamiast obiadu, delektować się ciszą....i w sumie nie wiem co...bo wszystko inne mogła zrobić w domu np. posadzić pomidorki,ale miała taką umęczona minę ciągle...

Pięknie śpiewali w tym filmie, pięknie. Końcówka zrozumiała. W końcu będą mieli spokój i ciszę, by o wszystkim porozmawiać, wszystko wyjaśnić. Tego im brakowało. Intymności. Bycia sam na sam tylko we dwoje. A jak to potoczy się dalej? Cóż zależy od ludzi, zakończenie jest otwarte, jak w życiu.. ważne że mają czas tylko dla siebie bo jakkolwiek to się skończy skończy się dzięki ich decyzji. Myslę,że o to chodziło w zakończeniu. Że czasem coś się dzieje niekoniecznie dzięki decyzji ludzi i być może w innych warunkach potoczyłoby się zupełnie inaczej.

Czyli mieszkanie wynajęła intuicyjnie, bo o zdradzie męża nawet nie wiedziała. Podobało mi się, że nie wtrącam się w życie córki jak jej matka w jej. Myślę,że film był trochę źle zagrany,w sensie źli aktorzy słabi, bo rozumiem zamysł,ale go nie czuję... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Według mnie film zagrany był  bardzo dobrze. 

 

Twoje rozumowanie  zakończenia do mnie nie przemawia. Manana nie wyprowadziła się  bo miała dość męża.  Ona wyprowadziła się od nich wszystkich  bo tak po prostu chciała. To, że wpuściła go do domu,  coś ugotowała, a on zawiesił jej półki nie świadczy o tym,  że chce by tu z nią mieszkał.  

 

To, jak bardzo miała dość życia,  w którym wszystko jest komentowane i dyrygowane  przez innych  świadczy to, gdzie mąż  zawiesił jej te półki. Być moze jego pomysł był lepszy,  ale chodziło o to, żeby było nawet gorzej ale po jej myśli, a na przekór jego.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
20 minut temu, la primavera napisał:

Według mnie film zagrany był  bardzo dobrze. 

 

Twoje rozumowanie  zakończenia do mnie nie przemawia. Manana nie wyprowadziła się  bo miała dość męża.  Ona wyprowadziła się od nich wszystkich  bo tak po prostu chciała. To, że wpuściła go do domu,  coś ugotowała, a on zawiesił jej półki nie świadczy o tym,  że chce by tu z nią mieszkał.  

 

To, jak bardzo miała dość życia,  w którym wszystko jest komentowane i dyrygowane  przez innych  świadczy to, gdzie mąż  zawiesił jej te półki. Być moze jego pomysł był lepszy,  ale chodziło o to, żeby było nawet gorzej ale po jej myśli, a na przekór jego.

 

 

Ależ oczywiście, że nie świadczy o tym, że razem zamieszkają.... Ta końcówka to moment, w którym w końcu są sam na sam, bez tego zgiełku, harmideru, tych komentarzy jej matki. On wchodzi do pokoju ona odwraca się w jego stronę i film się urywa... I jak sama widzisz Ty piszesz inne zakończenie, ja inne...a tak naprawdę będzie takie ICH bez nas widzów.podgladaczy. Nawet nas wyproszono z pokoju, by w końcu mogli być sami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika

Primavera, czy Ciebie tez denerwował ten kwiatek na lodówce?🙂 Zwróciłaś uwagę?😉 Spróbuję obejrzeć dziś ten film o kozi, bo ostatnio nie mogłam, bo mi nie wczytywało...jakby na złość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Jednak wolałabym, by koniec był konkretniejszy. Dobry film zasługuje na dobry koniec. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Astafakasta
6 godzin temu, Monika napisał:

Primavera, czy Ciebie tez denerwował ten kwiatek na lodówce?🙂 Zwróciłaś uwagę?😉 Spróbuję obejrzeć dziś ten film o kozi, bo ostatnio nie mogłam, bo mi nie wczytywało...jakby na złość.

Masz bardzo ładny styl pisania, od razu widać o co Ci chodzi w tym co piszesz, nie trzeba się długo zastanawiać, ani też wgryzać w tekst... Twoje słowa płyną chyba prosto z serducha.

 

Przepraszam, ale musiałem to dodać 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...