Skocz do zawartości


alan

Szczepionka na Covid już jest

Polecane posty

Arkina
11 minut temu, alan napisał:

Wkurzający jestem. hehe

Bywam, ale mało. Ogólnie zaglądam na chwilę z doskoku. Mam coś ważniejszego do zrobienia w życiu ;)

Każdy robi to co chce i mu się podoba. 

Nie ty tylko Twoja postawa w tych tematach jest wkurzająca jak dla mnie. 

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


aliada
27 minut temu, alan napisał:

Wkurzający jestem. hehe

Częściej śmieszny, jak każdy foliarz. Jeśli to dotyczy chemtrailsów, to spoko, ale szczepienia to kwestia zdrowia nas wszystkich, więc trudno nie reagować.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Powiedzmy sobie szczerze. Ludzie się boją, bo korporacje nie śpią i cały czas kombinują jak tu by zarobić.

Dlatego nikt nie ma pewności, co jest w tych szczepionkach. Ten kto się szczepił, to wie co jest napisane w ulotce, którą

się dostaje przy szczepieniu. Wyraźnie jest wspomniane, że szczepionka jest warunkowa. A więc będą patrzyli na objawy

ludzi i jak liczba będzie ogromna, tych z objawami ubocznymi, to szczepionkę wycofają ale jaka to musi być liczba?

tego nikt nie wie ale jest mnóstwo przypadków z objawami poszczepiennymi, jak też przypadków śmiertelnych.

Tak, rozumiem że ofiary, to zazwyczaj Ci, co mieli choroby współistniejące ale nie zmienia to faktu, że MUSI umrzeć

wielu, aby mieli pewność co do skuteczności lub nieskuteczności szczepienia.

Opinii jest tyle, ilu ludzi na świecie i najlepszym wyjściem jest, obserwowanie wszystkiego we własnym otoczeniu

bez porównywania czegokolwiek z kimkolwiek, bo każdy jest indywidualnością i co jednemu zaszkodzi, drugiemu

może życie uratować. Nie popadajmy w paranoję ale też nie bagatelizujmy i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
51 minut temu, Arkina napisał:

Każdy robi to co chce i mu się podoba. 

Nie ty tylko Twoja postawa w tych tematach jest wkurzająca jak dla mnie.

Takie jest życie. Nie jestem tu po to, by cię uszczęśliwiać. Stawiam na fakty i taką mam postawę. Nuży mnie czyjeś dyletanctwo, czy brak krytycyzmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, alan napisał:

Takie jest życie. Nie jestem tu po to, by cię uszczęśliwiać. Stawiam na fakty i taką mam postawę. Nuży mnie czyjeś dyletanctwo, czy brak krytycyzmu.

Tylko ze twój krytycyzm to krytykanctwo wszystkiego i tu jest problem. 

Raczej obiektywizm ci szwankuje i przede wszystkim każdy ma prawo do swojej opini i to że nie zjadł swoich zębów na temacie nie znaczy że nic nie wie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
53 minuty temu, aliada napisał:

Częściej śmieszny, jak każdy foliarz. Jeśli to dotyczy chemtrailsów, to spoko, ale szczepienia to kwestia zdrowia nas wszystkich, więc trudno nie reagować.

śmieszą mnie kowidianie, dla których jedynym celem jest wszczepić ludzką populację. Niezależnie, czy ktoś chce czy nie. Śmieszy mnie cząstkowe podejście do testów, gdzie na około 300 wirusów grypy i grypopodobnych robi się test na jeden. Dodatkowo w sposób mało wiarygodny i na tej podstawie narzuca innym w sposób bezprawny ograniczenia i zakazy. Śmieszy mnie walka z wirusem, który nigdy nie zniknie. Walka, której ofiarami są bezbronni i samotni ludzie.

Walka skażana na porażkę co udowodniły kraje, które nie walczyły z wirusem.

Jedynym waszym argumentem jest to że inni robią to samo. Co raz, że nie jest prawdą, a dwa nawet jak by tak było to nikogo niezwalania z myślenia i dostosowania działań do naszych realiów.

10 minut temu, Arkina napisał:

 przede wszystkim każdy ma prawo do swojej opini

to dlaczego odbierasz mi to prawo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 minut temu, alan napisał:

to dlaczego odbierasz mi to prawo

A gdzie ci odebrałam? I nie odwracaj kota ogonem ?

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
44 minuty temu, hogan napisał:

Powiedzmy sobie szczerze. Ludzie się boją, bo korporacje nie śpią i cały czas kombinują jak tu by zarobić.

Dlatego nikt nie ma pewności, co jest w tych szczepionkach. Ten kto się szczepił, to wie co jest napisane w ulotce, którą

się dostaje przy szczepieniu. Wyraźnie jest wspomniane, że szczepionka jest warunkowa. A więc będą patrzyli na objawy

ludzi i jak liczba będzie ogromna, tych z objawami ubocznymi, to szczepionkę wycofają ale jaka to musi być liczba?

tego nikt nie wie ale jest mnóstwo przypadków z objawami poszczepiennymi, jak też przypadków śmiertelnych.

Tak, rozumiem że ofiary, to zazwyczaj Ci, co mieli choroby współistniejące ale nie zmienia to faktu, że MUSI umrzeć

wielu, aby mieli pewność co do skuteczności lub nieskuteczności szczepienia.

Opinii jest tyle, ilu ludzi na świecie i najlepszym wyjściem jest, obserwowanie wszystkiego we własnym otoczeniu

bez porównywania czegokolwiek z kimkolwiek, bo każdy jest indywidualnością i co jednemu zaszkodzi, drugiemu

może życie uratować. Nie popadajmy w paranoję ale też nie bagatelizujmy i tyle.

największe doświadczenie ma oczywiście Izrael, który wyszczepił bardzo dużą populację przy czym używał tylko jednej szczepionki - Pfizera. Doświadczenia ich są dobre i ilość powikłań niewielka - na podstawie tego ustalili, że korzyść znacząco przewyższa ryzyko i szczepią dalej. Co do innych szczepionek tak dużego materiału badawczego nie ma ale przecież pozostałe szczepionki robione są metodą tradycyjną - czyli białko wirusa na wektorze (no poza Moderną jeszcze, która jest podobna do Pfizera). Rzeczywiście jest tak, że poglądy i doświadczenia się zmieniają. Całkowicie nowe szczepionki, które budziły wątpliwości dziś uważane są za całkowicie bezpieczne a wobec tych, które jeszcze niedawno były traktowane jako bezpieczniejsze , ponieważ wykonywane były metodą tradycyjną - np. AstraZeneka dziś są wątpliwości. Generalnie prawie każda szczepionka oparta na białku kolca jest bezpieczna natomiast  niebezpieczne są szczepionki robione najbardziej tradycyjnymi metodami składające się z całego wirusa czyli chińskie. To że cały koronawirus wprowadzony jako szczepionka może być niebezpieczny zauważono już dużo wcześniej przy próbie opracowania szczepionek na sars-cov-1. Dlatego od samego początku przy pracach nad szczepionkami na sars-cov-2 większość zespołów badawczych od samego początku pracowało nad szczepionkami zawierającymi tylko i wyłącznie białko kolca wirusa. Oczywiście niestety w sytuacji gdy to białko na wskutek mutacji w natywnych wirusach się zmieni trzeba będzie zmieniać szczepionkę bo "stara" może nie być skuteczna na nowe mutacje wirusa. Podobnie jest oczywiście z koniecznością zmian szczepionek na grypę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
18 minut temu, Arkina napisał:

A gdzie ci odebrałam? I nie odwracaj kota ogonem ?

 

Mój krytycyzm jest moją opinią, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
8 minut temu, alan napisał:

Mój krytycyzm jest moją opinią, prawda?

to znaczy mam wrażenie, że nie odróżniasz krytycyzmu od krytykanctwa. Krytycyzm to cecha ludzi rozsądnych i dojrzałych. W tej dyskusji są takie osoby i akurat ich argumenty są rozsądne i mogą pozwalać na ciekawą a przede wszystkim twórczą dyskusję, ponieważ bezkrytycyzm to też wada. Niestety - nie wiem dlaczego - ale Ty uprawiasz krytykanctwo, które ma swoje korzenie w negowaniu wiedzy i postępu wynikającego najczęściej albo z braku wiedzy albo próby manipulacji i bezkrytycznej wiary w spiskową teorię dziejów. Nie wiem, co jest źródłem takich Twoich postaw - może charakter, może lęki może zwykłe dyletanctwo  może poczucie niższości - nie w tym rzecz aby to dokładnie analizować - a może masz w tym jakiś interes ale niestety tak to jest, że upierasz się przy tezach nie mających żadnego odzwierciedlenia w postępie w dziedzinie biologii molekularnej czy biologii w ogóle. Przytaczasz też oczywiście argumenty tzw. autorytetów ale zapominasz, że krytykanctwo uprawiają także osoby z tytułami naukowymi 

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, alan napisał:

Mój krytycyzm jest moją opinią, prawda?

Wg mojej opini to krytykanctwo bo widzisz tylko jedna stronę medalu ale to prawda możesz ją mieć i nikt tego nie podważa. Myślę że ty najlepiej byś się czuł z osobami podobnie myślącymi ja lubię dyskutować z osobami bardziej elastycznymi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 13.03.2021 o 07:51, ddt60 napisał:

kończę tą dyskusję,

ty jesteś facet, czy popierdółka

1 minutę temu, Arkina napisał:

Wg mojej opini to krytykanctwo bo widzisz tylko jedna stronę medalu ale to prawda możesz ją mieć i nikt tego nie podważa. Myślę że ty najlepiej byś się czuł z osobami podobnie myślącymi ja lubię dyskutować z osobami bardziej elastycznymi. 

Mam nadzieję, że teraz będę mniej wkurzający skoro oddałaś mi prawo do własnych opinii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
1 minutę temu, alan napisał:

ty jesteś facet, czy popierdółka

skoro są osoby (poza Tobą) , które dyskutują sensownie to dyskusja może jeszcze trwać ale masz rację z Tobą tą dyskusję kończę bo dla mnie nie jest ona twórcza. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 minut temu, alan napisał:

ty jesteś facet, czy popierdółka

Mam nadzieję, że teraz będę mniej wkurzający skoro oddałaś mi prawo do własnych opinii.

Ty też napisałeś że przeciwstawne komentarze na Ciebie działają w określony sposób więc wiesz analogicznie ty też odbierasz komuś prawo do własnej opini idąc Twoim tokiem myślenia. 

Generalnie w mojej głowie dominuje obraz że raczej z Toba się nie dogadam na żadnym polu. 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
2 minuty temu, Arkina napisał:

Ty też napisałeś że przeciwstawne komentarze na Ciebie działają w określony sposób więc wiesz analogicznie ty też odbierasz komuś prawo do własnej opini idąc Twoim tokiem myślenia. 

Napisałem,  że mnie nuży. To nie odbiera prawa do czyichś opinii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, alan napisał:

Napisałem,  że mnie nuży. To nie odbiera prawa do czyichś opinii.

Napisałeś wiele innych słów też ale nie drazmy już tego bo i tak się nie dogadamy. Miłego dnia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
35 minut temu, ddt60 napisał:

największe doświadczenie ma oczywiście Izrael, który wyszczepił bardzo dużą populację przy czym używał tylko jednej szczepionki - Pfizera. Doświadczenia ich są dobre i ilość powikłań niewielka - na podstawie tego ustalili, że korzyść znacząco przewyższa ryzyko i szczepią dalej. Co do innych szczepionek tak dużego materiału badawczego nie ma ale przecież pozostałe szczepionki robione są metodą tradycyjną - czyli białko wirusa na wektorze (no poza Moderną jeszcze, która jest podobna do Pfizera). Rzeczywiście jest tak, że poglądy i doświadczenia się zmieniają. Całkowicie nowe szczepionki, które budziły wątpliwości dziś uważane są za całkowicie bezpieczne a wobec tych, które jeszcze niedawno były traktowane jako bezpieczniejsze , ponieważ wykonywane były metodą tradycyjną - np. AstraZeneka dziś są wątpliwości. Generalnie prawie każda szczepionka oparta na białku kolca jest bezpieczna natomiast  niebezpieczne są szczepionki robione najbardziej tradycyjnymi metodami składające się z całego wirusa czyli chińskie. To że cały koronawirus wprowadzony jako szczepionka może być niebezpieczny zauważono już dużo wcześniej przy próbie opracowania szczepionek na sars-cov-1. Dlatego od samego początku przy pracach nad szczepionkami na sars-cov-2 większość zespołów badawczych od samego początku pracowało nad szczepionkami zawierającymi tylko i wyłącznie białko kolca wirusa. Oczywiście niestety w sytuacji gdy to białko na wskutek mutacji w natywnych wirusach się zmieni trzeba będzie zmieniać szczepionkę bo "stara" może nie być skuteczna na nowe mutacje wirusa. Podobnie jest oczywiście z koniecznością zmian szczepionek na grypę. 

No ale to jest znów coś przeciwnego, do tego co napisałam. Nie oceniajmy jakie szczepionki są dobre a jakie złe, bo tak się nie da.

Nadal jest ta sama zasada, że co jednemu pomoże, to drugiemu zaszkodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
2 godziny temu, hogan napisał:

No ale to jest znów coś przeciwnego, do tego co napisałam. Nie oceniajmy jakie szczepionki są dobre a jakie złe, bo tak się nie da.

Nadal jest ta sama zasada, że co jednemu pomoże, to drugiemu zaszkodzi.

Izrael dopiero niedawno przejrzał i połapał się , o co chodzi w tych szczepionkach. Stało się tak kiedy ten tak doświadczony kraj przez ostatnią wojnę pojął w lot dlaczego rząd polski wolał niedawno wykupić kilka mln chińskich szczepionek niż stosować szczepionki niemieckiego pupilka - Pfizera.

W Knesecie zawrzało, jednak do tej sytuacji doszło raczej świadomie, bo frakcji tam walczących o władzę jest kilka.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator


Ciekawe co na poniższą informację powie medyczny mądrala @ddt60 - który twierdzi, iż ludzkie białko krzepnięcia krwi - glikoproteina S - jest czymś innym, niż białko glikoproteiny S będące kolcem koronawirusa SARS-CoV-2. Bo przecież według niego - "Białko S nie jest ludzkim białkiem - jest białkiem wirusa i koniec kropka." To skoro szczepionki mają za zadanie wprowadzić owe białko glikoproteinę S (kolc wirusa) do organizmu, by wytworzyć odporność, to dlaczego ludzie po niej mają zakrzepy krwi i umierają?! Przypadek? Nie sądzę.


https://wiadomosci.wp.pl/kobieta-zmarla-po-szczepionce-astrazeneca-ciezki-przypadek-zakrzepow-krwi-6618445380934240a

Cytat

 

Kobieta w Norwegii zmarła po szczepionce AstraZeneca. "Ciężki przypadek zakrzepów krwi"

 

Kobieta poniżej 50. roku życia zmarła po szczepieniu preparatem AstraZeneca. Wystąpiła u niej ciężka reakcja organizmu w postaci zakrzepów krwi. O jej śmierci poinformowała Norweska Agencja Leków.
Stosowanie szczepionki wstrzymano w Holandii, Niemczech, Francji, we Włoszech, Danii i Tajlandii. Wcześniej na ten krok zdecydowała się także Norwegia.

Decyzje te powiązane są z możliwymi skutkami ubocznymi tego preparatu. U niektórych zaszczepionych obserwowano zakrzepy krwi, krwawienia lub niski poziom płytek krwi.

- Zmarła kobieta, w wieku poniżej 50 lat, pracownik służby zdrowia, u której wystąpił ciężki przypadek zakrzepów krwi po przyjęciu szczepionki AstraZeneca - przekazano na poniedziałkowej konferencji prasowej.

Zakrzepy krwi pojawiły się także u dwóch innych medyków, którzy obecnie hospitalizowani są w Oslo.

- Dokładnie przyjrzymy się raportom o zakrzepach krwi występujących po przyjęciu szczepionki. Prosimy, aby pracownicy służby zdrowia szybko zgłaszali takie przypadki – zapowiedział dyrektor Norweskiej Agencji Leków, Steinar Madsen.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
23 minuty temu, contemplator napisał:

Ciekawe co na poniższą informację powie medyczny mądrala @ddt60

 

wyczuwam nutkę satysfakcji,

jak to ludziom czasem mało do szczęścia potrzeba?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
24 minuty temu, Gość w kość napisał:

 

wyczuwam nutkę satysfakcji,

jak to ludziom czasem mało do szczęścia potrzeba?

 

A ten Gość dawno nie oberwał w Kość :D
Widzisz, jak to niektórzy cieszą się z małych rzeczy? Chociaż jak teraz czytam toć to chyba poważna sprawa? Ja się nie znam, ja urobiony jestem.

@ddt60 "mądralo" ktoś coś tutaj od Cię chce. Ten nad tym, co w Kość oberwał :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
26 minut temu, Gość w kość napisał:

 

wyczuwam nutkę satysfakcji,

jak to ludziom czasem mało do szczęścia potrzeba?

 

powiedziałem, że nic nie powiem, więc nie mówię. Szczepienia nie są obowiązkowe. Ponieważ jest mało szczepionek to faktycznie wasza postawa poprawi dostępność do szczepień tym, którzy będą chcieli zadbać o własne zdrowie . Mój ojciec - 80 lat już zaszczepiony bez powikłań

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
2 minuty temu, ddt60 napisał:

powiedziałem, że nic nie powiem, więc nie mówię. Szczepienia nie są obowiązkowe. Ponieważ jest mało szczepionek to faktycznie wasza postawa poprawi dostępność do szczepień tym, którzy będą chcieli zadbać o własne zdrowie . Mój ojciec - 80 lat już zaszczepiony bez powikłań

Tamto pokolenie jest silne, pomimo wieku. Młodzi zaszczepieni maja gorączki i złe samopoczucie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

dr Zbigniew Hałat (epidemiolog, b. wiceminister zdrowia)

od 43.20 w programie Warto Rozmawiać 

 

-  "Warunkiem ratowania życia w przypadku wykrycia za pomocą wadliwego testu PCR jest podjęcie wczesnego leczenia choroby przeziębieniowej. Są protokoły już od dawna znane począwszy od Hydrochlorochiny, Amantadyny, Iwermektyny która jest rozdawana w Indiach. Więc mamy odczynienia z bardzo szeroka gamą możliwości wczesnego leczenia. A jeszcze wcześniej stosowania jako profilaktyki przed zarażeniem chorobami przeziębieniowymi wit. D3 na poziomie 4000 jednostek, cynku np. w Zincteralu 45mlg. , wit. C w 1000 mlg. I takie postępowanie profilaktyczne ratuje nas przed rozwinięciem kolejnej fazy choroby, aż do tej ostatniej gdzie jesteśmy wzięci do szpitala, poddani sedacji, poddani inwazyjnej wentylacji i wreszcie wychodzimy w postaci prochów w urnie. Nasi bliscy nie mają do nas dostępu, kiedy nawet pojedziemy do szpitala ze złamana kończyną, i tam czekając na wynik okaże się, że mamy wynik dodatni własnie tego testu PCR powyżej 45 czy 40 cykli denaturacyjnych, który jest bezwartościowy. I wtedy możemy się zarazić na miejscu. Możemy w rożnej interpretacji tego testu być zamęczeni pod respiratorem. I też stracić życie zupełnie przypadkowo tylko dla tego bo taki jest nieludzki system w naszym kraju.

Proponuję się głęboko zastanowić nad strategią postępowania w przypadku wykrycia bądź niewykrycia testem PCR zakażenia. Wirusolodzy powinni nas poinformować jak wygląda izolacja wirusa SarsCow2 w naszym kraju. Ile laboratoriów wyizolowało wirusa na hodowlach tkankowych?, jakie jest porównanie tych badań z innymi krajami? Jakie też są dociekania naukowców dotyczące badań, które zostały opublikowane w liczących się czasopismach. Poproszę o takie informację. "

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
3 minuty temu, alan napisał:

dr Zbigniew Hałat (epidemiolog, b. wiceminister zdrowia)

od 43.20 w programie Warto Rozmawiać 

 

- 

 

 

ekspert Radia Maryja - człowiek Tadeusza Rydzyka .... co za ekspert !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 661
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinks
      Popatrz na swoje Kochanie. Też masz wąskie🙂  Poza tym pisałaś trzy lata temu, że musisz znać kogoś trzy lata na forum, żeby go zaprosić, a ja pisałam, że trzeba dodać jeszcze moje trzy🙂 No i jesteśmy umówione na starość by zabijać (z litości) nieożenionych Panów... Arszenikiem.  Pamiętasz?😄
    • Pieprzna
      Nie zapraszam nikogo przed remontem. A że malarz coś zwleka z przybyciem, to...lepiej daj zdjęcie 😅
    • Miły gość
      Toner 
    • Natka
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...